imalopolska

najnowsze wiadomości

admin

admin

Zdrowie

Rosja – Kto wywołuje grypę ?! Prawda o specyfiku „Kagocel”…

Strona główna > Zdrowie > Rosja – Kto wywołuje grypę ?! Prawda o specyfiku „Kagocel”… Rosja – Kto wywołuje grypę ?! Prawda o specyfiku „Kagocel”… Ogarek Zdrowie 0

Rosja – Kto wywołuje grypę ?! Prawda o specyfiku „Kagocel”…

Patrz: https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%B0%D0%B3%D0%BE%D1%86%D0%B5%D0%BB

UWAGA ! Zaleca się włączenie automatycznego translatora w celu przetłumaczenia treści video.

АПОКАЛИПСИС СЕГОДНЯ 13.01.2020 Ogarek depopulacja Ziemifarmaceutyczni zabójcyludobójstwo szczepionkoweNWO żydowska Synagoga Szatana
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

„Pamiętaj o dniu szabatu”. Jeszcze o zażydzaniu dniami judaizmu w Kościele katolickim

Strona główna > Polska > „Pamiętaj o dniu szabatu”. Jeszcze o zażydzaniu dniami judaizmu w Kościele katolickim „Pamiętaj o dniu szabatu”. Jeszcze o zażydzaniu dniami judaizmu w Kościele katolickim Kasia Polska 3

„(…) jeśli przyjdą niszczyć ten Naród, zaczną od Kościoła, gdyż ten Kościół jest siłą tego narodu. (…)”

Prymas Polski Kard. Stetefan Wyszyński

Warszawa, 10.01.2020. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich (L) i przewodnicz¹cy Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem, bp Rafa³ Markowski (P) podczas konferencji prasowej z okazji XXIII Dnia Judaizmu w Koœciele katolickim w Polsce, 10 bm. (sko) PAP/Leszek Szymañski

„Izrael zapłacił wysoką cenę za swoje «wybranie». Może stał się przez to bardziej podobny do Syna Człowieczego, który według ciała był również synem Izraela, a dwutysięczna rocznica Jego przyjścia na świat będzie także świętem dla Żydów”

– Jan Paweł II „Przekroczyć próg nadziei”

Od czasów posoborowej deklaracji Nostra aetate mamy do czynienia z całkowitym zażydzaniem Kościoła katolickiego, ale takiego amoku judaistycznego, w jaki za przyczyną Jana Pawła II i jego fanatycznego kultu przez Polaków popadł Kościół w Polsce, nie ma nigdzie na świecie.

– M. Jasińska

+++

Pod hasłem „Pamiętaj o dniu szabatu, aby należycie go świętować” 17 stycznia po raz 23. będzie obchodzony Dzień Judaizmu w Kościele katolickim. Obchody są rozłożone na kilka dni. Główne uroczystości odbędą się w Poznaniu i Gnieźnie.

Podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie bp Rafał Markowski, przewodniczący Komitetu Konferencji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem przypomniał, że Dzień Judaizmu jest inicjatywą wewnątrzkościelną, skierowaną przede wszystkim do katolików, ale z udziałem gmin żydowskich. Tematem przewodnim tegorocznych obchodów jest świętowanie i dzień święty w judaizmie i chrześcijaństwie.

Dzień Judaizmu ustanowiła Konferencja Episkopatu Polski w 1997 r. Przypada on 17 stycznia – w wigilię Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Jego celem jest rozwój dialogu chrześcijańsko-żydowskiego oraz modlitwa i refleksja nad związkami obu religii. W tym roku obchody odbywają się pod hasłem „Pamiętaj o dniu szabatu, aby należycie go świętować”.

Bp Markowski dodał, że tegoroczne obchody są szczególne.

Zbiegają się z 75. rocznicą wyzwolenia obozu w Auschwitz. W związku z tym chciałbym zwrócić uwagę, że miejsce, które stało się symbolem zagłady narodu żydowskiego, i które dziś pełni rolę niezwykłego muzeum, to miejsce również w ostatnich kilkudziesięciu latach nawiedzili papieże ostatnich pontyfikatów: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek

— powiedział.

Jak podkreślił, obecność papieży była nie tylko okazją do oddania hołdu i modlitwy za ofiary obozu zagłady, ale była też apelem skierowanym do świata o pokój i pojednanie.

Ma to swoją wagę z tego względu, że świat – pomimo doświadczeń z historii – po dziś dzień nie jest wolny od bezsensownych wojen, aktów przemocy i terroryzmu. I w związku z tym obecność papieży, ich modlitwa były okazją do przypomnienia podstawowej prawdy: nienawiść i przemoc nie prowadzą do pokoju. Nienawiść i przemoc rodzą kolejną nienawiść i przemoc, których musimy za wszelką cenę unikać. A drogą do tego jest pojednanie i pokój. (…) To jest pokój, który rodzi się przede wszystkim w sercu człowieka. Temu służą takie dni, jak Dzień Judaizmu w Kościele katolickim, gdzie mamy okazję razem z naszymi starszymi braćmi w wierze do refleksji i dialogu

— powiedział hierarcha.

Naczelny rabin Polski, Michael Schudrich podkreślił, że Auschwitz to nie tylko największe miejsce zamordowania Żydów podczas II wojny światowej.

Myślę, że to też największe miejsce ludobójstwa w historii świata. Przede wszystkim naszym obowiązkiem jest pamiętać

— wskazał.

Mówił, że wizyta w Auschwitz nie może pozostawiać człowieka obojętnym.

Jeżeli każdy człowiek może pomyśleć: co ja mogę zrobić, to na pewno może zmienić świat na lepsze

— wyraził nadzieję.

W ramach obchodów, w środę 15 stycznia w Poznaniu abp Henryk Muszyński odbierze nagrodę „Menora Dialogu”. Wyróżnienie przyznaje Stowarzyszenie Coexist i Fundacja Signum. Laudacje wygłoszą Michael Schudrich oraz rabin Berlina Walter Homolka.

Ta nagroda jest wyrazem uznania za jego całe dzieło zbliżania ludzi, kultur, religii

— powiedział bp. Markowski.

16 stycznia w Gnieźnie odbędzie się uroczyste poświęcenie tablicy upamiętniającej Żydów gnieźnieńskich i wszystkie ofiary zagłady.

Te uroczystości w Gnieźnie są wyrazem uznania dla Gniezna, które organizuje co roku w ramach Dnia Judaizmu, ale nie tylko, uroczystości związane z upamiętnianiem historii

— zaznaczył bp Markowski.

W Gnieźnie będzie zorganizowane też sympozjum na temat znaczenia dnia świętego w judaizmie i chrześcijaństwie.

Okazją do refleksji nad życiem ludzkim, wartością świata, budowaniem relacji, pokoju jest kultywowanie dnia świętego, które jest mocno zakorzenione w życiu religijnym judaizmu i chrześcijaństwa. To będzie okazja do powiedzenia o historii dnia świętego, ale także o tym, czego doświadczamy dzisiaj, na ile ten dzień święty jest rzeczywiście kultywowany

— powiedział.

W ramach uroczystości w Gnieźnie, będzie odprawione też nabożeństwo z udziałem prymasa Polski abp Wojciecha Polaka i naczelnego rabina Polski, Michaela Schudricha.

Dzień Judaizmu w Kościele katolickim jest obchodzony także w innych miastach. W Warszawie w niedzielę 12 stycznia będzie odprawiona msza w kościele środowisk twórczych. Odbędzie się też panel poświęcony świętowaniu dnia świętego.

W poprzednich latach w ramach obchodów był też organizowany dzień otwarty w warszawskiej Synagodze Nożyków. Na pytanie, dlaczego w tym roku synagoga będzie zamknięta, rabin Schudrich odpowiedział:

To jest decyzja administracji synagogi. Myślę, że w czasach, w których żyjemy, są wątpliwości, czy to jest bezpieczne. Jest to bardzo smutne

— powiedział.

Mam nadzieję, że nieobecność prezydenta Andrzeja Dudy na Światowym Forum Holokaustu w instytucie Yad Vashem nie będzie miała wpływu na relacje polsko-żydowskie – ocenił w piątek prymas Polski abp Wojciech Polak.

Prezydent poinformował w tym tygodniu, że nie weźmie udziału w Światowym Forum Holokaustu, które odbędzie się 23 stycznia w Jerozolimie. Prymas został zapytany w piątek w Gnieźnie o to, czy nieobecność prezydenta na tym wydarzeniu może negatywnie wpłynąć na dialog polsko-żydowski.

Abp Polak wyraził nadzieję, że brak Andrzeja Dudy na Forum w instytucie Yad Vashem nie odbije się na wzajemnych relacjach. Ocenił przy tym, że w dużej mierze zależne to jest od tego, jak na absencję prezydenta i jej uzasadnienie będzie patrzeć zarówno strona polska, jak i żydowska.

Jeśli to będzie interpretacja w duchu wzajemnego zrozumienia i dialogu, to tak, nie odbije się. Jeśli natomiast w duchu pewnej konfrontacji, to (…) trzeba dużej delikatności czy ostrożności, by nie zostało zniszczone to, co było z wielką starannością budowane przez lata, a niekiedy przez wieki – czy to w relacjach Polski z Niemcami, z Izraelem, czy w dialogu chrześcijańsko-żydowskim

— powiedział prymas.

