imalopolska

najnowsze wiadomości

January 2020

Polska

Służby poza zewnętrzną kontrolą

Strona główna > Polska > Służby poza zewnętrzną kontrolą Służby poza zewnętrzną kontrolą Jacek Polska 0

Nie powinno to być szczególnym zaskoczeniem, ale Najwyższa Izba Kontroli oficjalnie potwierdziła tezę o niekontrolowanej działalności służb specjalnych w naszym kraju. Izba odmówiła wszczęcia czynności sprawdzających dotyczących ich ingerencji w sferę konstytucyjnych praw obywateli. Służby specjalne zasłaniając się informacjami niejawnymi nie chcą bowiem udostępniać żadnych informacji.

Kontrolę służb specjalnych w zakresie konstytucyjnych praw i wolności obywateli chciał zlecić Adam Bodnar, kontrowersyjny Rzecznik Praw Obywatelski. Prezes NIK Marian Banaś odmówił jednak wszczęcia takiego postępowania, stąd Bodnar zapowiedział, że zwróci się „do Sejmu o zlecenie Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadzenia kontroli dla zbadania określonej sprawy lub jej części”.

NIK był w tej sprawie zaskakująco szczery. Banaś przyznał bowiem, że kontrole nie są możliwe, bo są one znacząco utrudniane, a wręcz uniemożliwiane. Najczęściej służby specjalne uzasadniają wszelkie odmowy zakazem informowania o prowadzonych przez nie czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. Według szefa NIK działania służb w praktyce nie podlegają zewnętrznej kontroli, co jego zdaniem jest też wynikiem niedoskonałości działań sądów i prokuratury.

Ponadto szef NIK wskazał na całą gamę instytucji, których kontrola jest praktycznie niemożliwa. Chodzi nie tylko o same służby specjalne, ale także o policję, sądy i prokuraturę. Ograniczenie kompetencji kontrolnych przez wyżej wymienione organy spowodowało, że Banaś odmówił Bodnarowi przeprowadzenia odpowiednich czynności w tej sprawie. NIK nie powinien jednak według RPO całkowicie zaniechać swoich działań w tym zakresie.

Na podstawie: dziennik.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=29800

29.01.2020

Jacek III RPPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmuPOPiS
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Gowin znowu bredzi o Izraelu

Strona główna > Polska > Gowin znowu bredzi o Izraelu Gowin znowu bredzi o Izraelu Jacek Polska 3

Ani zorganizowane w ubiegłym tygodniu obchody w Jerozolimie, ani przypisywanie Polsce współudziału w Holokauście przez izraelskiego prezydenta, nie zmieniły w żaden sposób poglądów wicepremiera Jarosława Gowina. Wciąż zachwyca się on syjonistycznym państwem, nazywając dodatkowo nasz kraj „najbardziej pro-izraelskim krajem w Unii Europejskiej”.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym tygodniu lider Porozumienia wzywał do „szczególnej ochrony Izraela”, ponieważ martwi się o możliwość przeprowadzenia „kolejnego Holokaustu”. Zaledwie dwa dni później do Jerozolimy przyjechał rosyjski prezydent Władimir Putin, który stał się główną gwiazdą tamtejszego Światowego Forum o Holokauście. W poniedziałek rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau stała się okazją do przypisywania Polakom współudziału w Holokauście, co uczynił izraelski prezydent Re’uwen Riwlin.

Oba te wydarzenia nie przeszkadzają jednak Gowinowi, który wydaje się być zwłaszcza zachwycony przyjazdem głowy państwa syjonistycznego do Polski. Zdaniem wicepremiera oraz ministra nauki i szkolnictwa wyższego, po blisko dwuletnim okresie ochłodzenia stosunki polsko-izraelskie powracają do wcześniejszej normy. Samo pogorszenie się relacji Warszawy i Tel Awiwu było według niego „niepotrzebne” i spowodowane głównie polityką wewnętrzną Izraela oraz „niefortunnym sformułowaniem nowelizacji ustawy o IPN”.

Gowin wyraził jednocześnie nadzieję, że wspomniane stosunki polsko-izraelskie ulegną dalszej poprawie. Szansą ma być przede wszystkim fakt, że wedle słów samego wicepremiera, „my – mówię nie tylko o obecnym rządzie, ale o polskim państwie – jesteśmy krajem jednoznacznie pro-izraelskim, chyba najbardziej pro-izraelskim w Unii Europejskiej”.

Na podstawie: polskieradio24,.pl.

Zobacz również:

Za: http://autonom.pl/?p=29803 29.01.2020 Jacek farsa patriotyzmuGowinIII RPkomedia suwerennościPolska neokolonią syjonizmupolskojęzyczna syjono-żydomasoneria
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Czarzasty z wiceprzewodniczącym Izby Białoruskiego Parlamentu uczcili ofiary akcji „Burego”

Strona główna > Polska > Czarzasty z wiceprzewodniczącym Izby Białoruskiego Parlamentu uczcili ofiary akcji „Burego” Czarzasty z wiceprzewodniczącym Izby Białoruskiego Parlamentu uczcili ofiary akcji „Burego” AdRo203 Polska 0

W przeddzień rocznicy wydarzeń, które doprowadziły do śmierci cywilów w podlaskiej miejscowości Zaleszany pojawił się w niej wiceprzewodniczący izby wyższej białoruskiego parlamentu – Rady Republiki.

