imalopolska

najnowsze wiadomości

August 2018

Zdrowie

Cudowny magnez. Dr Carolyn Dean

a-36

Strona główna &gt Zdrowie &gt Cudowny magnez. Dr Carolyn Dean Cudowny magnez. Dr Carolyn Dean a303 Zdrowie 5

Każdego dnia słyszę kolejną historię sukcesu z magnezem…

Moja redaktorka brytyjskiego wydania Cudownego magnezu powiedziała mi, że jak tylko przeczytała mój rękopis, podarowała magnez przyjaciółce, która miała poważne skurcze mięśni. Przyjaciółka odwiedziła kilku lekarzy i nikt nie zdiagnozował jej stanu ani nie zaproponował jej ulgi. Magnez pomógł jej natychmiast.

Brat mojego agenta książki nie może uwierzyć, jak bardzo jego energia poprawiła się po magnezie, a objawy menopauzy u żony znikają, odkąd zaczęła przyjmować suplementy.

I każdego dnia słyszę też niepokojące historie o niedoborze Mg. Właśnie dzisiaj spacerując wzdłuż plaży w pobliżu mojego domu spotkałam 80-letniego dżentelmena, który poprosił mnie, bym usiadła i porozmawiała. Julius powiedział, że chodził po plaży jak ja, ale teraz jego artretyzm uniemożliwia mu to. Ale powiedział, że zaczął mieć symptomy artretyzmu po zażyciu leku na lekko podwyższony cholesterol.

Zamiast diety i Mg, jego lekarz natychmiast dał mu lek obniżający poziom cholesterolu. Kiedy zaczął odczuwać ból, który najwyraźniej pochodził od leku, zamiast odstawić lek i podawać magnez w celu obniżenia poziomu cholesterolu, by pomóc w detoksykacji leku, a także zmniejszyć skurcze mięśni, lekarz dał mu silne leki przeciwbólowe. A potem jego kostki zaczęły puchnąć, i Julius powiedział, że lekarz dał mu środek moczopędny!

I tak się dzieje, że jeden lek wywołuje objawy, które wymagają innego leku. Tego właśnie lekarze uczą się w szkole medycznej: o lekach. Nie uczą się o diecie i składnikach odżywczych, więc wydaje się, że wszystko co umieją, to przepisywać leki. Julius powiedział, że zamierza powiedzieć lekarzowi, żeby zmienił mu lek na cholesterol, co zresztą przez kilka lat obniżyło mu cholesterol z 205 do 185.

Powiedziałem mu, żeby przeszedł na dietę obniżającą cholesterol i zażywał Mg. Chociaż Julius powiedział, że wściekł się iż musi zażywać leki, i żałował, że nie dostał diety, to powiedział, że zanim zażyje Mg, będzie musiał zapytać lekarza. I moje serce zatonęło, ponieważ jego lekarz prawdopodobnie nie dowiedział się o suplementach Mg w szkole medycznej, i prawdopodobnie powiedziałby, że to niepotrzebne.

Lekarze wiedzą, że niedobór potasu jest niebezpieczny dla osób używających środki moczopędne, ale nie wiedzą, że Mg również wypłukuje się w równym stopniu. Niedobór Mg jest niezdiagnozowany i nierozpoznany, ponieważ do niedawna nie było dokładnego badania krwi na obecność magnezu. Pacjentów ostrzega się by przyjmowali suplementy potasu lub jedli pomarańcze i banany, ale nie ma porady na temat Mg. Mg nie jest tak łatwo dostępny jak potas; brakuje go w glebie, a większość nawozów nie zawiera Mg, więc większość pokarmów ma jego braki. Również gotowanie i przetwarzanie żywności zmniejsza zawartość Mg. Występuje w pełnych ziarnach, warzywach, orzechach i nasionach, ale większość ludzi nie je dużo, jeśli w ogóle, tych pokarmów.

A jeszcze, z jakiegoś powodu lekarze myślą, że dostajemy wszystkie składniki odżywcze w naszej SAD, Standardowej Amerykańskiej Diecie, i nie rozpoznają potrzeby suplementacji składników odżywczych. Wszystko to opiera się na edukacji medycznej finansowanej przez firmy farmaceutyczne, które nie mają żadnego interesu w promowaniu składników odżywczych. Witamin i minerałów nie można opatentować i są one stosunkowo niedrogie.

Moje badania do Cudownego magnezu przypomniały mi, że wszystkie procesy metaboliczne w organizmie, KAŻDY Z NICH, zależy od witamin i minerałów, które działają jako niezbędne współ-czynniki. Sam Mg jest współ-czynnikiem i odpowiada za funkcję 325 enzymów; jest bezwzględnym wymogiem, aby wapń dostał się do kości; powstrzymuje toksyczne chemikalia przed wejściem do mózgu; tańczy z wapniem, żeby wytwarzać impulsy nerwowe i impulsy mięśni; utrzymuje rozluźnione mięśnie, w tym serce i naczynia krwionośne, i wyzwala dziesiątki chorób – jeśli występuje jego niedobór.

Zalecana dzienna dawka Mg jest 350-400 mg, co tylko wystarcza żeby jedynie odeprzeć jego niedobór. Ale dla optymalnego zdrowia i dla 22 chorób wywoływanych niedoborem magnezu, może potrzebna jest 2 x większa dawka. Jednym z najlepszych źródeł Mg jest KELP, ale ma jedynie około 30 mg. Jedna łyżka migdałów ma go 33 mg. Skoro prawdopodobnie nie dostajemy wystarczającej dawki Mg z diety, to musimy zainteresować się suplementami Mg.

Stosowałam kilka rodzajów suplementów Mg. Napisałam o nich w wielu swoich książkach i na blogach. Ale w 2012 postanowiłam wykreować produkt magnezowy, który mogłabym stosować na swoje objawy. Nazywa się ReMag Magnesium Solution. Ma rozmiar pikometru, co oznacza, że jest wchłaniany w 100% na poziomie komórkowym, dzięki czemu komórki mają natychmiastowy dostęp do użytecznego Mg. ReMag ma stężenie 60,000 ppm 99,99% czystego pierwiastkowego pikometrowego Mg. Jest w 100% bio-dostępny, i można go również stosować miejscowo. Kolejny bonus: nie ma skutku przeczyszczającego!

Wyjaśnię działanie przeczyszczające tego minerału. Mg ma cudowny, bezpieczny dla zdrowia mechanizm, który zapobiega jego gromadzeniu się w organizmie – efekt przeczyszczający. To co nie wchłania się do krwioobiegu i do komórek po podaniu Mg, przechodzi przez nerki w mocz, a także przez jelita, w postaci luźnego stolca.

Mój problem polega na tym, że każda inna forma Mg w tabletkach lub proszku dawała mi dość szybki efekt przeczyszczający. Oznacza to, że nie jestem w stanie utrzymać wystarczającej ilości Mg w krwi i komórkach, by skutecznie zwalczać objawy niedoboru Mg, zanim eksploduje on na drugim końcu!! Przykro, trochę dramatycznie, ale tak właśnie dzieje się z pewnym odsetkiem użytkowników Mg.

Kiedy zaczęłam stosować odpowiedni rodzaj Mg [ReMag], w końcu znalazłam ulgę dla większości moich objawów niedoboru Mg (kołatanie serca, skurcze mięśni nóg, bezsenność) bez efektu przeczyszczającego.

Jedyne przeciwwskazania do Mg występują u osób z całkowitą niewydolnością nerek, niedrożnością jelit, miastenią lub blokiem serca [przedsionkowo komorowym]. Ponadto, jeśli masz chorobę serca, możesz zauważyć, że zażywanie Mg może zmniejszyć zapotrzebowanie na leki na serce, i powinieneś być pod nadzorem lekarza, by kierował tym procesem.

Wymienione poniżej 22 obszary medyczne, które niedobór Mg wywołuje lub jest ich skutkiem, wszystkie zostały naukowo udowodnione. Ale od czasu publikacji Cudownego magnezu ludzie przysyłali mi historie sukcesu z Mg, które wykraczają poza poniższą listę. Powiedziano mi, że Mg spowodował, że skóra stała się gładka, wyleczyły się dziąsła, i poprawił się seks. W następnym wydaniu mojej książki przedstawię najnowsze badania dotyczące zdolności Mg do obniżenia poziomu cholesterolu w ten sam sposób jak statyny, ale bez skutków ubocznych.

Istnieją również dowody na to, że magnez jest ważny w leczeniu neuropatii cukrzycowej. Jak mówię w tej książce, jeśli masz stosować tylko jeden suplement – upewnij się, że to magnez!

Niedobór Mg wywołuje lub jest skutkiem następujących chorób:

– Lęki i ataki paniki – magnez (Mg) zwykle kontroluje hormony stresu nadnerczy.

– Astma – produkcja histaminy, jak i skurcze oskrzeli zwiększają się wraz z niedoborem Mg.

– Skrzepy krwi – Mg odgrywa ważną rolę w zapobieganiu powstawania zakrzepów krwi i utrzymywaniu rozrzedzonej krwi – podobnie jak aspiryna, ale bez skutków ubocznych.

– Choroba jelit – niedobór Mg spowalnia funkcję jelit, wywołując zaparcia, które mogą prowadzić do toksyczności i złego wchłaniania składników odżywczych, jak i zapalenia okrężnicy.

– Zapalenie pęcherza moczowego – skurcze pęcherza ulegają pogorszeniu z powodu niedoboru Mg.

– Depresja – serotonina, która podnosi nastroje, jest zależna od Mg. Mózg z niedoborem Mg jest także bardziej podatny na alergeny, obce substancje, które mogą wywoływać objawy podobne do chorób psychicznych.

– Detoks – Mg ma kluczowe znaczenie dla usuwania toksycznych substancji i metali ciężkich, takich jak aluminium i ołów.

– Cukrzyca – Mg zwiększa wydzielanie insuliny, ułatwiając metabolizm cukrów. Bez Mg insulina nie jest w stanie przenosić glukozy do komórek. Glukoza i insulina gromadzą się we krwi powodując różnego rodzaju uszkodzenia tkanek.

– Zmęczenie – pacjenci z niedoborem Mg często doświadczają zmęczenia, ponieważ niedostatecznie funkcjonują dziesiątki układów enzymatycznych. Wczesnym objawem niedoboru Mg jest często zmęczenie.

– Choroba serca – niedobór Mg jest powszechny u osób z chorobami serca. Mg jest podawany w szpitalach w ostrym zawale mięśnia sercowego i arytmii serca. Jak każdy inny mięsień, mięsień sercowy wymaga Mg. Jest również stosowany w leczeniu dusznicy bolesnej lub bólu w klatce piersiowej.

– Nadciśnienie tętnicze – przy niewystarczającej ilości Mg występuje skurcz naczyń krwionośnych i wysoki poziom cholesterolu, co prowadzi do problemów z ciśnieniem krwi.

– Hipoglikemia – Mg utrzymuje pod kontrolą insulinę; bez Mg może wystąpić epizod niskiego poziomu cukru we krwi.

– Bezsenność – produkcja regulującej sen melatoniny jest zaburzona bez wystarczającej ilości Mg.

– Choroba nerek – niedobór Mg przyczynia się do miażdżycowej niewydolności nerek. Niedobór Mg powoduje nieprawidłowe poziomy lipidów i pogarsza kontrolę cukru we krwi u pacjentów po przeszczepie nerki.

– Choroba wątroby prowadząca do niewydolności wątroby – niedobór Mg zwykle występuje podczas przeszczepu wątroby.

– Migrena – równowaga serotoniny zależy od Mg, a niedobór serotoniny może wywoływać migreny i depresję.

– Choroby układu mięśniowo-szkieletowego – fibrositis [zapalenie tkanki łącznej, zwłaszcza w kręgosłupie, prowadzi do sztywności stawów], fibromyalgia, skurcze mięśni, tiki oczu, skurcze i przewlekły ból szyi i pleców mogą być spowodowane niedoborem Mg, i łagodzone za pomocą suplementów Mg.

– Problemy z nerwami – Mg łagodzi zaburzenia nerwów obwodowych w całym ciele, takie jak migreny, skurcze mięśni, skurcze żołądkowo-jelitowe oraz skurcze łydek, stóp i palucha. Jest również stosowany w leczeniu objawów zawrotów głowy i dezorientacji.

– Położnictwo i ginekologia – Mg zapobiega zespołowi napięcia przedmiesiączkowego; zapobiega bolesnemu miesiączkowaniu (skurczowy ból podczas miesiączki); jest ważny w leczeniu niepłodności; i łagodzi przedwczesne skurcze, preeclampsia / rzucawka [wysokie ciśnienie, zatrzymanie płynów i białkomocz] , eclampsia [nadciśnienie prowadzące do śpiączki , stanowi zagrożenie dla zdrowia matki i dziecka] w czasie ciąży. Mg podaje się dożylnie na oddziałach położniczych w przypadku nadciśnienia wywołanego ciążą, oraz w celu zmniejszenia ryzyka porażenia mózgowego i zespołu nagłej śmierci niemowląt (SIDS). Mg powinno być wymaganym suplementem dla ciężarnych matek.

