October 2021

Polska

EKS – Winny | #STOPaborcji

maxresdefault-1-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt EKS – Winny | #STOPaborcji EKS – Winny | #STOPaborcji Michal Polska 0

Dzięki Bogu są jeszcze artyści, którzy zamiast lansu na teledyskach z modelkami w wypożyczonych samochodach wolą skupiać się na przekazaniu wartościowego przesłania. Utwór „Winny” uświadamia w jakim świecie żyjemy i co jest w nim najważniejsze.

„Kiedyś były czołgi dzisiaj są ideologie, chcą mi wejść do głowy ale na to nie pozwolę. Bóg mi świadkiem nie wygracie na tej wojnie a te wszystkie czarne marsze tak naprawdę są czerwone. Krew nienarodzonych nosicie na sobie, zmieniacie sobie nazwy z morderstwa na aborcje, nie zmienicie prawdy człowiek to człowiek. To nowoczesna wojna o serca i umysły, trudno jest sterować tym co samodzielnie myśli dlatego masz oglądać to co dają w telewizji, słuchać radia albo głosu kolejnego celebryty. Dali Tobie wódę i trzymają wciąż na smyczy, ten kto mówi głośno prawdę szerzy mowę nienawiści. Chcą założyć nam kaganiec mówiąc, że my to faszyści, dumnie wznoszę Polską flagę, biegnę tropem wilczym. Ci co niosą to tęczową to prawdziwi terroryści, róbcie to co chcecie w domu, a nie narzucacie innym. Chcieli tolerancji, dzisiaj chcą nas zniszczyć. Łapy precz od Polskich rodzin i tradycji…”

Michal

„Jedyną rzeczą potrzebną złu do zwycięstwa jest bierność dobrych ludzi” – Edmund Burke

EKSStop AborcjiWinny
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Topienie Judasza na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO

a-132

Strona główna &gt Polska &gt Topienie Judasza na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO Topienie Judasza na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO NISS Polska 1

Gdyby Pruchnik leżał w Czechach, jego mieszkańcy mogliby zapewne w spokoju kontynuować swoje ludowe zwyczaje, tak jak robią to mieszkańcy takich wsi, jak Stradouñ, Chroustovice, Jenišovice, Viniary czy inne miejscowości w okolicach Pardubic. Zachował się tam do dziś, potwierdzony przez etnologów już w XIX wieku, obyczaj prowadzenia przez miejscowe dzieci postaci Judasza przebranej w strój przypominający chochoła ze spiczastym czubem. Marsz przez całą wieś kończy się egzekucją: kukła zdrajcy zostaje utopiona (gdzieniegdzie spalona) przez czeskich chłopów.

W 2010 roku na wniosek Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Pardubicach zwyczaj topienia Judasza, praktykowany w 29 okolicznych miejscowościach, został oficjalnie wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

W 2015 roku Mennica Czeska wyemitowała kolekcjonerką serię sześciu złotych monet przedstawiających sześć czeskich lub słowackich zwyczajów wpisanych na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Na awersie jednej z nich ukazana została postać słomianego Judasza w eskorcie grupy dzieci wraz z czeskim napisem OBYČEJ VODĚNÍ JIDÁŠE (OBYCZAJ TOPIENIA JUDASZA). Na rewersie o nominale 5 dolarów nowozelandzkich (nie mylić z 30 srebrnikami) widnieje podobizna królowej Elżbiety II oraz napis w języku angielskim INTANGIBLE CULTURAL HERITAGE – CZECH REPUBLIC (NIEMATERIALNE DZIEDZICTWO KULTURALNE – REPUBLIKA CZESKA).

To, co w jednych krajach uchodzi więc za antysemityzm, w innych uznawane jest za dziedzictwo kulturowe całej ludzkości, poświadczone zresztą autorytatywnie przez UNESCO.

Grzegorz Góry

Źródło: https://wpolityce.pl

NISS
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Prof. Oręziak: Rząd chce sprzedać nasze emerytury banksterom. Mało kto rozumie, jakie to zagrożenie

a-131-1000x630

Strona główna &gt Polska &gt Prof. Oręziak: Rząd chce sprzedać nasze emerytury banksterom. Mało kto rozumie, jakie to zagrożenie Prof. Oręziak: Rząd chce sprzedać nasze emerytury banksterom. Mało kto rozumie, jakie to zagrożenie NISS Polska 1

Wiele osób, które z zapałem krytykują ZUS, wypiera ze świadomości, że dzięki emeryturom z tej instytucji zapewnione są środki do życia ich rodzicom i dziadkom” – mówi OKO.press prof. Leokadia Oręziak. „Z rynku finansowego nie da się uzyskać bezpiecznych i wiarygodnych emerytur. Takie emerytury jest w stanie zapewnić tylko państwo i solidarność pokoleń”.

„Rząd Prawa i Sprawiedliwości przedstawia dzisiaj propozycję przekazania całości środków z OFE, w kwocie 162 mld zł, na prywatne, indywidualne konta emerytalne uczestników OFE. Środki te będą w 100 proc. prywatne i dziedziczone” – oznajmił premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej 15 kwietnia 2019.

Według zapowiedzi rządu rachunki uczestników OFE zostaną automatycznie przekształcone w Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), a powszechne towarzystwa emerytalne – w towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

Od pieniędzy przekazanych do IKE pobrana zostanie opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc. Rząd tłumaczy, że gdyby tej opłaty nie było, pieniądze te byłyby uprzywilejowane wobec emerytur wypłacanych z ZUS, które podlegają opodatkowaniu.

Środki zgromadzone w OFE będzie też można przekazać do ZUS bez opłaty przekształceniowej – będzie to wymagać specjalnej deklaracji. Cała operacja ma nastąpić w styczniu 2020 roku.

Jak przyznał premier Morawiecki, przeniesienie środków z OFE do IKE „to de facto sprywatyzowanie tych środków”.

Bo – jak często się zapomina – środki zgromadzone w OFE to wciąż środki publiczne. To dzięki temu rząd PO-PSL mógł przenieść do ZUS ok. połowę środków zgromadzonych w OFE (153 mld zł). Odpowiadało to wartości posiadanych przez OFE obligacji skarbu Państwa i innych instrumentów dłużnych gwarantowanych przez skarb Państwa. Obligacje zostały następnie umorzone, a dług publiczny znacząco się obniżył.

W wyniku tej i innych reform – radykalnego zmniejszenia środków przekazywanych do OFE i wprowadzenia tzw. suwaka bezpieczeństwa, czyli stopniowego przenoszenia środków z OFE do ZUS, które rozpoczyna się na 10 lat przed przejściem ubezpieczonego na emeryturę – Otwarte Fundusze Emerytalne straciły na znaczeniu. Jednak zgromadzone w nich środki wciąż są ogromne – to 162 mld zł.

Gdy wejdzie w życie pomysł obecnego rządu, środki zgromadzone w OFE trafią do IKE i przestaną być środkami publicznymi. Co to oznacza dla państwa, społeczeństwa i przyszłych emerytów?

Zapytaliśmy o to prof. Leokadię Oręziak*, kierowniczkę Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i wybitną znawczynię systemów emerytalnych.

Bartosz Kocejko, OKO.press: Premier Morawiecki zapowiedział ostateczną likwidację Otwartych Funduszy Emerytalnych. Czy pani, jako wieloletnia przeciwniczka OFE, czuje z tego powodu satysfakcję?

Prof. Leokadia Oręziak: Od dawna postulowałam likwidację OFE, ale nie w ten sposób! To, co było uznane i przez Sąd Najwyższy i przez Trybunał Konstytucyjny za środki publiczne, zostanie sprywatyzowane. Skala tej prywatyzacji jest naprawdę ogromna i zupełnie bezprecedensowa. Nie znajduję żadnych podstaw, by coś takiego zrobić.

Dzięki tzw. opłacie przekształceniowej rząd uzyska pieniądze na finansowanie dodatkowych wydatków – w dużej mierze wyborczych. Wygląda na to, że rząd jest w stanie poświęcić sto kilkadziesiąt miliardów z pieniędzy publicznych, żeby mieć dwadzieścia kilka miliardów na swoje cele.

Zapowiedziane nieodwracalne przekazanie pieniędzy z OFE do IKE, czyli na rynek finansowy, jest nieakceptowalne nie tylko z punktu widzenia finansów publicznych, a więc w istocie naszego wspólnego dobra, ale także jest rozwiązaniem szkodliwym z punktu widzenia przyszłego emeryta. Oznacza ono definitywne obciążenie tego emeryta kosztami i ryzykiem związanym z lokowaniem na rynku finansowym środków na emeryturę, bez żadnej gwarancji, że pieniądze te uda się odzyskać w przyszłości.

Zapowiedziane przez rząd zmiany w OFE będą stanowić kontynuację idei neoliberalnej reformy emerytalnej z 1999 roku. Jej głównym celem było zapewnienie nowego źródła wielkich zysków dla instytucji finansowych, w tym banków, firm ubezpieczeniowych, towarzystw zarządzających funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi oraz powiązanych z nimi elit.

Myśli Pani, że dużo ludzi zdecyduje się na tę opłatę i przekazanie środków na IKE?

Tak, dlatego, że ludzie na ogół wybierają rozwiązanie domyślne, czyli takie, przy którym nie muszą podejmować żadnych działań. Można oczekiwać, że także w tym przypadku niewiele osób – może nawet mniej niż 10 proc. – zdecyduje się wykazać aktywnością i złożyć oświadczenie, by wszystkie ich środki z OFE skierować do ZUS.

Pozostałe osoby z braku czasu czy z braku przekonania, że warto coś zrobić, pozostawią sprawę własnemu biegowi i pogodzą się z tym, że ich środki z OFE, po potrąceniu opłaty przekształceniowej, trafią do IKE. Jest to rozwiązanie w interesie instytucji finansowych, bo otrzymają one definitywnie sto kilkadziesiąt miliardów złotych do czerpania pożytków przez dziesiątki lat.

A gdyby domyślne rozwiązanie polegało na przekazaniu pieniędzy do ZUS?

Wtedy środki te mogłyby być wykorzystane na finansowanie publicznego systemu emerytalnego, a pośrednio sprzyjałoby to przeznaczeniu większych środków na finansowanie edukacji czy ochrony zdrowia. Zapowiedziana prywatyzacja środków zgromadzonych w OFE, definitywny ich transfer na rynek finansowy, oznacza, że pieniądze te już nigdy nie będą mogły zostać przeznaczone na finansowanie celów publicznych, czyli wspólnych potrzeb obywateli.

Dzięki funkcjonującemu od 2014 roku tzw. suwakowi bezpieczeństwa, środki z OFE były dotychczas stopniowo przenoszone do ZUS. Istota suwaka sprowadza się do przekazywania w ciągu 10 lat przed osiągnięciem przez daną osobę ustawowego wieku emerytalnego na subkonto w ZUS pieniędzy znajdujących się na koncie w OFE. Np. w 2018 roku przekazano z tego tytułu ponad 8 mld zł i było to o ponad 5 mld więcej niż kwota nowych składek wpłaconych do OFE (3 mld zł) przez ok. 2 mln dokonujących ciągle wpłat do tych funduszy.

