admin

admin

Sport

Marcin Krukowski wierzy w powrót do wysokiej formy. “W Paryżu będę jeszcze w bardzo dobrym wieku, by osiągać wyniki”

yzyohm1eeyx7211g16ak4jt1q2gfeqn1.jpg


– W tym sezonie tylko marzyłem o tym, żeby być zdrowym. Teraz wreszcie jestem i mogę zacząć pracować na sto procent. Wierzę, że jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to za dwa lata w Paryżu będę mógł wreszcie na poważnie powalczyć o swoje marzenia – mówi Marcin Krukowski, najlepszy polski oszczepnik.

Polak, który kilka dni temu w mityngu Diamentowej Ligi Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Chorzowie zajął siódmą lokatę, nie wystąpi w najbliższych mistrzostwach Europy, które 15 sierpnia rozpoczną się w Monachium.

 

ZOBACZ TAKŻE: Lekkoatletyczne ME: Skład Polaków liczy 81 osób

 

– Dla mnie ten sezon zbliża się do końca, ale to nie oznacza, że mam przestać trenować. Mam do odrobienia zaległości – mówi oszczepnik InPost Team.

 

Dla Krukowskiego, który jeszcze niedawno walczył jak równy z równym ze światową czołówką na najważniejszych imprezach, kończący się sezon był najtrudniejszym w karierze.

 

– Najpierw marzyłem o tym, żeby się wyleczyć. Wreszcie jestem zdrowy, ale jednak brak treningów spowodował, że nie mam odpowiednich wyników. Myślałem, że uda mi się dłużej pociągnąć na tym treningu, który robiłem wcześniej. Niestety, już brakuje prądu, więc ciężko będzie jeszcze w tym sezonie coś wykrzesać – dodaje mistrz Polski.

 

Jakie są zatem najbliższe plany czołowego polskiego oszczepnika?

 

– Po prostu wrócić do treningu i nadrobić zaległości. W zeszłym roku do zimy miałem na koncie kilka tysięcy rzutów, a w tym roku kilkaset, więc jest oczywiste, że brakuje mi mocy. Nareszcie jednak jestem zdrowy i teraz czas do pracy – dodaje oszczepnik InPost Team.

 

Krukowski nie ukrywa, że liczy na to, iż zdrowie nie pokrzyżuje mu już planów i będzie mógł dobrze przygotować się do imprez w 2023 roku oraz do igrzysk olimpijskich, które odbędą się rok później.

 

– Wiadomo, że wspomnień z igrzysk olimpijskich nie mam najlepszych. W Paryżu będę miał 32 lata, więc będę jeszcze w bardzo dobrym wieku, by osiągać wyniki. To jest teraz mój cel i będę bardzo mocno pracować, by spróbować sięgnąć po moje olimpijskie marzenia – mówi Marcin Krukowski.

Informacja prasowa

Przejdź na Polsatsport.pl


Source link

Polska

Wrocław. Ranny kot ukrył się pod tramwajem. Na kilkadziesiąt minut wstrzymano ruch

cg25jfa57ii1ybh181nmp9mdhm5o451q.png


Kot schował się pod tramwajem we Wrocławiu. Wstrzymano ruch

Ranny kot wstrzymał ruch tramwajowy na czterech liniach MPK we Wrocławiu – podaje Gazeta Wrocławska. Ranny zwierzak ukrył się w podwoziu jednego z tramwajów przy al. Hallera – po kilkudziesięciu minutach udało się go wydostać, niestety był w ciężkim stanie.

Do nietypowej sytuacji doszło w poniedziałek rano – pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt TOZ we Wrocławiu, zostali poinformowani o rannym kocie, który błąkał się po ulicach Wrocławia w okolicy al. Hallera.

 

ZOBACZ: Myślenice. Nieznany sprawca zastrzelił psa podczas rodzinnej wycieczki

 

Gdy na miejsce przyjechali pracownicy schroniska, okazało się, że schwytanie kota będzie trudniejsze, niż można się spodziewać – zwierzę zaczęło uciekać i po chwili ukryło się w podwoziu jednego z tramwajów wrocławskiego MPK. 

 

 

Kot ukrył się pod tramwajem. Wstrzymano ruch

Kot zaszył się w kryjówce, a pracownicy schroniska nie mieli możliwości wydostania go – gdyby tramwaj ruszył, zwierzę najpewniej doznałoby poważnych obrażeń lub nawet zginęło.