– Osteoporoza – stosowanie wapnia z wit. D dla zwiększenia wchłaniania wapnia bez równoważącej ilości Mg prowadzi do dalszego niedoboru Mg, co wywołuje kaskadę zdarzeń prowadzących do utraty masy kostnej.

– Zespół Raynauda – Mg pomaga rozluźnić spastyczne naczynia krwionośne, które powodują ból i drętwienie palców.

– Próchnica zębów – niedobór Mg powoduje niezdrowe połączenie fosforu i wapnia w ślinie, co uszkadza zęby.

Materiał pochodzi z książki Carolyn Dean, Cudowny magnez / The Miracle of Magnesium (2003 Ballantine Books: Nowy Jork, NY), 2003. s. 5-7.

Niekoniecznie uważam, że przed zażyciem Mg należy sprawdzić jego poziom. Jest to bardzo bezpieczny minerał, który nie gromadzi się w organizmie. Jeśli zażyjesz „zbyt dużo” Mg, to tylko dotknie cię efekt przeczyszczający, który eliminuje nadmiar. Jeśli bierzesz garść leków i zapytasz lekarza, czy możesz przyjmować Mg, może po prostu powiedzieć „nie”. Albo zrobi standardowy test na magnez w surowicy, który zwykle pokazuje normę.

Mg w surowicy jest bardzo niedokładnym jego pomiarem w organizmie. Mg w krwiobiegu, tj. Mg w surowicy, mierzy tylko 1% całkowitego magnezu w organizmie; zakres wynosi 1,8-3,6 mg / dL. Kiedy spada magnez w surowicy, mechanizmy organizmu przesuwają poziomy w górę przez wyciąganie Mg z kości i mięśni. Odbywa się to z bardzo ważnego powodu – mięsień sercowy wymaga stałego poziomu Mg, albo popada w skurcz – atak serca!

Nieco lepszym testem jest Magnez RBC. Może mierzyć 40% Mg całkowitego w organizmie. Zakres wynosi 4,2-6,8 mg / dL. Ale nie daj się zwieść myśleniu, że jeśli twój poziom wynosi 4,2, masz wystarczająco dużo Mg.

Ktoś ostatnio napisał prosząc o moje źródło optymalnego zakresu Mg wynoszącego 6,0-6,5 mg / dl. Zapytał, czy ten niższy poziom pochodzi z badań, czy też doszłam do niego empirycznie.

Powiedział także, że jego lekarze żywieniowo-metaboliczni nie zdawali sobie sprawy z używania 6 jako dolnego poziomu zamiast 4. Powtarzam: Mg w surowicy jest bardzo niedokładnym pomiarem magnezu w organizmie. Mg w krwiobiegu, czyli Mg w surowicy, mierzy tylko 1% całkowitego magnezu w organizmie; zakres wynosi 1,8-3,6 mg / dL. Kiedy spada Mg w surowicy, mechanizmy w organizmie przesuwają poziomy w górę przez ściąganie Mg z kości i mięśni. Odbywa się to z bardzo ważnego powodu – mięsień sercowy wymaga stałego poziomu Mg, albo popada w skurcz – atak serca!

W wielu amerykańskich stanach możesz zamówić własne badanie Magnesium RBC we krwi bez skierowania od lekarza. Firma dostarczająca tę usługę nazywa się Request A Test i test kosztuje $49.00. Umawiają cię z lokalnym laboratorium według kodu pocztowego dla pobrania krwi i wyniki dostajesz w ciągu 72 godzin.

Dr Carolyn Dean

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

The Magnesium Miracle


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polska smuta cz. II. Jan Bek

a-27

Strona główna &gt Polska &gt Polska smuta cz. II. Jan Bek Polska smuta cz. II. Jan Bek a303 Polska, Wyróżnione 7

Słuchając i oglądając polityków PiSu czy tzw. „obozu zjednoczonej prawicy” (coś jak peerelowska PZPR ) w telewizji (słuchanie polityków tzw. „opozycji” w ogóle jest pozbawione sensu) można odnieść wrażenie, że oto żyjemy w potężnym militarnie i prężnym gospodarczo państwie, które nie tylko, że cieszy się estymą wśród zachodnich, a szczerym podziwem środkowo-wschodnich sąsiadów, to jeszcze chce rzekomo wyznawanymi przez nich (polityków) „ wartościami” obdarzyć całą „unię”. „Unia” też „wyznaje bliskie nam wartości” ale nasze są „lepsze” bo „prawicowe”.

Matołkowata to gadanina bo de facto w najlepszym razie mamy do czynienia ze „zjednoczoną socjal-demokracją” , mającą z Prawicą tyle wspólnego, co katolicyzm z voodu.

Przewodzący „Obozowi zjednoczonej prawicy” , Jarosław Kaczyński, gdy tylko w unijnym parlamencie zarysowała się możliwość stworzenia wspólnego bloku z o wiele bardziej prawicowym , francuskim „Frontem Narodowym” Marine Le Pen, jak na „prawicowca” przystało odżegnał się od niej jak diabeł od święconej wody( ..Nie chcemy z tą panią mieć nic wspólnego”) i wybral …”konserwatywne” , unijne popłuczyny – o wiele mu bliższych masonów i lewaków „unii”.

Swój zawsze ciągnie do swego.

Na kształtowanie się psychiki, moralnego kręgosłupa człowieka, ogromne dla niego znaczenie ma okres dzieciństwa : w nim decydująca rolę odgrywają rodzice- zwłaszcza matka.

W „Cywilizacji Łacińskiej” to oni, rodzice, wprowadzają dziecko w tajniki życia duchowego, uczą pacierzy i zasad wiary, prowadzą do Kościoła.

Jeżeli masońskim dogmatem jest religijny i cywilizacyjny synkretyczny relatywizm to jest, jasne, że na okrągło wciąż mówi się wyłącznie o „wartościach humanistycznych ” czy „europejskich” nawet się nie zastanawiając, że są one masońskiego pochodzenia.

Prezes PiSu lubi ględzić i kłamać o „wartościach”, i pouczać wszystkich innych innych, że ich nie mają. Z pewnością ma w tym 100% racji. Ale dobrze byłoby gdyby choćby tylko jego rodzina je wyznawała. I on sam, oczywiście. No…. Jakie „wartości” wyznaje; np. jego bratanica , Marta Kaczyńska?

Z całą pewnością nie są one katolickie gdyż ten wyklucza rozwody. A więc w najlepszym przypadku są to „wartości” protestanckie.

Na zdjęciu Marta Kaczyńska z…pierwszym mężem., Piotrem Szmuniewskim..Ale silne geny.ma ta Marta!

Drugi mężuś, Marcin Dubieniecki, to synalek adwokata, Marka Dubienieckiego z SLD. Komunisty… Ale miłość nie zna granic…

Obecnie Magda, która także… studiowała prawo, ma nowego kandydata na męża. To już trzeci absztyfikant i trzecia ciąża…Przy czym podobno ojcem pierwszego dziecka był mąż nr. 2.

Ale „grunt to prund ”: Marta dostała błogosławieństwo od p. Prezia i chyba od episkopatu polskiego podległego „biskupowi Rzymu”, bowiem podobno ma …”zezwolenie” Watykanu na ślub.

Chociaż to i owo da się wywnioskować z różnych materiałów tego ” o watykańskim zezwoleniu” nie jest ono na 100% pewne i nie będę się upierał.

Przemawiając w bazylice Św. Jana na Lateranie w Rzymie ten osobliwy „papież” podczas zjazdu diecezjalnego na temat duszpasterstwa rodzin stwierdził, że zdecydowana większość katolickich małżeństw jest “nieważna”, bo “ludzie mówią sobie “tak” na całe życie, ale nie wiedzą, co mówią”.

„Papież” w przemówieniu dodał jeszcze, że „ niektóre pary żyjące ze sobą bez ślubu, przyjmując sakramenty, są w rzeczywistych małżeństwach”.

Co prawda później w oficjalnej transkrypcji słowa “zdecydowana większość małżeństw” zamieniono na “część małżeństw” ale fetor siarki pozostał…

Ale wróćmy do L. i J. Kaczyńskich . Jak pięknie było przed laty i wojażami do Tblilisi? Czy nie tak było?

Jak kto lubi plotki ( ale te, do których podaję link są prawdziwe-https://gwiazdy.wp.pl/ojcem-dziecka-z-pierwszego-malzenstwa-okazal-sie-drugi-maz-skomplikowane-zycie-kaczynskiej-6232584748353153a) to sobie sam wyrobi zdanie o wyznawanych„ „wartościach” przez p. Prezesa.

„Rodzina. Uczciwość. Przyszłość”. Dooobre!

Bracia L. i J. Kaczyńscy chodzili do podstawówki przy ul. Filareckiej – naprzeciwko kościoła św. Stanisława Kostki.

Lech Kaczyński na początku chodził do Liceum im. Joachima Lelewela przy ul. Kiwerskiej 3, a „później z powodów problemów z polonistką” przeniósł się do szkoły „im. Lotnictwa Polskiego”.

Dzięki swojej roli filmowej w filmie „O dwóch takich co ukradli księżyc” bracia K. byli już wtedy bardzo znani jako mali „geniusze” – każdy wiedział że„trochę chuliganili”, Także i to, że „mieli chody”.

Choć brykanie na przerwach, czytanie pod ławką, palenie papierosów w szkolnej ubikacji czy niegroźne bijatyki uczniów sobą zawsze były problem większości chłopców (zwracał już na to uwagę 800 lat temu św. Tomasz z Akwinu) ale jednak w tym przypadku szkolny cieć mówi wprost „o chuliganieniu”. Jeśli przyzwyczajony do wybryków uczniów szkolny cieć mówi „trochę” oznacza to, że „wybryki” przekraczały zwyczajową miarę.

Może chodziło o całkiem prozaiczną rzecz : o chęć przypodobania się kolegom? Pokazanie innym jacy są ważni? Że trzeba się z nimi liczyć bo „mają plecy”? Może to przeniesiony do rzeczywistości dalszy ciąg aktorskiej gry?

Nic bliższego o tym nie wiadomo bo w szkole nie pracuje już nikt, kto zetknąłby się z braćmi w czasie ich nauki.

Jednak pozostawienie Jarosława K. na drugi rok w tej samej klasie o czymś świadczyło … Nawet w Peerelu.

Osobiście podejrzewam, że nie tyle „chuliganienie” czy „jęz. polski” był stałym problem obu bliźniaków. Obserwując uważnie ich późniejsze zachowanie jako polityków dojdziemy do wniosku, że była to z pewnością… nauka historii. Z którą nieodrodni synowie Rajmunda K. byli zawsze na bakier.

Wszyscy w Peerelu uczyli się w gimnazjum historii Polski z książki mamełe „Adasia Michnika”, Hinde Michnik- chazarskiego pochodzenia przedwojennej działaczki komunistycznej. Jako komunistka i Chazarka, wyznająca specyficzne „wartości” napisała dla szkolnej dziatwy podręcznik „historii Polski ” – nie mogła napisać innego bowiem takie wyznawała „wartości”.

Nauka „historii Polski” z pewnością musiała braciom zapaść bardzo głęboko w pamięć nie należy zapominać, że, poznając „polską historię” pisaną dla Polaków przez straganową, chazarska przekupkę , konfrontując ją z bohaterskimi czasami II w.św. z opowiadaniami Rajmunda K, obserwując ponurą, „socjalistyczną rzeczywistość, słuchając bezdennie głupiej propagandy dla polskich tubylców sączoną przez amerykańskie radio „Wolnej Europy”, bracia K. wybrali swą „drogę życiową ” : postanowili zostać „prawnikami” i zaczęli studia na studia prawa, na „UW”.

Chcieli zostać błyskotliwymi prawnikami by… lepiej służyć komunistycznej Ojczyźnie. Piękna, wzruszająca, patriotyczna postawa.

Dobre, co? Ze wszystkich „neutralnych” ale i najbardziej przydatnych narodowi kierunków, jak kierunki politechniczne, służby zdrowia, czy wielu uniwersyteckich, wybrali kierunek najbardziej zsowietyzowany, będący jednym z nośnych filarów sowieckiej okupacji w Polsce.

Bracia K. mieli naprawdę dużo, bardzo dużo szczęścia, że bolszewizm zaczął upadać niedługo po skończeniu przez nich studiów”- gdyby nie to z pewnością byliby zostali jednym z napędowych trybów w komunistycznej „prawnej maszynce do mięsa”.

Co robili na „studiach uniwersyteckich” na „UJ” ?

Tutaj nie musimy już poruszać się po omacku i wysłuchiwać wyznań staruszka- ciecia czy nauczycieli dotkniętych starczą demencją : historia utrwalania „wartości” wyniesionych z domu i „właściwego światopoglądu” doznała na prawniczych studiach niebywałego wzlotu.