Wizyta zastępcy przewodniczącego Rady Republiki Białoruś Anatolija Isaczenki w Zaleszanach nastąpiła już we wtorek. Według portalu „Gazety Wyborczej” białoruski polityk powstrzymał się przed ostrymi wypowiedziami. Zaś białoruska redakcja Polskiego Radia informuje, że złożył kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym cywilne ofiary akcji oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.

„Jesteśmy winni pamięć tym zamordowanym. A katom trzeba przypominać, że są katami” – powiedział w środę wicemarszałek Sejmu. Obok niego na głównych uroczystościach rocznicowych pojawili się w środę w dawnych Zaleszanach inni politycy lewicy: Adrian Zandberg z partii Razem oraz przedstawiciel miejscowej mniejszości białoruskiej oraz poseł SLD Eugeniusz Czykwin. „To jest ten dzień, w którym trzeba bardzo jasno i zdecydowanie powiedzieć: to, co dokonało się w Zaleszanach i innych miejscowościach, tutaj to jest zbrodnia ludobójstwa. Niewinni ludzi zginęli dlatego, że wyznawali inną wiarę i mówili innym językiem” – powiedział Zandberg.

29 stycznia 1946 r. w czasie akcji oddziału NZW pod dowództwem kpt. Romualda Rajsa „Burego” w Zaleszanach zginęło 16 osób w tym siedmioro dzieci. Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej ocenił te działania jako mające cechy ludobójstwa, lecz w innej opinii pracownicy IPN ocenili, że pacyfikacja była spowodowana względami politycznymi, a nie narodowościowymi, to jest posądzeniem mieszkańców Zaleszan o współpracę z władzami komunistycznymi. Niektórzy polscy historycy uważają, że akcja oddziału NZW była wymierzona w mieszkających w Zaleszanach współpracowników organów bezpieczeństwa zaś pozostałe osoby miały zginąć przypadkowo.

W zeszłym roku w uroczystościach rocznicy tragedii wzięli udział przedstawiciele Ambasady Republiki Białoruś w Warszawie i Konsulatu Generalnego. Dwa tygodnie potem pojawił się tam były premier i przewodniczący Rady Republiki Białoruś Michaił Miasnikowicz.

polskieradio.pl/bialystok.wyborcza.pl/kresy.pl

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/czarzasty-z-wiceprzewodniczacym-izby-bialoruskiego-parlamentu-uczcili-ofiary-akcji-burego/

29.01.2020

AdRo203 białoruska V kolumna w Polsceczerwona hajnówkaczerwony satanizm żydokomunistycznykapitan Romuald Rajs BuryKomunistyczna Partia Zachodniej Białorusi
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Raport o biedzie w Polsce. Te liczby mówią same za siebie

Strona główna > Polska > Raport o biedzie w Polsce. Te liczby mówią same za siebie Raport o biedzie w Polsce. Te liczby mówią same za siebie Jola Polska 3

W 2018 roku liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła o 400 tys. Dziś ponad 2 miliony Polaków balansuje na granicy biologicznego przetrwania.

– Dwa miliony to za dużo, by nie dostrzegać problemu. Tym bardziej, że zagrożenie dotyczy przede wszystkim tych, którzy raczej nie mają dość siły, by upominać się o swoje – podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia Wiosna, twórcy „Raportu o biedzie”.

27 listopada ukazał się „Raport o biedzie”. Publikacja stowarzyszenia znanego ze Szlachetnej paczki przedstawia dane i historie obrazujące to, jak dziś wygląda ubóstwo w Polsce.
Polacy często zmagają się z trudną do wyobrażenia biedą w odosobnieniu, po cichu, z dala od wzroku drugiego człowieka.

– To dlatego przywykliśmy twierdzić, że biedy w Polsce nie ma – już nie ma. Tymczasem dane mówią same za siebie – twierdzą autorzy raportu

Przypomnijmy, wiosną Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej chwaliło się danymi Eurostatu, z których wynikało, że Polska jest krajem Unii Europejskiej, w którym najszybciej spada poziom ubóstwa. W latach 2008 – 2017 spadł on o 11 proc. Właśnie w 2017 r. liczba osób zagrożonych ubóstwem relatywnym wyniosła w Polsce 5,61 mln osób i była o 872 tys. mniejsza, niż rok wcześniej. Tyle, że w roku 2018 tendencja spadkowa została zahamowana.

2018 r. – Bieda puka do drzwi

Podstawą ukazującej się już co roku publikacji są ogólnopolskie badania i analizy dotyczące stanu ubóstwa w naszym kraju oraz wewnętrzne dane pozyskane przez wolontariuszy Szlachetnej Paczki podczas pogłębionych wywiadów prowadzonych w trakcie bezpośrednich spotkań z kilkudziesięcioma tysiącami rodzin w całej Polsce.

W tym roku twórcy raportu korzystając z tak ogromnej bazy wiedzy własnej oraz monitorując najnowsze badania, zbierali i opisali siedem głównych segmentów ubóstwa w Polsce oraz wskazali, kto w 2019 roku jest najbardziej narażony na życie w ekstremalnej biedzie.

Wśród nich znaleźli się mieszkańcy wsi, chorzy oraz niepełnosprawni, seniorzy, a nawet dzieci i młodzież narażone na tzw. biedę dziedziczoną.

