imalopolska

najnowsze wiadomości

January 1970

Kultura

Sopot. Najdroższe ubezpieczenie OC na Pomorzu. Raport cen polis

1.png


Wbrew zapowiedziom ekspertów podsumowanie roku 2022 pokazało, że ceny OC były niższe niż w 2021 r. Jednak na kierowców czekał zauważalny wzrost w grudniu, który może sugerować nadchodzące zmiany.

Miejsce zamieszkania jest jednym z istotnych aspektów przy wycenie obowiązkowej polisy komunikacyjnej. Wpływa na to m.in. liczba zdarzeń drogowych. Eksperci omnichannelowej agencji Punkta przygotowali raport, w którym wskazują miejsca, gdzie statystycznie zapłacimy najwięcej i najmniej za ubezpieczenie samochodu.

Ile kosztuje OC w miastach wojewódzkich?

W perspektywie rocznej średnia stawka z czterech kwartałów za ubezpieczenie OC wyniosła 538 zł. Co oznacza, że był to wynik niższy o niecałe 7% w porównaniu do 2021 r. Jeżeli jednak przyjrzeć się bliżej danym zamieszczonym w raporcie, zauważymy, że w listopadzie 2022 roku statystyczna cena OC w Polsce wyniosła 535 zł, a w grudniu było to już 546 zł.

Na 16 miast wojewódzkich ujętych w sprawozdaniu tylko w dwóch koszt OC uplasował się poniżej statystycznej wartości. Było to Opole (515 zł) oraz Rzeszów (497 zł), które to leżą w najtańszych wg. raportu województwach – odpowiednio w opolskim i podkarpackim. Blisko średniej krajowej były jeszcze Białystok (536 zł), Kielce (534 zł) oraz Lublin (537 zł).

Od lat utrzymuje się trend, gdzie najdrożej jest w największych aglomeracjach. Najnowszy Raport Roczny Punkta wskazuje, że próg 600 zł za OC przekroczyli kierowcy z Gdańska (699 zł – najdroższe miasto wojewódzkie), Łodzi (631 zł), Poznania (600 zł), Szczecina (633 zł), Warszawy (631 zł) oraz Wrocławia (691 zł).

Droższe ubezpieczenie OC – co to oznacza dla mieszkańców miast powiatowych?

Chociaż w ogólnokrajowym ujęciu ceny OC nie wzrosły to jednak są przypadki, gdzie kierowcy muszą zapłacić więcej. Mowa tu przede wszystkim o mieszkańcach miast powiatowych. Najdroższym miastem w Polsce okazał się Sopot (736 zł) należący wspólnie z Gdańskiem do popularnego wśród turystów Trójmiasta. Kolejny jest podwarszawski Konstancin-Jeziorna (671 zł) i Józefów (665 zł). Co pokazuje kolejny trend rosnących cen w aglomeracjach miejskich.

Źródło informacji: Punkta

 


Source link

Sport

Ruszyło głosowanie w konkursie „Inwestycja z perspektywą”

LOGOTYP_Inwestycja-z-perspektywa.jpg


W środę 1 lutego ruszyło głosowanie internetowe na projekty zgłoszone do konkursu Serwisu Samorządowego PAP „Inwestycja z perspektywą”. Najlepszą samorządową inwestycję współfinansowaną z Funduszy Europejskich wybiorą internauci. Zapraszamy do oddawania głosów!

Głosowanie konkursowe będzie trwało od godz. 10.00 w środę 1 lutego do godz. 16.00 w piątek 10 lutego. Wygrają samorządy, na których opis projektu zagłosuje najwięcej internautów w porównaniu do liczby mieszkańców*. Laureatów konkursu ogłosimy w poniedziałek, 27 lutego, podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP w Warszawie (ul. Bracka 6/8).

Trzy inwestycje z najlepszymi wynikami zostaną nagrodzone statuetką „Inwestycja z perspektywą”, a zdobywcę pierwszego miejsca dodatkowo odwiedzi nasz reporter z kamerą i udokumentuje zwycięskie przedsięwzięcie. Reportaż wideo z tej wizyty zostanie opublikowany na stronach PAP.

Do tegorocznej edycji konkursu zgłoszono 187 projektów zrealizowanych z dofinansowaniem unijnym przez jednostki samorządu terytorialnego ze wszystkich województw. Jak zagłosować? Lista projektów dostępna jest TUTAJ – wystarczy znaleźć ten właściwy i kliknąć! Dopuszczamy wielokrotne głosowanie!

Serwis Samorządowy PAP realizuje konkurs w ramach projektu „Polityka Spójności w regionach” współfinansowanego przez Komisję Europejską. Jego celem jest upowszechnianie informacji o realizowanych przez samorządy inwestycjach współfinansowanych z UE. 

*według stanu na 1 stycznia 2022 roku podanej przez Główny Urząd Statystyczny

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
 


Source link

Zdrowie

Fundusze unijne dla powiatów z północnej Wielkopolski

Czarnkow-UMWW.jpg


Fot. UMWW

Trzy powiaty z północnej Wielkopolski, korzystając z Funduszy Europejskich, przeprowadzą termomodernizacje obiektów użyteczności publicznej oraz doposażą szpitale w sprzęt. Z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020 władze regionu wyasygnowały na te cele 9 mln zł.

Fundusze unijne trafią do Czarnkowa, Obornik oraz Chodzieży. Marszałek Województwa Wielkopolskiego Marek Woźniak, który podpisał umowy z lokalnymi władzami, przypomniał, że termomodernizacja ma do spełnienia dwa zadania. To z jednej strony oszczędność energii, a z drugiej inwestycja w ochronę klimatu, która obecnie jest tematem numer jeden w Unii Europejskiej.

Odnosząc się do kierowania unijnych środków na potrzeby szpitali, Woźniak argumentował, że trzeba spróbować nadrobić zaległości po pandemii.

