June 2022

Świat

Przez 22 lata przetrzymywali kobietę i zmuszali do niewolniczej pracy

pqggsd5iustb56ig2be4275e7wu7yift.jpg


Opinią publiczną Brazylii wstrząsnęło odkrycie przez władze w bogatej dzielnicy Sao Paulo 61-letniej obecnie kobiety, która od roku 1998 pracowała dla zamożnej rodziny i była przetrzymywana w warunkach urągających ludzkiej godności. Sprawa trafiła do sądu.

Według lokalnych mediów kobietę, narodowości brazylijskiej, której personaliów nie ujawniono, funkcjonariusze urzędu pracy odnaleźli w ub. miesiącu.

 

Mieszkała w szopie

 

Za schronienie służyła jej szopa z narzędziami i zapasami, pozbawiona bieżącej wody i toalety. Spała na prowizorycznym legowisku a jedzenie i inne niezbędne do życia przedmioty dostarczał jej sporadycznie sąsiad. Od 22 lat nie miała ani jednego wolnego od pracy dnia.

 

ZOBACZ: Przyjechała do Polski do pracy. Została wielokrotnie zgwałcona, a uciekając spadła z czwartego piętra

 

Władze oskarżyły mieszkające w eleganckiej rezydencji małżeństwo Mariah Corazza Barreto Ustundag i Dory Ustundag oraz matkę Mariah, Sonię Reginę Corazza o przetrzymywanie pracownicy w niewolniczych warunkach i wystąpiły do sądu o odszkodowanie dla pokrzywdzonej w wysokości 1 mln reali (ok. 190 tys. USD).

 

Właściciele posesji odmówili komentarzy i jak – stwierdziła w pierwszym dniu procesu prokurator Alline Pedrosa Olshi Delena – nie wykazali żadnej skruchy ani współczucia dla pokrzywdzonej kobiety.

 

Ofiary niewolnictwa w Brazylii

 

Szybko ustalono, że Mariah Ustundag była dyrektorem lokalnej filii koncernu kosmetycznego Avon, który niedawno ją zwolnił. Koncern zapewnił, że udzieli pomocy poszkodowanej kobiecie. Ma jej zapewnić m. ich mieszkanie wraz z wyposażeniem i przez rok pokrywać czynsz.

 

Tylko w ub. roku brazylijscy inspektorzy pracy odkryli 1054 osoby pracujące w niewolniczych warunkach. W okresie ubiegłych 25 lat ofiarami niewolnictwa padło w tym kraju ponad 54 tys. osób. 

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Kultura

Pierwszy plakat filmu „Mistrz” o legendarnym pięściarzu z KL Auschwitz

36559050_1_crop_300x168_c6a6218b_CPO.jpg


„+Mistrz+ to przede wszystkim opowieść o niezwykłym człowieku, który dzięki swoim umiejętnościom nie tylko walczył o życie w miejscu zagłady, ale również dawał innym nadzieję, że ich oprawcy nie są niepokonani” – mówi reżyser Maciej Barczewski.

Akcja filmu „Mistrz” rozgrywa się w realiach początków funkcjonowania KL Auschwitz. Znakomity pięściarz Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski, trafił do niego w pierwszym transporcie więźniów politycznych z Tarnowa 14 czerwca 1940 roku. Więzień numer 77, bo takim został oznaczony, pierwszą walkę bokserską w obozie odbył w marcu 1941 roku z kapo Walterem Dunningiem. Łącznie podczas 3-letniego pobytu w obozie Teddy stoczył ponad 40 zwycięskich pojedynków, stając się dla współwięźniów symbolem nadziei na zwycięstwo nad nazistowskim terrorem. Jego ekranowa historia została szczegółowo udokumentowana w oparciu o archiwalne oświadczenia byłych więźniów oraz wspomnienia samego pięściarza.

„Tadeusz +Teddy+ Pietrzykowski to człowiek, który dzięki silnej woli przetrwania i pasji do boksu, pokazał, że można pokonać nawet największe, niewyobrażane zło” – podkreśla Piotr Głowacki.

Produkcja jest pełnometrażowym debiutem fabularnym Macieja Barczewskiego, uhonorowanego w 2017 roku kilkudziesięcioma międzynarodowymi nagrodami za krótkometrażową fabułę na podstawie opowiadania Stephena Kinga „My Pretty Pony”. Autorem zdjęć do „Mistrza” jest Witold Płóciennik („Ikar. Legenda Mietka Kosza”), nagrodzony na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2019 roku. Scenografię przygotowała laureatka nagrody Emmy® – Ewa Skoczkowska („Kamienie na szaniec”). Za muzykę odpowiada Bartosz Chajdecki („Bogowie”).

Obok Piotra Głowackiego („Bogowie”) w filmie występują m.in. Marian Dziędziel („Dom zły”), Piotr Witkowski („Proceder”), Grzegorz Małecki („Kurier”), Marcin Bosak („W ciemności”), Rafał Zawierucha („Pewnego razu… w Hollywood”), Marcin Czarnik („Syn Szawła”) i Jan Szydłowski (“Planeta Singli”).

Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Producentami obrazu są współtwórcy sukcesu biograficznego hitu „Najlepszy” – Krzysztof Szpetmański i Leszek Starzyński (Iron Films sp. z o.o.). Koproducentami są: TVP S.A., Cavatina GW sp. z o.o., Hardkop sp. z o.o., Moovi sp. z o.o. Na ekrany polskich kin „Mistrz” trafi 16 października. Za dystrybucję odpowiada Galapagos Films.

Materiały prasowe: https://bit.ly/MISTRZ_pressroom

KONTAKT:

Magdalena Roman

e-mail: [email protected]


Source link

Sport

Pierwszy plakat filmu „Mistrz” o legendarnym pięściarzu z KL Auschwitz

36559050_1_crop_300x168_c6a6218b_CPO.jpg


„+Mistrz+ to przede wszystkim opowieść o niezwykłym człowieku, który dzięki swoim umiejętnościom nie tylko walczył o życie w miejscu zagłady, ale również dawał innym nadzieję, że ich oprawcy nie są niepokonani” – mówi reżyser Maciej Barczewski.

