imalopolska

najnowsze wiadomości

admin

admin

Polska

Przemoc to żyć za polską minimalną

az0

Strona główna &gt Polska &gt Przemoc to żyć za polską minimalną Przemoc to żyć za polską minimalną Ogarek Polska

Najnowsze wyliczenia nie powinny zaskoczyć nikogo żyjącego w polskich realiach, ale nareszcie powiedziano wprost, iż za obowiązującą w naszym kraju pensję minimalną nie da się normalnie wyżyć. Według szacunków jednej z największych central związkowych w naszym kraju, pracownikom zatrudnionym na najniższym wynagrodzeniu do pokrycia kosztów przeżycia brakuje więc blisko 1254 złotych miesięcznie.

Komisja Młodych Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych wyliczyła, iż wynajem mieszkania i opłacenie czynszu w Polsce kosztuje średnio 957 złotych na dorosłą osobę, do czego dochodzą jeszcze rachunki za media w wysokości 627 złotych za osobę. Na artykuły pierwszej potrzeby statystyczny Polak musi wydać około 700 złotych, natomiast w przypadku osób posiadających dzieci dochodzą do tego dodatkowo opłaty za żłobek i utrzymanie dziecka w wysokości średnio 300 złotych. W sumie daje to więc miesięcznie 2784 złotych.

Dzięki tym wyliczeniom można więc jasno zobaczyć, jak duże problemy z przeżyciem w ciągu miesiąca mają osoby pracujące za minimalne wynagrodzenie, w tym w szczególności młode osoby wykonujące zawody wiążące się przynajmniej na początku z bardzo niskimi zarobkami.

Konieczne jest więc zwłaszcza dalsze podnoszenie płacy minimalnej. Zgodnie z zapisami Europejskiej Karty Społecznej, płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 68 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a tymczasem w Polsce wynosi ona zaledwie 47 proc. Tym niemniej od przyszłego roku obowiązywać ma stawka w wysokości 2220 złotych brutto.

Na podstawie: money.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=23693

Data publikacji: 17.10.2018


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Polemika z poglądami dr Jerzego Jaśkowskiego. Radosław Patlewicz

a-59

Strona główna &gt Zdrowie &gt Polemika z poglądami dr Jerzego Jaśkowskiego. Radosław Patlewicz Polemika z poglądami dr Jerzego Jaśkowskiego. Radosław Patlewicz a303 Zdrowie

Polemika Radosława Patlewicza z poglądami dr Jerzego Jaśkowskiego. Polemika po której spadają klapki z oczu, po której i dzięki której to Prawda wychodzi zwycięsko. A prawda jest naszą jedyną bronią, niezależnie od tego jak brutalna by ona nie była.


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Rządy PiS – złote żniwa lobby żydowskiego w Polsce

a-52

Strona główna &gt Polska &gt Rządy PiS – złote żniwa lobby żydowskiego w Polsce Rządy PiS – złote żniwa lobby żydowskiego w Polsce a303 Polska

PiS jest partią pro-izraelską i pro-żydowską, a spolegliwość wobec racji stanu Izraela jest jego politycznym credo. Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie postępuje tak, jakby obrona i pielęgnowanie żydowskiej pamięci historycznej i żydowskich interesów były jednym z priorytetowych zadań państwa polskiego – pisze Marcin Skalski.

Mimo gorących zaprzeczeń i oskarżeń o rozsiewanie fałszywych informacji, fakty pozostają nieubłagane: publiczne deklaracje lojalności wobec Izraela, masowe rozdawanie polskich paszportów jego obywatelom, pisanie ustaw pod dyktando izraelskich polityków – to tylko niektóre z przejawów uległość PiS-u wobec żydowskiego lobby. Za rządów tej partii wpuszczono do Polski wpływowe organizacje żydowskie, buduje się kolejne placówki lansujące żydowską wersję historii i przeznacza z budżetu państwa olbrzymie kwoty pieniędzy, faworyzując żydowskie dziedzictwo kosztem polskiego.

Lech Kaczyński zawsze był skrajnie pro-izraelski

„Musimy dokonać tutaj pewnej demonstracji, niezależnie od tego, czy będzie panował pokój czy będą leciały rakiety […] A więc dlatego żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny. Armia polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z Waszyngtonem. Nasza armia jest obecna, ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi, też ze względu na to, o czym przed chwilą mówiłem. I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni” – powiedział Lech Kaczyński podczas wizyty w Ziemi Świętej (gdzie w 1948 proklamowano państwo Izrael) 11 września 2006 roku.

Powyższych słów można wysłuchać w dostępnym w internecie nagraniu zatytułowanym „Prezydent Lech Kaczyński Zdrada państwa i Narodu Polskiego mason, kryptosyjonista w Izraelu”. Już sam tytuł: krzykliwy, sprawiający wrażenie zmanipulowanego, nadmiernie epatujący emocjami, każe poddać w wątpliwość autentyczność nagrania i samych słów śp. Prezydenta. Nie takie rzeczy wyciekały już przecież do mediów i okazywały się fałszywkami, nierzadko robionymi na zamówienie. „Świętej pamięci Prezydent Profesor” – jak brzmi obecnie tytulatura zmarłej Głowy Państwa w środowiskach admirujących go jako polityka zabiegającego o suwerenność Polski – nie mógł przecież ot tak bezceremonialnie zadeklarować realizowania cudzej racji stanu bez względu na wolę wyborczą samych Polaków. Wszystkie poszlaki wskazywały na zmanipulowanie wypowiedzi prezydenta.

A jednak na oficjalnej stronie Głowy Państwa w notce pod tytułem „Drugi dzień wizyty Prezydenta RP w Izraelu” z dnia 11 września 2006 roku możemy się zapoznać z pełną treścią wystąpienia wygłoszonego podczas wizyty w Ziemi Świętej, którego treść jest w pełni zgodna z tym, co zarejestrowano wówczas sprzętem nagrywającym. Lech Kaczyński istotnie powiedział Żydom, że bez względu na wynik wyborczy w Polsce i wolę suwerena Rzeczypospolitej, polska polityka zagraniczna będzie pro-izraelska.

W rzeczywistości mamy do czynienia z wydarzeniem, które w zupełności mieści się w logice postrzegania stosunków polsko-izraelskich przez braci Kaczyńskich i ich formację polityczną. Nie potrzeba krzykliwych tytułów sprawiających wrażenie sensacji, na bok można odstawić „teorie spiskowe”. PiS jest partią pro-izraelską i pro-żydowską, a spolegliwość wobec racji stanu Izraela jest jego politycznym credo. Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie postępuje tak, jakby obrona i pielęgnowanie żydowskiej pamięci historycznej i żydowskich interesów były jednym z priorytetowych zadań państwa polskiego.

Lech Kaczyński zablokował ekshumacje w Jedwabnem na życzenie Żydów

Jedną z najbardziej spektakularnych kapitulacji przed żydowską wrażliwością było wstrzymanie ekshumacji ofiar mordu w Jedwabnem (dokonanego w lipcu 1941 roku). Nieznana wciąż liczba ofiar, ale i niewyjaśniony sposób ich uśmiercenia, wciąż są otwartą furtką do spekulacji na temat „polskiego antysemityzmu”, Jedwabne zaś funkcjonować ma jako miejsce-symbol, będące świadkiem współudziału narodu polskiego w holokauście europejskich Żydów w latach II wojny światowej. Wokół mordu jest tak wiele znaków zapytania, że jedynie ekshumacja pozwoliłaby odtworzyć rzeczywisty przebieg tragicznych zdarzeń.