– Wbrew obiegowym sądom liczba dzieci żyjących w skrajnym ubóstwie rośnie (z 325 tys. w roku 2017 do 417 tys. rok później – czytamy w raporcie. – W 2018 roku w skrajnym ubóstwie żyło w Polsce prawie pół miliona dzieci. Niektórzy nie muszą popełniać błędów, by popaść w biedę. Czasami wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie – już w chwili urodzenia – dodają autorzy.

Jak wynika z danych przedstawionych przez stowarzyszenie Wiosna, w 2018 roku ponad dwa miliony Polaków żyło w skrajnym ubóstwie, co oznacza, że na przeżycie miało do dyspozycji nie więcej niż 19 zł dziennie.

W jeszcze trudniejszej sytuacji znalazły się rodziny odwiedzane przez wolontariuszy w ramach Szlachetnej Paczki. Średni dochód w co czwartej rodzinie nie przekraczał… 8 zł na dzień. Wiele z nich to osoby starsze i samotne. Według danych z raportu w ciągu dwóch ostatnich lat liczba seniorów żyjących w ubóstwie wzrosła o ponad 60 tys.

Wzrasta także zasięg ubóstwa relatywnego. Do tej kategorii zalicza się osoby, których poziom wydatków nie przekracza połowy średniej liczonej dla ogółu społeczeństwa. Takich ludzi jest w Polsce 14 proc., co oznacza, że w naszym kraju żyje około 5 mln osób relatywnie biednych.

Dla osób żyjących w skrajnej, niezawinionej biedzie planowanie domowego budżetu to prawdziwe wyzwanie, z którym często sobie nie radzą. Jak wynika z badania przeprowadzonego w marcu 2019 roku przez CBOS, Polacy żyjący bardzo biednie lub skromnie częściej niż pozostali zadłużają się w instytucjach udzielających kredytów niebędących bankami oraz u osób prywatnych.

Te liczby mówią same za siebie

W porównaniu z rokiem 2017 o ponad 400 tys. wzrosła w 2018 r. liczba osób żyjących w Polsce w skrajnym ubóstwie. Jest ich już ponad 2 mln. Za minimum egzystencji uznaje się dziś dochód w wysokości 595 zł na osobę samotną i 1606 zł na rodzinę złożoną z dwójki dorosłych i dwojga dzieci. Tymczasem wśród blisko 17 tys. rodzin objętych w ubiegłym roku wsparciem Szlachetnej Paczki średni dochód na osobę w rodzinie wynosił 366 zł i 38 gr – w co czwartej z nich było to mniej niż 8 zł dziennie na osobę.

Rośnie też liczba dzieci żyjących w skrajnym ubóstwie rośnie – w 2018 roku to 417 tys. Programem ochrony przed niedożywieniem objętych jest 700 tys. dzieci między szóstym a osiemnastym rokiem życia.

W 2019 roku w Polsce z orzeczeniem o niepełnosprawności żyje prawie 2,5 mln osób. Najczęstsze przyczyny niepełnosprawności to schorzenia narządów ruchu, układu krążenia oraz schorzenia neurologiczne.

Świadczenie pielęgnacyjne dla rodziców niepełnosprawnych dzieci wynosi 1583 zł. Zasiłek dla opiekujących się osobami dorosłymi prawie 3 razy mniejszy. W aż czterech na każde pięć rodzin objętych w ubiegłym roku pomocą Szlachetnej Paczki żyły osoby chore lub niepełnosprawne (rok wcześniej było ich 60 proc.). Co trzecia z nich nie radziła sobie z pokryciem wszystkich niezbędnych kosztów leczenia. W co piątej wydatki na leki przekraczały 500 zł miesięcznie.

Jak wynika z przedstawionych w raporcie danych, 276 tys. seniorów żyje w skrajnym ubóstwie. Oznacza to, że na przeżycie mieli nie więcej niż 19 zł/dzień. (…)

Za: https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/raport-o-biedzie-w-polsce-te-liczby-mowia-same-za-siebie,135707.html

27.11.2019

Jola dobra zmianafarsa suwerennościIII RPkomedia dobrobytupolska biedaPOPiSsatanistyczna Eurosodoma
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Zełenski : Polska odnowi pomnik OUN-UPA w Monastyrzu

Strona główna > Polska > Zełenski : Polska odnowi pomnik OUN-UPA w Monastyrzu Zełenski : Polska odnowi pomnik OUN-UPA w Monastyrzu AdRo203 Polska 0

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przebywający w Polsce na uroczystościach 75 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz spotkał się w poniedziałek z prezydentem Dudą. Zełenski zapowiedział po spotkaniu z Dudą, że Polska odnowi nagrobny pomnik OUN-UPA w Monastyrzu a polski prezydent złoży w tym roku wizytę na Ukrainie.

Przed głównymi uroczystościami w Oświęcimiu Andrzej Duda spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim. Po spotkaniu Duda powiedział na briefingu, że rozmawiał z ukraińskim prezydentem o sytuacji na Ukrainie, konflikcie z Rosją i procesie pokojowym w ramach formatu normandzkiego. Wyraził poparcie dla integralności terytorialnej Ukrainy oraz zadowolenie z powodu wymiany jeńców. Dziękował także Zełenskiemu za odblokowanie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich specjalistów na Ukrainie.

W celu „wzmocnienia związków pomiędzy naszymi krajami” Andrzej Duda zaproponował Zełenskiemu wspólne uczczenie polskich i ukraińskich żołnierzy walczących w 1920 roku z bolszewikami. Potwierdził to później Zełenski, który zapowiedział szereg wspólnych wydarzeń związanych z setną rocznicą wojny z bolszewikami. Zwieńczeniem tych przedsięwzięć ma być wizyta Andrzeja Dudy na Ukrainie jeszcze w tym roku.

