September 2021

Świat

Od czwartku wjeżdżający do Chorwacji muszą wylegitymować się unijnym certyfikatem COVID

9hahabps5z44t7w95bwfkru53x2qvf3g.png


Od czwartku, 1 lipca, ci którzy chcą wjechać do Chorwacji zobowiązani są do przedstawienia Unijnego Certyfikatu COVID potwierdzającego szczepienia, wynik testu lub ozdrowienie – informuje Przedstawicielstwo Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce.

Przedstawicielstwo przekazało, że decyzję o konieczności wylegitymowania się Unijnym Certyfikatem COVID przez osoby przyjeżdzające do Chorwacji, podjął w środę Państwowy Sztab Obrony Cywilnej Republiki Chorwacji.

Gdzie pobrać certyfikat?

Przedstawicielstwo Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce wyjaśniło, że w przypadku jeśli osoby nie posiadają Unijnego Certyfikatu COVID, to wjazd do Chorwacji będzie możliwy pod warunkiem spełnienia jednego z następujących kryteriów. Na teren tego państwa będą mogły wjechać osoby, które okażą negatywny wyniku testu PCR – nie starszy niż 72 h lub szybkiego testu antygenowego (z listy testów zaakceptowanych przez państwa członkowskie UE, wykonanych w laboratorium) – nie starszy niż 48 h.

Nie musisz być w pełni zaszczepiony

Kolejnym kryterium umożliwiającym wjazd do Chorwacji jest zaszczepienie pierwszą dawką szczepionki Pfizer, Moderna lub Gamaleja (Sputnik V). Takie osoby jednak będą mogły przekroczyć granicę Chorwacji w okresie minimum 22 dni i maksymalnie 42 dni od zaszczepienia. W przypadku szczepionki AstraZeneca okres ten wynosi minimum 22 dni a maksymalnie 84 dni od przyjęcia pierwszej dawki szczepionki.

 

Następne kryterium dotyczy osób, które okażą potwierdzenie przejścia COVID-19 i zostały zaszczepione jedną dawką szczepionki w ciągu sześciu miesięcy od początku choroby, a szczepienie odbyło się na mniej niż 210 dni przed przekroczeniem granicy. Potrzebne jest posiadanie potwierdzeń przechorowana COVID-19 i szczepienia – podkreślono.

 

ZOBACZ: Słowacja. Od 9 lipca obowiązek kwarantanny dla niezaszczepionych podróżnych

 

Czwarte kryterium dotyczy ozdrowieńców wyleczonych w ostatnich 6 miesiącach. Będą oni mogli wjechać na terytorium Chorwacji pod warunkiem okazania potwierdzenia od lekarza o przebyciu choroby lub pozytywnego wyniku testu PCR lub antygenowego (testy wykonane maksymalnie na 180 dni, ale minimum na 11 dni przed przekroczeniem granicy).

 

Przedstawicielstwo Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce dodało, że dzieci do ukończenia 12 roku życia podróżujące pod opieką rodziców/opiekunów, którzy posiadają Unijny Certyfikat COVID lub spełniają wyżej wymienione warunki wjazdu do Chorwacji, zwolnione są z obowiązku testu.

Co jeśli nie spełnisz jednego z kryteriów?

“Osoby, które nie będą spełniały jednego z wyżej wymienionych warunków, przy wjeździe na terytorium Republiki Chorwacji zostaną automatycznie skierowane przez Policję Graniczną na kwarantannę, która może zostać skrócona po otrzymaniu negatywnego wyniku testu PCR/antygenowego, wykonanego już na terenie Chorwacji. Osoby, które nie wykonają testu lub nie otrzymają negatywnego wyniku testu muszą odbyć 10-dniową kwarantannę” – podkreślono.

 

Dodano, że warunki wjazdu na terytorium Chorwacji mogą ulec zmianie z uwagi na sytuację epidemiologiczną

aml/PAP

Czytaj więcej


Source link

Polska

Płock. W zoo wykluł się szpak balijski, jeden z najrzadszych ptaków na Ziemi

dbgpi5qmiqd7kufd862m25kvduedcs5t.png


“Po raz pierwszy w płockim zoo wykluł się szpak balijski” – oznajmił w środę ogród. “Nasza radość z tego powodu jest ogromna, ponieważ jest to jeden z najrzadszych ptaków na Ziemi. W 2000 r. na wolności żyło tylko 12 szpaków balijskich, a w chwili obecnej Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody IUCN ocenia liczebność dzikiej populacji na maksymalnie ok. 50 osobników” – przekazano w informacji.

