imalopolska

najnowsze wiadomości

admin

admin

Polska

Fikcja „wyborów” parlamentarnych

a-38-1200x630

Strona główna > Polska > Fikcja „wyborów” parlamentarnych Fikcja „wyborów” parlamentarnych Kasia Polska, Wyróżnione 1

Artykuł z 2011 roku i bezustannie aktualny.

Żyjemy w politycznym i medialnym matrixie, choć ogromna większość ludzi tego faktu nie zauważa. Fundamentem tego systemu jest bowiem ignorancja i nieświadomość ludzi, którym wmówiono, że są wolni, że mają wolność słowa, wolność wyboru i że to oni – ludzie – o wszystkim za pośrednictwem wybranych reprezentantów w parlamentach decydują.

Korzeni tego systemu należy szukać w Dużym USraelu zwanym USA – państwie założonym przez masonów. Uczynienie Dużego USraela koczowniczym kastetem do podboju świata było planowane już od początku istnienia tego państwa w pełni kontrolowanego obecnie przez koczowników-banksterów. Istotnym elementem planu koczowników było zdobycie kontroli nad mediami. I rzeczywiście – już ok. 1880 roku ówczesny szef personalny New York Timesa, John Swinton powiedział:

„W tym rozdziale historii świata, nie istnieje coś takiego jak niezależna amerykańska prasa. Wy to wiecie i ja to wiem. Żaden z was nie ośmieli się szczerze wygłosić swojej własnej opinii – nawet jeśli ktoś z was spróbuje to zrobić, może być z góry pewnym, że jego tekst nie ukaże się w druku. Płacą mi za powstrzymywanie się od wyrażania moich poglądów na łamach gazety, w której pracuję. Wam płacą mniej więcej tyle samo za robienie mniej więcej tego samego – jeśli ktoś z was okaże się na tyle naiwny, by napisać o tym, co myśli, będzie sobie musiał poszukać innej pracy. Gdybym ja pozwolił sobie na taką szczerość, straciłbym zajęcie przed upływem dwudziestu czterech godzin od publikacji. W interesie dziennikarza leży niszczenie prawdy, kłamanie w żywe oczy, perwersja, poniżanie, pełzanie u stóp Mammona i sprzedawanie własnego kraju i własnego narodu za kromkę chleba. Wy to wiecie i ja to wiem. Cóż to za szaleństwo – wznosić toast za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami, wasalami bogaczy zza kulis. Jesteśmy marionetkami: oni pociągają za sznurki, my tańczymy. Nasze talenty, nasze predyspozycje i nasze życia należą do innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami.”

Kolejnym krokiem było przejęcie pełnej kontroli nad finansami Dużego USraela, czego symbolem było utworzenie blisko sto lat temu FED-u – prywatnej koczowniczej drukarni służącej do drukowania pieniędzy z powietrza.

Prywatny koczowniczy FED łamie w oczywisty sposób konstytucję Dużego USraela, która prawo emisji pieniądza powierzyła Kongresowi. Ten zapis konstytucyjny nadal oficjalnie w Dużym USraelu obowiązuje. A jednak nie Kongres, a koczowniczy FED ma monopol na emisję pieniędzy. Tylko kto takimi pierdołami w koczowniczym folwarku się zajmuje.

Dodatkowo wymyślono amerykańskim Gojom dwie główne „partie” polityczne, które okupują amerykańską scenę polityczną. Określenie „scena polityczna” należy brać dosłownie – jest to scena, na której odgrywany jest spektakl wyreżyserowany za kulisami i odgrywany zgodnie z zakulisowym scenariuszem.

Niezwykle precyzyjnie opisuje to satyryk George Carlin:

Główna różnica między „demokratami” a „republikanami” jest taka, że demokraci bombardowali Serbię i bombardują Libię. Republikanie natomiast zainscenizowali 11/9 i napadli na Afganistan i Irak. A wszysto to robiły i robią obie polityczne agentury na polecenie ich mocodawców – koczowników-banksterów.

Unia Jewropejska jest bliźniaczym folwarkiem Dużego USraela. Pewne folklorystyczne różnice między Dużym USraelem a Unią Jewropejską nie powinne nikogo zwodzić. Jewropa to taka sama jak (za Wielką Wodą) pełna kontrola koczowników nad mediami i finansami, oraz nad agenturalnymi „partiami” politycznymi jewropejskich baraczków. Pojawiające się tu i ówdzie partie nieagenturalne zostają albo spacyfikowane i podporządkowane matrixowi, albo zostają zepchnięte na margines polityki.

Tą okrężną drogą doszliśmy do Polski i do nadchodzącej farsy wyborczej.

Chcąc iść na wybory, potomku słowiańskich Polan, pamiętaj:

– Wybory są organizowane pod patronatem okupantów Polski rękami pełniących obowiązki Polaków koczowników i usłużnych im polskich szabas-gojów.
– partie agenturalne, a więc cała banda czworga (PO/PiS/PSL/SLD) oraz jej odpryski (PJN, czy ruch Palikota), promowane przez media, mają miażdżącą przewagę nad partiami nieagenturalnymi. Jedyną niewiadomą jest to, która z dwóch wiodących agentur (PO czy PiS) zwycięży i z jaką inną agenturą utworzy koalicję. Polska ma wybór między dżumą a tyfusem. Zwycięstwo partii nieagenturalnej jest niemożliwe.
A gdyby nawet zdarzył się cud i zwyciężyłaby jakakolwiek nieagenturalna partia, pod byle pretekstem wybory zostaną unieważnione.
– Biorąc udział w wyborach uznajesz je za wolne, demokratyczne, legalne i prawidłowo przeprowadzone. Legitymizujesz tym samym inscenizowaną nam przez okupantów farsę.
– Dajesz prawo marionetkom politycznym koczowników do powoływania się na „społeczny mandat” na sprawowanie władzy.
– Polski sejm i senat są atrapą parlamentu. Ponad nimi góruje Traktat Lizboński i tzw. „prawodawstwo” jewropejskie. Nawet jeśli uda się do „polskiego” knessejmu przemycić kilku nieagenturalnych posłów – nie zdziałają oni tam nic, a jedynie będą uwiarygadniać parlamentarną fikcję koczowniczej fasadowej „demokracji”.
– Zarówno „parlament” jak i „wybory” są kosztownymi rekwizytami teatralnymi mającymi Gojom sugerować istnienie w Polsce wolności i demokracji. Spełniają one po prostu rolę oszukańczej zasłony dymnej zasłaniającej dyktaturę koczowników.
– Biorąc udział w wyborczej farsie oszukujesz samego siebie – żyjesz bowiem w iluzji, że masz prawo wyboru, że coś zależy od Ciebie, że coś możesz zmienić. A wyniki „wyborów” już są zaklepane – wygra jedna z agenturalnych partii (dżuma lub tyfus). Po wyborach nie zmieni się nic – Polska nadal będzie pod okupacją.
– Idąc do wyborów utwierdzasz innych zaczadzonych mediami rodaków, również idących na „wybory”, że postępują oni dobrze.
– Okupantom Polski zależy na tym, abyśmy w wyborczej farsie brali udział. Bo to nabija im frekwencję, daje im mandat społeczny i pozwala im „legalnie” nadal okupować nasz kraj.

Czy musimy być niewolnikami legitymizującymi naszych gnębicieli?

Czy nie jest upokarzające branie udziału w wyborczej farsie po to, aby okupanci powoływali się na społeczny mandat (Twój udział w „wyborach”) do rządzenia naszym krajem?

Kiedyś, przed wiekami do naszego domu ściągnęli obcy koczownicy. Zostali gościnnie przyjęci. Z upływem czasu zaczęli się przebierać za domowników. Podstępnie wypchnęli nas do pomieszczeń dla służby a sami zajęli komnaty. Dzisiaj, w dobie fasadowej demokracji potomkowie Ziemowita, Mieszka, Kraka potulnie idą do urn wybierać sobie na władców obcych, koczowniczych agentów.

Czy tak być musi?

Wybory organizują okupanci.

Nie głosuję, bo w okupacyjnej farsie wyborczej nie partycypuję.
Nie głosuję, bo z okupantami nie kolaboruję.

Rodaku, nie bądź durny – nie idź do koczowniczej urny.

obserwator.

Źródło: https://wiernipolsce.wordpress.com/2011/10/02/fikcja-wyborow-parlamentarnych-obserwator/

Kasia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polaku nie śpij, bo Cię okradną!

c97ccbf3-38a9-4ba7-9bf4-5dd4fd46583d-1200x630

Strona główna > Polska > Informacje oraz publicystyka z Polski > Polaku nie śpij, bo Cię okradną! Polaku nie śpij, bo Cię okradną! Lotna Informacje oraz publicystyka z Polski, Polska 1

W Polsce szykuje się następna, gigantyczna kradzież majątku narodowego, na skalę niespotykaną w naszej historii

Maciej Maciak na swoim kanale YouTube CW TV, przeprowadził wywiad z dyrektorem kopalni węgla kamiennego „Czeczot”, panem Krzysztofem Tytko i z dr Zbigniewem Kękusiem. Z wywiadu tego można się dowiedzieć, ze słów eksperta, pana Krzysztofa Tytko, między innymi, że od lat zdradzieckie rządy zwane „polskimi”, skrzętnie ukrywają ilość i jakość niesłychanych bogactw, jakimi dysponuje polska ziemia, czyli Naród polski.

