imalopolska

najnowsze wiadomości

admin

admin

Sport

Tokio 2020: “Za wcześnie na decyzje”. Szef MKOl apeluje o cierpliwość.

jbvr265aadvxzwfvzes4my2v7d8h7k1d.jpg


Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach zaapelował w środę o cierpliwość w związku z igrzyskami w Tokio, przesuniętymi z ubiegłego na bieżący rok z powodu pandemii. – Prosimy tylko o cierpliwość, zrozumienie. Jest za wcześnie, żeby o czymkolwiek decydować – powiedział Bach po posiedzeniu Komitetu Wykonawczego MKOl.

Igrzyska olimpijskie w Tokio miały się odbyć latem ubiegłego roku, ale po raz pierwszy w historii przełożono je w czasie pokoju ze względu na sytuację epidemiczno-sanitarną, wywołaną pandemią COVID-19. Nowy termin największego sportowego wydarzenia na świecie to 23 lipca – 8 sierpnia.

 

W ostatnich tygodniach pojawiły się nowe odmiany wirusa, a wraz z nimi różne przypuszczenia w mediach na temat igrzysk w Tokio – od całkowitego odwołania ich po olimpiadę bez publiczności.

 

– Nie tracimy czasu i energii na spekulacje. Pracujemy nad tym, jak przeprowadzić igrzyska – podkreślił Bach.

 

ZOBACZ TAKŻE: Igrzyska w Tokio bez kłopotów? Szczepionka dla sportowców?

 

Niemiecki działacz przypomniał, że MKOl “nie był zwolennikiem skracania kolejki przez sportowców” w kwestii szczepień.

 

– Nie ma planu, uczymy się każdego dnia – dodał.

 

Zapowiedział również, że MKOl wkrótce opublikuje pierwszą wersję swojego “playbooka”, podręcznika opisującego „wszystkie możliwe środki, które należy zastosować w lipcu i sierpniu w Tokio”. Książka obejmie wiele istotnych kwestii, takich jak podróże, potencjalne kwarantanny, transport, życie w wiosce olimpijskiej i dystans społeczny.

 

67-letni Bach, złoty medalista olimpijski z Montrealu w drużynowym turnieju florecistów, stoi na czele MKOl od 13 września 2013 roku. Jego pierwsza, ośmioletnia kadencja zakończy się po igrzyskach w Tokio, ale wiele wskazuje na to, że już w marcu uzyska przedłużenie mandatu. Jest jedynym kandydatem w wyborach, które odbędą się podczas 137. Kongresu MKOl w Atenach. Druga kadencja Niemca potrwa cztery lata.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Świat

Nożownik, który ciężko ranił ludzi we Frankfurcie, to Polak

000B1N7CHX8AS8NL-C411.jpg


Dziennik “Frankfurter Rundschau” poinformował, że sprawcą wtorkowego ataku we Frankfurcie nad Menem jest Polak mieszkający w Langen. 42-letni mężczyzna zaatakował nożem cztery osoby, trzy z nich ciężko ranił.

Motywy, dla których 42-latek napadł na czterech mężczyzn, pozostają niejasne. Rzecznik policji powiedział: – Wciąż przesłuchujemy świadków i sprawdzamy, czy są nagrania wideo, które mogłyby dostarczyć informacji o przestępstwie.

Prowadzący śledztwo użyli także drona, aby uzyskać bardziej szczegółowy obraz miejsca zbrodni. Jak informują media, policja sprawdza, czy napastnik znał zaatakowane osoby. 

Z przedstawionych we wtorek relacji świadków wynika, że podejrzewa się, iż mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem narkotyków.

“Frankfurter Rundschau” informuje, że zatrzymany zostanie poddany badaniom psychiatrycznym. Jeśli zostanie stwierdzone, że choruje, nie stanie przed sądem, lecz trafi do szpitala psychiatrycznego.  

Do ataku doszło we wtorek około godz. 9 rano w położonej przy głównym dworcu kolejowym dzielnicy Bahnhofsviertel. Napastnik zranił nożem cztery osoby, z czego trzech mężczyzn – w wieku 24, 40 i 78 lat – ciężko. Czwarty z zaatakowanych odniósł niegroźne obrażenia, lekko ranny został również sam napastnik.   

Kiedy 42-lateko został zatrzymany, wciąż trzymał nóż w dłoni. 