Tymczasem, ówczesny minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, którym był właśnie Lech Kaczyński, skorzystał ze swoich kompetencji i wstrzymał ekshumację. „Minister przyznał, że odroczył decyzję o ekshumacji między innymi dlatego, by nie urazić uczuć religijnych polskich Żydów” – informowała Informacyjna Agencja Radiowa w roku 2001, na którą powoływał się portal Money.pl. Dodajmy, że ekshumacji chciał ówczesny pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej, zaś decyzja Lech Kaczyńskiego umożliwiła trwające do dziś oskarżanie Polaków o popełnienie zbrodni, która z dużym prawdopodobieństwem obciąża Niemców. Polscy Żydzi zaś, których uczuć religijnych nie chciał urazić Lech Kaczyński, nie są w stanie powstrzymać „przemysłu holokaustu” (nawet, gdyby chcieli), którego jednym z fundamentów jest teza o współudziale Polaków i „nazistów” o dokonanie ludobójstwa na Żydach w Polsce.

Właśnie w wyniku takich decyzji jak powyższa mogą wciąż padać takie wypowiedzi, jak ta Aleksandra Kwaśniewskiego w Jedwabnem w 2001 roku, który powiedział:

„Tu w Jedwabnem obywatele Rzeczpospolitej zginęli z rąk innych obywateli naszego kraju. Ludzie ludziom, sąsiedzi sąsiadom zgotowali ten los” – mówił Kwaśniewski.

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” ówczesny rabin Łodzi i Warszawy, a obecnie naczelny rabin Polski Michael Schudrich, powiedział z kolei, że w świetle religii żydowskiej ustalenie realnych sprawców mordu w Jedwabnem nie jest kwestią najistotniejszą:

„Szacunek dla kości naszych ofiar jest dla nas ważniejszy niż wiedza, kto zginął i jak, kto zabił i jak” – mówił rabin.

Mimo braku prac ekshumacyjnych, rabin Schudrich w roku 2016 był już pewny, kto jest sprawcą mordu w Jedwabnem. W wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej z października 2016 roku rabin mówił bowiem o jednoznacznej winie Polaków:

„Nikt poważny nie ma wątpliwości co do tego, kto zabił Żydów w Jedwabnem. Pytanie dotyczące wpływu Niemców na Polaków w tamtym tragicznym dniu to jest już inne zagadnienie. Natomiast co do tożsamości sprawców zbrodni sprawa jest jasna” – powiedział Michael Schudrich, wyraźnie wskazując, że sprawcami mordu NIE BYLI Niemcy. Widzimy zatem, że furtka do oskarżania Polaków jest wciąż otwarta i korzystają z niej także liderzy społeczności żydowskiej w Polsce.

Fatalne skutki decyzji Lecha Kaczyńskiego ulegającego żydowskiej wrażliwości w sprawie Jedwabnego uświadamiają sobie zresztą nawet prominentni politycy Prawa i Sprawiedliwości. Gdy w Twitterowej sondzie w lutym 2018 roku polityk Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki zadał pytanie o słuszność decyzji Lecha Kaczyńskiego w sprawie zatrzymania ekshumacji w Jedwabnem, nerwowo zareagował wówczas polityk PiS Maciej Wąsik, obecny Sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych, który napisał:

„Proszę zrobić choć 1% tego, co dla Polski zrobił ś.p. Prezydent Lech Kaczyński. Bo na razie Pana działania są pożywką dla mainstreamu. Kompromituje Pan idee, których stara się Pan być reprezentantem” – napisał do Winnickiego polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Dziś wiemy, że „dążenie do prawdy” m.in. poprzez ekshumacje ma sens w przypadku przyczyn śmierci ofiar katastrofy smoleńskiej i tutaj ma ono następować wbrew wszelkim okolicznościom w imię ustalania faktów. Co innego Jedwabne – tu jesteśmy skazani na domysły i jedynie słuszną interpretację w duchu oskarżania Polaków o antysemityzm. Gdyby nie decyzja Lecha Kaczyńskiego podyktowana względami religii żydowskiej, prawda o Jedwabnem byłaby już dawno znana, a spekulacje środowisk żydowskich zostałyby ucięte.

Antypolskie Muzeum POLIN powstało także dzięki PiS-owi

25 stycznia 2005 roku oficjalnie powołano do życia Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Umowę powołującą wspólnie finansowaną instytucję kultury podpisali Lech Kaczyński, ówczesny prezydent Warszawy, Waldemar Dąbrowski, minister kultury i dziedzictwa narodowego, oraz prof. Jerzy Tomaszewski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia ŻIH – czytamy na stronie muzeum Polin.pl.

Dziś symboliczny początek budowy gmachu Muzeum Historii Żydów Polskich. Prezydent Lech Kaczyński oraz m.in. minister kultury Kazimierz Ujazdowski, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz i przewodniczący Stowarzyszenia Żydowskiego Instytutu Historycznego (ŻIH) Marian Turski podpisali we wtorek w Warszawie akt erekcyjny pod budowę Muzeum Historii Żydów Polskich – pisał z kolei portal Jewish.org.pl.

Powołanie tej placówki fatalnie zaciążyło na dobrym imieniu Polski, umożliwiając publicznej instytucji kultury pomawianie osób publicznych przy pomocy arbitralnych oskarżeń o „antysemityzm”. Przeciwko dyrektorowi POLIN Dariuszowi Stoli pozew o zniesławienie złożyła Magdalena Ogórek, której nie spodobało się umieszczenie jednej z jej wypowiedzi w kontekście wystawy w Muzeum POLIN „Obcy w domu. Wokół Marca ‘68”. Pozew przeciwko Dariuszowi Stoli zapowiedział też Rafał Ziemkiewicz, którego nazwisko pojawiło się w kontekście tej samej wystawy. Ekspozycję promował ponadto wyemitowany przez Muzeum POLIN film z udziałem m.in. Seweryna Blumsztajna z „Gazety Wyborczej” i Daniela Passenta z tygodnika „Polityka”, w którym rozdęto problem współczesnego „antysemityzmu” w Polsce do rozmiarów tzw. nagonki antysemickiej z 1968.

Powyższe fakty są o tyle istotne, że Muzeum Żydów Polskich ewidentnie wymknęło się spod kontroli, zaś placówka ta zamierza czynnie włączać się w bieżące życie polityczne. „Można odnieść zatem wrażenie, że Muzeum POLIN stało się narzędziem politycznym, zatracając zupełnie znamiona instytucji mającej pełnić funkcje społeczne i prezentować obiektywny przekaz” – napisało dwóch senatorów PiS-u Artur Warzocha i Rafał Ślusarz w liście do marszałka Senatu z marca 2018 roku w reakcji na wspomnianą wystawę.