Transformacja, czyli kradzież na rympał polskiego majątku narodowego wypracowanego przez naszych ojców i dziadów, która kosztowała nas, ok. 5 do 8 bilionów zł, a wraz z ubytkami ludności z powodu emigracji zarobkowych i niskich urodzeń, uczyniła więcej spustoszenia niż ll Wojna Światowa, a nawet ewentualna spłata żydowskich uroszczeń dotyczących żydowskich majątków bezspadkowych, związanych z ustawą 447 – byłyby maleńką stratą w porównaniu z tym, co szykują nam nasze postokragłostołowe rządy okupacyjne, a mianowicie grabież naszych zasobów mineralnych, które są warte – uwaga! – setki bilionów złotych.

Co mamy?

80% zasobów mineralnych w całej Unii Europejskiej znajduje się w Polsce. Polska, oprócz zasobów węgla, ropy i gazu ziemnego, posiada złoża metali ziem rzadkich, potrzebnych w nowoczesnym przemyśle, których wartość stale rośnie; w sumie, ok.100 pierwiastków z tablicy Mendelejewa znajduje się pod powierzchnią polskiej ziemi.

Wykorzystując technologię podziemnego gazowania węgla, w ciągu dwóch dekad, Polska mogłaby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne nie tylko sobie, ale całemu terytorium Trójmorza, podczas gdy w tej chwili uzależniona jest od importu 20 mln ton węgla, 25 mln ton ropy i 12 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie.

Kto chciałby przejąć polskie zasoby? Według dyr. Tytko, na polskich zasobach chętnie połoźylyby łapę trzy stronnictwa: rosyjsko-niemieckie, żydowsko- amerykańskie i chińskie. Chętnych jest więc co nie miara i nie są to słabi przeciwnicy. Jak się przekonano w Iraku i Afganistanie, krwawe przejęcia, czyli poprzez działania wojenne, są kosztowne i nie zdają egzaminu. Należałoby więc przejąć zasoby danego kraju legalnie, w majestacie prawa, bez rozlewu krwi. Do tego jednak, trzeba mieć swoich agentów na miejscu. Co robią rządy post-okrągłostołowe? Należy przypomieć, ze sześciu przezydentów lll RP, kilkunastu premierów i kilkudziesięciu ministrów, przed objęciem urzędu, ślubowało wierność konstytucji i służenie polskiej racji stanu, dobru Polski i Polaków, czyli służenie polskim interesom narodowym. Wszyscy oni, każdy rząd post-magdalenkowy, swoje przysięgi zdradził. Służą oni nie Polsce, a obcym. To oni, w porozumieniu z pracodawcami i związkami zawodowymi, dokonali wyprzedaży majątku narodowego za bezcen, wielkiej kradzieźy, zwanej eufemistycznie „transformacją”, która napchali, między innymi, swoje prywatne kieszenie. W efekcie, 60% polskiej gospodarki należy do obcego kapitału. Mało tego: według eksperta w tej dziedzinie, dyr. Tytko, który twierdzi to z pełnym przekonaniem, rząd pisowski przygotowuje podstawy legislacyjne, które po wygranych przez PiS wyborach ujrzą światło dzienne, po czym korporacje międzynarodowe (czyli żydowskie) będą miały wolną rękę w przejmowaniu polskich zasobów naturalnych w majestacie prawa. Dokonywane są zmiany w ustawodawstwie dotyczącym prawa geologicznego i górniczego, tak aby Polacy, zamiast właścicielami kopalń i beneficjentami z nich dochodów, stali się li tylko tanimi wyrobnikami. Ponadto w latach lll RP poczyniono następujące przygotowania do przejęcia zasobów naturalnych Polski: —. W Konstytucji PRLu był zapis o tym, że majątek Skarbu Państwa jest własnością Narodu Polskiego; w Konstytucji z roku 1997 takiego zapisu już nie ma; — Rządy postmagdalenkowe zlikwidowały ministerstwo Skarbu Państwa; — Rządy sprawujące władzę w Polsce po transformacji zlikwidowały Centralny Urząd Geologiczny; — Zlikwidowane zostało Rządowe Centrum Analiz Strategicznych. W dzisiejszej dobie, zamiast polskich ekspertów, planują eksperci obcych korporacji, jasne, że nie w interesie Polaków, a swoich pracodawców;

— Zaprzestano dalszych odwierceń, poszukiwań, dokumentacji i wyceny polskich złóż.

Po wojnie, do lat 90’ dokonano dziesiątek tysięcy odwierceń i dokonano ich dokumentacji. Próbki tych odwierceń są przechowywane w sześciu miejscach w Polsce. Wyniki badań wiertniczych, które były prowadzone przez rządy PRLu, są trzymane w tajemnicy przed Narodem polskim, ale za to niefrasobliwie rozgłaszanie w pewnych środowiskach na forum międzynarodowym. — Rozdawane są koncesje obcym korporacjom.Koncesje, czyli pozwolenia na próbne odwierty na podstawie przeprowadzonych w PRLu dokumentacji złóż, są wydawane od lat zagranicznym korporacjom. Koncesja, po zatwierdzeniu odkrytych złóż i możliwości ich eksploatacji zgodnie z wymogami środowiska naturalnego przez czynniki państwowe, staje się promesą na eksploatację złóż przez daną korporacje na następne dziesięciolecia. W Niemczech taki proceder jest zabroniony. Pierwsze koncesje zostały wydane przez PiS w latach 2005-2007. W tym czasie przygotowano ustawodawstwo umożliwiające kontynuację wydawania koncesji dla PO – PSL i dzisiejszych rządów PiS. Następuje więc bezkrwawe przejęcie złóż polskich tuż pod nosem niczego nie świadomych Polaków. — Wdrażanie Pakietu Klimatycznego. Pakiet klimatyczny, który został Polsce narzucony przez Unię Europejską, czyli Niemcy, będące głównym producentem urządzeń energii odnawialnej, jak panele słoneczne i wiatraki. Ponadto, istnieją ogromne naciski na likwidację kopalń, patrz: wizyta nastoletniej Grety Thunberg i jej przemówienie w zeszłym roku na konferencji klimatycznej w Katowicach. Chodzi tu o zniszczenie przemysłu wydobywczego, a następnie o jego obce przejęcie, zmodernizowanie – przekształcenie technologii na rzecz wodoru, który jest paliwem przyszłości i osiąganie ogromnych zysków, które oczywiście nie pójdą do kieszeni Polaków. PiS deklaruje odchodzenie od węgla na rzecz energii odnawialnych i energii atomowej – która w dzisiejszej dobie jest technologią przestarzałą, a nadto nader niebezpieczną, a więc także tutaj rząd „polski” wykonuje zalecenia obcych i działa wbrew interesowi narodowemu Polaków. Polska, gdyby miała rządy mające na względzie dobro Polaków i polską rację stanu, mogłaby praktycznie OD ZARAZ stać się krajem zasobnym, za czym szybko stałaby się krajem zmodernizowanym, o wysokiej stopie życiowej mieszkańców. Powroty Polaków z zagranicy, ich dzieci i wnuków stałyby się faktem, a nie mrzonkami i obietnicami kolejnych partii rządzących. Bez surowców nie ma przemysłu. Gdybyśmy wydobywali nasze surowce, moglibyśmy rozwijać rodzimy przemysł, zamiast produkcji i montażu podzespołów, kraj mógłby się rozwijać, byłaby dobrze płatna praca dla Polaków w nowoczesnym przemyśle, nie tylko wydobywczym. I nie tylko w usługach i agroturystyce. Ile tracimy? Otóż, według dyr. Tytko, dywidendy z eksploatacji mogłyby wynosić w przybliżeniu od 0,5 do 1 miliona złotych, na każdego z 60 milionów Polaków zamieszkałych w kraju i zagranicą, NA POKOLENIA. Pieniądze te mogłyby zostać przeznaczone na fundusze emerytalne, podobnie jak to się dzieje w Norwegii. A wtedy żaden polski emeryt nie musiałby dokonywać wyboru pomiędzy opłatą czynszu, kupnem leków, a kupnem żywności. Mogłyby także zostać przekazane na transfery społeczne typu 500+, w tej chwili pokrywane z wrastającego co miesiąc o 3 mld zł zadłużenia w obcych bankach. Polska leży na górze złota, a rządy, dla niepoznaki zwane „polskimi”, a de facto będące agentami obcych mocarstw i międzynarodowych (czytaj: żydowskich) korporacji, czyhają, aby nas zniewolić i okraść jak nigdy jeszcze dotąd w historii. Co robić? Po pierwsze: Podnosić świadomość społeczną.Musimy dotrzeć do jak najszerszych mas Polaków, aby Polacy w pełni zdawali sobie sprawę z tego, co mają pod stopami i że dzięki temu bogactwo Polski i ich samych może się stać rzeczywistością. Po drugie: Zmienić legislację. Musi zostać uchwalone prawo, o ile nie zapis konstutucyjny, że złoża naturalne są własnością Narodu Polskiego, wszystkich Polaków, a ich zarząd, dysponowanie i eksploatowanie nie może zostać przekazane w obce ręce. Zapis ten nie może dotyczyć Skarbu Państwa, bo Skarbem Państwa dysponują kolejne rządy, w ostatnich 30 latach będące rządami zdradzieckimi, działającymi wbrew interesom narodowym Polaków, na dodatek kompletnie pozostającymi poza kontrolą Suwerena, jakim jest Naród Polski. Zasoby naturalne nie mogą być więc określone jako własność Skarbu Państwa, ale Narodu Polskiego. Jak rozpocząć ekspoatację złóż nie mając odpowiedniej technologii? Otóż technologię można kupić. Zamiast tracić pieniądze z OFE inwestując je na giełdach kontrolowanych przez banksterów, należy zainwestować je w zakup nowych technologii na rozruch pierwszych kopalni. Przykładów marnotrawstwa pieniędzy przez kolejne ekipy rządowe jest mnóstwo. Marnotrastwo trzeba zamienić na poważne inwestycje, a wtedy, jako państwo, będziemy się mogli obejść i bez pożyczek i bez dotacji unijnych. To są jednak plany na przyszłość. Po pierwsze jednak – trzeba jak najdalej i najszerzej rozpowszechniać tę wiedzę i świadomość ogromnego potencjału, jaki kryje nasza ziemia, za którą nasi przodkowie przelali tak wiele polskiej krwi.Szczególną rolę do odegrania mają tutaj wszelkie media alternatywne. Polaku, nie śpij, bo okradną Ciebie, Twoje dzieci, Twoje wnuki i wnuki Twoich wnuków! Nie traćmy jednak nadziei. Jak powiedział dyr. Tytko, transformacja była przegraną wielu potyczek i bitew, ale wojny o bogactwo Polski jeszcze nie przegraliśmy. Tę musimy wygrać. Nie będzie to jednak łatwe, bo, jak słusznie stwierdził, kilka debat na powyżej poruszone tematy w polskiej telewizji, w godzinach szczytu oglądalności, zmiotłoby wszelkie rządy okrągłostołowe, a przed tym nasi okupanci będą się ze wszystkich sił bronili. Całość wywiadu z dyr. Krzysztofem Tytko: Artykuły dotyczące bogactw naturalnych Polski: https://att.neon24.pl/post/150966,podziemna-grabiez-przedwstepna https://att.neon24.pl/post/150981,-grabiez-suplement Wszystkim Polakom, którzy nie chcą przyłożyć ręki do następnej gigantycznej grabieży Polski, radzę dobrze się zastanowić, zanim oddadzą swój głos w wyborach na okrągłostolową sitwę i jej wszelkie odnogi. Opracowano na podstawie wywiadu udzielonego przez Krzysztofa Tytko, dyrektora kopalni węgla kamiennego „Czeczot”.

