imalopolska

najnowsze wiadomości

February 2019

Polska

Władza znowu planuje przekupienie ludzi ich własnymi pieniędzmi. Socjalizm jako klucz do wygranej w wyborach ?

ados

Strona główna &gt Polska &gt Władza znowu planuje przekupienie ludzi ich własnymi pieniędzmi. Socjalizm jako klucz do wygranej w wyborach ? Władza znowu planuje przekupienie ludzi ich własnymi pieniędzmi. Socjalizm jako klucz do wygranej w wyborach ? AdRo203 Polska 1

Partia rządząca przedstawiła swój program wyborczy. Będzie więcej socjalizmu, przynajmniej do wyborów. PiS proponuje jeszcze większą łapówkę wyborczą i licytując się w rozdawnictwie z pozostałymi lewicowymi formacjami na polskiej scenie politycznej, postanowiono jeszcze bardziej przekupić Polaków ich własnymi pieniędzmi.

Polacy, tak jak większość społeczeństw, uwielbiają coś dostawać. Wykorzystała to partia rządząca przed 4 laty gdy naobiecywała co tylko było można wprowadzając celowo w błąd głosujących na nią Polaków. Dlatego właśnie w 2015 roku obiecywano obniżenie podatków, zwiększenie kwoty wolnej, jałmużnę 500 zł dla każdego dziecka, zmiany w ZUS i wiele innych takich jak przywrócenie godności Polski na arenie międzynarodowej poprzez symboliczne „wstawanie z kolan”.

Gdzie znajdujemy się po 4 latach? Kwota wolna od podatku ani drgnęła dla większości ludzi, a dla wielu zniknęła zupełnie. Podwyższona została tylko dla ludzi, którzy nic nie zarabiają. Obniżenie podatków też przeprowadzono tak, żeby przysługiwało tylko bankrutującym spółkom kapitałowym.

Niestety o milionach polskich jednoosobowych firm, czyli rzeczywistym motorze polskiej gospodarki, nie zapomniano. Podwyższono ZUS dla pracodawców, wprowadzając jednocześnie mały ZUS dla…tak, tak, dla bankrutów. Wprowadzono też szereg obostrzeń podatkowych powodujących możliwość odliczenia znacznie mniejszych kosztów po stronie firm, co powoduje po prostu zwiększenie ich obciążeń podatkowych.

Po wygranych w 2015 roku wyborach, PiS oprócz ukrywania podnoszenia podatków, pogrążył się też w rozdawnictwie, w którym upatruje sukces w wyborach w 2019 roku. To dlatego powstał program 500+ czyli po prostu program przekupienia ludzi ich własnymi pieniędzmi.

Niestety większość ludzi naprawdę wierzy w to, że 500 zł od rządu to są jakieś magiczne pieniądze, które rząd wyprodukował, zabrał złodziejom z mafii VAtowskiej ewentualnie zabrał mitycznym bogaczom. W rzeczywistości jednak prawda jest taka, że typowy Janusz i Grażyna płacą znacznie większe podatki niż to marne 500 zł i nie jest to żadna darowizna od rządu dla niewolnika, tylko przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej z zastrzeżeniem, że po drodze trzeba też zapłacić za redystrybucję.

Ludzie jednak szybko przyzwyczajają się do jałmużny i większość uważa teraz 500 zł od rządu jako coś co im się należy i nie czują wcale wdzięczności. Dlatego partia rządząca w roku wyborczym postawiła na jeszcze więcej socjalizmu! Zaproponowano rozszerzenie programu 500+ również na pierwsze dziecko, to przekupstwo wyborcze będzie nas kosztowało dodatkowo 17 mld złotych rocznie.

Ale to nie wszystko. Zaproponowano też „trzynastkę” dla emerytów! Ma być wypłacona jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Eksperci szacują, że 13-ta emerytura 1100 zł to koszt 11 mld złotych rocznie. Nie powiedziano jak to będzie finansowane, ale można podejrzewać, że z podatków, bo w ZUS tych pieniędzy i tak nie ma więc rząd będzie musiał je znaleźć w inny sposób.

A co zaproponowano w zakresie podatków? Nie ma obietnic ich obniżenia, chyba, że dla młodych, do 26 roku życia. Zapowiedziano, że będą oni zwolnieni z podatku dochodowego. Tworzy to oczywistą niesprawiedliwość na rynku pracy, bo koszty pracy 27 latka będą dużo wyższe nić 26 latka. Można to nazwać dyskryminacją ze względu na wiek. Zwolnienie z podatku PIT do 26 roku życia może kosztować 2 mld złotych.

Zamiast podwyższyć kwotę wolną od podatku do poziomu cywilizowanych społeczeństw rząd postawił na zwiększenie kosztów uzyskania. Podstawowe koszty uzyskania przychodu to 1335 zł rocznie. PiS obiecuje ich dwukrotną podwyżkę, co będzie oznaczało, że każdy pracujący odzyska kilkadziesiąt złotych swojej pensji.