Akcja filmu „Mistrz” rozgrywa się w realiach początków funkcjonowania KL Auschwitz. Znakomity pięściarz Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski, trafił do niego w pierwszym transporcie więźniów politycznych z Tarnowa 14 czerwca 1940 roku. Więzień numer 77, bo takim został oznaczony, pierwszą walkę bokserską w obozie odbył w marcu 1941 roku z kapo Walterem Dunningiem. Łącznie podczas 3-letniego pobytu w obozie Teddy stoczył ponad 40 zwycięskich pojedynków, stając się dla współwięźniów symbolem nadziei na zwycięstwo nad nazistowskim terrorem. Jego ekranowa historia została szczegółowo udokumentowana w oparciu o archiwalne oświadczenia byłych więźniów oraz wspomnienia samego pięściarza.

„Tadeusz +Teddy+ Pietrzykowski to człowiek, który dzięki silnej woli przetrwania i pasji do boksu, pokazał, że można pokonać nawet największe, niewyobrażane zło” – podkreśla Piotr Głowacki.

Produkcja jest pełnometrażowym debiutem fabularnym Macieja Barczewskiego, uhonorowanego w 2017 roku kilkudziesięcioma międzynarodowymi nagrodami za krótkometrażową fabułę na podstawie opowiadania Stephena Kinga „My Pretty Pony”. Autorem zdjęć do „Mistrza” jest Witold Płóciennik („Ikar. Legenda Mietka Kosza”), nagrodzony na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2019 roku. Scenografię przygotowała laureatka nagrody Emmy® – Ewa Skoczkowska („Kamienie na szaniec”). Za muzykę odpowiada Bartosz Chajdecki („Bogowie”).

Obok Piotra Głowackiego („Bogowie”) w filmie występują m.in. Marian Dziędziel („Dom zły”), Piotr Witkowski („Proceder”), Grzegorz Małecki („Kurier”), Marcin Bosak („W ciemności”), Rafał Zawierucha („Pewnego razu… w Hollywood”), Marcin Czarnik („Syn Szawła”) i Jan Szydłowski (“Planeta Singli”).

Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Producentami obrazu są współtwórcy sukcesu biograficznego hitu „Najlepszy” – Krzysztof Szpetmański i Leszek Starzyński (Iron Films sp. z o.o.). Koproducentami są: TVP S.A., Cavatina GW sp. z o.o., Hardkop sp. z o.o., Moovi sp. z o.o. Na ekrany polskich kin „Mistrz” trafi 16 października. Za dystrybucję odpowiada Galapagos Films.

Materiały prasowe: https://bit.ly/MISTRZ_pressroom

KONTAKT:

Magdalena Roman

e-mail: [email protected]


Source link

Zdrowie

Ten wirus może wywoływać chorobę Alzheimera – Wolna Polska – Wiadomości

a-11.jpg


Oto co DZIŚ możesz zrobić, aby zmniejszyć ryzyko, choroby Alzheimera. Ta choroba nie tylko zabiera wspomnienia i pamięć (cierpi na nią już ponad 30 mln osób na całym świecie!)…

Ona przede wszystkim pozbawia tożsamości i kradnie to wszystko, co sprawia, że czujesz się człowiekiem.

Zabiera rodzinę, przyjaciół i to wszystko, co kochasz… nic w zamian nie pozostawiając.

Pacjent, który słyszy, że zachorował na raka, ma jeszcze nadzieję na wyzdrowienie.

Pacjent, który dowiedział się, że ma chorobę Alzheimera, wie, że umrze jeszcze za życia – pozbawiony wspomnień, pamięci, bez świadomości, kim jest ani gdzie przebywa…

Dlatego choroba Alzheimera wywołuje takie przerażenie.

Te doniesienia naukowe mogą zszokować

Wirus, który wywołuje opryszczkę wargową – HSV-11 (a który tkwi w organizmie niemal każdego z nas) jest najprawdopodobniej jednym z ważniejszych czynników przyczyniających się do choroby Alzheimera.

Jak to przebiega?

Otóż wirus ten dostaje się do mózgu osób starszych, gdy ich układ odpornościowy słabnie wraz z wiekiem.

Następnie w wyniku jego obecności powstaje uśpiona infekcja, która powoduje kumulację białek beta-amyloidu. Im częściej wirus jest aktywowany, tym potencjalnie większe ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera.

Doniesienia ignorowane przez medycynę konwencjonalną

Kiedy tę pozornie kontrowersyjną tezę, że to wirus powoduje chorobę Alzheimera, po raz pierwszy postawiono w latach sześćdziesiątych XX wieku, medycyna konwencjonalna ją wyśmiała.

Dokładnie tak samo jak wtedy, gdy po raz pierwszy zasugerowano, że wrzody powodowane są przez bakterię, a rak szyjki macicy przez wirus – a tymczasem obie te koncepcje okazały się prawdziwe.

Teraz mamy coraz więcej dowodów potwierdzających, że to HSV-1 aktywuje chorobę Alzheimera.

O pomyłce nie może być mowy.

Z całą pewnością wiadomo, że:

·         HSV-1 aktywnie replikuje się w mózgu, powodując jego uszkodzenia.

·         DNA wirusa HSV-1 występuje u bardzo wielu chorych na Alzheimera.

·         Kilka z badań wykazało, że im wyższy poziom HSV-1 we krwi, tym wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę Alzheimera.

·         Ponadto w uszkodzonych obszarach mózgu znajduje się więcej HSV-1 niż w obszarach niedotkniętych chorobą Alzheimera.

Podczas gdy medycyna konwencjonalna nadal poszukuje leku, który powstrzyma chorobę Alzheimera, medycyna naturalna zna rozwiązanie prewencyjne.

Bezpieczne, naturalne rozwiązanie dezaktywujące wirusa HSV-1

Zanim Ci je przedstawię, powinieneś jak najwięcej dowiedzieć się o wirusie HSV-1.