Source link

Polska

Strajk Kobiet. Protesty po publikacji uzasadnienia do wyroku TK ws. aborcji

c21m8e3qdfcrnbxwavq97cq19x7cr9cs.png


Rozpoczął się protest przed Trybunałem Konstytucyjnym organizowany przez Strajk Kobiet. Podobne wydarzenia odbędą się w środę wieczorem w kilku największych miastach w Polsce.

Strajk Kobiet zapowiedział na środowy wieczór protesty w największych miastach w Polsce. Przed TK zebrało się kilkaset osób. Część z nich ma tęczowe flagi. 

 

“To jest wojna”

 

Uczestnicy demonstracji mają ze sobą transparenty takie jak “Wolność wyboru zamiast terroru”, “Za całokształt w….” czy “To jest wojna”. Niektórzy mają ze sobą tęczowe flagi i emblematy Strajku Kobiet. Część uczestników protestu nosi zielone bandany nawiązujące do proaborcyjnych demonstracji w Argentynie. Na czele zgromadzenia trzymany jest duży baner z napisem “Strajk Kobiet”. Ze stojącej pośród protestujących furgonetki trwają przemówienia. Wznoszone są antyrządowe okrzyki.

 

Na miejscu są również znaczne siły policji, która nawołuje do rozejścia się.

 

Przed demonstracją jej organizatorzy na komunikatorze Telegram napisali: “Potrzebujemy was wszystkich na ulicach w całej Polsce, mobilizujcie się, mówcie o tym wszystkim i wychodźcie tłumnie na ulice, bo to nasza ostatnia nadzieja”. Podobne protesty zapowiedziano m.in. w Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Katowicach i Bydgoszczy.

 

ZOBACZ: Wyrok TK ws. aborcji. Budka oskarża Kaczyńskiego

 

– Politycy powinni dziś z nami protestować, a nie być w studiach telewizyjnych – zaznaczyła Lempart. – Noc może być ciężka – podsumowała Klementyna Suchanow. 

jo/sgo polsatnews.pl, PAP

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Kultura

Sceny najnowszego Bonda zostaną ponownie nakręcone. Powodem lokowanie produktu

9gbyucyjz1ro32dhm9n5d4cfji4s75bs.jpg


Problemy z premierą “Nie czas umierać” zdają się nie mieć końca. Twórcy filmu o przygodach agenta 007 są związani umowami z producentami m.in. telefonów komórkowych, które widzimy na ekranie. Mimo, że lokowanie produktów jest czymś typowym, niektóre sceny trzeba będzie nagrać ponownie. Okazuje się, że w zw. z opóźnieniem część “gadżetów” to nie najnowsze modele, na których promocji zależy firmom.

James Bond przegrywa z koronawirusem. Premiera najnowszego filmu o agencie 007 została ponownie przeniesiona. Film o wymownym tytule “Nie czas umierać” miał ukazać się w kinach w kwietniu. Premierę przeniesiono trzeci raz. Jednak produkcji, które wciąż czekają, jest wiele, a straty filmowców rosną. Z ostatnich informacji wynika, że produkcja ma pojawić się w kinach 8 października.

 

– Problem w tym, że niektóre z gadżetów specjalnego agenta były najnowszymi modelami w czasie, gdy rozpoczęto nagrania. Ale zanim film trafi na ekrany po wielu opóźnieniach będzie wyglądał, jakby Daniel Craig i wszyscy pozostali członkowie obsady posługiwali się czymś, co było na rynku od wieków. Tak naprawdę nie o to chodzi w tych transakcjach z producentami sprzętu – mówi dziennikowi “The Sun” osoba z branży. 

 

– Wielkie firmy technologiczne chcą, aby gwiazdy miały wszystkie nowe produkty, aby pomóc je promować i sprzedawać fanom. Oznacza to, że niektóre sceny będą musiały zostać zaktualizowane – wyjaśnia. 

 

Szczegóły dotyczące kontraktów promocyjnych są trzymane w tajemnicy, ale wiadomo, że firma Nokia dostarczyła telefony, które pojawią się w filmie. Inne lukratywne oferty obejmują zegarki Omega, szampan Bollinger i obuwie Adidasa.

 

“To zawsze magiczne miejsce”

 

25. część kultowego cyklu pierwotnie miała mieć premierę w kwietniu ubiegłego roku. Na ten film i inne premiery czekają widzowie w całej Polsce.