Oprócz tego „prawicowi” socjaliści z PiS, formalnie manifestują, że są grupą rekonstrukcyjną PRL i zapowiadają reanimację połączeń PKS za bagatela 1,5 mld złotych. To dość droga nostalgia za czasami młodości decydentów partii rządzącej.

Teraz jest już jasne, że politycy PiS obiecają wszystko aby tylko pozostać u władzy, nawet kosztem zupełnej ruiny gospodarki. Ogólny koszt przedwyborczych łapówek PiS jest szacowany na 30 do 40 mld zł. Ponieważ rząd nie ma własnych pieniędzy oznacza to, że na rozdawnictwo będzie musiał najpierw zabrać pieniądze, ewentualnie zadłuży nas i nasze dzieci emitując bez opamiętania obligacje.

Za: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wladza-znowu-planuje-przekupienie-ludzi-ich-wlasnymi-pieniedzmi-socjalizm-jako-klucz-do

24.02.2019

AdRo203

III RPMorawieckiPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Braun, Dzierżawski: Życie najmniejszych jest w Gdańsku zagrożone!

asv-1052x630

Strona główna &gt Polska &gt Braun, Dzierżawski: Życie najmniejszych jest w Gdańsku zagrożone! Braun, Dzierżawski: Życie najmniejszych jest w Gdańsku zagrożone! Jacek Polska 0

Braun, Dzierżawski: Życie najmniejszych jest w Gdańsku zagrożone !

Grzegorz Braun – Wiara, Rodzina, Własność!

Premiera w toku. Rozpoczęła się 20 minut temu

Jacek


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

FENTANYL – NAJBARDZIEJ UZALEŻNIAJĄCY, ZABÓJCZY OPIOID

ago

Strona główna &gt Zdrowie &gt FENTANYL – NAJBARDZIEJ UZALEŻNIAJĄCY, ZABÓJCZY OPIOID FENTANYL – NAJBARDZIEJ UZALEŻNIAJĄCY, ZABÓJCZY OPIOID Jan Zdrowie 0

Fentanyl to współcześnie najbardziej uzależniający i zabójczy syntetyczny opioid. Jego moc jest tak potężna, że wielu nazywa go „pigułką śmierci”. Po raz pierwszy został opracowany w celu złagodzenia bólu u pacjentów z rakiem i do dziś jest dostępny głównie w postaci plastrów i tabletek podjęzykowych. Dlaczego tak silna trucizna jest podawana pacjentom?

Jak narkotyk…

Fentanyl jest syntetycznym opioidem, który jest od 50 do 100 razy bardziej stężony niż morfina i od 80 do 100 razy silniejszy niż heroina lub kokaina.

Po raz pierwszy został opracowany w celu złagodzenia bólu u pacjentów z rakiem.

Fentanylowe plastry transdermalne od 1999 r. polecano właśnie do stosowania w leczeniu przewlekłego bólu nowotworowego.

Dziś stał się głównym winowajcą przedwczesnych zgonów związanych z przedawkowaniem narkotyków.

Według amerykańskiej agencji ds. walki z narkotykami fentanyl często jest dodawany do heroiny w celu zwiększenia jej mocy lub jest sprzedawany właśnie jako silna heroina.

Zapomnij o bólu i o życiu

Najpopularniejsze formy fentanylu sprzedawane są w postaci leków na receptę(roztworów do dożylnego wstrzykiwania, tabletek podjęzykowych, plastrów i aerozoli do nosa).

Efekt działania fentanylu jest natychmiastowy po wstrzyknięciu i opóźniony o ok. 20 minut po podaniu w innej formie.

Głównym zadaniem tego opioidu jest blokada receptorów bólowych – jest silniejszy niż jakikolwiek dostępny na rynku środek przeciwbólowy na receptę.

Oprócz tego dochodzi do zniesienia poczucia lęku, znieczulenia fizycznego i psychicznego, odcięcia od rzeczywistości (odurzenie, odmienne stany świadomości), silnego złudzenia przestrzennego związanego z zanikaniem impulsów nerwowych oraz halucynacji wzorkowych i omamów czuciowych.

Uzależnienie od fentanylu i niebezpieczeństwo przedawkowania jest tak ogromne, że w 2018 roku według CDC znalazł się on na pierwszym miejscu narkotyków odpowiadających za największą liczbę zgonów.

Dlaczego więc tak silna trucizna nadal jest dostępna na rynku?

Liczy się zysk

W 2016 roku w stanie Massachusetts aresztowano sześciu byłych dyrektorów firmy Insys Therapeutics Inc. , producenta leku przeciwbólowego „Subsysy” na bazie fentanylu.