 

W związku z akcją ratunkową konieczne było wstrzymanie ruchu, jak podaje Gazeta Wrocławska, w sumie na czterech liniach. Wrocławskie MPK zorganizowało dla pasażerów objazdy i autobusy zastępcze.

Kot trafił na stół chirurgiczny

Akcja wydobywania kota spod tramwaju trwała kilkadziesiąt minut. W rozmowie z polsatnews.pl pracownica schroniska TOZ przekazała, że zwierzę było w bardzo złym stanie i od razu trafiło na stół chirurgiczny.

 

Weterynarze z uwagi na poważne obrażenia łapki, w tym liczne złamania zdecydowali o jej amputacji. Kot dochodzi obecnie do zdrowia pod okiem specjalistów.

 

 

mst/ sgo/polsatnews.pl

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Świat

Nie maleje napięcie na linii Tajwan-Chiny. Okręty utrzymują pozycje przy strefie buforowej

tmw38ayszg2j8yo82yis9fqzxw58525w.jpg


Około 10 okrętów marynarki wojennej Chin i Tajwanu utrzymywało we wtorek pozycje wokół strefy buforowej, tzw. linii mediany, traktowanej jako morska granica między Chinami i Tajwanem. Według informacji Reutera jednostki chińskie próbowały przedostać się do samej linii.

Linia mediany przebiega przez Cieśninę Tajwańską i traktowana jest jako granica pomiędzy tymi państwami. Okręty chińskie miały próbować przebić się do linii granicy, a jednostki Tajwanu monitorować ich pozycje – twierdzi agencja Reutera, powołując się na źródła w służbach Tajwanu. 

 

– Chiny traktują te manewry wojskowe jako przygotowanie armii do inwazji na Tajwan – ocenił szef tamtejszego MSZ Joseph Wu na wtorkowej konferencji prasowej. 

 

Przekazał, że “Chiny organizują ćwiczenia wojsk na ogromną skalę, testują i wystrzeliwują pociski, a także prowadzą ataki cybernetyczne i dezinformacyjne, co ma na celu osłabić wewnętrznie Tajwan i nasze społeczeństwo”. 

Sporna wizyta Pelosi 

Do podobnych, niejednoznacznych, ruchów wojsk chińskich dochodzi od dłuższego czasu, punktem krytycznym była wizyta spikerki Izby Reprezentantów USA, Nancy Pelosi. 

 

ZOBACZ: Odpowiedź Chin na wizytę Pelosi na Tajwanie. Wstrzymane rozmowy i zawieszona współpraca z USA

 

Władze w Pekinie uznały przylot Pelosi do Tajpej, stolicy Tajwanu, za polityczny nietakt i zachowanie godzące w stosunki pomiędzy USA a Chinami. 

 

Tajwan, jest bowiem uznawany przez Pekin za przynależne mu terytorium i jego strefę wpływów. 

Trudna historia 

Wyspa u wybrzeży Państwa Środka jest formalnie niepodległym państwem od czasów rewolucji komunistycznej w kontynentalnych Chinach. Demokratyczne elity, które przejęły władze po obaleniu władzy cesarza Puyi i ustanowieniu republiki, ewakuowały się z Pekinu w obawie przed siłami Mao Tse Tunga. 

 

Przeniosły się na Tajwan. Uznają się za jedynych spadkobierców tradycji i ciągłości władzy Chin. Oficjalna nazwa Tajwanu to Republika Chińska. 

laf/ sgo/Reuters/AP

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Kultura

Olivia Newton-John nie żyje. Była gwiazdą musicalu “Grease”

uzapumnfid1k1te2snqff71tc1ydjp8b.png


Olivia Newton-John – aktorka i piosenkarka znana m.in. z kultowego musicalu “Grease” zmarła w wieku 73 lat – podało CNN.

Olivia Newton-John była australijską piosenkarką, której charakterystyczny głos i uroda przyniosły ogromną popularność w latach 70. XX wieku. Widzów na całym świecie oczarowała w musicalu “Grease”. Pochodzą z niego dwa ponadczasowe hity – “You’re the one that I want” oraz “Summer Nights”. 

 

 

Olivia Newton-John zmarła w poniedziałek. Miała 73 lata. 