„To był okres ogromnego zaangażowania kadry, jak i intensywnej eksploatacji sprzętu, stąd pojawił się dodatkowy instrument unijny, by te luki zabezpieczyć. Cieszy mnie fakt, że pieniądze trafią także do szpitali powiatowych, których sytuacja nie jest łatwa, dlatego każdy pieniądz, który poprawi jakość świadczeń, jest w tych placówkach oczekiwany i pożądany” – dodał.

Dzięki instrumentowi REACT-EU, który jest odpowiedzią Komisji Europejskiej na skutki pandemii COVID-19, szpital w Czarnkowie otrzyma ponad 1,7 mln zł dofinansowania, które pozwolą na zakup sprzętu medycznego na oddział anestezjologii i intensywnej terapii oraz oddział pediatryczny. Szpital w Obornikach, dzięki prawie 1,7 mln dotacji, będzie mógł zakupić nowoczesną aparaturę na oddział anestezjologii i intensywnej terapii oraz oddział wewnętrzny, a także sprzęt dla ratownictwa medycznego. Z kolei 1,6 mln trafi do szpitala powiatowego w Chodzieży, który zakupi m.in. stół operacyjny ortopedyczny czy aparat do laseroterapii.

Umowy na termomodernizacje – to 2 mln zł z WRPO 2014-2020 dla budynków Zespół Szkół w Objezierzu i Zespołu Szkół Specjalnych w Kowanówku oraz ponad 1,6 mln zł dla Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Różnowie.

Oborniki już kolejny raz korzystają z Funduszy Europejskich. Właśnie zakończono tam rozbudowę Zespołu Szkół im. T. Kutrzeby, na którą w lipcu 2021 roku powiat obornicki otrzymał 4,2 mln zł unijnego wsparcia w ramach WPRO 2014-2020.

„Dziś zaczyna się nowy rozdział dla szkolnictwa branżowego w powiecie obornickim. To będzie impuls do jeszcze lepszego przygotowania zawodowego przyszłych pracowników” – cieszy się Zofia Kotecka, Starosta Obornicka. 

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP


Source link

Kultura

Eurostat: W 2021 paliwa kopalne stanowiły 70 proc. energii w UE

P033449000701-417772.jpg


W 2021 r. paliwa kopalne stanowiły 70 proc. dostępnej energii brutto w Unii Europejskiej; liderem pod tym względem była Malta (96 proc.), następnie Cypr, Holandia (po 89 proc.) oraz Irlandia i Polska (po 88 proc.) – podał Eurostat.

Udziały większości pozostałych krajów UE wynosiły od 50 do 85 proc.. Tylko Szwecja (32 proc.), Finlandia (38 proc.) i Francja (48 proc.) mogły się pochwalić udziałem paliw kopalnych na poziomie poniżej 50 proc.

W porównaniu z 2020 r. w 2021 r. największy – choć niewielki – spadek udziału paliw kopalnych w dostępnej energii brutto odnotowano w Finlandii (-3 punkty procentowe), Belgii (-3 p.p.), Litwie (-3 p.p.), Portugalii (-2 p.p.) i Danii (-2 p.p.).

Największy wzrost w udziale tych paliw przypada na Bułgarię (+4 p.p.), Estonię (+3 p.p.), Polskę i Słowację (oba +2 p.p.) oraz Hiszpanię (+1 p.p.).

Jak zauważa Eurostat, w ciągu ostatniej dekady wszyscy członkowie UE zaobserwowali spadek udziału paliw kopalnych w dostępnej energii brutto w latach 2010-2021.

Największy spadek nastąpił w Danii (z 81 do 57 proc. czyli o 25 p.p.). Na kolejnych miejscach znalazły się: Estonia (z 91 proc. w 2010 r. do 69 proc. w roku 2021 – 22 p.p.) i Finlandia (z 57 do 38 proc. – 19 pp).

Znaczące spadki w tym zakresie odnotowano także na Łotwie (z 69 do 57 proc. – 12 p. p.), w Luksemburgu (z 90 na 79 proc. – 11 p.p.) i na Litwie (z 75 do 64 proc. – 11 p.p).

Z kolei najmniejsze spadki zaobserwowano w Niemczech (z 81 do 79 proc. – 2 p.p.), w Rumunii (z 75 do 72 proc. – 3 p.p.), na Malcie (ze 100 do 96 proc. nieco powyżej -3 p.p.), na Węgrzech (z 73 do 69 proc. – 4 p.p.) i we Francji (z 52 do 48 proc. – 4 p.p).

Metodologia badania Eurostatu przyjmuje, że dostępna energia brutto oznacza całkowite dostawy energii na terytorium danego kraju. Obejmuje to zarówno transformację energetyczną (w tym wytwarzanie energii elektrycznej z paliw palnych), straty dystrybucyjne i wykorzystanie produktów paliw kopalnych do celów nieenergetycznych (np. w przemyśle chemicznym).

Obejmuje ona również paliwa kopalne wykorzystywane do transportu, w tym paliwo zakupione w kraju, które jest wykorzystywane w innym miejscu (np. lotnictwo międzynarodowe).

Jak wylicza Eurostat, 70 proc. udział paliw kopalnych w dostępnej energii brutto w UE w roku 2021 to poziom taki sam, jak w roku 2020. Spoglądając zaś na minione dziesięciolecia – od roku 1990 czyli pierwszego roku, dla którego dostępne są dane, spadł on o 13 punktów procentowych. Stało się to głównie dzięki wzrostowi energii pozyskiwanej ze źródeł odnawialnych.

Na zastępowanie paliw kopalnych w gospodarce oraz indywidualnym zużyciu ukierunkowany jest w nowej perspektywie finansowej UE program Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 z budżetem ponad 24 mld euro. FEnIKS jest kontynuacją dwóch wcześniejszych programów Infrastruktura i Środowisko 2007-2013 oraz 2014-2020.

Planowane wsparcie skierowane będzie m.in. na realizację projektów w zakresie budowy lub przebudowy instalacji odnawialnych źródeł energii do wytwarzania energii elektrycznej, ciepła oraz wytwarzania paliw alternatywnych z OZE, w tym: biometanu i zielonego wodoru, energii geotermalnej, słonecznej, wiatrowej.