©Lotna 2019. Wszelike prawa zastrzeżone. Zabrania się zmieniać, kopiować i w jakikolwiek sposób wykorzystywać część lub całość tekstu przez inne redakcje, serwisy, organizacje i osoby bez zgody autora. Tekst można udostępniać wyłącznie w całości, w formie nie zmienionej, w bezpłatnych serwisach społecznościowych.

Lotna

Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść — Konfucjusz; Nie jesteśmy sobą, zamordowano nam rodziców, zamieniono nazwiska, wymazano pamięć, skazano na cudzość. — Zorian Dołęga Chodakowski (1784-1825)
Freedom is the right to tell people what they do not want to hear– George Orwell

Avatar: Vladimir Kush „Heavenly Hunting”

grabież majątku narodowegoPolskie zasoby naturalnePolskie złoża naturalneRządy okupacyjne
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Czego może chcieć M. Rola z „wIzraelu24” od M. Maciaka z CW24?

a-24

Strona główna > Polska > Czego może chcieć M. Rola z „wIzraelu24” od M. Maciaka z CW24? Czego może chcieć M. Rola z „wIzraelu24” od M. Maciaka z CW24? Work Buy Consume Die Polska 5

Wielki obrońca wolności słowa i ekspert ds. polskiego antysemityzmu, niejaki p. Marcin Rola, działający na darmowym kanale youtube „wRealu24” (który żartobliwie nazywa telewizją, a który zniesmaczeni odbiorcy już całkiem na poważnie nazywają „wIzraelu24”), wytacza prawnicze i sądowe działa w niezależnego dziennikarza z Włocławka, Pana Macieja Maciaka z CW24.

Work Buy Consume Die
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

O bojkocie wyborczej komedii i apel śp. Anny Walentynowicz

a-32

Strona główna > Polska > O bojkocie wyborczej komedii i apel śp. Anny Walentynowicz O bojkocie wyborczej komedii i apel śp. Anny Walentynowicz AdRo203 Polska 6

Bojkot wyborczy jest wypróbowaną metodą osłabiania władzy w demokracji sterowanej.

Demokracja sterowana to system rządów, w którym istnieje szereg zewnętrznych atrybutów demokracji, ale w praktyce obywatele nie mają wpływu na władzę, a rząd działa w oderwaniu od ich woli. Jest to system oparty na pozorowaniu demokracji i maskowaniu tyranii.

Celem demokracji sterowanej jest:

1. Skłócenie i podzielenie mieszkańców na fikcyjne frakcje, które rzekomo reprezentują interesy różnych grup. Walka toczona pomiędzy frakcjami może mieć charakter pozorowany lub rzeczywisty. Istotne jest to że poszczególne kliki reprezentują wyłącznie własne interesy i mimo rzeczywistych konfliktów razem należą do uprzywilejowanej elity i są zjednoczone wokół zachowania dotychczasowego stanu rzeczy.

2. Odwrócenie uwagi ludzi od złej sytuacji wewnętrznej, zwłaszcza nędzy, korupcji, nepotyzmu, marnotrawstwa, istnienia kastowych podziałów i uprzywilejowanych grup.

3. Odwrócenie uwagi wyborców od aroganckiego i opresyjnego charakteru władzy, a zwłaszcza powiązań i działań o charakterze mafijnym, oczerniania i niszczenia ludzi niewygodnych, cenzury jawnej lub wewnętrznej, monopolu na informacje i media, dyskryminowania osób nieposłusznych, prowadzenia działalności inwigilacyjnej i prowokacji wymierzonej w obywateli, prześladowań i mordów politycznych.

4. Zrzucenia odpowiedzialności za stan państwa na wyborców, którzy wzięli udział w sterowanych wyborach i nie zdają sobie sprawy że ich wynik był w większym lub mniejszym stopniu z góry przesądzony. Wywołanie stanu pogodzenia i rezygnacji wynikającej z przekonania że problem tkwi w wyborcach.

5. Badanie nastrojów ludzi i kosmetyczna modyfikacja powierzchownych cech systemu w odpowiedzi na frustracje i zmieniające się mody polityczne. Wysoka frekwencja w wyborach świadczy o sukcesie w manipulowaniu wyborcami i skłania tyranię do ekspansji i większej arogancji. Wzrost popularności jednych frakcji i spadek innych skłania do czasowego odsuwania w cień niepopularnych ludzi oraz modyfikacji haseł powtarzanych przez propagandę. Klasyczna dyktatura nigdy nie wie jakie są nastroju ludzi, ponieważ jest otoczona przez karierowiczów i pochlebców którzy nie dostarczają wiarygodnych informacji.

Udział w wyborach oznacza przekonanie że w kraju faktycznie panuje demokracja. Co z kolei prowadzi do wniosku zakładającego że za obecną sytuację odpowiadam ja wyborca i reszta obywateli. Taka postawa prowadzi do bierności i frustracji, czyli dokładnie tego co jest celem tyranii. Dlatego kontrolerzy demokracji sterowanej wkładają ogromny wysiłek w zachęcanie ludzi do wzięcia udziału w wyborach. Dzieje się to na takiej samej zasadzie na jakiej oszust nagabuje przechodniów do wzięcia udziału w zaplanowanym przez niego oszustwie. W obydwu przypadkach, im więcej ludzi da się nabrać tym większa korzyść dla oszustów. Z racjonalnego punktu widzenia zmuszanie ludzi do głosowania jest szkodliwe. Wyborca nie interesujący się sprawami publicznymi, nie posiadający poglądów politycznych, nie jest w stanie podjąć przy urnie racjonalnego wyboru, nie jest w stanie karać aferzystów i premiować uczciwych przywódców. Głos takiego wyborcy jest przypadkowy, lub co gorzej, nacechowany przelotnymi emocjami podsuniętymi przez najbardziej namolną machinę propagandy. W demokracji sterowanej nie chodzi jednak o sprawowanie przez wyborców kontroli nad politykami, ale o samo wypchnięcie ludzi do urn. Wynik w większym lub mniejszym stopniu jest z góry ustalony, wybory są szopką dla Ciemnego Ludu. O tym jak ważna dla dyktatury jest frekwencja wyborcza świadczy fakt, że w Ameryce Łacińskiej zdarzały się nawet przypadki rozstrzeliwania ludzi nie posiadających przy sobie zaświadczenia o tym że brali udział w wyborach.

Bojkot nieuczciwych wyborów jest z drugiej strony poważnym ciosem dla tyranii. Jest to równoznaczne z rzuceniem oszustowi w twarz: Wiem że jesteś oszustem i nie będę robił z tobą żadnych interesów. Im mniej ludzi idzie do oszukańczych wyborów tym niepewnej czuje się oligarchia lub dyktator. To z kolei hamuje arogancję, ekspansję władzy państwowej. W skrajnych przypadkach może wzbudzić w oszustach obawę i skłonić do ustępstw lub nawet rezygnacji. PRL został systematycznie zlikwidowany ponieważ komunistyczna dyktatura nie miała poparcia ludności i straciła poparcia Armii Czerwonej. A kluczowym sygnałem pokazującym, że Polacy nie akceptowali władzy było powszechne bojkotowanie komunistycznych wyborów. To dzięki upadkowi ZSRR i bojkotowaniu PZPR system rozluźnił kajdany i zmutował do postaci socjalistycznej oligarchii, gdzie szynka nie jest luksusem, a mordy polityczne stały się wyjątkami zamiast normą.