 

Miejski Ogród Zoologiczny w Płocku podkreśla, że młody szpaczek “powoli obrasta w piórka”, pałaszuje owadzie smakołyki przynoszone na zmianę przez oboje rodziców, a opiekunowie przyznają, że pisklę ma “wilczy apetyt”.

Przekleństwem tych ptaków jest ich uroda

Jak informuje płockie zoo, szpak balijski (Leucopsar rothschildi) to gatunek endemiczny z wyspy Bali, a przyczyną jego wymierania jest niszczenie naturalnego środowiska występowania tych ptaków w połączeniu z odłowem dla celów kolekcjonerskich.

 

“Przekleństwem szpaków balijskich jest ich wyjątkowa uroda. Mieszkańcy Azji Południowo-Wschodniej wierzą, że ptak ten przynosi szczęście, a jego śpiew odgania złe duchy” – wyjaśnia płockie zoo. Zaznacza przy tym, iż “na szczęście czynna ochrona w postaci programów hodowlanych pozytywnie wpływa na liczebność tego gatunku”.

 

“Mamy nadzieję, że dzięki hodowli zachowawczej, jaką prowadzą ogrody zoologiczne na całym świecie, jeszcze wiele pokoleń będzie mogło oglądać tego pięknego ptaka” – podkreślił płocki ogród.

 

Tu znajdziesz film z zoo w Płocku.

 

Placówka poinformowała jednocześnie, iż z uwagi na to, że pisklę szpaka balijskiego, które się tam wykluło, jest jeszcze dosyć lękliwe, na czas jego odchowu ekspozycja w Pawilonie Ptaków będzie nieczynna. “Jak tylko pisklę nauczy się latać, z powrotem udostępnimy wolierę dla zwiedzających” – zapowiada płockie zoo.

Gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody IUCN zalicza szpaka balijskiego do kategorii gatunków krytycznie zagrożonych wyginięciem. Ptaki te zamieszkują obecnie jedynie lasy Bali. Posiadają białe upierzenie, jedynie na końcach skrzydeł czarne oraz charakterystyczną niebieską barwę wokół oczu i grzebień piór na głowie. Osiągają do 25 cm wysokości i wagę ok. 75 do ponad 100 g. Śpiewają, potrafiąc wydobywać głośne, przenikliwe tony. Żywią się zróżnicowanym pokarmem. W warunkach hodowlanych ptaki te żyją ok. 25 lat.

 

Jak informuje Jacek Jędrzejewski, kierownik sekcji ptaków w płockim zoo, szpaki balijskie mieszkają tam od 2000 r. – początkowo były to tylko samice, a później pary, które jednak nigdy nie przystępowały do lęgów. Para, która tym razem doczekała się tam potomstwa, to 11-letni samiec, który do płockiego ogrodu trafił w 2012 r. z zoo Alphen oraz 2-letnia samica, która towarzyszy mu od 2020 r. i pochodzi z zoo w Rotterdamie.

 

W Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Płocku mieszka ponad 7,6 tys. zwierząt z 574 gatunków, w tym wielu rzadkich, zagrożonych wyginięciem. Placówka ta obchodzi w tym roku jubileusz 70-lecia. Powstała w 1951 r. Położona jest na malowniczej nadwiślańskiej skarpie i zajmuje powierzchnię ok. 15 ha. Od 2002 r. należy do Światowej Organizacji Ogrodów Zoologicznych.

aml/PAP

Czytaj więcej


Source link

Sport

Euro 2020: Ćwierćfinały – Polsat Sport

ip4ikg1bzn33ugrws51nk8z2bg4757r8.jpg


We wtorek rozegrano ostatnie spotkania 1/8 finału Euro 2020. Tym samym poznaliśmy wszystkich ośmiu ćwierćfinalistów. Kto zagra w 1/4 finału? Jak wyglądają ćwierćfinały Euro 2020?