W jaki sposób infekuje on Twój organizm… jak uszkadza Twój mózg… jak naprawić wyrządzone szkody… i jak odwrócić objawy.

Widzisz, wirusy, takie jak HSV-1, niezwykle trudno jest zniszczyć.

A to dlatego, że posiadają tłuszczową powłokę, zwaną osłonką wirusa, która chroni je przed potencjalnymi zabójcami.

Większość leków przeciwwirusowych ma za zadanie zapobiec dostaniu się cząstek wirusa do Twoich komórek… ale prawda jest taka, że rzadko im się to udaje. Dlatego nie ma 100% skutecznych leków przeciwwirusowych.

Naturalne rozwiązanie, które chcę Ci przedstawić mające na celu dezaktywację wirusa, opiera się na zupełnie innym mechanizmie.

Jak lizyna dezaktywuje wirusa HSV-1?

Lizyna należy do grupy aminokwasów egzogennych i jest niezbędna dla zdrowia człowieka. Organizm nie jest w stanie jej wyprodukować, dlatego lizynę należy dostarczać poprzez dietę lub suplementację.

Lizyna jest niezbędna dla prawidłowego wzrostu i odgrywa istotną rolę w produkcji karnityny, substancji odpowiedzialnej za przekształcanie kwasów tłuszczowych w energię. Ten aminokwas jest jednym z kluczowych elementów budulcowych tkanki mięśniowej i odpowiada za ogólnego stanu zdrowia mięśni i kości.

Jest dużo opublikowanych badań potwierdzających skuteczne działanie lizyny wobec wirusa HSV-1. I dlatego wiadomo, że regularne przyjmowanie lizyny zapobiega rozwojowi opryszczki.

 

Lizyna (L-lizyna)

– niezbędny do życia białkowy aminokwas egzogenny, który nie jest syntetyzowany w organizmie, a więc musi być do niego dostarczony z zewnątrz.

 

Wieloośrodkowe badanie terapii lizyną w zakażeniu wirusem opryszczki zwykłej udowodniło korzystny wpływ suplementacji lizyną na przyspieszenie powrotu do zdrowia po infekcji opryszczką i tłumienie nawrotów.

Wirus HSV-1 replikuje się szybko (czyli namnaża) w określonym środowisku – konkretnie wtedy, kiedy argininy (innego aminokwasu) jest w nim więcej niż lizyny.

Gdy odwrócimy proporcje i lizyny będzie więcej niż argininy, namnażanie wirusa zostanie zahamowane. Lizyna zwalcza tego wirusa, blokując argininę, aminokwas, którego wirus potrzebuje w celu replikacji.

 

W wyniku wielu przeprowadzonych badań udowodniono, że podawanie lizyny:

·         zmniejsza częstotliwość nawrotów opryszczki,

·         zmniejsza nasilenie objawów związanych z nawrotami,

·         ma działanie profilaktyczne – zapobiega nawracaniu opryszczki

·         przyspiesza czas jej gojenia.

Gdzie występuje lizyna?

Lizyna jest aminokwasem, którego na ogół nam brakuje. Najlepszym źródłem lizyny są białka pochodzenia zwierzęcego. W warzywach i owocach nie występuje w wielkich ilościach, za to można znaleźć ją w amarantusie i komosie ryżowej.

Zapotrzebowanie na lizynę uzależnione jest od płci i wagi. A to, czy spożywasz wystarczającą jej ilość, widać najlepiej po sygnałach, które wysyła Ci Twój organizm.

Sprawdź, czy masz niedobór lizyny?

Chociaż lizyna jest dostępna w produktach spożywczych, możesz cierpieć na niedobór tego aminokwasu. Braki lizyny bardzo często występują u osób starszych, schorowanych, osobach stosujących diety eliminacyjne lub monotematyczne.

Poza tym lizyna jest wrażliwa na temperaturę i obróbkę termiczną. Gotowanie, smażenie, pieczenie sprawia, że ten aminokwas staje się niedostępny. Nawet podgrzewanie potraw, na przykład mleka, powoduje straty w lizynie, która reaguje na obecną w mleku laktozę.

Dlatego sprawdź, czy możesz mieć niedobór lizyny. Jeśli:

– masz zawroty głowy,
– wypadają Ci włosy,
– masz niedokrwistość – za mało hemoglobiny,
– masz zmniejszony apetyt i nie chce Ci się jeść,
– bardzo często masz przekrwione oczy,
– jesteś chronicznie zmęczony,
– nie masz siły podczas treningów (dotyczy osób aktywnie uprawiających sport),
– wyniki badań pokazują odwapnienie kości,
– mięśnie zaczynają zanikać,
– trudno Ci się skoncentrować,
– zbyt wolno się rozwijasz (to dotyczy dzieci i młodzieży).

Dlaczego nigdy nie powinno zabraknąć Ci lizyny?

Lizyna dezaktywuje wirusa HSV-1, ale to nie jedyne jej działanie.

Nie bez powodu została zaliczona do aminokwasów niezbędnych, czyli egzogennych:

·         może zmniejszyć reakcje związane ze stresem, stany lękowe;

·         zwiększa wchłanianie wapnia dostarczanego z pożywieniem w jelicie cienkim, dlatego świetnie sprawdzi się u osób narażonych na jego niedobór;

·         jest niezbędna przy budowie białek, szczególnie w kościach i mięśniach;

·         wspomaga również regenerację tkanek oraz powstawanie kolagenu – co jest bardzo ważne, gdy skończysz 40 lat;

·         jest bardzo ważnym składnikiem potrzebnym do produkcji enzymów, hormonów i przeciwciał.

Lizyna wspomaga serce

Lizyna ma potężne znaczenie w metabolizmie energetycznym komórek mięśnia sercowego. Badania wykazały, że wzmacnia ona strukturę tkanki w ściankach tętnic, a zatem hamuje powstawanie zmian w tętnicach.