Prezydent we wtorek poinformował, że nie weźmie 23 stycznia w Jerozolimie udziału 5. Światowym Forum Holokaustu. Decyzję tę uzasadniał tym, że organizatorzy Forum nie przewidzieli możliwości zabrania głosu przez polskiego prezydenta podczas uroczystości związanej z 75. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau oraz Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

_________

  • [„Pamiętaj o dniu szabatu”. Padła zapowiedź Dnia Judaizmu w Kościele katolickim. Prymas został zapytany o decyzję prezydenta. – tytuł w oryginale – M.J.]

kpc/PAP /Foto/autor: PAP/Leszek Szymańsk

10 stycznia 202/

Za: https://forumemjot.wordpress.com/2020/01/10/pamietaj-o-dniu-szabatu-jeszcze-o-zazydzaniu-dniami-judaizmu-w-kosciele-katolickim/

https://wpolityce.pl/kosciol/481523-prymas-zostal-zapytany-o-decyzje-prezydenta-dudy

Kasia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Propisowska hołota w akcji. „Wyp*****aj”, „mogę ci je***ć” (WIDEO)

Strona główna > Polska > Propisowska hołota w akcji. „Wyp*****aj”, „mogę ci je***ć” (WIDEO) Propisowska hołota w akcji. „Wyp*****aj”, „mogę ci je***ć” (WIDEO) Asia Polska 1

Środowisko Tomasza Sakiewicza zorganizowało małą kontrmanifestację do wczorajszego „Marsza Tysiąca Tóg”. Mimo małej liczby obecnych, byli oni niezwykle wulgarni i agresywni.

Wczoraj odbył się „Marsz Tysiąca Tóg”, czyli manifestacja poparcia dla starego układu sędziowskiego. Był to jednocześnie sprzeciw dla nowego układu wprowadzanego przez PiS.

Kontrmanifestację do wydarzenia zorganizowała „Gazeta Polska” – skrajnie propisowska gazeta, której szefuje Tomasz Sakiewicz. Kontrmanifestantów było niewielu.

Jak się jednak okazało, pokazali charakterystyczne chamstwo, agresję i wulgaryzm.

Na nagraniu jeden z obecnych grozi operatorowi, że mu „jeb**e” i kilkukrotnie nakazuje „wypier***ać”. Jak widać, twardy elektorat POPiS-u nie różni się nawet poziomem kultury i najchętniej fizycznie by eliminował tych, którzy tylko myślą inaczej.

Szokujący język i poglądy na kontrmanifestacji pod SN. #MarszTysiącaTóg #Robimytodlawszystkich#Prawodoniezawislosci #Prawodoeuropy pic.twitter.com/tg4i1c8nBT

— wolne-media.pl (@wolne_media_pl) January 11, 2020

Za: http://kontrrewolucja.net/wiadomosci/propisowska-holota-w-akcji-wypaj-moge-ci-jec-wideo

12.01.2020

Asia dwunożne bydłoPartia interesów Syjonistycznychpolskojęzyczna demonokracja parchlamendarnaPOPiS
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

„Dlaczego Warszawa wymyśliła Polokaust” – skandaliczny artykuł w rosyjskiej gazecie

Strona główna > Polska > „Dlaczego Warszawa wymyśliła Polokaust” – skandaliczny artykuł w rosyjskiej gazecie „Dlaczego Warszawa wymyśliła Polokaust” – skandaliczny artykuł w rosyjskiej gazecie Kasia Polska 0

Polska jako kraj uważany w Izraelu za „wspólnika Holokaustu”, zaprzeczający współudziału „znacznej części polskiego społeczeństwa w eksterminacji Żydów” i jej władze, robiące z Polski główną ofiarę III Rzeszy, żeby nie musieć wypłacać Żydom odszkodowań – takie twierdzenia opublikowano na łamach „Rossijskiej Gaziety”.

W czwartek „Rossijskaja Gazieta” opublikowała artykuł pt. „Czego boi się Polska”, autorstwa Jewgienija Szestakowa, będący komentarzem dotyczącym rezygnacji prezydenta Andrzeja Dudy z udziału w organizowanych w Izraelu obchodach 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Podtytuł brzmi: „Dlaczego Warszawa wymyśliła ‘Polokaust’”.

„Kiedy polski przywódca Andrzej Duda zrezygnował z udziału w zaplanowanych na 23 stycznia wydarzeniach z okazji 75. rocznicy wyzwolenia przez wojska radzieckie Oświęcimia [gazeta nie stosuje nazwy „Auschwitz” – red.], wielu w Izraelu zapewne odetchnęło z ulgą” – czytamy na wstępie artykułu.>

„Przywódca kraju, który w państwie żydowskim uważany jest nieoficjalnie za wspólnika Holokaustu, nie miał moralnego prawa do obecności wśród szefów państw, które wyzwalały więźniów obozu” – twierdzi rosyjski dziennik. Według „RG”, Duda „żyje w równoległej rzeczywistości”, a „trudno kłócić się z dokumentalnymi świadectwami”, które „jasno potwierdzają, że znaczna część polskiego społeczeństwa bezpośrednio uczestniczyła w eksterminacji żyjących w kraju Żydów, po przybyciu wojsk nazistowskich”.

Gazeta przyznaje, że co prawda były „przykłady odwrotne”, o których nie zapomina się także w Izraelu, ale były one „kroplą w oceanie”.

„Polacy ochoczo współpracowali z nazistami, gdy chodziło o eksterminację żydowskiej populacji. Badacze Holokaustu zebrali mnóstwo dowodów na to, jak mieszkańcy wiejskich regionów Polski zabijali uciekających przed nazistami Żydów, żeby przywłaszczyć ich majątek, a szmalcownicy polowali na Żydów w zamian za materialne wynagrodzenie od Niemców” – czytamy na stronach „Rossijskiej Gaziety”. Twierdzi ona, że nowelizacja ustawy o IPN, zakładająca ściganie za obarczanie Polski i Polaków odpowiedzialnością za Holokaust, była próbą „ukrycia tych niewygodnych faktów” przez polskie władze.

„Ta ustawa miała uciszyć tych historyków, którzy łączyli Holokaust nie tylko z nazistowskimi Niemcami, ale też z Warszawą. (…) Prezydent Duda miał nadzieję zamknąć usta badaczom, którzy nie chcieli pójść na ugodę z obecną koniunkturą polityczną, dzień i noc oczyszczającą Polaków z ich zbrodni przeciwko Żydom”.

Gazeta przypomina też słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, który w Wigilię Bożego Narodzenia na spotkaniu z kierownictwem rosyjskiego resortu obrony zaatakował ambasadora RP w III Rzeszy w latach 1933-1939, Józefa Lipskiego, odpowiedzialnego m.in. za negocjacje ws. polsko-niemieckiego paktu o nieagresji. Putin twierdził, że Lipski „podzielał antysemickie poglądy Hitlera i (…) obiecał zbudować mu w Warszawie pomnik za prześladowanie Żydów”, a także nazwał polskiego dyplomatę z czasów II RP „szumowiną i antysemicką świnią”.

„Tego rodzaju fakty w Warszawie chcieliby na zawsze ukryć w zakurzonych archiwach. Dlatego, że to niejedyne świadectwa tego, jak Polacy uczestniczyli w Holokauście” – twierdzi „RG”, dodając m.in., że „w ocenie historyków” w miastach na terenie okupowanej Polski [choć takie określenie w tekście nie pada; mowa jest po prostu o Polsce – red.] na jednego niemieckiego zbrodniarza przypadało 10-15 ochotników do współpracy z Niemcami. Zarzucono też Polakom, że w zasadzie bezczynnie przyglądali się cierpieniom Żydów z getta warszawskiego i jego zagładzie. Napisano, że Armia Krajowa odmówiła pomocy powstańcom z getta, a mieszkańcy Warszawy w ogóle się tym nie przejmowali.

Polskim władzom zarzucono z kolei, że „robią ze swojego kraju główną ofiarę nazistowskich Niemiec” i „piszą historię na nowo”, bo „chodzi o pieniądze”.

„Po wojnie Polska przywłaszczyła sobie część majątku Żydów, którzy zginęli w Holokauście” – czytamy w artykule, w którym nawiązano też do kwestii tzw. mienia bezspadkowego i amerykańskiej ustawy 447:

„Po tym, jak prezydent USA Donald Trump podpisał w maju 2018 roku ustawę 447 o zrekompensowaniu ofiarom Holokaustu wartości utraconego mienia, w Warszawie poważnie obawiano się, że przyjdzie im zapłacić. Stąd chęć zrównania w prawach Holokaustu i wymyślonego w Warszawie ‘Polokaustu’, żeby nikomu nie przyszło do głowy zmuszenie państwa polskiego do zwrotu zagrabionego [mienia] krewnym 3 mln Żydów, zabitych w czasie II wojny światowej. Dlatego w maju 2019 roku premier Polski Mateusz Morawiecki kolejny raz stwierdził, że Polacy niczego nie zapłacą za Holokaust, ponieważ sam są ofiarami nazistów”.