Bieżące zaangażowanie polityczne Muzeum Żydów Polskich skrytykował nawet wiceminister kultury Jarosław Sellin. „Jeśli ktoś chce demonstrować swoje przekonania polityczne, wchodzić w ostre spory, które w Polsce się toczą, to niech to robi poza miejscem pracy” – komentował Sellin. Wiceminister odnosił się także do udziału kilkudziesięciu pracowników muzeum w tzw. „Czarnym Piątku” – pro-aborcyjnej manifestacji, która przeszła ulicami Warszawy w marcu 2018 roku. Zdjęcie ubranych na czarno pracowników muzeum popierających pro-aborcyjną manifestację, pozujących w siedzibie tej finansowanej przez podatników placówki, umieściła jedna z pracownic instytucji.

W tym kontekście naiwnie brzmią dziś słowa Lecha Kaczyńskiego, który podczas uroczystości podpisania aktu erekcyjnego pod budowę siedziby muzeum mówił:

„Muzeum Historii Żydów Polskich jest szansą na coraz głębsze pojednanie. Pamiętajmy o naszej wspólnej historii”.

Dziś wiemy, że Muzeum POLIN wcale nie przyczyniło się do pojednania, nie lansuje też innej „wspólnej historii” z udziałem Polaków poza tą, która obsadza ich w roli antysemitów. Warto pamiętać, kto przyczynił się do jego powstania.

Za rządów PiS będzie więcej żydowskich muzeów

Tymczasem, jeszcze w styczniu 2018 roku wspomniany Jarosław Sellin zapowiedział właśnie w Muzeum POLIN powołanie kolejnej żydowskiej instytucji historycznej. „Polska powinna poczynić jeszcze jeden wysiłek w ramach chronienia dziedzictwa kultury żydowskiej w Polsce i zbudować w przyszłości muzeum chasydyzmu polskiego, tak bym to nawet nazwał, żeby tą specyfikę chasydyzmu polskiego bardziej szczegółowo opowiedzieć” – mówił Sellin.

Z kolei w odpowiedzi na interpelację nr 21255 „w sprawie zapowiedzi ministra kultury i dziedzictwa narodowego o tworzeniu kolejnych, żydowskich muzeów” złożoną przez posła Roberta Winnickiego 3-go kwietnia 2018 roku wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oświadczył, iż „nie ma zatem powodu, by Polska z okazji budowy Muzeum Getta Warszawskiego miała oczekiwać gestów wzajemności na rzecz polskiej polityki historycznej ze strony Izraela (…) „Przypominam, że Muzeum Getta Warszawskiego jest polską instytucją kultury, a dotyczy losów Żydów – obywateli II RP, których historia i dziedzictwo jest częścią historii i dziedzictwa Polski i Polaków” – pisał Piotr Gliński. Wiemy już zatem, że w czasie rządów PiS żydowska obecność nad Wisłą będzie upamiętniana bez żadnych zastrzeżeń i sygnałów wzajemności, mimo że od roku 1948 istnieje na Bliskim Wschodzie państwo żydowskie, które może własnym sumptem upamiętniać społeczności Żydów w Europie i w innych miejscach.

Tymczasem w powijakach jest projekt utworzenia instytucji upamiętniającej tak fundamentalne dziedzictwo, jak Kresy Wschodnie. Wprawdzie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakupiło za 10 milionów złotych siedzibę w eksponowanym miejscu w Lublinie, jednak sama placówka ma działać pod kuriozalną nazwą „Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej”. O ile Muzeum POLIN działa po prostu jako Muzeum Żydów Polskich, to w przypadku placówki w Lublinie o polskości w nazwie ani słowa. Nie oparto się pokusie rozwinięcia nazwy tej instytucji o dziwaczny sufiks w postaci „Dawnej Rzeczypospolitej”, mimo że ma dotyczyć losów obywateli I-szej oraz II RP, których historia i dziedzictwo są częścią historii i dziedzictwa Polski i Polaków, żeby posłużyć się argumentacją samego ministra Glińskiego. Równie dobrze placówkę w Warszawie można by nazwać „Muzeum Dawnych Żydów Polskich” i miałoby to tyle samo sensu.

Zastrzeżenia budzi też lokalizacja, nie chodzi jednak o sam Lublin, ponieważ kresowe muzeum bez wątpienia powinno się tam znajdować. Niemniej, nie powinna być to jedyna lokalizacja, placówkę upamiętniającą polskie Ziemie Wschodnie należałoby utworzyć także w stolicy kraju, jak również na Ziemiach Zachodnich, gdzie żyje wielu Kresowian. Owoc rządów PiS to jednak, jak należy oczekiwać, tylko jedno muzeum kresowe i co najmniej kilka żydowskich.

Rzecz jasna, upamiętnienie obecności Żydów na ziemiach polskich powinno mieć miejsce w bardziej cywilizowanej niż dotychczas formie, ale czy na pewno obecne priorytety rozłożone są właściwie? Wszak naród polski ukształtował się nie z powodu sąsiedztwa Żydów, lecz w znaczącej mierze przede wszystkim dzięki temu, że Kresy to nasze ziemie i nasze dziedzictwo, zaś kontynuacją „dawnej Rzeczypospolitej” jest Rzeczpospolita obecna.

Rząd PiS rozdaje Żydom w Izraelu polskie paszporty

Tymczasem, jak okazało się w tym roku, tempo wydawania polskich paszportów w Izraelu jest największe od lat. Tylko w latach 2015-2017 Ambasada RP wydała prawie 11 tys. dokumentów, czyli 1/3 tego, co przez ostatnie 15 lat. Ponad 7 tys. paszportów wystawiono już za rządów PiS. Informacje te potwierdził wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. W latach 2002-2017 Ambasada RP w Izraelu wydała blisko 29 tys. polskich paszportów (dokładniej 28 736 dokumentów).

Z kolei w 2012 roku izraelski dziennikarz Itamar Eichner zwracał uwagę, że spośród osób ubiegających się w polskim konsulacie w Tel Awiwie o polski paszport aż 55 proc. wnioskodawców to trzecie pokolenie przybyłych z Polski Żydów. Ponadto, zaledwie jedna na dwadzieścia osób ubiegających się o wydanie polskiego paszportu mówiła po polsku. Wiadomo, że w latach 2004-2013 polski konsul nie odrzucił ani jednego wniosku w sprawie wydania polskiego paszportu. Przypuszczalnie od tego czasu nie zaszły większe zmiany w tym względzie.

Sprawę wydawania paszportów opisał także portal Israeli National News izraelskiej stacji Arutz Sheva (Kanał 7), który podawał w sierpniu 2018 roku, że Polska wydaje obywatelom Izraela rekordowe liczby paszportów.

Sprawa ta jest niebezpieczna i bulwersująca zarazem. Z jednej strony potomkami obywateli polskich są też mieszkający w obecnych granicach Republiki Litewskiej, Białorusi czy Ukrainy kresowi Polacy – dla nich jednak procedura odzyskiwania polskiego obywatelstwa nie została dotąd przewidziana. Z drugiej strony w sytuacji wysuwania roszczeń majątkowych przez organizacje żydowskie hojne obdarzanie obywatelstwem potomków polskich Żydów, którzy mieszkają obecnie na Bliskim Wschodzie w państwie Izrael, jest ułatwieniem ścieżki dochodzenia roszczeń. Wątpliwe są też związki z Polską, jak i sama lojalność wobec Rzeczypospolitej ze strony ludzi, którym tak ochoczo rozdaje się paszporty pod rządami PiS.