Po planowanym przeniesieniu aktywów z OFE do IKE, ZUS nie uzyska już takiego transferu. Nie jest to dowód mający przemawiać za dalszym istnieniem OFE. Nawet bowiem, gdyby wpłaty do ZUS z tytułu suwaka były coraz wyższe, a kwota nowych składek płynących do OFE taka jak dotąd lub mniejsza, to likwidacja OFE mogłaby zająć i tak kilkadziesiąt lat.

W tym czasie zgromadzone w nich aktywa byłyby dalej pomniejszane o opłaty potrącane przez towarzystwa zarządzające, a także rujnowane przez kolejne załamania giełdowe i kryzysy finansowe oraz inflację. OFE trzeba było już dawno zlikwidować, jednorazowym cięciem, tak, jak to zrobiły inne kraje.

Co by Pani postulowała?

Byłabym za rozwiązaniem podobnym do tego, które zastosowano na Węgrzech, choć Węgry nie są dla mnie dzisiaj wzorem czegokolwiek dobrego ze względu na łamanie demokracji w tym kraju. Likwidację tamtejszych OFE przeprowadzono już jednak dość dawno, bo w 2011 roku. Niemal 100 proc. członków tych funduszy zdecydowało się zrezygnować z udziału w nich.

Aktywa funduszy zostały w całości przeniesione do finansów publicznych, a w zamian członkom funduszy zapewniono pełne prawo do emerytury państwowej bez uwzględniania ogromnych strat, jakie fundusze emerytalne poniosły w czasie kryzysu finansowego z 2008 roku.

Warto podkreślić, że żaden międzynarodowy trybunał nie podważył decyzji podjętych przez węgierskie władze. W efekcie Węgry skutecznie pozbyły się przymusowego drugiego filara emerytalnego. Polska mogła zrobić wtedy to samo.

Rząd PO-PSL przeniósł jednak część środków z OFE do ZUS. Był za to ostro krytykowany.

Zmiany w OFE przeprowadzone przez poprzedni rząd były konieczne, choć niewystarczające. Zostały one podjęte, by zapobiec niewypłacalności państwa. Okazało się, że ciężar wynikający z utworzenia w 1999 roku drugiego filara stał się nie do zniesienia dla finansów publicznych.

Połowa przyrostu długu publicznego w okresie od 1999 do końca 2013 roku wynikła z istnienia OFE. Z ich przyczyny powstał nowy dodatkowy dług na kwotę ponad 300 mld zł.

Stąd wynikły znaczące zmiany w OFE w 2014 roku, w tym przeniesienie ponad 50 proc. aktywów OFE do ZUS i zapisanie równowartości tego transferu na prowadzonych przez ZUS subkontach osób ubezpieczonych, a także wprowadzenie wspomnianego wyżej suwaka bezpieczeństwa.

Zmiany te, niezbędne dla ratowania państwa, spotkały się jednak z dużą krytyką ze strony neoliberalnych partii, mediów i ekonomistów, co z kolei było jednym z czynników porażki w wyborach parlamentarnych poniesionej przez poprzednią koalicję.

U podłoża tej krytyki leżał (i dalej leży) brak wiedzy różnych grup społecznych na temat tego, jak szkodliwe i krzywdzące dla Polski stało się stworzenie OFE. Ustanowiono je pod dyktando Banku Światowego i MFW oraz międzynarodowych koncernów finansowych oczekujących dla siebie ogromnych zysków z prywatyzacji emerytur w Polsce.

Wielu Polaków wciąż nie ma świadomości, że aby utrzymać OFE Polska musiała dramatycznie się zadłużyć.

Na czym polegał ten mechanizm zadłużania?

Od 1999 roku zaczęto do OFE przekazywać prawie 40 proc. ze składki emerytalnej (wynoszącej 19,52 proc. wynagrodzenia pracownika). By pokryć ZUS-owi ten gigantyczny ubytek składki emerytalnej i umożliwić mu wypłatę bieżących emerytur, niezbędnych do życia dla niemal 5 mln emerytów w ramach powszechnego systemu emerytalnego, kolejne rządy musiały zaciągać pożyczki. Także od samych OFE.

Oznaczało to absurdalną sytuację, w której najpierw rząd przekazał składki z ZUS do OFE, a następnie od OFE pożyczył te same pieniądze, by pokryć choć częściowo powstały ubytek składki.

Resztę musiał pożyczyć od innych podmiotów w kraju i za granicą. Lawinowy przyrost długu publicznego z powodu OFE pokazał, że jest to system nie do utrzymania. Od lat 80. tylko nieliczne kraje (głównie kraje Ameryki Łacińskiej i Europy Środkowej i Wschodniej, czyli kraje słabe ekonomicznie i politycznie) ustanowiły taki irracjonalny system. W większości z nich został już dawno zlikwidowany, a w innych trwa proces jego likwidacji lub ograniczania.

Tempo i kierunek tego procesu silnie zależy od roli oligarchii finansowej w danym kraju i jej wpływu na media i system polityczny. Jeśli wpływ ten jest duży, to interes finansów publicznych i interes przyszłego emeryta mają znaczenie drugorzędne w porównaniu z interesem koncernów finansowych (w dużej części należących do kapitału zagranicznego) i powiązanej z nimi wąskiej grupy społecznej.

Wróćmy do pomysłu obecnego rządu. Może on myśleć tak: z jednej strony do budżetu państwa wpływają pieniądze z tytułu przekształcenia. Z drugiej – reszta środków trwale trafia na rynek kapitałowy, który dzięki temu nie buntuje się specjalnie, tak jak buntował się, gdy rząd PO-PSL ograniczył OFE. Wilk syty i owca cała.

Ależ rynek się cieszy! Jak posłucha się wypowiedzi przedstawicieli instytucji finansowych, w tym banków czy towarzystw zarządzających funduszami inwestycyjnymi, to zapowiedzianą przez rząd prywatyzację publicznych pieniędzy z OFE postrzegają jako coś wspaniałego – trafi do nich sto kilkadziesiąt miliardów! W przeciwnym razie, gdyby środki te trafiły do ZUS, to podmioty te nie mogłyby sobie pobierać co miesiąc, przez dziesiątki lat, opłat za tzw. zarządzanie aktywami.

Kluczowe jest też to, że instytucje zarządzające nowymi IKE będą mogły inwestować otrzymane pieniądze według swego uznania, w tym także w różne podmioty powiązane z nimi w taki czy inny sposób, w tym także podmioty zagraniczne.

Działalność ta, podobnie jak to się działo do tej pory w OFE i będzie miało miejsce także w PPK, trudna będzie do jakiejkolwiek kontroli ze strony władz publicznych. Władze te co najwyżej mogą badać wyrywkowo zgodność z prawem podejmowanych inwestycji, ale nie jest możliwa ocena ich celowości i słuszności z punktu widzenia interesów przyszłego emeryta.

W efekcie, prywatne instytucje finansowe, nie dość, że będą mogły dysponować pieniędzmi przekazanymi z OFE praktycznie dowolnie i zrobić z nimi co zechcą, to jeszcze będą pobierać od tego opłaty.

Ponieważ instytucje finansowe nie muszą zapewniać jakichkolwiek gwarancji odnośnie wysokości emerytur mających pochodzić w przyszłości z nowych IKE, to pole do wszelkich malwersacji i nadużyć z ich strony jest praktycznie nieograniczone.

Podobnie zresztą nie ma żadnych gwarancji emerytur z OFE (ani nie będzie z PPK). We wszystkich tych przypadkach instytucje finansowe do niczego się nie zobowiązują. Całe ryzyko ponosi więc przyszły emeryt. Instytucje te nie mogłyby sobie wymarzyć lepszego rozwiązania. Będą więc ciągnąć zyski nie tylko z opłat, ale głównie z możliwości dysponowania ogromnym kapitałem, pochodzącym w istocie z finansów publicznych, bez konieczności płacenia od niego odsetek. Nie dziwi zatem ogromny entuzjazm, z jakim instytucje te przyjęły propozycję rządu dotyczącą przekazania środków z OFE do IKE.

Ludzie mogą jednak powiedzieć: „to pieniądze, które szły z moich składek, i ja teraz mam prawo – dzięki decyzji rządu – zrobić z nimi co chcę”.

Tak nie można powiedzieć. Pieniądze rzeczywiście były pobrane bezpośrednio ze składek, ale ponieważ na skutek tego pobrania powstała wspomniana już luka w ZUS, zabrakło na emerytury dla obecnych emerytów, wszyscy musieliśmy ponieść tego konsekwencje.

To znaczy: albo trzeba było zapłacić wyższe podatki, ale tak się nie stało, albo państwo musiało zaciągnąć nowy, wyższy dług. I ten dług, którego istotę wyjaśniłam wyżej, obciąża nas wszystkich, nie tylko członków OFE.

Załóżmy, że z OFE do IKE, czyli na rynek finansowy, trafi jakieś sto trzydzieści miliardów złotych. Tych pieniędzy w finansach publicznych już więc nie będzie. Zostaną sprywatyzowane i staną się własnością prywatną (choć dość dziwną, bo dana osoba będzie mogła nią dysponować dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego, czyli za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat). Trzeba jednak pamiętać, że środki, które są w OFE, te 160 miliardów, zostały w całości sfinansowane długiem publicznym.

Ten dług sam się nie spłaci, będzie ciężkim brzemieniem dla całego polskiego społeczeństwa, natomiast aktywa z OFE, po przeniesieniu do IKE zostaną w istocie zawłaszczone wprawdzie przez dużą, ale tylko część tego społeczeństwa.

Kluczowym beneficjentem zapowiedzianych zmian będą jednak instytucje działające na rynku finansowym. To dla nich prywatyzacja pieniędzy z OFE to nowe możliwości zysków.

Przyzna Pani, że mało kto tak to widzi.

Gdy patrzę na to, jakie są reakcje na propozycję rządu w sprawie OFE, to uderzające jest to, że właściwie ludzie się zupełnie nie przejmują tym, że z finansów publicznych zostanie definitywnie i na zawsze wyrwanych sto kilkadziesiąt miliardów. Martwią się głównie tym, że na konta w IKE nie trafi te 15 proc. stanowiących opłatę przekształceniową.

Tymczasem należałoby postawić zupełnie inny zarzut: że wielką stratą dla nas wszystkich będzie wyjęcie tych stu kilkudziesięciu miliardów z finansów publicznych. To jest kluczowe, patrząc z punktu widzenia naszego dobra wspólnego.

W publicznych dyskusjach praktycznie nikogo to nie obchodzi. Pewnie dlatego, że głównie wypowiadają się ludzie powiązani z rynkiem finansowym, czy to bankami, czy innymi instytucjami. Chcieliby, żeby wszystkie pieniądze z OFE zostały przekazane tym podmiotom, los finansów publicznych ich nie obchodzi.

Jeśli rządowy plan wejdzie w życie, OFE zakończą żywot. Jak po 20 latach ocenia pani ten eksperyment?

Jako totalną klęskę. Zresztą tak też ocenia to Międzynarodowa Organizacja Pracy, w ubiegłym roku ukazała się w jej ramach publikacja, która właśnie tak podsumowuje prywatyzację emerytur.

Najpierw, w 1981 roku, była prywatyzacja systemu emerytalnego w Chile, później w innych krajach. Większość państw, które wprowadziły przymusowy drugi filar taki jak OFE lub podobne rozwiązania wycofały się z nich, lub znacząco zredukowały je. Wprowadzona w niektórych krajach, w tym w Polsce ponad 20 lat temu, prywatyzacja emerytur była efektem silnego lobbingu instytucji finansowych czy raczej banksterów.