Wspierana będzie też budowa magazynów energii działających na potrzeby danego źródła OZE. Planowane wsparcie – zgodnie z opisem priorytetów Programu FEnIKS – obejmować ma też m.in. budowę przydomowych punktów ładowania dla samochodów elektrycznych, instalacje pomp ciepła oraz systemów zarządzania energią w domach.

FEnIKS ma też pomóc w termomodernizacji budynków oraz w zastąpieniu kotłów na paliwa kopalne instalacjami o niskim poziomie emisji.

Oferta programu skierowana będzie do m.in.: przedsiębiorstw, jednostek samorządu terytorialnego, podmiotów świadczących usługi publiczne w ramach realizacji obowiązków własnych jednostek samorządu terytorialnego, właścicieli budynków mieszkalnych, państwowych jednostek budżetowych i administracji publicznej.

Ponadto program FEnIKS ma odpowiadać na potrzeby: dostawców usług energetycznych, zarządców dróg krajowych i linii kolejowych, służb ratowniczych (ratownictwo techniczne) i odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu, Państwowej Straży Pożarnej, podmiotów zarządzających portami lotniczymi oraz portami morskimi, organizacji pozarządowych, instytucji ochrony zdrowia, instytucji kultury, kościołów i związków wyznaniowych.

Wśród form wsparcia przewidziane są: dotacje, instrumenty finansowe, instrumenty łączące finansowanie zwrotne i dotacyjne.

Działania Programu FEnIKS mają się przyczyniać do celu nadrzędnego Europejskiego Zielonego Ładu, jakim jest osiągnięcie przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r.

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP

 


Source link

Zdrowie

Zainaugurowano nowy unijny program Fundusze Europejskie dla Świętokrzyskiego

wietokrzyskie.jpg


Fot. MFiPR

We wtorek 31 stycznia odbyła się uroczysta inauguracja nowego unijnego programu Fundusze Europejskie dla Świętokrzyskiego 2021-2027. W ciągu najbliższych lat do regionu trafi w sumie 1 mld 456 mln euro. Z tego ponad 1 mld euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz ponad 400 mln euro z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.

„Przekrojowy zakres i różnorodność projektów, które w kolejnych latach będą realizowane z pieniędzy unijnych, pokazuje, jak istotne wsparcie dla całego województwa świętokrzyskiego będzie stanowił nowy program regionalny. Te środki bez wątpienia przyczynią się do dalszego, dynamicznego rozwoju społeczno-gospodarczego tego regionu Polski. Będą stanowiły też kontynuację przedsięwzięć, które udało się tam do tej pory zrealizować ze środków unijnych w perspektywie finansowej na lata 2014-2020” – powiedziała wiceminister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak na uroczystości inaugurującej program.

W wydarzeniu uczestniczyli również eksperci, przedsiębiorcy i samorządowcy z tego regionu.

Wiceszefowa MFiPR zwróciłła uwagę, że środki z tego programu będą również nieocenioną pomocą w czasie wychodzenia z kryzysu pandemicznego i niwelowania negatywnych skutków wojny, która toczy się za wschodnią granicą Polski.

Środki z Programu Regionalnego Fundusze Europejskie dla Świętokrzyskiego 2021-2027 zostaną przeznaczone na finasowanie projektów m.in. w takich obszarach jak: prowadzenie badań naukowych i wdrożenie ich wyników do gospodarki, rozwój przedsiębiorczości oraz usług na rzecz przedsiębiorców, rozwój usług i rozwiązań cyfrowych na rzecz mieszkańców oraz ochronę zasobów środowiska i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. 

Z programu będą też wspierane przedsięwzięcia dotyczące poprawy efektywności energetycznej w przedsiębiorstwach oraz budynkach mieszkalnych i publicznych, projekty wykorzystania odnawialnych źródeł energii, rozwój transportu miejskiego i rozbudowa infrastruktury drogowej, rozwój infrastruktury społecznej i zdrowotnej, a także aktywizacja społeczna i zawodowa mieszkańców regionu czy rewitalizacja obszarów zdegradowanych.

Dodatkowo województwo świętokrzyskie będzie mogło również liczyć na wsparcie w wysokości ponad 400 mln euro z Programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej 2021-2027.

Strategiczne cele programu dla województwa świętokrzyskiego

Kontrakt Programowy dla Województwa Świętokrzyskiego został podpisany 1 lutego 2022 r. To ważny element w realizacji polityki spójności, który stanowi odpowiedź na potrzeby zidentyfikowane na terenie województwa świętokrzyskiego. Zaplanowane w nim działania są też zgodne ze Strategią Rozwoju Województwa Świętokrzyskiego 2030+.

Najważniejsze cele Programu obejmują:

  • wzmocnienie potencjałów i wyeliminowanie niekorzystnych cech gospodarki regionalnej,
  • osłabienie negatywnych zjawisk związanych z zanieczyszczeniem środowiska i zmianami klimatycznymi, zwalczanie skutków zagrożeń naturalnych,
  • racjonalne i prorozwojowe gospodarowanie przestrzenią, w szczególności obszarów słabo zurbanizowanych,
  • podniesienie standardu życia, poprawa i rozwój infrastruktury technicznej i społecznej.

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP


Source link

Kultura

Intella X, stworzona przez NEOWIZ platforma gamingowa Web3, przedstawia partnerów swojego ekosystemu

Intella_X_reveals_Web3_gaming_platform_s_initial_ecosystem_partners.jpg


SEONGNAM, Korea Południowa, 30 stycznia 2023 /PRNewswire/ — Po przekazaniu informacji o pozyskaniu kwoty 12 mln USD w ramach prywatnych inwestycji, Intella X, stworzona przez NEOWIZ platforma gamingowa Web3, przedstawiła partnerów swojego ekosystemu.

Początkowy ekosystem platformy gamingowej składa się z ponad trzydziestu wiodących, globalnych partnerów z różnych sektorów, w tym gier, inwestycji, usług blockchain i bezpieczeństwa, co przyspieszy i napędzi rozwój platformy gramingowej Web3 Intella X.