Najprostszy i najpewniejszy sposób na realne wyrażenie sprzeciwu i podkopanie fundamentów demokracji sterowanej to bojkot wyborów. I na pewno najlepszy początek końca odrażającego systemu III RP …

http://www.stowarzyszeniedemokracjausa.com/bojkot-wyborczy/ (witryna już nieaktywna)

Poniżej apel śp. Anny Walentynowicz z 2001 r.

AdRo203
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Wielki Wyścig – na finiszu

axx1

Strona główna > Polska > Wielki Wyścig – na finiszu Wielki Wyścig – na finiszu Jerzy Ulicki-Rek Polska 0

Jest robota: fajna, lekka i dobrze płatna !!!

Proszę Państwa, to co rozgrywa się i będzie rozgrywać jeszcze przez tydzień do 13 października, można postrzegać w kategoriach sportowych – wyścigu, w którym główną nagrodą jest fajna praca. Państwo pamiętacie na pewno takie ogłoszenia: zatrudnię osobę do opieki nad wyspą, albo nad rezydencją, świetne warunki, niewielkie obowiązki, sowite wynagrodzenie. Zwykle też był określony czas kontraktu. Ludzie się zgłaszali, ktoś tam wygrywał i przez jakiś czas cieszył się pracą, a potem – póki pieniądze się nie rozeszły – wynagrodzeniem.

Teraz też trwa taki konkurs: nagrodą jest administrowanie republiką przyjaciół Polin, roboczo jeszcze zwaną Polską. Wynagrodzenie będzie sowite, aczkolwiek nie jest podany czas obowiązywania kontraktu/nagrody dla zwycięzcy. Nie podano również szczegółowo, co konkretnie, jakie czynniki wchodzą w skład owego wynagrodzenia.

Nie do końca wiadomo, kto konkurs ogłosił, ale wieść szeptana niesie, że w istocie w grę wchodzą dwaj mocodawcy:

Stany Zjednoczone Ameryki zarządzane przez izraelskie i międzynarodowe środowiska żydowskie, w tym te skupione wokół sprawy odszkodowań dla rzeczywistych i hipotetycznych ofiar holocaustu, oraz roszczeń bezspadkowych – symbolizowanych ustawą 447 – z obecnością w tle pewnej globalnej sekty, o której dopiero co – pisałem, oraz środowiska związane z lewicującymi strukturami żydowskimi, kojarzone z nazwiskiem George Sorosa i ośrodkami władzy Unii Europejskiej, i w zależności od tego, który kandydat zbiorowy na nadzorcę (niekiedy używana jest nazwa „kapo”) wygra – w zależności od tego ustalony zostanie kierunek z którego będą przychodzić dyspozycje, kto będzie decydował o obowiązującym prawie, interpretował zakres dostępnych obywatelom praw człowieka, dysponował wszelkimi zasobami zarówno materialnymi jak i niematerialnymi państwa określanego obecnie nazwą Polski.

Że oba te podmioty obdarzają wielką atencją – również sowicie odwzajemnianą – państwo funkcjonujące obecnie pod nazwą Rosji, a będące w istocie, o czym sami nią rządzący z rozrzewnieniem wspominają – kolejną emanacją czy też inkarnacją Sowietskowo Sojuza – to już Państwo sami – jako uważni i dociekliwi obserwatorzy rzeczywistości politycznej – wiecie, nie trzeba przypominać. Podobnie jak tego, że owo państwo, jego władze z wielką sympatią odnoszą się do wyżej wspomnianych nadzorców USA – również z pełną uczucia wzajemnością.

Kto przez kogo został na etat zgłoszony, to z grubsza wiemy, zatem wiemy też kto komu będzie lojalny i powolny. Tu jedyną niewiadomą jest Konfederacja – dopiero musimy się przekonać, czy – o ile wejdzie do sejmu – szybciutko przyłączy się i jeżeli tak, to do kogo? Czy jednak, zgodnie z deklaracjami, spróbuje chociaż stanąć w miarę swoich możliwości na straży naszego interesu narodowego – i utrudnić, lub nie dopuścić do przyjęcia rozwiązań, aktów prawnych zmierzających do pozbawienia resztek i tak w sumie iluzorycznej suwerenności.

Jak będzie – zobaczymy. MUSIMY jednak być świadomi, że zaniechając głosowania na Konfederację, lub rezygnując z wyborów postawimy się w sytuacji w zasadzie bezalternatywnej – poza wyborem kierunku z którego będziemy ograbiani i batożeni. Musimy też pamiętać że jest wielka grupa wyborców, których pewne formy korupcji politycznej stosowanej przez Dobrą Zmianę, połączone z natarczywą retoryką patriotyczną z wykorzystaniem symboli religijnych i przy współudziale struktur Kościoła Katolickiego – na tyle wprowadziły w błąd, że dość bezrefleksyjnie oddadzą swój głos na PIS.

Więc ci, którzy są świadomi zagrożenia powinni czuć się w obowiązku zagłosować tak, by Dobra Zmiana nie miała władzy samodzielnej, a już Boże broń, większości konstytucyjnej. Wtedy istnieje szansa zachowania jakiejś kontroli nad jej poczynaniami.

Może też spowodować – poprzez pojawienie się alternatywy pozwalającej niektórym, co przyzwoitszym, politykom-PISowcom – zmienić barwy zachowując przy tym twarz, lub jej pozory – rozłam w partii rządzącej umożliwiający stworzenie nowego bytu politycznego, tym razem bardziej nastawionego na dobrobyt Polski i Polaków, niż na budowę Republiki Przyjaciół Polin.

Czego Państwu – i Państwu Polskiemu – życzę – tylko jest jeden warunek:

żeby wygrać, trzeba – KUPIĆ LOS!

Dziękuję za uwagę

UWAGA REDAKCJI W-P : Gwoli uczciwości dziennikarskiej powyższy artykuł zamieszczamy na łamach W-P aczkolwiek podkreślamy, że absolutnie nie utożsamiamy się z zachęcaniem autora do wzięcia udziału w tzw. „wyborach”, do czego mamy prawo wynikające z rozumu i sumienia.

Za: http://att.neon24.pl/post/150996,wielki-wyscig-na-finiszu

6.10.2019

Jerzy Ulicki-Rek

https://www.polskawalczaca.com/

debilizacja Polakówfarsa demokracjikomedia suwerennościkomedia wyborówwybory 2019
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Sienkiewicz do Bosaka: Proszę spytać Ziobrę, dlaczego jestem na wolności ?

aj11-1200x630

Strona główna > Polska > Sienkiewicz do Bosaka: Proszę spytać Ziobrę, dlaczego jestem na wolności ? Sienkiewicz do Bosaka: Proszę spytać Ziobrę, dlaczego jestem na wolności ? Jacek Polska 0

Były minister spraw wewnętrznych w rządzie PO Bartłomiej Sienkiewicz nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z podpaleniem budki wartowniczej przy rosyjskiej ambasadzie w Warszawie podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku. Powołuje się przy tym na fakt, że „glejt” o jego niewinności wystawił mu sam Zbigniew Ziobro.

Były minister spraw wewnętrznych w rządzie PO Bartłomiej Sienkiewicz nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z podpaleniem budki wartowniczej przy rosyjskiej ambasadzie w Warszawie podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku. Powołuje się przy tym na fakt, że „glejt” o jego niewinności wystawił mu sam Zbigniew Ziobro.

„Czy nie czuje się pan w jakimś stopniu odpowiedzialny za nadużycia, do których dochodziło, gdy był pan ministrem spraw wewnętrznych?” – pytał przedstawiciel Konfederacji jako przykład przywołując przetrzymywanie przez 3 miesiące w areszcie uczestnika Marszu Niepodległości niesłusznie podejrzewanego o podpalenie budki. „Czy byłby pan w stanie powiedzieć mu przepraszam?” – pytał Bosak.

„Mam niestety dla pana złą wiadomość” – odparł były minister dodając, że za czasów rządów PO prokuratura „była niezależna od rządu”, czym wywołał wesołość na widowni. Sienkiewicz przypomniał, że w ostatnich tygodniach prokuratura kontrolowana przez rząd PiS „umorzyła wszystkie sprawy w tej dziedzinie”. Polityk PO stwierdził, że nie ma sobie w tej kwestii nic do zarzucenia. „A jeśli ma pan jakieś pretensje, to do Zbigniewa Ziobry, bo on w tej chwili tą prokuraturą zarządza i oczyścił mnie z wszystkich możliwych w tej sprawie” – mówił Sienkiewicz do Bosaka. „Nie popełniłem żadnych wykroczeń w tej sprawie a glejt w tej sprawie otrzymałem od samego Zbigniewa Ziobry. W związku z tym pytanie jest źle zaadresowane. Proszę pytać Zbigniewa Ziobrę, dlaczego jestem na wolności” – zakończył były szef MSW.

https://twitter.com/Bob_Gedron/status/1180930841838571520?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1180930841838571520&ref_url=https%3A%2F%2Fkresy.pl%2Fwydarzenia%2Fpolska%2Fsienkiewicz-do-bosaka-prosze-spytac-ziobre-dlaczego-jestem-na-wolnosci-video%2F

Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Suwałkach 12 września br. zdecydowała o umorzeniu pięciu wątków śledztwa dotyczącego wydarzeń z 11 listopada 2013 roku, w tym wątku podpalenia budki wartowniczej przy ambasadzie Rosji w Warszawie. Ponadto suwalska prokuratura postanowiła o umorzeniu sprawy dotyczącej przekroczenia uprawnień przez ówczesnego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, niedopełnienia obowiązków przez ówczesnego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika, a także niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy KSP przy planowaniu czynności zabezpieczających przemarsz uczestników Marszu Niepodległości.