Gazeta zapewnia też, że „w Izraelu nie zapominają o tym, że pewne grupy w Polsce współpracowały z faszystowskimi Niemcami, podczas gdy Armia Czerwona wraz z sojusznikami z koalicji antyhitlerowskiej wyzwoliła Europę od nazizmu”.

Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach władze Federacji Rosyjskiej kontynuowały ofensywę retoryczno-dyplomatyczną odnosząc się do rzekomej genezy II wojny światowej. Prezydent Rosji Władimir Putin winą za wybuch konfliktu obarczał państwa zachodnie, a także zaprzeczał agresji ZSRR na Polskę w 1939 roku. W Wigilię Bożego Narodzenia prezydent Rosji na spotkaniu z kierownictwem rosyjskiego resortu obrony zaatakował ambasadora RP w III Rzeszy w latach 1933-1939, Józefa Lipskiego, odpowiedzialnego m.in. za negocjacje ws. polsko-niemieckiego paktu o nieagresji. Putin twierdził, że Lipski „podzielał antysemickie poglądy Hitlera i (…) obiecał zbudować mu w Warszawie pomnik za prześladowanie Żydów”, a także nazwał polskiego dyplomatę z czasów II RP „szumowiną i antysemicką świnią”.

Jak informowaliśmy, w czwartek Sejm RP przyjął przez aklamację uchwałę, w której wyraził sprzeciw wobec manipulowania faktami i zakłamywania historii przez polityków Federacji Rosyjskiej. Potępił w niej „prowokacyjne i niezgodne z prawdą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Federacji Rosyjskiej próbujących obciążać Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej”.

W reakcji na to Maria Zacharowa, rzeczniczka MSZ Rosji oświadczyła, że jeśli polski Sejm kwestionuje prawdę o II WŚ utrwaloną przez decyzje procesów norymberskich, to powinien to otwarcie powiedzieć, bo to już rewizja rezultatów II wojny światowej.

rg.ru / Kresy.pl

Za: Kresy.pl ()

Kasia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Świąteczno-noworoczne spotkanie z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce [PL/ENG/‏עִבְרִית‎]

Strona główna > Polska > Świąteczno-noworoczne spotkanie z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce [PL/ENG/‏עִבְרִית‎] Świąteczno-noworoczne spotkanie z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce [PL/ENG/‏עִבְרִית‎] Jerzy Ulicki-Rek Polska 1

[Na spotkaniu z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce Duda min. stwierdził, że: – jest prezydentem wszystkich Polaków – nie nie ma Polaków, którzy na 100% mogą powiedzieć, że nie mają w swojej krwi, choćby małej domieszki krwi żydowskiej – tylko matka jest pewna (?); czyli, jak zwykle obrażał Polaków rasistowskimi tekstami o jakiejś żydowskiej krwi, i kłamał o tysiącletnim pobycie żydów na polskiej ziemi. -M.J.]

„(…) jeśli przyjdą niszczyć ten Naród, zaczną od Kościoła, gdyż ten Kościół jest siłą tego narodu. (…)” – Prymas Polski Kard. Stefan Wyszyński

Świąteczno-noworoczne spotkanie z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce [PL/ENG/‏עִבְרִית‎]

Prezydent Andrzej Duda wraz z Małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wzięli udział w świąteczno-noworocznym spotkaniu z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce.

W spotkaniu wzięli udział m.in. Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, Ambasador Izraela w Polsce JE Alexander Ben Zvi oraz b. ambasador Izraela w Polsce, Kawaler Orderu Orła Białego, prof. Szewach Weiss.

Podczas wystąpienia Prezydent nawiązał do swojej decyzji o niewzięciu udziału w 5. Światowym Forum Holokaustu, które odbędzie się w Jerozolimie 23 stycznia. Podkreślił, że uznał to za stosowne ponieważ organizatorzy Forum nie przewidzieli możliwości zabrania głosu przez polskiego przywódcę.

Przypomniał, że to właśnie w Polsce, „na naszej dzisiejszej ziemi – wtedy okupowanej przez Niemców hitlerowskich – jest to miejsce, gdzie rozsypane są prochy”. – Uważam, że to jest miejsce właściwe, najlepsze. Że nie wolno temu miejscu tej pamięci zabierać, przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co stało się ponad 75 lat temu – zaznaczył, mówiąc o Auschwitz.

Prezydent podziękował Związkowi Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce za wsparcie i „jednoznaczne opowiedzenie się po polskiej stronie po wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina” na temat przyczyn II wojny światowej.

***

Za; https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wydarzenia/art,1643,swiateczno-noworoczne-spotkanie-z-przedstawicielami-spolecznosci-zydowskiej-w-polsce-pleng.html

+++

Wystąpienie Prezydenta podczas spotkania z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce [PL/ENG/‏עִבְרִית‎]

Szanowny Panie Ministrze,

Szanowni Państwo Ministrowie,
Ekscelencjo, Panie Ambasadorze wraz z Małżonką,
Wielce Szanowny Panie Profesorze,
Szanowni Państwo Przewodniczący,
Ekscelencjo, Czcigodny Naczelny Rabinie Rzeczypospolitej Polskiej,
Czcigodni Panowie Rabini,
Wszyscy Dostojni przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo!

Bardzo dziękuję i ogromnie się cieszę, że mogę po raz kolejny gościć Państwa na naszym dorocznym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Tak się złożyło, że to jest nasze tradycyjne spotkanie chanukowe, ale drugi raz w trakcie mojej prezydentury, w trakcie tego czasu, kiedy z żoną pełnimy swoją służbę w Pałacu Prezydenckim jest tak, że Chanuka zbiegła się ze świętami Bożego Narodzenia. W związku z tym, spotykamy się te kilka tygodni później. Chcę powtórzyć raz jeszcze te życzenia, które przesłałem do Państwa wspólnoty, do Państwa społeczności w związku z Chanuką. Życzenia wszelkiej pomyślności, jak najlepszego rozwoju, wszelkiego dobra i tego, co sobie Państwo wymarzycie, tego, co po prostu, czego każdy człowiek pragnie i ku czemu zmierza.

To jest dla mnie, jako Prezydenta Rzeczypospolitej, także bardzo szczególny czas. Tak się stało, że świat przyniósł nam w ostatnim czasie wydarzenia, których może nie do końca się spodziewaliśmy. Przed nami niezwykle ważna uroczystość. Przed nami 75. rocznica wyzwolenia więźniów niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Ta data w 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ została także ustanowiona Światowym Dniem Pamięci Ofiar Holokaustu. Rzeczywiście, nie tylko w tej przestrzeni symbolicznej, ale można powiedzieć także w tej przestrzeni oficjalnej, urzędowej, od tego momentu ten dzień 27 stycznia stał się dniem o wymiarze światowym.

Stało się w tradycją, że ci którzy chcieli uczcić pamięć ofiar Holokaustu, ci, którym ta pamięć była droga, ci, którzy chcieli się pochylić w żalu nad grobami swoich bliskich czy tych, których szanowali czy po prostu nad prochami pomordowanych bestialsko ludzi – ci, którzy chcieli oddać hołd ocalałym i ocalonym – spotykali się co roku na terenie tej straszliwej fabryki zagłady, jaką był niemiecki nazistowski obóz w Auschwitz, po to, żeby oddać ten hołd.

Spotykało się tam także co roku wielu światowych przywódców, zwłaszcza wtedy, gdy te rocznice, jak to mówimy w Polsce, były rocznicami okrągłymi: sześćdziesiąta, sześćdziesiąta piąta, siedemdziesiąta, teraz siedemdziesiąta piąta rocznica.

Nie będę ukrywał, że jako Prezydent Rzeczypospolitej miałem także nadzieję, że ta 75. rocznica będzie wielkim wydarzeniem, które zgromadzi wszystkich pod tym niezwykle symbolicznym pomnikiem, w tym niezwykle symbolicznym miejscu, w tych symbolicznych chwilach. Zazwyczaj, jak Państwo wiecie, jest tam bardzo zimno, czasem przenikliwie zimno. To zimno, od którego się tam kostnieje, powoduje, że na prawdę rozumie się grozę tego miejsca.

Kiedy człowiek wyobrazi sobie, że ci ludzie przebywali tam latami, bez ogrzewania, że ubrani byli jedynie w cienkie pasiaki obozowe, że bardzo często chodzili po śniegu na bosaka. Wielu z nich nawet tego nie mogło doświadczyć, bo od razu trafili do komór gazowych, a następnie do krematoriów. Taki los spotkał wielką europejską społeczność żydowską. Taki los spotkał także trzy miliony polskich obywateli narodowości żydowskiej, którzy zostali zamordowani w czasie Holokaustu, z których setki tysięcy zostały zamordowane właśnie w Auschwitz.

Miałem nadzieję, że to będzie ta uroczystość, która zgromadzi wszystkich. Miałem nadzieję, że to właśnie stamtąd, po raz kolejny, popłynie to wielkie przesłanie dla świata.