Zełenski zaczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że Polsce i Ukrainie udało się obniżyć temperaturę sporu wokół tragicznej przeszłości i obecnie z „otwartym sercem idziemy w przyszłość”.

„Jak wiadomo, Ukraina odblokowała moratorium na prace poszukiwawcze i polscy eksperci przeprowadzili pierwsze roboty w obwodzie lwowskim. Następnym krokiem będzie odnowienie przez stronę polską uszkodzonej ukraińskiej mogiły na górze Monasterz i wzięcie jej pod ochronę” – mówił ukraiński prezydent. Zełenski dziękował za poparcie polskich władz dla Ukrainy oraz udział w przedłużeniu sankcji wobec Rosji.

Oświadczenia dla mediów Prezydentów Polski i Ukrainy

? #NaŻywo | Oświadczenia dla mediów Prezydentów Polski i Ukrainy. #Auschwitz75

Opublikowany przez Kancelaria Prezydenta RP Poniedziałek, 27 stycznia 2020

O wymogu odnowienia pomnika na górze Monastyrz Zełenski napisał także na Twitterze: „Oczekujemy, że Polska odnowi uszkodzoną ukraińską mogiłę na górze Monastyrz i weźmie ją pod ochronę”.

Jak pisaliśmy, obecnie stojący pomnik na górze Monastyrz (w przeciwieństwie do pierwotnego z lat 90. XX wieku), oficjalnie powstał w zgodzie z polskim prawem. Ma on stać na zbiorowym grobie kilkudziesięciu członków UPA (w tym SB OUN) zabitych przez NKWD. Nie do końca spełniał jednak wymagania dotyczące takich upamiętnień, m.in. nie było na nim inskrypcji w języku polskim, treść napisu nie odpowiadała uzgodnionemu wzorowi. Od 2015 roku tablica na pomniku była pęknięta po rozbiciu jej przez nieznanych sprawców. Władze ukraińskie i środowiska ukraińskie w Polsce domagały się jej odnowienia, ale zdaniem Adama Siwka, szefa pionu upamiętnień IPN, na przeszkodzie temu stoi brak przepisów regulujących status miejsc pochówku członków UPA. W styczniu br. stwierdzono, że ktoś doszczętnie rozbił tablicę pomnika. Resztki tablicy znaleziono w dole razem z wyszywanymi „rusznykami”, które w listopadzie ub. roku na pomniku oraz pobliskich drzewach zawiązali proukraińscy aktywiści na znak oddania czci zmarłym.

Przypomnijmy, że złożenie wizyty na Ukrainie przez polityka najwyższej rangi zgodnie z ukraińskim protokołem wiąże się z uroczystością powitania, w trakcie której witany gość powinien pozdrowić kompanię honorową ukraińskiego wojska słowami „Sława Ukrajini” (chwała Ukrainie), na co żołnierze odpowiadają „herojam sława!” (chwała bohaterom). Było to organizacyjne pozdrowienie ludobójczej banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialnej za zamordowanie ponad 100 tys. Polaków. Do 1943 roku pozdrowienie to wiązało się z faszystowskim gestem podniesionej prawej ręki. W październiku 2018 roku stało się ono oficjalnym pozdrowieniem ukraińskiej armii i policji. W listopadzie 2018 roku Angela Merkel zignorowała ten protokół pozdrawiając żołnierzy starym zawołaniem „Witaju wojiny!”. Miesiąc później prezydent Litwy użyła już banderowskiego pozdrowienia.

Kresy.pl / onet.pl / facebook.com / twitter.com

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/polska/zelenski-polska-odnowi-pomnik-oun-upa-w-monastyrzu/

27.01.2020

AdRo203 andrzej dudabanderowska V kolumna w PolscePartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmuukraińska agentura w Polsce
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polska wymiera! W roku 2019 urodziło się najmniej dzieci od kilku lat

Strona główna > Polska > Polska wymiera! W roku 2019 urodziło się najmniej dzieci od kilku lat Polska wymiera! W roku 2019 urodziło się najmniej dzieci od kilku lat Jacek Polska 0

Wszystko wskazuje na to, że w 2019 r. znów urodziło się mniej dzieci niż w roku 2018. Z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że do listopada 2019 roku urodziło się 346,8 tys. dzieci. To o ponad 14 tys. mniej niż w roku 2018, kiedy w tym samym okresie 11 miesięcy przyszło na świat 360,9 tys. dzieci.

Według ekspertów spadek jest na tyle duży, że raczej niemożliwym jest, aby liczba urodzeń w całym roku 2019 była zbliżona do liczby urodzeń w roku 2018, w którym urodziło się łącznie 388,2 tys. dzieci. Dla porównania: w roku 2017 w Polsce urodziło się ponad 402 tys. maluchów.

„Spadająca kolejny rok z rzędu liczba dzieci pokazuje, że niezależnie od liczby środków inwestowanych w program Rodzina 500 +, z roku na rok dzieci będzie coraz mniej. To efekt starzenia się pokolenia wyżu lat osiemdziesiątych. Ci z nich, którzy chcieli mieć dzieci, najczęściej je już urodzili. A rosnąca w pierwszych latach po wprowadzeniu programu dzietność była efektem realizacji odłożonych decyzji o drugim i kolejnym dziecku”, wskazuje Joanna Ćwiek na portalu rp.pl.

