imalopolska

najnowsze wiadomości

August 2018

Zdrowie

Brytyjski rząd proponuje zakaz napojów energetyzujących dla dzieci

a-78

Strona główna &gt Zdrowie &gt Brytyjski rząd proponuje zakaz napojów energetyzujących dla dzieci Brytyjski rząd proponuje zakaz napojów energetyzujących dla dzieci a303 Zdrowie 1

Drinki te zawierają duże ilości cukru i kofeiny, i wiąże się je z otyłością i innymi problemami zdrowotnymi.

  • Supermakety zakazują je dla dzieci poniżej 16 lat / Supermarkets ban energy drinks for under-16s
  • Dlaczego szkoły zakazują ich sprzedaży / Why our school bans energy drinks

‚Niepokojące powiązania’

Nadmierne ich spożywanie wiąże się z szeregiem problemów zdrowotnych, od otyłości, próchnicy zębów, bólu głowy i problemów ze spaniem, do bólu brzucha i nadaktywności.

Zakaz ten dotyczy napojów zawierających ponad 150 mg kofeiny.

Czym są te napoje?

Zawierają duże ilości kofeiny, zwykle około 80 mg w 250 ml puszce, w porównaniu z Coca -Cola – puszka 330 ml = 32 mg, a puszka Diet Cola = 42 mg.

Alex Therrien – 30.08.2018

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

https://www.bbc.com/news/health-45342682


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Pierścień się zaciska. Stanisław Michalkiewicz

a-73

Strona główna &gt Polska &gt Pierścień się zaciska. Stanisław Michalkiewicz Pierścień się zaciska. Stanisław Michalkiewicz a303 Polska 7

Jaka szkoda, że generał Franco nie był Żydem! Gdyby bowiem nim był, żaden hiszpański premier nie ośmieliłby się wystąpić z pomysłem ekshumowania go z Valle de los Caidos, gdzie jest pochowany w katedrze wykutej rękami komunistów we wnętrzu góry, by wrzucić jego szczątki do jakiegoś „kryjomego dołu”. Nawet polityk tak nieustraszony, jak Lech Kaczyński, co to osobiście wstrzymał i odpędził od Gruzji rosyjskie czołgi, zadrżał na myśl, że wbrew opinii jakiegoś rabina, który mu powiedział, że Żydów ekshumować nie wolno, ekshumowałby ich z mogiły w Jedwabnem. Tedy – choć nieustraszony – ekshumację wstrzymał, dzięki czemu pan dr Jan Tomasz Gross, awansowany na tę okazję na „historyka” i to od razu „światowej sławy”, może bez najmniejszych przeszkód opowiadać swoje androny. Niestety generał Franco żadnym Żydem nie był, toteż hiszpańska żydokomuna, reprezentowana przez Pedra Sancheza, który wprawdzie boi się chronić granic własnego państwa i sprzeciwiać bisurmańskim „uchodźcom”, chciałaby go w ten sposób upokorzyć, bo wiadomo – jak ktoś umarł, to nie żyje, więc w stosunku do nieboszczyka premier Sanchez jest odważny, jak Achilles.