Nie zabrakło sensacji. Największą jest odpadnięcie Francji, która nie poradziła sobie ze Szwajcarią. Choć podopieczni Didiera Deschampsa prowadzili już 3:1, to w końcówce dali sobie strzelić dwa gole, a następnie okazali się gorsi w rzutach karnych. Tego decydującego zmarnował Kylian Mbappe.

Zobacz także: Euro 2020: “Zniszczone marzenia”. Media we Francji komentują porażkę

 

Kilka godzin wcześniej odbyło się inne znakomite starcie. Chorwacja przegrała z Hiszpanią po dogrywce 3:5, tworząc jedno z najlepszych widowisk w historii mistrzostw Europy. Z pewnością 28 czerwca 2021 roku zapisze się w pamięci wielu fanów dobrego futbolu.

W turnieju nie ma też Holendrów, którzy po słabym spotkaniu przegrali z Czechami 0:2. Zgodnie z planem do kolejnej fazy awansowali za to Włosi, Duńczycy oraz Belgowie. Ci ostatni wyeliminowali Portugalczyków, czyli triumfatorów z 2016 roku.

 

W środę dołączyły do nich dwie ostatnie reprezentacje: Anglia oraz Ukraina.

Euro 2020: Ćwierćfinały

02.07: Szwajcaria – Hiszpania (godz. 18:00, Petersburg)
02.07: Belgia – Włochy (godz. 21:00, Monachium)
03:07: Czechy – Dania (godz. 18:00, Baku)
03.07: Anglia – Ukraina (godz. 21:00, Rzym)

jb, Polsat Sport

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Polska

Obowiązkowe szczepienia? Politycy jednogłośnie za

1untxevsg2vo2ct3a5hdkxpq6mgi15hb.png


– Ja bym zagłosował za obowiązkowością szczepień – powiedział w “Debacie Dnia” poseł PiS Bolesław Piecha, lekarz ginekolog. Podobnego zdania byli pozostali goście Agnieszki Gozdyry, również parlamentarzyści-lekarze. – Jest pewna racja stanu – argumentował Jerzy Hardie-Douglas (KO), chirurg.

Agnieszka Gozdyra zapytała swoich gości o to, czy powinien zostać wprowadzony obowiązek szczepień przeciwko COVID-19.

 

– Ja bym zagłosował za wprowadzeniem obowiązkowości szczepień i uważam, że cwaniacy, którzy bazują na tym, żeby mieć pewność, że my się zaszczepimy, a oni są wolni, bo są mądrzejsi, nie powinni brać udziału w takim temacie jak zdrowie publiczne. Zdrowie publiczne wymaga radykalnych środków – ocenił Bolesław Piecha (PiS), wiceminister zdrowia w latach 2005-2007.

 

ZOBACZ: Rząd Gwatemali chce zwrotu pieniędzy za rosyjskie szczepionki Sputnik V

 

“Absolutnie za” jest także Jerzy Hardie-Douglas z Koalicji Obywatelskiej. – Jest pewna racja stanu, jest ona absolutnie widoczna. Powinniśmy poradzić sobie z epidemią i nie ma innej metody – jeżeli ludzie nie są przekonani do szczepień, jak ich do tego przymusić poprzez wprowadzenie obowiązkowych szczepień – dodał.

 

WIDEO: fragment “Debaty Dnia”

 

Senator-neurolog Wojciech Konieczny (Lewica) powiedział z kolei, że “należy zachować ostrożność”. – PiS ma takie skłonności, że w ustawie o przymusowych szczepieniach może być np. jednocześnie prywatyzacja szpitali. Jeżeli nie będzie w ustawie czegoś takiego, to tak (zagłosujemy za – red.) – przekazał.

zdr/msl/Polsat News

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Świat

Szczepienia przeciwko COVID-19. Rumuni sprzedali 1,1 mln dawek preparatu Pfizera

000BX08MSMS2XL61-C411.jpg


Szef duńskiego resortu zdrowia Magnus Heunicke napisał na Twitterze, że preparaty Pfizera zostały zakupione “od dobrych partnerów w Rumunii, którzy sami nie mogą ich wykorzystać”. “Przewieziemy je do Danii najszybciej jak to tylko możliwe” – podkreślił Heunicke.