Obecnie comiesięczna wypłata 500 zł na każde dziecko przestaje mieć wpływ na decyzje prokreacyjne Polaków.

Źródło: rp.pl

TK

Za: https://www.pch24.pl/polska-wymiera–w-roku-2019-urodzilo-sie-najmniej-dzieci-od-kilku-lat,73626,i.html

28.01.2020

Jacek III RPNWO żydowska Synagoga Szatanapolskojęzyczna demonokracja parchlamendarnasatanistyczna depopulacja Polski
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Prof. Wojciech Polak: mamy być Sowietom za coś wdzięczni ? To bezczelne !

Strona główna > Polska > Prof. Wojciech Polak: mamy być Sowietom za coś wdzięczni ? To bezczelne ! Prof. Wojciech Polak: mamy być Sowietom za coś wdzięczni ? To bezczelne ! Jacek Polska 0

Mówienie o tym, że mamy być Sowietom za coś wdzięczni jest bezczelne – powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl profesor Wojciech Polak komentując słowa Siergieja Andriejewa, ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce.

Zdaniem dyplomaty Polska istnieje dziś dzięki zwycięstwu ZSRR w II wojnie światowej, co stanowi dług niemożliwy do spłacenia, gdyż wiadomo, co wobec Polaków planowali przywódcy hitlerowskich Niemiec. Słowa Andriejewa padły podczas 75. rocznicy zajęcia przez Armię Czerwoną niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Do słów rosyjskiego przedstawiciela w RP odniósł się prof. Wojciech Polak, historyk. Jego zdaniem twierdzenie, że Polacy powinni być za coś wdzięczni Sowietom jest bezczelne. – Sowieci są nam winni ogromne odszkodowania za zbrodnie i rabunki, jakich dokonali w Polsce. Tak było i taka narracja powinna dominować w mówieniu o polsko-sowieckich relacjach – ocenił w rozmowie z wPolityce.pl.

Jak dodał, słowa rosyjskiego ambasadora to bezczelność, gdyż „u początków II wojny światowej leży sojusz sowiecko-niemiecki i pakt Ribbentrop-Mołotow”. Historyk przypomniał też, że nie tylko hitlerowcy prześladowali Polaków w trakcie okupacji – robili to również Sowieci. Prof. Polak przywołał pryz tym swoją rodzinną historię – jego mama spędziła w Ałtajskim Kraju 5 lat i straciła tam brata. Warunki na zesłaniu były straszne, a ludzie byli maltretowani i przymierali głodem.

Z kolei wchodzące do Polski w roku 1944 i 1945 wojska sowieckie dopuszczały się morderstw, gwałtów na kobietach oraz rabunku polskich surowców i sprzętu z fabryk – przypomina przewodniczący Kolegium IPN zauważając, że wypędzeniu Niemców z Polski nie towarzyszyła niepodległość naszego kraju, a kolejna, tym razem sowiecka niewola, która trwała przez kilka dekad. W tym czasie NKWD dopuszczało się zbrodni na Polakach, w tym na działaczach podziemia niepodległościowego. Historyk wymienił w tym kontekście zbrodnię augustowską oraz polowanie na żołnierzy AK i innych partyzantów. Podległość wobec Związku Sowieckiego miała także wymiar polityczny, wojskowy i ekonomiczny.

Prof. Polak docenił poniedziałkowe przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy na obchodach w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau i zwrócił uwagę na kłamliwe oskarżenia pod adresem naszego kraju i naszych przodków oskarżanych o udział w Holokauście. Tymczasem „fakty były takie, że obozy koncentracyjne zbudowali Niemcy do mordowania głównie Żydów” – zauważył profesor Wojciech Polak dodając, że w niemieckich obozach ginęli także przedstawiciele innych narodów, w tym Polacy i Romowie, zaś wielu Żydów zamordowanych przez nazistów czuło związek z polskością. – Żydzi mordowani w Auschwitz często byli Żydami z pochodzenia, ale poczuwali się do polskości. Sztywne odgraniczanie ludzi według kryteriów norymberskich prowadzone przez Hitlera jest czymś kompletnie niewłaściwym – zauważył historyk.

Źródło: wpolityce.pl

MWł

Za: https://www.pch24.pl/prof–wojciech-polak–mamy-byc-sowietom-za-cos-wdzieczni–to-bezczelne-,73633,i.html

28.01.2020

Jacek czerwoni zbrodniarze z NKWDinwazja sowieckiej żydokomuny na Polskęrosyjskie zbrodnie wojennesowieckie ludobójstwo Polakówzbrodnie Armii Czerwonej
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Jakie wkładki do zamków warto wybrać?

Strona główna > Polska > Jakie wkładki do zamków warto wybrać? Jakie wkładki do zamków warto wybrać? Artykuł Sponsorowany Polska

Zamek w drzwiach wejściowych ma zasadniczo jedno zadanie – ma chronić przed nieproszonymi gośćmi. Sztuka złodziejska nieustannie doskonali się w forsowaniu skomplikowanych zamków, jednak ich producenci mają się na baczności i oferują coraz lepsze rozwiązania, które będą w stanie zabezpieczyć dobytek przed złodziejami. Jakie wkładki do zamków wybrać, aby móc czuć się bezpiecznie?