Układ sercowo-naczyniowy jest wzmocniony przez lizynę z jeszcze jednego powodu. Lizyna jest niezbędna do powstawania karnityny, która również skutecznie wzmacnia układ sercowo-naczyniowy.

Warto suplementować lizynę

…zwłaszcza teraz, kiedy już wiesz, jak wiele korzyści dla zdrowia gwarantuje Ci ten jeden aminokwas.

Pozdrawiam
Robert Braun

L-lizyna w czystej postaci – teraz 20% taniej

Aby wykorzystać wszystkie dobrodziejstwa L-lizyny, zamów Aminoliz. Nie zawiera on wypełniaczy ani substancji przeciwzbrylających. Jest odpowiedni dla wegetarian i wegan. W jednym opakowaniu znajduje się aż 60 kapsułek pochodzenia roślinnego.

www.e-poradyzdrowotne.pl

 

alzhaimer


Source link

Polska

Czy domy pod klucz zapewnią pełen komfort i wymarzone miejsce dla naszej rodziny? – Wolna Polska – Wiadomości

29aa62053a5dc7744b0f9be154db093f


Popularne domy pod klucz stają się coraz częstszym wyborem wśród wielu osób chcących znaleźć dla siebie wymarzony i piękny dom. Dziwić się takiemu rozwiązaniu nie można, gdyż zyskujemy praktycznie gotowy produkt, a wszelkie formalności do załatwienia ograniczone są do niezbędnego minimum. Nie czekaj więc i dowiedz się o nich wszystkiego już teraz!

  1. Projekt i budowa.
  2. Minimum formalności.
  3. Pomoc finansowa.
  4. Dużo więcej niż dom.

Osoby mające wątpliwości, czy dom pod klucz jest rzeczywiście dobrym rozwiązaniem, boją się, że budynek będzie schematyczny, niczym się nie wyróżniający czy wręcz kopią innego, co stworzy monotonne osiedle deweloperskie. Nic bardziej mylnego! Ilość dostępnych możliwości oraz indywidualnych urozmaiceń wpływa na tak szeroki wybór, że powtarzalność jest praktycznie niemożliwa. Poniżej przedstawiono najważniejsze zalety, jakie niesie za sobą zakup domu pod klucz.

Projekt i budowa

Jak zostało już wspomniane, szukając spośród gotowych projektów budowlanych, szybko okaże się, że droga do spełnienia naszych budowlanych marzeń jest otwarta. Ilość architektów i projektantów współpracujących z firmami stawiającymi domy pod klucz jest ogromna, obejmując cały kraj. Nie inaczej jest, jeśli chodzi o wykonawstwo: firma budowlana, która zajmie się stawianiem domu, jest gwarancją jakości i rzetelności.

Minimum formalności

Podejmując się samodzielnej budowy, należy liczyć się z całym szeregiem działań, które będziemy musieli podjąć jeszcze przed wbiciem pierwszego szpadla w ziemię. Decydując się na dom pod klucz, dostajemy gwarancję, że większością spraw zajmie się firma prowadząca naszą budowę!

Pomoc finansowa

W ostatnim czasie obserwujemy częste i liczne wzrosty kosztów, jeśli chodzi o budowę. Pokrycie wszystkiego z własnych oszczędności jest praktycznie niemożliwe, dlatego bez kredytu obejść się po prostu nie da. Profesjonalna firma budująca domy pod klucz zapewni kontakt z ekspertami ułatwiającymi uzyskanie dodatkowego wsparcia finansowego. Przedsiębiorcą oferującym tego typu rozwiązanie jest wysoce ceniona firma https://www.dom3e.com/.

Dużo więcej niż dom

Jak wiadomo, dom to nie wszystko. Pozostaje jeszcze kwestia zagospodarowania terenu, aby całość stworzyła wyjątkowe i dopasowane pod nas schronienie przed natłokiem codzienności. Dom pod klucz może więc powstać łącznie z ogrodem, który również zaprojektują profesjonalni architekci, a wykona z dbałością o każdy szczegół firma budowlana.

 


Source link

Kultura

Jak pandemia wpłynęła na czytelnictwo w mediach technologicznych

36559671_Sytuacjawmediachwczasiepandemii_green_crop_300x168_924dd880_CPO.jpg


Media technologiczne na plusie

W sekcji przeznaczonej wyłącznie dla dziennikarzy z branży technologicznej uczestnicy badania pytani byli o spadek czytelnictwa. Większość, bo aż 63% odpowiedziała, że nie zauważyło takiej tendencji. Co więcej, aż 72% respondentów twierdzi, że czytelnicy chętniej sięgają po testy produktów i usług, zawierające techniczne pomiary, niż ma to miejsce w przypadku treści zawierających tylko opis indywidulanych wrażeń dziennikarza. Pozostała grupa badanych (27%), twierdzi, że jest zupełnie na odwrót. To naturalnie jest uzależnione od typu medium i jego grupy docelowej. Zapytani o miejsce pracy, 82% dziennikarzy przyznało, że sprzęt wciąż testuje w domu. Zaledwie 14% (w zależności od urządzeń) korzysta z laboratorium redakcyjnego.

Jakie treści będą dominować po pandemii?

Dziennikarze zapytani o przewidywania dotyczące treści, jakie będę przeważać po zakończeniu pandemii, byli nieco podzieleni w swoich odpowiedziach: 38% wskazało, że będą to poradniki dotyczące produktów usług i aplikacji związanych z rozrywką, z kolei 35% twierdzi, że w tej kwestii nic się nie zmieni. Na kolejnych miejscach znalazły się wideoprezentacje i wideorecenzje (12%) oraz poradniki zakupowe (9%). Inne typy treści wskazało 6% badanych. „ Naturalnym jest, że szczególnie w pierwszym okresie pandemia wpłynęła na wzrost czytelnictwa mediów związanych z nowymi technologiami. To one były kluczowe dla każdego pracownika zmuszonego przez sytuację do wykonywania swoich obowiązków zdalnie, a obsługa nowego sprzętu tudzież oprogramowania wymaga wiedzy, nierzadko pozyskiwanej właśnie z mediów technologicznych – komentuje Ewa Rudkowska, szefowa agencji Gamma PR. – Z drugiej strony brak możliwości rozrywki poza domem sprawił, że zwiększyło się zainteresowanie grami oraz innymi formami rozrywki online. Stąd naturalny wzrost poczytności mediów gamingowych oraz poradników dotyczących sprzętu do takowej rozrywki” – dodaje.