Podczas gdy w Hiszpanii żydokomuna nieustraszenie walczy z generałem Franco, Polska dopuściła się straszliwego świętokradztwa, wobec którego bledną nawet zamachy nie niezawisłość sądów i demokrację. Z inicjatywy polskich władz deportowana została na Ukrainę nie tylko z Polski, ale z całej strefy Schengen pani Ludmiła Kozłowska, do niedawna, wraz ze swoim małżonkiem, Bartoszem Kramkiem, kierująca w Warszawie Fundacją Otwarty Dialog, co to stawia sobie za cel poprawienie świata od Atlantyku po Władywostok. Dalej już nie, bo dalej jest Pacyfik, a jego zmeliorować się nie da, no i Japonia, która na żadne „otwarte dialogi” nie jest podatna. Klangor podnieśli wszyscy płomienni ukraińscy szermierze demokracji i jestem pewien, że gdyby Stefan Bandera w jakiś sposób zmartwychwstał, to też przyłączyłby się do protestów, a może nawet urządziłby Polsce kolejną „wołynkę”, zwłaszcza na „ukraińskim terytorium etnicznym” – jak Światowy Związek Ukraińców z siedzibą w Toronto nazywa województwo podkarpackie, część województwa małopolskiego i część województwa lubelskiego. Oburzenie wyraził też amerykański „The Washington Post”, więc polscy zuchwalcy już nie odważyli się podnieść świętokradczej ręki na pana Bartosza Kramka, który nawet nie wypiera się autorstwa apelu o „wyłączenie” rządu polskiego. Pan Kramek nie zamierzał polskiego rządu wymordować, a w każdym razie – nie od razu, ale kto wie, do czego by doszło, gdyby zwyczajna perswazja nie pomogła? Najwyraźniej parasol ochronny nad nim trzyma czyjaś Mocna Ręka. Czyja? Tego dokładnie nie wiadomo, chociaż pewne światło na tę sprawę rzucają żarliwe zaprzeczenia kierownictwa Fundacji Otwarty Dialog, jakoby miała ona jakieś związki ze starym żydowskim finansowych grandziarzem, któremu też strzelił do głowy pomysł melioracji świata. Warto przypomnieć, że takie pomysły mieli wcześniej również inni Żydzi, na przykład – Karol Marks – a w następstwie tego eksperymentu co najmniej 100 milionów ludzi straciło życie. Skoro tedy pan Kramek energicznie dementuje fałszywe pogłoski o powiązaniach ze starym żydowskim grandziarzem, to przynajmniej dla księcia Gorczakowa, co to nie wierzył informacjom nie zdementowanym, byłaby to dość wyraźna wskazówka. Inną poszlaką jest deklaracja, że Fundacja miała styczność z jurgieltnikami starego grandziarza, ale trudno nie mieć z nimi styczności, zwłaszcza w Polsce, gdzie tradycja jurgieltu jest nadal bardzo żywa, jurgieltnicy dochodzą do wysokich godności i zażywają reputacji moralnych autorytetów. Po prostu nie można splunąć, żeby w takiego nie trafić, więc nic dziwnego, że i pani Ludmiła i pan Bartosz też się z nimi zetknęli. Na jurgieltnikach musiało to zetknięcie pozostawić wyraźny ślad, skoro po ochłonięciu z pierwszego zaskoczenia zuchwałością władz tubylczego bantustanu, wystąpili oni z apelem do Unii Europejskiej, by pani Ludmile Kozłowskiej ofiarowała unijne obywatelstwo, dzięki czemu będzie mogła ulepszać świat już bez najmniejszych impedimentów. Zresztą nawet gdyby nie pozostawiło takiego śladu, to ta sama Mocna Ręka, która trzyma nad panem Kramkiem parasol ochronny, mogłaby ich popchnąć do działania. Nasza Złota Pani ma bowiem swoje projekty również co do banderowców, więc mogłaby i parasol i popchnięcie. Toteż pod apelem podpisał się Kukuniek, który musi pamiętać ściśle tajną „Informację o zasobach archiwalnych MSW”, którą 4 czerwca 1992 roku przekazał posłom i senatorom złowrogi minister Macierewicz – że mianowicie przez rozpoczęciem niszczenia dokumentów MSW, zostały one zmikrofilmowane co najmniej w trzech kompletach z których dwa są za granicą, a jeden – „w kraju”. Znaczy to, że zarówno Putin, jak i Nasza Złota Pani mogą w każdej chwili zrobić Kukuńkowi straszliwe kręcenie wora. Nic zatem dziwnego, że na odgłos trąbki nasz Kukuniek od razu podrywa się na równe nogi, podobnie jak pan red. Tomasz Lis, czy pan Michał Boni. Ciekawe, czy pani hrabina Róża Thun und Handehoch też odbiera na tej samej fali, czy raczej na folksdojczowskiej, podobnie jak w przypadku słynnego zięcia, czyli pana Krzysztofa Króla, czy pana Seweryna Blumsztajna. W tej sytuacji tylko patrzeć, jak pani Ludmiła zostanie wynagrodzona unijnym obywatelstwem, a konfidenci i folksdojcze utworzą komitet powitalny, który powita ją chlebem i solą na Okęciu. Esperons, że unijni biurokraci nie będą się ociągali i pani Ludmiła zdąży na rozpoczęcie operacji „wyłączania rządu”. Bo wszystko do tego właśnie zmierza, a zwłaszcza – postępująca anarchizacja naszego nieszczęśliwego kraju, która w końcu musi doprowadzić do przesilenia.

Jest to prawdopodobne tym bardziej, że Nasz Najważniejszy Sojusznik właśnie pogrąża się w chaosie spowodowanym puszczeniem farby przez kolaboranta prezydenta Trumpa, pana Cohena, co to jeszcze niedawno odgrażał się, że gotów jest dla swego szefa nawet się zastrzelić. Wygląda jednak na to, że ci wszyscy twardziele mocni są raczej w gębie, bo jak przyszło co do czego, to pan Cohen podkulił ogon i zeznał, że Donald Trump dał mu pieniądze, żeby zatkał nimi gęby jakimś kurewkom. Prawdopodobnie nawet wzięły szmalec, ale zaraz rozpuściły japę, w nadziei, że teraz już na pewno zostaną celebrytkami, jak sama Angelina Jolie. Z tego powodu prezydent Trump coraz więcej uwagi musi poświęcać ratowaniu własnej skóry tym bardziej, że specjalny prokurator Mueller prowadzi energiczne śledztwo mające wykazać, że prezydent Trump zawdzięcza swój wybór knowaniom zimnego ruskiego czekisty Putina. W takiej sytuacji nie będzie miał głowy do zajmowania się resztą świata, a zwłaszcza takimi jego zakątkami, jak nasz nieszczęśliwy kraj – a z tego niewątpliwie skorzystają strategiczni partnerzy, którzy mogą na własną rękę zacząć układać się z Żydami co do przyszłości Europy Środkowej – gdzie utworzyć Judeopolonię i jakie nakreślić jej granice, żeby wszyscy byli zadowoleni. Judeopolonia bowiem, niezależnie od innych zalet, miałaby również i tę, że dostarczałaby strategicznym partnerom znakomitego pretekstu do dyscyplinowania zarówno banderowców, jak i naszego, mniej wartościowego narodu tubylczego w postaci walki z antysemityzmem.

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Goniec” (Toronto, Kanada).

Źródło: http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4291


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Świat jest inny odc.83 – Słuchajcie tych co pamiętają

an0-1

Strona główna &gt Polska &gt Świat jest inny odc.83 – Słuchajcie tych co pamiętają Świat jest inny odc.83 – Słuchajcie tych co pamiętają Ogarek Polska 1

Dr Jerzy Jaśkowski w nowej audycji przedstawia sprawę oszustw i kłamstw propagandowych mających znamiona operacji „prania mózgu” Polakom. Pod pozorem 100 lecia odzyskania niepodległości zarządcy okupacyjni świętują 100 lecie zniewolenia gospodarczego. To oddanie w obce ręce NBP jest kluczem braku wolności w Polsce. Wszystko jest odwrotnie przedstawiane.