 

Gwiazda po raz pierwszy zachorowała w 1992 roku

“Olivia od ponad 30 lat była symbolem triumfu i nadziei, dzieląc się  swoją historią choroby na raka piersi. Jej inspiracja i pionierskie doświadczenie z medycyną naturalną jest kontynuowane dzięki Fundacji Olivia Newton-John poświęconej badaniu medycyny naturalnej oraz jej wpływowi na nowotwory” – napisał jej mąż, John Easterling, w oświadczeniu na zweryfikowanym koncie piosenkarki na Instagramie.

 

Aktorka i piosenkarka chorowała na nowotwór piersi trzykrotnie, po raz pierwszy 30 lat temu. Ostatni nawrót nastąpił w listopadzie 2018 roku. Pod koniec 2020 roku poinformowała, że ma przerzuty m.in. na kręgosłup. 

ac/Polsatnews.pl

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Sport

Xavi zabrał głos w sprawie występu Roberta Lewandowskiego w meczu o Puchar Gampera

h8d1jiifj57yushm1dc8fb5s88ymyg2f.jpg


Xavi wypowiedział się po debiucie Roberta Lewandowskiego w barwach Barcelony na Camp Nou. Według szkoleniowca “Blaugrany” Polak już dobrze rozumie się na boisku z innymi piłkarzami katalońskiego klubu.

Lewandowski wybiegł na murawę w niedzielnym meczu o Puchar Gampera z Pumas. Było to pierwsze spotkanie “Lewego” w barwach Barcelony na Camp Nou. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski już w trzeciej minucie wpisał się na listę strzelców. Było widać, że napastnik dogaduje się z kolegami z drużyny. Szczególnie dobrze prezentowała się współpraca Polaka z Pedrim. Warto bowiem zaznaczyć, że Lewandowski asystował przy dwóch golach strzelonych przez młodego Hiszpana. “Lewy” opuścił boisko w 60. minucie, a starcie zakończyło się triumfem “Blaugrany” 6:0.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kibice Barcelony zachwyceni Robertem Lewandowskim. “Jest jedyny w swoim rodzaju” (WIDEO)

 

Po spotkaniu do występu “Lewego” na Camp Nou postanowił odnieść się Xavi. Szkoleniowiec FC Barcelona w wywiadzie dla “Barca TV” pozytywnie ocenił grę swoich podopiecznych.

 

– Piłkarze o dużych umiejętnościach bez problemu się rozumieją. W tym meczu wszyscy pokazali się z dobrej strony. Mam wiele opcji, przez co trudno wskazać mi jeden podstawowy skład. To dobrze, dzięki rywalizacji nasz zespół będzie silniejszy – stwierdził były piłkarz. 

 

Już niedługo ekipa prowadzona przez Xaviego stanie przed kolejnym wyzwaniem. Barcelona swój pierwszy ligowy mecz w tym sezonie rozegra w sobotę 13 sierpnia. “Blaugrana” stanie naprzeciwko ekipy Rayo Vallecano.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Świat

Wojna w Ukrainie. Zaporoska elektrownia jądrowa. Rosjanie grożą wysadzeniem

000FWLIZXTC73QIC-C429.jpg


Portal Ukraińska prawda, powołując się na informacje ukraińskiego koncernu atomowego Energoatom powiadomiła, że Rosjanie są gotowi do wysadzenia zaminowanej zaporoskiej elektrowni jądrowej w mieście Enerhodar, w obwodzie zaporoskim.

– Jak dobrze wiecie, zaminowaliśmy wszystkie najważniejsze obiekty w elektrowni jądrowej w Zaporożu. I my nie ukrywany tego przed wrogiem. Uprzedziliśmy ich. Wróg wie, że będzie to albo ruska ziemia albo niczyja – powiedział do rosyjskich żołnierzy generał Walerij Wasiljew, dowódca rosyjskich Wojsk Ochrony Radiacyjnej, Chemicznej i Biologicznej Centralnego Okręgu Wojskowego. 

Jesteśmy gotowi na konsekwencje idące za tym krokiem. A Wy, wojownicy – wyzwoleńcy, musicie zrozumieć, że nie mamy innego wyjścia. I jeżeli pojawi się ten najtrudniejszy rozkaz, musimy go wykonać z honorem – dodał.  

Jak podkreśla portal, ukraiński wywiad posiada informacje, że elektrownia została zaminowana przez wojska rosyjskie.  