„Wikipedia” krótko i rzeczowo donosi, że:

„…(L.K.)Był absolwentem „Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego „(studiował w latach 1967–1971). Na tym samym roku studiowali z nim m.in. jego brat Jarosław, Andrzej Rzepliński, Marek Safjan, Bogusław Wołoszański i Mirosław Wyrzykowski…”. …

Ciekawe towarzycho – creme de la creme komunistycznego reżymu… Jakoś później , L. Kaczyński, kiedy już został prezydentem, nie chwalił się jakich miał kumpli z ławy audytorium., że dobrze znał Rzeplińskiego, Safiana, Wołoszańskiego, Wyrzykowskiego… będących komunistycznymi politrukami

Idąc za wpojonymi mu „wartościami” w tzw. „Marcu 68” bracia L. i J. Kaczyńscy zdecydowanie opowiadają się po stronie…Chazarów.

Nie Polaków, a Chazarów.

Może jednak to dobrze? Może tak było trzeba bowiem swoimi wystąpieniami chyba chlubnie przyczynili się do obalenia mitu o „antysemickich” Polakach?

Na pozór – tak. Jest tylko „mały” problem : prominencka młodzież chazarska, występująca w maseczkach „niepodległościowców”, popierała trockistowską frakcję chazarską …swoich rodziców w „PZPR”.

Innymi słowy: sprowokowane przez nich wystąpienia na „UW” były de facto wyrazem poparcia oprawców narodu polskiego dla …krwawej, komunistycznej frakcji chazarskiej ( tzw. „trockistów” ) w łonie „PZPR”.

Trzeba jednak mocno podkreślić, że w większości młodzież polska nie dała się nabrać na hasełka tych osobliwych „patriotów polskich” i, woląc trzeźwo trzymać się z dala od bolszewickich rozgrywek , nie poparła chazarskich „komandosów”.

Czy było to właściwe zachowanie Polaków w obliczu wewnętrznych , komunistycznych przepychanek w „PZPR” ?

Jak ocenia „Marzec 68( już jako prezydent ) obecny współlokator krypty wawelskiej, Lech Kaczyński ?

Otóż L. Kaczyński ocenia surowo (przypominają się gorzkie słowa o „niegodnych Polakach” wdowy po gen. Kiszczaku ) ten okres i… piętnuje „haniebny” naród:

” Kampania antysemicka rozpętana w marcu 1968 r. była na skalę nie do wyobrażenia. W wyniku tej kampanii tysiące ludzie żydowskiego pochodzenia lub żydowskiej narodowości opuściło nasz kraj w warunkach może nie tyle pełnego przymusu, ale bardzo silnego nacisku, szczególnie w niektórych ośrodkach poza Warszawą…

Był to czas bardzo zły, haniebny dla naszego kraju. Czas, który Polsce niezwykle wręcz zaszkodził. To była operacja zorganizowana przez ówczesną monopartię – Polską Zjednoczoną Partie Robotniczą, przez dużą część komunistów polskich, ale koszty poniósł cały naród. Cały naród stracił, można powiedzieć, opinię na wiele lat. Te straty nie zostały do dziś wyrównane. Jeszcze większa stratą było to, że tysiące często bardzo zdolnych, ambitnych przedsiębiorczych ludzi musiało nasz kraj opuścić…”

Ciekawa”, „złota” to myśl, że był to „haniebny okres… w którym niezwykle zaszkodzono” Polsce…

Szczególnie lubię tę oto wypowiedź:

„…Rok 1968 r. zamknął okres zbliżonego do normalnego rozwoju nauk humanistycznych w naszym kraju; w warunkach komunistycznych nie mogło być tutaj pełnej normalności, pełnej wolności badań, ale nauki te, a w szczególności socjologia i filozofia, rozwijały się dobrze. Po roku 1968 komunistyczny dogmat zaczął w nich funkcjonować z siłą nieporównanie większą…, w tym sensie rok 1968 był rokiem ludzi, którzy chcieli uwstecznić sytuację w naszym kraju, przywrócić w znacznym stopniu sytuację sprzed 1956 r.. – Na kilka lat to się udało …”

Tak, tak- to słowa rzekomego „niepodległościowca” : do 1968 r. wszystko „rozwijało się dobrze”, a po tym roku na scenę wystąpili „ antysemici” ,zabijając naukę”.

Nie sposób komentować tych chazarskich jęków, płaczu , posypywania głowy popiołem i tych bezczelnych, kłamliwych słów …Musimy jednak stwierdzić, że Chazarstwo, przyczyniając się do zainstalowania władzy komunistycznej w Polsce, poniosło nie adekwatną do popełnionych przestępstw karę.

Oczywiście „pewną karę” bo poniesienia całkowitej odpowiedzialności unika ono aż do dziś.

„Pewną karę” , bo przecież tak naprawdę nikt ich nie wyrzucał i w większości, wykazując solidarność (nawet ci najmniej skompromitowani) z trockistowską falangą, Chazarzy opuścili Polskę dobrowolnie. Ale pozostała na miejscu w Polsce falanga Mossadu ; wiadomo, że gojów trzeba krótko trzymać przy pysku. Dużo z Chazarstwa zostało: udając Polaków przytaiło się (niektórzy się nawet pospiesznie …ochrzcili i stało się „katolikami”), czekając „lepszych czasów” – tak zawsze robili w ciągu swojej historii.

Zaś na emigracji, udając ” prześladowanych i pozbawionych środków do życia”, dyskontując swoje chazarskie pochodzenie i korzystając z międzynarodowych powiązań, poparcia masonerii komunistyczni oprawcy natychmiast przystąpili do bezwzględnej walki z Polakami.

Po „zwycięstwie demokracji w 1989 r” znów się od nich zaroiło w polskich masmediach i politycznych kręgach wszystkich partii.

To chyba było zupełnie oczywiste, że zupełnie jasne, że Polacy wcale nie płakali nad „niebywałym uszczerbkiem” myśli politycznej i kulturalnej. poronionego intelektualizmu. Na odwrót : wielu się cieszyło, że „Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy”.

Nie przypominam sobie nikogo w moim otoczeniu „polskich kołtunów, ” , który by za nimi płakał lub mówił , jak „polski patriota” Lech Kaczyński.

Wszyscy się…. cieszyli ! W końcu czy pozbycie się z Polski jadowitej kanalii jak Zygmunt Bauman, partyjnego ideologa, Leszka Kołakowskiego, było „zubożeniem myśli polskiej” , a wręcz przeciwnie!

Czyż wywalenie z rządowych posad w MSW MSZ , MHZ tysięcy funkcjonariuszy chazarskich, speców od prania mózgów i kradzieży nie było zwyczajną, konieczną dezynfekcją ? Pozbyciem się szkodliwych mikrobów?

Ale jednak ktoś mu… przyznaje rację : jest to, omen omen… nie kto inny , jak „Polka”… prawnik, Gronkiewicz-Walc – absolwent… tego samego wydziału prawa na „UW”.

Marcowe figury przy sterach władz! To ciągłość!

Dziwne? Wcale nie!

Na początku” konferencji naukowej w „Teatrze Żydowskim im. Estery Rachel i Idy Kamińskich” ( przy pl. Grzybowskim) zat. „ „Żydowski Marzec 1968-2008 w 40 rocznicę wydarzeń” najpierw przypomniano tłumnie zebranym Chazarom i ich wiernym giermkom słowa Jacka Kuronia, który mówił m.in. o obowiązkach gojów:

„…Mam takie poczucie, że Holocaust to jest otwarta rana w człowieczeństwie. Ponieważ ścigano i mordowano ludzi za to, że byli ludźmi. Od tego momentu tak długo będzie ta rana trwała w człowieczeństwie, jak długo nie zdobędziemy się na to, żeby powiedzieć my wszyscy jesteśmy Żydami. Bo kiedy prześladuje się człowieka za człowieczeństwo obowiązkiem człowieka jest być prześladowanym. Tak zawsze deklarowałem…” .

Ja tam nie mam najmniejszych inklinacji by być Chazarem i wcale nie chcę być prześladowany za, to że ktoś nim jest . Jest nim , to jest – co mnie obchodzi, że Icek nim jest? Grunt, żeby zostawił nas i naszą Ojczyznę w spokoju, żeby, mówiąc „prosto z mostu” się od nas odpier…!

Tutaj wszystko jest w największym porządku : jako Chazar , Kuroń, wyraził tylko odwieczną prawdę Chazarów o gojach. Nie mógł inaczej- tak nakazuje Talmud.

Także Gronkiewicz-Walc idzie jego śladem :

„…Pokolenie „Marca 68” (nazwijmy je wprost, jak T. Breza,… „pokoleniem Kolumbów”-J.K ) w dużej mierze organizowało później opozycję demokratyczną…po wydarzeniach marcowych wielu zrozumiało, czym jest komunizm i władza totalitarna….ci, którzy przed 40 laty zmusili do emigracji 15 tys. ludzi „nie wygrali”. – Z kolei ci, którzy podjęli wtedy aktywną działalność polityczną zainspirowali powstanie ruchu społecznego, który doprowadził do upadku W dużej mierze to pokolenie Marca’68 organizowało opozycję demokratyczną, a potem ruch „Solidarności PRL… … po wydarzeniach „Marca 68” wiele osób przejrzało, czym jest komunizm, co oznacza władza totalitarna, a także jak łatwo jest używać instrumentu antysemityzmu w walce politycznej….Pamięć o Marcu’68 powinna wyrażać się codziennie przez piętnowanie wszystkiego, co niesie ze sobą nienawiść i pogardę…”

Niby co? Powinniśmy codziennie posypywać głowy popiołem i błagać Chazarów o przebaczenie za…popełniane przez nich na Narodzie Polskim zbrodnie i ekonomiczne przestępstwa?

Choć Kuroń i Gronkiewicz-Walc mówili powyższe z nieskrywana pasją, płonąc talmudycznym oburzeniem na gojów, to jednak ich słowa są równie prawdziwe jak wynurzenia (czy raczej „głębokie przemyślenia”) „naszego” dzielnego L. Kaczyńskiego ; u niego też bucha ten sam żar ”ofiary całopalnej”….

Gdy zapoznamy się z okresem studiów na wydziale prawa brata Lecha, Jarosława, znajdziemy więcej ogniw, łączących PiS z obozem późniejszej „opozycji demokratycznej” – vide „Wikipedia” : (https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski ). Znajdziemy tu nie tylko wymienionych tych samych kolegów-studentów ale i coś więcej:

„…8 grudnia 1976 na WPiA UW obronił pracę doktorską „ Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą”. Jego promotorem był Stanisław Ehrlich ( „…Pochodził z żydowskiej, spolonizowanej rodziny o poglądach lewicowych. Jego dziadek był właścicielem Domu Bankowego Jakub Ehrlich przy pl. Na Bramie w Przemyślu i uczestnikiem pierwszego zjazdu syjonistów w Bazylei”…), a recenzowali ją Ryszard Malinowski, Michał Pietrzak i Wiesław Skrzydło…(https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Ehrlich)

Groteska : chazarska rodzina St. Erlicha ma „poglądy lewicowe” co wcale nie przeszkadza by, dziadek, Jakub Erlich…. był właścicielem „ Domu Bankowego”…. Ale może to nie jest groteska ale pewna prawidłowość? Sposób na życie? Pomysł na biznes?

Przecież ”alchemik pieniądza”, Soros, jest multimiliarderem.

Lenina najpierw finansował bogaty, chazarski kupiec z Konstantynopola, Helphand, do którego później dołączyli chazarscy bankierzy z USA, Warburg, Schiff, Kuhn, Loeb…

Ten wnuk„ socjalisty” ( i syjonisty) Jakuba Ehrlicha , St. Erlich, pracował do 1939 r. w…” Prokuratorii Generalnej”. Po okupacji Kresów przez Sowiety i rozpoczęciu mordów na polskiej inteligencji …wykłada prawo na Uniwersytecie Lwowskim, a po inwazji Niemców na Sowiety ucieka do Moskwy. Później „wyzwala” Polskę jako „kościuszkowiec” – zastępca dowódcy brygady do spraw politycznych LWP.

Politruk sowiecko wraca do kariery akademickiej i zostaje profesorem na UW . W 1954 r. publikuje fundamentalną pracę „Ustrój Związku Radzieckiego”.

Chapeau bas!: seminarium doktoranckim komunistycznego politruka uczestniczy m.in. Jarosław Kaczyński, Maciej Łętowski, Marek Ostrowski, Wojciech Sadurski, Marek Safjan i Bogusław Wołoszański …

Co za wspaniały pedagog ?!- wg.. „Wikipedii” po 1956 r. jego stalinowskie przekonania „słabną” , a on sam staje się jakby „rewizjonistą na wzór Modzelewskich, Kuroniów i Michników

Zwróćmy np. uwagę na sformułowanie wpisu w „Wikipedii” „wypromował Jarosława Kaczyńskiego…

Dr K. Mazur z „UJ” w eseju , „J. Kaczyński – ostatni rewolucjonista III RP” ( vide ”Portal jagielloński24” ), sięga lat 70-tych i korzeni akademickich J. Kaczyńskiego.