Według komunikatu duńskiego ministerstwa zdrowia mieszkańcy Rumunii niechętnie poddają się szczepieniom.

Dzięki transakcji władze Danii chcą przyspieszyć proces szczepień w swoim kraju, aby “zdążyć przed rozwojem wariantu Delta”. Wycofanie preparatu firmy AstraZeneca spowodowało opóźnienia. 

Do tej pory 32 proc. dorosłych mieszkańców 5,8-milionowej Danii zostało w pełni zaszczepionych. 

Tymczasem eksperci na całym świecie pracują nad tym, aby szczepionki były jeszcze lepszą obroną przed kolejnymi mutacjami koronawirusa. Najnowsze badania potwierdzają bezpieczeństwo i skuteczność mieszania dawek rożnego typu szczepionek przeciwko COVID-19.

“Kolejne badanie Com-COV, w którym wykazano, że mieszane schematy szczepionek Pfizer i AstraZeneca w dowolnej kombinacji dają wysokie stężenia przeciwciał bez wzrostu ryzyka NOP (niepożądanych odczynów poszczepiennych). Kiedy w Polsce doczekamy się zmian w programie szczepień?” – stawia na Twitterze pytanie dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

Specjalista powołuje się na badania naukowców University of Oxford, w którym wykazano, że podanie szczepionki Pfizera, opracowanej w technologii mRNA, po zastosowaniu w pierwszej dawce preparatu AstraZeneki, daje nawet lepsze efekty, jeśli chodzi o poziom przeciwciał, niż ponowne użycie tej samej szczepionki.

W niektórych krajach Unii Europejskiej, takich jak Hiszpania, dopuszcza się już mieszanie dawek różnych szczepionek przeciwko COVID-19. Prof. Mathew Snape z University of Oxfiord, który nie uczestniczył w badania Com-COV, twierdzi jednak, że nie ma jeszcze podstaw do zmiany rekomendacji w tej sprawie.

Jego zdaniem na podstawie dotychczasowych obserwacji można mieszać schematy szczepień w niektórych tylko przypadkach, aby bardziej uelastycznić program szczepień. Badanie Com-COV przeprowadzone na 830 osobach nie jest jeszcze dostateczne, by wprowadzić w tej sprawie szerszą rekomendację.

“Jest to oczywiście zachęcające, że mieszanie szczepionek daje wysoki poziom przeciwciał oraz komórek typu T” – zaznaczył w wypowiedzi dla Reutersa. Opowiada się jednak za tym, żeby na razie nie było to regułą. Z badań wynika, że lepszą odpowiedź immunologiczną uzyskuje się, gdy w drugiej dawce podawana jest szczepionka mRNA (w tym przypadku Pfizera), a nie odwrotnie.

Prof. Mathew Snape zwraca jednak uwagę, że preparat AstraZeneki daje lepsze efekty w drugiej dawce, gdy zostanie podany po dłuższym okresie, co najmniej 12 tygodni. W Wielkiej Brytanii 80 proc. dorosłych otrzymało jedną dawkę szczepionki przeciwko COVID-19 (najczęściej preparat AstraZeneki – red.), a 60 proc. ludności jest już po dwóch dawkach.


Source link

Ciekawostki

Leśnicy pokazali ptasią “spiżarnię”. “Sceneria kina grozy”

000CH8EE6W3P83RL-C411.jpg


“Ciała zwierząt ponabijane na gałęzie w pierwszej chwili przywodzą na myśl scenerię kina grozy” – zaczęli swój wpis na Facebooku leśnicy. Zaraz uspokoili jednak miłośników lasu, że gdy natrafią na taki widok, to będzie oznaczało, że odwiedzili “spiżarnię” dzierzby. Te niewielkie ptaki polują na drobne gryzonie i ptactwo.

“Na naszym terenie spotkacie dzierzbę gąsiorek i srokosza. Ptaki swym rozmiarem umiejscowione gdzieś pomiędzy wróblem a kosem. Upolowany nadmiar pokarmu przechowują w formie zapasów, które najczęściej nabijają na ciernie tarniny, robinii akacjowej, a nawet na drut kolczasty” – wyjaśnili leśni specjaliści w swoim poście.