1. Wkładki do zamków bębenkowe

2. Czy wszystkie wkładki do zamków są tej samej jakości?

3. Co brać pod uwagę kupując wkładki do zamków?

Wkładki do zamków bębenkowe

Nie da się ukryć, że to wkładki bębenkowe są jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań. Są niezwykle popularne – często to one znajdują się przy standardowych rekomendacjach. Produkt ten ma jeszcze jedną niezwykle ważną cechę – jest stosunkowo tani. Jeżeli ktoś nie jest przewrażliwiony na punkcie bezpieczeństwa, to będzie to dobre rozwiązanie. Wkładki do zamków bębenkowe można spotkać w różnych wariantach. W większości domów są to wkładki dwustronne, choć zdarzają się też wkładki z gałką lub też wkładki jednostronne. Każdy z tych produktów ma swoje indywidualne zalety, choć na pewne aspekty trzeba też uważać, na przykład na to, by przy wkładkach jednostronnych do zamków zawsze mieć przy sobie klucz.

Czy wszystkie wkładki do zamków są tej samej jakości?

Nietrudno się domyślić, że na rynku dostępny jest bardzo szeroki wybór tych produktów, począwszy od najbardziej popularnych wkładek bębenkowych, aż po wyjątkowo skomplikowane konstrukcje, z których pokonaniem problem będzie miał nawet bardzo doświadczony złodziejaszek. Produkty te różnicuje się, chociażby ze względu na cenę, jakość materiałów użytych przy ich wykonywaniu czy rodzaj zastosowanej technologii produkcji. Im lepsze materiały i bardziej skomplikowane technologie procesu produkcyjnego, tym ostateczna cena produkty będzie z pewnością o wiele większa niż w przypadku prostych rozwiązań, jednak chyba każdy zgodzi się z tym, że na bezpieczeństwie nie ma co oszczędzać.

Co brać pod uwagę kupując wkładki do zamków?

Zakup wkładek do zamków można rozważać pod różnorodnymi aspektami. Niektórzy będą w pierwszej kolejności patrzyli na cenę produktu, zwłaszcza jeżeli drzwi wymieniane są przy okazji remontu, kiedy to wydatki potrafią kumulować się w niekontrolowanym tempie. Jednak czy to cena powinna być ostatecznym kryterium, jeżeli chodzi o wkładki do zamków, czy może lepiej jest postawić na zaawansowane technologie, które są w stanie zapewnić większy poziom bezpieczeństwa? Na to pytanie już każdy musi odpowiedzieć we własnym zakresie, w zależności od tego, jakie priorytety kierują jego procesem decyzyjnym.

Artykuł Sponsorowany
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Kto nakłonił wszystkie 220 państw świata aby wprowadziły technologie 5 G i to jednocześnie ?!

Strona główna > Zdrowie > Kto nakłonił wszystkie 220 państw świata aby wprowadziły technologie 5 G i to jednocześnie ?! Kto nakłonił wszystkie 220 państw świata aby wprowadziły technologie 5 G i to jednocześnie ?! Ogarek Zdrowie 0

Przedkładamy waszej uwadze video z przemówieniem Mads’a Palsvig’a na temat zagrożeń związanych z nową technologią łączności 5 G. Mads Palsvig jest prezesem niewielkiej duńskiej partii politycznej o nazwie „JFK 21:Planeta Ziemia, Wolność, Wiedza”. Jest on także znany jako demaskator światowego systemu finansowego. Jeżeli to nazwisko nic wam nie mówi to, być może, powinniście na początek przeczytać niewielki artykuł o jego działalności: „Jak doprowadza się do bankructwa całe kraje. Mads Palsvig to odpowiednik Edwarda Snowden’a w sferze światowego systemu finansowego.”, po to ażeby to przemówienie zostało przyjęte przez was na poważnie.

UWAGA ! Zaleca się włączenie automatycznego translatora w celu przetłumaczenia treści video.

KLIKNIJ TUTAJ – VIDEO W JĘZYKU ROSYJSKIM

АПОКАЛИПСИС СЕГОДНЯ 27.01.2020 Nadesłał Borys UWAGA ! OGLĄDAJ VIDEO PONIŻEJ KLIKNIJ TUTAJ – VIDEO Z TŁUMACZENIEM NA JĘZYK POLSKI Elektromagnetyczny Świat Nowotworów 17.12.2019 Ogarek NWO żydowska Synagoga Szatanatechnologie Antychrysta 5G
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Lewicki: Rosja – postępująca restalinizacja

Strona główna > Polska > Lewicki: Rosja – postępująca restalinizacja Lewicki: Rosja – postępująca restalinizacja Kasia Polska 1

W Polsce szeroko komentuje się skandaliczne stwierdzenie Jewgienija Satanowskiego, rosyjskiego politologa, prezesa Instytutu Bliskiego Wschodu, byłego prezesa Rosyjskiego Kongresu Żydów, który na kanale Rossija-1, powiedział, że Stalin miał rację w sprawie rozstrzelania polskich jeńców w Katyniu. Czy ten wyskok znanego komentatora w rosyjskiej telewizji to jest odosobniony przypadek, czy raczej odzwierciedla on efekt pewnego procesu, mianowicie restalinizacji rosyjskiej polityki, a szczególnie polityki historycznej?