Opublikowano 27.08.2018

Dr Jerzy Jaśkowski
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

„Rozwój zrównoważony” – czas na polski samochód elektryczny. Janusz Kowalczyk

a-67

Strona główna &gt Polska &gt Informacje oraz publicystyka z Polski &gt „Rozwój zrównoważony” – czas na polski samochód elektryczny. Janusz Kowalczyk „Rozwój zrównoważony” – czas na polski samochód elektryczny. Janusz Kowalczyk a303 Informacje oraz publicystyka z Polski, Polska, Wyróżnione 10

W „mowie tronowej” w 2016 r., nowy premier Polski i następca p. Beaty Szydło, Mateusz Morawiecki, najprawdopodobniej nie zdając sobie z tego sprawy, że uderza w tony komunistycznego genseka, Edwarda Gierka („Polak potrafi”), przedstawił malowniczy projekt Polski przyszłości. Najwidoczniej nie zdaje sobie prawy z tego, że posuwa się szlakiem, na którym bieleją kości jego komunistycznych poprzedników. Ta nowa Polska otrzymała kryptonim Polski „o gospodarce zrównoważonej”.

Nie panując nad sobą, wyraźnie podochocony nowy premier zauważył, że „czas skończyć robienie śrubek i muterek, a zająć się projektami poważnego rozwoju gospodarczego.” W tym konkretnym przypadku rzucił hasło…opracowania projektu i budowy samochodu elektrycznego …Projekt polskiego „elektryka” miałby być gotowy na…. No właśnie: tej daty nie zna nikt. Pokazano za to śmiałe rysunki miejskiego samochodu.

Już sam projekt przedstawiony opinii społecznej nie świadczy najlepiej o sprawności mózgu premiera. Ale być może. jego rozwój osiągnął szczyt swojego rozwoju i pasował on doskonale do kolejnych stanowisk w szlachetnym gremium bankowców bowiem jaki poważny człowiek, obywatel Polski, wyrwał by się „Filip z konopi” z czymś takim. Jak kraj, który nie ma tradycji motoryzacyjnych, może snuć taką wizję?

Trzeba na fakty spojrzeć realnie: Polska nie ma tradycji motoryzacyjnych i rzucanie się „głęboką wodę” wzorem ,np. Korei Płd. (która też ich nie miała) jest pomysłem z Wariatkowa- nawet Rumunia jest lepsza „te klocki”.

Ale Koreańczycy wytrwale rozwijali swój przemysł samochodowy ponad 20 lat. My też nie byliśmy gorsi : zaczęliśmy od „Syrenki” , a skończyliśmy na mającym…”status” …„Polonezie”… Bądźmy uczciwi: był też, wzbudzający niekłamany podziw całej Europy licencyjny …„Fiat 126p”. Ooo!- i „Fiat 125

Dla p. M.Morawieckiego brak tradycji najwidoczniej o niczym nie przesądza- grunt to bardzo chcieć.

Nie jest w takim rozumowaniu osamotniony.

Np. znany ewolucjonista z Oxfordu, prof., Richard Dawkins w unikalny, prosty sposób tłumaczył studentom i dziennikarzom dlaczego osobliwy „chrząszcz-kanonier” produkuje i magazynuje w swoim ciele 2 związki chemiczne, które zmieszane razem stają się wybuchową mieszaniną, porażającą ofiarę.. Ale tylko w chwili „strzału”.

Otóż ten uczony profesor zakonkludował, ze to „najpewniej przodkowie chrząszcza zmusili związki chemiczne do takiego ciekawego rozwiązania”. A więc baśniowa abiogeneza zaszła samorzutnie….Ale to spory ewolucjonistów z kreacjonistami. Co to ma do projektu „elektryka”?

Otóż ma!

Ludy o poważnych tradycjach technicznych wolą jednak nie wierzyć w samorzutną abiogenezę (ożywienie materii martwej – „ewolucja”) i, eksperymentując latami, dochodzą do najlepszych rozwiązań. Wiedzą, że trzeba mieć projekt, miejsce, czas i pieniądze..

Z uwagi na bardzo tanią energię elektryczną, umożliwiającą tanią elektrolizę wody na tlen i wodór już 20 lat temu ściągnęły na Islandię najpoważniejsze światowe firmy () samochodowe. Zbudowano trzy stacje tankowania wodoru w Reykjaviku. Po co”? Po to by zbudować….”elektryki”, w których paliwem zamiast gazu, diesla czy benzyny, jest wodór. Zamiast, zatruwających środowisko węglowodorów końcowym produktem sapania wodoru w motorze , jest czysta woda…

Oczywiście wymaga to specjalnych motorów (południowo- koreański .„Samsung” jest jednym z wiodących producentów ogniw paliwowych, produkujących wodór), bezpiecznych zbiorników wodoru i całej masy innych rzeczy .. Od 2000 e. testował swoje projekty „Mercedes”, „BMW”, „MAN”, „Volkswagen”, „Fiat”. „Toyota” „Ford”, itp. Teraz i my dołączymy do czołowych producentów.

Rzecz jasna tylko na papierze – to jeszcze jeden poroniony polski projekt…Nie mając taniej energii elektrycznej, kapitału, infrastruktury rzucamy się na głęboką wodę.. Jeśli Polacy posłuchają premiera , jeśli dadzą mu zielone światło na realizację fantasmagorycznego projekt., zdziadziejemy jeszcze bardziej. – od razu wiadomo,, że guzik z tego wyjdzie . Dlaczego się tak o tym rozpisuję?

Ano dlatego, że do roku 2020 pojawi się aż 10 modularnie zaprojektowanych modeli „Mercedesa”. A i „BMW” też wystawi cztery…

A tymczasem po staremu czas bezproduktywnie płynie. Tak jak nasza „królowa polskich rzek” –Wisła.