Śledztwo wykazało, że ich nikczemny plan produkcji takiego leku był dobrze zorganizowaną intrygą, aby lekarze przepisali ten opioid i upewnili się, że pacjenci są dobrze w niego zaopatrzeni.

Firma Insys przekupiła wielu lekarzy praktykujących w różnych stanach, płaciła za ich szkolenia (które w rzeczywistości okazywały się wystawnymi kolacjami w ekskluzywnych restauracjach) itp., by tylko nakłonić ich do przepisywania konkretnego leku przeciwbólowego na bazie fentanylu.

Chodziło o lek o nazwie „Subsys”, który jest sprzedawany w formie aerozolu rozpylanego i wchłanianego pod językiem.

Jest on silnym środkiem odurzającym przeznaczonym do leczenia pacjentów z rakiem, cierpiących na intensywne epizody bólu.

Przedstawicielom firmy farmaceutycznej chodziło jednak o to, żeby za łapówki lekarze przepisywali dużą liczbę recept na ten lek, nawet pacjentom, którzy potrzebowali środków przeciwbólowych, ale nie została zdiagnozowana u nich choroba nowotworowa.

Zachowanie nieetyczne, niezgodne z prawem, niszczące zdrowie innych? – kto by się tym przejmował, kiedy w grę wchodzą pieniądze…

Wzrost liczby ofiar opiatów jest jednym z powodów, dla których średnia długość życia w USA spadła w 2015 r. po raz pierwszy od 22 lat.

W tym samym roku Insys odnotował zysk ze sprzedaży leku w wysokości 58,5 miliona dolarów!

To przerażające dane, które niestety obrazują przerażający obraz tego, do czego ludzie są zdolni, by tylko móc pochwalić się zyskami…

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.

Za: https://www.odkrywamyzakryte.com/fentanyl-zabojczy-opioid/

25.02.2019

Jan

fentanyl
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Marsz dla Wyklętych. Żebrowski Leszek. Hajnówka 23.02.2019

adad

Strona główna &gt Polska &gt Marsz dla Wyklętych. Żebrowski Leszek. Hajnówka 23.02.2019 Marsz dla Wyklętych. Żebrowski Leszek. Hajnówka 23.02.2019 AdRo203 Polska 0

Leszek Żebrowski w Hajnówce po Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych dnia 23.02.2019 roku wygłasza prelekcję o wrogim stosunku mniejszości narodowych do antykomunistycznych żołnierzy podziemia polskiego walczącego z czerwonymi hordami wschodu.

AdRo203


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Z redakcyjnej poczty od p. Henryka Jezierskiego: bitwa o Gdańsk

a-123

Strona główna &gt Polska &gt Z redakcyjnej poczty od p. Henryka Jezierskiego: bitwa o Gdańsk Z redakcyjnej poczty od p. Henryka Jezierskiego: bitwa o Gdańsk a303 Polska 0

Dobry wieczór,

Część moich znajomych spoza Trójmiasta zarzuca Grzegorzowi Braunowi niepotrzebne eksponowanie w trwającej kampanii wyborczej wątku dotyczącego separatystycznych ciągot dotychczasowych władz Gdańska w stronę uczynienia go „wolnym miastem” na podobieństwo tego z lat 1920 – 39, czyli pod faktyczną kontrolą niemiecką.

Przestrzegam przed bagatelizowaniem powyższego tematu. Proniemieckie, a czasami wręcz prohitlerowskie sympatie spotkać można w grodzie nad Motławą wyjątkowo często i w najmniej oczekiwanych miejscach.

Na dowód link do mojego tekstu z 2017 roku, patrz „V KOLUMNA W GDAŃSKIEJ POLICJI?” i opis konsekwencji, jakich doświadczam po jego publikacji, patrz „MOJA WOJNA POLSKO-PRUSKA”. Zapowiada się na ostrą walkę, zwłaszcza z gdańskim „wymiarem sprawiedliwości”, który już nakazał mi wycofanie obydwu publikacji. Oczywiście, nie wycofałem i nie zamierzam tego zrobić w przyszłości.

Z poważaniem –

— inż. Henryk Jezierski
Wydawca, Redaktor Naczelny
MOTO.media.pl a303


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

HANDEL DZIEĆMI-Barbara Kwarta, Babcia prosi o pomoc.

akn

Strona główna &gt Polska &gt HANDEL DZIEĆMI-Barbara Kwarta, Babcia prosi o pomoc. HANDEL DZIEĆMI-Barbara Kwarta, Babcia prosi o pomoc. Jacek Polska 0

Takie są realia życia Polaków w PO-PiSlandii. Satanizm już szaleje bez zahamowań !