 

ZOBACZ: Zaremba: zostawmy kina i teatry w spokoju, to nie tam się tłoczą

 

WIDEO: zła sytuacja polskich kin

  

Producenci filmu już dwa razy podjęli decyzję po “starannym rozważeniu i dokładnej ocenie globalnego rynku filmowego”, że przeniosą premierę: najpierw na jesień ubiegłego roku, a następnie na 2 kwietnia 2021 r.

 

Przeciwnikiem Bonda miał być Safin, a nie koronawirus 

 

“Nie czas umierać” to 25. część filmowego cyklu o przygodach agenta 007. W główną postać – brytyjskiego agenta wywiadu Jamesa Bonda – po raz piąty wcieli się gwiazda kina sensacyjnego Daniel Craig.

 

ZOBACZ: Chuck Norris pozdrawia Jerzego Owsiaka. “Robicie świetną robotę”

 

Tym razem jego przeciwnikiem będzie złoczyńca o imieniu Safin grany przez laureata Oscara Ramiego Maleka. W filmie wystąpią również m.in. Ana de Armas, Léa Seydoux i Ralph Fiennes.

msl/sgo/ The Sun, polsatnews.pl

Czytaj więcej


Source link

Zdrowie

Nowy unijny „podatek od plastiku” wesprze walkę z Covid-19. Ile wynosi i kto zapłaci?

1_41.jpg


Od 1 stycznia 2021 r. budżet UE jest zasilany nową opłatą od opakowań plastikowych wytworzonych w kraju członkowskim, których nie poddano recyklingowi. Wpływy z tego tytułu, szacowane na ok. 3 mld euro rocznie mają wesprzeć walkę z Covid-19.

Decyzję dotyczącą zmian w systemie finansowania budżetu UE (tj. systemu zasobów własnych) podjęła Rada Europejska na posiedzeniu w dniach 17–21 lipca 2020 r. Jednak zmiany zostały ostatecznie potwierdzone na posiedzeniu 10 grudnia 2020 r. W konsekwencji nowa kategoria wpłaty do budżetu UE oparta na masie odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych niepoddanych recyklingowi (tzw. wpłata od plastiku) została wprowadzona od 1 stycznia 2021 r.

Ze względu na konieczność ratyfikacji przepisów dotyczących finansowania budżetu UE (tj. decyzji nr 2020/2053 z 14 grudnia 2020 r. w sprawie systemu zasobów własnych UE) wpłaty od plastiku będą miały charakter retroaktywny. Oznacza to, że niezależnie od terminu wdrożenia unijnej regulacji przez kraje członkowskie, opłata będzie naliczana automatycznie od początku roku.  

Wysokość wpłaty ponoszonej przez państwa członkowskie będzie wynosiła 0,80 EUR za każdy kilogram niezrecyklingowanych odpadów z plastiku w danym roku.

Państwa członkowskie o PKB poniżej średniej UE wynegocjowały specjalną obniżkę wpłat. W przypadku Polski oznacza to oszczędność 117 mln EUR rocznie. Każde euro powyżej  tej kwoty trafi do unijnego budżetu.

Wiceminister finansów Piotr Patkowski wyjaśnił, że nowa kategoria dochodów budżetu UE nie stanowi w całości dodatkowego obciążenia dla Polski. Jak zaznaczył, w przypadku niewprowadzenia wpłaty od plastiku część tej kwoty i tak zostałaby poniesiona przez Polskę zgodnie z udziałem PL w DNB UE.

„Wpłata dokonywana będzie z budżetu państwa przez Ministerstwo Finansów, tak jak odbywa się to do tej pory w odniesieniu do pozostałych elementów składki członkowskiej” – podkreślił Patkowski w odpowiedzi na poselską interpelację w tej sprawie.

Wiceminister dodał, że utworzenie nowej kategorii dochodów budżetu UE nie oznacza wprowadzenia unijnego podatku od plastiku oraz nałożenia bezpośrednio na konsumentów lub producentów plastiku nowych obowiązków lub obciążeń fiskalnych.

Patkowski przypomniał, że nowy zasób własny ma zachęcać państwa członkowskie do zwiększania poziomu recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych lub/i zmniejszać ilość odpadów nieprzetworzonych, celem ograniczenia negatywnych skutków wpłaty od plastiku dla budżetów państw członkowskich.

Prace nad wprowadzeniem takich rozwiązań w Polsce prowadzi Ministerstwo Klimatu i Środowiska w związku z implementacją pakietu legislacyjnego UE dotyczącego odpadów.