Muszę powiedzieć, że ze zdumieniem przyjąłem zaproszenie, które dostałem z Jerozolimy od fundacji Światowe Forum Holokaustu na obchody w instytucie Yad Vashem związane właśnie z 75. rocznicą wyzwolenia obozu i Światowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Dla mnie to właśnie tu, w Polsce, na naszej dzisiejszej ziemi – wtedy okupowanej przez Niemców hitlerowskich – jest to miejsce, gdzie rozsypane są te prochy. Jest to miejsce, które ma właśnie wymiar tego wielkiego symbolu. Miejsce, gdzie każdy po swojemu – w różnych językach – może się modlić za tych, którzy odeszli, których dzisiaj już z nami nie ma, a których pomordowano.

Uważam w głębi swojej duszy, że to jest miejsce właściwe, najlepsze. Że nie wolno temu miejscu tej pamięci zabierać, przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co stało się ponad 75 lat temu i działo się na przestrzeni tamtych lat – od de facto 1940 roku do 1945.

Ale uznałem, że pojadę do Jerozolimy po to, by nie było dyskusji, że nie chcę uznać tej pamięci ofiar Holokaustu także w instytucie Yad Vashem, gdzie upamiętnieni są również polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata, gdzie – jak napisał ostatnio w Internecie jeden z Państwa – szumią zasadzone dla nich drzewa prawdę o postawie Polaków w tamtych czarnych latach.

Ale ze zdumieniem dowiedziałem się, że będzie mógł tam wystąpić prezydent Rosji, która w 1939 roku razem z hitlerowskimi Niemcami napadła na Polskę, dokonała wtedy rozbioru naszego kraju i de facto współumożliwiła Niemcom późniejszą realizację Holokaustu w tamtym czasie; że będzie mógł tam przemówić prezydent Niemiec; że będą mogli tam przemówić prezydenci innych krajów; a nie przewiduje się wystąpienia Prezydenta Rzeczypospolitej.

Próbowaliśmy różnymi drogami dyplomatycznymi uzyskać tę możliwość dania polskiego głosu. Stało się to dla nas szczególnie ważne w momencie, gdy pan prezydent Rosji, Władimir Putin, wygłosił swoje wystąpienie do przedstawicieli, do prezydentów Wspólnoty Niepodległych Państw, gdzie powiedział o Polsce i Polakach straszne słowa – zakłamujące historię, pokazujące zdecydowanie wypaczony kontekst wydarzeń 1939 roku, generalizując i oczerniając mój kraj i Polaków jako społeczeństwo.

Pokazując także nieprawdę o II Rzeczypospolitej jako całości. Pokazując także nieprawdę o tym, jaki klimat panował w tamtym kraju. Bo gdyby to nie była wtedy Rzeczpospolita wielu narodów, które żyły obok siebie, to polscy rabini nie wystąpiliby 2 września 1939 roku z odezwą wzywającą do obrony Rzeczypospolitej napadniętej przez Niemców. Przecież by nie wystąpili, gdyby to był dla nich wrogi kraj, który ich społeczności – nad którą sprawowali opiekę duchową – nie traktował dobrze. W którym nie miałaby ona swojego Polin – dobrego miejsca do życia.

Nie mogłem się zgodzić z tymi słowami. Podjęliśmy działania dyplomatyczne, opracowaliśmy strategię, ale jednym z ważnych elementów było moje twarde stwierdzenie: „Nie będę mógł pojechać do Jerozolimy na uroczystości, jeżeli nie będę mógł przedstawić polskiego punktu widzenia w szerokim tego słowa znaczeniu”. W znaczeniu 6 mln zamordowanych w czasie II wojny światowej Polaków – obywateli Rzeczypospolitej – z tego 3 mln Żydów. Najwięcej ofiar Holokaustu stanowili obywatele polscy.

I polski Prezydent nie ma głosu? Powiedziałem jasno: to jest wypaczenie prawdy historycznej. Jak to może być, że przemawiają prezydenci Niemiec, Rosji i Francji, której rząd wtedy wysyłał ludzi – Żydów – do obozów koncentracyjnych, a nie może wystąpić Prezydent Polski, która nigdy nie kolaborowała z Niemcami, której Państwo Podziemne walczyło przeciwko Niemcom i ze wszystkich sił starało się wspierać Żydów.

Oczywiście, wielu wstanie i powie: „No, ale byli też antysemici. Byli też tacy, którzy zachowali się podle”. Ależ nie zaprzeczę i nigdy nie zaprzeczałem. Tak, byli antysemici i tacy, którzy zachowali się podle. Byli! Była też większość takich, którzy po prostu chcieli przetrwać, ocalić swoje życie i w związku z tym nie pomogli albo nawet odmówili pomocy. Byli, bo chcieli żyć!

A w Polsce za pomoc Żydom groziła ze strony Niemców kara śmierci – na terenach okupowanych przez Niemcy. I wszyscy o tym wiedzą. To była zdecydowana różnica w porównaniu z tym, co działo w okupowanej Francji i innych okupowanych krajach. Tu za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Tak jak zginęła rodzina Ulmów i inne polskie rodziny zamordowane w całości – wraz z dziećmi – za pomoc swoim sąsiadom.

Nie mogłem zrozumieć, dlaczego polski Prezydent nie może wystąpić. Moje wczorajsze oświadczenie, już zdecydowane: nie pojadę do Jerozolimy na te uroczystości, bo miejsce uroczystości upamiętniających Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu jest na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. I tam odbędą się uroczystości organizowane przez Muzeum Auschwitz przy wsparciu polskich władz 27 stycznia, gdzie oczywiście będę, by wraz z innymi oddać hołd pamięci tych, którzy zostali pomordowani.

Mówię o tym, bo wyobrażam sobie, że w Państwa społeczności ta decyzja i ta cała dyskusja na pewno wzbudziły różne emocje. Ale przede wszystkim chcę ogromnie podziękować Związkowi Wyznaniowemu Gmin Żydowskich Rzeczypospolitej Polskiej za jednoznaczne wsparcie i jednoznaczne opowiedzenie się po stronie polskiej, jeżeli chodzi o to, gdzie jest prawda historyczna po wystąpieniu prezydenta Federacji Rosyjskiej, pana Władimira Putina.

Dziękuję wielu przedstawicielom Państwa społeczności, w tym – oficjalnych organizacji, które w tych dniach wyraziły poparcie dla decyzji, którą podjąłem. Ogromnie Państwu dziękuję za zrozumienie.

Dziękuję, że potrafią Państwo odróżnić mój wielki, ogromny szacunek, pamięć i pochylenie się nad ofiarami tamtej straszliwej zagłady i nad ich cierpieniem – ale z uwzględnieniem mojego obowiązku także jako Prezydenta Rzeczypospolitej pamiętania o wszystkich polskich obywatelach, którzy zginęli, o ich pamięci. I dzisiaj także o godności mojego kraju – Polski – której nie wolno mi pozwolić w żaden sposób szargać, podać w wątpliwość ani być obecnym przy tym, gdy podaje się ją w wątpliwość bez mojego prawa głosu. Nie mogłem się na to zgodzić.

Chciałem Państwu ogromnie podziękować za wszystkie wyrazy zrozumienia. Mówię o tym jeszcze raz bardzo wyraźnie, bo chciałbym, aby Państwo też osobiście na tym spotkaniu to usłyszeli. Dziękuję, że jesteście. Mogło być różnie. Część osób, które nie zgadzały się z tą decyzją czy miały co do niej wątpliwości, mogły nie przybyć na dzisiejsze spotkanie. Są Państwo. Widzę tak wiele znajomych twarzy, które widuję co roku. Bardzo za to dziękuję.

Jesteśmy społecznością ludzi, którzy żyją w Rzeczypospolitej Polskiej. Mamy różne poglądy, wyznajemy różne religie, ale żyjemy razem w szacunku i wzajemnym zrozumieniu. Jestem Państwu za to bardzo wdzięczny. Gdy patrzę na Państwa, uśmiecham się i mówię: „Tak, jestem Prezydentem wszystkich Polaków”.

Tak, dlatego że wszyscy, którzy przybywają do Pałacu Prezydenckiego i czują swój związek z Rzecząpospolitą Polską, z moim krajem, w którym zostałem wybrany na urząd Prezydenta, są dla mnie Polakami. Tak to postrzegam.

To nie jest kwestia narodowa. To jest kwestia tego, co jest w sercu człowieka. To nie jest kwestia krwi. Jeżeli ktoś pyta o krew, to ja się często uśmiecham i mówię: to mi pokażcie Polaka, który jest w stanie na sto procent powiedzieć, że nie ma w swojej krwi nawet najmniejszej domieszki krwi żydowskiej po tysiącu lat wspólnej historii. Nie jestem w stanie w swojej rodzinie stwierdzić w sposób jednoznaczny krwi żydowskiej. Nie jestem w stanie, bo nie mamy takich źródeł historycznych. Ale czy ja jestem pewien? Jak Państwo wiecie, tylko matka jest pewna. A zwłaszcza, kiedy technologie badawcze nie były jeszcze doskonałe. To jest ta wielka mądrość, która była.