Wystarczy jak popada 2 tygodnie na płd, .Polski to tradycyjnie polskie rzeki wylewają. Jak będzie miesiąc suszy, to Polsce grozi …brak wody.

Jest gorzej jak w Hiszpanii, w której zbiorniki retencyjne zbudowane w górach przez „faszystę” gen. Franco zaraz po wojnie domowej zapewniają normalny rozwój rolnictwa.

Zamiast snuć baśń „o żelaznym wilku” lepiej byłoby się zabrać za porządną, perspektywiczną regulację Odry, Warty, Wisły., Sprawić by się stały one rzeczywiście żeglowne, by powstały porty rzeczne, a wokół nich terminale towarów.

Do połowy lat 60-tych (głęboki komunizm)można było z Warszawy statkiem pasażerskim (piękne, bocznokołowe parowce. w starym stylu) odbyć przepiękną podróż aż do Gdańska , do Kazimierza Dolnego…Jakaż frajda , przygoda, obcowanie z naturą dla dzieci i dorosłych. Pływało się z Warszawy na Bielany i do Młocin.

Na trudniejszych odcinkach pracowały pogłębiarki, tor wodny był oznaczony,,, Pływały nawet w dół Wisły do Płocka, Torunia , Gdańska barki towarowe. Od tego należało zacząć , a nie od super drogich autostrad -budowanych po to, by zadowolić „unię europejską” i sprawić bezproblemowy dowóz towarów dla chazarskich, zagranicznych sieci handlowych …wywożących w zamian wagonami forsę z naszego kraju.

Nadbrzeże w Toruniu

W miarę się komunizmu w Polsce nakłady inwestycyjne w żegludze systematycznie malały w komunistycznej gospodarce i w 1974 r. ( 388,5 mln zł,) pozostały prawie bez zmian na poziomie z 1970 r. -387,9 mln zł, Mimo wszystko nie były one tak złe, jak obecnie. Oto garść cyfr:

W 1960 roku posiadaliśmy:

– holowniki – 150 jednostek
– pchacze – 2 jednostki
– barki z własnym napędem – 58 jednostek
– barki bez własnego napędu – 525 jednostek
– statki pasażerskie – 74 jednostki

W 1970 roku:

– holowniki – 101 jednostek
– pchacze – 180 jednostek
– barki z własnym napędem – 345 jednostek
– barki bez własnego napędu – 918 jednostek
– statki pasażerskie – 93 jednostki

W 1974 roku:

– holowniki – 68 jednostek
– pchacze – 224 jednostki
– barki z własnym napędem – 336 jednostek
– barki bez własnego napędu – 965 jednostek
– statki pasażerskie – 88 jednostek

Trudności, jakie wystąpiły w ostatnich trzech latach „rządów demokratycznych” w realizacji zadań przewozowych przez PKP zwróciły większą uwagę na problem śródlądowego transportu wodnego.

A jednak główne drogi wodne – Wisła i Odra, łączące Śląsk z Bałtykiem nie są wykorzystywane we właściwym stopniu, a mogłyby przecież odciążyć przewóz koleją ładunków masowych, jak: węgla, cementu, materiałów budowlanych, nawozów sztucznych i innych.

I znów symptomatyczne: w żeglugę na Odrze inwestują …Niemcy, dla których sprawa zaopatrzenia Berlina w węgiel jest sprawą niezwykle istotną.

Dobra skądinąd uchwała VII Zjazdu PZPR, stwierdzająca, że: „Niezbędny jest przyspieszony rozwój żeglugi śródlądowej, przede wszystkim na Odrze i Wiśle. Powinna ona w większym stopniu niż dotychczas uzupełniać transport kolejowy w przewozach ładunków masowych, zwłaszcza węgla i materiałów budowlanych” pozostała jednak na papierze, a ten, widomo, jest „cierpliwy”…

Premier Morawiecki też mówił o reaktywacji żeglugi śródlądowej- co gorsze: mówił dokładnie w tym samym stylu co bolszewicy. Można więc odrzucić nadzieję, że coś się zmieni na lepsze i , że wkroczymy w końcu w etap nadrabiania w żegludze śródlądowej zaległości, dzielących nasz kraj od najbardziej rozwiniętych pod tym względem państw w Europie: Francji: Niemiec, Belgii i innych, które podstawową sieć swych dróg wodnych zbudowały jeszcze w XIX wieku.

Jak widzimy”rozwój zrównoważony” to „wybór” priorytetów. A tych -pomimo pozostawaniem latami w opozycji – się nie dopracowano.

Może więc jednak „elektryk” zdziała cuda?

Janusz Kowalczyk


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Szczepienna batalia trwa. Prof. Maria Majewska

a-63-1200x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Szczepienna batalia trwa. Prof. Maria Majewska Szczepienna batalia trwa. Prof. Maria Majewska a303 Zdrowie 2

Po imponującej mobilizacji polskich rodziców przez STOPNOP udało się zebrać ponad 120 000 podpisów pod propozycją obywatelskiej ustawy o dobrowolności szczepień. Po tym sukcesie, tracące wielkie zyski kartele farmaceutyczne, działając poprzez medialnych i urzędniczych agentów rozpętały kampanię ataków oszczerstw i inwektyw skierowaną przeciw rodzicom chroniącym dzieci przed szczepienną śmiercią lub kalectwem, a także przeciw broniącym praw pacjenta lekarzom.