Zdaniem przedstawicieli polskiej branży recyklerów polski rząd przeniesie całość kosztów nowej opłaty na producentów opakowań z tworzyw sztucznych w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Branża recyklerska czeka na rozporządzenie w tej sprawie.

„Takie rozwiązanie skłoni producentów plastikowych opakowań, głównie z zagranicznym kapitałem, do sięgania po wytwarzane w Polsce recyklaty, zwiększy popyt na rodzime surowce wtórne” – ocenił Szymon Dziak – Czekan, prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”.

Jego zdaniem przy obecnym deficycie nie można obciążać kosztami daniny od tworzyw sztucznych budżetu państwa. „Tym bardziej, że UE już przymierza się do wprowadzenia obowiązku używania 30 procent granulatu z surowców z recyklingu w produkcji opakowań” – dodał.

mp

Źródło informacji: EuroPAP News


Source link

Świat

Reuter: AstraZeneca zaoferowała przyspieszenie dostaw szczepionek do UE

uv52nc4y7opkzpqhjjpveoowfq5jwda6.jpg


W piątek 22 stycznia AstraZeneca podała, że dostawy jej szczepionki do krajów Unii Europejskiej w pierwszym kwartale 2021 r. będą mniejsze niż pierwotnie ustalono. Według Reutersa oznaczałoby to, że koncern dostarczy 31 mln dawek substancji, 40 proc. zakładanej liczby.

 

Według wtorkowych informacji Reutersa, dostawy szczepionek miałyby się rozpocząć nie 15 lutego, jak pierwotnie planowano, ale 7 lutego. Jedno ze źródeł agencji przekazało, że AstraZeneca zapowiedziała zwiększenie dostaw w lutym (w stosunku do ogłoszonej w piątek redukcji) bez określenia sumy, którą UE otrzyma w marcu. Według drugiego źródła firma nie zaproponowała jednak zwiększenia dostaw substancji.

 

AstraZeneca czeka na akceptację 

 

AstraZeneca rozlicza dostarczane przez siebie szczepionki w systemie kwartalnym, tak więc nawet zwiększenie transportów do UE w lutym mogłoby oznaczać mniejsze dostawy w marcu i tym samym podtrzymanie piątkowej zapowiedzi o mniejszej liczbie szczepionek dla UE w całym pierwszym kwartale – przypomina Reuters.

 

Preparat AstraZeneca nie jest jeszcze dopuszczony do użytku w UE, szczepionka jest już jednak stosowana w kilku krajach świata m.in. w Wielkiej Brytanii. Decyzja Europejskiej Agencji Leków (EMA) w sprawie zezwolenia na użycie tej substancji w UE ma zapaść w piątek, 29 stycznia.

 

ZOBACZ: W lutym do Włoch dotrze 2,4 mln dawek szczepionek

 

W poniedziałek unijna komisarz ds. zdrowia Stella Kyriakides oceniła zapowiedź AstraZeneca jako “niedopuszczalną”, a wyjaśnienia firmy, że tymczasowe zmniejszenie dostaw jest spowodowane problemami w produkcji uznała za “niezadowalające”. Ogłosiła też, że UE będzie wymagała od koncernów farmaceutycznych produkujących szczepionki na terenie Wspólnoty, by rejestrowały z wyprzedzeniem zamiar ich eksportu do państw trzecich.

 

UE oczekuje “precyzyjnego harmonogramu”

 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rozmawiała również w poniedziałek telefonicznie z prezesem AstraZeneca Pascalem Soriotem. KE oczekuje, że firma wywiąże się ze swoich zobowiązań – przekazały służby prasowe Komisji.

 

Rozmawiający z koncernem przedstawiciele Unii otwarcie spytali się też AstraZeneca, czy mogłaby przekierować do UE dawki z Wielkiej Brytanii; nie otrzymali na nie odpowiedzi – relacjonuje Reuters.

 

Rzecznik KE odmówił agencji komentarza na temat rozmów prowadzonych z AstraZeneca, zastrzegając jedynie, że UE oczekuje “precyzyjnego harmonogramu dostaw” szczepionki

laf/ PAP

Czytaj więcej


Source link

Polska

Wiceszef MSZ po śmierci Polaka w Plymouth: robiliśmy wszystko, żeby pomóc

t5cynt74vkvsss74h3d763g1kvn84q3s.jpg


– Robiliśmy wszystko, żeby pomóc naszemu rodakowi, niestety nasze starania nie zostały zwieńczone powodzeniem – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk po informacji o śmierci Polaka, który przebywał w stanie wegetatywnym w szpitalu w Plymouth.