Za rządów PiS do Polski wpuszcza się lewackie organizacje amerykańskich Żydów i nagradza żydowskich paszkwilantów

„Z radością i satysfakcją witamy na polskiej ziemi reprezentantów Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC)” – pisał w marcu 2017 roku prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników gali inaugurującej działalność biura AJC w Warszawie – organizacji reprezentującej sprawy Żydów poza USA. Jako siedzibę placówki przewidziano z kolei Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Głowa Państwa nie kryła radości z tego, że biuro AJC znajdować się będzie właśnie w Polsce:

„Cieszę się, że wybrali państwo stolicę Polski na miejsce, z którego aktywność AJC będzie promieniować na cały nasz region” – stwierdził Andrzej Duda.

Tymczasem, w styczniu 2018 przedstawicielstwo AJC w Warszawie zdecydowanie przeciwstawiło się próbom penalizacji przypisywania Polakom sprawstwa w holokauście Żydów. Można o tym przeczytać na stronie American Jewish Comitee. Również na stronie tej organizacji czytamy o satysfakcji wyrażonej przez AJC z powodu uchylenia zapisów ustawy o IPN, która przewidywałaby odpowiedzialność za przypisywanie Polakom udziału w holokauście Żydów.

Sam AJC to organizacja nie tylko żydowska, ale też skrajnie lewacka. W 2006 roku Komitet wyraził swoje niezadowolenie z powodu podtrzymania przez Sąd Najwyższy w USA zakazu przeprowadzania tzw. aborcji przez częściowe urodzenie. W 2015 roku z kolei AJC zaangażował się po stronie zwolenników tzw. małżeństw homoseksualnych i pogratulował decyzji Sądu Najwyższego legalizującej tego typu związki, pisząc na Twitterze: Przez 109 lat AJC opowiadał się za swobodą i prawami człowieka. Dzisiaj jest szczęśliwy dzień dla tej dumnej tradycji #WygrałaMiłość. Na stronie internetowej AJC można znaleźć „Rezolucję poparcia dla równości małżeńskiej”. Komitet promuje również współpracę izraelsko-amerykańską w dziedzinie ochrony tzw. praw LGBT.

W styczniu 2017 roku Andrzej Duda uhonorował natomiast najwyższym polskim odznaczeniem państwowym, Orderem Orła Białego, Szewacha Weissa. Weiss został odznaczony „w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz pogłębiania przyjaznych oraz wszechstronnych relacji pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Państwem Izrael”.

Następnie Weiss odwdzięczył się Polsce niegodziwymi wypowiedziami na temat rządu RP na wychodźstwie podczas II wojny światowej.

W maju 2015 roku Szewach Weiss powiedział natomiast, że „bez ZSRR nie byłoby wolności”. Przeniesienie obchodów rocznicy zakończenia II wojny światowej z 9 na 8 maja Weiss uznał za przejaw „polityki antyrosyjskiej”.

Postawa rządzących nie ogranicza się do uległości i przemilczania powyższych wypowiedzi i czynnych działań przedstawicieli lobby żydowskiego. Jak widać, antypolskie i odległe od wrażliwości prawicowej czy konserwatywnej postawy żydowskiego lobby są wręcz nagradzane i aprobowane, pokazywane jako wzór(!) właściwego stosunku Żydów do Polaków. Szewach Weiss jak był kawalerem Orderu Orła Białego, tak nim pozostał – mimo swoich skrajnie wrogich Polsce wypowiedzi.

Żydowską lożę wpuszczono do Polski za „pierwszego PiS-u”

Nie są to pierwsze przejawy czołobitności Prawa i Sprawiedliwości wobec żydowskiego lobby. W 2007 roku za rządów PiS i prezydentury Lecha Kaczyńskiego otwarto w Polsce lożę B’nai B’rith. 9 września 2007 roku przy tej okazji z prezesem loży Moishem Smithem i wiceprezesem Danem Mariaschinem spotkał się ówczesny ambasador USA w Polsce Victor Ashe. Jak informowała amerykańska ambasada, omówiono m.in. sprawę ustawodawstwa dotyczącego „zwrotu” mienia oraz kwestie związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam.

W notce ze spotkania znajdującej się na ówczesnej wersji strony ambasady USA, zilustrowanej zdjęciem amerykańskiego ambasadora w Polsce wraz z żydowskimi działaczami, przeczytać możemy także, iż „otwarcie warszawskiej loży B’nai B’rith oznacza odrodzenie się tej organizacji żydowskiej w Polsce po niemal 70 latach nieobecności”. 70 lat przed rokiem 2007 był rok 1937, w notce jest z kolei mowa o „niemal 70 latach nieobecności”. Najprawdopodobniej więc loża B’nai B’rith podlegała Dekretowi Prezydenta RP z dnia 22 listopada 1938 „o rozwiązaniu zrzeszeń wolnomularskich” – 69 lat wcześniej, a więc „niemal” 70 lat przed rokiem 2007.

Za rządów PiS odrodziła się zatem w Polsce żydowska loża zdelegalizowana jeszcze przez II Rzeczpospolitą w okresie międzywojennym, która na początek swojej działalności omówiła z ambasadorem obcego państwa w Polsce kwestie „zwrotu” mienia należącego przed wojną do polskich Żydów oraz działalność mediów prowadzonych przez toruńskich redemptorystów, w tym ojca Tadeusza Rydzyka. Z kolei w 2009 r. na oficjalnej stronie Prezydenta RP loża B’nai B’rith została określona mianem „filantropijnej i edukacyjnej organizacji żydowskiej walczącej z antysemityzmem i przejawami rasizmu”.

W 2018 roku światowe przedstawicielstwo tej żydowskiej loży wezwało Polskę do odstąpienia od nowelizacji ustawy o IPN, która przewidywała penalizację twierdzeń takich jak „polskie obozy zagłady”. Mimo że B’nai B’rith przeciwstawiła się stosowaniu określeń w rodzaju „Polish death camps”, to zarazem odmówiono Polsce prawa do obrony swojego dobrego imienia za pomocą narzędzi, którymi ściga się tzw. kłamstwo oświęcimskie. Do niedawna zresztą nie było wiadomo, dlaczego polskie ustawodawstwo zakazuje „zaprzeczania holokaustowi”, ale zezwala na „polskie obozy śmierci”.

Uchylenie ustawy o IPN to kapitulacja PiS-u przed Izraelem

Dziś jednak wiemy, że stawianie znaku równości między „zaprzeczaniem holokaustowi” a obarczaniem winą za niemieckie zbrodnie narodu polskiego nie wchodzi w grę ze względu na zagraniczne naciski. Z tego, że ze strony środowisk żydowskich nie ma zgody na potępienie w tej samej mierze antysemityzmu i antypolonizmu, zdawał sobie sprawę nawet Jarosław Kaczyński, który mówił na ten temat:

„Środowiska żydowskie bardzo się obrażają, kiedy te dwie sprawy się łączy, zarzucają nawet antysemityzm, a ja antysemitą nie jestem, wręcz przeciwnie: jestem jego zdecydowanym przeciwnikiem. Prace nad ustawą trwają, może przybiorą inny charakter, będziemy bogatsi o to doświadczenie, ale nie pozwolimy na to, by Polska płaciła podatek od zbrodni niemieckich. Na to zgody nie będzie” – powiedział prezes PiS cytowany przez Wirtualną Polskę w lutym 2018 roku.