Koncern Enerhoatom zaapelował także o podjęcie międzynarodowych działań, dzięki którym możliwe będzie oddanie kontroli nad elektrownią Ukrainie. Obecnie elektrownia znajduje się pod kontrolą Rosjan, wciąż pracuje w niej ukraiński personel. 

Petro Kotin, prezes Energoatomu na antenie ukraińskiej telewizji, przypomniał, że od początku wojny apelowano o misję pokojową w elektrowni. 


Source link

Polska

Bartłomiej Kubkowski chce przepłynąć Bałtyk wpław. Ruszył z Kołobrzegu

pyd23n1e34kcfh4bubf8vn1g426stdg1.jpg


Bartłomiej Kubkowski wyruszył z Kołobrzegu, by jako pierwszy człowiek w historii przepłynąć Bałtyk wpław. Do pokonania jest dystans 170 km. Polak będzie płynął przez 60 godzin. “Przyszedł dzień, na który czekałem praktycznie całe życie” – pisał w mediach społecznościowych przed rozpoczęciem wyzwania.

27-letni Bartłomiej “Foka” Kubkowski rozpoczął wyzwanie Ultra Baltic Swin w okolicy molo w Kołobrzegu o godz. 8:00 w poniedziałek. Polak płynie do miasta Kaseberga w Szwecji, które jest oddalone od punktu startowego w linii prostej o 170 km

 

– Cały dystans chcemy pokonać bez snu. Ekipa podaje mi posiłki na specjalnym wysięgniku. Mam przygotowane jedzenie zarówno w formie stałej jak i płynnej – mówił na konferencji prasowej tuż przed startem. 

 

Obok Kubkowskiego płynie łódź nawigacyjna z jego ekipą. Zawodnik ma na sobie piankę. Pierwotnie wyzwanie miało odbyć się w lipcu, jednak warunki pogodowe uniemożliwiły bezpieczne pływanie. 

 

Bartłomiej Kubkowski płynie przez Bałtyk. Nie może dotknąć łodzi 

Aby rekord został uznany zawodnik nie może dotknąć łodzi. Nie może również korzystać z płetw czy łapek pływackich. Wyzwanie jest rejestrowane przez sześć kamer. Zdaniem pływaka największym wyzwaniem mogą być wysokie fale i silne prądy morskie. Temperatura wody w okolicach szwedzkiego wybrzeża wynosi 14-17 stopni. 

 

Oprócz warunków pogodowych Polak obawia się spotkania z rekinem. – Dowiedziałem się, że są cztery rodzaje rekinów w Bałtyku. Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy mówili, że nie ma ich w Bałtyku, a okazuje się, że są. Wolałbym ich nie spotkać (śmiech) – mówił przed wejściem do wody. 

 

 

Polak swoim wyzwaniem chce zachęcić do zbiórki pieniędzy dla podopiecznych fundacji Cancer Fighters.

 

Do tej pory najdłuższym dystansem pokonanym przez niego była trasa z Helu do Gdańska i z powrotem. Przepłynął 52 km w wodzie o temperaturze 8-10 stopni. 

 

 

W 2017 roku Polak Sebastian Karaś dopłynął z Kołobrzegu na wyspę Bornholm w czasie ok. 28 godzin i 30 minut. Był to pierwszy taki wyczyn w historii. 

 

dsk/polsatnews.pl

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Sport

90 lat temu odbyły się pierwsze Indywidualne Mistrzostwa Polski na żużlu

e3d43eqbwc6oasu2i4vunvieewhm743h.jpg


Wyścigi motocykli na zamkniętym, owalnym torze z nawierzchnią pokrytą żużlem wywodzą się z Australii. Początkowo nazywano jej dirt track, z czasem przyjęto używaną do dziś nazwę speedway. W lutym 1929 r. na torze Kings Oak Speedway w Wielkiej Brytanii rozegrano pierwsze wyścigi żużlowe. W tym samym roku zainaugurowano brytyjskie mistrzostwa ligi żużlowej(ob. British Elite League).

 

“Pierwszy w Polsce tor żużlowy oddano do użytku 12 października 1930 r. w Mysłowicach na Śląsku. Tego też dnia odbyły się pierwsze w Polsce oficjalne zawody żużlowe” – mówi PAP Tomasz Szczerbicki, historyk motoryzacji i autor publikacji o sporcie motocyklowym.