Prywatyzacja ta okazała się rujnująca dla finansów publicznych i krzywdząca zarówno dla całych społeczeństw, jak i dla indywidualnych obywateli. Emerytury pochodzące z rynku finansowego okazały się niezwykle kosztowne i ryzykowne.

Np. w Chile koszty potrącone przez prywatne firmy zarządzające funduszami emerytalnymi przekroczyły jedną trzecią przekazanych im składek emerytalnych.

W Polsce Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE), czyli instytucje zarządzające OFE, przez długi czas pobierały wynoszącą aż 10 proc. tzw. opłatę od otrzymywanych składek emerytalnych. Dopiero od 2004 roku obniżono ją do 7 proc., a potem do 3,5 proc, zaś obecnie wynosi ona 1,75 proc.

W sumie opłaty od składek oraz prowizje za zarządzanie aktywami, pobrane przez PTE w okresie dotychczasowego istnienia OFE, pochłonęły realnie co najmniej 30 mld zł.

Trzeba też podkreślić, że wartość rynkowa aktywów gromadzonych w funduszach emerytalnych może znacząco spaść w rezultacie kryzysów finansowych, i załamań giełdowych. Może być też redukowana przez postępującą inflację, a także w rezultacie różnych nadużyć i defraudacji występujących dość powszechnie na rynku finansowym.

Słyszymy jednak, że ZUS to studnia bez dna. Ostatnio naukowcy zaprezentowali zdjęcie „czarnej dziury”. W polskim internecie natychmiast skojarzono ją z ZUS-em.

To jest efekt propagandy, która ma miejsce w Polsce od ponad 20 lat. Oczernianie ZUS i podważanie wiarygodności publicznego systemu emerytalnego to był, i dalej jest, główny kierunek zwolenników OFE, a teraz także PPK, zainteresowanych przyciągnięciem składek emerytalnych na rynek finansowy.

Nieustannie powtarzają, że Polacy muszą gromadzić dodatkowe oszczędności na emeryturę, bo emerytury z ZUS będą bardzo niskie. A przecież to polscy neoliberałowie tak zreformowali w 1999 roku system emerytalny, że emerytury obniżono o ponad połowę, o czym Polacy zaczęli dowiadywać się dopiero kilka lat temu. Wcześniej zwolennicy OFE przekonywali, że zreformowany system emerytalny zapewni im wysokie emerytury.

Miałem 15 lat i kwestia przyszłej emerytury niespecjalnie mnie ekscytowała, ale pamiętam, jak w reklamach fundusze emerytalne roztaczały wizję „wczasów pod palmami”.

W praktyce chodziło o to, by jak najbardziej zmniejszyć emerytury z ZUS, by ludzie zaczęli więcej inwestować na rynku finansowym i lokować swoje oszczędności w różne „produkty emerytalne”, bo w ten sposób będzie rozwijać się giełda i rynek papierów wartościowych.

Tych, co forsują emerytury oparte na spekulacjach rynkowych, w istocie nie obchodzi los tego zwykłego emeryta. W sprywatyzowanym systemie to on ma ponieść koszty i ryzyko, a korzyści przypadają instytucjom finansowym.

Wiele osób, które z zapałem krytykuje ZUS, wypiera ze świadomości, że dzięki emeryturom z tej instytucji zapewnione są środki do życia ich rodzicom i dziadkom.

Publiczny repartycyjny system emerytalny, zapewniający godne emerytury, to podstawa funkcjonowania systemów emerytalnych w państwach wysoko rozwiniętych.

W żadnym z nich nie dokonano prywatyzacji emerytur na tak wielką skalę, jak w Polsce. Wręcz przeciwnie, poprzez różne drobne zmiany ciągle się tam doskonali publiczny, solidarnościowy system emerytalny, oparty na zasadzie zdefiniowanego świadczenia.

Uznaje się bowiem, że tylko taki system jest najbardziej sprawiedliwy, transparentny i najmniej kosztowny. Sprywatyzowane systemy tego warunku nie spełniają i nie są w stanie zapewnić bezpiecznych i akceptowalnych społecznie emerytur. Polska, tworząc PPK, a teraz planując sprywatyzowanie pieniędzy z OFE, brnie dalej w system rynkowy.

Gdyby miała Pani przekonać ludzi do tego, że mimo tego wszystkiego, co słyszą na temat ZUS, jednak warto pieniądze zgromadzone w OFE skierować do ZUS, co by im pani powiedziała?

Ludzie musieliby myśleć kategoriami dobra wspólnego, zrozumieć, że właściwie żadnego kraju na świecie nie stać na tak wielką utratę pieniędzy publicznych, jaka rysuje się w perspektywie transferu z OFE do IKE.

Mniej pieniędzy na cele publiczne oznacza mniej pieniędzy dla nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, mniej pieniędzy na policję czy sieci energetyczne. Jednak dotarcie z tym do ludzi jest bardzo trudne.

W debacie publicznej dominuje raczej pogląd, że wszystkie środki z OFE powinny zostać przekazane do IKE, czyli sprywatyzowane. Tymczasem planowana przez rząd prywatyzacja tych środków z drugiego filara jest czymś, co jest sprzeczne z interesem publicznym. Tak wielka prywatyzacja publicznych pieniędzy nie ma praktycznie precedensu.

Jej zwolennicy forsują pogląd, że gdyby te wszystkie pieniądze z OFE trafiły do ZUS, to okazałoby się, że państwo stało się znaczącym akcjonariuszem wielu spółek giełdowych. Trzeba więc wskazać, że nie jest to nierozwiązywalny problem. Doświadczenia państw, które zlikwidowały takie systemy jak OFE wskazują, że proces ten da się przeprowadzić w sposób stopniowy i uporządkowany, zgodnie z międzynarodowymi standardami.

Co się stanie z tymi pieniędzmi, które trafią z OFE do IKE?

Będą podlegały wszystkim, wskazanym wyżej ryzykom związanym z rynkiem finansowym. Efekt zarządzania tymi środkami przez dziesiątki lat przez instytucje finansowe jest całkowicie nieprzewidywalny. Wszystkie aktywa finansowe są mniej lub bardziej ryzykowne. Wiadomo, że z aktywów będą potrącane opłaty.

W porównaniu z obecnymi OFE, aktywa w IKE będą dłużej narażone na ryzyko. Jak wskazano uprzednio, obecnie na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego aktywa są przenoszone stopniowo z OFE do ZUS. W nowym systemie tego 10-letniego okresu ochronnego nie będzie.

Poza tym po przejściu na emeryturę pieniądze z nowego IKE będą prawdopodobnie mogły być wypłacone jednorazowo. Niektórych to może ucieszyć, ale jest to sprzeczne z główną ideą systemu emerytalnego mówiącą, że emeryt powinien otrzymywać dochód do końca życia.

Z drugiej strony pozostawienie na rynku finansowym na wiele lat po przejściu na emeryturę zgromadzonych oszczędności oznaczać będzie dalsze narażanie ich na ryzyko i pomniejszanie o opłaty pobierane przez instytucje zarządzające. To rozwiązanie także może być sprzeczne z interesami emeryta.

Widać z tego, że z rynku finansowego nie da się uzyskać bezpiecznych i wiarygodnych emerytur. Takie emerytury jest w stanie zapewnić tylko państwo i solidarność pokoleń. Emerytury z rynku finansowego nie są w stanie przezwyciężyć problemów związanych ze starzeniem się społeczeństwa. Są one zupełnie nieodporne na tendencje demograficzne i są pod tym względem znacznie gorszym rozwiązaniem niż tradycyjne emerytury z systemu publicznego.

Wartość rynkowa aktywów gromadzonych w prywatnych funduszach emerytalnych najpierw rośnie, gdy płynie do nich dużo składek od osób pracujących. Gdy osób takich będzie coraz mniej, a coraz więcej osób starszych, przechodzących na emeryturę i sprzedających aktywa finansowe, by zdobyć pieniądze na życie, to trend ten ulegnie odwróceniu.

Ten systemowy czynnik powoduje, że emerytura z rynku finansowego to wielka iluzja stworzona przez neoliberałów i dalej oferowana Polakom w ramach zmian w OFE, a także PPK.

Prof. Leokadia Oręziak jest kierowniczką Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W latach 2014-2015 była członkinią Prezydenckiej Komisji Doradczej ds. Systemu Emerytalnego w Chile (Comisión Asesora Presidencial sobre el Sistiema de Pensiones), powołanej przez prezydent Chile Michelle Bachelet. Opracowana przez nią koncepcja przywrócenia w Chile publicznego solidarnościowego systemu emerytalnego jest jedną z trzech głównych koncepcji reformy tego systemu opublikowanych w raporcie Komisji we wrześniu 2015 roku. (http://comision-pensiones.cl/report.html)

Jej książka „OFE. Katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce” uzyskała w 2014 roku pierwsze miejsce w konkursie Economicus na najlepszą książkę szerzącą wiedzę ekonomiczną.

Źródło: https://oko.press/prof-oreziak-rzad-chce-sprzedac-nasze-emerytury-banksterom-malo-kto-rozumie-jakie-to-zagrozenie/?fbclid=IwAR2yFdVbt3cuL5Gzuq4HrdK-6G-SVXPVS4vR8nt6QJv5x6u8lkpHkG7h3kc

NISS
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Roszczenia żydowskie – syndrom osy zielonookiej

osa-zielonooka-300x230

Strona główna &gt Finanse i pieniądze &gt Roszczenia żydowskie – syndrom osy zielonookiej Roszczenia żydowskie – syndrom osy zielonookiej NISS Finanse i pieniądze, Holoszwindel, Polska, Samoobrona w infowar, Stop Syjonizmowi, Syjonizm i jego zagrożenia, Wyróżnione 2

Żydzi żądają od Polski – kamienic, lasów, fabryk, bilionów złotych oraz dzieł sztuki, miejsc kultu, judaiców i żydowskiej własności kulturowej, żydowskich archiwaliów.

(Stworzyli sobie podstawy prawne – Deklaracja Terezińska, Akt 447, JUST)

Sam tytuł ustawy 447 „Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017” („Sprawiedliwość dla Ocalałych, którzy nie otrzymali rekompensat”) jest fałszywy, ponieważ nie ma ocalałych z Holokaustu, którzy nie otrzymaliby rekompensat.

Bezzasadność roszczeń:

Primo: Z prawnego i moralnego punktu widzenia roszczenia żydowskie do mienia bezspadkowego nie mają racji bytu. Prawne przesłanki są takie, że mamy przepisy kodeksu cywilnego, czyli art. 935, który jasno i wyraźnie mówi, że mienie polskich obywateli, którzy nie zostawili spadkobierców, przechodzi na własność państwa polskiego.

Sekundo: Na mocy umowy indemnizacyjnej z 1960 r. podpisanej przez PRL i Stany Zjednoczone wszelkie roszczenia wysuwane przez amerykańskich Żydów w stosunku do majątku znajdującego się na terytorium Polski powinny być kierowane do rządu amerykańskiego! Umowa dotyczy bowiem uregulowania roszczeń obywateli amerykańskich wobec państwa polskiego z tytułu przejęcia przez Polskę ich mienia w drodze nacjonalizacji, albo w inny sposób. Polska zapłaciła rządowi USA 40 mln dolarów (dziś równowartość ok. 1 mld dolarów), w zamian za co rząd USA przejął na siebie zobowiązania z tytułu roszczeń odszkodowawczych i zobowiązał się w art. IV tej umowy, że nie będzie wysuwał ani popierał żadnych roszczeń wysuwanych wobec Polski z tego tytułu przez obywateli amerykańskich, więc Akt 447 Polski nie może dotyczyć.