– Walczyliśmy, robiliśmy wszystko, żeby pomóc naszemu rodakowi. Niestety nasze starania nie zostały zwieńczone powodzeniem – przyznał Wawrzyk we wtorek na konferencji prasowej.

 

Wiceminister podkreślił, że zarówno “konsul i centrale MSZ” były zaangażowane w pomoc Polakowi. – Niestety dziś dostaliśmy najgorszych z możliwych informacji. To dla nas wszystkich jest ogromna tragedia – dla tych wszystkich osób, które w ambasadzie w Londynie i tu na miejscu robiły wszystko do ostatniej chwili, aby naszemu rodakowi pomóc – powiedział

 

Złożył też wyrazy współczucia i kondolencje rodzinie zmarłego. Zapewnił, że Polacy za granicą nadal mogą liczyć na wsparcie służb konsularnych Polski.

jo/ PAP

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Zdrowie

LyondellBasell i Sinopec zakładają spółkę joint venture, która będzie produkować tlenek propylenu i monomer styrenu na rynek chiński

1_39.jpg


Fot. PR Newswire/LyondellBasell

ROTTERDAM, Holandia i PEKIN, 26 stycznia 2021 r. /PRNewswire/ — LyondellBasell (NYSE: LYB), jeden z największych producentów plastiku, chemikaliów i petrochemii na świecie, oraz China Petroleum & Chemical Corporation (Sinopec), jedna z największych spółek energetycznych w Chinach, ogłosiły dziś podpisanie umowy w sprawie ustanowienia spółki joint venture o równym udziale obu podmiotów, która będzie produkować tlenek propylenu i monomer styrenu na chiński rynek krajowy. Spółka ta, której plany utworzenia przedstawiono po raz pierwszy 23 grudnia 2019 r., będzie działać pod nazwą Ningbo ZRCC LyondellBasell New Material Company Limited.

„Wraz z rozwojem chińskiej gospodarki zwiększy się również zapotrzebowanie na tlenek propylenu i monomer styrenu. Ekscytuje nas myśl o rozszerzeniu współpracy z Sinopec w ramach spółki joint venture, która pozwoli nam w większym stopniu sprostać potrzebom chińskiego rynku krajowego. Połączenie doskonałych zdolności operacyjnych Sinopec z wiodącą technologią LyondellBasell stanowi rozwiązanie korzystne dla obu stron” ‒ powiedział Torkel Rhenman, wiceprezes wykonawczy ds. półproduktów, materiałów pochodnych i rafinacji.

„Bazując na ogromnym sukcesie naszej pierwszej spółki joint venture, ogromnie cieszy nas możliwość dalszego rozwijania tego ważnego dla nas partnerstwa z LyondellBasell na rzecz kolejnych osiągnięć. Utworzenie spółki joint venture nie tylko wpisuje się w krajowy trend zwiększania otwartości, ale także stanowi dla Sinopec istotny krok w procesie pogłębiania i rozszerzania naszej działalności międzynarodowej ‒ powiedział Yu Baocai, wiceprezes wyższego szczebla Sinopec Corp. – Mamy ogromne oczekiwania względem nowo powstałej spółki w kwestii wyniesienia wzrostu gospodarczego miasta Ningbo na nowy poziom. W okresie realizacji XIV Pięcioletniego Planu (2021-2025) Sinopec będzie w dalszym ciągu promować ekologiczny rozwój przemysłowy i innowacyjną transformację, przyczyniając się do trwałego wzrostu gospodarczego Prowincji Zhejiang i Wschodnich Chin, a także do rozwoju przemysłu chemicznego w Chinach”.

W ramach działalności spółki joint venture utworzony zostanie nowy zakład produkcji tlenku propylenu i monomeru styrenu w chińskim mieście Zhenhai Ningbo. Moce produkcyjne zakładu, w którym wykorzystana zostanie wiodąca technologia produkcji tlenku propylenu i monomeru styrenu LyondellBasell, wyniosą odpowiednio 275 kiloton tlenku propylenu rocznie i 600 kiloton monomeru styrenu rocznie. Produkty wytwarzane przez spółkę joint venture będą rozprowadzane na rynku w równym stopniu przez obu partnerów, co znacznie zwiększy ich udziały w chińskim rynku tlenku propylenu i monomeru styrenu. Uruchomienie działalności planowane jest na pierwszą połowę 2021 r.