Fundacja im.Dobrego Pasterza – Paweł Bednarz

Published on 23 Dec 2018

Kontakt w sprawie pomocy do Babci Barbary Kwarta tel.512942162 rozmowa rozdzielonych braci 1 część pierwsza-

Za: https://gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/3115-handel-dziecm-barbara-kwarta-babcia-prosi-o-pomoc

24.02.2019

Jacek

porywania dzieci
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Prof. M. Majewska: Epidemia powikłań i zgonów dzieci po szczepieniach pneumokokowych

a-124-1200x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Prof. M. Majewska: Epidemia powikłań i zgonów dzieci po szczepieniach pneumokokowych Prof. M. Majewska: Epidemia powikłań i zgonów dzieci po szczepieniach pneumokokowych a303 Zdrowie 2

Korporacyjne media jak zwykle milczą nt. epidemii zgonów i ciężkich powikłań poszczepiennych polskich dzieci, która jest maskowana zasłoną dymną wydumanej epidemii łagodnej choroby odry (od której nikt dziś nie umiera). Na stronie StopNop zamieszczone są informacje o niektórych przypadkach zgonów i powikłań po obowiązkowych szczepieniach pneumokokowych w Polsce. http://stopnop.com.pl/category/news/

Kartele farmaceutyczne i ich lobbyści nadal kłamią nt. rzekomego bezpieczeństwa szczepionek, podczas gdy rządowe dane z USA i europejskie wyraźnie pokazują jak groźne są praktycznie wszystkie szczepienia. Urzędnicy rządowi z amerykańskich instytucji zdrowia otwarcie przyznali, że żadna szczepionka nie została prawidłowo przebadana pod względem bezpieczeństwa; tzn. w badaniach nie było właściwych kontroli neutralnego placebo (sól fizjologiczna), zamiast tego używano inne toksyczne szczepionki lub chemikalia zawarte w szczepionkach. W ten sposób wykazywano, że badana szczepionka jest równie toksyczna jak inna już zatwierdzona do użycia lub np. mieszanka związków rtęci i aluminium. I na tych fałszywych podstawach zatwierdzane są szczepionki do masowego stosowania. To dowodzi, że wszystkie szczepienia są nielegalnym globalnym eksperymentem medycznym, w którym nie informuje się pacjentów o możliwych ciężkich powikłaniach, nie monitoruje się powikłań i zgonów, a eksperymentatorzy i producenci nie ponoszą żadnych konsekwencji za zabicie lub okaleczenie szczepionkami nawet milionów osób.

Poniżej umieszczone są dane o ciężkich powikłaniach po szczepionkach pneumokokowych (http://www.vigiaccess.org/). Dotąd zgłoszono ich 168 067. Pamiętajmy, że to zaledwie 1 do 5% wszystkich prawdopodobnych przypadków, więc te liczby trzeba pomnożyć przez 20 lub 100 – czyli były ich miliony. Niemal połowa powikłań występowała u niemowląt i dzieci do 2 r. życia. Wśród powikłań widzimy m.in. ok. 23 000 infekcji, ponad 13 000 chorób układu oddechowego, włącznie z zatrzymaniem oddechu, ponad 30 000 uszkodzeń neurologicznych, prawie 6 000 powikłań kariologicznych (w tym 276 zawałów serca) i wiele innych. Do bazy VAERS w USA zgłoszono 2 231 zgonów po szczepieniach pneumokokowych; z czego ok. 51 % to były zgony niemowląt do 6 mies. życia, a ok. 70% do 2 r. życia.

Tak wielkie liczby ciężkich powikłań i zgonów poszczepiennych dzieci trudno nazwać inaczej niż holokaustem lub medycznym dzieciobójstwem. Na całym świecie lawino przybywa rodziców, którzy odmawiają trucia lub zabijania swych dzieci toksycznymi szczepionkami. To potęguje agresję tracących wielomiliardowe zyski karteli farmacji i korporacyjnych mediów, skierowaną przeciw broniącym dzieci rodzicom, lekarzom i naukowcom. Tragiczne jest to, że polski rząd toleruje to medyczne dzieciobójstwo i stale rozszerza wachlarz toksycznych obowiązkowych szczepień. Żaden dodatek 500+ nie zrekompensuje rodzicom nieodwracalnych szkód zdrowia lub śmierci dzieci spowodowanych przez toksyczne szczepienia.

Prof. Maria Dorota Majewska

http://chomikuj.pl/OlaGordon

a303

„Żydzi są najbardziej nienawistnym i najbardziej haniebnym ze wszystkich małych narodów”. (Voltaire, Bóg i Jego ludzie [God and His Men])

powikłania poszczepienne
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Eurosodoma – W Polsce ponad pięćdziesiąt tysięcy skarg na pracodawców…

aajj1-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Eurosodoma – W Polsce ponad pięćdziesiąt tysięcy skarg na pracodawców… Eurosodoma – W Polsce ponad pięćdziesiąt tysięcy skarg na pracodawców… Jacek Polska 0

Około pięćdziesięciu czterech tysięcy skarg na nieuczciwych pracodawców wpłynęło w ubiegłym roku do Państwowej Inspekcji Pracy. Najczęściej przedsiębiorcy nie wypłacają pracownikom wynagrodzenia, nie przestrzegają czasu pracy oraz oferują zatrudnienie bez podpisywania umowy. Pewnym novum jest rosnąca liczba zgłoszeń, jakie inspektorzy pracy otrzymują od obcokrajowców.