Jeszcze raz proszę, żebyście Państwo przyjęli moje serdeczne życzenia na ten nowy rok, który się właśnie rozpoczyna. Jeszcze raz chcę, żebyście Państwo przyjęli moje wielkie podziękowania za tę postawę i ogromne wsparcie, które czułem z Państwa strony w ciągu tych ostatnich dni.

Jestem przekonany, że nie ma trudnej relacji dzisiaj pomiędzy Polską a państwem Izrael, że nie ma trudnej relacji pomiędzy Polakami a Żydami dzisiaj. Jest być może kłopotliwa relacja dla pewnej grupy wpływowych środowisk, które są organizatorami tych uroczystości. To nie jest państwo Izrael. Wiemy o tym, że to jest organizowane przez prywatną fundację o dużych wpływach.

Wierzę w to, że dzięki uczciwemu, rzetelnemu, wspólnemu i mądremu działaniu uda nam się również i ten trudny moment przejść. A przede wszystkim, że w związku z 75. rocznicą wyzwolenia tego straszliwego miejsca, jakim był niemiecki, faszystowski, hitlerowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau, że pamięć i hołd, jaki powinien zostać oddany ofiarom Holokaustu – wszystkim tym, którzy zginęli – zostanie oddany w sposób należyty.

Tak, jak to powinno być i tak, jak to każdy z nas w sercu sobie wyobraża. To jest dla mnie pamięć wszystkich Polaków. I tych Polaków, którzy nie znajdują w sobie korzeni żydowskich i tych, którzy są ich pewni. I tych wszystkich, którzy uważają, że mają tylko korzenie żydowskie, ale, że to jest także i ich ziemia i ich miejsce. Bo ja tak definiuje polskość – że to jest poczucie związania z ojczyzną. Gdybym tak jej nie definiował, to jakżeż mógłbym klęknąć nad grobem żołnierza poległego w 1939 czy 1920 roku w obronie Rzeczypospolitej – grobie, na którym jest gwiazda Dawida. To kim on był – ten człowiek, który oddał życie za Rzeczpospolitą, po to, by jej bronić? Był Polakiem, był polskim żołnierzem – jest polskim bohaterem, który oddał życie za swoją ojczyznę. Może miał dwie w swoim sercu i w swoim poczuciu, ale tą miał na pewno, bo inaczej, by za nią nie zginął.

Szanowni Państwo,

Jeszcze raz dziękuję za obecność. Jesteśmy wielką wspólnotą. Jeżeli patrzymy na tamten straszny czas i na to, jaka jest różnica pomiędzy tą rodziną, która uważa się za rodzinę polską i tą rodziną, która uważa się za polską rodzinę żydowską – kiedy popatrzymy przez pryzmat II wojny światowej – to ja powiem tak: nie ma takiej polskiej rodziny po II wojnie światowej, która by kogoś nie straciła w czasie II wojny.

Ja też straciłem – brata mojego dziadka – partyzanta, który został zamordowany przez Niemców. Różnica polega na tym, że bardzo wielu polskich rodzin żydowskich po II wojnie światowej po prostu już nie było. W ogóle.

I dlatego wszyscy jesteśmy winni wielki hołd ofiarom Holokaustu. I dlatego to są nasze wspólne ofiary, bo jesteśmy wspólnotą. Jeszcze raz dziękuję za obecność.

_____________

8 stycznia 2020

Za; https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/art,929,wystapienie-prezydenta-podczas-spotkania-z-przedstawicielami-spolecznosci-zydowskiej-w-polsce-pl.html

Życzenia Prezydenta dla społeczności żydowskiej w Polsce z okazji Chanuki [PL/ENG]

Niedziela, 22 grudnia 2019

Życzenia

dla społeczności żydowskiej w Polsce

z okazji Chanuki – Święta Świateł

Szanowni Państwo!

Z okazji Święta Chanuki przekazuję społeczności żydowskiej w Polsce najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia. To radosny czas, który przypomina o triumfie światła nad ciemnością i dobra nad złem. Przypomina o umiłowaniu wolności, kiedy to ponad 2000 lat temu naród żydowski wystąpił zbrojnie w obronie swojej religii i swoich obyczajów. I przypomina o cudzie, który zdarzył się w świątyni w Jerozolimie po zwycięstwie powstańców.
Teraz, przez osiem kolejnych dni, wokół zapalonej menory, wraz ze swoimi bliskimi będą Państwo wspominać tę poruszającą historię z przeszłości.

Życzę, by ten wyjątkowy czas spędzili Państwo promiennie, w szczęściu i w zdrowiu. Chciałbym, aby wszystkie świąteczne dni obfitowały w wiele jednoczących Państwa spotkań i przyczyniały się do umocnienia rodzinnych i przyjacielskich więzi. Niech chanukowe świece przyniosą radość i ciepło, podkreślając tę piękną tradycję, która jest nieodłączną częścią wielkiego dziedzictwa Rzeczypospolitej.

Życzę Państwu spokoju, szczęścia i wszelkiej osobistej pomyślności.

Świetlistej i Wesołej Chanuki!

Z wyrazami szacunku i sympatii

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

+

Za; https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/inne/art,1260,zyczenia–dla-spolecznosci-zydowskiej-w-polsce–z-okazji-chanuki.html

„Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.” – 1 J 2, 23:

Za: https://forumemjot.wordpress.com/2020/01/10/swiateczno-noworoczne-spotkanie-z-przedstawicielami-spolecznosci-zydowskiej-w-polsce-pl-eng-%e2%80%8f%d7%a2%d6%b4%d7%91%d6%b0%d7%a8%d6%b4%d7%99%d7%aa%e2%80%8e/ 10.01.2020 Jerzy Ulicki-Rek

https://www.polskawalczaca.com/

andrzej dudajudeomasońska likwidacja narodu polskiegoPolska neokolonią syjonizmuPolska pod żydowskim jarzmem
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Pojemniki na odpady segregowane – co kupić, by segregacja była łatwiejsza?

Strona główna > Polska > Pojemniki na odpady segregowane – co kupić, by segregacja była łatwiejsza? Pojemniki na odpady segregowane – co kupić, by segregacja była łatwiejsza? Artykuł Sponsorowany Polska

Segregacja odpadków jest bardzo ważna i pozwala na zmniejszenie zanieczyszczenia środowiska. Aby była ona jeszcze łatwiejsza, możemy zaopatrzyć się w specjalne pojemniki na śmieci segregowane. Co kupić?

Wiele osób chce rozpocząć segregację odpadów, ale nie wie, jakie pojemniki na śmieci – https://abrys-technika.pl/pojemniki-na-odpady/ warto wtedy wybrać. Podpowiadamy, co sprawdzi się najlepiej! Metoda segregowania odpadów powiązana jest przede wszystkim z tym, w jaki sposób odpady te będą odbierane od nas. Właściciele domów jednorodzinnych najczęściej otrzymują wtedy specjalne worki na odpady segregowane, natomiast osoby mieszkające w blokach wyrzucają je do wspólnych kontenerów na zewnątrz.

Pojemniki na śmieci segregowane – wewnętrzne

Gdy śmieci chcemy segregować wewnątrz, czyli w swoim domu, w takim przypadku możemy zdecydować się na mniejsze pojemniki na śmieci, które umożliwią łatwe rozdzielenie i przechowanie odpadów. W zależności od tego, ile posiadamy przestrzeni do dyspozycji, możemy wybrać osobne pojemniki na śmieci na każdą frakcję – papier, tworzywa i metal, a także szkło, ale możemy także wybrać pojemniki współdzielone. Te drugie polecane są do małych przestrzeni – można umieścić je pod zlewem w kuchni albo w specjalnie wydzielonych szufladach. Duże pojemniki sprawdzą się tam, gdzie mamy więcej miejsca. Możemy wybrać wtedy duże pojemniki plastikowe, a także specjalne stelaże na worki do segregacji.

Pojemniki na śmieci segregowane – zewnętrzne

Śmieci segregowane można także przechowywać na zewnątrz. Taką opcję posiadają właściciele domów jednorodzinnych. W tym przypadku warto zdecydować się na pojemniki plastikowe, które będą odpowiednio zabezpieczone przed czynnikami zewnętrznymi, w tym głównie wilgocią.

Gdzie można kupić pojemniki na śmieci segregowane?

Gdzie można zakupić wysokiej jakości pojemniki na śmieci, które pomogą w segregacji odpadów? Tego typu wyposażenie dostępne jest przede wszystkim w dobrych sklepach on-line i w sklepach stacjonarnych zajmujących się sprzedażą wyposażenia komunalnego, a także wyposażenia do domu i ogrodu.

Artykuł Sponsorowany
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

„Foliarze” – film dokumentalny

Strona główna > Zdrowie > „Foliarze” – film dokumentalny „Foliarze” – film dokumentalny Asia Zdrowie 0

Są ludzie, którzy obawiają się telefonii komórkowej nowej generacji. Zobaczcie kim są! Poznajcie ich obawy i troski.