Tertio: USA wypłaciła już organizacjom żydowskim stosowne odszkodowania, wypełniając obowiązek wynikający z ustawy z 1960 r.

Quarto: Faktem jest, iż kwestia odszkodowań za mienie pozostawione przez Żydów (w tym także za mienie bezspadkowe) na terytoriach, które znajdowały się pod jurysdykcją III Rzeszy, została regulowana umową z 10 września 1952 roku podpisaną między państwem Izrael a Republiką Federalną Niemiec. Zgodnie z treścią tej umowy Izrael (oraz szereg organizacji żydowskich) otrzymał od RFN kwotę o równowartości 822 mln dolarów (dziś to ok. 22 – 24 mld dolarów) w ramach rekompensat za mienie utracone przez Żydów w wyniku Holocaustu. Istotne w tym porozumieniu było to, że regulowało ono kwestie rekompensat za mienie pozostawione na obszarach, na których w czasie II wojny światowej rozciągała się jurysdykcja III Rzeszy.

Konsekwencje ekonomiczne dla Polski i Polaków:

1. Ewentualne skutki (per capita) roszczeń żydowskich dotkną wszystkich Polaków a koszty finansowe poniosą głównie pracujący Polacy.

a. Na początku kwotę roszczenia należy podzielić przez liczbę zatrudnionych Polaków czyli 16 milinów, co daje roszczenie na osobę w kwocie 62 500 PLN. Ale to nie wszystko.

Dodatkową a być może główną kwestią są nieruchomości, które posiadają poszczególni Polacy, które mogą przejść pod zarząd organizacji żydowskich z konsekwencjami takimi jak przy dzikiej prywatyzacji kamienic w Warszawie. (eksmisje, podniesione czynsze, szykany), tylko, że skala będzie znacznie, znacznie większa.

Teoretycznie, można udokumentować, że 100 lat temu twój dom, twoje nieruchomości, fabryka, pole czy las należały do Żydów i oczekują oni teraz rekompensaty.

2. W Polsce do dziś istnieje problem zagrabionych przez Niemców dział sztuki, olbrzymia ich ilość nie została zwrócona. Żydzi więc nie w Polsce powinni poszukiwać swoich judaiców.

3. Wreszcie miejsce żydowskiego kultu mogło być wszędzie. Żydzi wywiodą to ze swoich archiwaliów (po to ich żądają), których nie będzie można podważyć.

Dalsze konsekwencje:

4. Kwota 62 500 PLN, która może być zagrabiona Polakom jest dopiero początkiem mega grabieży.

a. Beneficjenci (organizacje żydowskie) mogą powołać zamknięte fundusze nieruchomości, gdzie wygenerują kolosalne zyski, chociażby z tego powodu, że przejecie nieruchomości w trybie odszkodowania jest bez kosztowe.

b. Beneficjenci (organizacje żydowskie) mogą powołać fundusze inwestycyjne, które za kwoty roszczeń będą skupywać majątek poza roszczeniowy (fabryki, firmy rodzinne, nieruchomości, złoża naturalne) znajdujący się na terenie Polski.

c. Beneficjenci (organizacje żydowskie) mogą powołać bank prywatny, wyposażony w olbrzymie (pochodzące z roszczeń) fundusze własne, dzięki którym będzie można wygenerować nawet 12 krotnie większą ilość pieniądza kredytowego (zgodnie z tzw. współczynnikiem wypłacalności). Za pomocą takiego instrumentu finansowego, w obcych rękach, będzie można wykupić lub zniszczyć każdy rodzimy majątek lub firmę. Przy założeniu, że roszczenia są na poziomie 1 bln PLN to można w ten sposób uzyskać nawet kwotę 12 bln, co stanowi 6 krotność polskiego PKB i 27 krotność aktywów PKO BP.

5. Realizacja bezpodstawnych roszczeń żydowskich jest jak atak parazytoida – pasożyta, który zawsze powoduje śmierć swojego żywiciela.

NISS 2 wojna światowadzieła sztukiIzraelJUSTJustice for Uncompensated Survivors Todaykamiennicemienie polskienieruchomościorganizacje żydowskieparazytoidpasożytyPolskauroszczeniaustawa 447żydowskie roszczeniażydzi
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polska 2019 – co dalej?

polska-e1556004481354-1120x630

Strona główna &gt Polska &gt Polska 2019 – co dalej? Polska 2019 – co dalej? Mateusz Polska, Wyróżnione 7

Nowy ład światowy powstaje na naszych oczach, jednak poza naszymi wpływami. Unia Europejska, targana wewnętrznymi problemami, kuszona jest przez Chiny, które uzyskują wpływ co cenniejsze fragmenty infrastruktury oraz poszerzają swoje wpływy w państwach na “Nowym Jedwabnym Szlaku”.

Więcej na temat Nowego Jedwabnego Szlaku: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/05/eurazja/

Polskie władze wraz z polskim społeczeństwem zanurzone są niestety we własnej propagandzie. Czekają już tylko na polecenia upadającego imperium zza oceanu. Nasze terytorium ma już wkrótce zostać przekazane przez zdradziecki rząd pod władzę Żydów i ma widać nastąpić stworzenie tu jakiegoś dziwnego bytu o nazwie „Polin”. Świadczą o tym nasilające się wyraźne od 3 lat działania symboliczne, ekonomiczne i kulturowe, o których nie muszę tu pisać, ponieważ czytelnicy są ich świadomi.

Trwają tajne negocjacje między kolejnymi zdrajcami Polski a okupantami wychodzącymi z ukrycia. Przejmują tu wpływy po to, by korzystając z atrakcyjnej lokalizacji Polski, sprawować kontrolę nad rozwijającym się handlem między Zachodem a Azją, polskimi złożami oraz skroplonym gazem wpływającym do gazoportu z USA.

Przeciw establishmentowi okrągłego stołu stoi kilka niszowych ugrupowań bez pieniędzy, których nawet największe protesty nie zmienią nic w planach naszych wrogów. Konfederacja nawet po zdobyciu swoich „10%” nie przeprowadzi niezbędnych zmian, zwłaszcza, że ciężko jest znaleźć zwiastuny potencjału do realizacji własnej polityki.

Tymczasem sprawnie i przeważnie centralnie zarządzane państwa zwiększają swoją strategiczną pozycję w nowym, wielopolarnym, światowym rozdaniu.

Co więc mamy zrobić?

Istniejące szczątkowe polskie elity intelektualne ograniczają się wyłącznie do działalności publicystycznej, nie widząc innej możliwości wpływania na decyzje polityków z zakonserwowanego układu.

Brak tradycji i praktyki włączania nowych prądów myślowych i sił społecznych do władzy przez kolejnych okupantów wykastrował potencjał polityczny blisko 20 milionowej Polonii, całych pokoleń obecnych 30-40 latków, czy milionów emerytowanych pracowników wiedzy.

Chcąc odwrócić te negatywne tendencje oraz dążąc do odzyskania władzy w Polsce przez Polaków, należałoby przystąpić do podjęcia serii odważnych decyzji.

Przedstawię co według mnie należałoby teraz zrobić w pierwszej kolejności. Oczywiście realizacja tych zadań stoi przed całym polskim społeczeństwem i potrzebuje jego pełnego poparcia.

  1. Utworzyć arkusz kalkulacyjny przedstawiający “stan otwarcia” i przeprowadzić inwentaryzację składników majątku polskiego: Złoża mineralne, mienie agencji wojskowych, rolnych, patenty, najważniejsze wynalazki, nieruchomości, zakłady produkcyjne, zobowiązania, nasze roszczenia itd. Są to rzędy kwot przekraczające wyobraźnię Kowalskiego i wymagające strategicznego namysłu (to nasze zadanie)
    https://dziennik-polityczny.com/2018/11/20/zatajone-przed-polakami-bogactwa-naturalne-polski-mowa-o-bilionach-dolarow/
  2. Przeliczyć całą własność na każdego Polaka, oraz stworzyć i udostępnić mechanizm mierzenia, kontroli i współdecydowania o wspólnych dobrach. Wyliczyliśmy, że z wydobycia naszych dóbr naturalnych odpowiednimi metodami będą to kwoty kilku milionów na osobę, co stawia nas w jednym rzędzie z bogatymi społeczeństwami Skandynawii: https://www.wykop.pl/link/4772481/6-069-823-pln-dla-kazdego-polaka-z-procesowania-wegla/
  3. Wprowadzić powszechną abolicję dla poszkodowanych przez sektor finansowy, państwo i wszystkie jego instytucje. Zdelegalizować lichwę oraz manipulację rynkiem finansowym.
  4. Zwizualizować za pomocą interaktywnych modeli przepływ wiedzy i zasobów wewnątrz państwa i wprowadzić zarządzanie oparte o te modele. O modelowaniu rozwoju miast mówię między innymi na tym nagraniu, a postulat stworzenia centrum zarządzania krajem przedstawiłem na ostatnim spotkaniu 1Polska w Gdańsku.
  5. Przekierować finanse na szkolnictwo wyższe do uczelni i think-tanków pracujących na rzecz polskiej racji stanu (współpraca międzynarodowa za ich pośrednictwem). Zasilanie nowych instytucji typu think-tank (potrzebne jest ich kilkaset).
  6. Stworzyć listę kadr pracujących obecnie dla Polski, przeprowadzić ewaluację dokonań z ostatnich lat oraz ocenę kompetencji wszystkich pracowników.
  7. Wprowadzić ujednolicony system kadrowy rekrutujący talenty potrzebne RP niezależnie od lokalizacji, oferujący pracownikom więcej korzyści niż korporacje.
  8. Przenieść rozliczenia wszystkich instytucji państwowych do nowego (zintegrowanego z nowym modelem zarządzania krajem) standardu zarządzania księgowością i przepływami.
  9. Wszystkie dające się zredukować procesy zlikwidować lub zautomatyzować, zastępując silosowe dane wspólną analityką i systemami wspierania decyzji (DSS).
  10. Rozpocząć rekonstrukcję marki polskiej. W nowym wizerunku kraju wyważyć aspekty nawiązujące do przeszłości z tymi rzutującymi na przyszłość. Trzeba wykorzystać polskich naukowców, wynalazców i przedsiębiorców jako pozytywne wzory niedostosowania
    i kreatywności.
  11. Przenieść wszystkie rachunki Jednostek Samorządu Terytorialnego ( JST), instytucji, ministerstw i Spółek Skarbu Państwa (SSP) wraz z całym możliwym zadłużeniem do polskich instytucji finansowych.
  12. Za pomocą m.in. inżynierii finansowej zredukować do minimum poziom zadłużenia w obcych instytucjach i państwach. Anulować wszelkie bezprawne i przestępcze uroszczenia.
  13. Przeprojektować wszystkie budżety państwowe i JST, dopasowując je do jednolitego standardu zamówień publicznych:
    a) wszędzie gdzie to możliwe prowadzić zakupy zbiorowe z preferencją dla dostaw od lokalnych dostawców.
    b) wszystkie powtarzalne usługi przenosić do Centrów Usług Wspólnych (CUW), wykorzystujących Blockchain, SI, i inne technologie do optymalizacji wydajności.
    c) zakazać dopuszczania obcych podmiotów do infrastruktury krytycznej, a tam gdzie to nastąpiło – przez działania miękkie usunąć obce wpływy i podmioty.
    d) wprowadzić wysokie kary za doprowadzenie do zjawiska vendor-lock-in.
    e) kontrola i zakaz prowadzenia niejawnych działań lobbingowych, łącznie z NGO, darmowymi „szkoleniami”, manipulacją standardami zwłaszcza w IT itd.
  14. Dołączyć do organizacji SCO i BRI. Nieuchronność tej korzystnej dla nas zmiany jaką jest zmiana systemu światowego zauważa też Stanisław Michalkiewicz. Zobacz nasza wymianę zdań o relacjach Chińczyków do Żydów.
  15. Włączyć infrastrukturę badawczą i informatyczną do infrastruktury kontynentalnej na zasadach uzgodnionych przez polską dyplomację.
  16. Dopuścić do decentralizacji w dziedzinie m.in.: władzy, produkcji energii, łączności, bezpieczeństwa przenosząc odpowiedzialność i sprawczość na najniższy możliwy szczebel (uzbrojenie, produkcja energii, węzły internetu, głosowanie, referenda itd.)
  17. Wyznaczenie i zaprojektowanie nowych miast, dróg, systemów transportowych: kontynentalnych, krajowych, lokalnych.
  18. Przeprowadzić zamówienia i kontrakty na nowego typu uzbrojenia w umowie barterowej m.in. za surowce.
  19. Wynegocjować transfer produkcji najnowszych technologii mikroprocesorowych i zbrojeniowych na teren RP.
  20. Utworzyć wspólną infrastrukturę informacyjną pozawalającą każdemu Polakowi na nieograniczone publikowanie i przekaz do innych własnych tekstów, ofert, multimediów.
  21. Stworzyć od zera polski internet oraz wyposażyć wszystkich zainteresowanych w nowe komputery oraz profesjonalne oprogramowanie umożliwiające efektywną współpracę i naukę.
  22. Rozpocząć projektowanie i planowanie polskiej produkcji oraz wytwarzania innowacji w dostosowaniu do euroazjatyckich i światowych łańcuchów wartości oraz rozwijających się dynamicznie sektorów.
  23. Wyposażyć Polaków w dostęp do spektrum nowych usług finansowych (FinTech) m.in. do b. tanich kredytów dla firm na rozwój, walut lokalnych, społecznościowych, panelu zarządzania udziałami w spółkach (cały sektor finansowy zbudujemy od podstaw, adekwatny do posiadanego przez naród majątku).
  24. Zatrudnić czołowe kancelarie prawne, firmy PRowe i mediowe, sądy arbitrażowe do walki o polskie interesy na świecie m.in. odzyskiwanie skradzionych dzieł sztuki, majątków, złota oraz zaległych reparacji i odszokdowań wojennych od Anglii, Niemiec, Rosji, Francji i Izraela.
  25. Zatrudnić światowej sławy reżyserów, pisarzy, aktorów do promocji polskiej marki i produktów. Stworzyć warunki przyjazne twórcom i artystom.
  26. Zaprosić do współpracy branżę kreatywną, m.in. producentów gier (mapy gier bazujące na polskiej historii i scenerii to zdecydowanie dobry pomysł). Zwiększyć dział inwestycyjny Polski w dobrach niematerialnych takich jak dobra kultury cyfrowej.
  27. Rozpocząć produkcję i eksport polskiej żywności najwyższej jakości i suplementów do krajów ASEAN + Nowego Jedwabnego Szlaku.
  28. Odtworzyć sektor konopii oraz zezwolić na produkcję i dystrybucję wszelkiej maści ziół, naturalnych lekarstw i naturalnej medycyny.
  29. Rozpromować Polskę na świecie z jej atutów takich jak bogactwo naturalne i harmonia życia z naturą i technologią w osadach stworzonych na miarę potrzeb człowieka.

To tylko przykładowo zarysowane obszary, w ramach których należałoby jeszcze dopracować szczegóły. Wiele z takich zadań można realizować równolegle. Głównym kryterium jest wyłącznie ilość osób zaangażowanych w realizację przygotowań i wdrożenia zarysowanych zmian.

Taki plan można śmiało dystrybuować do obecnych liderów, środowisk i ugrupowań politycznych, dla których może być inspiracją do tworzenia nowych i jeszcze lepszych programów dla Polski.

Mateusz

Mateusz Jarosiewicz – urodzony we Wrocławiu, studiował m.in. Psychologię w Biznesie na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Prowadził własną sieć komputerową, firmę szkoleniową i pierwsze biuro dla coworkingu.

Dołączył do think tanku i Centrum Rozwoju Innowacji Strategicznych Instytutu Północnego, gdzie jako wizjoner pracował nad alternatywnym systemem operacyjnym dla miasta: City2.0neOS, lobbingiem obywatelskim oraz projektem polskich kolei próżniowych: Vacurail. Przeprowadził wiele eksperymentalnych projektów dotyczących rozwoju nowych technologii i odbudowy sieci społecznej (FutuCard, Future City).

Ekspert ds. smart city, e-państwa i cyfryzacji w Narodowym Instytucie Studiów Strategicznych. Twórca think-tanku Smart Cities Polska i ruchu neOS. Prelegent konferencji polskich i międzynarodowych dot. smart city i edukacji. Współwydawca europejskiego magazynu City:One poświęconego technologiom dla miast.

BRIMateusz JarosiewiczneosnissNowy Jedwabny SzlakPolskareformy
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Transplantacje: Goje na części zamienne dla Żydów

a-107

Strona główna > Zdrowie > Transplantacje: Goje na części zamienne dla Żydów Transplantacje: Goje na części zamienne dla Żydów a303 Zdrowie 1

Simone Veil – Żydówka i syjonistka – zajmując we Francji stanowisko ministra zdrowia – podpisała tajny protokół, który zmuszał Francję do przesyłania organów obywateli francuskich do Izraela.

Elena Dorian na stronie www.altreinfo.org pisała kilka dni temu: Znany od dawna problem międzynarodowego przemytu organów ludzkich – których odbiorcą jest Izrael – nie został do tej pory rozwiązany i prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie taka chwila, w której zniknie on całkowicie. Wszystko wskazuje na to, że bazą przemytu organów (z Europy) do Izraela jest Kosowo. W pierwszym rzędzie, w sprawę zaangażowani są Palestyńczycy, którzy bezustannie oskarżają Izrael o pobieranie – bez jakichkolwiek pozwoleń – organów ich młodych współrodaków, zmarłych w Izraelu. W praktyce, Izraelczycy oddają rodzinom ciała ich bliskich pozbawione organów wewnętrznych, nie podając żadnych wyjaśnień, co do motywacji ich czynów. Krótko mówiąc, Palestyńczycy otrzymują od Żydów wypatroszone i byle jak zaszyte zwłoki ich krewnych. To samo odnosi się do Syryjczyków: https://nworeport.me/2017/07/26/israel-caught-harvesting-organs-from-dead-syrians/ Dylemat, który od lat dręczy Palestyńczyków uczestniczących w tego rodzaju sytuacjach, to pytanie, czy ich bliscy w momencie patroszenia żyli jeszcze, czy też odbyło się to po ich śmierci? W Internecie można znaleźć wiele fotografii pustych zwłok. Korzeniem sprawy są 3 żydowskie kwestie religijne, które warto poznać. Według religii żydowskiej «nie wolno rozlewać krwi Żyda by ocalić życie» – nawet gdy chodzi o ratowanie innego Żyda. Jako że pobraniu organu z ciała Żyda towarzyszyłby «rozlew krwi» – zabieg ten w przypadku Żydów nie wchodzi w rachubę. Drugim aspektem jest fakt, iż Żydzi twierdzą, że nie dysponują własnymi ciałami, a są jedynie ich kustoszami, więc z tego względu nie mogą pozwolić na pobieranie z nich organów. Trzecim, wielkim problemem uniemożliwiającym Żydom tak dawstwo organów, jak i akceptacje organów pochodzących od innych Żydów jest żydowska definicja śmierci. Według religii żydowskiej, człowiek umiera, gdy przestaje bić jego serce, a nie wtedy, gdy przestaje funkcjonować jego mózg. Według Żydów, ten, kto pobiera z ciała bijące jeszcze serce, popełnia morderstwo. Te 3 kwestie – tj. zakaz «rozlewania krwi Żyda», żydowski obowiązek trzymania pieczy nad własnym ciałem oraz śmierć serca jako jedyny wskaźnik śmierci uznawany przez Żydów – uniemożliwiają Żydom tak oddawanie organów do przeszczepu jak i otrzymywanie ich od swych współziomków. Zwróćmy uwagę także na fakt, iż sprawa przemytu organów nie dotyczy wyłącznie przeszczepów. Zwłok, części ciał ludzkich oraz organów potrzebują również uniwersytety, kliniki izraelskie, itp. w celu prowadzenia szkoleń w autopsjach i chirurgii. Oczywiście, Izraelczycy nie wycofują się z tych fundamentalnych procederów jedynie dlatego, że brakuje im zwłok czy organów ludzkich. Jako że w Izraelu istnieje duży popyt na zwłoki i funkcjonujące organy ludzkie – tak w celu przeszczepów jak i pozostałych przeznaczeń – powstał ich przemyt nielegalny, którego zasięg jest trudny do określenia.
Sprawa ta dobrze znana jest Palestyńczykom, ale nie tylko im. Co roku tysiące dzieci znika bez śladu, również we Włoszech. To samo dotyczy młodocianych imigrantów oraz osób przebywających w kraju nielegalnie. W sytuacji, gdy, jedynym krajem na świecie mającym problemy opisanie powyżej jest Izrael – staje się on pierwszym podejrzanym. Ale kwestia nie kończy się wyłącznie na podejrzeniach. Sprawa znana jest od dawna. Dla przykładu, w latach 1974 – 1979, Simone Veil – Żydówka i syjonistka – zajmując we Francji stanowisko ministra zdrowia – podpisała tajny protokół, który zmuszał Francję do przesyłania organów obywateli francuskich do Izraela, by tam zostały przeszczepiane Żydom. Przez wiele lat porozumienie i proceder były utajnione przed Francuzami, co więcej, umowa dalej obowiązuje. https://en.wikipedia.org/wiki/Simone_Veil W związku ze śmiercią (30 czerwca 2017 roku) Żydówki Veil, Maurizio Blondet pisał: Rzecz nie do uwierzenia, gdyby nie fakt, że informację opublikowała Francusko-Izraelska Izba Handlowa. Daniel Ruach z Tel Avivu napisał: «Simone Veil, prawdziwa Żydówka, wspierająca bezustannie Izrael i syjonizm, zmarła w piątek rano, w wieku 89 lat. Niewiele osób wiedziało o tym, że, będąc ministrem zdrowia, Simone Veil podpisała porozumienie francusko-izraelskie w sprawie dawstwa organów. Faktycznie, w Izraelu straszliwie brakowało dawców organów. Ta jak najprawdziwsza umowa, choć realizowana była z wielką dyskrecją, pozwoliła wielu Izraelczykom na uratowanie ich życia».
Disparition de Simone Veil. Beaucoup d’Israéliens lui doivent la vie //www.israelvalley.com/2017/06/30/disparition-de-simone-weil-beaucoup-disraeliens-lui-doivent-vie/ Za prezydentury Giscard’a d’Estaing i François’a Mitterrand’a – Veil, kilkakrotnie bardzo silnie wpłynęła na życie polityczne Francji, w szczególności zaś jak chodzi o ustawę o aborcji. Ta sama minister, która w tajemnicy przekazywała organy Francuzów na przeszczepy dla Żydów – jednocześnie legalizowała aborcję we Francji. Jedna ustawa była przeznaczona dla «wybranych»,a druga dla «mówiących zwierząt» – substancji ludzkiej, pojmowanej jako materiał biologiczny, przeznaczony dla rasy panów.

Ustawa o aborcji została przegłosowana w Zgromadzeniu Narodowym dzięki głosom masonerii.

Sekularyzm Veil – jak się dziś okazuje – odnosił się jedynie do noachitów i gojów, jako że co do eksplantacji organów, Veil miała taką samą opinię jak rabbi Schneeson, nauczyciel i mesjasz lubaweiczerów:

«Ciało Żyda wygląda na podobne do ciała nie-Żyda, jednakże podobieństwo tkwi wyłącznie w tworzywie materialnym, aspekcie zewnętrznym i jakościach powierzchownych. Różnica jakości wewnętrznych, natomiast, jest tak duża, że ciała te powinny być uważane za należące do dwóch całkowicie różnych gatunków.

Oto dlaczego Talmud ustanawia zróżnicowanie halachiczne (prawne) pomiędzy ciałami nie-Żydów i Żydów. Żyd nie został stworzony jako środek służący celowi: on sam w sobie jest celem, jako że cała substancja świata powstała po to, by służyć Żydom.

Sformułowanie z Księgi Rodzaju, mówiące «na początku Bóg stworzył niebo i ziemię» oznacza, że wszystko zostało stworzone dla dobra Żydów, którzy nazwani są «początkiem». Oznacza to, że wszystko inne jest marnością w porówaniu z Żydami».

Następnie Schneerson stwierdza:

«Życie Żyda ma wartość nieskończoną. Gdybyś widział, że topią sie 2 osoby, tj. Żyd i nie-Żyda, Torah nakazuje ci ratować najpierw Żyda».

Israel Shahak komentuje wypowiedzi Schneersona w książce «Jewish fundamentalism in Israel» (Londyn, 1999) i pisze:

«Wystarczy w miejsce słowa «Żyd» wstawić «Niemiec», lub «Aryjczyk» i mamy do czynienia z doktryną, która umożliwiła powstanie Auschwitz».

Dodajmy jeszcze, że izraelskie ministerstwo zdrowia zwraca koszty podróży zagranicznych Żydom udającym się do krajów III świata lub Rumunii, Ukrainy czy Mołdawii, skąd wracają z nową nerką, lub innym organem, kupionym od miejscowego nędzarza.

Fragmenty:

Israele: la religione ebraica non ammette la donazione di organi e questo genera traffico illegale di organi umani. Elena Dorian

Simone Veil firmò un accordo segreto per cedere organi di francesi a Israele

***

https://www.israelvalley.com/wp-content/uploads/2017/06/simone-veil-800×400.jpg

https://www.egaliteetreconciliation.fr/Un-accord-de-dons-d-organes-avec-Israel-mis-en-place-par-Simone-Veil-46559.html

ttps://www.wrmea.org/009-november/israeli-organ-trafficking-and-theft-from-moldova-to-palestine.html

https://www.theguardian.com/world/2009/dec/21/israeli-pathologists-harvested-organs

https://www.voltairenet.org/article161760.html

Wybór tekstów, tłumaczenie i opracowanie: RAM

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych artykułów (z podaniem nick’a autora tłumaczeń i wskazaniem adresu tekstu źródłowego) jest dozwolone wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych.

Źródło: http://ram.neon24.pl/post/148557,transplantacje-goje-na-czesci-zamienne-dla-zydow

a303

“Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” – Jezus Chrystus do żydowskich faryzeuszy w Ewangelii św. Jana 8:44


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Zdrada i co dalej?

a-99

Strona główna &gt Polska &gt Zdrada i co dalej? Zdrada i co dalej? a303 Polska 0

Jeśli treść ujawnionej przez red. Michalkiewicza notatki MSZ w sprawie ustawy 447 jest prawdziwa, to sprawa wyczerpuje znamiona co najmniej zdrady dyplomatycznej.

Do tej pory najobszerniejszy tekst opublikował portal https://nczas.com (tymczasowy brak publikacji skanów red. Michalkiewicz tłumaczy koniecznością ochrony źródła przecieku).

Obóz rządzący jak i media głównego ścieku milczą z zaciśniętymi pośladkami, żeby im się czasem ze strachu nic nie ulało, ale jest to kwestia czasu. Wczorajszą konferencję Konfederacji w Sejmie obejrzało na samym kanale ASME TV (yt) prawie 70 tys. osób, zaś o sprawie poinformowały już Wirtualna Polska, portal Wprost, a nawet ślepo pro-PiSowskie wPolityce (zdumiewające są zapewne moderowane komentarze na tym ostatnim, typu: Sputik News, ręka Putina, ile rubli dostały nieudaczniki z Konfederacji i temu podobne „Sakiewicziana”).

Zauważmy, że ten przeciek mógłby mieć dla totalnej opozycji większy wagomiar niż taśmy z knajpy „Pod pluskwami”, a jednak i oni „milczą na cały regulator”. Jak na taką okoliczność mawiała z wileńskim zaśpiewem moja ś.p. babcia: „na jednym gałęziu powiesić” (przypomnijmy sobie, że o UKR-POL-u jako terytorium przyszłej Judeopolonii wygadał się nie kto inny, jak Michnik).

Za NCz:

Została ona sporządzona 29 października ub. roku. Została ona rozesłana do licznych osobistości w państwie, co oznacza, że były one zainteresowanej jej otrzymaniem i – po drugie – że były świadome sytuacji tam opisanych. Ze strony polskiej notatkę otrzymał pan minister SZ Jacek Czaputowicz, pan marszałek Adam Bielan, pan minister M. Dworczyk, pan min. W Kolarski, pan min. J. Sellin, pan min. P. Jaki,, pan min. Szczęch, pan dyrektor M. Korowajczyk z KPRM, pan dyr. A Rudnicki z MSWiA oraz pani dyr. A. Dałkowska z Ministerstwa Sprawiedliwości. Ponadto notatka została przekazana „Clarisem szyfrowanym” do Ambasady RP w Tel Awiwie oraz do Ambasady RP w Waszyngtonie.

[Nie znam się, ale depesza jest albo zamknięta (szyfrogram), albo otwarta (claris),więc czy czasem „claris szyfrowany” nie jest oksymoronem? Może ktoś potrafi sprostować].

Widać wyraźnie, że najwyżsi urzędnicy państwowi zatajali istotne informacje przed narodem na jego szkodę, jednocześnie opowiadając kłamstwa stojące w sprzeczności z posiadaną przez nich wiedzą, co wyczerpuje znamiona co najmniej zdrady dyplomatycznej.

Co w takiej sytuacji robić? Zapalczywcy powiedzą, że „na latarnie z nimi”, ale po pierwsze to nie my mamy pod sobą wojsko i policję, a po drugie niech nas Bóg broni przed próbami rekonstrukcji historycznej insurekcji kościuszkowskiej, bo będący jej następstwem ostateczny rozbiór państwa nie będzie rekonstrukcją, ale twardą rzeczywistością (nasi najwięksi przyjaciele i z Berlina/Brukseli, i z Moskwy, i z Waszyngtonu/Tel Awiwu tylko czekają na somalizację/ukrainizację Polski, żeby wreszcie wprowadzić tu swoje porządki).

W to miejsce należy rządowi pomóc i to dwojako:

PRIMO, zaproponować im grę w złego i dobrego policjanta. PiS to policjant dobry, klęczący przed Żydami, ale tylko w przerwach między leżeniem przed nimi plackiem. I tak jak ten chłop z pijackiego monologu w „Makbecie”, który powiesił się ze strachu przed klęską urodzaju, tak oni oddaliby całą Polskę w pacht żydowskim ubermenschom ze strachu przed Putinem i jeszcze dołożyli łaskę za darmo, ale nie będą mogli tego zrobić, jeśli Sejm podejmie ustawę o kategorycznym zakazie zwrotu mienia bezspadkowego.

Tu apel do sfrustrowanych sierot po PiS-ie, którym też dolegają pisowskie prostracje wobec żydowskich wyłudzaczy i służących im amerykańskich pałkarzy, ale zafiksowali się na idei „mniejszego zła”. Otóż jeśli PiS chce dobrze, ale jest jak ta panienka, która wstydzi się dotknąć membrum virile inaczej, jak w rękawiczce, to niech puszczą przodem lodołamacz w postaci Konfederacji, która się nie będzie wstydzić i powie Żydom: walcie się! PiS swoje i tak ugra, ale wy zagłosujcie na lodołamacz, który utoruje im drogę.

SECUNDO, docelowo odsunąć od stanowisk, które ich przerastają i dać im szansę na pracę stosownie do kwalifikacji moralnych, a nie będzie potrzeby sprowadzania tylu dzikich ze wschodu.

I jeszcze może nie tyle TERTIO, co w tym samym czasie, informować o tej sytuacji bliskich i znajomych, nawet jeśli prawda jest jaskrawie antysemicka i ksenofobiczna.

Do zobaczenia w Warszawie 11 maja!

MacGregor

Za: http://macgregor.neon24.pl/post/148543,zdrada-i-co-dalej

a303

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” – Jezus Chrystus do żydowskich faryzeuszy w Ewangelii św. Jana 8:44


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Jak wygląda współczesny świat – to czego nie widzimy, tam gdzie się gubimy

iza-i-wojtek-1200x630

Strona główna &gt Filmy &gt Jak wygląda współczesny świat – to czego nie widzimy, tam gdzie się gubimy Jak wygląda współczesny świat – to czego nie widzimy, tam gdzie się gubimy NISS Filmy, Finanse i pieniądze, Informacje oraz publicystyka z Polski, Nauka, Polska 1

W gospodarce realnej krąży pieniądz pochodzący z wynagrodzeń, natomiast prawie cała część kapitałowa trafia na rynki finansowe. W efekcie konsumenci dysponują dochodem nie pozwalającym na zakup wyprodukowanych przez siebie dóbr. W Polsce konsumenci nabywają dobra za kwotę 1 biliona zł, a dysponują połową tej kwoty.Wymusza to powszechne zadłużanie się państw, firm i rodzin.

NISS gospodarkamity ekonominissPolska
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Najważniejsze teksty NISSu – 14 POSTULATÓW Ruchu na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków (POP)

dolar

Strona główna &gt Finanse i pieniądze &gt Najważniejsze teksty NISSu – 14 POSTULATÓW Ruchu na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków (POP) Najważniejsze teksty NISSu – 14 POSTULATÓW Ruchu na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków (POP) NISS Finanse i pieniądze, Polska, Wyróżnione 0

SZANOWNI PAŃSTWO!

11 listopada 2015 roku, w tę szczególną datę, oddaliśmy w Państwa ręce portal, Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych.

Portal powstał z inicjatywy ludzi dobrej woli, którzy chcą by Polska była krajem, przyjaznym dla jego mieszkańców, wolnym od patologii władz , o dynamicznym rozwoju, równych szans, wrażliwości społecznej, dobrych praw i ich poszanowania, sprawiedliwości, szacunku międzynarodowego oraz z jasno zdefiniowaną Racją Stanu i Interesem Narodowym.

Misją Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych jest przede wszystkim integracja Polaków wokół strategicznych celów Rzeczpospolitej.

Strona Instytutu jest narzędziem do budowania zespołów eksperckich i analitycznych, przygotowania i opracowywania analiz, ekspertyz, prognoz, strategii i programów oraz ich promocji i wdrażania. Działalność i praca w Instytucie ma stanowić naturalny rezerwuar kadr zarówno dla działalności naukowej, gospodarczej jak i doradczej w obszarze organizacji społecznych, politycznych, w tym samorządowych i rządowych. Instytut będzie propagował idee pro państwowe, kultywował szacunek do Państwa i szacunek Państwa do Polaków.

Narodowy Instytutu Studiów Strategicznych otwarty jest na współpracę ze wszystkimi, którym podzielają te wartości. Przyświecać nam będzie hasło:

Sukces Polski to Twój sukces. Twój sukces to sukces Polski.

Najważniejsze materiały:

Nadal, naszym zdaniem, kto inny sprawuje władzę w newralgicznych obszarach funkcjonowania państwa jakimi są: Wymiar sprawiedliwości z sędziami i prokuratorami wszystkich szczebli, służby specjalne, oraz instytucje finansowe, bank centralny, banki komercyjne, fundusze, ubezpieczenia, giełdy, handlowe spółki finansowe (windykacyjne). To przede wszystkim instytucje finansowe mają przemożny wpływ na całą polską gospodarkę, na byt wszystkich obywatelki, na politykę wreszcie na media.

Konstatujemy ze zdumieniem, że PiS poświęca tym obszarom, a szczególnie instytucjom finansowym, najmniej przemyślanej uwagi. Co więcej odporny jest na płynące, alarmujące sygnały o demoralizacji sektora finansowego, włącznie z działaniami niezgodnymi z obowiązującym prawem, przekładające na szkodę milionów obywateli.
Papierkiem lakmusowym tych zaniechań są niezrozumiałe działania Kancelarii Prezydenta w sprawie tzw. kredytów frankowych, gdzie ekspertami i doradcami Prezydenta są ludzie ( tzw. Banksterzy) powiązani z bankami, które wyłudziły od kredytobiorców miliardowe kwoty. Również przesyłane do rządu informacje i projekty aktów prawnych pozostają bez echa.

zgłaszamy konkretne postulaty, jak rozwiązać problemy:

14 POSTULATÓW Ruchu na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków

1. Zamiana toksycznych instrumentów pochodnych (nibykredytów pseudowalutowych) na kredyty złotówkowe oraz likwidacja polisolokat.

Należy za pomocą ustawy bezwarunkowo przeliczyć z powrotem na złotówki (na wniosek kredytobiorcy, w czasie max 30 dni) kredyty denominowane i indeksowane do walut (zwłaszcza franków) zgodnie z kursem z dnia podpisania umowy i potwierdzić ich spekulacyjny oraz złotówkowy charakter.

Odwalutowanie musi objąć kapitał i wszelkie inne koszty (odsetki, marże, prowizje). Po odwalutowaniu zasady oprocentowania mają być zgodne ze stosowanymi w analogicznym okresie dla kredytów złotówkowych w danym banku. Zabezpieczenia banków powinny zostać ograniczone do wartości kredytowanej nieruchomości albo innego udzielonego zabezpieczenia. Koszty operacji odwalutowania mają ponieść jedynie banki, w żadnym razie nie państwo lub podatnik.

Do czasu wprowadzenia opisanych powyżej regulacji należy bezwzględnie i natychmiastowo zawiesić wszystkie postępowania egzekucyjne prowadzone przeciw kredytobiorcom. Władze powinny uświadomić sobie, że każdy dzień zwłoki oznacza kolejne tragedie i samobójstwa, coraz większą plamę na sumieniu rządzących.

Powinien zostać dokonany zwrot 100% wartości wkładu finansowego klientom posiadającym tzw. polisolokaty.

2. Powołanie parlamentarnej komisji śledczej.

Należy powołać komisję parlamentarną, która wyjaśni społeczeństwu kulisy procederu wprowadzenia przez banki na rynek toksycznych nibykredytów pseudowalutowych oraz opcji walutowych dla polskich przedsiębiorców.

Szczególnego wyjaśnienia wymaga tutaj rola, jaką odegrał pracujący dla londyńskiego Goldman Sachs były premier RP Kazimierz Marcinkiewicz.

Obydwie bankowe akcje kosztowały polskie rodziny i przedsiębiorców (głównie dobre firmy eksportowe) gigantyczne pieniądze i były w istocie formą rabunku zorganizowanego przez międzynarodową grupę przestępczą (projekt Abacus). Skutkiem tego wiele firm upadło, wiele rodzin znalazło się na skraju ubóstwa, a tysiące ludzi popełniły samobójstwa. Dlatego należy podjąć starania celem postawienia winnych decydentów przed sądem i skazania za przestępstwo.

3. Całkowity zakaz handlu długami jako zasada ustrojowa.

Handel długami i działalność prywatnych firm windykacyjnych powinna zostać zakazana. Zdelegalizowana powinna zostać również prywatna działalność pożyczkowa (parabanki). Prawo do windykacji powinno zostać w wyłącznej gestii państwa.

4. Upaństwowienie zawodu komornika.

Komornicy powinni zostać etatowymi pracownikami Ministerstwa Sprawiedliwości (nie mogą podlegać Sądom, które gwarantują im praktyczną bezkarność) bez prawa do pobierania prowizji od windykowanych kwot (oprócz pensji powinni pobierać jedynie opłaty za czynności). Komornik ma egzekwować, nie rabować.

5. Zakaz reklamy usług finansowych.

Należy wprowadzić całkowity zakaz reklamy produktów finansowych i ubezpieczeniowych, a zwłaszcza kredytów, pożyczek oraz usług windykacyjnych. (To samo powinno dotyczyć produktów farmaceutycznych, używek oraz reklam skierowanych do małoletnich).

6. Odejście od stosowania stopy WIBOR.

Należy zlikwidować stopę WIBOR jako pozory koszt (oprocentowania), który ponoszą banki podczas udzielania kredytu. Ponieważ banki nie pożyczają pieniędzy podczas akcji kredytowej, a jedynie je kreują, tworząc je z niczego (ex nihilo), nie mają prawa doliczać obciążenia w postaci WIBOR-u do całościowego kosztu kredytu.

7. Wykup kredytów złotówkowych przez NBP.

Po likwidacji kredytów pseudowalutowych na rynku pozostaną jedynie kredyty złotówkowe. Wobec nich należy zastosować zasadę powszechnej restrukturyzacji polegającej na wyemitowaniu przez NBP pieniędzy, za pomocą których zostaną wykupione zobowiązania klientów wobec banków komercyjnych (monetyzacja istniejących i zakupionych dóbr). Spłata zobowiązań dłużników będzie w przyszłości następować wobec NBP, bez odsetek (z możliwością negocjacji korzystnych harmonogramów). Bank centralny powinien te spłaty wyksięgować z systemu, by nie powstał pieniądz inflacyjny. Podobna operacja powinna nastąpić względem kredytów odsprzedanych firmom windykacyjnym (oczywiście w cenie zakupu długu).

8. Powrót do suwerennego pieniądza.

Należy bezwzględnie wyegzekwować postanowienia zapisu konstytucyjnego o monopolu NBP na emisję pieniądza i precyzyjnie go zdefiniować (Art. 227) oraz jednocześnie zakazać emisji oprocentowanego pieniądza dłużnego przez banki komercyjne. Należy zmienić Art. 220 Konstytucji i zapisać w nim algorytm emisji pieniądza. Algorytm ten powinien opierać się na zasadzie równoważenia emisją wzrostu PKB i inflacji.

Obecny stan prawny wyklucza możliwość finansowania długu publicznego przez polski rząd emisją obligacji kupowanych przez NBP czy też kredytem udzielanym przez bank centralny. NBP powinien być podporządkowany i powinien odpowiadać jedynie przed parlamentem jako najwyższym przedstawicielstwem narodu. Docelowo całkowity zakaz finansowania deficytu budżetowego państwa i gmin długiem.

Jedynym beneficjentem emisji pieniądza mogą być polscy obywatele, naród polski jako najwyższy suweren bytu państwowego. Ma to być najistotniejszy i najpilniej strzeżony atrybut wolności Polaków i niepodległości państwa.
Bez wolnego i uczciwego pieniądza nie ma wolnej i sprawiedliwej Polski!

9. Wprowadzenie renty emisyjnej. (Bezwarunkowego Dochodu Gwarantowanego).

Pieniądz w Polsce powinien stać się dobrem wspólnym opartym o zdolności wytwórcze społeczeństwa. Powinien służyć obywatelom zamiast zaprzęgać ich do niewolniczej służby lichwiarskiej międzynarodówce. Jego emisja – wolna od długu i oprocentowania – ma być prowadzona przez NBP w sposób ekwiwalentny do przyrostu towarów, dóbr, usług i inflacji w gospodarce narodowej. Emisja suwerennego pieniądza (wypełniającego lukę nabywczą) powinna być skierowana do obywateli w postaci bezwarunkowej i gwarantowanej dywidendy narodowej, która będzie przysługiwać wszystkim – również osobom małoletnim. W ten sposób zostanie rozwiązany problem dzietności. Dywidenda ta będzie dla osób starszych uzupełnieniem emerytury obywatelskiej.

10.Oddolna repolonizacja banków i likwidacja bezdomności.

Należy powołać sieć banków samorządowych (komunalnych), nadając im uprawnienia emisji niewymienialnych walut komplementarnych, które będą stabilizować gospodarkę lokalną i aktywizować jej potencjał budując lokalne relacje gospodarcze i wzrost dobrobytu. Banki komunalne powinny przejąć obrót wszystkich publicznych pieniędzy i monopol kredytu dla celów publicznych, co zaowocuje oddłużeniem polskich gmin.

Równocześnie powinny wspierać lokalnych przedsiębiorców, zatrzymując wypływ zysków z kredytu na zewnątrz. Ich szczególną misją powinno być finansowanie budownictwa mieszkaniowego dla polskich rodzin, również tych, które chciałyby powrócić z emigracji.

Należy odebrać z rąk firm komercyjnych (banków i deweloperów) rynek nieruchomości, który jest kurą znoszącą złote jaja, wywożone następnie z Polski. Obniży to radykalnie ceny nieruchomości, w których skumulowane odsetki bankowe stanowią nawet do 70%. W bankach komunalnych Skarb Państwa powinien posiadać 49% kapitału, aby wspomóc ich powstawanie.
Banki komunalne powinny być powołane we wszystkich województwach tworząc, asekurującą się kapitałowo, sieć na wzór banków spółdzielczych, co zmniejszy wymogi kapitałowe przy ich powoływaniu.

11.Powołanie Narodowego Banku Inwestycyjnego.