Okręgowe inspektoraty pracy przez cały 2018 rok otrzymały blisko 54 tysiące skarg na nieuczciwych pracodawców, czyli o blisko trzy tysiące więcej niż rok wcześniej. Zdecydowana większość z nich dotyczyła niewypłacania wynagrodzeń, w tym również tych za nadgodziny, nieprzestrzegania czasu pracy oraz nieprawidłowego sposobu nawiązania lub rozwiązania stosunku pracy. W przypadku czasu pracy chodziło głównie o brak ewidencji dotyczący liczby godzin spędzanych w miejscu zatrudnienia.

Tym samym trudno było naliczyć rzeczywiste należne wynagrodzenie za wykonaną pracę, nie wspominając już o dziennych i tygodniowych normach dotyczących liczby przepracowanych godzin. Przedstawiciele PIP-u podkreślają, że przepracowanie może prowadzić do błędów przy pracy, w tym tych skutkujących poważnymi wypadkami.

Wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Piotr Nowak zauważa, że najwięcej nieprawidłowości wykrywanych jest w zakładach pracy, gdzie nie funkcjonują organizacje związkowe. Ich działalność pozwala więc na szybkie eliminowanie naruszeń prawa, stąd właśnie w takich firmach jest najmniej przypadków łamania praw pracowniczych. Ogółem w ubiegłym roku na pracodawców nałożono kary w wysokości 613 tysięcy złotych.

Dodatkowo rośnie liczba skarg zgłaszanych przez zagranicznych pracowników, wśród których oczywiście dominują Ukraińcy. W ubiegłym roku blisko 2,3 tysiące naruszeń prawa dotyczyło więc obcokrajowców pracujących w polskich firmach, którzy nie otrzymywali umów o pracę, terminowego wynagrodzenia czy też nieprzestrzegania przepisów dotyczących minimalnej stawki godzinowej.

Na podstawie: wnp.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=25463 Data publikacji: 22.02.2019 Jacek

III RPjudeopoloniaPiSPolska pod żydowskim jarzmemRosja neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych – relacja na żywo

am80

Strona główna &gt Polska &gt Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych – relacja na żywo Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych – relacja na żywo AdRo203 Polska, Wyróżnione 0

Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych – relacja na żywo – PRECZ Z KOMUNĄ !

eMisjaTv

Transmisja rozpoczęta 16 minut temu

AdRo203

czerwona hajnówkaMarsz Pamięci Żołnierzy WyklętychNWO żydowska Synagoga Szatanapolskojęzyczna żydokomuna
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Kuchenki mikrofalowe – zagrożenia (cykl artykułów i notatek o szkodliwości mikrofalówek)

ai4

Strona główna &gt Zdrowie &gt Kuchenki mikrofalowe – zagrożenia (cykl artykułów i notatek o szkodliwości mikrofalówek) Kuchenki mikrofalowe – zagrożenia (cykl artykułów i notatek o szkodliwości mikrofalówek) Jacek Zdrowie 0

Przeprowadzone niedawno badania pokazują, że potrawy przyrządzane w kuchenkach mikrofalowych doznają molekularnych uszkodzeń. Spożywanie wywołuje nienaturalne zmiany we krwi i układzie immunologicznym człowieka.


W maju 1989 roku, po tym, jak Tom Valentine przeprowadził się do St. Paul w Minnesocie, usłyszał w samochodowym radiu krótki raport, po którym omal nie podskoczył na fotelu. Był on sponsorowany przez Instytut ds. Młodych Rodzin przy Uniwersytecie Stanowym w Minnesocie.

“Mimo iż mikrofalówki ogrzewają żywność bardzo szybko, nie zaleca się ich do ogrzewania butelek z pokarmem dla niemowląt” – stwierdzono w raporcie. Taka butelka może być zimna w dotyku, podczas gdy płyn w środku może być tak gorący, że może poparzyć dziecko. Poza tym zwiększenie objętości płynu w naczyniu zamkniętym, takim jak butelka niemowlęca, grozi wybuchem. “Ogrzewanie butelki w mikrofalówce wywołuje pewne zmiany w mleku. W mieszankach dla dzieci może to być strata pewnych witamin. W mleku odciągniętym z piersi matki zniszczeniu ulegają niektóre jego właściwości ochronne”. I dalej raport mówił: “Podgrzewanie butelki poprzez trzymanie jej pod kranem lub umieszczenie w misce z ciepłą wodą, a następnie sprawdzenie temperatury mleka na nadgarstku zwykle zajmuje kilka minut więcej, ale jest znacznie bezpieczniejsze”.