Do niedawna można było postrzegać dzisiejszą Rosję jako kraj zmierzający ku Europie, a na dodatek wzmacniający, także i tam, tendencje konserwatywne i stanowiący oparcie dla tych, którzy, na Zachodzie, starają się przeciwstawiać fali lewicowo-liberalnej rewolucji. Niestety, ostatnio coraz bardziej widać, że było to złudzenie, a owe konserwatywne oblicze Rosji coraz bardziej przybiera rysy Józefa Stalina. I nie dzieje się to przez przypadek, a ten proces jest efektem zaplanowanych działań, które zapewne taki efekt uwzględniały. Od pewnego już czasu media informowały, że poziom akceptacji dla Stalina w Rosji rośnie i jest największy od 20 lat.[i] Nie jest to też jakaś subiektywna ocena, ale wynik systematycznych badań przeprowadzanych przez Centrum Lewady. Według badań z roku 2019 aż 69 proc. respondentów uważa, że Stalin odegrał pozytywną rolę w historii kraju, a o negatywnej roli Stalina jest przekonanych tylko 19 proc. mieszkańców Rosji.

Dla Polaków jest to zapewne szokujący fakt i należałoby się zastanowić co spowodowało taki wzrost sympatii do Stalina w Rosji. Zapewne wielką rolę ma tu propagandowy przekaz rosyjskich rządowych mediów i akcji prowadzonych przez władze. Dla przykładu, od kilku lat z wielkim rozmachem prowadzi się w Rosji obchody kolejnych rocznic zwycięstwa nad III Rzeszą i mają miejsce masowe pochody pod nazwą „marsz nieśmiertelnego pułku”, gdzie ludzie paradują z wizerunkami przodków, którzy walczyli podczas wojny. Ta akcja wydaje się być wielkim sukcesem władz, lecz jednocześnie, skoro było to tak wielkie zwycięstwo, to także i jego twórca i wódz, czyli Stalin, znajduje coraz większe uznanie i usprawiedliwienie dla swoich działań. Ta sympatia dla Stalina jest, można by powiedzieć, produktem ubocznym tej wielkiej akcji upamiętniania zwycięstwa w II wojnie światowej, którego obchody są głównym projektem i osnową polityki historycznej obecnej Rosji.

o zbrodnie są usprawiedliwiane. I tego właśnie dokonał profesor Satanowski, zaś jego opinia nie jest jakimś ekscesem, a wydaje się zgodna z przekonaniem większości Rosjan. Taka jest prawda i musimy się z nią zmierzyć, jak też wyciągnąć z tego wnioski dla polityki naszego kraju względem Rosji. Z takim krajem graniczymy. Niektórzy próbują tego unikać skupiając uwagę na pochodzeniu Satanowskiego, ale nie wydaje się by to miało znaczenie, raczej to, że od 1982 roku Satanowski był współpracownikiem KGB[ii], a w tej organizacji przekonanie o racji Stalina w sprawie Katynia było powszechne. Ciekawe, że pan Satanowski nie wziął pod uwagę tego, że Katyń został uznany za bezprzykładną zbrodnię już przez Trybunał Norymberski. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, pani Maria Zacharowa, zwróciła się niedawno z apelem: „Polacy czytajcie postanowienia Trybunału Norymberskiego”. No to czytamy, ale słyszymy też, co na ten temat mówi się w rosyjskiej telewizji. Jeśli zaś ktoś by się upierał co do tego, że przypadek Satanowskiego jest odosobniony to polecam obejrzenie innego programu telewizji Rossija-1, który był w części poświęcony ocenie postaci Stalina.[iii]

Był on wyemitowany 23 grudnia 2019. Władimir Sołowjow, który prowadził dyskusję starał się być obiektywny, ale słabo mu to wychodziło i trudno mu było maskować sympatię do Stalina. Już na wstępie zinterpretował wyniki sondaży, pozytywne dla Stalina w stosunku 70 do 30, w ten sposób, że uznał za błędy może 30 procent decyzji Stalina, a reszta to były same sukcesy i to oszołamiające. Aby wprowadzić właściwą atmosferę pokazano fragmenty kroniki z obchodów 70 urodzin Stalina w roku 1949 i powszechny wówczas entuzjazm, szczególnie dzieci.

Po takim inspirującym wstępie poszło już z górki. Pierwszy zabrał głos Siergiej Kurginian, polityk, politolog, teatrolog, doktor fizyki. Jego opinia o stalinowskich represjach jest zadziwiająca: „Mojego dziadka rozstrzelali w 1938 roku, chcę jednak powiedzieć, że jeśli chodzi o te represje, to odnosząc je do tych lat i tej rzeczywistości, to one kolosalne nie były. (…) Nasza liberalna inteligencja mocno podziwia Pinocheta(…) ale w stosunku do liczby mieszkańców, w Chile mało mieszkańców, to represje były tam większe”. To są oczywiste kłamstwa, gdyż w Chile, jak stwierdziła, po jego odejściu, specjalna komisja, represje spowodowały śmierć maksymalnie 3,2 tys. osób, zaś za Stalina, tylko podczas dwóch lat Wielkiego Terroru, zginęło od represji co najmniej 3 miliony ludzi, czyli tysiąc razy więcej. Nawet uwzględniając różnice w liczbie ludności (W 1937 roku w ZSRR ok 160 mln, w Chile w 1970 – 10 mln) to wychodzi, że zbrodnie stalinowskie, tylko za dwa lata, spowodowałaby relatywnie 60 razy więcej ofiar. I to podejście tego pana; represje stalinowskie były niewielkie, a poza tym to Stalin miał olbrzymie osiągnięcia i zasługi. A że dziadka rozstrzelali? No widać taka logika dziejów. Gdyby wszyscy potomkowie ofiar Stalina mieli takie podejście to, jak nic, Józefa Wissarionowicza można by ogłosić świętym, co zresztą niektórzy w Rosji i tak czynią.