Utworzenie spółki joint venture jest uzależnione od uzyskania zezwoleń od odnośnych organów rządowych, w tym weryfikacji antytrustowej prowadzonej przez chiński Krajowy Organ Regulacji Rynku (ang. State Administration for Market Regulation). LyondellBasell zakłada wniesienie wkładu kapitałowego do spółki w pierwszym kwartale 2021 r.

Według danych IHS Markit przez najbliższe dziesięć lat Chiny będą odpowiadać za ponad 60% popytu na rynku chemicznym w Azji i 40% ogólnoświatowego wzrostu rynku chemicznego. Tlenek propylenu i monomer styrenu to podstawowe produkty LyondellBasell, które znajdują szereg zastosowań, w tym w przemyśle opakowań, budownictwie, przemyśle meblarskim i wyposażeniu wnętrz oraz transporcie.

LyondellBasell prowadzi pięć w całości stanowiących własność firmy zakładów w Chinach, zlokalizowanych w Guangzhou, Suzhou, Dalian, Dongguan i Changshu.

LyondellBasell

LyondellBasell (NYSE: LYB) to jeden z największych producentów plastiku, chemikaliów i petrochemii na świecie. Dzięki zaangażowaniu pracowników na całym świecie firma LyondellBasell tworzy materiały i produkty niezbędne do rozwoju rozwiązań odpowiadających na współczesne wyzwania, w tym na przykład podnoszenia bezpieczeństwa żywności przez dostarczanie lekkich i elastycznych opakowań, ochrony czystości dostaw wody przez tworzenie solidniejszych i wszechstronniejszych rur, podnoszenia bezpieczeństwa, komfortu i wydajności paliwowej wielu samochodów i ciężarówek na drogach oraz zapewniania bezpieczeństwa i skuteczności elektroniki i urządzeń. Produkty LyondellBasell dostępne są w ponad 100 krajach, a firma jest największym na świecie producentem związków polimerowych oraz największym licencjodawcą technologii poliolefin. W 2020 r. firma LyondellBasell trafiła już trzeci rok z rzędu na listę najbardziej podziwianych firm na świecie magazynu „Fortune”. Więcej informacji o LyondellBasell można znaleźć na stronie: www.lyondellbasell.com.

Sinopec

Grupa Sinopec to największy dostawca produktów rafineryjnych i petrochemicznych oraz drugi pod względem wielkości wytwórca ropy i gazu w Chinach, a także największe przedsiębiorstwo rafineryjne i trzecia pod względem wielkości spółka chemiczna na świecie. Pod względem całkowitej liczby stacji benzynowych spółka zajmuje drugie miejsce na świecie.

Wypowiedzi prognozujące

Wypowiedzi w niniejszej informacji prasowej, które nie odnoszą się do faktów historycznych, są wypowiedziami prognozującymi. Opierają się one na założeniach kierownictwa LyondellBasell uznanych za zasadne w chwili ich ogłoszenia i podlegają istotnym czynnikom ryzyka i niepewności. Słowa takie jak: „szacuje”, „wierzy”, „kontynuuje”, „mógłby”, „zamierza”, „może”, „planuje”, „potencjalny”, „przewiduje”, „powinien”, „będzie”, „oczekuje” oraz podobne wyrażenia wskazują na wypowiedzi prognozujące, przy czym nie wszystkie wypowiedzi prognozujące zawierają takie wyrażenia. Rzeczywiste wyniki mogą w znacznym stopniu odbiegać od tych przedstawionych w niniejszej informacji z powodu czynników obejmujących m.in. naszą zdolność do uzyskania wszelkich pozwoleń antytrustowych i innych pozwoleń regulacyjnych; naszą zdolność do pomyślnego tworzenia i prowadzenia opisanych zakładów; warunki rynkowe; cykliczność działalności w branży chemicznej, polimerowej i rafineryjnej; dostępność, koszty i wahania cen surowców i mediów, a w szczególności koszty ropy naftowej, gazu ziemnego i płynnego gazu; niepewności związane z zakresem i okresem utrzymywania się spadku popytu spowodowanego pandemią, a także inne oddziaływania pandemii koronawirusa w regionach geograficznych lub na rynkach, na które dostarczamy produkty lub w obrębie których prowadzimy działalność; a także czynniki ryzyka i niepewności, jakie wynikają z międzynarodowych działań, w tym wahań kursów wymiany walut. Inne czynniki, które mogą przyczynić się do znacznych różnic pomiędzy rzeczywistymi wynikami a tymi przedstawionymi w wypowiedziach prognozujących, zostały wyszczególnione w części pt. „Czynniki ryzyka” formularza 10-K złożonego za rok zakończony 31 grudnia 2019 r. i w formularzu 10-Q złożonym za kwartał zakończony 31 marca 2020 r. i za kwartał zakończony 30 września 2020 r., które są dostępne na stronie: www.LyondellBasell.com w zakładce Relacje inwestorskie i na stronie internetowej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (Securities and Exchange Commission): www.sec.gov. Nie udzielamy żadnej gwarancji co do tego, że działania, wydarzenia lub wyniki, o których mowa w wypowiedziach prognozujących, znajdą pokrycie w rzeczywistości ani też odnośnie do ich wpływu na wyniki naszej działalności lub kondycję fizyczną. Wypowiedzi prognozujące przedstawiają sytuację według stanu w chwili ich ogłoszenia i opierają się na oszacowaniach i opiniach kierownictwa LyondellBasell w momencie ich ogłoszenia. LyondellBasell nie przyjmuje na siebie obowiązku aktualizowania wypowiedzi prognozujących w momencie zmiany okoliczności lub oszacowań czy opinii kierownictwa, chyba że wymaga tego prawo.