Po wysłuchaniu tego raportu Valentine’owi przyszło na myśl, że skoro tak poważna instytucja, jak Uniwersytet Stanowy w Minnesocie informuje o utracie istotnych wartości odżywczych w poddawanych działaniu mikrofal mieszankach niemowlęcych czy mleku matki, to musi być ktoś, kto wie o tej technice coś, o czym się powszechnie nie mówi.

PROCES

Na początku 1991 roku głośno było o pewnym procesie w Oklahomie. Niejaka Norma Levitt miała operację biodra, która zakończyła się jej zgonem z powodu prostej transfuzji krwi, po tym jak pielęgniarka “podgrzała krew do transfuzji w kuchence mikrofalowej”!

Logika podpowiadała, że jeśli podczas ogrzewania lub gotowania następuje tylko wzrost temperatury, to nie ma znaczenia, jaką wykorzystuje się do tego technikę. Z doświadczenia wiadomo jednak, że w ogrzewaniu mikrofalami tkwi coś więcej, niż nam się to mówi.

Krew przeznaczona do transfuzji często jest podgrzewana, ale nie w kuchenkach mikrofalowych! W przypadku pani Levitt wywołało to zmianę w jej strukturze i pacjentka zmarła.

Czyż to nie potwierdza, że ten sposób ogrzewania robi coś jeszcze z substancjami, które są mu poddawane? Czy nie byłoby rozsądne ustalić, co się za tym kryje?

Pewna zabawna rzecz wydarzyła się w czasie tego mikrofalowego dochodzenia – nikt nie pomyślał o tym, co oczywiste. Jedynie “maniacy na punkcie zdrowia”, którzy ciągle zwracają uwagę na wartość spożywanych pokarmów, dostrzegają problem rozpowszechnionej nienaturalności naszego pożywienia. Wstąpmy zatem do Hansa Hertla.

HANS HERTEL

W Wattenwil, niewielkim miasteczku położonym niedaleko Bazylei w Szwajcarii, mieszka naukowiec, który został zaalarmowany brakiem prostoty i naturalności w wielu dążeniach współczesnych ludzi. Przez kilkanaście lat pracował jako żywieniowiec dla jednego z głównych szwajcarskich koncernów spożywczych o zasięgu ogólnoświatowym. Kilka lat temu zwolniono go z powodu kwestionowania technologii, które prowadziły do denaturacji wytwarzanych produktów.

– Świat potrzebuje naszej pomocy – powiedział do mnie Hans Hertel podczas naszego wspólnego posiłku w uzdrowiskowym hotelu w Todtmoss w Niemczech.

Na nas, naukowcach, spoczywa największa odpowiedzialność za ten nie do przyjęcia stan. Nasz zawód polega na tym, żeby poprawiać sytuację, dawać światu lekarstwo. Usiłuję przywrócić harmonię między człowiekiem, techniką i naturą. Możemy działać bez występowania przeciwko przyrodzie.

Hans jest wrażliwym człowiekiem o rozległej wiedzy, którego poruszają gwałty dokonywane na przyrodzie przez ludzi biznesu i ich wspierane przez rządy monopole w nauce, technice i edukacji. W czasie naszej rozmowy jego troska przeszła jednak w ciepły uśmiech i zaczął mówić o tym, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby ludzkość skoncentrowała się w swoich poczynaniach na działaniu w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej.

Hans jest pierwszym naukowcem, który podjął i prowadzi szczegółowe badania nad wpływem pożywienia poddanego działaniu promieniowania mikrofalowego na krew i fizjologię ludzkich organizmów. Te ograniczone, ale dobrze zorganizowane badania dowiodły wyraźnie szkodliwego działania kuchenek mikrofalowych i przygotowywanych w nich pokarmów. Wniosek był oczywisty: gotowanie za pomocą mikrofalówek zmienia pożywienie w taki sposób, że ma to negatywny wpływ na krew użytkownika i może prowadzić do pogorszenia jego stanu zdrowia.

Pracując wspólnie z Bernardem H. Blanciem z Narodowego Instytutu Technicznego i Uniwersyteckiego Instytutu Biochemicznego Hertel nie tylko podjął i prowadził badania, ale był także jednym z jego ośmiu uczestników.

– Aby móc kontrolować możliwie najwięcej zmiennych, wybraliśmy osiem jednostek, które były na ścisłej diecie makrobiotycznej z Instytutu Makrobiotycznego w Kientel w Szwajcarii – wyjaśnił Hertel. – Zostaliśmy umieszczeni w tym samym ośrodku hotelowym na osiem tygodni z zakazem palenia, picia alkoholu i uprawiania seksu.