Media lifestylowe mniej poczytne? Zdania podzielone

Drugą grupą biorącą w badaniu byli dziennikarze związani z szeroko rozumianym lifestylem, do których zaliczono m.in. przedstawicieli portali lifestylowych, a także dzienników i tygodników o ogólnopolskim zasięgu. W ich przypadku opinie dotyczące spadku zapotrzebowania na teksty były podzielone: 50% nie zauważa takiego problemu, z kolei 42% badanych odpowiedziało twierdząco. Zaledwie 8% nie zauważyło różnicy. „W czasie pełnym obaw o swoje zdrowie i miejsce pracy nie jest zaskakującym, iż treści poświęcone prostej rozrywce, plotkom nt. celebrytów czy nawet wysokiej kulturze nie są tak chętnie czytane jak dotychczas – stwierdza Ewa Rudkowska. – Wielu reklamodawców również bardzo dobrze to rozumie, wycofując lub przenosząc na dalsze miesiące swoje budżety reklamowe. Te dwa trendy wpłynęły na kondycję mediów z lżejszymi treściami, stąd niemal połowa pytanych przez nas dziennikarzy potwierdziła spadek zapotrzebowania na teksty w swoich redakcjach. Mają jednak nadzieję, a my wraz z nimi, że w bardzo niedalekiej przyszłości odmrożenie spowoduje powrót zarówno czytelników jak i firm z budżetami reklamowymi” – konkluduje.

Lifestyle o nowych technologiach

Dziennikarze mediów biznesowych i lifestyle zostali także poproszeni o opinię dotyczącą pojawiania się tematów związanych z nowymi technologiami. Ich zdaniem takie treści jak najbardziej mają rację bytu, a największe szanse na publikacje mają materiały w formie indywidualnych wrażeń z użytkowania urządzeń przez redaktora testującego osobiście dane urządzenie (66%). Z kolei 58% ankietowanych wskazywało na poradniki zakupowe. Jak widać nowe technologie wkraczają coraz skuteczniej do innych branż, nawet jeśli tylko w takiej skróconej formie. Na kolejnych miejscach znalazły się poradnik typu „Top 5” (50%) oraz wideoporadnik/wideoprezentacja produktu przedstawiająca korzyści dla kupującego (25%).

Wsparcie agencji w cenie

Jeśli chodzi o wsparcie, jakie zdaniem dziennikarzy agencje public relations mogłyby zaoferować w trakcie pandemii, wśród najczęstszych odpowiedzi pojawiało się dostarczanie unikalnych treści oraz analiz. Ankietowani wskazywali również potrzebę organizacji premier sprzętowych oraz eventów w formie online czy szerszą dostępność sprzętu do testów. Znalazły się także osoby, którym najbardziej brakuje wspólnie spędzonego czasu z pracownikami agencji lub producenta, które reprezentuje.

Czy press pack ma znaczenie?

W temacie komunikacji z agencjami dziennikarze najbardziej cenią dostarczenie informacji/produktu wraz z ciekawym, spersonalizowanym press packiem (np. przekąskami, gadżetami nawiązującymi do produktu) w zaskakującym opakowaniu (35%). Drugą najczęściej wskazywaną odpowiedzią (29%) były dodatkowe materiały w formie pełnego portfolio zdjęć, opracowań (whitepapers) lub dodatkowych materiałów merytorycznych. Z kolei 15% badanych twierdzi, że najbardziej liczy się użyteczność informacji, a press packi nie mają znaczenia. Na kolejnych miejscach znalazły się konferencje w ciekawym miejscu (12%), szybki i częsty kontakt z przedstawicielem marki lub agencji oraz materiały wideo dotyczące korzyści związane z produktem.

O badaniu

Ankietę przeprowadzono w okresie od 02.06 do 06.06.2020 roku za pomocą platformy typeform.com. W badaniu wzięło udział 34 dziennikarzy z największych redakcji w Polsce. Wśród uczestników wyszczególniono specjalizacje: biznesowe, lifestyle z działem technologicznym oraz nowe technologie i gaming. Media, których dotyczyło badanie należące m.in. do grup wp.pl, RASP, Agora, Bauer Media Group. Więcej informacji znaleźć można pod adresem: https://bit.ly/3dY6FF1

KONTAKT:

Ewa Rudkowska

e-mail: [email protected]

www.gammapr.pl


Source link

Świat

Koronawirus. Indie z trzecią najwyższą liczbą przypadków na świecie

000A931OX89ON9D1-C411.jpg


Indie stały się w poniedziałek trzecim najbardziej dotkniętym pandemią krajem na świecie po wykryciu ponad 23 tys. infekcji koronawirusem w ciągu ostatniej doby. Dotychczas w całym kraju zdiagnozowano 697 tys. przypadków COVID-19 i prawie 20 tys. zgonów.

Według danych zaprezentowanych przez indyjskie ministerstwo zdrowia, w ciągu ostatnich 24 godzin zdiagnozowano 23,9 tys. nowych przypadków wirusa, a 420 zakażone osoby zmarły. Choć infekcji było o ponad tysiąc mniej niż dzień wcześniej, ogólny trend wskazuje, że szczyt pandemii nie został jeszcze osiągnięty.

Z uwagi na sytuację indyjskie władze odwołały w poniedziałek decyzję o ponownym otwarciu Tadż Mahal.

Najnowsze dane oznaczają również, że Indie wyprzedziły Rosję pod względem oficjalnej liczby przypadków. Więcej zachorowań jest tylko w Brazylii i USA. Rzeczywiste liczby mogą być wielokrotnie większe, bo choć Indiom udało się zwiększyć liczbę testów do ok. 200 tys. dziennie, w stosunku do liczby ludności jest to wiele mniej niż np. w Brazylii i USA.