Bardzo znamienne jest to, że Kaczyński nazywa Ehrlicha „jednym ze swych mistrzów, na równi z J. Piłsudskim”.

Bulwersujące porównanie : chazarski, lewacki ideolog, idący w awangardzie sowietyzatorów i niezłomny, pepeesowski bojownik o Polskę- J. Piłsudski.…Ale wbrew pozorom najwidoczniej obu łączyła …marksowska ideologia. – to nie moje słowa ale J.Kaczyńskiego.

Spokojne studia braci K. mąci „Marzec-68” : odsunięte od realnej władzy najbardziej doświadczone Chazarstwo znów prze do władzy – do akcji wkraczają dzieci ( tzw. „komandosi”) chazarskich funkcjonariuszy partyjnych .i wyprowadzają akademicką młodzież na ulice. Komuna rzuca przeciw „komandosom” oddziały ZOMO.

Jak można było oczekiwać po wychowankach Erlicha, bracia K. wykażą „ogromną wrażliwość i empatię” wobec „prześladowanych” i bez wahania poprą…Chazarów.

Odnośnie J. KaczyńskiegoWikipedia” w rozdziale „ Działalność polityczna w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” skromnie zauważy, że:

„…W 1968 był wśród studentów biorących udział w wiecach organizowanych w ramach tzw. wydarzeń marcowych. W 1976, po tzw. wydarzeniach czerwcowych, rozpoczął współpracę z Komitetem Obrony Robotników, następnie z Biurem Interwencyjnym Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”, kierowanym przez Zofię i Zbigniewa Romaszewskich. Od 1979 należał do redakcji kierowanego przez Antoniego Macierewicza niezależnego miesięcznika „Głos”…”

Tę, zasługującą na podziw Chazarów postawę, niewątpliwie zawdzięczają bracia K. swoim dwóm wielkim „mistrzom”, Ehrlichowi i…Piłsudskiemu, co może budzi niejakie zdziwienie ale to jeno pozór: Piłsudski to przecież pełną gębą mason i socjalista , ocierający się stale w młodości o lewackie skrzydło „PPS”u- „SDKPiL”, grupującej prawie wszystkich, zajmujących się mieszaniem w polskiej polityce, Chazarów.

„Branie udziału w wiecach” to jeszcze nie działalność opozycyjna, która w przypadku braci K. jest wysoce problematyczna – jednorazowa bytność 19-letniego „dopiero co”- studenta , niedouczonego politycznego oszołoma ” na wzięciu”, to żadna działalność…

Gdyby tak było, to 20 milionów Polaków, biorących później udział w wiecach i pochodach „Solidarności” mogłoby z czystym sumieniem głosić, że „działali w opozycji”…Po prawdzie to tak właśnie dziś twierdzi wielu „bojowników” – uczestnictwo w „Solidarności” nobilituje…

Podobnie, jak AK była dla wielu agentów UB świetną przykrywką w ich działalności przeciw antykomunistycznemu Podziemiu.

Lech K. i jego brat, Jarosław,. ukończył studia w 1076 r.. Było już po krwawych zajściach w Ursusie, Radomiu, Lublinie…

Coraz częściej Polacy dopominali się o przywrócenie niepodległości i oddanie władzy przez komunistów.

Wydawało by się, że w obliczu postępującej erozji komunizmu w Polsce, człowiek , podpierający się „mistrzem”, .Piłsudskim i, mający ambicje robienia kariery politycznej, „naturalną koleją rzeczy powinien się znaleźć po stronie „niepodległościowej”.

W tamtym czasie działało w Polsce z mniejszym lub większym powodzeniem kilka ugrupowań o wyraźnym rysie niepodległościowym, nawiązującym do tradycji czy to Dmowskiego – jak np. powstały w 1976 r. z inicjatywy Romualda Szeremietiewa, Tadeusza Jandziszaka i Macieja Pstrąg-Bieleńskiego, konspiracyjny „ZNK”( „Związek Narodowy Katolików” , którego wszyscy działacze pochodzili z „PAX”u) czy też organizacje , wybijające na plan pierwszy niepodległość i działania piłsudczyków, np. „ROPCiO” ( „Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela” z L. Moczulskim, R. Szeremietiewem, Andrzejem Szomańskim– powstały w 1975 r. i oparty o tradycje „AK”,|„ WiN”u, i J.Piłsudskiego) i konspiracyjny „Ruch” (1965 r) , nie uznający PRLu i żądający wprost zakazu działalności partii, głoszących –jak bolszewizm – nienawiść klasową i walkę.

Wreszcie był , działający od 1956 r „KIK” ( „Klub Inteligencji Katolickiej” , który miał tworzyć legalną w PRLu„opozycję katolicką”.

Człowiek, palący się do działalności anty-bolszewickiej miał więc jakiś wybór.

Jaką organizacje „niepodległościową” wybrali bracia K.? A jaką by wybrali oportuniści?

Taką by się jak najmniej wystawić na represje komunistów.

Dlatego wybrali „KOR” utworzony przez chazarskich „komandosów”. Była to grupa młodych trockistów pod przewodnictwem A. Michnika, Barbary Toruńczyk, Andtrzeja Perskiego, A. Maciarewicza… Jana Grossa i innych lewackich śmieci.

Ale chyba jednak najistotniejszą , głęboko skrywaną przez braci K. tajemnicą było „przełożenie” na lożę ,masońską , „Kopernik”, zakamuflowaną jako „Klub Krzywego Koła”.

Przełożeniem” był Jan Józef Lipski – mason, który, oczywiście za zgodą komunistów, reaktywował masońską lożę „Kopernik” i założył tzw. „Klub Krzywego Koła”, grupujący „elitę kulturalną” PRLu.

Zajmowanie się i organizacja elity danego społeczeństwa – to podstawowe zadanie masonerii.

CDN

Jan Bek


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Licencja na mowę nienawiści

a-12

Strona główna &gt Polska &gt Licencja na mowę nienawiści Licencja na mowę nienawiści a303 Polska 1

Stało się już pewną tradycją, że przed wyborami w Polsce objawiają się różni demagodzy, którzy deklarują walkę z systemem, wywrócenie III RP do góry nogami i wymierzenie sprawiedliwości zdrajcom. Ludziom, których antypolska działalność jest powszechnie znana, lecz z różnych przyczyn nie można jej komentować. Wystarczy parawan antysemityzmu, rzekoma dyskryminacja lub groźba procesu o zniesławienie. W ten sposób zamyka się usta wielu patriotom. A jednak funkcjonują w przestrzeni publicznej ludzie, którzy zdają się pełnić rolę koncesjonowanych antysemitów. Mimo składanych przez nich gróźb i jawnego nawoływania do nienawiści przysłowiowy włos im z głowy nie spada. W tym samym czasie sądy skazują polskich działaczy narodowych, nacjonalistów i radykałów za głoszenie niewygodnych faktów. Jakim więc kluczem kieruje się wymiar sprawiedliwości i tropiące „faszystów” lewicowe media, kiedy obierają na cel kolejnego Polaka?


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polska smuta cz. I. Jan Bek

a-16

Strona główna &gt Polska &gt Polska smuta cz. I. Jan Bek Polska smuta cz. I. Jan Bek a303 Polska, Wyróżnione 5

Słowo „smuta” pochodzi co prawda z jęz. ros.i oznacza „smutnoje wremia”- („cмутное время”), burzliwe, smutne czasy pełne zamętu Ale w słowiańskim języku polskim słowo „smuta, smętek„ oznacza dokładnie to samo,

W carstwie rosyjskim był to okres (klęski głodu w latach 1601–1603 , kryzysem społeczno-gospodarczego) od śmierci ostatniego cara z dynastii Rurykowiczów w 1598, do objęcia tronu przez dynastię Romanowów w roku 1613, który łączył się w sferze politycznej: z intrygami uzurpatorów, pragnących przejąć tron oraz interwencją wojsk polskich i szwedzkich.

Dokładnie takich samych konwulsji co carstwo rosyjskie doznaje dziś Polska.

Chociaż siedemnastowieczną „ruską smutę” od „polskiej” dzieli ponad 300 lat, symptomy obu są nader podobne – obie są związane z ”interregnum” (najstraszniejszym okresem bezkrólewia w dziejach państwa) i „dobrowolną” obecnością obcych wojsk na ich terytorium.

Dzisiejsza Polska ten, zupełnie bezsilny politycznie kraj, paraliżowany w swych poczynaniach przez uczestnictwo w tzw. „unii”, jest dodatkowo …militarnie kontrolowany przez NATO przez amerykańskiego sojusznika”.. którego wojska są postrzegane przez polski lud jako „parasol ochronny” przeciw rosyjskim bombom.

Niestety wartość militarna tego egzotycznego, amerykańskiego sojusznika jest praktycznie …zerowa bowiem jest ona całkowicie uzależniona od pozytywnej aprobaty Izraela.

Ten zaś , kierując ekonomią i polityką USA, uzależnia „pomoc” USA od…”stanu stosunków polsko-izraelskich” – czyli, że jeśli uzna Polskę za ”podnóżek Izraela” . to Polska, być może. nie podzieli losu Ukrainy..Decydującym kryterium kwalifikacji jest stan upodlenia i służalczość Narodu.

Tak więc aby rola „izraelskiego podnóżka” weszła Polakom „w krew” dopilnowuje falanga duchowych Chazarów zgrupowanych w PiSie i w partiach tzw. „totalnej opozycji” : „PO, SLD.PSL”. „Razem” itp.-nazwy nie maja najmniejszego znaczenia dla meritum sprawy…

PiS natomiast, jako „duchowy Chazar” pełni rolę koordynatora całości działań i jest „uznanym liderem obozu zjednoczonej prawicy” ..

Ale PiS pomimo dopełniającej określenia („zjednoczona prawica” ) nie jest monolitem i dzieli się na faktycznych, fanatycznych Chazarów . posiadających „gen genialności” . gotowych popełnić każdą niegodziwość i sprawujących totalną władzę , na „duchowych Chazarów”, rekrutujących się z kompletnie bezmózgich polskich dwu-otworowców, którym… wmówiono, że są „zjednoczoną prawicą”.

Najdziwniejsze jest to, że „zjednoczona prawica” , pomimo, że jest par excelance tworem chazarskim i socjaldemokracją, bazująca na marksizmie korzysta w Polsce z…poparcia…”kościoła katolickiego” czy raczej hałaśliwej części polskiego episkopatu, który doszedł do władzy w Kościele po II Soborze w wyniku masońskiego zamachu @ Ryzmie.

Masoni sami o sobie mówią, że : „Jesteśmy teraz imperium i kiedy działamy tworzymy naszą własną rzeczywistość. I podczas gdy uczysz się , że to właśnie jest rzeczywistość … będziemy działać ponownie, tworząc inne nowe realia – inną rzeczywistość…. Jesteśmy aktorami historii i was wszystkich po nas będzie obowiązywać nauka tego, co robimy.”

Porażający relatywizm. Powyższe motto oddaje jak żadne inne rzeczywistość dzisiejszego świata, w którym przyszło nam żyć. Jest to rzeczywistość pozbawiona Prawdy, Wartości, Światła, Fundamentu.

Jest to życie pozbawione jakiegokolwiek głębszego sensu, Jest to świat bez Boga. Właśnie taki, jaki preferują Chazarzy i ich „bogobojni” rabini.

Nie ma się czemu dziwić. Jak mówią :„od rzemyczka do koziczka”. W końcu uznanym „ojcem” i figurą ze wszech miar „godną naśladownictwa” tego „bogobojnego ludu” (naszych „starszych braci” ) jest Abraham, każący udawać swojej żonie …. siostrę po to , by faraon ( podczas rzekomej „niewoli egipskiej”)mógł spokojnie ( a więc bez wyrzutów sumienia) z nią… baraszkować i „zostawić lud Izraela w pokoju”.

O ile rzekome perypetie „ludu Izraela” i jego moralność w przeszłości obchodzą nas tyle ile zeszłoroczny śnieg, o tyle jego poczynania wobec nauki Chrystusa i innych narodów , jak najbardziej. Tym bardziej jeśli ich bezczelne poczynania w jakikolwiek sposób wiążą się z Polską. To jest dla nas najważniejsze.

Powiem wprost: życie polskiego obywatela i los Polski są dla mnie o wiele cenniejsze niż śmierć jakiegoś „genialnego” karykaturzysty z „ Charlie Hebdo”, emigracja Chazarów z Francji do Izraela, utrata zysku z handlu chazarskiego w Pernambuco czy jego bankructwo.

Na odwrót: im prędzej Chazarzy będą także masowo opuszczać Polskę, prędzej zbankrutuje Rothschild i jego szemrana ferajna „alchemików pieniądza” , tym szybciej Polska stanie się silniejsza, a świat stanie normalniejszy.

Rządząca Polskę ekipa PiS wpisuje się w cytowane na wstępie motto. Nie ma co się dziwić: związawszy się od „wybuchu” „Solidarności”, ludzie z najbliższego otoczenia Michnika i Kuronia, „uczciwego” Mazowieckiego i „prawicowca”, Olszowskiego, masona Lipskiego, uczestnicy „Klubu Krzywego Koła” krzepko uchwycili władzę. I mówią to samo , co mówili peerelowscy komuniści: „Raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy”.