Wg raportu Justyny Sochy w „Warszawskiej Gazecie” (27 VII) prezes Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL), Andrzej Matyja, posunął się nawet do ataku na polską demokrację, żądając od MZ pogwałcenia konstytucyjnych praw obywateli i odrzucenia społecznie zaproponowanej ustawy. NIL pozbawiła też pracy doświadczonego pediatrę, dra Andrzeja Majkowskiego, który miał odwagę publicznie zaapelować do lekarzy o honorowanie Deklaracji genewskiej oraz poszanowanie woli rodziców i dzieci w kwestii szczepień http://stopnop.com.pl/andrzej-majkowski/. Podobne ataki na niezależnych lekarzy i naukowców, którzy badają bezpieczeństwo szczepień i dyskutują na ten temat, mają miejsce innych skorumpowanych przez kartele farmaceutyczne krajach.

Mimo prób storpedowania obywatelskiej propozycji legislacyjnej, została ona zatwierdzona przez Sejm do czytania, dyskusji i głosowania, które odbędą się jesienią b.r. http://stopnop.com.pl/sejm/. Teraz nastał kolejny etap walki o wolność wyboru w zakresie szczepień. Pora na masowe kontakty rodziców ze swymi posłami (listowne, osobiste, telefoniczne). Trzeba ich uświadamiać o zagrożeniach dla zdrowia i życia ze strony przymusowych toksycznych szczepień, jaki i dawać do zrozumienia, że stracą głosy obywateli, jeśli zignorują ich wolę.

Wcześniej włoscy badacze (Gatti & Montanari) zbadali ponad 40 szczepionek stosowanych w Europie i znaleźli w nich zanieczyszczenia wieloma toksycznymi metalami (http://medcraveonline.com/IJVV/IJVV-04-00072.pdf ). Te analizy zostały potwierdzane przez innych niezależnych badaczy. Kolejno włoskie towarzystwo wspierające wolność szczepień zamówiło w instytucie wyspecjalizowanym w sekwencjonowaniu materiału genetycznego analizę biologicznych zanieczyszczeń kilku szczepionek. Wyniki były alarmujące i wykazały, że spośród 7 zbadanych szczepionek aż 5 nie odpowiadało wymaganym standardom bezpieczeństwa: zawierało zmutowany materiał antygenowy i było zanieczyszczonych obcym lub patologicznym materiałem genetycznym ludzkim i zwierzęcym. (https://www.corvelva.it/blog/lettere-e-comunicati/330-vaccinegate-5-of-7-vaccines-analyzed-are-not-compliant.html). I takie toksyczne, bezwartościowe szczepionki są podstawą współczesnego rozdmuchanego programu rzekomej ochrony przed chorobami.

Setki niezależnych badań dowodzą szkodliwości masowych szczepień, które powoduje epidemie ciężkich chronicznych i zagrażających życiu chorób takich jak: uszkodzenia neurologiczne zwane eufemicznie autyzmem, upośledzenie umysłowe, astma, alergie pokarmowe, cukrzyca, choroby autoimmunologiczne, kardiologiczne, reumatyczne, nowotworowe, uszkodzenie nerek, wątroby, i wiele innych. Wielką szkodliwość szczepień potwierdzają wyroki sądowe, które w USA przyznały okaleczonym przez szczepienia osobom ok. 4 miliardów dolarów odszkodowań (https://www.nvic.org/injury-compensation.aspx).

Urzędnicy medyczni przekonują, że szczepienia są bezpieczne, choć wiadomo, że badania dotyczące „bezpieczeństwa” szczepionek są prowadzone przez producentów z pogwałceniem wszelkich norm wymaganych przy testowaniu leków. Nigdy nie stosuje się w nich neutralnego placebo, którym powinna być sól fizjologiczna. Jako pseudoplacebo używa się różnych toksycznych koktajli, które wchodzą w skład

szczepionek (np. mieszanki związków aluminium, rtęci/tiomersalu, formaldehydu, detergentów etc.), lub innych szczepionek obecnych na rynku. W ten sposób firmy wykazują, że ich szczepionki nie są bardziej szkodliwe niż równie toksyczne pseudo placebo. Wiele szczepionek, które w niewielkich badaniach klinicznych spowodowały śmierć dziesiątków ludzi, jest dopuszczanych do obiegu. Potem zabijają lub okaleczają tysiące w skali krajów, a miliony w skali światowej (czego dowodzą m.in. raporty w amerykańskiej bazie danych VAERS).

Dotąd nie przeprowadzono dużego kontrolowanego badania porównującego długofalowo zdrowie i umieralność dzieci szczepionych i nieszczepionych, gdyż koncerny farmaceutyczne systematycznie je blokują. Jednak niezależne badania sondażowe przeprowadzone w USA i Europie jednoznacznie wykazały, że dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze pod każdym względem od szczepionych. Inne badania pokazują, że umieralność niemowląt i małych dzieci w różnych krajach jest proporcjonalna do liczby stosowanych szczepień – im ich więcej, tym większa umieralność.

Kontrolowane przez koncerny farmaceutyczne korporacyjne media stale epatują nas fałszywymi informacjami o „epidemiach strasznych chorób zakaźnych” takich jak odra, a ignorują prawdziwe epidemie, nawet pandemie, okaleczających i śmiertelnych chorób poszczepiennych. Dla przykładu, ostatnio straszy się nas, że w 2017 r. w Europie 37 osób zmarło na odrę (wg danych ECDC). Nie wiadomo, czy wszystkie te osoby zmarły w wyniku odry, czy miały też inne problemy zdrowotne, lecz przyjrzyjmy się bezpośrednio danym z ECDC. (https://ecdc.europa.eu/sites/portal/files/documents/Measles-and-Rubella-Surveillance-2017-final_0.pdf).

W 2017 r. w UE zarejestrowano 14 600 przypadków odry, z czego tylko 61% było potwierdzonych laboratoryjnie. Rycina 1 ilustruje skalę zachorowań w różnych krajach. Widać, że najbardziej obciążone są kraje południowe, przyjmujące najwięcej migrantów z Azji i Afryki.