Biorąc pod uwagę bilans ofiar śmiertelnych pandemii, z 19,7 tys. zmarłych Indie wciąż notują mniej zgonów niż najbardziej dotknięte państwa Europy – jak Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania – mimo wielokrotnie wyższej liczby zdiagnozowanych infekcji.

Najwięcej zakażeń – ponad 206 tys. – wykryto dotychczas w stanie Maharasztra, gdzie znajduje się drugie największe miasto Indii, Bombaj.


Source link

Kultura

Ennio Morricone nie żyje. Słynny kompozytor miał 91 lat

000A92ZLW0CN9D26-C411.jpg


Zmarł Ennio Morricone, słynny włoski kompozytor i dyrygent – podały w poniedziałek włoskie media. Artysta znany był przede wszystkim jako twórca muzyki filmowej, w tym do filmów “Misja”, “Nietykalni” czy “Dawno temu w Ameryce”.

Za swą twórczość otrzymał dwie statuetki Oscara. Jego dorobek to ponad 500 ścieżek dźwiękowych i około 100 utworów symfonicznych, 70 mln sprzedanych płyt i dziesiątki nagród otrzymanych na całym świecie za kompozycje reprezentujące najróżniejsze gatunki. Wiele ważnych nagród na świecie otrzymało 60 filmów, do których napisał muzykę.

Ennio Morricone urodził się w Rzymie 10 listopada 1928 r. Jego ojciec był muzykiem, grał jako trębacz w różnych orkiestrach.

Młody Ennio łączył talent muzyczny ze sportowym. Grał w piłkę nożną i miał przydomek “Il Pistolero”. Studia ukończył w stołecznym Konserwatorium Świętej Cecylii. Wybrał ten sam instrument, co jego ojciec.

Muzykę filmową pisał od 1955 r., a trzy lata później został przyjęty do pracy w radiu i telewizji RAI jako asystent muzyczny. Zrezygnował z posady w pierwszym dniu pracy, gdy dowiedział się, że na mocy decyzji dyrekcji publicznego nadawcy skomponowana przez niego muzyka nie będzie emitowana w RAI, gdy jest tam zatrudniony.

Sławę na całym świecie przyniosła mu rozpoczęta w 1964 r. współpraca z reżyserem filmowym Sergio Leone, jego kolegą z klasy ze szkoły podstawowej w Wiecznym Mieście. Pierwszy utwór skomponował do jego filmu “Za garść dolarów”. W kolejnych latach duet reżysersko-muzyczny odnosił kolejne sukcesy w gatunku tzw. spaghetti westernu. Morricone skomponował ścieżkę dźwiękową do takich filmów Leone jak “Dobry, zły i brzydki” czy “Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”. Współpraca ta trwała do jego ostatniego filmu “Dawno temu w Ameryce”.

Kompozytor współpracował też z gigantem włoskiego kina Bernardo Bertoluccim, pisząc muzykę do jego głośnego “Wieku XX”, a także z Giuseppe Tornatore, Pier Paolo Pasolinim, Brianem De Palmą czy Franco Zeffirellim.

Jednak Morricone współpracował też z brytyjskim zespołem pop Pet Shop Boys, z którym w 1987 r. skomponował utwór “It Couldn’t Happen Here”.

Jest autorem muzyki do dwóch telewizyjnych filmów o Janie Pawle II w reżyserii Giacomo Battiato z Piotrem Adamczykiem w roli głównej.

W 2007 r. dostał nagrodę Oscara za całokształt twórczości. Wręczył mu ją Clint Eastwood. W 2016 r. statuetką Amerykańskiej Akademii Filmowej nagrodzono jego ścieżkę dźwiękową do “Nienawistnej ósemki” Quentina Tarantino.

W jednym z wywiadów w związku ze swoimi 90. urodzinami Ennio Morricone przyznał, że liczył na statuetkę Oscara w 1987 roku za film “Misja” Rollanda Joffe i bardzo żałuje, że jej wtedy nie dostał. Nagrodzono wtedy Herbie Hancocka za muzykę do “Około północy”.

“Pamiętam protesty podczas ceremonii wręczenia Oscarów” – podkreślił włoski kompozytor.

W kwietniu, podczas narodowej kwarantanny we Włoszech, powiedział, że po pandemii zamierza powrócić do koncertów.

Na wiadomość o śmierci artysty minister kultury Dario Franceschini oświadczył, że to “smutny dzień dla kultury”.

“Odszedł jeden z wielkich włoskich artystów o wyrafinowanym talencie, który swymi melodiami potrafił wzruszyć świat” – podkreślił minister.

Z Rzymu Sylwia Wysocka 


Source link

Kultura

Nie żyje włoski kompozytor i dyrygent Ennio Morricone

6gpsrm31hxr17eh33nr4n4dh54jok981.jpg


Zmarł Ennio Morricone, włoski kompozytor i dyrygent – podały w poniedziałek włoskie media. Artysta znany był przede wszystkim jako twórca muzyki filmowej, w tym do filmów “Misja”, “Nietykalni” czy “Dawno temu w Ameryce”, oraz zdobywca dwóch Oscarów. Miał 91 lat. Kompozytor zmarł w poniedziałek.

Jak informują włoskie media, Ennio Morricone kilka dni temu trafił do szpitala po tym, jak upadł i złamał kość udową. Muzyk trafił do rzymskiej kliniki, w której zmarł w poniedziałek rano.

 

ZOBACZ: Gitara legendarnego muzyka sprzedana za rekordową cenę

 

Ennio Morricone był autorem muzyki do ponad 500 filmów. Ponad 40 z jego soundtracków zdobyło najważniejsze nagrody w kategoriach związanych z muzyką filmową, a on sam otrzymał Oscara w roku 2016 za muzykę do filmu “Nienawistna ósemka” Quentina Tarantino oraz nagrodę specjalną w roku 2007.