Wątki sprawy dotyczące Wojtunika i Sienkiewicza pojawiły się w 2015 roku, po tym jak tygodnik „Do Rzeczy” opublikował fragmenty podsłuchanej rozmowy ówczesnego szefa CBA z wicepremier w rządzie Donalda Tuska Elżbietą Bieńkowską, która miała zostać nagrana w restauracji „Sowa i Przyjaciele” w czerwcu 2014 roku. W trakcie rozmowy padła sugestia, że szef MSWiA Bartłomiej Sienkiewicz zlecił policjantom spalenie budki przed rosyjską ambasadą. Po ujawnieniu tych nagrań prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki oraz ówczesny prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz (obecnie politycy Konfederacji) złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Bartłomieja Sienkiewicza. Wojtunik twierdził, że jego słowa wypowiedziane w restauracji Sowa i Przyjaciele zostały „wyrwane z kontekstu”. Z kolei Sienkiewicz zaprzeczył, że wydał polecenie podpalenia budki.

Kresy.pl / twitter.com / echodnia.eu

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/polska/sienkiewicz-do-bosaka-prosze-spytac-ziobre-dlaczego-jestem-na-wolnosci-video/

7.10.2019

Jacek farsa demokracjiIII RPkomedia sprawiedliwościpolskojęzyczna syjono-żydomasoneriasienkiewicz
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

” POrzygać się można od tej demonokracji ” !!!

ajt-1200x630

Strona główna > Polska > ” POrzygać się można od tej demonokracji ” !!! ” POrzygać się można od tej demonokracji ” !!! AdRo203 Polska 0

Redakcja W-P, biorąc aktywny i intensywny udział w kompanii wybiórczej, traktując go jako święty obowiązek względem demonokracji, kleptokratu i, „no żeby było lepij i wogule”, publikuje, niezwykle symptomatyczny dla demonokracji i wybiórów, artykuł dotyczący zmagań partioty Sławka Neumann’a (w języku polskim „Nowego człowieka”) na polu bitwy z wrogami prawdziwej demonokracji (złośliwi wrogowie twierdzą, że to nie zmagania a przepychanki przy korycie na „Farmie zwierzęcej”). Tytuł wprowadzający do tego materiału pochodzi od Redakcji W-P i, można powiedzieć, jest wiodącym motto do całej kompanii wybiórczej a autorem jego jest anonimowy robotnik-emeryt zmierzający tramwajem do apteki po leki. To w kwestii wyjaśnienia tytułu wprowadzającego. Mógłby równie dobrze być i taki tytuł jak „Chuj, dupa i kamieni kupa. Tego nie ma.”, „Spieprzaj dziadu”, „Teraz Kurwa My”, „Ludek głupi wszystko kupi”, „Dla Polski nic nie ma nie”, „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”, i takie tam różne diamentowe sentencje polińskiej elyty. Ale POzostańmy przy tym co mamy chociaż czasami POrzygać się można rzeczywiście. Drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy, miłej lektury i nauki zasad walki demonokratycznej !

———————————————————————————————————————————————————

Sławomir Neumann miał świętą rację gdy w 2017 roku w Tczewie powiedział lokalnym działaczom PO, co naprawdę myśli. Była to swoista “godzina szczerości”. Jeden z owych lokalnych działaczy nagrał ją i obecnie TVP Info ujawniła jej treść {TUTAJ}. Co takiego powiedział Neumann?

“– Rzygam tym Tczewem. Słowo honoru ci daję, rzygam Tczewem […] Dlatego, mówiąc szczerze, nie chcę zajmować się Tczewem, bo tam są same p***by, naprawdę.”.

Zapewne lokalni działacze PO z Tczewa zasłużyli na ten epitet. Potem naświetlił stosunki miedzy PO a wymiarem sprawiedliwości:

“W czasie spotkania szef klubu PO jest pewny, że prezydent Mirosław Pobłocki będzie miał akt oskarżenia, ale uspokaja kolegów. „Sąd to może wypierd**ić w kosmos, może to prowadzić trzy lata – bez znaczenia to jest. (…) Akty oskarżenia będzie miało, moim zdaniem, 60-70 proc. prezydentów miast. Na nikim to nie będzie robiło wrażenia”. (…) Reszta to są goście, którzy mogą trafić do sądu z aktem oskarżenia, a sądy dzisiaj – ja ci gwarantuję – nie rozstrzygną żadnej sprawy przed wyborami. Żadnej. Przez rok nie zrobią ku***a nic. Będą prowadzić sprawy – i ch***j.”.

Neumann ma rację. Każda szanująca się mafia ma swoich sędziów, PO też. A co na to elektorat tej partii?:

“Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia. (…) Szef klubu PO-KO stawia tezę, że nieważny jest ciężar zarzutów prokuratorskich, one mogą pomóc wygrać wybory, bo „to nie ma żadnego znaczenia”. Podaje przykłady innych samorządowców związanych z opozycją, którzy mają problemy z prawem:

– Będzie Hania Zdanowska, Żuk, Witkowski, Adamowicz, Karnowski, Jaśkowiak. On będzie w takim gronie zacnych ludzi, że, k***a, nikogo to nie ruszy. O tym ci mówię. Nikogo to nie ruszy. Nasz elektorat, ten antypisowski, uzna, że to jest k***a atak PiS-u, żeby go zabić. I pójdą jeszcze bardziej na niego. “.

To prawidłowa ocena wyborców PO. Szczególnie złośliwie Neumann wypowiada się o KOD:

“KOD jest niczym, to żadna siła, przybudówka”

– Nie ma KOD-u, KOD jest niczym. (…) Ci ludzie z tego KOD-u, bez organizacji, są niczym. (…) Kodziarze to nie jest żadna siła. Oni będą świetni wiesz do czego? Żeby brać komórki i filmować (…). Do tego się nadają, nic innego, naprawdę. “.

Trudno mu nie przyznać racji. Dla Sławomira Neumanna ważna jest tylko jedna rzecz:

“Poseł Neumann zapewnia, że partia stanie murem za wszystkimi, którzy mają problem z prawem. Warunek jest jeden: członkostwo w Platformie Obywatelskiej.

– Pamiętaj: jedna zasada jest dla mnie święta, k***a. Naucz się tego, jak będziesz o czymkolwiek rozmawiał. Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił, k***a, jak niepodległości. Jak wyjdziesz z Platformy, to masz problem.

– Ja nie wyjdę – zapewnia działacz.

– Ja tylko mówię o zasadzie. Jak Pobłocki będzie członkiem Platformy i będzie naszym prezydentem, to będę się o niego bił, k***a, do końca życia. Jak jest poza, mam go w dupie. Jak jest do wykorzystania, to wykorzystamy, jak nie, to nie. Tak samo Adamowicza, tak samo Karnowskiego i wszystkich innych. Tak samo. Dla mnie Platforma jest ważniejsza – deklaruje Neumann.”.

Trzeba zwrócić uwagę na to, iż Sławomir Neumann mówi prawdę. Szczerze opisuje podstawowe zasady funkcjonowania mafii, do której należy, czyli Platformy Obywatelskiej. Dlatego reż został obecnie zmuszony do przeprosin {TUTAJ}. Próbuje też wszystko sprowadzić do używania wulgarnego języka.

Za: https://www.ekspedyt.org/2019/10/04/slawomir-neumann-mial-swieta-racje/

4.10.2019

TWÓJ GŁOS SIĘ LICZY !

AdRo203 debilizacja Polakówdwunożne bydłofarsa wyborówIII RPkomedia demokracjiPiSPO-KOPOPiS
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Wybory 2019 !!! czyli „Bankierzy kontrolują wszystkich, którzy kandydują w wyborach”

a40a

Strona główna > Polska > Wybory 2019 !!! czyli „Bankierzy kontrolują wszystkich, którzy kandydują w wyborach” Wybory 2019 !!! czyli „Bankierzy kontrolują wszystkich, którzy kandydują w wyborach” AdRo203 Polska, Wyróżnione 11

Przedruk artykułu z niezależnej prasy polonijnej :

Oni zawsze wygrywają, niezależnie od tego, która partia zwycięży. Ludzie zawsze przegrywają. Prawdziwa demokracja oznacza, że wybrani przedstawiciele są wysłani do parlamentu, żeby wyrażać wolę swoich wyborców. Wszystko więc polega na tym, żeby nie tworzyć nowych partii i dzielić ludzi jeszcze bardziej, lecz by jednoczyć ich wokół wspólnych celów (jak ekonomiczne bezpieczeństwo dla wszystkich), a potem wywierać presję na rząd, żeby te cele wprowadzić w życie.

Jeszcze jedna komedia wyborcza czeka nas w jesieni, a potem następna w przyszłym roku. Marionetki, które biorą udział w tych farsach wygrzebują i odkurzają swoje stare przemówienia liberalnie ozdobione pochlebstwami dla ludu, samozachwytem i szerokim i różnorodnym asortymentem obelg dla swoich przeciwników.

Kampanie wyborcze tworzą jeden ogromny wodewil wystawiony na naszej politycznej scenie. Niestety, ukrywają one także tragedię biednych ludzi, poświęcających energię i czas na kampanie dla polityków, którzy potem ich zdradzą. Jeśli kiedykolwiek chcielibyśmy skończyć z tą sytuacją, ludzie muszą zaprzestać walki między sobą i muszą odwrócić się od udawanej i oszukańczej walki polityków z wyborczego cyrku.