Wśród partnerów Intella X znajdują się: Polygon, Animoca Brands, Magic Eden, Big Brain Holdings, Planetarium Labs, Global Coin Research (GCR), ConsenSys (Infura), Neowiz, Arumgames, Blue Potion Games, Hidea, Massive Gaming, Modori, Ozys, Web3Auth, CertiK, Haechi Labs, Theori, Block Crafters Capital, Kross Lab, Bora, Crit Ventures, JoyCity, Kaura, Kracker Labs, Mobirix, Neon Games, Pearl Abyss, Widus Partners, Wemix, Swapscanner i XL Games.

Członek zarządu Intella X powiedział: „Dzięki wsparciu naszych najlepszych partnerów Intella X stanie się globalnym ekosystemem gaminowym Web3, odzwierciedlającym fundamentalne wartości i filozofię Web3 i wiodących innowatorów w sektorze gamingu Web3”.

Każdy z partnerów, reprezentując swoją branżę, wniesie wkład na rzecz przyspieszenia procesu wdrażania Web3 na masową skalę i zapewnienia długoterminowego wzrostu ekosystemu gier Intella X. Partnerzy połączą swoje siły, aby zapewnić najwyższej jakości doświadczenia gamingowe Web3.

Intella X zadebiutuje na Polygon w pierwszym kwartale 2023 roku z autorskim portfelem mobilnym, DEX, ofertą na rynek NFT, launchpadem i lineupami gier na rok 2023.

Profile społecznościowe Intella X, na których zamieszczane są aktualności i ogłoszenia:

Strona internetowa – https://www.intellax.io 

Twitter – https://twitter.com/TeamIntella 

Discord – https://discord.com/invite/ATbzFeM4C4 

Medium – https://medium.com/@intellax 

Telegram – https://t.me/intellax 

NEOWIZ

Założona w 1997 r. spółka NEOWIZ (KOSDAQ:095660) to jeden z pionierów i największych producentów gier w Korei. Od 2003 r. firma z powodzeniem wydała za pośrednictwem https://www.pmang.com/ szeroki katalog gier na komputery stacjonarne i urządzenia mobilne, uczestnicząc w tworzeniu i wprowadzeniu do sprzedaży wielu cieszących się ogromną popularnością tytułów, w tym „FiFA Online”, „Brave Nine”, „DJMAX Respect”, „Skul: The Hero Slayer”, „Cats & Soup”, a także wyczekiwanego niecierpliwie, trzykrotnego zdobywcę nagrody targów Gamescom – „Lies of P”.

Zdjęcie – https://mma.prnewswire.com/media/1990966/Intella_X_reveals_Web3_gaming_platform_s_initial_ecosystem_partners.jpg 

Źródło: NEOWIZ Corporation

Źródło informacji: PR Newswire


Source link

Sport

Szumy uszne. Skąd się biorą i jak je leczyć?

badanie-ucha_M.-Kmiecinski.jpg


Fot. PAP/M. Kmieciński

Przyczyn szumów usznych należy szukać nie tylko w układzie słuchowym, ale też badając parametry krwi, które dostarczają informacji o funkcjonowaniu całego organizmu – mówi dr hab. n. med. Danuta Raj-Koziak, otorynolaryngolog z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach. Opowiada o przyczynach i możliwościach terapii tej przykrej dolegliwości.

Mamy pełnię sezonu grypowego. Wiele osób po infekcji skarży się na szumy uszne. A przecież i bez infekcji około 20 proc. dorosłych Polaków cierpi na szumy uszne, a dla 5 proc. ta dolegliwość jest poważnym problemem.

Szumy uszne mogą być powikłaniem po przebytej infekcji górnych dróg oddechowych. W medycynie „szumami usznymi” nazywamy stan, gdy pacjent zaczyna odczuwać dźwięki w jednym uchu, obustronnie lub w głowie. To niekoniecznie musi być szum. „Szumy uszne” to pojęcie, które opisuje wszystkie dźwięki odczuwane przez pacjenta jak np. szumy, piski, buczenia, dzwonienia, dudnienia i jeszcze wiele innych. 

Uczucie pełności w uchu, czasem kłucie, bóle uszu to dolegliwości, które również mogą wystąpić po infekcji. Objawy te mogą być wynikiem zapalania trąbki słuchowej, która stanowi połączenie między uchem a nosem. Jej rolą w warunkach prawidłowych jest wyrównanie ciśnienia w uszach. Jednak, gdy błona śluzowa trąbek słuchowych jest obrzęknięta w przebiegu zapalenia, ich funkcja jest zaburzona. Zastosowanie preparatów przeciwobrzękowych i przeciwzapalnych, np. sterydów donosowych, najczęściej rozwiązuje problem.

Intensywniejszym sposobem leczenia jest zalecanie zabiegów fizykoterapii, czyli podanie sterydu donosowo przez specjalne urządzenie, pod ciśnieniem, co jest skuteczniejsze niż samodzielna aplikacja. Lek dociera głębiej i efekt terapeutyczny jest korzystniejszy. W przypadku zapalenia trąbek, steryd najczęściej pomaga i bóle oraz kłucia w uszach ustępują, niestety, na szumy uszne, nie zawsze pomaga. 

Może się zdarzyć, że szumom usznym poinfekcyjnym będzie towarzyszył niedosłuch. W tej sytuacji pacjent ma już dwa problemy, czyli szumy uszne oraz towarzyszący niedosłuch.

Każdy przypadek szumów usznych trwających powyżej trzech miesięcy wymaga zdiagnozowania, aby znaleźć miejsce ich  generacji oraz ocenić, w której części narządu słuchu powstaje niedosłuch. Uszkodzenie może dotyczyć ucha środkowego, być konsekwencją niewydolności trąbek słuchowych lub ewentualnie innych chorób ucha środkowego. Proces chorobowy może również dotyczyć głębiej leżących struktur, czyli ucha wewnętrznego lub nerwów słuchowych.