Zdjęcie – https://mma.prnewswire.com/media/1426684/signs_agreement.jpg

Zdjęcie – https://mma.prnewswire.com/media/1426683/holds_agreement.jpg

Logo – https://mma.prnewswire.com/media/1425275/LyondellBasell_Logo.jpg

Źródło: LyondellBasell

Źródło informacji: PR Newswire

 


Source link

Polska

Atak zimy na wschodzie Polski. Najtrudniejsza sytuacja na Podlasiu

sc9p6m4ie4jj7z43c87mg9mmtj2o96dz.jpg


Intensywne opady śniegu występują cały czas na wschodzie kraju. Najsilniej pada na Podlasiu – powiedziała synoptyczka IMGW Edyta Socha. Dodatkowo na tym terenie wieje, dlatego wieczorem można spodziewać się zawiei i zamieci śnieżnych na tym obszarze. Ponadto są problemy z ruchem do przejść granicznych z Białorusią w Bobrownikach i Kuźnicy

Najsilniejsze opady występują na wschodzie i południowym wschodzie Polski. Na szczęście strefa opadów przesuwa się zgodnie z planem na północ.

 

Najsilniej w tym momencie pada na Podlasiu, aczkolwiek w całym pasie wschodnim opady śniegu są intensywne. Taka pogoda utrzyma się w poniedziałek wieczorem, a także na pewno w nocy z poniedziałku na wtorek. Mieszkańcy wschodu kraju muszą liczyć się z tym, że będzie ślisko i będzie ograniczona widoczność.

 

ZOBACZ: Ukraina: stado zdziczałych krów mieszka w pobliżu Czarnobyla

 

– Intensywnym opadom śniegu towarzyszyć będzie znaczne ograniczenie widzialności – niekiedy do kilkuset metrów – wyjaśniła Edyta Socha.

 

Wieje tam też wiatr. – W porywach będzie osiągał 65 km/h. Przy takiej ilości śniegu, będzie powodował, że wystąpią zawieje i zamiecie śnieżne – powiedziała synoptyk.

 

Śnieg ma padać przez całą noc

 

Ponadto tam, gdzie spadało dużo śniegu, który zdążył jednak już trochę stopnieć w ciągu dnia (było około 1 st. C) – w nocy przy minusowej temperaturze, będą oblodzenia. I na to na drogach muszą szczególnie uważać kierowcy.

 

Z powodu trudnych warunków drogowych są problemy z ruchem do przejść granicznych z Białorusią w Bobrownikach i Kuźnicy – poinformowała podlaska policja. W całym regionie intensywnie pada śnieg, do tego opady marzną i na drogach jest bardzo ślisko.

 

Śnieg ma padać w województwie podlaskim całą noc, w tym czasie spodziewany jest przyrost śnieżnej pokrywy o 20-30 cm. 