Jednym z takich jest niewątpliwie Aleksander Prochanow. Ten znany w Rosji pisarz, członek sekretariatu Związku Pisarzy Rosji, także zabrał głos w tej dyskusji. Już anonsując jego wystąpienie Sołowiow określił kim jest Prochanow: „człowiek którego obwiniają o to, że kłania się butowi Stalina”. To, co on mówił na temat Stalina, to wyjątkowy zbiór peanów, które przechodziły wprost w ubóstwienie: „Stalin powiedział narodowi: Jesteś wielkim, niezrównanym, niezwyciężonym narodem i na ciebie ciąży gigantyczna misja. Jesteś zrodzony po to by bajka stała się rzeczywistością, by szczytem stała się praca, by twój kraj stał się krajem marzycieli i bohaterów. Jesteś nadczłowiekiem, jesteś bogiem-człowiekiem. To mówił Jezus swoim apostołom”. Na ten potok piramidalnych bredni zareagował sam prowadzący, bo już nawet dla niego było to chyba za wiele, choć Prochanow dalej kontynuował w tym samym duchu: „Stalin wzniósł się do niebios i, powtarzam, my byliśmy w niebiosach i dlatego naród dziś ceni Stalina”.

Nie było oczywiście tak, że w programie występowali tylko obrońcy i wyznawcy Stalina. Z pozoru była to formuła czerech na czterech, ale ci co chcieli wskazywać na zbrodnie, czy nawet błędy Stalina, rzadko byli dopuszczani do głosu i prowadzący im przerywał, a wręcz zagłuszał swoim krzykiem ich wypowiedzi, ale to standard dla Sołowjowa. Gdy jeden z dyskutujących zwrócił uwagę, że nigdzie, poza stalinowską Rosją, nie było zupełnego niszczenia całych klas społecznych, Sołowjow gniewnie przerwał i stwierdził: „po pierwsze, zniszczenie klasy nie oznacza zniszczenia ludzi i chcę przypomnieć, że niszczenie klas zachodzi cały czas w historii ludzkości”. Pan Sołowjow udaje, że nie wie, że likwidacja kułaków jako klasy polegała głównie na ich rozstrzeliwaniu lub wysłaniu do łagrów, gdzie umierali.

Ciekawą opinię wygłosił także Aleksander Sosnowski, urodzony w Kijowie, a mieszkający obecnie w Niemczech, politolog i pisarz. To ten, który niedawno przypisał antysemityzm rabinowi Szudrichowi. Otóż, według niego, nawet gdyby te wszystkie złe rzeczy, które mówi się o Stalinie, były prawdą, to i tak są dwie rzeczy, które całkowicie go usprawiedliwiają: pierwsza to ta, że uratował Żydów, których nie zdążyli zabić Naziści, a druga to ta, że przyczynił się bardzo do stworzenia państwa Izrael. Interesujące podejście, ciekawe ilu potomków rozstrzelanych i zamęczonych w łagrach jej podziela? Na koniec zaś Siergiej Kurginian, ten któremu dziadka rozstrzelali w ‘38, brawurowo wyrecytował jakiś wiersz sławiący Stalina.

Takich to wrażeń dostarcza rosyjska telewizja. Przyznam się, że długo nie mogłem wstać z fotela po obejrzeniu i wysłuchaniu tego wszystkiego. Ta stalinomania, która coraz bardziej się wylewa z rosyjskich mediów, robi bardzo przygnębiające wrażenie. Cóż z tego wynika dla nas? Musimy przyjąć do wiadomości, że graniczymy z krajem gdzie wraca kult Stalina i gdzie uwielbienie dla Stalina już coraz częściej skutkuje usprawiedliwianiem jego metod. Jak podał dziennik „Kommiersant”, w Rosji na podstawie utajnionego rozporządzenia z 2014 roku niszczone są archiwalne karty ewidencyjne z informacjami o osobach represjonowanych w ZSRR.[iv] W lipcu ubiegłego roku prezydent Putin podpisał nowelizacje Kodeksu karnego, zgodnie z którymi powstaną obozy pracy przy dużych budowach i przedsiębiorstwach państwowych, gdzie będzie wykorzystywana praca więźniów.[v] To już było praktykowane na wielką skalę w państwie Stalina i teraz to jakby wraca.

I co my z tym mamy robić, jak reagować?

Stanisław Lewicki

[i] https://www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/od-ponad-20-lat-rosjanie-tak-dobrze-nie-oceniali-stalina/xvbmqye

[ii] http://council.gov.ru/activity/meetings/83882/transcript/

[iii] https://www.youtube.com/watch?v=1-Rq2fsSE08

[iv] https://www.polskieradio.pl/13/53/Artykul/2143826,Rosyjski-Kommiersant-alarmuje-dane-ofiar-represji-usuwane-z-archiwum

[v] https://www.rp.pl/Rosja/301139967-Rosja-Przy-wielkich-budowach-i-fabrykach-powstana-lagry.html

Za: https://konserwatyzm.pl/lewicki-rosja-postepujaca-restalinizacja/

Kasia
Read the full article – wolna-polska.pl