Z kolei rzeczniczka PiS Beata Mazurek, cytowana przez TVP Info, mówiła w styczniu 2018 roku, że nowelizacja ustawy o IPN nie będzie w przyszłości uchylana:

„Nie będzie zmiany stanowiska Prawa i Sprawiedliwości w sprawie zapisów ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej” – powiedziała Mazurek. Jednak już wtedy, w styczniu 2018 roku, minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński strachliwie zablokował manifestację środowisk narodowych pod ambasadą Izraela w reakcji na antypolską kampanię dyfamacyjną z udziałem ambasador tego państwa w Polsce, Anny Azari.

Jak wiadomo, decyzję o uchyleniu znowelizowanych zapisów ustawy o IPN podjęto podczas negocjacji polsko-izraelskich w placówce izraelskiego wywiadu Mosad w miejscowości Glilot, stronę polską reprezentowali europosłowie PiS Ryszard Legutko i Tomasz Poręba. „Zadaniem było cofnięcie zapisów ustawy” – powiedział później Jacob Nagel, były doradca ds. bezpieczeństwa premiera Izraela Netanjahu, negocjator strony izraelskiej. „Wierzę, że osiągnąłem ten cel poprzez odwołanie ustawy” – mówił drugi izraelski negocjator Yossi Ciechanover. Gdyby równie kapitulancko wobec Niemców zachowała się Platforma, mówilibyśmy o zdradzie. Dalszy komentarz w tej sprawie wydaje się więc zbędny.

Żydowskie dziedzictwo ma niewspółmiernie duże finansowanie z polskiego budżetu

Innym przykładem spolegliwości wobec żydowskiej polityki historycznej jest sygnalizowane wcześniej nieproporcjonalnie duże wsparcie udzielane dziedzictwu żydowskiemu w Polsce. Na mocy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku „o dotacji dla Fundacji Dziedzictwa Kulturowego przeznaczonej na uzupełnienie kapitału wieczystego” przekazano 100 milionów złotych na uzupełnienie kapitału wieczystego fundacji, które mają służyć przeprowadzaniu prac renowacyjnych i konserwatorskich na Cmentarzu Żydowskim w Warszawie przy ulicy Okopowej. Gwoli uczciwości ustawę poparł nie tylko PiS, ale aż 416 posłów na Sejm RP.

Należy zaznaczyć, że według danych pozyskanych i opracowanych przez Kresy.pl, Polska wspiera nasze dziedzictwo historyczne i kulturowe na Kresach kwotą aż 10-krotnie mniejszą.

W 2017 roku w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Dziedzictwo Kulturowe – Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą” na ratowanie polskiego dziedzictwa na Kresach przeznaczono łącznie ok. 6,1 mln zł. W ramach programu „Miejsca Pamięci Narodowej za Granicą” – ok. 3,3 mln zł. Tym samym, ze środków MKiDN na ten rok na dziedzictwo kulturowe i historyczne na Kresach przeznaczono szacunkowo niespełna 9,5 mln zł.

Z kolei w tym roku ze środków Senatu RP na dziedzictwo kulturowe i historyczne na Kresach przeznaczono ok. 1,1 mln zł, przy czym ogólnie na kulturę i promocję Polski oraz ochronę polskiego dziedzictwa kulturowego i historycznego za granicą, Senat RP przeznaczył 11,2 mln zł. Łącznie daje to ok. 10,6 mln zł na polskie dziedzictwo na Kresach, do których można doliczyć ewentualnie część kwoty 2,7 mln złotych, jakimi dysponują na cele związane z kulturą placówki dyplomatyczne.

Zatem za rządów PiS jednorazowo przeznaczono 10 razy więcej na dziedzictwo żydowskie niż w ciągu 2017 roku przeznaczono na dziedzictwo polskie na Kresach. Jakkolwiek żydowskie dziedzictwo materialne wymaga dużych nakładów finansowych, to skala dysproporcji na niekorzyść dziedzictwa stricte polskiego wyraźnie wskazuje, które z nich jest traktowane priorytetowo. Dość dodać, że o ile dawne żydowskie mienie ma licznych „spadkobierców”, wobec roszczeń których rząd otwarcie nie oponuje, to do dziedzictwa wymagającego nakładów materialnych międzynarodowe środowiska żydowskie – zblatowane z obecnym rządem – nie poczuwają się wcale lub prawie wcale.

Głos na PiS – to głos na rozrost obcej agentury w Polsce

Zbliżają się wybory, zatem warto podsumować, iż głos na PiS oznaczać będzie kontynuację dotychczasowej polityki ulegania zagranicznym wpływom, konsultowania z obcymi stolicami wewnętrznych spraw Polski, to blokowanie ekshumacji niezbędnych dla ustalenia prawdy oraz przyzwalanie na szarganie dobrego imienia Polski. Gdy robiła to Platforma Obywatelska, zgodnie nazywaliśmy to zdradą. Czy dziś te same praktyki powinniśmy nazywać inaczej?

Marcin Skalski

Źródło: https://kresy.pl/publicystyka/rzady-pis-zlote-zniwa-lobby-zydowskiego-w-polsce/


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Iluminaci nad Polską… Solidne grillowanie cwelebrytów – videa

a-49-e1539667622790

Strona główna &gt Polska &gt Iluminaci nad Polską… Solidne grillowanie cwelebrytów – videa Iluminaci nad Polską… Solidne grillowanie cwelebrytów – videa AdRo203 Polska

Dlaczego Polacy nie mogą się wyrwać z kręgu niewoli od setek lat? Dlaczego stare pokolenie nadzorców Słowian zastępowane jest ich dziećmi i Słowianie znów wchodzą w tą samą pułapkę zastawianą przez naszych wrogów od pokoleń? Czy łączy ich nie tylko wspólny cel jakim jest manipulacja Polaków, ale czy jeszcze wiara w kult Szatana?

Eter TV

UWAGA ! SUPLEMENT VIDEO


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Naczynia ceramiczne nie tylko ładne, ale i niebezpieczne

22-1200x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Naczynia ceramiczne nie tylko ładne, ale i niebezpieczne Naczynia ceramiczne nie tylko ładne, ale i niebezpieczne polonuska Zdrowie

Jeśli po umyciu kubka do kawy czy herbaty, na ściankach pozostaje szary osad, to bardzo możliwe jest, że polewa ceramiczna zawiera ołów.

Ceramiczne i porcelanowe naczynia, szczególnie starsze, ręcznie ozdabiane i importowane (nie będę wskazywać palcem na ten ogromny kraj, który od kilkunastu lat zarzuca rynki całego świata przeważnie toksycznymi i tanimi przedmiotami użytku codziennego) mogą zawierać ciężkie metale, w tym ołów i kadm. Napoje o kwaśnym odczynie, takie jak np. sok pomarańczowy, sok pomidorowy, kawa, herbata, cola etc., mogą powodować, że większe ilości ołowiu uwalniają się ze ścianek naczynia.

Szczególnie naczynia dla zwierząt nie podlegają niemal żadnej inspekcji, dlatego świadomi opiekunowie psów, kotów i wszelkich „żiwotnych”, powinni pamiętać, że naczynia plastikowe i ceramiczne czy porcelanowe, w których podają zwierzętom jedzenie czy wodę, mogą spowodować najróżniejsze problemy zdrowotne, w tym niewydolność nerek i raka. Najbezpieczniejszym wyborem są dobrej jakości miski szklane.