 

Komponował od 1946 roku. Do 2016 r. sprzedano ponad 70 milionów płyt z jego muzyką.

 

Wkrótce więcej informacji.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Polska

Chcesz być milionerem -To nic trudnego. Wystarczy zaufać władzy. Już przecież to przerabialiśmy. Kiedyś takie banknoty każdy nosił w swoim portfelu.

quotes-about-heaven_0.jpg


Chcesz być milionerem? To nic trudnego. Wystarczy zaufać władzy.

Już przecież to przerabialiśmy. Kiedyś takie banknoty każdy nosił w swoim portfelu.

 

W 1970 r. średnie wynagrodzenie wynosiło 2 235 zł. Byliśmy wtedy biedni. Chleb kosztował 2,50 zł.

W roku 1994 byliśmy już milionerami. Średnie wynagrodzenie wynosiło wtedy 5,3 mln zł.

Tylko dlaczego znów byliśmy biedni? Ponieważ chleb kosztował już 7,4 tys. zł.

Potem była denominacja i historia zaczęła się od początku.

Chleb kosztował już tylko 0,62 zł, ale nadal byliśmy biedni.

Dlaczego? Przecież ciężko pracowaliśmy.

Dlatego, że niewolnictwo nigdy nie zostało zniesione, ono przybrało tylko inną formę.

Dzisiaj jest najlepszy moment żeby to zrozumieć.

Ten post podzielę na dwie części. Jeśli ktoś próbując przebrnąć przez część I stwierdzi, że właśnie przepalają mu się zwoje w mózgu, niech od razu przejdzie do części II, zanim zrezygnuje z czytania całości.

Część I.

Rząd ogłosił, że w najbliższym czasie obdarzy polskie przedsiębiorstwa zawrotną kwotą 100 mld zł, w celu ratowania gospodarki.

Skąd rząd weźmie te pieniądze, skoro w budżecie ich nie ma?

Istnieją co najmniej trzy sposoby, żeby zdobyć pieniądze – można je zarobić, można je pożyczyć, albo można je ukraść.

Rząd postanowił pójść tą trzecią drogą.

W tym celu Polski Fundusz Rozwoju wyemituje obligacje na kwotę 100 mld zł., gwarantowane przez państwo. Obligacje te zostaną skupione przez banki komercyjne, od których następnie odkupi je Narodowy Bank Polski.

Czyli ostatecznym wierzycielem PFR zostanie NBP, a banki komercyjne poprzez przepływ pieniądza zainkasują gwarantowane zyski. Tak więc wszystko zostanie w rodzinie i właściwie nikt nikomu nie będzie nic winien, bo kasa będzie się zgadzać.

Co prawda w księgach rachunkowych PFR powstanie zobowiązanie, ale wobec swoich, więc później się to umorzy.

Dlaczego tworzy się takie kombinacje i po prostu rząd nie pożyczy pieniędzy od NBP?

Dzieje się tak z dwóch powodów. Pierwszy to art. 220 ust. 2 Konstytucji RP, który zabrania przewidywania w ustawie budżetowej pokrywania deficytu budżetowego poprzez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.

Drugim powodem jest próba ukrycia rzeczywistego długu publicznego.

Ponieważ faktycznie pieniądze do przedsiębiorców popłyną z PFR a nie z budżetu. Wcześniej zostaną wykreowane przez banki komercyjne.

Po co się tak kombinuje? Po to, żeby premier Morawiecki nadal mógł się chwalić zrównoważonym budżetem pomimo kryzysu, co będzie fikcją, ale w kwitach wszystko będzie się zgadzać.

Odbywa się tutaj właśnie kreatywna księgowość na najwyższym poziomie. Czyli wszyscy kłamią zgodnie z prawem.

Gdzie tutaj jest kradzież, o której pisałem na początku, skoro wszystko jest zgodne z prawem?

O tym właśnie będzie część II.

Część II.

Jeśli zrozumiałeś część I to znaczy, że należysz do 1% społeczeństwa i jesteś ekonomistą, albo przynajmniej pasjonatem ekonomii.

Jeśli nie zrozumiałeś tego o czym jest część I, to znaczy że należysz do 99% społeczeństwa i jesteś zupełnie normalnym obywatelem, bo nie każdy musi mieć doktorat z ekonomii albo być głównym księgowym.

Żadnej władzy nie zależy na tym żeby obywatele rozumieli jej działalność finansową, ponieważ następnego dnia wszyscy by wyszli na ulice. Dlatego w szkołach nie uczy się podstaw ekonomii.
W szkołach wychowuje się posłusznych obywateli.

Właśnie dlatego tak bardzo się to wszystko komplikuje, żebyś niczego z tego nie zrozumiał i wtedy przyjmiesz bezkrytycznie wszystko co ci wmówi władza.

Żeby pojąć co się obecnie dzieje w tym kraju, trzeba zrozumieć na czym polega funkcja pieniądza na przykładzie chłopa i krowy.

Jeśli chłop wykonał ciężką pracę, to za tę pracę mógł dostać krowę. Krowę mógł doić i mleko zamieniać na inne dobra.

Trudno jednak zamienić krowę na większą ilość mniej wartościowych dóbr, więc ludzie wymyślili pieniądze.

Za wykonaną pracę mógł więc chłop dostać pieniądze, za które mógł kupić albo krowę, albo mleko, albo inne dobra.

Krowę trudno jest podrobić ale pieniądze znacznie łatwiej. Tak więc kiedy pojawiły się pieniądze, pojawili się też ich fałszerze.

Dotychczas, żeby posiadać określone dobra, trzeba było wykonać określoną pracę. Kiedy fałszerze zaczęli podrabiać pieniądze, mogli na tym samym rynku nabywać różne dobra nie wykonując żadnej pracy. Wystarczyło, że mieli fałszywe pieniądze.

Kogoś takiego nazywamy dzisiaj pasożytem.

Czyli, jeśli ktoś się bogacił nie wykonując żadnej pracy, to oznaczało, że inni uczestnicy rynku musieli jeszcze ciężej pracować, żeby utrzymać fałszerzy pieniędzy, czyli pasożytów.