Obecnie należy spodziewać się zwiększenia liczby szumów usznych po przebytych infekcjach,  ponieważ po okresie izolacji podczas pandemii nasza odporność jest osłabiona i jesteśmy bardziej podatni na zakażenia.

A skąd biorą się szumy, które nie są spowodowane infekcją? Co jest przyczyną brzęczeń, szumów, gwizdów w uchu?

Oprócz infekcji górnych dróg oddechowych czynnikiem wywołującym szumy uszne może być narażenie na hałas, np. jednorazowe wyjście do klubu czy na koncert albo wieloletnie narażenia na hałas w pracy, którego natężenie przekracza ustalone, bezpieczne normy.

Stres ostry, ale również przewlekła sytuacja stresowa może spowodować szumy uszne.

Kolejną przyczyną są ogólnoustrojowe zaburzenia organizmu: hormonalne w przebiegu głównie niedoczynności, ale również nadczynności tarczycy, insulinooporność czy cukrzyca, nadciśnienie oraz zaburzenia w funkcjonowaniu układu sercowo-naczyniowego. Czasem jednorazowy skok ciśnienia tętniczego może spowodować szumy uszne. Dokuczliwe słyszenie dźwięków w uszach może być wynikiem efektów ubocznych stosowania leków.

Dlatego zawsze warto czytać ulotki informacyjne o skutkach ubocznych przepisanych leków. Jeśli szumy uszne są wynikiem zastosowania konkretnego leku, szybkie odstawienie powinno spowodować ustąpienie dolegliwości. Gdy przyjmuje się go długo, bywa różnie z możliwością poprawy po odstawieniu. 

Przewlekłe stany zapalne uszu to kolejna przyczyna szumów. Rzadko, ale zdarza się, że szumy uszne są objawem zmiany nowotworowej, czyli guza, który wyrastając z osłonki nerwu, może powodować szumy uszne jednostronne, często z współwystępującym niedosłuchem. W każdym przypadku szumów usznych odczuwanych w jednym uchu należy wdrożyć pogłębioną diagnostykę w celu wykluczenia zmian o charakterze nowotworowym.

Sama nie mam idealnej ciszy w głowie. Powiedziano mi, że to od kręgosłupa szyjnego.

Jest taki podtyp szumów usznych, które mogą być generowane poza układem słuchowym. Mogą być wynikiem zmian w kręgosłupie, częściej jednak powstają jako wynik nieprawidłowej funkcji stawów skroniowo- żuchwowych. Są to tzw. szumy uszne somatosensoryczne. Ich cechą charakterystyczną jest zmiana natężenia zależna od ruchów głowy w stosunku do szyi. Szumy uszne najczęściej ulegają nasileniu przy wykonywaniu takich ruchów jak: otwieranie ust, zaciskanie zębów, wysuwanie żuchwy czy skręty głowy na boki.

W takich sytuacjach zawsze należy rozważyć, czy szumy nie powstają w układzie pozasłuchowym i są do niego wtórnie przekazywane drogą połączeń nerwowych. Pacjent z szumami somatosensorycznymi jest kierowany do fizjoterapeuty oraz do poradni stawu żuchwowo- skroniowego w celu podjęcia leczenia lub rehabilitacji. Zastosowane leczenie może prowadzić do całkowitego ustąpienia szumów usznych. Należy jednak podkreślić, że zdecydowana  ich większość jest generowana w układzie słuchowym, a szumy somatosensoryczne stanowią na ich tle tylko niewielki odsetek.

Jako przyczynę szumów wymienia się też krzywą przegrodę nosową…

Skrzywienie przegrody może spowodować utrudnienie oddychania przez nos i w konsekwencji gorszą funkcję trąbki słuchowej. Upośledzenie funkcji trąbki może być przyczyną odczuwania szumów usznych. 

Co nasila szumy uszne?

Jest kilka sytuacji, które czasowo nasilają szumy uszne takie jak: stres, zmęczenie, każde gorsze samopoczucie w przebiegu infekcji i zmiana ciśnienia atmosferycznego. Po ustąpieniu czynnika nasilającego, szumy uszne wracają najczęściej do poprzedniego brzmienia. 

Leczenie szumów jest bardzo trudne. Jak się je leczy?

Trudne choćby dlatego, że pacjent ma spore oczekiwania, marzy o natychmiastowym wyleczeniu za pomocą leku. Ale, niestety, w żadnych rekomendacjach dotyczących leczenia szumów usznych nie wspomina się o jakimkolwiek leku, który byłby w stanie wyeliminować przewlekłe szumy uszne. 

Dostępnych jest obecnie wiele leków, gdzie we wskazaniach do stosowania są wymieniane szumy uszne. Nasze wieloletnie doświadczenie w pracy z pacjentami nie potwierdza skuteczności preparatów farmakologicznych w likwidacji szumów usznych. 

Czy pacjentowi można pomóc za pomocą operacji?

Nie ma zabiegu operacyjnego, który byłby wykonywany z powodu szumów usznych. Zabiegi operacyjne wykonuje się w przypadku stwierdzenia niedosłuchu spowodowanego otosklerozą. W przebiegu tej choroby występują szumy uszne i niedosłuch, który najczęściej stopniowo postępuje. Celem zabiegu jest poprawa słuchu. Czasem wskutek zabiegu szumy uszne znikają lub ulegają znacznemu wyciszeniu. Jest to korzystny dodatkowy efekt, ale nie główny cel zabiegu. 

W przypadku rozpoznania zmiany nowotworowej najczęściej pod postacią nerwiaka N VIII, pacjent jest kwalifikowany do leczenia operacyjnego albo do naświetlania metodą Cyber lub Gamma Knife. Głównym celem zabiegu jest usunięcie lub zmniejszenie masy guza. 
Wszczepienie implantu ślimakowego to procedura wykonywana u pacjentów z zaawansowanym niedosłuchem w celu poprawy słyszenia. Pacjent po zabiegu i rehabilitacji zaczyna słyszeć i często zgłasza również efekt wyciszenia szumów. 