Strony internetowe związane z treścią filmu:

https://emfscientist.org/images/docs/…

https://www.5gspaceappeal.org/the-appeal

http://stop5g.com.pl/

https://prawodozycia.pl/

https://raforest.com/

Polecamy również analizę głośniej publikacji rządowej, która odbiła się w świecie naukowym bardzo szerokim echem:

https://www.gov.pl/web/5g/biala-ksiega1

Asia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Ekspertyza: F-35A

Strona główna > Polska > Ekspertyza: F-35A Ekspertyza: F-35A Kasia Polska 1

Ekspertyza

Zespołu eksperckiego powołanego przez Polskie Lobby Przemysłowe, zawierająca propozycje do umowy offsetowej w związku z pozyskaniem przez Polskę samolotu wielozadaniowego F-35A

Nasze prace podejmujemy zatroskani trudną sytuacją polskiego przemysłu obronnego. Zakup za granicą samolotu F-35, systemów WISŁA, HIMARS, rakiet do systemu NAREW oraz realizacja programów KRUK i ORKA wiązać się będzie z przekazaniem znacznych kwot zagranicznym producentom. Dlatego zakupy te powinny być skompensowane znacznym offsetem[1], a zwłaszcza transferem najnowszych technologii do naszego przemysłu i jego zaplecza badawczo-rozwojowego w celu wzmocnienia i modernizacji Polskiego Potencjału Obronnego.

  1. Przeprowadzona przez ekspertów uczestniczących w pracach nad niniejszą ekspertyzą analiza nowego PMT – Planu Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035 z uwzględnieniem 2020 r. wykazała, że duża część spośród 16 programów modernizacji Sił Zbrojnych RP, zwłaszcza programów: HARPIA (zakup samolotów F-35), KRUK (zakup śmigłowców uderzeniowych), WISŁA (zakup systemu obrony powietrznej średniego zasięgu), ORKA (zakup okrętów podwodnych) i HIMARS (zakup artylerii rakietowej dalekiego zasięgu) oraz prawdopodobny zakup eskadry samolotów F-16 – jak wszystko na to wskazuje – realizowana będzie z małym lub jedynie symbolicznym udziałem polskiego przemysłu. Jednocześnie duże środki budżetowe (przewidywana wartość PMT to około 524 mld PLN) na ich realizację zostaną przekazane producentom zagranicznym, głównie amerykańskim, kosztem zamówień w polskim przemyśle obronnym i jego zapleczu badawczo-rozwojowym. Dlatego tak ważne będzie przy realizacji tych programów wynegocjowanie satysfakcjonującej, maksymalnie korzystnej dla naszego przemysłu obronnego oferty offsetowej, kompensującej te wielkie wydatki, a zwłaszcza umożliwiającej pozyskanie najnowszych technologii wojskowych, w tym podwójnego zastosowania (dual-use technologies). Byłby to istotny impuls w modernizacji naszej gospodarki, zapewnieniu jej zdolności mobilizacyjnych i realizacji Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, zwłaszcza, że w najbliższym czasie rozwój polskiej gospodarki ma opierać się przede wszystkim na innowacyjności.
  2. Zadaniem Rządu powinno być nie tylko kupowanie uzbrojenia, ale również właściwe dbanie o rozwój rodzimego przemysłu obronnego i jego zaplecza badawczo-rozwojowego, w tym również nadzorowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej spółek Skarbu Państwa wchodzących w skład naszego narodowego koncernu – Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Sprawia to, że należy dołożyć wszelkich starań, aby w przyjętych programach PMT w przypadku zakupu uzbrojenia za granicą, w jak największym stopniu zaangażowane były polskie firmy zbrojeniowe. Szczególnie dotyczy to programu HARPIA, ponieważ biorąc pod uwagę decyzję o zakupie samolotów Lockheed Martin F-35A Lightning II, ich uzbrojenia, niezbędnej infrastruktury towarzyszącej i pakietu szkoleniowego, związane z tym wydatki będą niezwykle wysokie. Do tego dojdą znaczne wydatki na realizację pozostałych ww. programów. W przypadku braku związanego z nimi offsetu lub niewielkiej jego skali, doświadczymy znacznego pogorszenia stanu sektora przemysłu obronnego w Polsce, który jest nieodłączną częścią systemu bezpieczeństwa państwa, co doprowadzić może w konsekwencji do upadłości wielu ważnych dla obronności państwa przedsiębiorstw i ośrodków badawczo-rozwojowych. Poza tym doprowadziłoby to do bezpowrotnego utracenia pracującej w nich wysokokwalifikowanej kadry inżynierów, techników i doświadczonych pracowników. Stanowią oni największy kapitał naszego sektora obronnego. Tym bardziej, że planowanie znacznego zwiększenia wydatków na modernizację armii dopiero w pięcioletniej perspektywie jest silnie obciążone ryzykiem niepełnego wykonania ze względu na możliwość spowolnienia gospodarczego lub nawet zaistnienia kryzysu. Niektórzy ekonomiści, w tym zagraniczni, uważają nawet, że nie można wykluczyć wybuchu światowego kryzysu gospodarczego podobnego, a nawet głębszego, od tego, jaki miał miejsce w 2008 roku, ponieważ nie zostały zlikwidowane jego strukturalne przyczyny[2]. Poza tym z historii gospodarczej wynika, iż w okresie głębokiej recesji produkcja zbrojeniowa realizowana w kraju może spełniać funkcję efektu mnożnikowego, ułatwiającego jej przezwyciężenie.
  3. Uważamy, że współpraca przemysłowa przy zakupie F-35 nie powinna się ograniczać jedynie do pozyskania tego samolotu; polski przemysł zbrojeniowy i jego zaplecze badawczo-rozwojowe w ramach kompensacji za wydane sumy na zakup F-35 powinny stać się częścią łańcucha dostaw dla głównego producenta tego samolotu firmy Lockheed Martin i ewentualnie jego kooperantów (przede wszystkim Pratt&Whitney UTC i ewentualnie BAE System). W negocjacjach offsetowych z Lockheed Martin strona polska powinna postulować:

– zwiększenie oferty offsetowej przy zakupie kolejnych baterii systemu „Patriot” w ramach programu WISŁA (w naszej ocenie offset związany z pozyskaniem dwóch pierwszych baterii był niezmiernie skromny, znacznie poniżej oczekiwań strony polskiej); chodzi tu także o technologie mogące mieć zastosowanie w realizacji systemu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu (program NAREW),

– przekazanie Wojskowym Zakładom Lotniczym Nr 4 S.A. w Warszawie technologii i kompetencji niezbędnych do serwisu i naprawy silników samolotów F-16 (F100) i F-35 (F135) produkcji Pratt&Whitney,

– przekazanie dla WSK „PZL-Kalisz” S.A. technologii i kompetencji do produkcji określonych zespołów i podzespołów silników, agregatów i przekładni do samolotów F-16 i F-35 wraz z pakietem zamówień w łańcuchu dostaw,

– przekazanie polskiemu przemysłowi stoczniowemu elementów systemów i technologii służących uzbrojeniu i wyposażeniu budowanych w naszym kraju okrętów wojennych w ramach programu MIECZNIK.