Wpis o ptasiej “spiżarni” jest jednym z najpopularniejszych na profilu Nadleśnictwa Olesno. Przez dwa dni został udostępniony prawie 200 razy.  




Source link

Ciekawostki

Mysz, która miała wyginąć 150 lat temu… jednak nie wyginęła

000CH4MMDWHQBAGI-C411.jpg


Odkrycia dokonano na wyspach znajdujących się w Australii Zachodniej. Porównano DNA 42 gryzoni, które tam zamieszkują, z próbkami ich ośmiu wymarłych przodków. Okazało się, że DNA było nie do odróżnienia.

– Zmartwychwstanie tego gatunku to dobra wiadomość w obliczu nieproporcjonalnie wysokiego współczynnika wymierania gryzoni – skomentowała biolożka ewolucyjna Emily Roycroft z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego.

Jak wskazała ekspertka, przed europejską kolonizacją, która zaczęła się w 1788 roku, myszy stanowiły 41 proc. australijskich ssaków.

Pseudomys gouldii jest mniejsza od szczura i dość towarzyska – mieszka w rodzinnych grupach, które kopią głębokie na 15 centymetrów nory i wykładają je trawą. Gryzonie zniknęły nagle w okolicach lat 40. XIX wieku, co tłumaczy się sprowadzeniem kotów.

Odkrycie z Australii zostało opublikowane na łamach “Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America”.




Source link

Kultura

Grecja: Odzyskali “Głowę kobiety”. Była ukryta wąwozie

000CH23C82PESTSI-C411.jpg


Siedem minut trwał napad złodziei na Galerię Narodową w stolicy Grecji, do którego doszło 9 stycznia 2012 r. Aby zmylić strażnika, złodzieje wczesnym rankiem kilkakrotnie aktywowali system alarmowy galerii na krótko przed włamaniem do budynku. Strażnik wyłączył alarm, ale później dzięki czujnikowi ruchu zauważył jednego ze złodziei. Wszczęto alarm, ale złodzieje pozostawali nieuchwytni. Zniknęły dwa cenne obrazy i grafika, które od tej pory uchodziły za zaginione.

Dziewięć lat po napadzie grecka policja poinformowała, że odzyskała obrazy “Głowa kobiety” Pabla Picassa i “Młyn” holenderskiego malarza Pieta Mondriana, skradzione w 2012 roku z Galerii Narodowej, największej państwowej galerii sztuki w Atenach.

Pigcasso sprzedaje swoje obrazy

– W poniedziałek funkcjonariusze znaleźli dwa dzieła sztuki ukryte w wąwozie w rejonie Aten i zatrzymała Greka – poinformował przedstawiciel policji, zastrzegając anonimowość. Więcej szczegółów nie podano, w szczególności nie wiadomo, w jakim stanie są dzieła, choć zostały zaprezentowane dziennikarzom na konferencji prasowej. 

Greckie władze mają wydać we wtorek oficjalne oświadczenia w tej sprawie.

Złodzieje ukradli z narodowej galerii obraz Pabla Picassa z 1939 roku, podarowany Grecji przez artystę w 1949 roku “w hołdzie narodowi greckiemu” za jego opór wobec niemieckich nazistowskich okupantów podczas II wojny światowej. Zniknął także “Młyn” holenderskiego malarza Pieta Mondriana datowany na 1905 rok. Włamywacze zabrali również rysunek piórkiem i tuszem sceny religijnej autorstwa XVI-wiecznego malarza włoskiego Guglielmo Caccii. Przed ucieczką z galerii złodziej upuścił inny obraz Mondriana z 1905 roku.


INTERIA.PL/PAP







Source link

Kultura

Grecja. Odnaleziono obraz Picassa. Ktoś ukradł go 9 lat temu

nj5kn8y23fkzydzrvyup7p28cbwhatzm.jpg


Odzyskano obraz Pabla Picassa skradziony 9 lat temu. Poinformowała o tym grecka policja. Dzieło zniknęło podczas napadu na Galerię Narodową w Atenach w 2012 roku.