A terapie dźwiękowe?

Jest ich całkiem sporo. Bardzo dobre efekty przynosi trening dźwiękiem. Stosujemy terapię dźwiękową w oparciu o różne narzędzia. Obecnie popularne są aplikacje, które generują aktywne tło dźwiękowe. W sytuacjach bardziej dokuczliwych szumów usznych pomocne są generatory szumu szerokopasmowego, które pacjent zakłada na kilka godzin dziennie i w ten sposób wycisza szumy uszne. W terapii Tinnitus Retraining Therapy chodzi o przetrenowanie struktur w mózgu, tak by osiągnąć efekt tzw. habituacji, czyli aby z czasem pacjent zaczął odczuwać szumy jako mniej dokuczliwe oraz wyciszone. Wspomniany efekt osiąga się za pomocą treningu dźwiękiem oraz konsultacji.  

Uznanym sposobem terapii szumów usznych jest założenie aparatu słuchowego. Taki scenariusz sprawdza się u pacjentów z szumami usznymi  i niedosłuchem. Można zastosować albo sam aparat albo aparat z generatorem szumu lub sprzęgnąć aparat z aplikacją do terapii szumów usznych. 

Warto też wspomnieć o metodach elektrostymulacyjnych. Obecnie dostępne są dwie, jedna z nich polega na stymulacji gałązki usznej lewego nerwu błędnego. Mechanizm tej metody nie został jeszcze dokładnie poznany. Zakłada się, że pobudzenie nerwu ma spowodować uwolnienie neuroprzekaźników w strukturach mózgowych i doprowadzić do zmiany podwyższonej aktywności w mózgu odpowiedzialnej za słyszenie szumów. Pacjent wypożycza na okres 12 tygodni urządzenie, które za pomocą klipsa przyczepia do skrawka ucha i stosuje je przez godzinę dziennie. Równolegle używa aplikacji i stosuje trening dźwiękiem. Zastosowanie tej metody, niestety, nie pomaga wszystkim pacjentom. Moje doświadczenia są znacznie mniej optymistyczne od tych podawanych przez producenta. 

Najnowsza metoda, którą od niedawna wprowadziliśmy, to stymulacja nerwu językowego poprzez założenie elektrody na końcówkę języka. Pacjent stymuluje się przez godzinę dziennie albo dwa razy dziennie po pół godziny. Oprócz tego ma założone słuchawki, przez które  podawany jest przygotowany program dźwiękowy. Pierwsze publikacje mówią o bardzo pozytywnych efektach terapii. Moje doświadczenia są ograniczone, ponieważ od niedawna dwoje pacjentów zaczęło stosować te urządzenia. Jak w przypadku każdej nowej metody, efekty terapii  powinny być potwierdzone przez kilka niezależnych ośrodków, co znacznie zwiększa jej wiarygodność. Zapewne upłynie trochę czasu zanim będzie można jednoznacznie stwierdzić, czy nowa metoda jest skuteczna. 

Wróćmy jeszcze do sterydoterapii…

Uznanym wskazaniem do zastosowania sterydoterapii jest stan nagłej głuchoty, czyli nagłego pogorszenia słuchu, któremu często towarzyszą szumy uszne. Sterydy mogą być podane doustne bądź dożylnie lub miejscowo do jamy bębenkowej. Równolegle pacjent poddawany jest zabiegom terapii hiperbarycznej w celu poprawy zaopatrzenia w tlen struktur ucha wewnętrznego.

A co z psychoterapią?

Jest to uznana i silnie rekomendowana metoda terapii szumów usznych. Terapia poznawczo-behawioralna pozwala pacjentom zidentyfikować myśli i zachowania, które podtrzymują negatywne reakcje na szumy uszne. Dzięki odpowiednim strategiom dąży się do zmiany sposobu myślenia i zastąpienia niepożądanych zachowań, które przeszkadzają w procesie adaptacji do szumów usznych. Obecnie nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez zaplecza psychologicznego. Bardzo ważne jest, by pacjent w trudnej chwili mógł liczyć na wsparcie psychologiczne. Choć… nie wszyscy są na to gotowi. Wizyta u psychologa wciąż niektórym źle się kojarzy. 

Na koniec powiedzmy o prościutkiej przyczynie szumów usznych, woszczyna w przewodzie słuchowym.

To najmilsza przyczyna szumów, bardzo ją lubimy. Pacjent skarży się na szumy, zaglądamy do uszu i widzimy  woszczynę, odsysamy ją ssakiem i szumy ustępują. Niestety, niezwykle rzadko przyczyną szumów usznych jest korek woszczynowy. Podobny efekt można osiągnąć po usunięciu ciała obcego z ucha czy wyleczenia stanu zapalnego ucha zewnętrznego. 

Mimo wszystkich dyskomfortów z szumami da się żyć?

Szumy stanowią istotny problem dla 20 proc. pacjentów spośród wszystkich odczuwający szumy uszne.  Taki pacjent zwykle szuka pomocy, ponieważ sam nie radzi sobie z problemem. Wyspecjalizowane ośrodki z zapleczem lekarskim posiadającym doświadczenie w terapii szumów, wykwalifikowanym zespołem psychologów oraz fizjoterapeutów jest miejscem, gdzie powinien udać się pacjent w celu uzyskania skutecznej pomocy. W Instytucie Fizjologii Patologii Słuchu prowadzimy diagnostykę i terapię szumów usznych od ponad 20 lat. 

Warto też wspomnieć, że pacjenci mają deficyty minerałów, witamin. Wyrównanie niedoborów powoduje czasem spektakularne efekty, szumy uszne znacznie wyciszają się.

Czyli szumy uszne to trochę taki radar stanu naszego organizmu?

Zdecydowanie tak. To nie jest choroba, tylko objaw wskazujący na to, że coś się dzieje nie tak w organizmie. Przyczyn szumów usznych jako objawu, należy szukać nie tylko w układzie słuchowym, ale też badając parametry krwi i analizując stan funkcjonowania całego organizmu.