  1. W kontekście współpracy polskiego przemysłu zbrojeniowego i lotniczego z dostawcą amerykańskich bojowych samolotów najnowszej generacji, należy sięgnąć po narzędzia oraz procedury kooperacyjne, które zostały wypracowane i z powodzeniem zastosowane w ostatnich latach przez rządy Danii oraz Norwegii w toku pozyskiwania samolotów F-35. Szczególnie doświadczenia norweskie związane z udziałem przemysłu obronnego tego kraju w globalnej sieci dostaw dla koncernu Lockheed Martin są w naszym przekonaniu warte wykorzystania w ramach polskiego programu pozyskania samolotów bojowych najnowszej generacji. Rząd Królestwa Norwegii uzależnił wybór danego typu samolotu bojowego od charakteru i skali zaangażowania przez jego producenta w norweski przemysł obronny. W rezultacie takiego konsekwentnego podejścia władz norweskich, zakłady Kongsberg są niemal wyłącznym dostawcą wielu podzespołów i komponentów o kluczowym znaczeniu dla produkcji F-35 (np. pylonów dla pocisków rakietowych). Co więcej, lotniczy pocisk uderzeniowy JSM tego producenta został opracowany specjalnie dla F-35, a sam samolot dostosowany do przenoszenia tych pocisków w wewnętrznych komorach uzbrojenia.
  2. W przypadku zakupu maszyn F-35 pamiętać trzeba, że jako maszyny V generacji nie są to już samoloty w klasycznym rozumieniu, ale efektory niezwykle złożonego kompleksu rozpoznawczo-uderzeniowego, które operować mogą jedynie w przestrzeni informacyjnej wygenerowanej przez ten system. Kwestią absolutnie fundamentalną jest więc takie negocjowanie warunków dostawy, by zapewnić możliwość autonomicznego, wynikającego z decyzji narodowych ich użycia. Zatem elementem kluczowym jest zbudowanie narodowego modułu zabezpieczenia ich działań (na przykład biblioteki celów), co również musi być elementem transakcji kompensacyjnych. Byłaby to unikalna szansa rozwoju segmentu zaawansowanych technologii (high tech), a także skokowego zwiększenia zdolności w zakresie C5ISR.
  3. W związku z wstrzymaniem dostaw samolotów F-35 dla Turcji po nabyciu przez nią rosyjskich zestawów przeciwlotniczych S-400, należy poczynić starania, aby jej miejsce w łańcuchu dostawców komponentów samolotu F-35 zajęła Polska jako bliski sojusznik USA na wschodniej flance NATO. Byłoby to rozwiązanie bardzo korzystne dla polskiego przemysłu obronnego i lotniczego. Stworzyłoby szansę pozyskania nowoczesnych technologii od strony amerykańskiej.
  4. Przy negocjowaniu oferty offsetowej trzeba przede wszystkim dążyć do zapewnienia transferu technologii do Polski co najmniej w takim stopniu jaki jest niezbędny do samodzielnej eksploatacji samolotów F-16 i podstawowych elementów pozyskanego samolotu wielozadaniowego najnowszej generacji, jakim jest F-35. Jest to szczególnie pożądane w sytuacjach kryzysowych lub w razie konfliktu zbrojnego. Wymaga to podzielenia się przez producenta kompetencjami w zakresie eksploatacji i napraw nabytego samolotu. Oznacza to, po pierwsze, potrzebę wynegocjowania odpowiedniego pakietu szkoleniowego obejmującego także jego personel techniczny, a po drugie – udostępnienie i długoterminowe zapewnienie na miejscu w Polsce dostawy najważniejszych części zamiennych do tego samolotu, autoryzowanych przez amerykańskich producentów F-35 i włączenie polskich przedsiębiorstw do ich produkcji, oraz zapewnienie im kompetencji i technologii do serwisowania i napraw technicznych pozyskanego samolotu. Nie powinna się powtórzyć sytuacja, z jaką ostatnio mamy do czynienia, kiedy to duża liczba posiadanych przez Polskę samolotów F-16 jest niezdolna do lotów i czeka na bardzo drogie części zamienne zza oceanu lub naprawy, które mogą być wykonane wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, w zakładach, które w pierwszej kolejności remontują liczne samoloty sił powietrznych USA.
  5. F-35 to coś więcej niż samolot, to system walki z jakim Polska nigdy dotychczas nie miała do czynienia. Aby wyzyskać pełne możliwości F-35 musi być dla niego stworzone od podstaw środowisko techniczno-operacyjno-szkoleniowe nowego typu. Pożądanym rozwiązaniem, które rekomendujemy, jest w pierwszym etapie zwiększenie kompetencji Centrum Serwisowania Samolotów F-16 w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 2 S.A. w Bydgoszczy, a w następnym etapie zbudowanie autoryzowanego przez koncern Lockheed Martin – w oparciu o potencjał WZL Nr 2 i WZL Nr 4 oraz Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych – Polskiego Centrum Obsługowo-Serwisowego dla będących na wyposażeniu naszych Sił Powietrznych wielozadaniowych samolotów F-16 C/D Block 52+ oraz transportowych C-130E Hercules, a w przyszłości także dla F-35A. Przy czym zdolności takiego Centrum powinny dotyczyć całego obsługiwanego i serwisowanego samolotu oraz pełnego okresu jego eksploatacji. Ponadto, w związku z przewidywanym zakupem samolotów F-16 przez Słowację i Bułgarię zdolności serwisowania tych samolotów proponujemy umieścić w Polsce. W tych krajach bowiem zakupy są zbyt małe, by tam budować takie zdolności. Natomiast jeśli chodzi o pakiet szkoleniowy to powinien on obejmować zarówno personel latający, jaki i personel techniczny. Powinien on gwarantować stronie polskiej przeszkolenie pilotów samolotów F-35 do poziomu gotowości bojowej NATO. Określona część z nich w ramach pakietu szkoleniowego powinna być wyszkolona jako instruktorzy F-35. Dużym zagrożeniem tego projektu jest brak możliwości pozyskiwania kandydatów na pilotów samolotów wielomanewrowych dla Sił Zbrojnych RP. Wiąże się to z bardzo wysokimi wymaganiami zdrowotnymi oraz właściwościami psychofizycznymi, jakie muszą spełniać kandydaci na pilotów. Trudno bowiem jest pozyskać w dzisiejszym młodym pokoleniu osoby spełniające te rygorystyczne warunki. Stąd przy przeszkoleniu na samoloty F-35 w pierwszej kolejności powinni być zakwalifikowani piloci w pełni wyszkoleni, z dużym doświadczeniem z samolotów F-16. I tu pojawia się następny problem z uzupełnieniem kadr do eskadr F-16. Podobny problem dotyczy wysoko wykwalifikowanego personelu technicznego, który po specjalistycznym przeszkoleniu w USA i kilkuletniej służbie w Siłach Powietrznych RP odchodzi do dynamicznie rozwijającego się lotnictwa cywilnego w Polsce i za granicą. Dotyczy również pilotów. Na dzisiejszym konkurencyjnym rynku pracy Siły Powietrzne RP nie są atrakcyjnym pracodawcą dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów z tej branży (piloci i inżynierowie specjalności lotniczej). Wymaga to zmiany funkcjonujących w nich systemów motywacyjnych.
  1. Ważna jest także kwestia przygotowania polskiego przemysłu do absorpcji wynegocjowanego offsetu, a także zapewnienia dyfuzji do cywilnej gospodarki pozyskanych technologii podwójnego zastosowania. Chodzi o to, jakie należy poczynić inwestycje i jak przygotować kadrę menedżersko-techniczną oraz pracowników naszych przedsiębiorstw by ewentualny offset skonsumować, w tym wdrożyć pozyskane w jego ramach technologie. Polskie firmy zbrojeniowe rozumieją potrzebę wysiłku po swojej stronie i wiedzą z jakimi wyzwaniami transformacyjnymi przyjdzie im się mierzyć. Pożądana jest tu współpraca Biura ds. Umów Offsetowych MON z Polska Grupą Zbrojeniową S.A. i wyłonioną w tym celu reprezentacją prywatnych polskich firm realizujących zamówienia w zakresie obronności i uczelni technicznych oraz instytutów współpracujących z Siłami Zbrojnymi, co wymaga opracowania stosownych procedur i organizowania regularnych spotkań. Tylko wtedy możliwa będzie pełna absorpcja technologii i zdolności pozyskanych w ramach offsetu związanego z zakupem samolotu F-35. Należy mieć także na uwadze fakt, że znaczna część zdolności i kompetencji w zakresie serwisowania, obsługi i produkcji elementów wyposażenia wojskowych statków powietrznych i ich napędów nie jest możliwa do pozyskania w inny sposób (np. biznesowy), aniżeli za pośrednictwem zobowiązań offsetowych. Szczególne ograniczenia w tym zakresie dotyczą sprzętu pozyskiwanego z USA (m.in. ograniczenia eksportowe, zgody rządowe).
  2. Ministerstwo Obrony Narodowej dążyć powinno do intensyfikacji współpracy z pozostałymi państwami NATO realizującymi równocześnie program pozyskania samolotów F-35. Mowa tutaj przede wszystkim o następujących sojusznikach: Belgii, Danii, Holandii, Norwegii i Wielkiej Brytanii. Należy bowiem pamiętać, że taka współpraca zainicjowana już na etapie pozyskiwania samolotów, sprzyjać będzie w przyszłości pogłębianiu interoperacyjności i kompatybilności sił powietrznych państw NATO użytkujących F-35. Jednocześnie współpraca Polski z tymi państwami w trakcie procesu wprowadzania do służby zakupionych samolotów oraz osiągania przez nie odpowiedniego stanu gotowości operacyjnej stwarzać będzie dogodne warunki dla wymiany doświadczeń i pozyskiwania wiedzy od sojuszników.
  3. Równoczesne pozyskiwanie samolotów F-35 przez znaczną część państw NATO stwarza polskiemu sektorowi produkcji obronnej i lotniczej optymalne warunki dla włączenia się we współpracę rozwojową i produkcyjną z partnerskimi zakładami w takich państwach jak Belgia, Holandia, czy Norwegia. Polskie przedsiębiorstwa mogą dzięki takiej współpracy stać się trwałym, ważnym elementem europejskiego konglomeratu firm pracujących na rzecz budowy, obsługi i modernizacji samolotów F-35.
  4. Naszym zdaniem Polska w zakresie rozwoju przemysłu obronnego powinna wzorować się na Korei Południowej, Turcji i Izraelu. Nie tak dawno wszystkie te państwa miały bardzo niewielkie i zacofane przemysły zbrojeniowe, jednak konsekwentna polityka kolejnych rządów zmierzająca do jak najszerszego transferu nowoczesnych technologii militarnych z zagranicy do przedsiębiorstw własnego sektora obronnego po kilku dekadach zaowocowała realnymi sukcesami. Dziś oferują one szeroki asortyment nowoczesnego uzbrojenia i sprzętu wojskowego zarówno dla rodzimych sił zbrojnych, jak i na eksport. Ich dokonania w tej materii są godne podziwu. Czynnikiem sine qua non, który umożliwił skokowy postęp technologiczny przemysłów zbrojeniowych tych państw była ponadpartyjna wola i determinacja polityków tych krajów oraz świadomość, jak ważny dla bezpieczeństwa państwa w długim okresie oraz dla unowocześnienia gospodarki jest posiadanie prężnego, rozbudowanego i zaawansowanego technicznie krajowego przemysłu zbrojeniowego. Tej woli, determinacji i świadomości nie brakowało także politykom rządzącym w Polsce w okresie międzywojennym. W II RP kolejne rządy kładły niewątpliwie wielki nacisk na wszechstronny, kompleksowy rozwój tego sektora gospodarki i na pozyskiwanie najnowocześniejszych podówczas technologii od sojuszników z Zachodu, czego najlepszym przykładem był rozwój Centralnego Okręgu Przemysłowego zainicjowany przez ministra i premiera Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Mając powyższe na uwadze apelujemy do polskich władz oraz do polityków opozycji o stanowcze, zdecydowane i konsekwentne – ponad podziałami politycznymi – wspieranie rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz o położenie znacznie większego nacisku niż dotychczas na konieczność transferu nowoczesnych technologii do polskiego sektora obronnego czy to w ramach transakcji offsetowych, czy to na innej drodze. Jeżeli zaniedbamy i zlekceważymy tę kwestię, to przyszłe pokolenia mogą nam tego nie wybaczyć.