Ryc. 1.

Rycina 2 ilustruje liczby zgonów w różnych krajach europejskich. W większości nie zanotowano żadnych zgonów na odrę, mimo dziesiątków, setek lub tysięcy zachorowań (niebieskie kropki), a w kilku krajach południowych zanotowano najwyżej po kilka zgonów. Wiadomo, że kraje te są wrotami na drodze masowych migracji Afrykanów i Azjatów, którzy przynoszą ze sobą rozmaite choroby. Najprawdopodobniej to migranci (lub w Rumunii także biedni Cyganie) są tymi śmiertelnymi ofiarami odry. W bardziej północnych krajach Europy od lat nikt nie umarł na odrę, choć tysiące nadal na nią chorują.

Ryc. 2.

I zestawmy te dane z liczbami zgonów poszczepiennych. W USA w 2017 do bazy VAERS zgłoszono 460 takich zgonów. Wiadomo, że zgłaszanych tylko 1–5% wszystkich przypadków, co znaczy było ich prawdopodobnie co najmniej 20 razy więcej, czyli od ok. 9000 do 50 000 na ok. 300 milionów mieszkańców. W UE żyje ok. 500 mln ludzi. Ekstrapolując liczby amerykańskie na Europę i zakładając podobny program szczepień, można oszacować, że w 2017 mogło być tu co najmniej 15 000 zgonów poszczepiennych (które zwykle nie są rejestrowane jako takie). Po samych szczepieniach odrowych (w różnych kombinacjach) zarejestrowano w USA w 2017 r. 15 zgonów, a w 2016 – 28, co znaczy mogło ich być prawdopodobnie 20 razy więcej, czyli 300 w 2017 r i 560 w 2016 r. W Europie byłoby ich ok. 1,6 razy więcej. Z tych zestawień jasno widać, że w naszych czasach szczepienia zabijają znacznie więcej osób niż choroby zakaźne, przy czym nawet nie chronią skutecznie przed chorobami.

Prof. Maria Dorota Majewska

http://chomikuj.pl/OlaGordon

szczepieniaszczepionki
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Prawdziwa historia wyleczenia astmy o podłożu psychicznym

dmuch

Strona główna &gt Zdrowie &gt Prawdziwa historia wyleczenia astmy o podłożu psychicznym Prawdziwa historia wyleczenia astmy o podłożu psychicznym polonuska Zdrowie 0

Jest to kolejna z historii o tym, dlaczego interesuję się medycyną alternatywną i naturalną.

Kilka lat temu zaczęłam bardzo kaszleć, w kulminacyjnym momencie niemal jak gruźlik, a ten kaszel utrzymywał mi się kilka miesięcy, cały czas był bez gorączki, bez kataru i innych objawów przeziębienia. Z czasem ten kaszel sam zniknął, a w zamian niego zaczęłam mieć duszności i trudności z oddychaniem.

Na pewnym etapie dostałam się do alergolog, która zdiagnozowała mi astmę. Przeszłam badania w szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, wykazujące zmniejszoną objętość płuc u mnie, dostałam receptę na tabletki i aerozole dla astmatyków. Poinformowała mnie, że to bardzo ważne, abym brała te leki, ponieważ bez nich moja choroba będzie się pogłębiać i coraz trudniej będzie ją wyleczyć. Dostałam również skierowanie na równoległe leczenie u pulmonologa, ponieważ astma – wg lekarzy – ma być chorobą z pogranicza alergologii i pulmonologii. Wystąpił pewien spór pomiędzy pulmonologiem a alergolog.

Pulmonolog twierdził, że wg badań nie mam żadnej wady wrodzonej płuc, zatem nie będzie mi wypisywał recept na leki i, że nie mam żadnej astmy a wg niego podłoże duszności jest w psychice, od stresu, jeśli w ogóle nie zmyśliłam całkiem sobie tych objawów. Alergolog na kontroli odpowiedziała „Ale przecież astma zawsze jest od stresu!!!” na co – jak twierdziła – wskazywało jej doświadczenie w leczeniu pacjentów na oddziale szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w którym równolegle pracowała i gdzie miałam już robione badania, przez kilka dni.

Interesuję się medycyną alternatywną od lat, zatem nakierowana na trop, iż nie mam żadnej wady wrodzonej struktury płuc, zmartwiona dodatkowo perspektywą duszenia się bez „leków” oraz skazaniem na łaskę i niełaskę specjalistów, zajrzałam do jednej z książek z dziedziny medycyny niekonwencjonalnej jaką czytałam.

Tu należy dodać, że filozofia psychicznego podłoża chorób jest bardzo bogata i bardzo różnorodna, występuje m. in. w medycynie chińskiej, ajurwedyjskiej (Starożytnej indyjskiej), neogermańskiej i w „biologii totalnej”. Oprócz tego „psychosomatyka”, zajmująca się powiązaniem między psychiką a chorobami ciała jest również jedną z dziedzin współczesnej konwencjonalnej psychologii, choć ta robi to w innym wydaniu, niż wspomniane już gałęzie medycyny alternatywnej.

Ja w tamtym czasie byłam mniej doświadczona i jedyne źródło jakie miałam na ten temat, to książka amerykańskich lekarzy Alexandra Loyda i Bena Johnsona „Kod uzdrawiania”, której fragment dotyczy powiązań między problemami emocjonalnymi, a objawami w postaci chorób ciała. Z niej właśnie wyczytałam, że problemy z układem oddechowym powiązane są z „poczuciem bycia niewystarczająco dobrym”. Ja za to w tamtym astmatycznym okresie byłam bardzo dobitnie krytykowana przez swoich domowników, w czasie około 10 miesięcy. Pracując sama nad swoimi uczuciami i myślami, moje objawy duszności zniknęły, najpierw cofnęły się do etapu kaszlu bez duszności, aż wszystkie mi całkiem zniknęły. Od tamtego czasu, przez około 2,5 roku, nie brałam żadnych leków na astmę, bo ich nawet nie potrzebowałam.