Wybory nie są przeprowadzane w interesie ludzi; przynoszą korzyść tylko niewielu żądnym władzy i pozbawionym skrupułów, którzy ubiegają się o stanowiska dla władzy i zysków, jakie mogą z tych stanowisk czerpać. Wybory nie są faktycznie, niczym więcej, niż sprzeczką między tymi, którzy sprzedali się za pieniądze i za zewnętrzne oznaki władzy. Nie ma w nich niczego, absolutnie niczego, dla ludzi.

Moi Przyjaciele, w imię Waszego własnego dobra, pozwólcie tym aktorom komedii wyborczej bawić się samymi sobą – we własnym gronie ! Przestańcie odgrywać rolę ich widowni, nie oklaskujcie ani jednej, ani drugiej strony i nade wszystko przestańcie poniżać się i być ich podnóżkami, podczas gdy ci oszuści będą piąć się do bogactwa i zaszczytów !

Niestety, niewielu będzie zważało na te słowa i znajdą się nawet Kredytowcy, którzy oddadzą swój czas, energię i pieniądze, żeby promować i brać udział w tym oszustwie, które nazywamy wyborami. Prawdopodobnie największym oszustwem w historii jest tzw. demokratyczny parlament w formie, w jakiej funkcjonuje on dzisiaj ze wszystkimi jego oznakami procedury wyborczej i legislacyjnej. Jest w tym wszystkim niewiele więcej poza udawaniem. Coraz szerzej uznaje się w dzisiejszym świecie, że politycy wszystkich kolorów – i nawet ci bez żadnego koloru – są marionetkami w rękach wysokiej finansjery, która działa poza parlamentem, zamknięta w pokojach konferencyjnych i w otoczeniu wysoce ekskluzywnego i nieznanego publicznie towarzystwa. Prawdziwymi panami współczesnego świata są finansiści.

Nie odpowiadają przed nikim za swoje czyny. Ludzie nie znają nawet ich nazwisk. Ale ci finansiści są prawdziwymi władcami w każdym kraju na świecie. To oni decydują o wojnach, o kryzysach ekonomicznych, o okresach dobrobytu. Stali się panami naszego życia i bez ich pozwolenia nikt nie odważy się nawet oddychać ”, powiedział Papież Pius XI w encyklice ” Ouadragesimo Anno „.

Jest to prawda, z której teraz już zbyt dobrze zdajemy sobie sprawę. Nasi przedstawiciele i nasi parlamentarni ministrowie nie mają żadnej realnej władzy. To finansjera ma całą władzę w swoich rękach. Jesteśmy o tym przekonani. Lecz, jeśli jesteśmy o tym przekonani, to dlaczego zwracamy tyle uwagi i przykładamy takie znaczenie do przedstawicieli” i kandydatów”? Prawdopodobnie dlatego, że nadajemy się wybitnie do grania roli oszukiwanych. Wybory wydają się działać na inteligencję ludzi jak narkotyki.

Finansiści, żeby utrzymać wodze kontrolujące ludzi, używali starej zasady „dziel i rządź”. Oddzielili się oni zupełnie (tak, żebyśmy w to uwierzyli) od sceny politycznej. Całą odpowiedzialność za wszystkie rezultaty zrzucają oni na barki wybranych przez ludzi przedstawicieli. Potem dzielą oni tych przedstawicieli na dwa lub nawet na trzy czy cztery walczące ze sobą obozy. Tak więc, jakkolwiek ci finansiści mogliby się wydawać oddzieleni od sceny politycznej, cała farsa wyborów i procedur parlamentarnych, w takiej formie jak istnieje i funkcjonuje ona dzisiaj, jest robotą finansistów i środków, za pomocą których czynią oni ludzi niewolnikami swojej władzy. Są to środki, za pomocą których utrzymują oni ludzi w niewiedzy na temat tego, kim są ich prawdziwi panowie. Finansiści używają wszystkich środków, które znajdują się w ich ręku – radia, telewizji i prasy – żeby podsycać to złudzenie demokracji parlamentarnej!

Wybory nie mają dzisiaj w życiu ludzi większego znaczenia dla prawodawstwa niż debaty w parlamencie. Powszechnie uznaje się, że w istocie, o prawodawstwie nie decyduje się na sali parlamentu. Ani też wybory nie decydują o tym, jaki będzie rodzaj i poziom życia ludzi.

A jednak tak wielu ludzi jest doskonale świadomych bezskuteczności wyborów. Jak często możemy usłyszeć, kiedy ludzie mówią: To naprawdę nie ma znaczenia na kogo będę głosował; na końcu i tak się okazuje, że jedna partia jest taka sama jak druga !”. Dlaczego władze używają tak wielkiej propagandy, żeby wyciągnąć ludzi na wybory ? Jest to twój solenny obowiązek, jako dobrego obywatela, iść na wybory ! ” Jakże często to słyszymy!

Wszystko to pokazuje, że ludzie są świadomi, iż wybory i głosowanie odgrywają bardzo małą rolę w kształtowaniu ich życia codziennego. Dlaczego więc nie zaprzestają przykładać takiej wagi i kłaść takiego nacisku na głosowanie i kampanie wyborcze? Dlaczego ludzie w ogóle zawracają sobie głowę wyborami?
Przede wszystkim wybory są środkiem do tworzenia podziałów. Ustawiają przyjaciela przeciw przyjacielowi, brata przeciwko bratu. Są największym źródłem niezgody i rozbicia jedności, jakie zna nasze współczesne społeczeństwo. Przedstawiają najbardziej bezlitosny przykład ekspresji: pies zagryza psa”, jaki znamy, za wyjątkiem faktycznej wojny.

Jest tak być może dlatego, że biedni ludzie, widząc jak są zakuci w łańcuchy życia, które nie uwalnia ich z presji niedostatku i braku zabezpieczenia zwracają się w desperacji po jakiekolwiek środki wręczane im dla uwolnienia się z tego sposobu życia. Jak więźniowie, na długo zamknięci w lochu, w końcu zdesperowani rzucają się ze wściekłością na otaczające ich kamienne ściany. Daremny i szkodliwy czyn!

Biedni ludzie! Gdyby tylko mogli uświadomić sobie, że tym, co trzymało ich tak długo w niewoli jest zwyczajne kłamstwo, któremu tak wytrwale służą. Gdyby tylko mogli uświadomić sobie, że tym, co spowoduje ich uwolnienie jest prawda – prawda w pełni uchwycona i zrozumiana przez nich, a potem przekazana innym Tylko prawda może uwolnić ich z okowów zarzuconych na nich przez finansjerę i tych, którzy finansjerze służą, udając, że służą ludziom.

Człowiek nie samym chlebem żyje”, mówi Ewangelia. Nigdy prawda ta nie była odczuwana bardziej przenikliwie niż dzisiaj. Dzisiaj człowiek widzi góry chleba przed sobą. A jednak nie może sobie pozwolić na ten chleb z powodu systemu kłamstw, zapory z kłamstw, która została zbudowana przez finansistów, władców pieniądza i kredytów, pomiędzy nim (człowiekiem) a chlebem. Człowiek roku XXI wieku nie może jeść dobrego chleba, który Święta Opatrzność dała w takiej obfitości, ponieważ jego dusza i rozum zostały przykryte kurzem kłamstw rzuconych mu w twarz i przez finansjerę i tych, którzy tak chętnie jej służą.

Nigdy w historii nieznany był taki absurd, jak wielka masa ludzi głodujących, żyjących w niedostatku i brak zabezpieczenia jutrzejszego obiadu”, podczas gdy pod ręką taka obfitość żywności, którą można uśmierzyć głód i zaspokoić potrzeby dnia jutrzejszego. Ten absurd jest propagowany i utrzymywany z powodu wielkiej sieci kłamstwa, którą są oplecione uniwersytety i która jest rozszerzana na wszystkie strony przez finansowych dyktatorów przy pomocy wszystkich rodzajów mediów. Oto jak dochodzimy do pełnego zrozumienia słów Naszego Pana: ” Człowiek nie samym chlebem żyje, ale prawdą ”.

Pokładaj swoje zaufanie w prawdzie. Szukaj prawdy. Odwróć się od tej okropnej farsy, która jest opakowana w parodię wyborów. Nie mogą one przynieść żadnej pomocy – ponieważ nigdy nie przyniosły one żadnej pomocy ! Jest to kwestia historii. Nienawiść wywołana przez walkę partii politycznych nie przynosi pokoju.

Prawda o polityce i finansowej dyktaturze musi być znana. Ludzie muszą posiadać prawdę; muszą zostać oświeceni, ukształtowani tak, by stanąć prosto i nie poddać się kłamstwom i niesprawiedliwości. W tym jednym leży nadzieja na wyzwolenie.

Prawda musi być znana i musi być rozgłaszana na wszystkie strony głosem najsilniejszym z możliwych, dopóki nie stanie się głęboko i szeroko znana, a potem podniesiona i zwielokrotniona przez wielką liczbę innych głosów.