W poniedziałek świat obiegła informacja, że jeden z obrazów autorstwa hiszpańskiego artysty – przedstawiający głowę kobiety – został odnaleziony. Oprócz dzieła Picassa mundurowi natknęli się również “Młyn” Pieta Mondriana z 1905 roku.

 

ZOBACZ: Policjanci szukali narkotyków. Odkryli dzieła Picassa i Warhola

 

Dzieła sztuki skradziono w 2012 roku. Wtedy to miał miejsce napad na Galerię Narodową w Atenach. Obrazy wyrwano z ram. “Akcja” trwała około siedmiu minut.

 

Aresztowano podejrzanego

Reuters poinformował, że aresztowano Greka podejrzanego o tę kradzież. Sztukę odkryto w wąwozie na obrzeżach miasta. Poniedziałkowe ogłoszenie pojawiło się kilka miesięcy po doniesieniach o tym, że tamtejsza policja uważa, że obrazy nadal znajdują się w kraju.

 

Nie wiadomo, w jakim stanie są dzieła. Greckie władze mają wydać we wtorek oficjalne oświadczenia w tej sprawie.

 

ZOBACZ: Spektakularny napad we Francji. Skradziono kilka milionów euro

 

Dzieło Picassa – portret kobiety w jego charakterystycznym kubistycznym stylu – sam artysta podarował Galerii Narodowej w 1949 roku. Powstał dekadę wcześniej. Malarz zaznaczył, że prezent był wyrazem uznania dla oporu Grecji wobec nazistowskich Niemiec.

 

W napadzie z 9 stycznia 2012 roku próbowano ukraść jeszcze jeden malunek Mondriana. Złodzieje upuścili go jednak podczas ucieczki.

ac/prz/BBC/Polsatnews.pl

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Świat

Naukowcy: szczepionki przeciwko Covid-19 mogą zapewnić odporność na lata. Nie wszystkie

3jnt3cwhx2eeoox7yffhmqnyoe3s7sff.jpg


Jak pisze “New York Times”, w trakcie badania naukowcy analizowali 41 zaszczepionych uczestników pod kątem poziomu aktywności tzw. ośrodków rozmnażania limfocytów B, odpowiedzialnych za wytwarzanie i ewolucję przeciwciał zwalczających wirusa.

 

ZOBACZ: Prof. Kuchar: wariant Delta nie jest bardziej niebezpieczny dla zaszczepionych

 

Choć zwykle elementy te zanikają już miesiąc po szczepieniu, w przypadku wszystkich uczestników badania były one nadal silnie aktywne 15 tygodni po otrzymaniu pierwszej dawki szczepionki. To sugeruje nie tylko długotrwałą odporność, ale też – z uwagi na ewolucję komórek – odporność na różne mutacje wirusa.

 

Badanie naukowców z St. Louis było pierwszym tego typu, lecz kolejnym sugerującym długotrwałą odporność, jaką dają szczepionki. To z kolei oznacza, że dodatkowe dawki szczepionek mogą nie być koniecznie – zwłaszcza jeśli chodzi o osoby, które przeszły Covid i zaszczepiły się. Potencjalnym zagrożeniem jest jednak ewolucja wirusa, która może w przyszłości pozwolić mu na “obejście” przeciwciał.

Długotrwała odporność

– Cokolwiek, co wymagałoby dawki przypominającej, będzie oparte na nowym wariancie, nie zanikającej odporności – powiedział “NYT” Deepta Bhattacharya, immunolog z Uniwersytetu Arizony.

 

ZOBACZ: Holandia. “To, co jemy i pijemy jest bardziej niebezpieczne niż szczepionka”

 

Według szefa zespołu odpowiedzialnego za nowe badanie, Alego Ellebedy, u osób które nie przeszły infekcji koronawirusem, lecz są zaszczepione, dawka przypominająca może dać taki sam lub lepszy efekt niż przebyta infekcja, zapewniając długotrwałą odporność, także na inne warianty wirusa.

 

Ellebedy dodał przy tym, że choć w badaniu nie uczestniczyły osoby zaszczepione jednodawkowym preparatem Johnson & Johnson, przypuszcza, że szczepionka ta nie wywołuje tak silnej reakcji układu odpornościowego, jak preparaty mRNA.

dk/PAP

Czytaj więcej


Source link