 

Zablokowane i oblodzone drogi

 

Bardzo trudne warunki jazdy są w Białymstoku. Tam gdzie są podjazdy, trudności mają miejskie autobusy, które – nie mogąc ruszyć na śliskiej nawierzchni – blokują ruch.

 

ZOBACZ: Rekordowy mróz na wschodzie Polski. Odwołane zajęcia w szkole

 

Jak poinformował zespół prasowy podlaskiej policji, trudności są na drogach dojazdowych do przejść granicznych z Białorusią – w Bobrownikach i Kuźnicy.

 

Na dojeździe do Bobrownik ciężarówki blokują przejazd na wysokości Królowego Mostu. Podobnie jest za Sokółką, w kierunku przejścia w Kuźnicy. Sytuacja związana jest z tym, że ciężkie pojazdy nie mogą pokonać wzniesień, gdzie jezdnia jest zaśnieżona i oblodzona.


wka/ PAP, polsatnews.pl

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Świat

Czechy: Spada liczba zakażeń koronawirusem, ale najwięcej nowych zachorowań przy granicy z Polską

000B1B98F1RSRDLY-C411.jpg


O nowych 2376 przypadkach zakażeń koronawirusem poinformowało czeskie ministerstwo zdrowia. To najmniejszy dzienny przyrost od 13 grudnia. Z opublikowanych danych wynika, że najgorsza sytuacja epidemiczna jest przy granicy z Polską.

W niedzielę w niemal 10,7-milionowych Czechach zanotowano 2376 nowych przypadków zakażeń SARS-CoV-2 – poinformowało w poniedziałek tamtejsze ministerstwo zdrowia. Obecnie w czeskich szpitalach z powodu koronawirusa przebywa 5 621 osób, a od początku pandemii z powodu COVID-19 zmarły 15 453 osoby.

Czeskie media zwracają uwagę, że sytuacja epidemiczna u naszych południowych sąsiadów jest coraz lepsza. To najmniejszy dzienny przyrost zakażeń od 13 grudnia.

Niepokojące są jednak ogniska, gdzie odnotowano przyrost zachorowań. Jak odnotował serwis Novinky.cz, najwięcej nowych przypadków potwierdzono na czesko-polskim pograniczu.

“Chociaż w większości regionów liczba nowych potwierdzonych przypadków jest na stałym poziomie, w ostatnich dniach sytuacja w niektórych regionach pogarsza się” – zauważa serwis Novinky.cz.

I tak w rejonie Trutnova przy granicy z Polską na 100 tys. mieszkańców zanotowano aż 1504 przypadki zakażań COVID-19.

Podobnie niepokojące przyrosty zanotowani w rejonie miejscowości Vrchlabi w Karkonoszach, gdzie współczynnik nowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców wynosi 1274.

Trudna sytuacja epidemiczna jest po czeskiej stronie w okolicy polskiej Kudowy. W granicznym Nachodzie zanotowano 1099 zakażeń na 100 tys. mieszkańców, w pobliskim czeskim Nowym Miaście nad Metują  – 1238 nowych zakażeń na 100 tys.

Nominalnie najwięcej nowych zakażeń COVID-19 odnotowano w niedzielę w Pradze (4717) i Brnie (1199). Na trzecim miejscu jest Ostrawa przy granicy z Polską, gdzie zanotowano 1077 nowych zakażeń.

Według najnowszych danych o zakażeniach współczynnik PES, którym Czesi opisują sytuację epidemiczną, wyniósł 69 w 100-punktowej skali. To znaczy, że Czechy znajdują się w czwartym (na pięć) stopniu ryzyka.

W Czechach na nowo rozgorzała dyskusja o częściowym zniesieniu ograniczeń. Podczas posiedzenia rządu wicepremier i minister przemysłu Karel Havliczek przekonywał premiera, by już w piątek otworzyć czeskie ośrodki narciarskie przy obowiązku zachowania odstępu społecznego i konieczności noszenia maseczek. Odwoływał się do przykładu austriackiego. Ostatecznie rząd nie zdecydował się na otwarcie stoków.

W aktualnym sezonie czeskie ośrodki narciarskie mogły funkcjonować jedynie między 18 a 26 grudnia. Właściciele ośrodków narciarskich przekonują, że jedynie do 10 stycznia z powodu ograniczeń stracili 1,2 miliardy koron czeskich (ok. 204 mln złotych).

W ubiegły piątek Czesi zdecydowali o przedłużeniu stanu wyjątkowego do 14 lutego.


Source link