BARDZO WAŻNE: NIE MIAŁAM ZDIAGNOZOWANEJ ŻADNEJ WADY PŁUC, ZATEM NIE SPRAWDZIŁAM JAK TEN SPOSÓB ZADZIAŁAŁBY W TAKIM PRZYPADKU. Jednak mój ojciec miał astmę, zatem można by podejrzewać genetyczne podłoże jako przyczynę wystąpienia tej choroby u mnie. Oprócz tego jako dziecko chorowałam na atopowe zapalenie skóry, co również sugerowałoby moją genetyczną skłonność do astmy, ponieważ zdaniem lekarzy, te dwie choroby są ze sobą powiązane. Problemem jest jednak to, że badaniami w zakresie leczenia, zajmują się i sponsorują je głównie koncerny farmaceutyczne, które zarabiają na uzależnieniu chorych ludzi od zażywania ich produktów. Wnioski z tych informacji zostawiam czytelnikom do samodzielnego przez nich wyciągnięcia.

Ponieważ jestem bardzo zadowolona jak to zadziałało u mnie, przedstawiam zestawienie emocjonalnych przyczyn fizycznych chorób ciała wg amerykańskich profesjonalnych lekarzy medycyny konwencjonalnej – dra Alexandra Loyda i dra Bena Johnsona (przy zaznaczeniu przez nich, że są to jedynie tendencje, nie absolutna reguła):

układ hormonalny: miłość* vs egoizm – autorom chodzi o miłość w znaczeniu skłonności do ofiarnego, altruistycznego dawania, nie zaś np. „kochanie czekolady”, „kochanie piłki nożnej”, bądź stosunki o charakterze damsko-męskim

problemy dermatologiczne: radość* vs smutek/depresja – ta radość ma być niezależna od okoliczności zewnętrznych, np. pojawiająca się automatycznie na jakiś entuzjastyczny dla nas widok

układ żołądkowo-jelitowy: spokój vs niepokój/lęk – przypis autorki tego artykułu: ten mechanizm jest absolutnie logiczny z punktu widzenia podstawowej wiedzy o fizjologii i wynika z mechanizmów reakcji ucieczki albo walki, które wywołują przepompowywanie odżywiającej narządy krwi m.in. z układu trawiennego do rąk i nóg w ciele, aby móc szybciej uciekać przed niebezpieczeństwem lub walczyć z nim w celu lepszego ratowania własnego życia

układ odpornościowy: cierpliwość vs gniew, frustracja, niecierpliwość – te negatywne emocje mają zdaniem autorów wywoływać wyłączanie się działania ludzkiego układu odpornościowego

centralny układ nerwowy: życzliwość vs odrzucenie/nieżyczliwość ze strony otoczenia – przy czym to proste gesty życzliwości okazywane choremu mogą już zdaniem autorów, poprawić jego stan zdrowia, w tym obszarze ciała

układ oddechowy: dobroć vs poczucie bycia niewystarczająco dobrym – w tym wypadku szczególnie narażeni są perfekcjoniści, których zwykle chwali się za ich ciężką pracę, nie zwracając uwagi, że na dłuższą metę jest to groźne dla ich zdrowia; inną narażoną grupą są osoby wychowane w bardzo restrykcyjnych i religijnych rodzinach, które ciągle mogą mieć poczucie bycia niegodnymi i zagrożenia skończeniem na zawsze w piekle, jeśli nie będą cały czas uważać czy są wystarczająco w porządku

układ rozrodczy: zaufanie vs potrzeba kontrolowania – jeden z autorów opisuje, jak jego żona długo bezskutecznie leczyła się z bezpłodności, jednak dopiero, gdy porzuciła swoją emocjonalną potrzebę kontrolowania i „powierzyła władzę nad swoim życiem Bogu”, w końcu i naturalnie zaszli w ciążę;

układ krążenia: pokora a kontrola nad wizerunkiem – chodzi tu o przesadne dbanie o to, co inni ludzie o nas myślą; poświęcanie przesadnej ilości energii na coś, co wiemy, że jest kłamstwem w celu uzyskania aprobaty społecznej; celem jest aby czuć się dobrze samemu ze sobą

układ mięśniowo-szkieletowy: kontrolowanie siebie w swoim środowisku życiowym vs brak kontroli nad swoim życiem – jak relacjonują: ich pacjenci zdrowieli z tego typu chorób, gdy ci zaczęli pracować nad swoimi problemami z lenistwem i/lub poczuciem bezradności i/lub poczuciem niesprawiedliwości i/lub poczuciem, że coś im się należy itp. [Aktualizacja: po opublikowaniu pokazałam ten artykuł dwóm osobom, mającym problemy z kośćmi lub stawami i także stwierdziły poprawę u siebie po otrzymaniu tej informacji].

Poza tym: u wszystkich pacjentów cierpiących na poważne choroby w ich praktyce lekarskiej, stwierdzono brak wybaczenia sobie lub innym określonych wydarzeń z ich życia. Przy czym nie chodzi tu o stawanie się idealną ofiarą, jednak o nieprzeżywanie głębokiego urazu z powodu wydarzeń, których nie jesteśmy w stanie już zmienić i nie dręczenie samych siebie swoimi emocjami, aby nie robić już sobie samym krzywdy nimi, gdy w niczym już to nie pomoże, a tylko szkodzi naszemu ciału.