Podsumowanie:

Realizacja Programu Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2021-2035 przewiduje wydatki w wysokości około 524 mld PLN. Środki te powinny zostać wykorzystane w polskich zakładach przemysłu obronnego i ich łańcuchach dostaw lub gdy jest to niemożliwe lub nieefektywne – w oparciu o umowy offsetowe kompensujące realizację zamówień przez podmioty zagraniczne.

Wybór optymalnych rozwiązań technicznych musi być połączony z doborem optymalnego mechanizmu współpracy z dostawcami – optymalizującego wpływ gospodarczy, a nie koszt jednostkowy. Długoterminowa i holistyczna perspektywa – uwzględniająca rozwój polskiego przemysłu i całej gospodarki – przyjęta przy wydatkowaniu tak znacznych środków finansowych pozwoli na:

  1. bezpośredni rozwój zakładów przemysłu obronnego w Polsce jak również zapewnienie odpowiedniego zaplecza badawczo-technicznego,
  2. transfer technologii, szczególnie dual-use (podwójnego zastosowania) dających podstawy do wzrostu konkurencyjności polskiego przemysłu, zarówno obronnego jak i cywilnego,
  3. rozwój polskich łańcuchów dostaw oraz uzyskanie efektu spillover w przemyśle i w efekcie wzrost ilości inwestycji i tempa rozwoju gospodarczego Polski.

Warszawa, 21 listopada 2019 r.

[1] Offset jest integralną częścią przemysłowej polityki obronnej i jednym z instrumentów kształtowania gospodarczych podstaw bezpieczeństwa. Offset to umowa kompensacyjna, na postawie której podstawie zagraniczny kontrahent sprzedający dany produkt zobowiązuje się skompensować brak zamówienia tego produktu w rodzimym przemyśle danego kraju transferem technologii wytworzenia i serwisowania tegoż produktu, w kraju kupującego. Ustawa z dnia 26 czerwca 2014 r. o niektórych umowach zawieranych w związku z realizacją zamówień o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa definiuje zobowiązanie offsetowe jako zobowiązanie zagranicznego dostawcy wobec Skarbu Państwa i offsetobiorcy, polegające w szczególności na przekazaniu technologii lub know-how, wraz z przeniesieniem autorskich praw majątkowych lub praw do korzystania z utworu na podstawie udzielonej licencji, zapewniające wymaganą przez Skarb Państwa niezależność od zagranicznego dostawcy, w celu utrzymania lub ustanowienia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej potencjału w zakresie przeniesienia zdolności produkcyjnych, serwisowych i obsługowo-naprawczych, a także innych, niezbędnych z punktu widzenia ochrony podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. W normalnych relacjach to kupujący jest stroną uprzywilejowaną i ma prawo do stawiania warunków dotyczących offsetu i jego zakresu.

[2] Analizy przyczyn i natury globalnego kryzysu finansowo-gospodarczego zaistniałego w 2008 r. zawarte są w dwóch raportach opracowanych i opublikowanych przez Konwersatorium „O lepszą Polskę”, powołane przez Polskie Lobby Przemysłowezob. Raport „Przyczyny i konsekwencje globalnego kryzysu finansowo-gospodarczego i jego przejawy w Polsce”, Warszawa 2011 – http://www.plp.info.pl/wp-content/uploads/2012/12/plp_raport_o_kryzysie.pdf. Część druga Raportu „Przyczyny i konsekwencje globalnego kryzysu finansowo-gospodarczego i jego przejawy w Polsce”, Warszawa 2013 – http://www.plp.info.pl/wp-content/uploads/2013/03/Druga-część-Raportu-PLP-i-Konwersatorium-OLP.pdf.

Kasia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Płód to nie człowiek wg prokuratury w Polsce

Strona główna > Polska > Płód to nie człowiek wg prokuratury w Polsce Płód to nie człowiek wg prokuratury w Polsce Jacek Polska 1

– Matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem płodu. Zgodnie z prawem dziecko staje się dzieckiem w chwili rozpoczęcia akcji porodowej – powiedział Oskar Krzyżanowski, prokurator prowadzący postępowanie w sprawie matki, która rodziła dziecko będąc pijaną.

Polską wstrząsnęła historia Justyny S., która urodziła dziecko mając 1,09 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Według sąsiadów, regularnie piła z ojcem. Ona sama zaprzeczała, by była pod wpływem alkoholu.

Jednak prokuratura nie będzie wszczynała przeciwko kobiecie postępowania. Prokurator bowiem twierdzi, że według polskiego prawa nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem.

– To postępowanie zostało umorzone. Matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem płodu. Zgodnie z prawem dziecko staje się dzieckiem w chwili rozpoczęcia akcji porodowej. Możemy to oceniać jednoznacznie z punktu widzenia moralno-etycznego. Prawo jednak rozgranicza kiedy mamy do czynienia z płodem, a kiedy z człowiekiem. Działanie tej kobiety polegające na piciu alkoholu, odbywało się w czasie ciąży czyli dotyczyło płodu. Człowiekiem stajemy się bowiem z chwilą narodzin – powiedział prokurator Oskar Krzyżanowski.

– Sąd Najwyższy poszedł o krok dalej argumentując, że człowiekiem stajemy się w chwili rozpoczęcia akcji porodowej. Według przepisów to jest ten moment kiedy płód staje się człowiekiem – dodał Krzyżanowski.

Szokująca teza prokuratora jest wprost sprzeczna chociażby z Ustawą o Rzeczniku Praw Dziecka. Artykuł 2 ust. 1 zaznacza, że „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”.

polskatimes.pl, sejm.gov.pl, kontrrewolucja.net

Za: http://kontrrewolucja.net/rodzina/plod-to-nie-czlowiek-wg-prokuratury-w-polsce

4.01.2020

Jacek dzieciobójstwo w PolsceNWO żydowska Synagoga Szatanapolskojęzyczna demonokracja parchlamendarnasatanizacja Polakówskładanie dziecięcych ofiar Szatanowi
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Ambasador Izraela nie zostawia złudzeń. Polska musi spłacić roszczenia żydowskie

Strona główna > Polska > Ambasador Izraela nie zostawia złudzeń. Polska musi spłacić roszczenia żydowskie Ambasador Izraela nie zostawia złudzeń. Polska musi spłacić roszczenia żydowskie Jerzy Ulicki-Rek Polska 7

Ambasador Izraela nie zostawia złudzeń ws. ustawy 447. W rozmowie RMF wprost powiedział, że Polska musi spłacić roszczenia żydowskie.

Ambasador Izraela w rozmowie z Robertem Mazurkiem odniósł się do roszczeń żydowskich i spłaty żądań, które wysuwają wobec Polaków Żydzi: „Polska podpisała deklarację, że sprawę mienia bezspadkowego trzeba rozwiązać” – podkreślił Alexander Ben Zvi.

💬 Ambasador @IsraelinPoland Alexander Ben Zvi: Polska podpisała deklarację, że sprawę mienia bezspadkowego trzeba rozwiązać

— RozmowaRMF (@Rozmowa_RMF) January 9, 2020

Słowa dyplomaty nie spodobały się internautom, którzy zarzucili ambasadorowi kłamstwo: „Datę, dokument, kto, co i kiedy podpisał? Że też wstydu taki człowiek nie ma” – ostro komentują użytkownicy Twittera i podkreślają, że PiS nie powinien ulegać słowom izraelskich polityków.

Oczywiście, że trzeba, dlatego @RotyMN zbierają podpisy pod obywatelską ustawą #STOP447. Nie dostaniecie ani złotówki! https://t.co/v432x52C5M

— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) January 9, 2020

Do rozmowy w RMF odniósł się także prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. „Oczywiście, że trzeba, dlatego Roty Niepodległości zbierają podpisy pod obywatelską ustawą #STOP447. Nie dostaniecie ani złotówki!” – zapowiada Robert Bąkiewicz i zachęca do wsparcia wielkiej zbiórki podpisów.

Za: https://medianarodowe.com/ambasador-izraela-nie-zostawia-zludzen-polska-musi-splacic-roszczenia-zydowskie/

9.01.2020

Jerzy Ulicki-Rek

https://www.polskawalczaca.com/


Read the full article – wolna-polska.pl