Jeśli fałszywych pieniędzy jest coraz więcej, to zaczynają wypierać pieniądze prawdziwe. To z kolei oznacza, że ludzie uczciwie pracujący muszą pracować coraz ciężej, ponieważ mają na utrzymaniu coraz większą liczbę pasożytów. Dlatego, że większość dóbr, które powstają dzięki ich pracy trafia do oszustów, natomiast im pozostaje tylko niewielka część.

Pieniądz fałszywy miesza się na rynku z pieniądzem realnym i dlatego w pewnym momencie nie można ich odróżnić i wszyscy są przekonani, że wszystkie są prawdziwe.

Jak to się ma do obecnej sytuacji w Polsce?

Polski Fundusz Rozwoju jest spółką akcyjną, której właścicielem jest skarb państwa, ale nie jest jednostką budżetową, czyli jej długi nie obciążają budżetu państwa.

PFN emituje obligacje wartości 100 mld zł, chociaż nie posiada majątku wartości 100 mld zł.

Jeśli więc te obligacje sprzeda bankom, to znaczy że pieniądze, które otrzyma od banków są „pustymi” pieniędzmi, ponieważ nie stoi za nimi żadna realna wartość, żadna praca ani żaden realny majątek, który jest efektem wykonanej pracy.

Nazywając rzecz po imieniu są to fałszywe pieniądze, które trafią na polski rynek. Ponieważ nikt tych pieniędzy nie zarobił.

Jeśli więc otrzymasz wypłatę, to część z tych pieniędzy będzie fałszywa.

Na przykład – jeśli na rynek trafia 20% fałszywych pieniędzy w stosunku do ilości, która jest w obiegu, to z 5 000 zł. wynagrodzenia, które otrzymasz, 1000 zł, będzie fałszywe.

Czyli za kwotę 5 000 zł. będziesz mógł nabyć dobra, za które dotychczas płaciłeś tylko 4 000 zł.

To zjawisko nazywa się inflacją.

Czyli jeśli ty podrobisz pieniądze, to będzie to fałszerstwo. Jeśli rząd sfałszuje pieniądze, nazywa się to inflacją.

Jedno i drugie jest jednak tym samym.

Większość ludzi się temu nie dziwi uznając, że takie są prawa ekonomii, której jednak nie znają.

Problem w tym, że rynek potrzebuje czasu, żeby uruchomić mechanizmy inflacyjne. To może potrwać kilka miesięcy albo dłużej. Kiedy zaczniesz zauważać, że potrzebujesz więcej pieniędzy, żeby żyć na poprzednim poziomie, twój umysł już wtedy nie będzie kojarzył skutku z przyczyną.

Wtedy pobiegniesz do pracodawcy po podwyżkę i będziesz się cieszył, że jesteś bogatszy gdy w rzeczywistości jest to tylko złudzenie, gdyż tak naprawdę, to tylko powróciłeś do poziomu materialnego, w którym już kiedyś byłeś.

Taka finansowa fatamorgana.

Weź kalkulator i policz. Kalkulator nie kłamie. Umysł tak.

Nie należy winić za to pracodawcy, bo to nie on sfałszował pieniądze. On również padł ofiarą oszusta.

To jest przestępstwo doskonałe, kiedy kradnie się dając.

Takiej historii nikt nie przeczyta nawet w najlepszej powieści kryminalnej..

Co się dzieje dzisiaj? Dzisiaj niewolnicy biją pokłony swojemu panu, który rzuca im pieniądze, nie zdając sobie sprawy, że w rzeczywistości on ich w ten sposób okrada.

Co się stało z waszymi pieniędzmi? Wczoraj przecież jeszcze były. Dzisiaj zostaliście bez pieniędzy i bez możliwości ich zarabiania. Nikt się temu nie dziwi?

Ktoś wam zabrał realne pieniądza a w zamian dostaniecie fałszywe. Rachunek będzie się zgadzał a wy nadal niczego nie będziecie rozumieć.

To się właśnie teraz odbywa.

Niemcy w ciągu dwóch dni wypłacili pieniądze przedsiębiorcom.

Dlatego, że je mieli. Realne pieniądze, które gromadzili w czasie koniunktury jako rezerwę na trudne czasy. To były pieniądze tych, którzy je otrzymali, ponieważ to oni je zarabiali i płacili podatki. To są prawdziwe pieniądze, które są efektem ich pracy.

Dlaczego nasz rząd tego nie zrobił? Bo musi je dopiero podrobić a to zajmuje trochę czasu.

Niemcy nie będą mieć inflacji, ponieważ ich pieniądze są prawdziwe.

Nasze dopiero się produkują, bo te które zarobiliśmy zostały przejedzone i przehulane.

Nikt nie pyta co rząd zrobił z pieniędzmi, które zabierał jako podatki?

Niedługo Morawiecki znów wyjdzie na mównicę i powie, że wszyscy będą musieli ponieść ciężar tego kryzysu. To znaczy, WY wszyscy. Nie ONI wszyscy. Wmówi wam, że niedługo potem będziecie milionerami. Będzie miał rację. Zapomni tylko dodać, że będziecie jeszcze bardziej biedni.

Kto jest złodziejem?

Wystarczy sprawdzić, kto się będzie bogacił wtedy, kiedy inni będą biednieć.

Zajrzyjcie do majątków banksterów, polityków i ich rodzin i innych cwaniaków w nimi powiązanych.

Może wtedy ktoś zrozumie, że milioner nigdy nie będzie dbał o majątek biedaka, bo gdyby tak było, to by się z nim podzielił i wtedy nie byłby już milionerem.

Znów bogaci będą tanio kupować działki i inne nieruchomości, które będą im sprzedawać biedni. Następnie za 10 lat biedni odkupią je od bogatych po znacznie wyższych cenach i historia się powtórzy. Wtedy zacznie się kolejny kryzys.

Ryszard Tutko

inflacjamilionerzy


Source link