Na dorocznym zgromadzeniu „Wielkiego Wschodu Francji” w 1990 r. wielki mistrz tej loży, Jean-Robert Ragache, powiedział:

„Nie chciałbym, aby na Wschodzie marksizm zastąpiony został przez katolicyzm. Należy powołać w krajach, gdzie upadł komunizm, silną organizację masońską, która stanie na drodze klerykalizacji. Nie można dopuścić, aby dogmatyzm triumfował…” – cudownie klarowne zdanie i określenie zawoalowanej zrębów polityki „zachodu”: „Lepszy komunizm, niż katolicyzm”.

To kwintesencja polityki chazaro- masonerii na „zachodzie” i w tzw. „unii”…

Braci się nią bardzo przejęli- świadczy o tym jej całokształt w tzw. „IV.Rzeczypospolitej”.

Najbardziej bezczelnym twierdzeniem „PIS”u jest gadka-szmatka o „zjednoczonej prawicy”. Jest to tak piramidalne, super-bezczelne kłamstwo, że na głowę bije bajeczki o „prześladowanych Chazarach” w Polsce.przedwojennej. Bo nieprzyjemna dla Prezesa i całej czeredki _prawicowców” jest prawda.

Ks. prof. Andrzej Zwoliński, znawca tematyki sekt i zagrożeń duchowych, zauważając, że:

„ … Coraz mniej jest pewności i przekonania, że coś jest prawdą albo kłamstwem. Kategoria „być może” ma wszystko podsumowywać, zbierać, gromadzić….” wskazuje, że jest to typowe rozeznanie Prawdy dla ”Ery Wodnika” i „New Age, którego fundament masoni oparli na kabalistycznych ideach ideach masońskich.

Wolnomularze zawsze marzyli o „nowej erze” i „człowieku wyzwolonym spod dogmatów katolicyzmu” – taki „człowiek miałby świat do swojej dyspozycji.” Tak właśnie mówił wysłannik Piekieł, Mefistofeles, do Fausta , proponując kontrakt z Lucyferem.

Mówiąc tym samym językiem, używając tych samych argumentów co gnostycy, masoni kreują nową antropologię, zaciemniają i spychają na margines prawdziwe człowieczeństwo.

Kontrakt z Lucyferem musi pociągać za sobą wychowanie w pewnych, nieokreślonych „wartościach”.

Czy w „człowieku wyzwolonym spod dogmatów katolicyzmu” nie chodziło o „imitatio Dei” ?

Utrzymanie Imperium jest „kosztowne” : zwykle poległymi są…meksykańscy kabokle.

Wszyscy politycy- od dostojnych prezydentów USA, poprzez masonów-prezydentów europejskich i na samo -dzierżawnych, Łukaszence i Putinie, kończąc- ględzą dziś o „wartościach” bez precyzowania o jakie „wartości” chodzi. Chazarzy z Polski, wcielający w Polsce program izraelski, mówią jednak od czasu do czasu o „wartościach chrześcijańskich”.

Jakże często słyszymy nawoływania polityków i kościelnych hierarchów do „zwrotu ku wartościom chrześcijańskim”. Mówią o nich przy każdej okazji, nie wyjaśniając jednak, czym są owe „wartości”.

Wyśmiewany przez „konserwatystów” (sic!) z PiSu, Putin, używa dokładnie tych samych sformułowań co oni sami, a może nawet trochę ”lepszych”: w orędziu wygłoszonym niegdyś przed „Zgromadzeniem Federalnym” oświadczył, że „…Trudno mi dziś o tym mówić ale muszę o tym powiedzieć: rosyjskie społeczeństwo przejawia dziś wyraźny deficyt spoiwa duchowego…”.

A w czasie rozmów z wiceprezydentem USA, Joe Biden, zauważył, że „w rzeczywistości kierują nami zupełnie inne wartości”… Mamy więc nawet pewne novum u Putina : „spoidło duchowe”…

Dopiero przyparci do muru ludzie ci podają różne wykładnie …”wartości”. Nawet wtedy-mówimy o ” ideowym jądrze -” pilnują , by za wcześnie nie odkryć przed maluczkimi, że owe „wartości” są… masońskie.

Ktoś może także zauważyć, że są one „lewicowe”…. Tak, także on będzie miał rację gdyż wszystkie te wykoślawione pojęcia wyrastają z gnozy- z „nigdy nie wysychającego antycznego źródła Hermesa Trismegistosa…

Okraszając pustosłowiem nic nie znaczące zdania mówią oni np. o „ bronieniu przez nich prawdy”, mając na myśli, bazujące głównie na gnostycyzmie i antycznym synkretyzmie, różne chorobliwe interpretacje i dogmaty masońskich doktrynerów : raz są to „wartości zachodnie”, innym znów razem „wartości europejskie”, „chrześcijańskiej” lub po prostu –„wartości”.

Nie są więc aż tacy „konserwatywni” za jakich pragną uchodzić.

Cechą, szczególnie silnie się przebijającą przez potoki „drętwej gadaniny” jest ich osobliwa …”bezpartyjność”, przejawiająca się w stałym powtarzaniu tych samych sloganów przez zarówno „prawe” jak i „lewe” skrzydło całego obozu politycznego.

Ale są pewne różnice semantyczne : „naród” i „wartości” – zależnie od zajmowanej pozycji w disnejowskim świetle polityki nabierają na pozór – w zależności od użytego „ dopełnienienia” – zupełnie innego znaczenia : „cała ludzkość” wcale nie musi być całą ludzkością sensu stricte.

Tak samo, jakwartości chrześcijańskie– rzekomo „wyznawane” przez dany naród – nie decydują o jego przynależności do kryterium oceny nauki Chrystusa i nie oznaczają , że wszystkie narody „chrześcijańskie” są … tożsame.

Np. dzisiejszy PiS używa z lubością miana „obozu zjednoczonej prawicy” . Rzecz jasna –całkowicie bezprawnie: poza „zjednoczonym obozem prawicy” pozostaje obóz katolickiej Polski. mając na myśli obóz polityczny, któremu przewodzi , przeciwstawny koalicji lewactwa z PO, Nowoczesnej, PSL.

PiS co prawda przewodzi ale sam nie jest „prawicą”, bo nie ma Prawicy bez Kościoła Katolickiego. Czy , rządzący Warszawą jako prezydent miasta , przedstawiciel „prawicy” zgodził by się na wydanie zezwolenia na „paradę” seksualnych dewiantów? Oczywiście nie!

A kandydat „zjednoczonej prawicy”, Patryk Jaki?

Proszę, oto jego wypowiedź:

„….( pytanie i uwaga dziennikarza) A parada równości? Warszawiacy pamiętają, że Lech Kaczyński, który był swego czasu prezydentem Warszawy, nie zgodził się na przejście parady. Hanna Gronkiewicz-Waltz z kolei nigdy nie wzięła w niej udziału.

– Osobiście nie wezmę w niej udziału – stwierdził Jaki i dodał, że „nie będzie jej popierał”. – Natomiast jeżeli zostaną spełnione wszystkie warunki formalne, to oczywiście wyrażę na nią zgodę i każdy będzie mógł w Warszawie protestować, przepraszam – paradować – odpowiedział. – W Warszawie jest miejsce dla wszystkich – powtórzył ….” ( http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23333209,dziennikarz-przemaglowal-patryka-jakiego-wie-pan-ile-kosztuje.html ).

No więc „młody gniewny prawicowiec” idzie z „duchem czasu” …”unii” i całego ”demokratycznego świata postępu” : nie zatrzyma „parady”… ale nie weźmie w niej udziału …Wielkie mecyje : przeciwniczka jego obozu – Gronkiewicz-Walc też nie wzięła udziału..

Dlaczego?

Dlatego, ze „względy formalne” Polski mówią wyraźnie: „władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Wolność organizowania pokojowych zgromadzeń należy do praw obywatelskich zapisanych w Konstytucji RP”.

Zaraz, zaraz: czyli „parady gejów” mają prawo także organizować… zoofile – „creme de la creme” seksualnych dewiantów. Co prawda dziś prześladowani i wyśmiewani…Ale jutro?

Czy koza, Basia, którą prowadzę w różowym kapelusiku, ze srebrnym dzwoneczkiem na szyi , na białym postronku nie jest „moją dziewczyną”? Kto o tym będzie decydował?

Nie tylko „Konstytucja RP” mówi dużo i pięknie o wolności ale także „najważniejszy sojusznik” , gwarant naszych wolności, USA i „unia”, w której nasutwierdził” na dobre „PiS „ z Lechem Kaczyńskim na czele.

Dlatego wyraźny relatywizm „ wartości” : jest dla suto opłacanej klaki pro- masońskich politykierów wartością na tyle cenną , że stale ją wysuwają na pierwsze miejsce – np. w Polsce stają się one „tożsame” z samym fundamentem cywilizacji katolickiej choć de facto pochodzą z masońskiej inspiracji.

Inna formuła „wartości” dziś nie wchodzi w rachubę tym bardziej, że w tym „świecie zachodnim” , od daty nielegalnego przejęcia pontyfikatu przez wielkiego przyjaciela masonów, Jorge Mario Bergoglio , dzisiejszego „ Franciszka”, Watykan, idąc z „postępem” stał się potężnym rzecznikiem rzekomo „nowego”, a tak naprawdę starego, pogańskiego ekumenizmu –synkretyzmu .

Wydawało by się. że jest to niemożliwe : przecież Papież Kościoła Katolickiego powinien móc mówić z podniesionym czołem o „wartościach katolickich i stale podkreślać ich wyższość nad „wartościami chrześcijańskimi” czy „zachodnimi”. Ale tego nie czyni. – on, a za nim podległy mu Kościół, się tych wartości nawet … wstydzi.

Ale tak się go publicznie „wstydząc” jednocześnie nawołuje swoje owieczki do… martyrologii , do śmierci za wiarę, żeby mówić prawdę…- bo ona nas wyzwoli….”

Podstawowym problem jest jednak to, że, używający tytułu „biskupa Rzymu” Bergoglio, udający i przez wielu sprzedajnych, zdradzieckich hierarchów Kościoła uznany za Papieża, wcale nim …nie jest : jest tylko masonem, który na czele pro – masońskiej kliki zasiadł na stolcu Piotrowym. Jego wstyd byłyby zbyt wygórowanym oczekiwaniem.

W perfidnym działaniu „ biskupa Rzymu” nie ma nic przypadkowego : już w latach 70-tych, francuski „Mistrz Wielkiego Wschodu” , omawiając strategię działania masonerii powiedział wprost, że „należy w szeregi duchowieństwa wprowadzać masonów lub werbować młodych księży do masonerii gdyż to właśnie oni będą z latami zajmować w Kościele wysokie stanowiska”. Bergoglio, to właśnie taki duchowny zwerbowany przez masonerię . Osiągnął najwyższe stanowisko – za nim pnie się mrowie innych chętnych do promowania tych samych „wartości chrześcijańskich” i piastowania najwyższych stanowisk . Rzecz wiadoma, że ryba psuje się od głowy.

Jest rzeczą jasną, że „wartości chrześcijańskie”, z upodobaniem krzewione przez zachodnie „masonerie chrześcijańskie”… tak naprawdę nie są wartościami… chrześcijańskimi i z pewnością nie należą do świata katolickiego. Są one herezjami z silnymi cechami gnostycyzmu , a zarazem „wartościami” , czerpiącymi obficie z judaizmu, mozaizmu, kabały jak i buddyzmu czy islamu. Czyli są religijnym synkretyzmem, w których każdy „znajdzie coś dla siebie”.

Tak samo, jak w Antyku, Serapis, był czczony zarówno przez fellahów znad Nilu, jaki i rzymskich senatorów czy greckich filozofów. Taki synkretyzm – jak podkreśla prof. F. Koneczny w swych wykładach o cywilizacjach – ma z kolei decydujący wpływ na oblicze danej cywilizacji.: popadają one w tzw. „kołobłęd” i ulegają rozkładowi.

Historycznie rzecz biorąc, niektóre z tych „wartości chrześcijańskich”, czerpiących z szeroko pojmowanego Chrześcijaństwa , są późniejsze od wartości katolickich. Choć zostały przejęte przez wiele narodów ongiś, kierujących się światopoglądem katolickim, to trudno je uznać za „typowo chrześcijańskie” : moralność i etyka protestantyzmu, znacznie młodsza od etyki katolickiej , ma więcej wspólnego z judaizmem talmudycznym niż katolicyzmem : Chazar, który dla interesu pragnie „konwertować na Chrześcijaństwo” w olbrzymiej większości zawsze wybierze jakieś „wyznanie” protestanckie.

Konwersje Chazarów na katolicyzm są tak rzadkie , że stanowią wyjątek, potwierdzający regułę.