Przedmioty codziennego użytku mogą zabijać. Czy wiemy, czego używamy i z czego jest to zrobione? Czy zastanawiamy się używając kubka do herbaty, że możemy wprowadzać do organizmu truciznę? Coraz więcej pojawia się na rynku produktów produkowanych z coraz to nowszych komponentów, które ciągle są modyfikowane. Szczególnie jest to niebezpieczne w produktach przeznaczonych do żywności. Nawet te, które z założenia powinny być ekologiczne mogą zawierać niebezpieczne związki.

Produktami takimi są wyroby ceramiczne, które mogą zawierać ołów, kadm czy bar. Są to metale ciężkie, które odkładają się w organizmie i w ciągu kilku lat mogą spowodować poważne uszkodzenia narządów.

Ołów – Przez wiele lat odkłada się w kościach i wywołuje chorobę zwaną ołowicą. Ołów ma toksyczne działanie na układ nerwowy, układ kostny, układ pokarmowy. Narządy najbardziej narażone na toksyczne działanie ołowiu to: wątroba, nerki, szpik kostny i mózg. Średnie pobieranie ołowiu przez dorosłego człowieka wynosi 320-440mg/dobę.

Kadm – Toksyczne działanie kadmu polega na: zaburzeniu czynności nerek, chorobie nadciśnieniowej zmianach nowotworowych, zaburzeniach metabolizmu wapnia, zaburzeniach funkcji rozrodczych. Dzienne pobieranie kadmu z pożywieniem przez dorosłego człowieka w Polsce kształtuje się na poziomie 23 – 120 mg , a dopuszczalna dawka wynosi 60 – 70mg na dobę.

Bar – Sole baru rozpuszczalne w wodzie, jak chlorek i węglan, są silnie toksyczne. Dawka śmiertelna różnych związków baru wynosi 1-4 g . Zatrucie barem w początkowym stadium objawia się zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi, następnie niedowładem mięśni, zwłaszcza kończyn górnych i szyi, ponadto trudnościami w oddychaniu. Toksyczną dawką dla człowieka jest 200 mg baru, a dzienną pobieraną w pożywieniu ocenia się na 600-750 ug. Zbyt wysokie stężenie baru w organizmie można łączyć z wystąpieniem wysokiego ciśnienia krwi i chorobami serca.

Nie wszyscy sobie zdają sprawę skąd i dlaczego w ceramice znajdują się te niebezpieczne metale. Pierwszy czynnik to ekonomia. Dotyczy to głównie ołowiu, który jest silnym topnikiem. Dzięki niemu znacznie można obniżyć temperaturę wypalania ceramiki, co przekłada się na koszt. Dla uzmysłowienia jaka to może być oszczędność można posłużyć się przykładem: wypalając ceramikę do 800 stopni Celsjusza zużywamy np. energii za 10zł, wypalając tę samą ceramikę w tym samym piecu do temperatury 1100 stopni Celsjusza zużywamy energii za 40zł. Na powyższym przykładzie widać, że im wyższa temperatura, tym wyższy koszt podniesienia jej o 1 stopień. Tak więc obniżenie temperatury wypału ceramiki znacznie wpływa na końcową cenę produktu. Ponadto związki ołowiu i kadmu bardzo często występują w szkliwach, ponieważ szkliwa na bazie ołowiu są ciepłe i dają ładne odcienie kolorów, dzięki kadmowi zaś można uzyskać intensywne kolory od żółtego do jasnopomarańczowego. Niestety nie jesteśmy w stanie wyeliminować wszystkich źródeł pobierania do organizmu niebezpiecznych związków, które dostają się do nas drogą pokarmową, oddechową i przez skórę.

Źródło: http://www.stowarzyszenie-amfora.com.pl

Za: http://weganizm.com/ceramika%20a%20metale%20ciezkie.html

ceramikametale cięzkienaczynia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Brudziński chwali atak policji na przeciwników homopropagandy

af

Strona główna &gt Polska &gt Brudziński chwali atak policji na przeciwników homopropagandy Brudziński chwali atak policji na przeciwników homopropagandy Ogarek Polska

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński jak dotąd nie odważył się wysłać uzbrojonych policyjnych oddziałów na lewicowo-liberalną opozycję, ale po raz kolejny funkcjonariusze brutalnie interweniowali przeciwko zwolennikom tradycyjnego modelu rodziny. Polityk Prawa i Sprawiedliwości dodatkowo pochwalił działania „stróżów prawa”, chociaż niczym za najciemniejszych czasów poprzednich rządów uciekali się oni między innymi do prowokacji z udziałem swoich nieumundurowanych kolegów.

Przemarsz homoseksualistów i pozostałych seksualnych dewiantów został początkowo zakazany przez prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka, lecz ostatecznie jego decyzję uchylił w piątek Sąd Apelacyjny. Z tego powodu na ulicach stolicy Lubelszczyzny pojawili się także kibice miejscowego Motoru, nacjonaliści, obrońcy tradycyjnej rodziny oraz zwykli mieszkańcy miasta nie zgadzający się na promocję postulatów ruchów LGBT w przestrzeni publicznej. Do Lublina zmobilizowano również całe zastępy policji ochraniającej zboczeńców.

Część z uczestników demonstracji za tradycyjną rodziną próbowało przedstawić dewiantom mocniejsze argumenty, lecz niczym za „najlepszych” czasów rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, zostali oni zaatakowani przez uzbrojoną policję, która dodatkowo wspomagała się polewaczką i używanym bez żadnych zahamowań gazem łzawiącym. Ostatecznie funkcjonariusze zatrzymali 21 osób, z czego przed sądem ma stanąć 16 z nich, zaś ośmiu „stróżów prawa” wymagało hospitalizacji z powodu braku odporności na siłowe argumenty.

Niejasna jest przy tym rola nieumundurowanych funkcjonariuszy, którzy również pojawili się w centrum Lublina. Na dostępnych materiałach wideo widać więc, jak wstydzący się swojego miejsca pracy osobnicy zatrzymują zwolenników normalnej rodziny, co zdaniem wielu uczestników wczorajszych wydarzeń mogło nawiązywać do tradycji prowokacji organizowanych przez policję podporządkowaną poprzedniej władzy.

Z pracy policjantów zadowolony jest jednak wspomniany Brudziński, który na Twitterze musiał odpowiadać na niewygodne pytania stawiane mu również przez zwolenników rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy. Szef MSWiA i prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego stwierdziła więc, iż oczekuje reakcji funkcjonariuszy na „agresję czy to chuliganerii kibolskiej, czy też lewackiej Antify”, chociaż znany bloger „Matka Kurka” przypomniał mu o pobłażliwym stosunku wobec aktywistów Komitetu Obrony Demokracji oraz Obywateli RP.

Na podstawie: dziennikwschodni.pl, twitter.com.

Za: http://autonom.pl/?p=23649

Data publikacji: 14.10.2018

ostatni etap rewolucji-judeosatanizmPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmusodomizacja ludzkości
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Info – wsparcie Wolnej Polski

a-1-e1539610537560

Strona główna &gt Polska &gt Info – wsparcie Wolnej Polski Info – wsparcie Wolnej Polski a303 Polska, Wyróżnione

Ukłony kochani, trwa szósty rok działalności W-P (dokładnie witryna działa sześć i pół roku) i z pewnością jeszcze dostarczymy w nim wiele ciekawych materiałów jakich ze świecą szukać na innych serwisach, bo i bez koszernej poprawności oraz cenzury. Obecnie jednak, po pół roku, ponawiamy prośbę o wsparcie serwera W-P oraz jego obsługę.