Źródła informacji: Serwis Zdrowie

 


Source link

Zdrowie

Carefleet S.A. na liście Diamentów Forbesa 2023

DOC.20230130.44506470.1.jpg


Miesięcznik Forbes ogłosił swoją listę Diamentów Forbesa 2023. Wśród wyróżnionych, najszybciej rozwijających się firm w Polsce po raz siódmy znalazła się firma Carefleet S.A.

Prestiżowe nagrody przyznawane są od 15 lat. Wyróżnia je to, że do wskazania zwycięzców używa się szwajcarskiej metody wyceny przedsiębiorstw, a więc twardych, rzetelnych danych ekonomicznych i finansowych. W ten sposób co roku poznajemy zbiór kilkuset prywatnych firm z największym potencjałem rozwoju.

Obecność na liście w czasach pogarszającej się koniunktury gospodarczej to ogromny sukces i jeszcze większy powód do dumy. Tak otrzymanie Diamentu komentuje Bartosz Olejnik, dyrektor Marketingu i Sprzedaży Carefleet S.A.:

„Bardzo cieszy nas, że już po raz siódmy znaleźliśmy się wśród Diamentów Forbesa. To dowód, że nasza wizja i przyjęta strategia rozwoju, oparta na satysfakcji klienta, odpowiedzialności i partnerstwie biznesowym przynosi bardzo dobre efekty. Dzięki zaangażowaniu całego zespołu Carefleet oraz docenianiu naszej roli przez klientów po raz kolejny możemy cieszyć się z tak prestiżowej nagrody. Otrzymując tego rodzaju wyróżnienia, umacniamy się w przekonaniu, że obrana droga jest słuszna i warto ją kontynuować”.

Źródło informacji: Carefleet S.A.

 


Source link

Sport

Kampania „Za głosem serca”: niewydolność serca zabija ponad 120 tysięcy Polaków rocznie

1_60.jpg


Fot. PAP/S. Leszczyński (1)

Ponad 1,2 mln Polaków choruje na niewydolność serca. Choroba odpowiada za 20 proc. zgonów w Polsce. Dlatego organizacje pacjenckie, lekarze oraz eksperci nauk o zdrowiu łączą siły w kampanii edukacyjnej „Za głosem serca”, która ruszyła 19 stycznia.

Zdaniem ekspertów prezentujących w trakcie konferencji w Centrum Prasowym PAP założenia kampanii „Za głosem serca”, niewydolność serca to największy problem kardiologiczny Polaków, który jednak nie jest wystarczająco nagłaśniany w przestrzeni publicznej. Tymczasem wiedza na temat choroby oraz sposobów jej zapobiegania powinna być tak powszechna, jak częstość jej występowania.

„Niewydolność serca to zespół kliniczny będący końcowym etapem większości chorób kardiologicznych. Właściwie każdy pacjent, który ma szeroko rozumianą chorobę serca, od nadciśnienia przez chorobę zastawek serca po chorobę wieńcową, może rozwinąć niewydolność serca” – mówiła dr hab. n. med. Marta Kałużna-Oleksy, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.

W opinii ekspertów problem z niewydolnością serca polega na tym, że samej choroby w zasadzie nie widać. Pacjent może odczuwać zmęczenie, mieć duszności, obrzęki kończyn dolnych, po wysiłku fizycznym dostać zadyszki czy kołatania serca, jednak spora część osób ignoruje te objawy, traktując je jako przemijającą niedogodność, a o chorobie dowiaduje się dopiero wtedy, gdy z powodu nagłego pogorszenia stanu zdrowia trafi do szpitala.

„Pacjenci z niewydolnością serca to grupa, która wymaga pilnej opieki, pilnej diagnostyki, dobrej ścieżki leczenia, dobrej farmakoterapii, dostępu do nowatorskich technologii medycznych, również z obszaru telemedycyny” – zaznaczyła Agnieszka Wołczenko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”.

Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego wskazują, że u pacjentów ze zdiagnozowaną niewydolnością serca kluczowe jest wdrożenie strategii łączących monitorowanie stanu zdrowia z edukacją i wsparciem psychologicznym.

„Kampania >>Za głosem serca<< jest po to, aby pacjent mógł znaleźć wiarygodne, potwierdzone naukowo informacje, które skłonią go do konsultacji ze specjalistą. Kampania ma również na celu uwrażliwić każdego z nas na objawy, które możemy zauważyć u naszych bliskich – u mamy, taty, brata, jak również u sąsiada” -wskazała dr n. o zdrowiu Aleksandra Tomaszek, psycholog, psychotraumatolog i edukator osób z niewydolnością serca w Narodowym Instytucie Kardiologii w Aninie.

W opinii ekspertów ważne jest, aby edukacja na temat choroby była zindywidualizowana, dostostosowana do potrzeb i stylu życia pacjenta, ale także by angażowała jego rodzinę i bliskich. Działania edukacyjne powinny rozpocząć się po zdiagnozowaniu choroby i trwać tak długo, jak to potrzebne do utrwalenia nawyków prozdrowotnych.

„Pacjent musi mieć podstawowe informacje na temat choroby podane w sposób przystępny. Wiedza podręcznikowa nie wytrzymuje zderzenia z praktyką – dlatego kampanie edukacyjne powinny być prowadzone na podstawie doświadczeń osób, które stykają się z pacjentami na co dzień” – stwierdził dr hab. Dominik Olejniczak, członek zarządu Fundacji Obywatele Zdrowo Zaangażowani.

Marta Kałużna-Oleksy uważa, że kampania „Za głosem serca” spowoduje lepszą współpracę pacjentów z szeroko rozumianym środowiskiem medycznym: lekarzy, pielęgniarek, edukatorów, psychologów, fizjoterapeutów czy dietetyków.

„Wszystkich tych osób, które powinny zajmować się pacjentem z niewydolnością serca i których pomocy pacjent potrzebuje” – podkreśliła.

Kampania ma na celu również zwrócenie uwagi decydentów na powagę problemu i konieczność podjęcia działań służących ograniczeniu skutków i zasięgu choroby w polskim społeczeństwie.
 