A więc sprawa wartości katolickich i „wartości chrześcijańskich” nie przedstawia się wcale tak prosto , jak by to na pozór wyglądało. Zauważmy że pojęciem tym nader chętnie posługuje się bez skrępowania masoneria-obłożony klątwą , zaprzysięgły wróg Kościoła.

Nie tylko katolickiego, który jest fundamentem naszej „Cywilizacji Łacińskiej”, ale nawet tego „kościoła ułomnego” – szczególnie : bóstwo „Jahbulon” jest czczone w wyższych kręgach „masonerii chrześcijańskich”.

Na świecie do katolicyzmu przyznaje się dziś ok. 1,1 mld ludzi – 50,1% wszystkich chrześcijan co stanowi ok. 15,9% światowej populacji.

Ale mamy także 800 mln „protestantów” : 279 mln. „zielono –świątkowców”, 215mln. „ewangelików”, ok. 85 mln „anglikanów”, ok. 77 mln „luteran”, ok. 74 mln „metodystów”, ok. 72 mln, ok. 28 mln należących do religii wywodzących się z chrześcijaństwa -głównie „mormonów”, podpierających się tzw. „Księgą Mormona” …napisanej przez… Chazarów.

Mamy „Świadków Jehowy” i wiernych ze „Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki”.

Mamy „gnostyków – antropozofów”, Rudolfa Steinera, parających się reinkarnacją i …chazarską kabałę – ich także trzeba zaliczyć do grupy ludzi, wyznających „wartości chrześcijańskie”.

A co z „prawosławiem,” liczącym ponad 300 mln wyznawców, mających nawet kilku „patriarchów” i dzielącym się na kilka” cerkwi” ?

A więc używanie skrótu, „wartości”, bez zaznaczenia, że chodzi tu o wartości pozytywne, dodatnie, właściwe katolicyzmowi, jest błędem, polegającym na tym, że jednocześnie nie wskazuje się istnienia wartości ujemnych.

„Wartości” jakimi szermuje u nas przede wszystkim, żegnając się obrzędowo w kościołach katolickich i przeciwstawiając je „wartościom” PO”,” SLD”, „Nowoczesnej, de facto „wartościami” masońskimi – to masoński ekumenizm w czystej postaci.

Nie przypadkiem masoni, jako „wierzący katolicy” znaleźli się tak licznie w szeregach partii PiS. Kontrolują oni także inne partie polityczne, działające na polskiej arenie politycznej.

Także Netanyahu, ideowy inspirator „zjednoczonej prawicy w Polsce ” ( głów – nie PiSu), zachęcający PiS do czynnego udziału w podboju Syrii po stronie „sił dobra”, człek rzucający …. fosforowe bomby (a więc używający przeciw cywilom zabronionych międzynarodowym prawem, bojowych środków chemicznych ) na Gazę i mordujący w nalotach arabskie dzieci: zawsze mówi o „wartościach”, „holokauściei „antysemityzmie.”

”Zabiłem w 2014 r. w Gazie tylko 500, a nie 600 dzieci”. Morderca jest wielce poważny jako „uczciwy, izraelski polityk”. Dziś Netanyahu jest postrzegany jako „przyjaciel Polski”…..

Dzielnie sekunduje mu kompletnie zachazarzony prez. USA, Trump i wszyscy prezydenci USA, hojnie obsypujący bombami i dokonujący tzw. „ chirurgicznych cięć” w Korei, Wietnamie, Bośni, Kosowie, Serbii, Iraku, Afganistanie. Ilu ludzi zabito? Ile tysięcy dziecięcych kalek wysiaduje w tamtych krajach rogi ulic?

Dlaczego w 2014 r., czarny Chazar na stolcu prezydenta USA, bama, czy David Cameron (potomek Chazarów) z Wielkiej Brytanii nie montowali „formacji wojsk demokratycznych” do nalotów na Izrael ? A powinni, prawda? Powinni byli wtedy zdecydowanie przywołać do porządku rozbestwione Chazarstwo, stale wywołujące wojny

Trump, May, Netanyahu, Macron , członkowie i założyciele tzw. „Bohemian Club” . Wiele wybitnych postaci amerykańskiej historii było: czcicielami sowy -pisarze, tacy jak Jack London i Mark Twain, politycy tacy jak twórca FBI J. Edward Hoover, John Major, Colin Powell, a także prezydenci USA – Dwight Eisenhower, Richard Nixon, Ronald Reagan, Bill Clinton i George W. Bush- wszyscy neo- konserwatyści i masoni najwyższego szczebla….

W lipcu 2004 roku „New York Post” informował, że w dwutygodniowym spotkaniu na farmie w Kalifornii, gdzie spalono… drewnianą sowę wzięli udział najwięksi spece od „spraw Bliskiego Wschodu” i przestępcy wojenni : znów ten George H. W. Bush, Dick Cheney, Alan Greenspan, Walter Cronkite, Newt Gingrich, Alexander Haig, Jack Kemp, Henry Kissinger, Colin Powell, John Major, William F. Buckley, Justin Dart, William Randolph Hearst, Caspar Weinberger, Charles Percy, George Schultz, Edward Teller, i były dyrektor CIA, William Casey.

Czyż należy się więc dziwić, że i następca tych „wybitnych” ludzi, Trump, nazwał przeciwnika Izraela , Bashira Asada, „zwierzęciem”…ale przecież Chazarzy nazywają wszystkich gojów …”zwierzętami”. Przypadek?

Chyba nie !: „ Pismo mówi tak” : „Goje wyssali nienawiść do Żydów z mlekiem matki”.

Dlatego właśnie nazwano Bashira Asada „zwierzęciem”: on też miał , jak Saddam, „arsenał broni chemicznej” , „używał jej przeciw własnym obywatelom”, a nawet „wygrażał Izraelowi”, że jej użyje.

To przeważyło szalę:pozostając w zgodzie z „uniwersalnymi wartościami” masońskimi trzeba było zawiesić na kołku „wyznawane wartości demokratyczne” i dać mu nauczkę. Ale akurat z tym nie miano najmniejszych problemów.

Syria była wspaniałą okazją do zamanifestowania przez rządzący w Polsce do bezkrytycznej, wiernopoddańczej postawy wobec ”najpotężniejszego sojusznika, które samodzielnie wygrało zaledwie trzy… peryferyjne Sprawiła ona , że i w Polsce prowadzono hałaśliwą propagandą na temat „broni chemicznej „.

Co prawda, to prawda : nie robiono jej z takim obrzydliwym entuzjazmem jak na Zachodzie , gdyż ludzie dobrze sobie zapamiętali, że gdy natowska koalicja dokładnie zbombardowała Irak, zabiła parę setek tysięcy ludzi, zburzyła izraelskim obyczajem tysiące domów i kompletnie zrujnowała miejscowy przemysł,,,, to nie znalazła ani jednej fabryki broni chemicznej, ani jednej.

Wtedy sprawa była tak „100% pewna”, że „ pod naciskiem” ONZ rozpoczęto śledztwo :powołano specjalną komisję międzynarodową pod przewodnictwem Szweda, Åsbrinka., mającą odkryć , że „zwierzę”, Saddam Hussein, „produkowało broń chemiczną w…ruchomych laboratoriach, a potem zagrzebało ją w piaskach pustyni”…

Jednakże Åsbrink wyłamał się z obowiązującego frontu „politycznej poprawności” : niczego nie odkrył tylko powiedział prawdę…

Na potrzeby Syrii , CIA odświeżyła nieco … starą wersję iracką: „ każdy dzień opóźnienia w wyzwalaniu Doumy i nie przystępowania do pracy inspektorów-speców od broni chemiczne, powoduje bezpowrotne zniszczenie śladów przestępstwa”. Należy się więc śpieszyć.

Chociaż coraz więcej zachodnich dzienników nawet tzw .„głównego nurtu” pisze o „celowo rozpowszechnianym kłamstwie”…,polskie” masmedia biorą ochoczo udział w nagonce CIA i MI6 na „ bomby z gazem bojowym”.

„Ciemna strona mocy”, Rosja, produkująca broń chemiczna , do której dziś doszlusował Bashir Asad, to oczywiście strona podła, nikczemna, grupująca przede wszystkim ” wyrzutki ludzkości”- zaprzysięgłych wrogów „największych demokracji” : Izraela ,USA i W. Brytanii.. grupuje pozostałe kraje (przeważnie anglosaskie) , które, choć mają status „ podnóżków Izraela” to nie zaliczają się kategorii „przyjaciół Izraela”.

Polska bardzo chce być „krajem –przyjacielem” Izraela . To ogromne, marzenie Sternika Narodu – PISu.

Ściślej jego szlachetnego, brylantowego jądra władzy. On to, ten „Sternik” chce za wszelką cenę utrwalić w Narodzie tzw. „eksperyment Pawłowa”.

Wiadomo , że każdy człowiek przychodzi na świat ze zdolnością odruchów bezwarunkowych, czyli takich, które nie wymagają nauki. Odruchy bezwarunkowe są mimowolne, jak sama nazwa wskazuje, występują bezwarunkowo, nie myślimy o nich, nie zastanawiamy się nad tym, czy się pojawią, jednak do powstania potrzebny jest bodziec.

Do odruchów bezwarunkowych zaliczamy np. oddychanie, uczucie głodu, pragnienie, pocenie się w wyniku gorąca, pojawienie się gęsiej skórki z zimna, czerwone plamki na twarzy przy złości, łzy płynące, gdy wpadnie nam coś do oka.

Oprócz odruchów bezwarunkowych u człowieka, tak jak i u psów Pawłowa, występują odruchy warunkowe, czyli tzw. „odruch Pawłowa.”

Są to reakcje wyuczone, a jednak odruchowe.

Możemy się ich nauczyć, ale także i oduczyć.

Niekiedy reagujemy na jakiś bodziec lub sytuację określonym zachowaniem, które wydaje nam się instynktowne, nie kojarzymy go z żadnym wyuczonym zachowaniem, a jednak ma ono taki sam związek jak w przypadku dźwięku dzwonka, jedzenia i ślinotoku w „eksperymencie Pawłowa”.

Odkryty przez Pawłowa mechanizm powstawania specyficznych reakcji, które tworzą się wskutek działania bodźca, biologicznie obojętnego ( „bodźca warunkowego”) z wielokrotnym łączeniem go z bodźcem, który nie jest obojętny biologicznie (bodźcem bezwarunkowym), nazywamy „warunkowaniem klasycznym”.

Przykładem warunkowania klasycznego” jest sytuacja, w której np. pozytywne, stałe recenzje dziennikarzy-obieżyświatów o restauracja chazarskich („daje się wyczuć niezwykle przyjemną mieszaninie zapachów w małych , urokliwych knajpkach w Jerozolimie” czy w „jakiejkolwiek żydowskiej restauracji” w Golusie).

Gdy recenzje takie pojawiają się nader często będziemy z biegiem czasu zawsze kojarzyć mieszaninę zapachów bazylii, oregano, oliwy i duszonych z cebulą pomidorów z czymś miłym i ….swojskim – z Izraelem.

Znałem takich, którzy, widząc restaurację chazarską czuli wilczy głód i ślinotok. Daliby się pokroić w talarki za to, że pizza, pita , podobnie jak pierożki z mięsem, to „chazarska klasyka”.

Badania naukowe dowodzą, że takż e nasze relacje z innymi ludźmi – w ramach opartego na emocjach warunkowania klasycznego”oceniamy pozytywnie i lubimy ludzi, którzy kojarzą nam się z czymś miłym, a więc chętniej utrzymujemy kontakty z ludźmi poznanymi w przyjemnych okolicznościach, a nie w szpitalu na wydziale rakowym…

Innymi słowy: Chazar powinien zawsze Polakowi kojarzyć się z ciepłem domu rodzinnego, z cichym trzaskiem łamanej macy i z miękkim światłem szabasowych świec.

A więc „właściwe” spojrzenie na „kwestię żydowską” można wbić ludziom stosunkowo prostymi środkami Trzeba wszakże być systematycznym. Wytrwałym.

Na szerszej, międzynarodowej niwie, a zwłaszcza podczas konfliktów zbrojnych, trzeba się „wykazywać ” swym oddaniem przed najwybitniejszymi aliantami i wyrywać się zawsze przed szereg. Oczywiście najlepiej, jest zaściełać gęsto trupem, pole w obronie Chazarów.

To kwintesencja człowieczeństwa, bo „gdy ratujemy jednego żyda, to ratujemy jakby cały świat”…

Wydaje się, że egzamin zdaliśmy celująco: „aliant” polski został zauważony jako „poważny sojusznik” przez „największą demokrację .i w kolejnych wojnach „ o wartości” , zlecając mu odpowiedzialnie zadanie szukania broni chemicznej u wroga, testuje się jego psią spolegliwość.