Gilberta C&to – Mecier

Michael, Canada &/2001

Nadesłał Emeryt

UWAGA ! Redakcja W-P otrzymała od czytelniczki W-P link do poniższego video nagranego przez Sz.P. Korczarowskiego w reakcji na kilka słów prawdy o tzw. „wyborach” a skierowanych do prawdziwych, rzymskich katolików i uczciwych ludzi przez P. Michała Mikłaszewskiego w jego autorskim artykule p.t. „Myślę, więc NIE głosuję„, i zamieszczonym na łamach W-P. Oburzony P. Korczarowski wyraża ostre słowa potępienia w stosunku do redakcji W-P za rzekome nawoływanie do bojkotu ludowego festynu pod nazwą „wybory”. Cóż można odpowiedzieć Panu, Panie Piotrze Korczarowski? Pomimo całej, żywionej do Pana sympatii, odpowiadamy Panu, z największym szacunkiem, słowami Arystotelesa: „Amicus Plato, sed magis amica veritas”.

Również przypomnimy Panu, Panie Piotrze, prosimy o wybaczenie poufałości, jeszcze jeden cytat, z Pisma Świętego, słowa wypowiedziane przez Syna Bożego, Jezusa Chrystusa: „Jeżelim źle powiedział, daj świadectwo o złym; a jeśli dobrze, czemu mię bijesz ?” (Ewangelia Św. Jana Apostoła 18:23).

Szanowny Panie Piotrze (zakładamy nieśmiało, że jako stali pańscy słuchacze i widzowie możemy tak się do Pana zwracać) zwrócimy pańską uwagę, że nie odpowiedział Pan merytorycznie na tezy Pana Mikłaszewskiego, a skupił się Pan jedynie na emocjonalnych zarzutach wobec redakcji W-P za fakt zamieszczenia rzeczonego powyżej artykułu. Nie oczekujemy również, że merytorycznie ustosunkuje się Pan do powyższego artykułu zamieszczonego w niniejszej publikacji.

Niemało ludzi (ludzi ! a nie istot człekokształtnych !) zdaje sobie doskonale sprawę, że tzw. „demokracja” (demonokracja ?) i tzw. „wybory” opierają się na absolutnym kłamstwie i manipulacji a paliwem tej komedii jest „ciemnota umysłowa spętana fałszem propagandy prowadząca do betonowej głupoty„.

Redakcja W-P otrzymała link do powyższego video wraz z poniższym komentarzem:

„KASA, KASA, KASA! Żyć jakoś trza ! Jak to ludek mawia: „Kużden lubi szmal”. Mister Korczarowski obali globalizm, oczywiście z Konfederatami, jeżeli oczywiście zostanie wybrany. Globalny Kahał Międzynarodowych Strasznych Braci w Wierze, na samą wieść, że Mr Korczarowski bierze udział w procesie demonokratycznym w Polin, zmuszony już został do przyjmowania podwójnych dawek Stoperanu. Jaka szkoda, że Mr Korczarowski z Konfederatami nie pojawili się wcześniej w Jugosławii, Libii, Iraku, Panamie, Syrii, itp., itd. Historia powszechna pobiegłaby zupełnie innym torem. Niewysłowiony żal !”

AdRo203 farsa patriotyzmukomedia demokracjiprawicowa komediawybory 2019
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Chemikalia zawarte w kremach przeciwsłonecznych są absorbowane przez skórę w niebezpiecznej ilości

a-22

Strona główna > Zdrowie > Chemikalia zawarte w kremach przeciwsłonecznych są absorbowane przez skórę w niebezpiecznej ilości Chemikalia zawarte w kremach przeciwsłonecznych są absorbowane przez skórę w niebezpiecznej ilości Asia Zdrowie 0

Zgodnie z nowym badaniem przeprowadzonym przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration; w skrócie FDA), niektóre składniki filtrów przeciwsłonecznych wchłaniają się do ludzkiego krwiobiegu w ilości 50-100 razy wyższej niż poziom uznawany za bezpieczny.

Naukowcy z należącego do FDA Ośrodka Oceny i Badań Leków (Center for Drug Evaluation and Research) przeprowadzili w okresie od lipca do sierpnia 2018 roku losowe badanie kontrolne.

W badaniu przetestowano cztery składniki czynne: awobenzon, oksybenzon, oktokrylen i ecamsule. Są to tylko niektóre z chemikaliów chroniących przed słońcem, które, jak podała ostatnio FDA, powinni zbadać producenci, zanim będą mogły być uznane za „ogólnie bezpieczne i skuteczne”.

Wyniki wskazują, że składniki kremów przeciwsłonecznych przenikają do krwiobiegu po zaledwie jednym dniu stosowania w wystarczająco dużej ilości, aby spowodować wszczęcie rządowego dochodzenia w sprawie ich szkodliwości.

Poziomy trzech składników filtrów przeciwsłonecznych we krwi stale rosły w miarę dalszego codziennego stosowania i pozostawały wysokie w organizmie przez co najmniej 24 godziny po zakończeniu stosowania filtrów.

Wcześniejsze badania wykazały, że składniki kremów przeciwsłonecznych wpływają negatywnie na płodność mężczyzn.

Filtr przeciwsłoneczny był pierwotnie przeznaczony do sporadycznego stosowania i w małych ilościach podczas pobytu na urlopie. Teraz eksperci zalecają stosowanie ich codziennie na większej powierzchni ciała w celu ochrony przed rakiem skóry.

Wyniki tego badania wskazują, że należy przeprowadzić dalsze testy bezpieczeństwa składników zawartych w większości filtrów przeciwsłonecznych. Skutki uboczne tych składników, w tym codziennego wielokrotnego ich stosowania, są po prostu nieznane.

Tłum. Nexus

Źródło: AboutLawsuits.com, 7 maja 2019

Sunscreen Chemicals Absorbed By Skin At Levels Beyond FDA Thresholds: Study

Asia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

„Myślę, więc NIE głosuję.” – czyli krótkie słowo przedwyborcze. Bojkot wyborów 2019

asop

Strona główna > Polska > „Myślę, więc NIE głosuję.” – czyli krótkie słowo przedwyborcze. Bojkot wyborów 2019 „Myślę, więc NIE głosuję.” – czyli krótkie słowo przedwyborcze. Bojkot wyborów 2019 Jacek Polska, Wyróżnione 6

BOJKOT WYBORÓW 2019 !!!

Kampania wyborcza przeciw Polsce trwa w mediach przez cztery lata. Mamy równe szanse? Tylko bojkot tych pseudo-wyborów! Jedyną naszą odpowiedzią powinna być odmowa udziału w głosowaniu. Sama obecność w lokalu wyborczym uzasadnia bowiem propagandowe kłamstwa o „społecznym poparciu dla władzy”. Tzw. „parlament” jest tylko posłusznym narzędziem w ręku tych sił, które rozpoczynały swe rządy w Polsce od sfałszowania pierwszych powojennych wyborów. Udział w tzw. „wyborach” oznacza legitymizację dla aktualnego systemu – tzw. „III RP” (czyli PRL-bis). W ten sposób okazuje się uznanie i poparcie dla okupantów Polski, co stanowi zdradę Ojczyzny.

Gdyby wybory mogły coś zmienić… zostałyby zakazane!

Twierdzenie modernistów, że „miłość Ojczyzny i odpowiedzialność za dobro wspólne wymagają od wszystkich korzystania z prawa wyborczego” („abp.” Stanisław Gądecki, przewodniczący „KEP”) jest ohydnym kłamstwem. Owszem Kościół katolicki tolerował i dopuszczał demokrację (w czasach gdy większość społeczeństwa była jeszcze katolicka, a wybory mogły coś zmienić…), ale nigdy nie nakładał na katolików moralnego obowiązku udziału w wyborach. Przeciwnie, Kościół kategorycznie zabrania katolikom głosowania na partię, ugrupowania czy kandydatów niekatolickich, głoszących poglądy czy postulaty sprzeczne z Magisterium Kościoła, zwłaszcza z zasadami Dekalogu, Katolicką Nauką Społeczną, oraz moralnością katolicką. Popieranie takich ugrupowań skutkować może nawet automatyczną ekskomuniką zastrzeżoną dla Stolicy Apostolskiej.

Nie istnieje obecnie w Polsce ŻADNA partia polityczna, na którą katolik mógłby oddać głos, nie popadając pod to potępienie Kościoła, a więc także (jeśli robi to świadomie) w ekskomunikę wiążącą mocą samego prawa. Nie trzeba raczej nikomu kto ma chociaż odrobinę rozumu tłumaczyć, że katolikowi absolutnie nie wolno głosować na tak skrajnie antykatolickie i antypolskie komitety jak „Koalicja Europejska”, „Lewica Razem” czy „PSL [raczej ZSL]”. Te partie oficjalnie promują aborcję (czyli mordowanie najbardziej niewinnych – nienarodzonych dzieci), starają się przedefiniować instytucję małżeństwa (małżeństwo to nierozerwalny związek jednego mężczyzny i jednej kobiety), usiłują ograniczyć prawa rodziców w zakresie odpowiedzialności za wychowanie ich dzieci, propagują demoralizację dzieci i młodzieży (ideologia gender, LGBT+, sexedukacja).