Jak łatwo zauważyć, ten wymóg ma sens. W jaki sposób inaczej można by stwierdzić subtelne zmiany w ludzkiej krwi spowodowane spożywaniem pokarmu przygotowanego w kuchence mikrofalowej, gdy w normalnym otoczeniu obecna jest również nikotyna, alkohol, niezdrowa żywność, zanieczyszczenia, pestycydy, hormony, antybiotyki i inne czynniki.

– Mieliśmy w grupie jednego Amerykanina, jednego Kanadyjczyka i sześciu Europejczyków – powiedział Hertel. – Wszyscy mieli od 20 do 30 lat. Ja, mając 64 lata, byłem najstarszy.

Wyniki tego eksperymentu opublikowane zostały przeze mnie w Searchfor Health (Poszukiwanie zdrowia) wiosną 1992 roku. Poniższe informacje znalazły się jednak dopiero w późniejszym wydaniu oraz amerykańskim piśmie Acres USA.

W przerwach od dwóch do pięciu dni ochotnicy otrzymywali na pusty żołądek jeden z wariantów pokarmu. Zestawy były następujące: surowe mleko z ekologicznej farmy (nr 1), to samo mleko gotowane tradycyjnie (nr 2), mleko pasteryzowane (nr 3), mleko ugotowane w kuchence mikrofalowej (nr 4), surowe warzywa z uprawy organicznej (nr 5), te same warzywa ugotowane tradycyjnie (nr 6), warzywa zamrożone i rozmrożone w kuchence mikrofalowej (nr 7) i te same warzywa ugotowane w kuchence mikrofalowej (nr 8). Powyższy eksperyment miał swojego poprzednika w badaniach Pottengera nad kotami, z tą jednak różnicą, że tym razem przedmiotem badań byli ludzie, ponadto skrócono ramy czasowe doświadczenia i wprowadzono nową formę ogrzewania.

Jak tylko ochotnicy zostali odizolowani w hotelu, przystąpiono do testu. Próbki krwi pobierano od każdego tuż przed jedzeniem, a następnie w określonych odstępach czasu od chwili spożycia wyżej wymienionych postaci mleka bądź warzyw.

U tych, którzy spożyli pokarm z mikrofalówek stwierdzono istotne zmiany. Zaliczał się do nich spadek wartości hemoglobiny, cholesterolu, zwłaszcza HDL (dobry cholesterol) i LDL (zły cholesterol), oraz zachwianie proporcji między nimi. Krótkotrwałe zmniejszenie ilości limfocytów (białych ciałek krwi) było w tym wypadku bardziej znaczące niż po zażyciu innych wariantów pokarmu. Każdy z tych wskaźników sygnalizuje przejście od silnego zdrowia do degeneracji. Dodatkowo ujawnił się charakterystyczny związek między ilością energii mikrofalowej w testowanej żywności a zdolnością do świecenia bakterii luminescencyjnych obecnych w surowicy osób, które tę żywność spożyły. To doprowadziło Hertla do wniosku, że tak przetwarzana energia może rzeczywiście w sposób indukcyjny przechodzić na człowieka poprzez konsumpcję pokarmów poddanych działaniu mikrofal.

– Ten proces opiera się na prawach fizycznych i został już udokumentowany – wyjaśnił Hertel.

Ta wyraźnie dodatkowa energia wykazywana przez bakterie luminescencyjne była jedynie kolejnym tego potwierdzeniem.

– Istnieje rozległa literatura naukowa dotycząca niebezpiecznego wpływu promieniowania mikrofalowego na żywe organizmy – kontynuował Hertel. – Dlatego zadziwiające jest, jak niewiele zrobiono, aby zastąpić tę szkodliwą technologię inną, pozostającą w zgodzie z naturą. Wytworzone technicznie mikrofale działają na zasadzie prądu zmiennego. Atomy, cząsteczki i komórki poddawane temu silnemu promieniowaniu zmieniają polaryzację od 1 do 100 miliardów razy na sekundę. Żadne atomy, cząsteczki czy komórki jakichkolwiek żywych organizmów nie są w stanie wytrzymać przez dłuższy czas takiego nacisku niszczącej siły, nawet przy niewielkim, mierzonym w miliwatach, natężeniu. Ze wszystkich naturalnych substancji, które są spolaryzowane, tlen występujący w cząsteczkach wody wykazuje największą wrażliwość. Sposób, w jaki ogrzewają mikrofale, polega zatem na wytwarzaniu tarcia poprzez nacisk wywierany na cząsteczki wody. Ich struktura molekularna zostaje rozbita i ulegają one deformacji (izomeryzm strukturalny). Stają się one jakościowo upośledzone.

OGRZEWANIE ŻYWNOŚCI

W przeciwieństwie do konwencjonalnego ogrzewania żywności, podczas którego ciepło przechodzi z zewnątrz do wewnątrz, gotowanie za pomocą mikrofal zaczyna się od komórek i cząsteczek, w których występuje woda i gdzie energia zostaje zamieniona w ciepło pochodzące z tarcia.