Że ta straszna broń być mus w posiadaniu wroga- to nie wzbudza to u Polaków najmniejszych wątpliwości gdyż ,tak twierdzą jednym głosem USA, Izrael i W, Brytania. …

Ciekawa sprawa: tylko ludzie o niezależnych poglądach twierdzą inaczej. Ale przy bliższym zbadaniu ich środowiska okazuje się, że są to…”poputcziki Putina” „miłośnicy Rosji”, „, przeciwnicy unii europejskiej” i , najprawdopodobniej „ rosyjscy agenci”

Polskim demokratycznym lemingom jakoś uchodzi z pola widzenia fakt, że oni sami mówią wyłącznie o „zaborze rosyjskim” – pozostałe zabory, pruski i austriacki, jakby nie istniały. Poruszając zaś problem tłumienia siłą polskich dążeń niepodległościowych przez carat nawet ani słowem wspomną np. o pruskiej inspiracji „niepodległościowych czynów”.

Dlaczego?

Ano dlatego, że wg. ich powykręcanych móżdżków, Prusak, który prowadził germanizację polskiego Narodu dokładniej niż „ruski” „stał cywilizacyjnie o wiele wyżej, niż …Moskal”.

Dlatego krwawa bitwa kanclerza Bismarcka pod Sadową , prowadzona z niedawnym kumplem od rozbiorów, Austrią, o hegemonię w „Związku Pruskim” w zjednoczonych przez siebie Niemczech., przeszła niezauważona dla lemingów . Szkoda!

Bo dowiedzielibyśmy się , że duża część żołnierzy poległych w bitwie po obu stronach była narodowości ,,,polskiej.

Nie uszło to uwadze Aloisa Jiráseka w opowiadaniu „Poranek po bitwie”.

Także Cyprian Kamil Norwid w liście do Józefa Bogdana Zaleskiego napisał:

Pod Sadową wygrali Polacy (hułany (ułany) poznańskie), bijąc się i mordując z Polakami (hułany galicyjskie)”.

Czyżby umieranie za niemieckiego czy austriackiego kajzera było nieporównywalnie słodsze niż za cara?

Ale jest także inny aspekt całej sprawy: Polacy walnie się przyczynili do I i II w.św. i w tej drugiej ponieśli z rąk „kulturalnych” Niemców największe straty!

Choć niezwykle trudno oszacować liczbę ofiar (tylko Chazaria nie ma najmniejszego problemu ze „swoimi”) wszyscy historycy są zgodni, że liczba polskich ofiar reżymu sowieckiego była zdecydowanie niższa.

A jednak , słuchając dwuotworowców z Partii PIS” lub „Opozycji Totalnejdowiadujemy się z nachalnych, goebellsowskich szczekaczek, że,mordowali ,,,jedynie Niemcy” : dziennikarskie śmiecia z tych programów stale wydziwiały , że „; jazda bydlęcym wagonem do Auschwitz była jakby przyjemną wycieczką – inną kulturą.

Wszystko było świetnie, po niemiecku – zorganizowane. Czysto, przyjemnie.. porządne….umywalnie, koce na łóżkach, jednakowe pasiaki,,, i o 5 rano łyżka fusów od kawy zbożowej na śniadanie…

************************************

Wszystkie te uwagi były niezbędne by zrozumieć nieopisany entuzjazm gęgania obecnego, reżymu, postrzegającego wroga w każdym „ruskim”…To samo przez się zrozumiałe, ze ruskie” , jako należący do „ciemnej strony” zajmują się sprawami kryminalnymi: córkę i ojca Skripal „próbowała zamordować w Salisbury-KGB”.

KGB uczyniła to rzekomo z zemsty za zdradę : najpierw Skripal, podpułkownik GRU , który wypłynął w czasie „gorbaczowskich przemian” zdecydował się podjąć także współpracę z MI6„Szpiedzy często korzystają z takich opcji – podwójna forsa.Siergiej Skripal ujawnił formułę środka bojowego „Nowiczok”-(nawet ją wydrukowano w prasie amerykańskiej,” zdradził i dlatego miał zginąć od tejże właśnie trucizny…

Ale dlaczego miała zginąć jego córka, Julia? Co robiła w Salisbury? Dlaczego właśnie tam spotkała się ojcem? Co robił Siergiej Skripal w Salisbury ?

Jeśli był „nielegałem” GRU czy KGB , to skąd o planach Siergieja byłego agenta Rosji i Wielkiej Brytanii wiedziała (i opowiedziała prasie brytyjskiej) jej kuzynka, Wiktoria Skripal ?

Nie można się wyzbyć przekonania, że była to jakaś potworna partanina MI6, Mossadu i CIA, nosząca znamiona typowej „akcji pod fałszywą flagą”. Akcji –najwyraźniej podjętej w ostatnie chwili.

To ta zbieżność celów i metod działania , pokazuje całemu światu „sprawców Saddam dokonał zbrodni przeciw …”demokratycznym Kurdom” (którzy właśnie wtedy …. zaangażowali się po stronie „Sił Dobra”)w Iraku, Bashir Asad, użył broni chemicznej przeciw „własnym rodakom” , wiążąc się z Rosą- -„ Krajem Zła”„.

Nawet irańskie ayatollahy zaczęły przebąkiwać o „taniej broni A”. W tamtym rejonie działa jednak także totalitarne państwo, mające inklinacje stania się „pierwszorzędną potęgą strategiczną”.

Tym krajem jest Izrael, dla którego reaktywacja KGB (jako”FSB”) nie czyniło specjalnej tajemnicy z „wyborem wolności ” i miejsca: Skripala oddelegowano w ramach projektu „ Wołna„Fala” ) do Salisburry.

Gdy tylko „zniknął”, to nie tylko „Zarząd S KGB” , MI6 czy CIA znałyby by miejsce jego schronienia: izraelski Mossad to w 30%… „FSB”. Jedna wielka rodzina – sami swoi jego pobytu co do centymetra.

Wiktoria nie wiedziała nic: Wiem, że będzie oświadczenie Julii ws. azylu politycznego – powiedziała kobieta. Nie sprecyzowała jednak, czy wie, kiedy ma to nastąpić. Te doniesienia zbieżne są z ustaleniami dziennika „The Times”, według których Siergiej i Julia Skripal mogą wyjechać do USA.

Dzięki współpracy MI6 z CIA za oceanem Rosjanie otrzymaliby nową tożsamość i mogli ukryć się przed służbami Kremla. Nie wiadomo, czy były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i jego córka już otrzymali taką propozycję od Brytyjczyków.

Ale tak się jednocześnie szczęśliwie składa, że dyr. Dyrektoriartu XII KGB. Wiktor Kumiźnin , pracownika tajnego ośrodka KGB. „LAS”, też odskoczył z żoną na Zachód i wydal w Polsce w 2004r książkę pod skromnym tytułem-. „Byłem agentem KGB”. Jej przewaga nad „rewelacjami” prem. May , jej „służb specjalnych”, CIA, Mossadu – całej tej dzikiej, histerycznej wrzawy , do której dołączyły oczywiście „służby„polskie”- jest widoczna już na pierwszy rzut oka. Ale Polacy takich książek nie lubią – preferują przeżutą przez innych papkę.

Kużmin jest do bólu uczciwy („….nie ma oficera KGB, którego związek z ośrodkiem macierzystym…..”…na Zachodzie pozostały setki (?) „nielegałów” i tys. Pracowników operacyjnych…. tak będzie dopóki jedna ze stron nie uzyska przewagi….”)

CDN

Jan Bek

PiS
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Duda: Cieszymy się ze stacjonowania wojsk sojuszniczych w Polsce. Oby była to obecność stała!

arm-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Duda: Cieszymy się ze stacjonowania wojsk sojuszniczych w Polsce. Oby była to obecność stała! Duda: Cieszymy się ze stacjonowania wojsk sojuszniczych w Polsce. Oby była to obecność stała! AdRo203 Polska 3

– Ludzie wierzący powiedzą: Pan Bóg stanął w obronie Polski, wsparł polskich żołnierzy, Matka Najświętsza wsparła swoich chłopców, swoje dzieci po to, żeby mogli się obronić przed sowiecką czerwoną nawałą, po to, żeby mogli obronić wolność, obronić niepodległość, ale przede wszystkim obronić chrześcijaństwo i życie – mówił w swoim wystąpieniu podczas dzisiejszej defilady z okazji Dnia Wojska Polskiego prezydent RP, Andrzej Duda.

– Zwyciężyliśmy. Tak, my zwyciężyliśmy, my Polacy zwyciężyliśmy. Z dumą patrzymy dzisiaj na tamten czas. Z dumą patrzymy dzisiaj także na groby naszych pradziadków, którzy wtedy mężnie stawali w obronie Rzeczypospolitej, bo Polska miała milionową armię złożoną w głównej mierze z ochotników – dodał. – Dzisiaj chylimy czoła przed tamtymi bohaterami, chylimy czoła przed żyjącymi jeszcze weteranami II wojny światowej, którzy są tutaj z nami dzisiaj. Chylimy czoła przed obrońcami ojczyzny. Chylimy czoła przed wszystkimi tymi, którzy z bronią walczyli o wolność, o niepodległość, o to byśmy mogli żyć w naszym suwerennym, niepodległym kraju Rzeczypospolitej Polskiej.

Podziękował następnie żołnierzom Wojska Polskiego za ich „służbę, trud, wielką odpowiedzialność, jaką przyjmujecie na siebie, za bezpieczeństwo naszej ojczyzny, za nasze bezpieczeństwo. Prezydent Duda uznał jednak, zze polska armia sama sobie nie poradzi.

Cieszymy się ze stacjonowania wojsk sojuszniczych w Polsce, z silnej obecności armii USA, ale chcielibyśmy, by była to obecność stała, jest ona nam potrzebna, bo pokaz siły sojuszniczej odstrasza każdego potencjalnego napastnika – dodał Andrzej Duda.

Za: http://dzienniknarodowy.pl/duda-cieszymy-sie-ze-stacjonowania-wojsk-sojuszniczych-polsce-oby-byla-obecnosc-stala-wideo/

Data publikacji: 15.08.2018


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Co widać na horyzoncie III RP ?

aze

Strona główna &gt Polska &gt Co widać na horyzoncie III RP ? Co widać na horyzoncie III RP ? AdRo203 Polska 1

Msza święta w dniu wniebowzięcia NMP zakończyła się patriotyczną pieśnią „Boże coś Polskę” . Jak zwykle w takich momentach zwróciłem uwagę na treść refrenu i jak zwykle w III RP usłyszałem „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”. W czasach PRLu refren był nieco inny, ale za to odzwierciedlający lepiej rzeczywistość: „Ojczyznę wolną racz na zwrócić Panie”.

Co prawda Polska była wtedy częściowo suwerenna, ale dążenie do pełnej wolności było nie tylko słuszne ale i adekwatne. Pan Bóg wysłuchał w końcu Polaków i zwrócił im w 1989 roku niepodległość. I cóż oni z nią uczynili? Nie chcę tu artykułować swej opinii, siłą rzeczy subiektywnej, ale opinię byłego amerykańskiego analityka CIA, pochodzącą z jego najnowszego wywiadu pt. „Poland and the US Empire” , który można obejrzeć tu: https://youtu.be/2eAKypWIbNE .

Według niego, wszystkie państwa byłego Układu Warszawskiego tak bardzo bały się i nienawidziły postsowieckiej Rosji, że oddały się dobrowolnie w niewolę Zachodowi. Wśród tych państw najbardziej drastyczną postawą cechowała się Polska, której równoczesna megalomania i poczucie bycia ofiarą osiągnęły patologiczne rozmiary. Autor wyraża przypuszczenie, że rola wasala nie przyniesie Polsce korzyści. Jak mniemam, nie śledzi on na bieżąco wydarzeń w III RP, w przeciwnym bowiem wypadku użyłby w tym stwierdzeniu czasu przeszłego. Konstatuje on również fakt całkowitej marginalizacji autentycznej polskiej opcji patriotycznej, na korzyść rządzących na przemian „partii” imperialnej agentury.

Uważa on także, że jedynym rozwiązaniem dla krajów byłego Układu Warszawskiego, było stworzenie niezależnego bloku, stanowiącego pomost pomiędzy Rosją i Zachodem. Jako przykład takiego efektywnego rozwiązania, cytuje on byłą republikę sowiecką Kazachstan, która to położona pomiędzy Rosją i Chinami, miast oddania się w niewolę Chinom, prowadzi niezależną politykę, zmuszając oba sąsiadujące mocarstwa do rywalizacji o jej względy.

No cóż, aby takie rozwiązanie mogło zaistnieć w III RP, Polska musiałaby posiadać odpowiednio inteligentne patriotyczne elity, a takich już od wielu dekad nie widać na horyzoncie. Rysuje się za to wyraziście obraz ostatecznego upadku post-narodowej III RP. W końcu, aby walczyć o niepodległość, trzeba by wprzódy skonstatować, że się jej nie ma.

Ignacy Nowopolski

Za: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/888522,co-widac-na-horyzoncie-iii-rp

Opublikowano: 15.08.2018 16:27.

III RPNowopolskiPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Rozbijacze prawicy i ruscy agenci. Tak PiS straszy obrońcami życia

a10a

Strona główna &gt Polska &gt Rozbijacze prawicy i ruscy agenci. Tak PiS straszy obrońcami życia Rozbijacze prawicy i ruscy agenci. Tak PiS straszy obrońcami życia Jan Polska 1

Im głośniej obrońcy życia przypominają rządzącym o przedwyborczych obietnicach dotyczących ochrony nienarodzonych, tym częściej z obozu władzy padają pod ich adresem zarzuty rozbijania prawicy, sprzyjania opozycji, działania na rzecz Berlina i Moskwy oraz ich tutejszych politycznych ekspozytur.

Według informacji podawanych przez pro-liferów, posłowie Zjednoczonej Prawicy (warto docenić przewrotne poczucie humoru twórców tej nazwy) sprzyjający podjęciu niepozorowanych prac nad projektem Fundacji Życie i Rodzina, atakowani są przez partyjnych aborcjonistów w osobie m.in. Joanny Lichockiej. Przeciwnicy powszechnego prawa do życia nie działają z pewnością na własną rękę. Wszystko wskazuje więc, że faktyczny aborcjonizm jest jednym z co prawda wstydliwie skrywanych, ale w istocie najtwardszych filarów polityki koalicji, która „z podkulonym ogonem” (© Yaakov Nagel) wycofała się chociażby z nowelizacji ustawy o IPN, pomimo iż miała nie ustępować z niej ani na krok. Pora więc znowu wprost o tym napisać – jeżeli wyborcy nie zmuszą PiS do przyjęcia lepszego prawa, chore dzieci będą nadal zabijane w Polsce „na legalu”. Być może kolejnym krokiem środowisk pro-life powinna być wspólna, wielka i dosadna w treści demonstracja w obronie potencjalnych ofiar barbarzyńskiego, eugenicznego prawa. Wkrótce miną bowiem dwa lata od odrzucenia przez Sejm projektu „Stop Aborcji”. Dwa lata, które upływają na przewrotnych kłamstwach i zwodzeniu obrońców życia. Jeśli ktoś uważa, że to zbyt mocne słowa, niech raczy przypomnieć sobie, co dokładnie w czarny czwartek 6 października 2016 roku mówił i zapowiadał na antenie katolickiej (!) telewizji jeden z ówczesnych liderów „dobrej zmiany”. Niech przypomni sobie także inne, podobne deklaracje najwyższych rangą działaczy partii, którzy nie marnują żadnej okazji by na użytek dobrodusznych acz naiwnych owieczek zbijać wyborcze punkty w kościelnych ławach. Nawiasem mówiąc, spośród polskiego duchowieństwa bodaj jedynie ksiądz profesor Tadeusz Guz jasno i publicznie wypomniał rządzącym, że popierając prawo dopuszczające tzw. aborcję, pozbawiają samych siebie możliwości przystępowania do Komunii świętej. Chroniona przez państwo zbrodnia wciąż więc trwa, podobnie jak publiczne zgorszenie dokonywane przez jej współautorów. W całym tym kontekście nie może dziwić, że ci, którzy chcą zmienić obecny stan rzeczy, trafiają do propagandowej klatki rozbijaczy prawicy, wrogów PiS, stronników Niemiec i ruskich agentów. Winna nie jest partia, której przedwyborcza obietnica okazała nic niewarta, lecz nieposłuszni pro-liferzy, przypominający, na czym między innymi PiS zbudował swoje szerokie poparcie przed głosowaniami w 2015 roku. Kto wie, może wkrótce okaże się również, że Prawo i Sprawiedliwość wcale nie sprzeciwiało się przyjmowaniu imigrantów, lecz tylko ich przymusowej relokacji, a muzułmańskich „uchodźców” witamy tak naprawdę dobrowolnie i z otwartymi rękoma? Może do grona wrogów ludu zaliczeni zostaną wyborcy, którzy „nie zrozumieli”, że PiS-owska krytyka rozrostu biurokracji oraz marnowania publicznych pieniędzy oznaczała po prostu zapowiedź tworzenia kolejnych instytutów, agencji i fundacji dla swoich – tyle że z innej ferajny? Może w końcu usłyszymy sformułowaną ponownie myśl klasyka okrągłostołowej myśli politycznej, który stwierdził, że Polacy nie dorośli do demokracji? Otóż lepiej żebyśmy nigdy nie dorośli do oczekiwań żadnej władzy, której realny program sprowadza się do hasła: „głosujcie i spadajcie”. Dzisiaj wypada podziękować Prawu i Sprawiedliwości, że tak dobitnie nam o tym przypomina. Roman Motoła Za: https://www.pch24.pl/rozbijacze-prawicy-i-ruscy-agenci–tak-pis-straszy-obroncami-zycia,62102,i.html Data publikacji: 10.08.2018

masowe dzieciobójstwoPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmuskładanie ofiar Molochowiżydowska aborcja
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Rolowanie rolników – rolowanie Polaków. Nowy Bolek działa

al22

Strona główna &gt Polska &gt Rolowanie rolników – rolowanie Polaków. Nowy Bolek działa Rolowanie rolników – rolowanie Polaków. Nowy Bolek działa AdRo203 Polska 0

Nie jest możliwe rozwiązanie problemów wsi bez rozwiązania problemów państwa, jego suwerenności i powołania polskiego, narodowego, rządu.

Wieś jest naturalnym środowiskiem dla kształtowania się postaw pronarodowych, dlatego syjoniści i pookrągłostołowcy tak boją się rewolty na wsi.

Najtwardszych liderów mordują (Piotra Bartoszcze, Andrzeja Leppera i dziesiątki innych) lub doprowadzają do ruiny ekonomicznej. „Miękkich” po prostu zastrasza się lub kupuje.

Jest wreszcie grupa ”prawdziwków”, tj. tych najgorszych kanalii, które wykonują rozbijacką działalność pseudokrytyków i pseudoantysystemowców.

Ci mają skupiać niezadowolenie na wsi i wekslować je na wyniszczające inicjatywę i energię bezproduktywne ”akcje protestu”.

Plejada kanalii jest tutaj przebogata: cała rzesza agentów wewnątrz Solidarności RI, Solidarności Wiejskiej, Solidarności Chłopskiej, SL ”Ojcowizna”, ” Samoobrony”.

Przebogata galeria kundli w roli ministrów rolnictwa: Janowski, Jagieliński, Balazs,Jurgiel, Ardanowski, reszta patrz: wikipedia – odnośnie ministrów rolnictwa po roku 1990.

Nowe rozdanie ”liderów rolniczych” – po zużyciu i skompromitowaniu takich pajaców i gnid jak Kuropatwiński i Izdebski -, otwiera Michał Kołodziejczak, młody, wyuczenie „wygadany”, który udaje, że nie zajmuje się polityką.

Nie jest możliwe rozwiązanie problemów wsi bez rozwiązania problemów państwa, jego suwerenności i powołania polskiego, narodowego rządu.
Wiedział o tym już sto lat temu Wincenty Witos, ale nie wie o tym ”trybun ludowy” Kołodziejczak.
Zdają sobie z tego dobrze sprawę mocodawcy Michasia i dlatego on powtarzać ma do znudzenia, że chłopom od polityki wara i od zmiany systemu okrągłostołowego wara! Wolno jedynie go ”doskonalić”… aż do całkowitej likwidacji chłopskich gospodarstw rolnych jako podstawy ustroju rolnego i gospodarczego Polski.

Polska straciła samodzielność finansową, przemysłową, technologiczną, a teraz przychodzi pora na zasoby i w tym celu jest realizowane przejmowanie surowców naturalnych, ziemi oraz upraw i hodowli w ramach gospodarstw rodzinnych.

PZ

Życzyłbym Polakom, rolnikom i sobie, żeby skupieni wokół M. Kołodziejczaka rolnicy rzeczywiście tworzyli autentyczny ruch chłopski.

Jednak 39 lat obserwacji i doświadczeń, poczynając od sierpniowych strajków w 1980r. sterowanej przez Żydów Solidarności i zamachu stanu we wrześniu 1980r. syjonistycznej junty Jaruzelskiego-Kiszczaka, potem od 1989r. tworzenia żydo-reżimowego systemu IIIRP – a wszystko to we współpracy i z błogosławieństwem żydo-katolickiego Kościoła, każe mi mocno wątpić w pozytywny scenariusz rolniczego ruchu z M. Kołodziejczakiem na czele. Niebawem przekonamy się kim na prawdę on jest.

Sprawą fundamentalną dla jakichkolwiek i czyichkolwiek politycznych poczynań jest polityka finansowa (w tym własność systemu bankowego) – jej suwerenność. A tego problemu nie podnosi od 1990r. żadna organizacja polityczna pojawiająca się w żydo-medialnym obiegu – wniosek może być tylko jeden: polityczna organizacja istniejąca w przestrzeni żydo-medialnej musi posiadać koncesję żydo-reżimu i realizować zatwierdzony przez ten reżim scenariusz.

Dariusz Kosiur

Forum rolnicze – Poznań 2010r. Dwa linki dostępu do tego samego nagrania, które polecamy obejrzeć.

Minister Krzysztof Ardanowski z Johny Danielsem – faktycznym zarządzającym Polską.

Za: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/08/rolowanie-rolnikow-rolowanie-polakow-nowy-bolek-dziala/

Data publikacji: 11.08.2018


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Żydowskie organizacje chcą ograbić Polskę już na 330 mld złotych! Rząd otrzymał oficjalne pismo, ale skrzętnie to ukrywa

ab1

Strona główna &gt Polska &gt Żydowskie organizacje chcą ograbić Polskę już na 330 mld złotych! Rząd otrzymał oficjalne pismo, ale skrzętnie to ukrywa Żydowskie organizacje chcą ograbić Polskę już na 330 mld złotych! Rząd otrzymał oficjalne pismo, ale skrzętnie to ukrywa AdRo203 Polska 3

Zmiana ustawy o IPN, która miała być konsultowana w siedzibie Mossadu, a z całą pewnością była robiona pod dyktando Izraela, to dopiero preludium do tego, co czeka nas w najbliższym czasie.

Ministerstwo Finansów miało dostać list od Żydów, w których padają nowe, dużo większe roszczenia wobec Polski.

Na początku roku Polska uchwaliła nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jednak po kilku miesiącach, w których odniosła ona „spektakularny sukces”, została wycofana pod naciskiem stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego. Wspólna konferencja premierów Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu jasno pokazała nasze miejsce w szeregu.

W tym samym czasie Donald Trump podpisał ustawę, autorstwa lobby Żydowskiego w USA, która ma ułatwić dochodzenie roszczeń, między innymi od Polski. Jeżeli ta ustawa zostanie uchwalona, to Polska zostanie wyszlamowana na ponad 300 mld dolarów – zapowiadał na początku roku redaktor Stanisław Michalkiewicz.

Ustawa „Just Act 447” przyznaje Departamentowi Stanu USA prawo do wspomagania organizacji międzynarodowych zrzeszających ofiary Holocaustu, a także – co najważniejsze – udzielenia im pomocy poprzez swoje kanały dyplomatyczne w odzyskaniu żydowskich majątków bezdziedzicznych.

Teraz pojawiają się informacje, które potwierdzają słowa Michalkiewicza. Informacje które są skrzętnie ukrywane przez media prorządowe. Okazuje się, że Ministerstwo Finansów otrzymało pismo od Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego, w której występuje ona z roszczeniami na poziomie 330 mld złotych.

Jak więc widać, po ostatnich wydarzeniach, roszczenia żydowskie wobec naszego kraju radykalnie wzrosły i nikt nie powiedział, że to koniec tego trendu. O sprawie pisze na swoim blogu Jarosław Warzecha. Przypomina on, że organizacja, która wysłała wyżej wspomniane pismo, ma ogromne znaczenie na świecie.

Jest to żydowska organizacja o światowym zasięgu, wspierana mniej lub bardziej oficjalnie przez państwo Izrael – pisze Warzecha. Informacja przekazana polskiemu ministerstwu przez przedsiębiorców Holocaustu powinna więc być szeroko publikowana i omawiana w polskiej telewizji publicznej i prorządowych mediach – dodaje.

Jednocześnie przypomina o owianych tajemnicą obradach międzynarodowej konferencji rabinów w Warszawie, która miała miejsce niedawno i o której niewiele wiadomo. Do czego przygotowują się rabini i nad czym w Warszawie obradowali? Czy ktoś z polskich gospodarzy te obrady w stolicy Polski obserwował? Słuchał, o czym jest mowa? Z tego co wiem, nie – pisze Warzecha.

27 tysięcy obywateli Izraela, nieznających języka polskiego i od kilku pokoleń niemających żadnych związków z Polską dostało bez większych wysiłków polskie paszporty – czytamy dalej. Jak widać przygotowania do ograbienia Polski z kilkuset miliardów złotych trwają równocześnie na kilku frontach.

Zobacz:

  • Wyciekły tajne instrukcje dla urzędników. Mają gnębić uczciwych przedsiębiorców, bo z oszustami sobie nie radzą

____________________________

Żydowskie organizacje chcą ograbić Polskę już na 330 mld złotych! Rząd otrzymał oficjalne pismo, ale skrzętnie to ukrywa

III RPPartia interesów Syjonistycznychżydzi
Read the full article – wolna-polska.pl