Polska

Grzegorz Schetyna w “Graffiti”: w wystąpieniu Grodzkiego nie ma słów nieprawdy

ru3w4pighequx4h115j133extk8fzqwh.jpg


Były przewodniczący PO ocenił w programie “Graffiti”, że wizyta prezydenta USA Joe Bidena była konkretna. – Wolałbym budować całą politykę tych relacji transatlantyckich na tej podstawie, a nie doszukiwać się, że ktoś mógł powiedzieć więcej, albo czegoś nie powiedział – stwierdził. Dodał, że “jest przekonany, że zdanie o odsunięciu Władimira Putina od władzy nie było przypadkowe”.

 

ZOBACZ: CNN: przemówienie Joe Bidena w Warszawie najważniejszym wystąpieniem jego prezydentury

 

– Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy – powiedział Biden o Putinie. To zdanie jest szeroko komentowane na całym świecie. Grzegorz Schetyna zapytany, czy to była oferta, groźba, czy gafa dyplomatyczna, odpowiedział, że “Jestem przekonany, że zdanie o odsunięciu Władimira Putina od władzy nie było przypadkowe, że nie wyrwało się prezydentowi Bidenowi”.

 

– To jest bardzo twardy adres także do społeczeństwa rosyjskiego, do tego, żeby pokazać jak wielkim problemem dla świata i Rosji jest polityka Putina i sam Putin – dodał. Schetyna ocenił, że to było “emocjonalne, ale budujące cały klimat i nastrój wystąpienia”.

Schetyna: w wystąpieniu Bidena padło dużo konkretów

Grzegorz schetyna stwierdził także, że wystąpienie Bidena w Polsce było bardzo ważne i padło dużo konkretów. – Było ważne także, jeśli chodzi o relacje transatlantyckie między USA, a UE i Rosją – ocenił. Dodał, że to była bardzo jasna deklaracja zaangażowania amrerykańskiego w ten konflikt, gwarancji amerykańskich dla bezpieczeństwa UE a także polski”. – Wolałbym budować całą politykę tych relacji transatlantyckich na tej podstawie, a nie doszukiwać się, że ktoś mógł powiedzieć więcej, albo czegoś nie powiedział – powiedział na antenie Polsat News.

 

– To jest polityka tego największego wymiaru. To także jest wojna, język musi być inny, ale on jest także konkretny. Niektóre zdania i zobowiązania wypowiadane przez Bidena zostały przyjęte w stolicach całego świata. Język był naprawdę bardzo ostry, konkretny, a czasami niespodziewany – uważa polityk PO. – Ta wizyta była potrzebna mobilizowała i budowała jednolitość i solidarność Europy w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę – powiedział.

Wizyta Bidena w Polsce

Polityk Platformy Obywatelskiej zapytany, czy wizyta prezydenta USA w Polsce była symboliczna, czy widzi jakieś konkrety. – Myślę, że po pierwsze to znak z USA, że ta agresja Rosji na Ukrainę jest sprawą bardzo ważną, krytyczną dla dzisiejszej polityki światowej i spotyka się z wielkim zaangażowaniem – powiedział Schetyna.

 

ZOBACZ: Prezydent USA Joe Biden na Stadionie Narodowym. Odwiedził punkt pomocy uchodźcom

 

– To wizyta symboliczna dla tego konfliktu i dla integralnosci NATO i wolnego świata. Cieszę się, że ona się odbyła w Polsce. Były bardzo wyraźne sygnały, że NATO jest jednolite, zmobilizowane, bronimy Ukrainę przed agresją rosyjską, jesteśmy razem i jesteśmy solidarni z wszystkimi krajami, które tworzą sojusz północnoatlatnycki – stwierdził.

Schetyna o słowach Grodzkiego: w wystąpieniu nie ma słów nieprawdy

Senatorowie PiS zapowiedzieli, że złożą wniosek o odwołanie Grodzkiego. Wicemarszałek izby Marek Pęk podkreślił, że ma to związek ze “skandaliczną wypowiedzią” marszałka o “finansowaniu przez Polskę zbrodniczego reżimu Putina”. Chodzi o słowa Grodzkiego z nagrania skierowanego do Rady Najwyższej Ukrainy zamieszczonego w piątek m.in. na Twitterze.

 

– W tym wystąpieniu nie ma słów nieprawdy, natomiast jego przekaz i to, co próbuje się dziś wpisać w tezy tego wystąpienia jest nieprawdziwe – powiedział Schetyna. Dopytywany, czy nieprawdy nie ma w tym, że “marszałek Grodzki mówi m.in., że rząd importuje rosyjski węgiel”, polityk PO odpowiedział, że “może jest pewna nieścisłość, ale węgiel rosyjski wciąż jest sprowadzany do Polski, robią to spółki prywatne, ale przecież odbiorcami są polskie spółki państwowe”.

 

ZOBACZ: Odwołanie Tomasza Grodzkiego. Senatorowie PiS złożą wniosek. Marszałek podtrzymuje swoje słowa

 

– Chodzi o to, że dziś nam jest potrzebny język pokazujący integrację i wspólną politykę w tej kwestii – powiedział były przewodniczący PO, dodając, że “te słowa są dosyć ostrze i ofensywne, a ja jestem zwolennikiem wspólnego budowania przekazu na zewnątrz” – Mówienie o tym, że ta sytuacja, która jest w Polsce, musi być naszą wspólną troską – powiedział polityk PO.

 

Na pytanie, czy marszałek Grodzki powinien stracić stanowisko za tę wypowiedź, Schetyna uznał, że “oczywiście, że nie”. – Ten wniosek nie ma szans na przejście. On jest także próbą rozbicia większości senackiej, która jest dla nas kluczowa, by pilnować procesu legislacyjnego i nie dopuszcząć do prywatyzacji legislacji i polskiego parlamentu – zakończył.

 

Poprzednie odcinki programu dostępne są tutaj.

aml/polsatnews.pl

Czytaj więcej


Source link

Leave a Comment