Dokładnie to samo potępienie dotyczy również głosowania na komitet „Prawo i Sprawiedliwość” (wraz z jego satelitami, tworzący tzw. „Zjednoczoną Prawicę”). Powody są w tym przypadku identyczne. PiS jest partią antykatolicką i antypolską, udającą jednak „katolicką” i „patriotyczną”. PiS przez 4 lata swoich rządów nie zrobiło absolutnie NIC aby zatrzymać mordowanie dzieci nienarodzonych. Zablokowane zostały dwa obywatelskie projekty ustaw („Stop aborcji!”, oraz „Zatrzymaj aborcję”, mimo iż ten drugi był tylko kolejnym kompromisem, nie zakładającym całkowitego zakazu mordowania, a jedynie zakaz mordowania ze względu na niepełnosprawność dziecka…). PiS nie broni także małżeństwa i rodziny (nikt nawet nie zaproponował przywrócenia prawa jakie obowiązywało przed wojną – w którym nie było rozwodów). PiS nie zrobił NIC aby zablokować skutecznie homo-propagandę. Wystarczyła by jedna ustawa, która zakazała by publicznego propagowania dewiacji i ideologi LGBT+ (takie prawo obowiązuje np. w Rosji). Wręcz przeciwnie, to właśnie w ciągu ostatnich 2 lat, pod rządami PiS’u, homo-propaganda osiągnęła swoje apogeum, profanowane są wizerunki Matki Bożej Częstochowskiej, ideolodzy LGBT+ są coraz bezczelniejsi, homo-parady odbywają się w każdym mieście i miasteczku (co nie miało miejsca jeszcze nigdy), a obrońcy normalności są brutalnie pacyfikowani przez podlegającą PiS’owi milicję, jak choćby niedawno w Lublinie, a wcześniej w Białymstoku. PiS nie dba też w żaden sposób o interes narodowy, przynajmniej nie o interes Polski. Dba za to o interes żydowski i amerykański. Tak samo jak poprzednie „polskie rządy” (PO-PSL) dbały o interes niemiecki i „europejski”, tak obecny [nie]rząd PiS’u dba o interes jankesko-judaistyczny. Wystarczy wspomnieć chociażby o utrzymywaniu na koszt Polaków amerykańskich baz wojskowych na terenie Polski, oraz o roszczeniach które PiS wypłaci amerykańskim żydom, za odbudowane po wojnie przez Polaków na nasz koszt kamienice… Wybór między „Koalicją Europejską” a PiS’em, to jak wybór między dżumą a cholerą, a dosadniej między Hitlerem a Stalinem.

Itd.

Ostatnią opcją, na którą niestety wielu prawych ludzi z dobrymi intencjami, chcących służyć Polsce, daje się nabierać, jest tzw. „Konfederacja”. Wydaje się ona być jedyną alternatywą dla rządzących dotąd „elit politycznych III RP”. Jednak czy w rzeczywistości jest to ugrupowanie które czymkolwiek się istotnie różni od wyżej wymienionych? Jedyną różnicą jest to, że żaden z liderów „Konfederacji” nie brał jeszcze bezpośredniego udziału w żadnych rządach „III RP”. Czy jednak są oni „czyści” politycznie? Praktycznie żaden z nich nie jest „nowy”, większość była już posłami lub „europosłami”, niektórzy siedzą w polityce od bardzo dawna, z miernymi bądź żadnymi efektami. Czy „Konfederacja” jest rzeczywiście partią katolicką i propolską, na jaką próbuje się kreować? Przede wszystkim jest to ugrupowanie niejednolite, składające się z wielu bardzo różnych ludzi o różnych, często wręcz sprzecznych poglądach. Partia ta nie posiada jednego, spójnego programu, ani nawet jednej spójnej wizji. Czy jednak ta partia chciałaby zdecydowanego, kategorycznego zakazu aborcji, i to sformułowanego nie odrębną ustawą, lecz jako nowelizacja kodeksu karnego, w którym po prostu aborcja została by uznana za morderstwo z premedytacją. Czy chcą wprowadzić karę śmierci za morderstwo i inne zbrodnie (gwałt, pedofilię)? Czy chcą zakazania rozwodów które są najgorszą destrukcją rodzin? Czy chcą wreszcie przede wszystkim natychmiastowego wyjścia z struktur UE, NATO, odbudowę suwerennego państwa i odzyskania przez Polskę Niepodległości? Czy chcą zbudować Katolickie Państwo Narodu Polskiego, oparte na Prawie Bożym, i Społecznym Nauczaniu Kościoła? Z wypowiedzi jej liderów, można stwierdzić że jest wręcz odwrotnie. Pan Janusz Korwin-Mikke, który jest jednym z założycieli i głównych liderów, jak wiadomo jest skrajnym liberałem i kapitalistą. Jego celem jest zniesienie wszelkich podatków, ZUS’u, jakiejkolwiek pomocniczości państwa, i wprowadzenie totalnego wolnego rynku bez żadnych ograniczeń czy kontroli. Oznaczało by to nastanie „krwiożerczego kapitalizmu” (jak określił to Papież Leon XIII w Rerum novarum). Jest to jawne zaprzeczanie nauczania Kościoła katolickiego o sprawiedliwości i solidaryzmie społecznym. Lider „Konfederacji”, Korwin-Mikke wielokrotnie stwierdzał także wprost i otwarcie w licznych wywiadach, że traktuje religię w sposób instrumentalny (podporządkowuje ją polityce), że odróżnia Religię od Wiary, która wg. niego jest sprawą czysto prywatną, że jest mu obojętne w co kto wierzy (wg. niego Boga nie interesuje czy ktoś jest katolikiem, żydem czy muzułmaninem), że jest zwolennikiem świeckiego państwa (tzw. „prawicy laickiej”), oddzielonego od Kościoła, że księża nie powinni się wtrącać do polityki etc. Wyśmiewał przy tym polską tradycyjną pobożność Maryjną. Korwin ma więc typową dla kapitalistów mentalność żydowsko-protestancką, dualityczną, zakładającą istnienie podwójnej moralności (osobnej prywatnej, a osobnej publicznej, politycznej).

Oczywiście ktoś powie, że przecież „Konfederacja” to nie tylko Korwin. Ale pozostali liderzy nigdy nie wypowiedzieli się stanowczo w kwestiach fundamentalnych. Ich odpowiedzi są zawsze rozmyte, wymijające i nie są w stanie mówić wprost; „tak tak, nie nie”. Katolik musi mówić jasno, pamiętajmy że inna mowa pochodzi od złego. Nigdy nie padła wyraźna odpowiedź na postawione powyżej pytania. Przeciwnie, Kaja Godek, która jako jedyna w tym ugrupowaniu stanowczo wypowiadała się na temat obrony życia nienarodzonych dzieci, najpierw otrzymała zakaz wypowiadania się, a następnie została usunięta z partii… Dlaczego nie został usunięty Janusz Korwin-Mikke za skrajnie liberalne i antykatolickie wypowiedzi? Jak ludzie uważający się za katolików (a raczej tylko takich udający) jak Robert Winnicki czy Grzegorz Braun, potrafią tolerować tą sytuację, i są jeszcze w stanie spojrzeć w lustro? „Konfederacja” została całkowicie zdominowana przez liberałów i kapitalistów, głosy „narodowców” (a raczej endeków którzy kończą zwykle jako przybudówka PiS’u) czy „monarchistów” (a raczej konserwatystów, którzy nie wiedzą sami o jaką monarchię im chodzi…) są w niej marginalne, niewiele znaczące, zepchnięte na boczny tor. Podobnie jak 4 lata temu „narodowcy” poszli na współpracę z Kukizem, aby dopchać się do koryta, tak samo dziś robią u boku Korwina (m.in. te same zresztą osoby). Tyle że Korwin to nie Kukiz. Korwin ma już swoje lata i już dawno się wypalił. Jego podejrzana przeszłość, aktywność polityczna w czasach PRL, żydowskie pochodzenie, i nieudana działalność polityczna od 1990r. są zbytnio kompromitujące, aby ten człowiek był w stanie osiągnąć jakikolwiek sukces w tzw. „wyborach”. Korwin nikogo do „parlamentu” nie wprowadzi, tak samo jak nie wprowadził nikogo do euro-kołchozu, i cały wysiłek tych ludzi którzy w to się zaangażowali pójdzie na marne. Skończy się więc znacznie szybciej niż po wyborach w 2015 r., i po całej „Konfederacji” zostanie tylko wstyd i niezmywalna plama na honorze dla zaprzedanych bezideowych politykierów, marzących tylko o dopchaniu się do żłobu. Korwin zawinie całą subwencje przypadającym partiom które uzyskały między 3 – 5 %, a pozostali zostaną jak zwykle z przysłowiową ręką w nocniku. Nawet jeśli jakimś cudem udało by im się przekroczyć te 5 %, to i tak niczego to nie zmieni. Czego można oczekiwać po ludziach, którzy za kasę sprzedali własne wartości, dla których nie liczą się słowa takie jak „honor” czy „idea”?

Na koniec przypomnę „Konfederatom”, zwłaszcza tym którzy mają się za „narodowców”, „katolików”, „niepodległościowców”, „patriotów” etc. kilka słów ich lidera, Janusza Korwin-Mikke’go: „Gen. Jaruzelski był poczciwym człowiekiem, znakomitym wojskowym„. Zabójstwo Jerzego Popiełuszki to był „wypadek przy pracy„. A o zabójstwie Grzegorza Przemyka : „Dostał parę razy pałą i chudzina zmarł”. Pozostawiam to bez komentarza…

Katolikowi nie wolno wybierać „mniejszego zła”. Wybór „mniejszego zła” to zawsze jest po prostu wybór zła. Kto nie sprzeciwia się złu, jest współwinny zła!

Michał Mikłaszewski, red. naczelny

Za: http://tenetetraditiones.blogspot.com/2019/10/mysle-wiec-nie-gosuje-czyli-krotkie.html

4.10.2019

Jacek debilizacja Polakówfarsa demokracjikomedia niepodległościkomedia wyborówmuppet show
Read the full article – wolna-polska.pl