 

“Impreza, jaką przeprowadził Mysłowicki Klub Motocyklowy, była imponująca. Niezwykła ilość obecnych zawodników o światowej sławie ściągnęła na stadion w Mysłowicach niezliczone tłumy widzów [ok. 15 tys. – przyp. red.]. Organizacja sprężysta. Imprezie sprzyjała również znakomita pogoda, toteż uzyskane wyniki stały na bardzo wysokim poziomie sportowym. Właściwa walka rozegrała się między asami niemieckiego sportu motocyklowego. Z góry trudno było przewidzieć, kto zwycięży, bo zawodnicy ci stoją niemal na równym poziomie. Zwycięstwo nie tylko zależało od sprawności jeźdźców, ale i od odrobiny szczęścia” – czytamy w czasopiśmie “Polonia” z 13 października 1930 r.

 

Popularność nowej dyscypliny sprawiła, że pierwsze mistrzostwa Polski planowano rozegrać już w 1931 r., jednak nie udało się tego zrealizować i po raz pierwszy walczono o ten tytuł w Mysłowicach 7 sierpnia 1932 r. na nieistniejącym dziś “Stadjonie Miasta Mysłowic”, w dzielnicy Słupna.

 

Tego dnia, podczas I Indywidualnych Mistrzostw Polski w Mysłowicach, zawodnicy rywalizowali na dystansie od 4 tys. do 6,4 tys. metrów. Dystans jednego okrążenia wynosił 800 m. Zwycięzcą pierwszych w Polsce mistrzostw żużlowych był Rudolf Breslauer (1911-99). Zawodnik Śląskiego Klubu Motocyklowego Katowice (1927–33) wyróżniał się – jak ocenił Szczerbicki – znakomitą techniką i wyczuciem motocykla. Na brytyjskim Coventry-Eagle o pojemności 350 ccm pokonał rywali jeżdżących motocyklami napędzanymi wyczynowymi silnikami firmy JAP o lepszych osiągach. W Mysłowicach zdobył dwa złote medale w klasie 350 cm3 (dystans 4800 metrów, sześć okrążeni toru) i w klasie ponad 500 cm3 (osiem okrążeń toru, dystans 6,4 tys. m).

 

W latach trzydziestych Breslauer startował na motocyklach różnych marek, m.in. na szwajcarskim Condorze. W latach 1934–39 reprezentował barwy Sosnowieckiego Klubu Motocyklowego. Po zakończeniu wojny startował jako zawodnik Klubu Sportowego “Pogoń” Katowice. Pod koniec lat czterdziestych zmienił nazwisko na “Edward Wrocławski”. W sezonie 1959 r. jako reprezentant Automobilklubu Śląskiego zdobył tytuł Mistrza Polski w wyścigach samochodowych, startując samochodem własnej konstrukcji (SAM)z silnikiem Lancia. Zwycięzca pierwszych polskich żużlowych mistrzostw zmarł 23 lutego 1999 r.

 

Do historii polskiego sportu przeszły także nazwiska następców Breslauera-Wrocławskiego – Alfreda Smoczyka, Mariana Kaisera, Zenona Plecha, Edwarda Jancarza, Jerzego Szczakiela oraz siedmiokrotnego mistrza świata – Tomasza Golloba.

 

Pierwsze powojenne zawody żużlowe w Polsce odbyły się w 29 czerwca 1946 r. w Chorzowie. Sport stał się popularny także w innych miastach: w Bydgoszczy, Gorzowie Grudziądzu, Pile, Warszawie i we Wrocławiu. Pod koniec lat czterdziestych w lidze żużlowej zniesiono podział na klasy według pojemności skokowej silnika. Głównymi dostawcami sprzętu były firmy brytyjski JAP i czechosłowacka JAWA. Na początku lat pięćdziesiątych próbę skonstruowania polskiej “żużlówki” podjęli Tadeusz Fedko i Romuald Iżewski z WSK Rzeszów. Fedko-Iżewski-Stal (FIS) był montowany w niewielkiej liczbie w latach 1955-1959.

 

“Początkowo, aż do końca lat czterdziestych w wyścigach na żużlu zawodnicy startowali na zwykłych motocyklach, które na co dzień były używane do jazdy po ulicach, do wyścigów czy rajdów. Pierwsze motocykle profesjonalnie przygotowane do zawodów żużlowych pojawiły się dopiero na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych” – wyjaśnił Szczerbicki.

 

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami Fédération Internationale de Motocyclisme (FIM)- międzynarodowej federacji motocyklowej – minimalna masa współczesnego motocykla wynosi 77 kg. Współczesna “żużlówka” nie posiada skrzyni biegów, hamulców, rozrusznika ani oświetlenia i jest przystosowana wyłącznie do jazdy w lewo i pokonywania łuków ślizgiem kontrolowanym. Rozruch silnika następuje za pomocą motoplatu – magnesu usytuowanego z boku silnika. Wprawiony w ruch motoplat wytwarza prąd, który przez cewkę przekazywany jest do świecy zapłonowej umieszczonej w silniku.

 

Jednocylindrowy, czterosuwowy silnik ma pojemność skokową 500 cm3 i osiąga moc maksymalną ok. 70 KM przy 11 tys. obrotów na minutę. Paliwem jest czysty spirytus metylowy(metanol). Jego zużycie szacuje się na 100 l na 100 km. Prędkość maksymalna na prostych wynosi 100km/h. Pojazd przyspiesza od 0 do 100 km/h w blisko 3 sekundy. Obecnie motocykle żużlowe są produkowane tylko przez dwie firmy z Czech i Włoch.

 

Rozgrywki żużlowe o tytuł Indywidualnego Mistrza Polski odbywają się pod patronatem Polskiego Związku Motorowego. Turniej finałowy poprzedza system eliminacji – cztery ćwierćfinały i dwa półfinały.

 

“Żuzel jest w Polsce bardzo popularny i rozwija się dynamicznie. W miastach, gdzie są stadiony żużlowe, zawodnicy są idolami, cieszą się ogromną popularnością, są rozpoznawalni. Poza rozgrywaną od 1999 r. Speedway Ekstraligą, w której startuje osiem klubów, odbywają się zawody pierwszej i drugiej ligi. Łącznie to 23 kluby. Obecnie w Polsce startuje ok. 300 zawodników” – mówi PAP Grażyna Makowska, zastępca dyrektora Biura Sportu i Turystyki w Polskim Związku Motorowym.

 

90 lat po pierwszych mistrzostwach Polski w żużlu dyscyplina nadal pozostaje popularna, także wśród młodzieży.

 

“Zapleczem szkoleniowym dla klubów jest miniżużel. Popularność dyscypliny ogranicza właściwie tylko pojemność stadionów. Trybuny są zwykle pełne. Na stadionie we Wrocławiu zawody ogląda 12-15 tys. osób. W drugiej lidze na stadiony przychodzi trzy-cztery tysiące kibiców. Podczas imprez żużlowych stadiony są bezpieczne. Tradycyjnie już odwiedzają je całe rodziny z dziećmi” – wyjaśnia Makowska.


Source link

Świat

Wojna w Ukrainie. Ośmiolatek z Czernihowa śpiewał piosenki. Pieniądze przekazał na rzecz armii

8vfjgc4odhnc2m8beue3kx5m4hzu2dw8.png


Ośmiolatek z Czernihowa śpiewał na ulicy ukraińskie piosenki. W ten sposób zebrał blisko 64 000 hrywien (ok. 8 tys. złotych) i przekazał Fundacji Charytatywnej Serhija Prytuli, która organizuje pomoc i odpowiada na pilne potrzeby Obrony Terytorialnej, Sił Zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej i innych jednostek wojskowych armii ukraińskiej.

“Śpiewał tak dobrze, że zebrał 64 000 hrywien dla Sił Zbrojnych Ukrainy i przywiózł do kwatery głównej” – poinformowała Fundacja Charytatywna Serhija Prytuli.

“Pieniądze zostały przekazane i chłopiec wspólnie z Prytulą postanowili, że sfinansują naprawę zdobytego rosyjskiego czołgu, który w przyszłości zniszczy okupantów” – dodano.

 

Fundacja zamieściła film, na którym ośmiolatek rozmawia z założycielem fundacji. Prytula nie krył wzruszenia.

 

“My tutaj, jako cały zespół jesteśmy po prostu zasmarkani i we łzach z powodu tego młodego Kozaka” – napisała fundacja.

 

Młodzi Ukraińcy zbierają pieniądze dla armii

To kolejne dziecko, które zebrane przez siebie pieniądze przekazuje na rzecz walczącego ukraińskiego wojska.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Sześciolatka zbiera pieniądze dla wojska grając na flecie

 

W kwietniu informowaliśmy o sześcioletniej Sołomiji Reut, która grając na flecie, zbierała pieniądze dla ukraińskiej armii. Jak poinformowała mama dziewczynki, w ciągu dwóch dni udało się jej zarobić na jedną kamizelkę kuloodporną.

 

Do kieszeni kamizelki dziewczynka włożyła własnoręcznie napisany list, w którym życzy przyszłemu właścicielowi, by powrócił do domu jako zwycięzca. List kończy się słowami “Bardzo ci dziękuję. Sołomija”.

 

ZOBACZ: Ukraina. 8-latek gra w szachy na pieniądze na ulicach Łucka, by pomóc wojsku

 

Kilka tygodni temu pojawiły się także informacje o ośmiolatku, który na ulicach ukraińskiego miasta Łuck gra z przechodniami w szachy na pieniądze. Sawelij Żuwak, bo tak nazywa się chłopiec, pochodzi z Buczy w obwodzie kijowskim i siedzi z szachownicą na centralnej ulicy miasta z kartką, na której napisał: “W szachy grasz – armii pomagasz”. Każdy zostawia tyle pieniędzy, ile może. Wygraną Sawelij przekazuje na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy.

Mistrzyni świata zebrała pieniądze grając w warcaby

Również na potrzeby ukraińskiej armii zebrane pieniądze przekazała dziesięcioletnia Walerija Jeżowa, mistrzyni świata w warcabach. Dziewczynka zebrała 21 tys. hrywien (ok. 2,6 tys. zł) grając z przechodniami. – Chciałam pomóc naszym wojskowym i spytałam mamę, jak mogę to zrobić. Mama zapytała, co potrafię robić najlepiej. Oczywiście – grać w warcaby – mówiła młoda Ukrainka.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Sześciolatka zbiera pieniądze dla wojska grając na flecie

 

Zebrane pieniądze Walerija także przekazała ukraińskiemu aktywiście i wolontariuszowi Serhijowi Prytule, który od początku rosyjskiej inwazji organizuje zbiórki na pomoc dla wojska.

msm/grz/polsatnews.pl

Czytaj więcej


Source link

Polska

Syreny w remizach. Strażacy minutą ciszy uczcili kolegę, który zginął w wypadku

gixx5vu3r1489ht8ayfxtmmqtbid5jzf.jpg


Trzech strażaków zostało zabranych do szpitala. Jeden z nich zmarł

Strażacy wracający z akcji zderzyli się pod Wrocławiem na trasie S8 z innym samochodem. Jeden ze strażaków zginął. W niedzielę rano w wielu remizach rozległy się syreny, by uczcić jego pamięć.

Do wypadku doszło w sobotę ok. 3:00 w nocy w okolicy Krzyżanowic. Samochód strażacki wracał z akcji gaszenia pożaru zakładu w miejscowości Osła koło Bolesławca. 

 

Na miejsce przyjechały trzy karetki pogotowia ratunkowego. Trzech strażaków zostało zabranych do szpitala. Jeden z nich zmarł.

 

WIDEO: Syreny włączono przed wieloma remizami w całej Polsce

 

 

– Nie doszło do kolizji z innym pojazdem – przekazał rzecznik prasowy komendanta głównego PSP bryg. Karol Kierzkowski.

 

Zdjęcia z wypadku publikujemy dzięki uprzejmości portalu 24wroclaw.pl.

 

Jeden ze strażaków zmarł w szpitalu. Ranne są jeszcze dwie osoby24wroclaw.pl

Jeden ze strażaków zmarł w szpitalu. Ranne są jeszcze dwie osoby

Pożar zakładu produkcji paliw

W miejscowości Osła, koło Bolesławca, na Dolnym Śląsku doszło do pożaru na terenie zakładu produkcji paliw. W pożarze nikt nie ucierpiał, a dym nie zagraża mieszkańcom.

 

Jak informują lokalne media, z nieznanych przyczyn zapłonęły odpady, które znajdowały się na terenie firmy Prodigo.

 

ZOBACZ: Osła. Pożar w zakładzie produkcji paliw. Strażacy walczą z ogniem

 

Ogniem zagrożony jest cały zakład. W akcji bierze udział ponad 30 zastępów straży pożarnej. Płonęła między innymi hałda, na której znajdowało się 10 tys. ton odpadów. 

grz

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link