Pragniemy przypomnieć, że portal jest finansowany przez Was i działa dla naszej wspólnej sprawy. Tak więc dopóki z nami jesteście, dopóty będziemy robić to, co słuszne i razem będziemy tworzyć alternatywę wobec mainstreamowego potoku koszernych kłamstw. Tak potrzebną szczególnie w dzisiejszych czasach.

Dlatego nie bądź bierny/bierna i dorzuć swoją złotówkę dla wspólnej sprawy. Odwiedzasz W-P, czytasz W-P, ale czy pomagasz? Czy wspierasz W-P?

Pomagając witrynie dajesz tym samym dostęp do tysięcy bezcennych materiałów/tłumaczeń, e-bookó’w, ludziom, którzy każdego dnia odwiedzają nas i zgłębiają m.in. tematykę NWO. Pomagając W-P budzisz rodaków i rodaczki z poprawnie politycznego letargu, a tym samym pomagasz i sobie i im, czyli naszej wspólnej sprawie.

Dlatego kliknij we wsparcie dla W-P: dotacja – kliknij.

Wszystkim darczyńcom, którzy wsparli serwer portalu czynem, dozgonnie dziękujemy.

P.S. Podczas ostatniej zbiórki udało nam się zebrać około 1600 zł., z czego jeden darczyńca wsparł w-p w wysokości 1000 zł. Ta hojność jest bezcenna! W grudniu ubiegłego roku kiedy portal miał liczne problemy i ważyły się jego losy także pewna wspaniała Czytelniczka wsparła w-p w wysokości 1000 zł. Kochani, dozgonnie Wam za to dziękujemy!! Dziękujemy także wszystkim darczyńcom którzy swoją krwawicą wspierali/wspierają w-p nawet kiedy o to nie prosimy.

Jesteście wspaniali i o wielkim sercu. I dziękujemy Wam za to, że z nami jesteście.

I bez zmian, na Wolnej Polsce, będziemy kąsać mocą prawdy okupantów prosto w obłudne żmijowe ślepia.

reklamaWolna Polskawsparcie
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Dziś diabeł podpowiada nam ciężką chorobę umysłu – antysemityzm, musimy go odrzucać

pis-zydzi-kaczynski

Strona główna &gt Polska &gt Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Dziś diabeł podpowiada nam ciężką chorobę umysłu – antysemityzm, musimy go odrzucać Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Dziś diabeł podpowiada nam ciężką chorobę umysłu – antysemityzm, musimy go odrzucać Ogarek Polska

„Dziś diabeł podpowiada nam ciężką chorobę umysłu – antysemityzm, musimy go odrzucać. ……

… bo Polacy niestety też często dzisiaj obrażają swój własny kraj”

Dziś jest czas, w którym trzeba bronić godności; ta godność była podważana przez tych, którzy opluwali poległych w katastrofie smoleńskiej – — mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas przemówienia przed Pałacem Prezydenckim w 94. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Prezes odnosząc się do kwestii upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, powiedział:

Jesteśmy już naprawdę blisko. Niedaleko stąd rozpoczęto budowanie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia zostanie postawione coś w rodzaju cokołu, postumentu; pomnik Lecha Kaczyńskiego zostanie postawiony później.

Kaczyński podkreślił, że należy dzisiaj walczyć o godność ofiar katastrofy smoleńskiej, ale także o godność tych, którzy o nią walczyli.

Można powiedzieć, że jeśli chodzi o sprawę upamiętnienia, dochodzimy do końca drogi. Jest już blisko, bardzo blisko. Możemy wszyscy powiedzieć sobie nawzajem, że zrobiliśmy coś, co jest bardzo, bardzo ważne dla ojczyzny, dla Polski, dla naszej niepodległości, dla naszej godności

—podkreślił.

Dziś jest właśnie czas, w którym tej godności trzeba bronić i to też trzeba pamiętać. Ta godność była podważana przez tych, którzy opluwali poległych w katastrofie smoleńskiej, którzy opluwali prezydenta Rzeczypospolitej, gen. Błasika, którzy opluwali tych, którzy walczyli o prawdę z Antonim Macierewiczem na czele

—dodał.

Kaczyński odniósł się również do obecnej sytuacji politycznej.

Dziś jest czas, w którym trzeba bronić godności. (…) Ta godność jest narusza także w inny sposób. Musimy być zdecydowani, musimy być twardzi, musimy bronić prawdy o tym, co działo się w Polsce podczas II wojny światowej, ale obrona prawdy musi iść z pamięcią o słowach św. Pawła „zło dobrem zwyciężaj”, które cytował często ks. Popiełuszko

—podkreślił.

Dziś wrogowie Polski, można powiedzieć, że dzisiaj diabeł podpowiada nam pewną bardzo niedobrą receptę, pewną ciężką chorobę duszy, chorobę umysłu – tą chorobą jest antysemityzm. Musimy go odrzucać, zdecydowanie odrzucać. Ale to nie oznacza, że mamy przyznać rację tym – wszystko jedno, czy to Żydzi, czy Polacy, bo Polacy niestety też często dzisiaj obrażają swój własny kraj

—powiedział Kaczyński w sobotę podczas obchodów 94. miesięcznicy smoleńskiej.

Jak podkreślił, „nikt nas z tej drogi nie sprowadzi”.

Bo to jest ta sama droga, którą szliśmy tutaj – szliśmy tutaj w obronie polskiej godności, w obronie tych, którzy zginęli

—mówił.

Można powiedzieć, że zwyciężyliśmy i dalej będziemy zwyciężać. Będziemy zwyciężać, bo Polska stanęła dziś na nogi

—zaznaczył.

Źródło: https://wpolityce.pl/smolensk/380908-jaroslaw-kaczynski-na-krakowskim-przedmiesciu-dzis-diabel-podpowiada-nam-ciezka-chorobe-umyslu-antysemityzm-musimy-go-odrzucac-wideo

Za: https://forumemjot.wordpress.com/2018/10/12/jaroslaw-kaczynski-na-krakowskim-przedmiesciu-dzis-diabel-podpowiada-nam-ciezka-chorobe-umyslu-antysemityzm-musimy-go-odrzucac/

Data publikacji: 13.10.2018

farsa niepodległościjarosław kaczyńskikomedia patriotyzmuPartia interesów Syjonistycznych
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Zamieszki na marszu sodomitów w Lublinie

a-38-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Zamieszki na marszu sodomitów w Lublinie Zamieszki na marszu sodomitów w Lublinie a303 Polska

Komentarze pod video:

„Takie luźne pytanie – czy w przypadku blokad patriotycznych marszów przez KODziarzy i lewaków też stosowano tak zdecydowane metody? Ja sobie przypominam tylko delikatne wynoszenie takich delikwentów i nawet agresywne jednostki zostawały zwyczajnie puszczane przez policję.” Frankorus.