Polecam sprawdzenie na sobie skuteczności pracy z emocjami w zakresie naprawy własnych problemów zdrowotnych. Przy czym jest to bardzo szeroki temat, a przedstawione tutaj przyczyny są tylko przykładami odpowiedzi w porównaniu do całego spektrum dziedzin medycyny alternatywnej. W miarę moich możliwości czasowych, postaram się oczywiście pogłębić ten temat na tej stronie, weryfikując wcześniej wiarygodność przedstawianych treści.

Dominika,

Polub mnie na Facebooku, :)

:)

aby m.in. uzyskać dostęp do darmowych ebooków (w całości i fragmentach) z dziedziny poprawy zdrowia i jakości życia

Za: http://sekrety-zdrowia.org/prawdziwa-historia-wyleczenia-astmy-podlozu-psychicznym/

GNMpsychosomatykatotalnabiologiazdrowie
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Cała prawda o tzw. „elitach” III RP…

a1a

Strona główna &gt Polska &gt Cała prawda o tzw. „elitach” III RP… Cała prawda o tzw. „elitach” III RP… Ogarek Polska 1

Cała prawda o tzw. „elitach III RP”? Leszek Żebrowski OSTRO o tym co komuniści zrobili Polakom !

Opublikowano: 25.08.2018

Leszek Żebrowskipolskojęzyczna żydokomunazbrodnie żydokomunistyczne
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Lobby przedsiębiorców żąda więcej imigrantów

ad

Strona główna &gt Polska &gt Lobby przedsiębiorców żąda więcej imigrantów Lobby przedsiębiorców żąda więcej imigrantów AdRo203 Polska 1

Grupy lobbystyczne polskich przedsiębiorców oraz „organizacje praw człowieka” wystosowały specjalny list, w którym domagają się od rządzących zmian w sprawie warunków zatrudniania obcokrajowców. Mieliby oni więc otrzymywać dużo dłuższe pozwolenia na pracę w naszym kraju, natomiast Państwowa Inspekcja Pracy straciłaby swoje funkcje śledcze i nie mogła sprawdzać legalności zatrudnienia imigrantów.

List skierowany do minister przedsiębiorczości Jadwigi Emilewicz oraz minister pracy, rodziny i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej podpisały organizacje Business Center Club, Krajowa Izba Gospodarcza, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Fundacja Centrum Badań Migracyjnych, Fundacja Polskie Forum Migracyjne, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Inicjatywa Chlebem i Solą, Instytut Spraw Publicznych, Stowarzyszenie Homo Faber, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Stowarzyszenie na Rzecz Integracji Społeczeństwa Wielokulturowego.

Wszystkie wyżej wymienione grupy lobbystyczne domagają się przede wszystkim większej swobody dla pracowników pochodzących zza granicy. Z tego powodu chcą, aby nie byli oni przywiązani do jednego miejsca pracy i w razie utraty zatrudnienia w ściągającej ich firmie nie byli automatycznie zmuszeni do opuszczenia kraju. Ponadto lobbyści domagają się uznania legalności pobytu obcokrajowca już po złożeniu przez niego odpowiedniego wniosku, a nie po wcześniejszym zaakceptowaniu go przez odpowiednie urzędy.

Najbardziej bezczelną z propozycji pracodawców oraz „organizacji praw człowieka” jest jednak pozbawienie Państwowej Inspekcji Pracy funkcji kontrolnych i śledczych. Miałaby ona zajmować się więc pomocą przedsiębiorstwom zatrudniającym imigrantów, ale nie sprawdzałaby ona już legalności pobytu cudzoziemców i nie karałaby ich za pracę bez odpowiednich zezwoleń.

Na podstawie: businessinsider.com.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=23220 Data publikacji: 23.08.2018

Partia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmupolskojęzyczna syjono-żydomasoneria
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Co piąta firma zatrudnia Ukraińców

aa6

Strona główna &gt Polska &gt Co piąta firma zatrudnia Ukraińców Co piąta firma zatrudnia Ukraińców Ogarek Polska 6

Najnowsze dane przygotowane przez „Barometr Imigracji Zarobkowej” są coraz bardziej niepokojące. Wynika z nich przede wszystkim, że już blisko jedna piąta polskich firm zatrudnia imigrantów z Ukrainy, a przedsiębiorcy domagają się dalszych ułatwień w zatrudnianiu obcokrajowców. Dodatkowo zdecydowana większość ukraińskich pracowników deklaruje chęć pozostania w naszym kraju przez dłużej niż pół roku.

Zatrudnianie u siebie Ukraińców deklaruje już blisko 21 proc. polskich przedsiębiorstw, z czego wśród dużych firm odsetek ten wynosi 40 proc., w średnich blisko 29 proc., natomiast w małych „tylko” 18 proc. Dodatkowo przedsiębiorcy domagają się dalszych ułatwień w ściąganiu do Polski pracowników, dlatego blisko 35 proc. z nich chce wydłużenia możliwości ich pobytu z trzech do pięciu lat, z kolei co czwarty pracodawca chce sporządzenia listy zweryfikowanych firm mogących rekrutować Ukraińców w ramach uproszczonej procedury.

„Barometr Imigracji Zarobkowej” zbadał również nastroje wśród przebywających w naszym kraju Ukraińców. Blisko 73 proc. z nich chce pracować w Polsce dłużej niż przez pół doku, dlatego 66 proc. przedsiębiorców oczekuje wydłużenia czasu ich pracy. Ogółem w pierwszym półroczu 2018 roku złożono ponad 157 tysięcy nowego typu zezwoleń pozwalających na łatwiejsze ściąganie imigrantów do pracy sezonowej.

Na podstawie: tvp.info, polskieradio.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=23226 Data publikacji: 25.08.2018

inwazja Ukraińców na PolskęPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl