imalopolska

najnowsze wiadomości

January 2021

Świat

USA. Ukradł samochód z 4-latkiem w środku, wrócił i nakrzyczał na matkę

br5n2r2yokh3rxuia5azi8t5vyqn5v7u.jpg


W Beaverton w amerykańskim stanie Oregon mężczyzna ukradł samochód z czteroletnim dzieckiem w środku. Złodziej wrócił na miejsce kradzieży i nakrzyczał na matkę chłopca za to, że zostawiła go w aucie – podają amerykańskie media.

W sobotę rano do jednego ze sklepów w Beaverton wezwano policję. Crystal Leary powiedziała funkcjonariuszom, że poszła zrobić niewielkie zakupy i zostawiła swojego czteroletniego syna w samochodzie z włączonym silnikiem.

 

Kiedy była w sklepie, do auta wsiadł mężczyzna i odjechał razem z chłopcem.

 

Oddał dziecko, ale nie samochód

 

Leary mówi, że sprawca wrócił później do sklepu i nakrzyczał na nią, grożąc, że wezwie policję, ponieważ zostawiła syna w samochodzie. Kazał jej zabrać chłopca z auta, po czym znowu odjechał.

 

ZOBACZ: 11-latek chciał zostać gwiazdą YouTube. Stracił obie nogi

 

Dziecko nie odniosło żadnych obrażeń. – Jestem wdzięczna, że nic mu nie jest. To było bardzo głupie i nigdy więcej tego nie zrobię – powiedziała Leary.

 

Policja poszukuje podejrzanego i pojazdu. Złodziej został opisany jako mężczyzna w wieku około 20-30 lat. Samochód to srebrna honda pilot z 2013 roku. 


ml/ PAP

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Polska

Szpitale wstrzymują szczepienia przeciw COVID-19. Brakuje preparatu

1xgyzpnzk5nsn76fsy4wn9w6tpjp51tn.jpg


Informując podczas poniedziałkowej telekonferencji o braku nowych dostaw szczepionek przeciwko COVID-19, dyrektor płockiego WSzZ Stanisław Kwiatkowski przyznał, że nie posiada informacji, jak długo potrwa przerwa w możliwości pozyskaniu preparatu.

 

ZOBACZ: Szef WHO: świat stoi na progu “moralnej katastrofy” w związku z dystrybucją szczepionek

 

– W tym tygodniu szczepienia drugą dawką przeciwko COVID-19 będą, ale po raz pierwszy szczepień nie będzie, ponieważ nie dojadą szczepionki – powiedział dyrektor płockiego WSzZ. Jak wyjaśnił, na ten tydzień planowano tam do szczepienia pierwszorazowego 760 osób oraz 75 osób do zaszczepienia drugą dawką.

 

Kwiatkowski dodał, że ostatni raz w WSzZ przeciwko COVID-19 szczepiono w sobotę – było to 190 osób z personelu z innych placówek medycznych. – Tego dnia po południu przyszła informacja, że od poniedziałku nie będzie dostawy szczepionek – zaznaczył.

“Ubolewamy nad tym”

Jak przekazał, dla osób, które mają przyjąć po raz drugi szczepionkę zostało złożone zamówienie dostawy odpowiedniej liczby dawek. – Myślę, że te szczepionki, dla 75 osób, będą jeszcze dzisiaj i będziemy szczepić drugi raz te osoby, które był zaszczepione już pierwszą dawką – powiedział w poniedziałek dyrektor płockiego WSzZ.

 

ZOBACZ: Polacy w Czechach nie mogą zapisać się na szczepienia. Wszystko przez PESEL

 

Kwiatkowski ocenił, że brak szczepionek na COVID-19 i wymuszone przez to wstrzymanie szczepień oznacza konieczność aktualizacji przygotowanego wcześniej harmonogramu podawania tego preparatu. – Ubolewamy nad tym, bo to dużo dodatkowej pracy przygotowawczej do nowego terminu, który nie wiadomo, kiedy będzie – oświadczył.

 

Podał jednocześnie, że od końca grudnia 2020 r. w płockim WSzZ zaszczepiono dotąd blisko tysiąc osób z grupy zero, czyli pracowników tej placówki oraz innych podmiotów medycznych. Wcześniej informował, że do końca stycznia placówka ta zamierza zaszczepić ok. 3 tys. osób przy ok. 1200 pracownikach własnych oraz 1800 pracownikach innych placówek medycznych, którzy zgłosili się tam do szczepień przeciwko COVID-19.

Szpital tymczasowy w Płocku 

Kwiatkowski zapowiedział w poniedziałek, że zgodnie z decyzją wojewody mazowieckiego wydana jeszcze w ubiegłym tygodniu w szpitalu tymczasowym w Płocku, który wybudował PKN Orlen i od grudnia 2020 r. funkcjonuje on jako oddział WSzZ, otwarty zostanie dodatkowy punkt szczepień – będzie to już czwarty taki punkt w WSzZ. Według dyrektora tej placówki, w punkcie szczepień na terenie szpitala tymczasowego, preparat na COVID-19 podawany będzie m.in. osobom powyżej 80 i 70 roku życia.

 

ZOBACZ: Koronawirus – Raport Dnia. Niedziela, 17 stycznia

 

– Od przyszłego poniedziałku zaczniemy tam szczepić, w tym seniorów, o ile będą szczepionki. Ponieważ jest to teren PKN Orlen, była kwestia dostępności tego miejsca. Wszystko jednak zostało już uzgodnione. Punkt szczepień w szpitalu tymczasowym nie będzie się krzyżował ani z pacjentami, ani z personelem. Będzie bezpieczny – zapewnił Kwiatkowski.

 

Jak poinformował dyrektor płockiego WSzZ, w poniedziałek rano na 41 łóżek covidowych, w tym 11 na OIOM-ie, przebywało tam 54 pacjentów, w tym 13 w szpitalu tymczasowym; 8 pacjentów covidowych z ogólnej ich liczby wymagało zastosowania respiratorów.

Wstrzymali szczepienia grupy zero

Przez brak dostaw preparatu przeciwko COVID-19 szpital w Lesznie (woj. wielkopolskie) w poniedziałek wstrzymał szczepienie personelu medycznego.

 

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie w wydanym w poniedziałek komunikacie poinformowała, że w związku ze wstrzymaniem dostaw preparatów Pfizer/BioNTech przeciwko wirusowi SARS-COV-2 odwołano szczepienie osób zapisanych na terminy od poniedziałku do piątku.

 

ZOBACZ: Jedno szczepienie przeciw Covid-19 na całe życie? Profesorowie wyjaśniają

 

Dyrektor placówki lek. med. Tomasz Karmiński powiedział PAP, że wszystkie szczepionki, którymi szpital dysponował w ub. tygodniu zostały zużyte. – W czwartek złożyliśmy zamówienie na kolejną partię, która miała przyjechać dzisiaj, ale dostaliśmy informację z Agencji Rezerw Materiałowych, że te szczepionki nie dojadą, w związku z czym nasze zamówienie zostało w całości anulowane – podkreślił.

“Oczekujemy na informacje”

Dodał, że szpital złoży w poniedziałek nowe, mniejsze zamówienie, po to, aby podać drugą dawkę preparatu osobom, które zostały już zaszczepione. – Oczekujemy na informacje, kiedy te szczepionki mogą dojechać – zaznaczył. Według wstępnych informacji szpitala dostawy mają być wznowione 26 stycznia.

 

ZOBACZ: Na terenie Disneylandu powstało centrum szczepień przeciw COVID-19

 

Dyrektor Karmiński przekazał, że do tej pory w szpitalu zaszczepiono około 1,1-1,2 tys. pracowników placówki i podmiotów zewnętrznych, a mniej więcej 300 kolejnych medyków oczekuje na podanie pierwszej dawki szczepionki.

 

Według informacji podanych przez Wielkopolski Urząd Wojewódzki od piątku do poniedziałku do 84 podmiotów w regionie miało trafić łącznie około 31 tys. dawek szczepionki przeciw COVID-19.

Niektóre podają drugą dawkę 

W części krakowskich szpitali rozpoczęło się podawanie drugiej dawki szczepionek. Wstrzykiwanie pierwszorazowe zostało jednak w większości placówek wstrzymane w związku z zapowiedziami firmy Pfizer o zmniejszeniu dostaw.

 

ZOBACZ: Szczerba zapytał o niewykorzystane szczepionki. Dworczyk: można nimi szczepić seniorów

 

Szpital Uniwersytecki w Krakowie szczepi w poniedziałek personel, który 27 grudnia otrzymał pierwsze dawki. W tym tygodniu w lecznicy tej po raz drugi preparat musi przyjąć 825 osób. Jeśli chodzi o szczepienia pierwszorazowe, to w szpitalu tym osoby zapisane na poniedziałek otrzymały takie dawki – było to możliwe dzięki odmrożeniu preparatów przechowywanych w szpitalnej, certyfikowanej lodówce. – Nie chcieliśmy odwoływać szczepień pierwszorazowych dla osób, które zapisane były na poniedziałek, ponieważ uznaliśmy że weekend nie jest dobrym czasem na informowanie o odwołaniu szczepień. W weekend są mniejsze szanse, że informacja dotrze do wszystkich – powiedział  dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego Marcin Jędrychowski. Jak dodał, od wtorku szczepień pierwszorazowych na terenie placówki już nie będzie, a odbywać się będą wyłącznie szczepienia drugorazowe. Osoby zapisane na szczepienia pierwszorazowe zostaną poinformowane o nowym terminie.

 

– Czekamy na kolejne rozstrzygnięcia co do dalszego przebiegu szczepień – zaznaczył dyrektor szpitala. Zwrócił także uwagę, że w związku z przesunięciem terminu dostaw konieczne będzie wydłużenie okresu szczepień medyków, pierwotnie zaplanowanym do końca stycznia.

Wstrzymane szczepienia drugiej dawki

Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera w poniedziałek prowadzi szczepienia tylko drugorazowe. W tym tygodniu taką dawkę musi przyjąć prawie 170 osób, w kolejnym – 1,2 tys., a od 1 lutego – 1,7 tys. Jak poinformował prezes szpitala Rydygiera Artur Asztabski, jedyne pierwszorazowe szczepienia, które szpital będzie prowadził w tym tygodniu, zaplanowano w zakładzie opiekuńczo-leczniczym (ZOL) w Makowie Podhalańskim. – We wtorek personel szpitala pojedzie na miejsce i zaszczepi podopiecznych ZOL-u w Makowie Podhalańskim. Preparat przyjmie tam 120 osób – wyjaśnił Asztabski. Na liście do szczepienia pierwszorazowego w szpitalu Rydygiera jest jeszcze ok. 2 tys. osób.

 

ZOBACZ: Szczepienia w DPS. Pierwsze dawki dla ich mieszkańców

 

Szpital Żeromskiego w Krakowie nie otrzymał w poniedziałek dawek do drugiego podania pacjentom zaszczepionym 27 grudnia. Dyrektor placówki poinformował, że oczekuje na dostawę. Według ostatnich informacji dostawa dotrze do placówki we wtorek, wcześniej mowa była o czwartku.

 

W poniedziałek szpitale węzłowe miały rozpocząć podawanie drugiej dawki preparatu Pfizer-BioNTech osobom, które przyjęły pierwszą dawkę trzy tygodnie temu. Nie wszystkie jednak placówki otrzymały produkt.

 

Prezes Agencji Rezerw Materiałowych Michał Kuczmierowski zapewnił w poniedziałek, że każdy zaszczepiony pierwszą dawką na pewno otrzyma dawkę drugą.

 

W Krakowie na dostawę oczekiwał w poniedziałek Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego, który tego samego dnia i we wtorek planował ponownie zaszczepić 75 osób. Dostawa nie przyszła.

 

– Najbardziej uciążliwe jest to, że mieliśmy rozpisanych pacjentów do szczepienia drugą dawką. Dziś dostaliśmy informację, że nie dostaniemy drugiej dawki i że dostaniemy ją w czwartek, ale mamy się orientować (…), bo może dostaniemy ją wcześniej – powiedział dyrektor szpitala Żeromskiego Jerzy Friediger.

 

Według ostatnich informacji szczepionki do szpitala dotrą we wtorek. (…) – I znowu mamy wszystko przeorganizować. To jest niesłychanie trudne – przyznał dyrektor.


SMS ws. zmian w szczepieniach 

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita poinformował w poniedziałek, że w związku z zapowiedziami firmy Pfizer o zmniejszeniu dostaw szczepionek skorygowany został plan szczepień prowadzonych obecnie w grupie obejmującej medyków. – Wszystkie punkty i wszystkie szpitale w sobotę otrzymały ode mnie SMS o pewnych zmianach w szczepieniach – powiedział wojewoda. Zapewnił, że nie ma sytuacji, że ktoś, kto otrzymał pierwszą dawkę szczepionki, nie dostanie w terminie drugiej.

 

ZOBACZ: Kiedy szczepienia kolejnych grup? Podano terminy

 

Łukasz Kmita sprecyzował, że “ograniczone lub wstrzymane” będą szczepienia personelu medycznego, co w praktyce oznacza, że niektóre osoby, które miały w tym tygodniu wyznaczony termin na podanie pierwszej dawki mogą otrzymać SMS o jego odwołaniu. – Mogę tylko przeprosić za to – powiedział wojewoda.

 

Wojewoda podkreślił, że małopolskie szpitale organizacyjnie są przygotowane do zwiększenia liczby szczepień, ale ich tempo będzie zależne od dostaw. Poinformował też, że wydał polecenie szpitalom tymczasowym – w Expo Kraków, w Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof oraz w Krynicy-Zdroju – aby uruchomiły one punkty szczepień czynne od 8 do 20 godz. i mogły dziennie szczepić nie mniej niż 200 osób, co w kolejnych etapach Narodowego Programu Szczepień pozwoli na przyśpieszenie. – Te punkty będą w gotowości – zapowiedział.

Mniej niż się spodziewano 

Prezes Agencji Rezerw materiałowych Michał Kuczmierowski powiedział w poniedziałek, że nowa partia szczepionek na COVID-19 od Pfizera, która tego dnia rano dotarła do Polski, jest w drodze do magazynu Agencji – tam szczepionki zostaną przyjęte, zweryfikowane i dokładnie przeliczone. Jak dodał, wiadomo na pewno, że jest poniżej połowy tego, co spodziewano się dostać. Jego zdaniem, może to być ok. 180 tys., może mniej. Kuczmierowski przekazał, że druga dostawa szczepionek Moderny ma nastąpić za tydzień.

 

ZOBACZ: 2 proc. przebadanych nauczycieli ma koronawirusa

 

Jeszcze w piątek koncerny farmaceutyczne Pfizer i BioNTech podały, że opracowały plan, który pozwoli na zwiększenie mocy produkcyjnych w Europie i zapewni znacznie więcej dawek szczepionki przeciw COVID-19 w drugim kwartale. Aby to osiągnąć – poinformowano – konieczne są pewne modyfikacje procesów produkcyjnych i w rezultacie w zakładzie w Puurs w Belgii nastąpi tymczasowe zmniejszenie liczby dawek dostarczanych w nadchodzącym tygodniu.


ms/pgo/PAP, polsatnews.pl

Czytaj więcej


Source link

Zdrowie

Bez miliarda złotych prezentu dla producentów podgrzewaczy do tytoniu

1_27.jpg


„Dużo niższy podatek na tzw. podgrzewacze tytoniu napycha kieszenie ich producentów. Jeżeli przywilej ten nie będzie szybko zlikwidowany, budżet (czyli my wszyscy) da w prezencie producentom podgrzewaczy tylko w tym roku ponad miliard złotych, który mógłby być przeznaczony np. na służbę zdrowia” – mówi prof. Witold Modzelewski z Uniwersytetu Warszawskiego, prezes Instytutu Studiów Podatkowych w polemice wobec Marka Kowalskiego, prezesa Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Marek Kowalski stwierdził w mediach, że tzw. podgrzewacze tytoniu są kilkukrotnie mniej opodatkowane w porównaniu z tradycyjnymi papierosami.

„Tu trzeba wyjaśnić istotę tego problemu. Przedmiotem opodatkowania podatkiem akcyzowym są zawsze konkretne wyroby, stanowiące odrębną całość w sensie fizycznym i ekonomicznym, które obiektywnie mogą się składać z wielu elementów wewnętrznych, nieopodatkowanych w odrębny sposób, gdyż byłoby to w wielu przypadkach obiektywnie niemożliwe. Wyroby akcyzowe zaspokające tę samą lub zbliżoną potrzebę konsumentów, muszą być opodatkowane na tych samych zasadach, gdyż prawo nie może ani faworyzować ani dyskryminować poszczególnych podatników ani grup wyrobów, co wynika wprost z konstytucji” – mówi prof. Modzelewski.

Jego zdaniem w przypadku szeroko rozumianych używek, a zwłaszcza papierosów i ich substytutów (tytoń do podgrzewania zastępuje palenie papierosów), wysokość akcyzy obowiązującej na dany wyrób musi być proporcjonalna do jego ceny oraz uwzględniać mierzalną ilość wyrobów: jest to ilość sztuk w paczce (zasada prawna).

„Powyższe kryteria oceny wysokości opodatkowania są znane (oczywiście osobom zajmującym się tym podatkiem, przyp. red.) oraz akceptowane w Unii Europejskiej. Oceniając na ich podstawie wysokość opodatkowania podgrzewaczy tytoniu nie ulega wątpliwości, że kwota akcyzy zawarta w paczce papierosów wynosi ponad 9 zł (pewne różnice zależne są od wysokości cen detalicznych paczki, przyp. red.), a w przypadku tytoniu do podgrzewania kwota akcyzy wynosi mniej niż 2 zł od paczki. Różnica ta nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia zwłaszcza przy zbliżonym poziomie cen detalicznych tych używek i dużo wyższej rentowności produkcji podgrzewaczy w porównaniu do papierosów. Dużo niższy podatek napycha kieszenie producentów owych podgrzewaczy. Jeżeli przywilej ten nie będzie szybko zlikwidowany, budżet (czyli my wszyscy) da w prezencie producentom podgrzewaczy w tym roku ponad miliard złotych, który mógłby być przeznaczony np. na służbę zdrowia – uważa prof. Modzelewski i dodaje: – Nie muszę więc >>rozprawiać się<< z poglądami M. Kowalskiego, bo zrobił to zupełnie samodzielnie. Akcyza to skomplikowany podatek, zwłaszcza dla przedstawicieli nieznanej dotychczas organizacji występującej pod nazwą >>Federacji Przedsiębiorców Polskich<<, do której prawdopodobnie należy główny producent tych wyrobów, która broni – jak widać w sposób dość nieudolny – bezzasadnych przywilejów podatkowych”.

Źródło informacji: Instytut Studiów Podatkowych

 


Source link

Sport

Odcinkowy pomiar prędkości już niebawem zacznie funkcjonować na budowanej autostradzie A1

DOC.20210118.38227938.1.jpg


Fot. GDDKiA – Odcinkowy pomiar A1 (1)

Urządzenia pomiarowe będą pracowały na wszystkich odcinkach budowanej autostrady A1, gdzie ruch po nowej betonowej jezdni odbywa się w układzie 2+2, czyli po dwa pasy w obu kierunkach. Na obu odcinkach będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 70 km/h.

Oznacza to, że wyznaczone zostały dwa odcinki pomiarowe. Pierwszy od Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego o długości blisko 16 km. Na tym odcinku pomiar prędkości zostanie uruchomiony w najbliższą środę (20 stycznia). Drugi odcinek od Kamieńska aż do początku obwodnicy Częstochowy ma niemal 41 km długości. W tym przypadku pomiar rozpocznie pracę dwa dni później, czyli w najbliższy piątek (22 stycznia). Oznacza to, że łącznie pomiarem zostanie objętych blisko 57 km budowanej autostrady A1.

To bezprecedensowe rozwiązanie, które nigdy wcześniej nie było stosowane na budowie drogi. Ze względów bezpieczeństwa wprowadza je Inspekcja Transportu Drogowego na wniosek GDDKiA i wykonawców. Powodem były nagminne i bardzo znaczące przekroczenia przez kierowców obowiązującej prędkości jazdy. W niektórych przypadkach przekraczano ją nawet trzykrotnie!

Wprowadzone rozwiązanie uspokoi i upłynni jazdę, ale przede wszystkim poprawi bezpieczeństwo zarówno uczestników ruchu, jak i pracowników budowy. Z obserwacji wynika, że wielu kierowców zapomina, że porusza się po placu budowy, na którym warunkowo dopuszczony jest ruch samochodów z ograniczeniem prędkości. Cała budowa autostrady A1 między Tuszynem w woj. łódzkim a Częstochową w woj. śląskim jest realizowana „pod ruchem”. Oznacza to, że na jednej jezdni trwają prace, a na drugiej odbywa się ruch samochodowy.

Wprowadzane rozwiązanie będzie obowiązywało do chwili oddania do użytkowania gotowych, w pełni funkcjonalnych fragmentów autostrady A1 o dwóch jezdniach po trzy pasy ruchu każda, co nastąpi jesienią tego roku.

Ograniczenia prędkości obowiązują również na 25-kilometrowym odcinku między Piotrkowem Trybunalskim i Kamieńskiem, gdzie z końcem ubiegłego roku przeniesiono ruch na początkowe cztery kilometry nowej betonowej jezdni. Kierowcy na tym fragmencie mają po jednym pasie ruchu, a na pozostałej części jeden pas w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego i dwa pasy w kierunku Katowic (w obrębie niektórych obiektów jest po jednym pasie ruchu).

Jeszcze w tym roku gotowe będą trzy z pięciu budowanych odcinków autostrady A1: Tuszyn – Piotrków Trybunalski, Kamieńsk – Radomsko i Radomsko – granica woj. łódzkiego i śląskiego o łącznej długości niemal 40 km. Cały realizowany fragment autostrady A1 od Tuszyna w woj. łódzkim do Częstochowy w woj. śląskim będzie gotowy w przyszłym roku. Wtedy na odcinku blisko 81 km kierowcy będą mieli do dyspozycji dwie szerokie betonowe jezdnie po trzy pasy w obu kierunkach.

Źródło informacji: GDDKiA

 


Source link

Sport

Mesut Özil zostanie piłkarzem Fenerbahce Stambuł

x1z6gvjb2ncsmas3w7qnaxw2h1daueye.jpg


“Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany. Będę nosić z dumą koszulkę Fenerbahce i dam z siebie wszystko dla zespołu” – powiedział Oezil w wywiadzie telefonicznym dla tureckiej telewizji NTV.

 

Piłkarz przyznał również, że w niedzielny wieczór uda się z rodziną do Stambułu. Według kilku tureckich gazet, Oezil w poniedziałek obejrzy z trybun ligowy mecz Fenerbahce, obecnego wicelidera tamtejszej ekstraklasy, z Ankaragucu.

 

W następnych dniach planowana jest uroczysta ceremonia połączona z podpisaniem przez niego kontraktu.

 

 

Według dziennika sportowego “Fanatik”, na który powołuje się agencja AFP, Oezil podpisze umowę na trzy i pół roku, będzie zarabiać do pięciu milionów euro za sezon.

 

Skonfliktowany z Arsenalem piłkarz nie grał w tym zespole od marca 2020 roku. W październiku “Kanonierzy” nie umieścili go na liście zawodników zgłoszonych do Premier League, co rodziło pytania o przyszłość doświadczonego pomocnika w Londynie.

 

Kontrakt z Oezilem miał wygasnąć pod koniec bieżącego sezonu. W niedzielnym wywiadzie dla NTV piłkarz przyznał, że od dawna nie grał meczów, ale podkreślił, iż kontynuował regularne treningi i jest w dobrej formie fizycznej.

 

Oezil był zawodnikiem Arsenalu od września 2013 roku, gdy przeszedł do “Kanonierów” z Realu Madryt. Wcześniej grał w Schalke 04 Gelsenkirchen i Werderze Brema.

 

ZOBACZ TAKŻE: Lech Poznań pokonał Dynamo Moskwa. Młody napastnik bohaterem meczu

 

W lipcu 2018 roku zrezygnował z gry w reprezentacji Niemiec. Wydał wówczas oświadczenie, w którym swoją decyzję uzasadnił krytyką i atakami na niego po wspólnym zdjęciu z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem przed mundialem w Rosji.

 

Wcześniej Oezil wspomniał, że zdjęcie z Erdoganem nie miało charakteru politycznego, a wykonane zostało na imprezie charytatywnej w Londynie, gdzie obaj się spotkali. Jak tłumaczył piłkarz, nie chodziło o politykę czy wybory w Turcji, ale “znaczyło tylko tyle, że szanuje najwyższy urząd w kraju swojej rodziny”.

 

W drużynie narodowej rozegrał 92 mecze i zdobył 23 gole. Wywalczył z nią mistrzostwo świata w 2014 roku w Brazylii, a cztery lata wcześniej zajął trzecie miejsce na mundialu w RPA.

 

Oezil przez wiele lat był czołowym zawodnikiem reprezentacji Niemiec, ale też symbolem integracji i asymilacji ludności pochodzenia tureckiego. To największa imigrancka społeczność w tym kraju.


Source link

Polska

PŚ w Zakopanem. Stękała najlepszy z Polaków

i21sdeura786nzftscgtt1mjrx8455r6.jpg


Stękała tym samym wyrównał swój najlepszy wynik w karierze. Piąty był również osiem dni temu w niemieckim Titisee-Neustadt.

 

25-letni zakopiańczyk na świetnie znanym sobie obiekcie miał szansę wywalczyć podium. W pierwszej serii skoczył 134 m i zajmował czwarte miejsce ze stratą zaledwie 3,4 pkt do prowadzącego wówczas Laniska.

 

ZOBACZ: Zakopane. Kibice gromadzili się wokół skoczni. Policja wylegitymowała 281 osób

 

W drugiej próbie Stękała uzyskał 136,5 m, ale czołówka spisała się jeszcze lepiej. Lindvik w finale osiągnął 145,5 m, Lanisek – 143,5 m, a Johansson – 141 m. Polaka zdołał jeszcze wyprzedzić Austriak Daniel Huber – 139 m.

 

 

Różnice punktowe w czołówce nie były duże. Lindivk, który z triumfu w PŚ cieszył się po raz trzeci w karierze, pokonał Laniska o 2,3 pkt, a Johansson stracił do zwycięzcy 3,6 pkt.

 

Stoch i Kubacki poza pierwszą dziesiątką

 

Słabiej spisały się największe polskie gwiazdy – Kamil Stoch zajął 11. miejsce, a Dawid Kubacki był 15. Obaj w trudnym położeniu byli już po pierwszej serii, po której plasowali się, odpowiednio, na 14. i 17. pozycji.

 

Klemens Murańka został sklasyfikowany na 27., natomiast Paweł Wąsek na 28. pozycji.

 

ZOBACZ: Nie odegrali hymnu po zwycięstwie Stocha. Teraz przepraszają

 

Jakub Wolny odpadł po pierwszej serii i ukończył zawody na 33. pozycji.

 

W rywalizacji zabrakło Piotra Żyły, który w piątkowych kwalifikacjach został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon.

 

Słabe skoki lidera Pucharu Świata

 

Z Zakopanego w kiepskich humorach wyjadą Niemcy. W sobotnim konkursie drużynowym zajęli dopiero szóste miejsce, a w niedzielę najlepszy z nich był ósmy Markus Eisenbichler.

 

Wielka Krokiew problemy sprawiała też liderowi klasyfikacji generalnej Halvorowi Egnerowi Granerudowi. Norweg zajął dopiero 23. miejsce, jednak wciąż prowadzi z dużą przewagą. Drugiego Eisenbichlera wyprzedza o 240 punktów, a trzeciego Stocha o 310.

 

 

Biało-czerwoni stracili prowadzenie w Pucharze Narodów. Teraz zajmują drugie miejsce ze stratą 34 pkt do Norwegów.

 

 

Na przyszły weekend zaplanowano zawody w Lahti. Puchar Świata wkrótce jednak wróci do Zakopanego. 13 i 14 lutego odbędą się tam zawody przeniesione z chińskiego Zhangjiakou.

dk/ PAP

Czytaj więcej


Source link

Świat

Rosja: Samolot z Aleksiejem Nawalnym przekierowany na inne lotnisko

000AZZBFIDACVECL-C411.jpg


Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny wrócił w niedzielę z Berlina do Moskwy na pokładzie samolotu rosyjskich linii lotniczych Pobieda. Samolot miał wylądować o godz. 17.20 czasu polskiego na lotnisku Wnukowo, maszynę nagle skierowano jednak do portu Szeremietiewo.

Samolot lecący z Berlina do Moskwy z Aleksiejem Nawalnym na pokładzie miał lądować na lotnisku Wnukowo, lecz został przekierowany w ostatniej chwili na Szeremietiewo, odległe o ponad 40 km. Chwilę wcześniej agencja Reutera podała, że Wnukowo zostało zamknięte dla przylotów. Pojawiły się też informacje o zamknięciu jednego pasa startowego.

Na Wnukowie czekało na Nawalnego kilkuset jego zwolenników. W terminalu było też wielu funkcjonariuszy policji, w tym sił specjalnych – OMON. 

W pewnym momencie omonowcy usunęli z terminalu grupę ludzi. Policja zatrzymała co najmniej pięć osób, w tym dziennikarzy. Do zatrzymań doszło także przed wejściem do budynku.

Na moskiewskim lotnisku został też zatrzymany brat opozycjonisty – Oleg Nawalny oraz współpracująca z Nawalnym prawniczka Lubow Sobol i aktywista Konstantin Kotow – podała niezależna telewizja Dożd.

Policja zatrzymała ponadto Rusłana Szawieddinowa, pracownika założonej przez Nawalnego Fundacji Walki z Korupcją.

Wcześniej na lotnisku zatrzymano też rosyjskiego aktywistę Dmitrija Bieskrowajnego. Przyczyny zatrzymania nie są znane. Policja wywiozła aktywistę w nieznanym kierunku.

Nawalny wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie przebywał na leczeniu po próbie otrucia bojowym środkiem trującym typu nowiczok. Na pokład samolotu opozycjonista i jego żona Julia weszli krótko przed odlotem. Zanim zajęli miejsca, zostali otoczeni przez filmujących ich telefonami komórkowymi innych pasażerów, którzy wstali ze swoich miejsc, w tym przez licznych dziennikarzy. Rozległy się oklaski i pytania w języku rosyjskim i angielskim.

Na pytanie, czy czuje się bohaterem, Nawalny odparł, że “czuje się obywatelem Rosji, który ma pełne prawo, by powrócić do domu”. Powiedział także, że nie boi się wrócić do kraju.

Zanim Nawalny wszedł do samolotu, wyprowadzono z niego pasażera, który zaczął przeklinać i wyzywać personel. Niezależne media w Rosji podały, że w związku z tym wylot z Berlina opóźnił się.


Source link

Świat

Wielka Brytania. Blisko kolejnego rekordu zgonów wywołanych koronawirusem

h55vjh9secanc5566dujt62nj3resh1s.jpg


W Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniej doby zarejestrowano 1295 zgonów z powodu Covid-19, co jest trzecim najwyższym bilansem od początku epidemii w tym kraju, i wykryto 41 346 nowych zakażeń koronawirusem – poinformował w sobotę po południu brytyjski rząd.

Liczba zgonów jest wyższa o 15 od tej z bilansu piątkowego i o 260 od tej z poprzedniej soboty, 9 stycznia. Natomiast od rekordowego bilansu, zanotowanego w ostatnią środę, jest niższa o 269. Sobota jest dziewiątym dniem w ciągu ostatnich 11, gdy dobowy bilans zgonów przekracza 1000.

 

Dotychczas z powodu Covid-19 w Wielkiej Brytanii zmarło już 88 590 osób, z czego 77 478 – w Anglii, 5305 – w Szkocji, 4226 – w Walii i 1581 – w Irlandii Północnej. Pod względem liczby zgonów Wielka Brytania zajmuje piąte miejsce na świecie – więcej ofiar śmiertelnych odnotowano tylko w Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Indiach i Meksyku.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania opóźnia drugą dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Naukowcy są podzieleni

 

Liczba nowo wykrytych zakażeń jest niższa o 14 415 od tej z piątku i o ponad 18,5 tys. od tej sprzed tygodnia. W Anglii stwierdzono 37 759 nowych infekcji, w Szkocji – 1753, w Walii – 1129, a w Irlandii Północnej – 705.

 

W całym kraju liczba wykrytych od początku epidemii infekcji SARS-CoV-2 wynosi obecnie 3 357 361, co jest piątym najwyższym bilansem na świecie – więcej jest tylko w USA, Indiach, Brazylii i Rosji.

 

Bilans nowych zgonów obejmuje wszystkie te, które zarejestrowano między godz. 17 w czwartek a godz. 17 w piątek i które nastąpiły w ciągu 28 dni od potwierdzenia testem obecności SARS-CoV-2, a bilans zakażeń dotyczy 24 godzin między godz. 9 w piątek a godz. 9 w sobotę.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania zatwierdziła kolejną szczepionkę

 

Według danych z piątku, które nie obejmują Irlandii Północnej, w szpitalach przebywało 37 094 chorych na Covid-19, co stanowi wzrost o 459 w stosunku do czwartku i jest najwyższą liczbą od początku epidemii.

 

Do czwartku włącznie pierwszą dawkę szczepionki przeciw Covid-19 otrzymało w Wielkiej Brytanii 3 559 179 osób, zaś drugą – 447 261.

dsk/ PAP

Czytaj więcej


Source link

Polska

Puchar Świata w Zakopanem. Polacy nie utrzymali prowadzenia. Triumf Austriaków

j4is12sowitwvhurn39756q6sa7o216q.jpg


Polacy nie utrzymali prowadzenia. Triumf Austriaków

Polacy zajęli drugie miejsce w dzisiejszym konkursie drużynowym na Wielkiej Krokwi. Polacy nie zdołali utrzymać prowadzenia po pierwszej serii zawodów. W Zakopanem triumfowali Austriacy.

Polacy wystartowali w składzie Piotr Żyła, Kamil Stoch, Andrzej Stękała i Dawid Kubacki. Skoczkowie utrzymali dobrą dyspozycję z pierwszej części konkursu. Żyła rozpoczął rywalizację od lotu na odległość 137 metrów. Przed skokiem Kamila Stocha organizatorzy musieli na kilka minut wstrzymać zawody ze względu na porywisty wiatr i nasilone opady śniegu. Polak poradził sobie w trudnych warunkach i osiągnął 129 metrów.

 

Z pogodą nie poradził sobie Andrzej Stękała. Po jego skoku na 115,5 metra Polacy oddali prowadzenie i przed ostatnią grupą skoczków przegrywali o 3,8 punktu z Austriakami. Mimo skoku na odległość 133,5 metra Dawid Kubacki nie dał rady zapewnić Polakom prowadzenia. Triumf Austrii przypieczętował Daniel Huber lądując na 135 metrze. Trzecie miejsce w konkursie zajęli Norwegowie. 

 

Nie obronili przewagi

 

Polacy prowadzili po pierwszej serii konkursu. Wyprzedzali reprezentantów Austrii o 21,8 punktu. Wszyscy biało-czerwoni skoczyli powyżej 130 metrów. Najdalej poszybował Andrzej Stękała – 137 metrów. Tylko metr bliżej wylądował Piotr Żyła. Kubacki i Stoch osiągnęli po 131 metrów. 

 

Gratulacje od premiera

 

Mateusz Morawiecki w pogratulował Polakom miejsca na podium. Szef rządu wyraził swój podziw dla polskiej drużyny. “Wygrywają indywidualnie, a teraz pokazują też, jaką siłą jest biało-czerwona drużyna! Wielkie gratulacje dla naszej reprezentacji skoczków narciarskich za mocne, 2 miejsce w dzisiejszym konkursie!

Wszystkim pokazują, co można osiągnąć ciężką pracą i wiarą w sukces! Oby forma chłopaków utrzymała się do końca sezonu!” napisał premier w mediach społecznościowych. 

 

 

Skaczą bez kibiców

 

Ze względu na sytuację epidemiczną w Polsce konkursy Pucharu Świata w Zakopanem odbywają się bez udziału publiczności. Jutro skoczkowie będą rywalizować w zawodach indywidualnych.

 

W tym roku skoczkowie powrócą do Stolicy Tatr jeszcze w lutym. Decyzją Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FiS) kolejne konkursy Pucharu Świata w Polsce zostaną rozegrane od 12 do 14 lutego. Polacy przejmą organizację zawodów od chińskiego Zhangjiakou.

 

 

dsk/ polsatnews.pl

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Kultura

“Gdy czytałem scenariusz, byłem w szoku. Bardzo mocny”. Maciej Zakościelny o serialu “Rysy”

swv1f8tcfx5ajz74xnvkd76pipv1zhsj.jpg


Od piątku dostępne są wszystkie odcinki serialu, adaptacji powieści Igora Brejdyganta. Na ekranie występują znani polscy aktorzy: Julia Kijowska w roli głównej oraz m.in. Dawid Ogrodnik i Maciej Zakościelny. Serial powstał na zlecenie Sony Pictures Television Networks Central Europe we współpracy z Grupą Polsat.

 

“Rysa” to połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym. Akcja serialu koncentruje się wokół losów policjantki ze stołecznego wydziału zabójstw, która podczas śledztwa mierzy się z własną przeszłością i światem pełnym tajemnic, nałogów i namiętności.

 

– Na uwagę zasługuje fakt, jak profesjonalnie pracowaliśmy nad wszystkim. Jak mocno weszła w rolę Julia Kijowska. Warto zobaczyć ten serial chociażby, aby sprawdzić jak zanurzyła się w tę postać – przekonywał Zakościelny, który był gościem “Nowego Dnia z Polsat News”.

 

Jak wskazał, “to bardzo mocny serial, jest tajemnica, napięcie i przerażenie”.

 

ZOBACZ: “Rysa”. Premiera nowego serialu kryminalnego w IPLI

 

– Lubię jak serial czy film dodaje coś jeszcze, by osoba, która czytała powieść nie miała poczucia straconego czasu. W tym przypadku wzmocniona została jest relacja między postacią graną przez Macieja Zakościelnego a główną bohaterką – dodał obecny w studiu  Igor Brejdygant, scenarzysta, pisarz, reżyser, autor powieści “Rysy”.

 

“Gdy czytałem scenariusz, byłem w szoku. Bardzo mocny”. Maciej Zakościelny o serialu “Rysy”

  

 

Produkcja jest dostępna w całości w serwisie IPLA, dla użytkowników pakietu IPLA PREMIUM. Można ją oglądać w dowolnym miejscu i czasie – nie tylko na komputerach, smartfonach i tabletach, ale także w Smart TV, Apple TV czy dekoderach. Koszt pakietu w cenie promocyjnej to 15 zł/mies.

 

Opowieść pełna zagadek

 

– Cieszymy się, że widzowie IPLI jako pierwsi będą mogli obejrzeć nowy polski serial kryminalny “Rysa”. Mamy nadzieję, że podobnie jak powieść, której jest adaptacją, nie tylko zapewni naszym widzom pełną zwrotów akcji podróż w poszukiwaniu rozwiązania mrocznej zagadki kryminalnej, ale także pozwoli zagłębić się w świat głównej bohaterki i wraz z nią wyjaśnić tajemnice, które kryje jej przeszłość – powiedziała Joanna Popowska, zastępca dyrektora ds. usług online w Cyfrowym Polsacie.

 

ZOBACZ: Piractwo ma się wspaniale. Przed Wami najczęściej piracone seriale 2020 roku

 

W IPLA PREMIUM, oprócz najnowszego serialu “Rysa”, widzowie znajdą aż kilkaset propozycji filmów (w tym wiele znanych hitów, a także klasyki) i seriali oraz bogatą bibliotekę bajek dla dzieci i rozrywki, a wszystko to bez reklam. Pakiet włącza również opcję “pobierz” pozwalającą na zapisywanie wybranych plików na urządzeniach mobilnych i oglądanie ich offline.

 

Dodatkowo w IPLI można znaleźć zwiastun serialu “Rysa” oraz wywiady z twórcami i obsadą serialu.

 

Najnowsza produkcja, wyreżyserowana przez Macieja Migasa (“Żyć nie umierać”, “Ślad”) i Łukasza Kośmickiego (“Ultraviolet”, “Ukryta gra”), to 8-odcinkowa opowieść pełna zagadek i tajemnic, dotyczących także bolesnych doświadczeń z przeszłości głównej bohaterki. Akcja serialu rozpoczyna się morderstwem bezdomnego i jest osadzona we współczesnej Warszawie.

 

ZOBACZ: Rekordowa oglądalność filmu “Kevin sam w domu” w Telewizji Polsat

 

Prowadząca śledztwo komisarz Monika Brzozowska przeczuwa, że w sprawie chodzi o coś więcej niż porachunki kloszardów. Kolejne zbrodnie o podobnym schemacie potwierdzają jej przypuszczenia. Kreowanie zagadkowej postaci pierwszoplanowej, policjantki z wydziału zabójstw Moniki Brzozowskiej, powierzone zostało Julii Kijowskiej (“Sługi boże”, “Zjednoczone stany miłości”, “Drogówka”).

 

Życiowym partnerem Moniki jest opiekuńczy biznesmen, szef agencji reklamowej, w rolę którego wcielił się, obdarzony urokiem osobistym i ogromnym doświadczeniem aktorskim Maciej Zakościelny (“Dywizjon 303. Historia prawdziwa”, “Diagnoza”, “Czas honoru”). Wśród otaczających ich postaci znajdziemy m.in.: Janusza Chabiora (“Kamerdyner”, “Ślepnąc od świateł”, “Wołyń”), Kingę Preis (“Córki dancingu”, “Pod Mocnym Aniołem”, “W ciemności”), Dawida Ogrodnika (“Ikar. Legenda Mietka Kosza”, “Cicha noc”, “Chce się żyć”), Mariusza Ostrowskiego (“Znaki”, “Solid Gold” ) i Zbigniewa Zamachowskiego (“Kurier”, “Pakt”, “Pokłosie”).

 

Serial wyreżyserowali: Maciej Migas (“Żyć nie umierać”, “Oda do radości”) i Łukasz Kośmicki (“Ultraviolet”, “Ukryta gra”). Scenarzystą wiodącym jest autor powieści – Igor Brejdygant (“Paradoks”, “Zbrodnia”, “Ultraviolet”, “Szadź”). Drugim scenarzystą jest Bartosz Janiszewski (“Ultraviolet”, “Wataha”).

 

Rozpoczęły się zdjęcia do “Układu”

 

Serial powstał na zlecenie Sony Pictures Television (SPT) Networks Central Europe we współpracy z Grupą Polsat. Za produkcję odpowiada Endemol Shine Polska. Produkcja jest ekranizacją pierwszej z cyklu powieści kryminalnej Igora Brejdyganta, “Rysa”. Powieść ukazała się w sierpniu 2018 roku i szybko zyskała przychylność czytelników, którzy z zapartym tchem śledzili losy policjantki z zagadkową przeszłością, odkrywającej kolejne tajemnicze morderstwa. Zdjęcia do “Rysy” zakończyły się w listopadzie 2020 roku.

 

W grudniu aktorzy weszli na plan “Układu”, będącego kontynuacją “Rysy”. To thriller polityczny, który wciągnie widzów w mroczny świat układów, zależności i tajemnic.

 

ZOBACZ: Najlepszy rok w historii Polsat News

 

Abonenci Cyfrowego Polsatu będą mogli obejrzeć produkcję także w serwisie Cyfrowy Polsat GO, w pakiecie CP GO PREMIUM za 12 zł/mies.

także w serwisie Cyfrowy Polsat GO, w pakiecie CP GO PREMIUM za 12 zł/mies.

ml/ Polsat News

Czytaj więcej


Source link