„Nie wolno nam ustąpić lewicy. Jej celem jest wprowadzenie terroru za pomocą pretekstu dbania o daną grupę społeczną. Dawniej byli to robotnicy. Rzekomo mieli zostać wyzwoleni przez tzw. „dyktaturę proletariatu”. Skutkiem był bezprzykładny terror, który objął także samych robotników. Dzisiaj grupami, których ochrona stanie się pretekstem do zainicjowania aparatu terroru, są m.in. mniejszości seksualne oraz islamiści. Gdy ktoś np. powie prawdę, iż homoseksualizm to zboczenie i dewiacja (co jest prawdą, bo odbyt nie służy do kopulacji), trafi do więzienia. Wyrok więzienia oczekiwać będzie także tych, którzy powiedzą, że terror wywodzi się wprost z Koranu, że Dżihad to nie jest wypaczenie, ale że czerpie swoje źródło z Koranu, gdzie wersetów, w których nawołuje się do tego, byśmy byli mordowani, jest ponad sto. To fakt i każdy może się o tym przekonać osobiście, czytając książki nt. islamu czy same wersety, jak np. sura 9:5. Ale prawda nie ma tu żadnego znaczenia, bowiem ochrona danych mniejszości jest tylko pretekstem do wprowadzenia wspomnianego już aparatu terroru. W Polsce możemy mówić prawdę, ale na zachodzie już niekoniecznie. Bo tam lewica jest najsilniejsza. I nie zadowoli się żadnymi ustępstwami. Dziś we Francji jest zakaz noszenia krzyży dlatego, iż wcześniej społeczeństwo zgodziło się, aby usuwać krzyże z miejsc publicznych, ale wkrótce będą przeszkadzały same kościoły, bowiem ponoć urażają muzułmanów, choć oni mogą swymi modłami blokować centrum miasta. W Niemczech natomiast terror jest już posunięty wyjątkowo daleko, bo można odebrać dziecko bez wyroku sądu przez aktywistów Jugendamtu. I tak niestety się dzieje. To codzienność w Niemczech. Sytuacja na zachodzie jest tak tragiczna, bowiem tamte społeczeństwa godziły się na kolejne ustępstwa. A za nimi były następne żądania. I następne. I następne. Lewica nigdy nie zatrzyma się w swoich żądaniach. Będzie atakowała rodzinę za sam fakt, że tworzy ją kobieta i mężczyzna, bo taki układ może urażać mniejszości seksualne. Nie wolno nam iść na żaden kompromis. Nawet najmniejszy. Każde ustępstwo daje im tylko siłę. Z każdym krokiem wstecz utrudniamy powrót do normalności. Pamiętajmy ten schematy działania. Aparat terroru wprowadzany pod pretekstem obrony praw danych grup społecznych.” – Powiedzmy sobie prawdę przyjacielu.

„W „Wiadomościach” TVP kontrmanifestanci zostali jednoznacznie określeni jako bandyci.” – Frankorus

„Naukowcy z American College of Pediatricians (Amerykańskiego Kolegium Pediatrów-AKP) ogłosili wyniki długoletnich badań ws tożsamości płciowej. Zaprzeczyli ideologii gender i stwierdzili, że zaburzenia tożsamości płciowej maja charakter psychiczny, nie są wrodzone i nie mają związku z ciałem danej osoby. Stwierdzają również, że zaburzenia u dzieci są skutkiem ideologii gender. Pokazują one, że istotny wpływ na rozwój i utrzymywanie się takich problemów mają czynniki społeczne, rodzinne psychopatologie oraz presja ze strony mainstreamowych i społecznościowych mediów. https://www.acpeds.org/the-college-speaks/position-statements/gender-ideology-harms-children” – Powiedzmy sobie prawdę przyjacielu.


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Jak zmniejszyć narażenie na szkodliwe aluminium – wyrzuć aluminiowe garnki i folię

a-41-1200x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Jak zmniejszyć narażenie na szkodliwe aluminium – wyrzuć aluminiowe garnki i folię Jak zmniejszyć narażenie na szkodliwe aluminium – wyrzuć aluminiowe garnki i folię a303 Zdrowie

Aluminium nie brzmi aż tak niebezpiecznie. Widzimy go wszędzie w codziennym życiu: kupujemy żywność w aluminiowych puszkach, zawijamy warzywa w folię aluminiową i je grillujemy, a wielu z nas nawet nieświadomie używa go w pieczeniu. Słowo „aluminium” z pewnością nie wzbudza w nas strachu tak jak metale takie jak rtęć i ołów, ale ta substancja nie jest wcale nieszkodliwa / far from harmless.

Nasze narażenie na aluminium rozpoczyna się tuż po narodzeniu, gdyż używane jest jako adiuwant w szczepionkach podawanych nowo narodzonym. Prawdę mówiąc, w pierwszych 18 miesiącach życia, przeciętne dziecko otrzyma 17 zastrzyków zawierających aluminium. Niektóre ze szczepionek zawierających aluminium to: zapalenie wątroby A, DTP / błonica, tężec i krztusiec, dTaP [„d” wskazuje na siłę szczepionki: D=wyższa, d=niższa), grypa typu B, HPV, wścieklizna i wąglik.

Nawet jeśli się nie szczepisz / skip vaccines, to nie unikniesz kłopotów. Jest tak dlatego, że występuje ono w miejskich wodociągach i podstawowych produktach np. mąka, sól, proszek do pieczenia i kakao. Jest w naczyniach i opakowaniach żywności, i można je znaleźć w odkwaszających środkach bez recepty np. Rolaids.

Kiedy zrozumiesz jak jest powszechne, nie powinno cię dziwić, że u 80% przebadanych osób okazało się, że mają bardzo wysoki poziom aluminium. To straszne dane, bo nie dają żadnych korzyści organizmowi – wręcz odwrotnie.

Aluminum jest substancją neurotoksyczną, która kumuluje się w wątrobie, mózgu, płucach i nerkach. Wpływa na mineralizację kości, wywołuje zapalenie mózgu, i hamuje wchłanianie wapnia. Wiąże się je z kilkoma chorobami, np. jedno badanie wykryło, że woda pitna o wysokiej zawartości aluminium zwiększa ryzyko choroby Alzheimera. Wiąże się je także z anemią, lękiem, ALS= stwardnieniem zanikowym bocznym, problemami poznawczymi, zaburzeniami nastroju i bezsennością.

Aluminium powiązano bezpośrednio z problemami bezpłodności u mężczyzn / male fertility problems, bo metal kumuluje się w komórkach spermy. Jak pokazują badania, im wyższy poziom aluminium u mężczyzny, tym niższa jakość spermy i mniejsza liczba plemników.

Niektóre z wczesnych objawów zatrucia aluminium przypisuje się innym przyczynom, i te objawy to: ból głowy, zgaga, sucha skóra, problemy jelitowo-żołądkowe i depresja. Wielu ludzi nie widzi związku dotąd aż pojawi się więcej ostrzejszych objawów np. utrata pamięci, dezorientacja i paraliż mięśni.

Jeśli niepokoisz się zatruciem aluminium, najlepszy sposób sprawdzenia tego jest analiza włosa, gdyż poziom aluminium we krwi / blood aluminum levels nie odzwierciedla obciążenia całego organizmu. Przeczytaj jeszcze raz tytuł tego artykułu, zwłaszcza część po myślniku.

08/10/2018 – Isabelle Z.

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

Źródło: http://vaccines.news/2018-08-10-study-concludes-that-80-of-people-have-excessively-high-aluminum-levels.html


Read the full article – wolna-polska.pl