Należy powołać Narodowy Bank Inwestycyjny (tę rolę może spełniać zreformowany BGK), który będzie finansował zakupy inwestycyjne polskich firm (urządzenia i środki produkcji) w postaci leasingu. Dzięki temu firmy nie będą musiały inwestować swoich środków lub zadłużać się w bankach komercyjnych, by rozwijać się i odnosić sukcesy.

12. Reforma podatkowa.

Należy przeprowadzić radykalną reformę podatkową – możliwą dzięki emisji suwerennego pieniądza. Docelowo należy zlikwidować podatki bezpośrednie i zastąpić je podatkami pośrednimi. Konieczna jest likwidacja obciążeń podatkowych i parapodatkowych czyniących z pracy dobro luksusowe: całkowita likwidacja PIT i ZUS od działalności gospodarczej.

W przypadku umów o pracę – wysoka kwota wolna od podatku i likwidacja ZUS. Powyżej tej kwoty podatek liniowy. Należy zwolnić z CIT spółki, w których udziałowcami są osoby fizyczne z polską rezydencją podatkową.

Konieczne jest radykalne uproszczenie i zautomatyzowanie systemu podatkowego (metoda kasowa).

Podatek VAT powinien zostać uproszczony i zastąpiony podatkiem konsumpcyjnym pobieranym jedynie od finalnego konsumenta. Należy zlikwidowa nieuzasadnione wycieki kapitału poza granice kraju, wynikające z stosowania cen transferowych, opłat licencyjnych i optymalizacji podatkowych. Środki na realizację tych celów powinny pochodzić z likwidacji budżetowych instytucji fasadowych (KNF, UOKiK, FK, ZBP).

13. Przyspieszenie obiegu pieniądza

Komplementarną metodą (poza suwerenną emisją) uzyskiwania środków budżetowych na realizację ambitnych celów społecznych jest zwiększenie szybkości obiegu pieniądza.

Przyśpieszenie rotacji pieniądza (bardzo niskiej w Polsce – poniżej 3/rok) nie oznacza zwiększenia długu publicznego, deficytu czy podniesienia podatków. Jest to metoda wymagająca jedynie niezbyt skomplikowanych reform i zmian natury prawno – organizacyjno – podatkowej. Przede wszystkim należy zwiększyć częstotliwość wypłat wynagrodzeń (tygodniówki) w administracji publicznej i przedsiębiorstwach. Należy też przekształcić VAT w podatek konsumpcyjny odprowadzany do budżetu z podobną częstotliwością jak akcyza. Trzeba też zlikwidować zatory płatnicze poprzez wprowadzenie powszechnego, nieodpłatnego, państwowego factoringu, który będzie również ograniczał negatywne skutki ewentualnych upadłości przedsiębiorstw, aby nie odbijały się rykoszetem na otoczeniu rynkowym. Przyśpieszona cyrkulacja pieniądza, niczym świeża krew, lepiej odżywi tkankę gospodarki. Wpływy podatkowe, przy założeniu dwukrotnego przyśpieszenia obiegu, mogą zwiększyć się również dwukrotnie, licząc od części konsumpcyjnej PKB.

14. Waluta samorządowa (lokalna)

– Wprowadzenie do obiegu pieniądza komplementarnego spowoduje uruchomienie niewykorzystanych zasobów i potrzeb oraz zwiększenie obrotów w lokalnej gospodarce. Da to dodatkowe wpływy podatkowe (w walucie lokalnej) bez obniżenia wpływów podatkowych budżetu państwa. Do zapełnienia jest luka produkcyjna mierzona przez ekonomistów na poziomie 5% do 20%. Luka produkcyjna to możliwa do uzyskania, dodatkowa produkcja, przy pełnym poziomie zatrudnienia, czyli przy stopie bezrobocia uznawanej za naturalną. Bez zwiększania zatrudnienia jest do osiągnięcia wzrost o ok. 3%. Właśnie na tyle jest szacowana luka popytowa, czyli możliwy wzrost produkcji i usług bez zwiększania zatrudnienia.

– Wprowadzenie do obiegu pieniądza komplementarnego będzie silnym impulsem antyimportowym, powodującym zahamowanie wycieków pieniądza na zewnątrz oraz rozwój produkcji i usług wypełniających luki na rodzimym rynku.

– Innym aspektem funkcjonowania walut lokalnych jest możliwość odciążenia budżetu państwa poprzez przejecie zobowiązań i kosztów związanych z wypłacaniem świadczeń społecznych, takich jak np. emerytury czy zasiłki. Można bowiem z łatwością sobie wyobrazić przejęcie przez emitentów walut lokalnych (samorządy), wypłat (np. Bezwarunkowy Dochód Podstawowy /BDP/, usługa medyczna) rekompensujących ich niedobór czy brak, ekwiwalentnych wypłatom państwowym. Na taką możliwość trzeba zwrócić szczególną uwagę w kontekście przewidywanej jeszcze w trakcie kadencji obecnego sejmu niewydolności finansowej ZUS.

– Równie ważne jest stworzenie przestrzeni dla wypróbowania oraz wdrożenia nowego paradygmatu gospodarczego wraz z przyjaznym systemem podatkowym, opartym jedynie na zautomatyzowanym poborze prostego i niskiego podatku obrotowego (bardzo niskie koszta systemowe, brak opresyjności i pola do nadużyć). Takie wdrożenie jest możliwe jedynie w zamkniętym organizmie o cechach autonomiczności walutowej, gdzie nie istnieją wycieki pieniężne na zewnątrz, gdzie obowiązuje zasada: posługujący się walutą lokalną płacą podatki i parapodatki (ustanawiane przez emitenta) jedynie w walucie lokalnej! Tylko takie podejście daje możliwość realizacji programu, który otworzy zupełnie nowe perspektywy rozwoju i pomyślnej przyszłości dla Polski i Polaków.

Nowy system można dopracować szczegółowo dysponując żywym organizmem gospodarczym, w którym można testować innowacyjne rozwiązania podatkowe i nową metodę emisji pieniądza w oparciu o ideę Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Ta idea przyświecała, jak sądzimy, twórcom Programu 500+, który jest w istocie dochodem gwarantowanym wypłacanym bezwarunkowo od drugiego dziecka, jednak w walucie oficjalnej, co rodzi poważną groźbę ciągłego powiększania się zadłużenia państwa.

– Waluty lokalne istnieją w wielu krajach na świecie. Do najważniejszych w Europie można zaliczyć: WIR Frank (Szwajcaria), Bristol Pound (Wielka Brytania), Sardex (Włochy), RES (Belgia), Balatoni Korona (Węgry). Wagę problemu walut lokalnych dostrzegły już światowe elity, czego dowodem jest m.in. raport Klubu Rzymskiego z 2012 r. pt. Money and Sustainability. The Missing Link (http://www.money-sustainability.net/read-the-book/). Współautorem tego raportu jest Bernard Lietaer, który jest międzynarodowym ekspertem w zakresie projektowania i wdrażania systemów walutowych. Jako prezes Systemu Płatności Elektronicznych w Narodowym Banku Belgii, współtworzył on, zaprojektował i wdrożył mechanizm konwergencji ECU do jednolitego systemu europejskiej waluty (Euro) .

– Nasz projekt jest innowacyjny na skalę światową, łączy bowiem w sobie ideę suwerennego, nie obciążonego długiem, pieniądza z ideą BDP, na którą świat jest skazany ze względu na pogłębiające się bezrobocie technologiczne. Rynek pracy zmniejsza się co 10 lat o ok. 5%, co z kolei ogranicza liczbę konsumentów, bez których żadna gospodarka nie może się rozwijać.

Pogląd, że beneficjentem rozwoju technologicznego i robotyzacji mają być jedynie właściciele środków produkcji jest niemoralny i ekonomicznie szkodliwy, ponieważ wielopokoleniowe dziedzictwo wynalazczości, myśli technicznej i bogactwa naturalne (które technologia skutecznie wykorzystuje) należą do wszystkich, a nie tylko do właścicieli korporacji i twórców pieniądza.

– Inną istotną innowacyjnością jest możliwość płacenia w walucie komplementarnej lokalnych podatków, co da potężne koło zamachowe walucie i całej społeczności. Zwłaszcza, że katalizatorem wzrostu jest tu specyficzna właściwość – kilkakrotnie szybszy obieg w porównaniu do pieniędzy oficjalnych (prawnych środków płatniczych). Biorąc pod uwagę, że pieniądze lokalne nie posiadają funkcji tezauryzacyjnej i są niewymienialne, a zasadniczo przeznacza się je na konsumpcję, można założyć ich bardzo wysoką efektywność podatkową. Oznacza to większe wpływy z podatków o krotność rotacji w stosunku do pieniądza państwowego. Jeśli pieniądz lokalny rotuje (w skali roku) cztery razy szybciej, to wpływy podatkowe będą cztery razy większe (przy niezwiększonych obciążeniach fiskalnych). Innymi słowy: czterokrotne obniżenie stopy podatkowej nie będzie skutkować obniżeniem wpływów z podatków!

– Wprowadzenie do obiegu pieniądza komplementarnego uruchomi mechanizm oddłużania polskich samorządów, eliminując stopniowo ich potrzeby pożyczkowe. Proces ten będzie również pozytywnie wpływał na niwelowanie długu państwowego (w miarę przejmowania przez emitentów walut lokalnych wypłat różnych świadczeń społecznych). Istnienie walut lokalnych, przejmujących część przepływów realnej gospodarki, będzie również buforem bezpieczeństwa dla całego systemu finansowego państwa, które w ten sposób stanie się bardziej stabilne i mniej podatne na ataki spekulacyjne oraz wahania kursowe złotówki podwyższające koszt obsługi długu publicznego.

Realizacja powyższych postulatów nie wymaga, jak wszystkie zgłaszane do tej pory przez polityków propozycje reform, dodatkowych środków, powiększania dziury budżetowej czy długu publicznego. Wręcz przeciwnie, emisja suwerennego pieniądza da możliwość likwidacji długu jako podstawowego narzędzia architektury finansowej państwa. Środki na przygotowanie wdrożenia w życie. Postulatów powinny zaś pochodzić z likwidacji budżetowych instytucji fasadowych, współwinnych obecnej sytuacji, takich jak Komisja Nadzoru Finansowego.

Bieżące artykuły: https://niss.org.pl

Podpisali:

  1. Ruch na rzecz Powszechnego Oddłużenia Polaków (POP)
  2. Narodowy Instytut Studiów Strategicznych
  3. Stowarzyszenie Klub Inteligencji Polskiej
  4. Jedność Narodu – organizacja polityczna
  5. Ruch Obywatelski Frankowcy PL,
  6. Redakcja Polityki Polskiej,
  7. LICHFA,
  8. Fundacja Jesteśmy Zmianą,
  9. Polskie Lobby Przemysłowe,
  10. Rzeczy Nowe – Ruch Społeczny im. Jana Pawła II

Źródło: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/04/14-postulatow-ruchu-na-rzecz-powszechnego-oddluzenia-polakow-pop/
https://niss.org.pl/list-otwarty-do-jaroslawa-kaczynskiego/

List do Jarosława Kaczyńskiego

NISS bankibanksterzybudżetdlugfinanseinstytucje finansoweKNFNBPnisspieniadzePolskapopprzewalutowanie
Read the full article – wolna-polska.pl