„Inwestycja w zdrowie Polaków to nie są pieniądze wyrzucone w błoto, tylko pieniądze, które doprowadzą do tego, że pacjent będzie odpowiednio zaopiekowany, będzie czuł się komfortowo, a przede wszystkim będzie miał dłuższe życie i lepsze rokowania, jeżeli chodzi o chorobę” – powiedziała Agnieszka Wołczenko.

W ramach kampanii „Za głosem serca” powstała strona internetowa https://zaglosemserca.com/, zawierająca informacje na temat objawów, sposobów zapobiegania i leczenia niewydolności serca. O roli profilaktyki i wczesnej diagnostyki organizacje i eksperci będą także informowali za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Source link

Zdrowie

Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich: lasy do pieca czy do ochrony?

DOC.20230127.44486393.1.jpg


O wpływie produkcji energii z biomasy leśnej na gospodarkę i środowisko Polski w świetle toczących się negocjacji na temat zmian europejskiej dyrektywy OZE dyskutowano 26 stycznia 2023 roku w Centrum Konferencyjnym PAP w Warszawie. Organizatorem wydarzenia był Instytut Spraw Obywatelskich.

W dyskusji uczestniczyli: Augustyn Mikos z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, Tomasz Majerowski z dyrekcji Lasów Państwowych oraz Radosław Omachel – dziennikarz „Newsweeka”, Jędrzej Kasprzak – przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych (online). Debatę poprowadził Piotr Skubisz z Instytutu Spraw Obywatelskich.

Dyskusję rozpoczęto od przypomnienia artykułu Radosława Omachela „Tiry z drewnem przekraczają bramy elektrowni co kilka minut. Z dymem idzie tu 20 hektarów lasów na dobę?”. „Jestem dziennikarzem ekonomicznym. Próbowałem opisać grę popytu i podaży na tym rynku” – stwierdził autor tekstu. Samorządy zamieniają kotły węglowe na zasilane biomasą. Jest coraz więcej tego typu inwestycji. Rośnie popyt na drewno opałowe również wśród odbiorców indywidualnych. Wybuch wojny w Ukrainie spowodował zakaz importu drewna z Białorusi i Rosji. Ceny drewna rosną. To wszystko dzieje się na tle dyskusji, czy biomasa drzewna nadal powinna być spalana jako OZE.

Wskazano, że w Polsce istnieje problem z klasyfikowaniem drewna do spalenia. „Powinno zostać wprowadzone rozporządzenie określające parametry drewna energetycznego. Niestety dotąd nie zostało ono w Polsce wydane” – podkreślił Augustyn Mikos. Ministerstwo Klimatu i Środowiska oświadczyło, że wyda takie rozporządzenie dopiero po wprowadzeniu zmian w europejskiej dyrektywie RED, nad którą toczą się właśnie dyskusje.

Urząd Regulacji Energetyki, który powinien czuwać nad tym, co trafia do pieców zakładów energetycznych, zdaniem Najwyższej Izby Kontroli nie tylko tego nie sprawdza, ale i nie ma ku temu narzędzi.

Stosownego rozporządzenia krajowego brakuje od 2016 roku. Pojawiające się głosy o spalaniu lasów spowodowały, że Lasy Państwowe wydały dookreślenie sortymentów najgorszego gatunku drewna.

„W Polsce obowiązuje system klasyfikacji jakościowo-wymiarowej, określa się wymiary i wady drewna, a nie to, do czego może zostać wykorzystane” – wyjaśniał Tomasz Majerowski.

Był to również okres walki z kornikiem. Przepis powstał po to, żeby zaatakowane przez korniki, ścięte drewno mogło być spalane.

„Lasy nie poszły do pieca. Degradację udało się powstrzymać” – zapewniał przedstawiciel Lasów Państwowych.

Augustyn Mikos przypomniał postulaty organizacji pozarządowych:

– wprowadzenie opartej na wiedzy naukowej definicji pierwotnej biomasy drzewnej (bez wyjątków),

– zaprzestanie zaliczania biomasy drzewnej do celów OZE w 2027 roku,

– kaskadowe wykorzystanie drewna (wprowadzone aktem delegowanym).

Co z odbiorcami indywidualnymi?

„Nie dopłacać do spalania drewna w dużych zakładach energetycznych. Energetyka obyłaby się bez dopłat. Nie mówimy przecież, żeby zabraniać ludziom palić w kominkach” – precyzował Mikos.

Roczne dopłaty do spalania biomasy w Polsce wynoszą 1 mld zł. Te pieniądze można by przeznaczyć na docieplanie domów, fotowoltaikę i w ten sposób zmniejszać zapotrzebowanie na spalanie drewna, biomasy.

Obecna sytuacja jest trudna również dla producentów płyt drewnopochodnych.

„Nasza branża jest w stanie wykorzystać do produkcji płyt każdy rodzaj drewna, łącznie z wtórną biomasą, drewnem poużytkowym. Dla nas spalanie każdego włókna drzewnego jest stratą” – mówił Jędrzej Kasprzak.

Spalająca drewno subwencjonowana energetyka zawodowa jest dla branży producenckiej konkurencją, z którą nie mogą walczyć. Nie mają dopłat.

Polska znajduje się w czołówce krajów UE, które najwięcej dopłacają do spalania biomasy drzewnej. Dla Jędrzeja Kasprzaka spalanie drewna w zakładach energetycznych to najmniej rozsądny sposób realizowania założeń OZE. Piotr Skubisz przypomniał, że od 2008 roku w Polsce zużycie drewna w energetyce wzrosło 140-krotnie. Augustyn Mikos apelował o wielką rozwagę w podchodzeniu do gospodarowania drewnem. Z kolei Tomasz Majchrowski zapewniał, że Lasy Państwowe nie działają na zasadzie popytu i podaży, ale mają własne plany, zatwierdzane przez ministerstwo (tzw. PUL).

Źródło informacji: Fundacja Instytut Spraw Obywatelskich

 


Source link