To rodzi pytanie: Co z mikrofalami pochodzącymi ze słońca? Czyżby nie były one szkodliwe?

– Mikrofale pochodzące ze słońca – mówi Hertel – powstają w wyniku przepływu pulsującego prądu stałego. To promieniowanie nie wytwarza ciepła w substancjach organicznych na zasadzie tarcia wewnątrzcząsteczkowego. Oprócz potężnego efektu cieplnego zwanego efektem termicznym promieniowanie wytwarzane przez mikrofalówki generuje ponadto efekty atermiczne, które mało kto bierze pod uwagę. Wprawdzie te efekty atermiczne są na razie trudne do mierzenia, niemniej one również mogą deformować struktury cząsteczkowe, co może pociągać za sobą poważne konsekwencje. Na przykład w technologii zmian genetycznych wykorzystuje się promieniowanie mikrofalowe do osłabiania błon komórkowych. Powstające pod ich wpływem naprężenia prowadzą do pękania komórek. Dzieje się tak za sprawą neutralizacji potencjałów elektrycznych – istoty życia komórek – po obu stronach błony komórkowej. Uszkodzone w ten sposób komórki stają się łatwym łupem dla wirusów, grzybów i innych mikroorganizmów. Naturalne mechanizmy odbudowy zostają zaburzone i komórki muszą przystosować się do stanu gotowości energetycznej – przechodzą z oddychania tlenowego na beztlenowe. Zamiast wody i dwutlenku węgla wytwarzają wodę utlenioną i tlenek węgla.

W literaturze wielokrotnie wskazywano, że jakiekolwiek odwrócenie normalnych procesów komórkowych może zaistnieć z różnych przyczyn i wówczas nasze komórki przechodzą z “życiodajnej oksydacji” do niezdrowej “fermentacji”.

To samo gwałtowne tarcie oraz deformacje atermiczne, które mogą powstać w naszych ciałach podczas wystawienia ich na działanie radaru lub mikrofal, występują w cząsteczkach żywności przygotowywanej w kuchence mikrofalowej. W rzeczywistości kuchenka pobiera wtedy moc około 1000 lub więcej watów. To promieniowanie powoduje zniszczenie i deformację cząsteczek oraz wytworzenie nowych, nieznanych człowiekowi i naturze, związków (zwanych radiolitycznymi).

Współczesna nauka i technika mocno obstaje przy tym, że zarówno żywność poddawana działaniu mikrofal, jak i napromieniowywana nie zawierają znacząco więcej “związków radiolitycznych” od potraw przygotowywanych tradycyjnie, na przykład poprzez smażenie, pieczenie lub gotowanie. To ciekawe, że naukowcy ani nasz dbający o wszystko rząd [USA – przyp. red.] nie przeprowadziły jak dotąd badań krwi osób spożywających pokarm przyrządzany różnymi metodami. Zbadał to dopiero Hertel i jego grupa i okazało się, iż coś pominięto, i że w związku z tym należy przeprowadzić szersze badania. Mimo iż przyrządzanie potraw w mikrofalówkach wywołuje niebezpieczne efekty stając się jeszcze jednym sprzecznym z naturą dodatkiem do naszej diety, ludzie odpowiedzialni za nasze zdrowie odnieśli się niezbyt przychylnie do tej pracy.

– Pierwsze pobranie próbek krwi następowało przed pierwszym posiłkiem o godzinie 7.45 – powiedział Hertel. – Następne w 15 minut po spożyciu pokarmu, trzecie zaś dwie godziny później.

Z każdej próbki krwi 50 mililitrów zużywano na analizę chemiczną, a 5 na hematologiczną i luminescencyjną. Badania hematologiczne przeprowadzano tuż po pobraniu próbek.
Mierzono erytrocyty, hemoglobinę, jej średnie stężenie i skład, a także leukocyty i limfocyty. Analiza chemiczna dotyczyła poziomu żelaza, cholesterolu całkowitego oraz jego składowych – cholesterolu HDL i LDL.

Okazało się, że poziom erytrocytów, hemoglobiny, hematokrytów i leukocytów w krwi po spożyciu pokarmu poddanego działaniu mikrofal był poniżej normy.

– Powyższe wyniki wskazywały na skłonność do anemii. Sytuacja ta stała się jeszcze bardziej oczywista w drugim miesiącu badań – dodał Hertel. – Zwłaszcza że tym znaczą cym spadkom towarzyszył wzrost poziomu cholesterolu.

Hertel dodał także, że należy wziąć tu również pod uwagę czynnik stresu wywoływanego codziennym pobieraniem krwi, niemniej każdy miał ustaloną linię bazową, która była traktowana jako “wskaźnik zerowy”, i do badań statystycznych brano tylko te wartości, które od niej odbiegały.

Po przetestowaniu jednej serii pokarmów efekty spożywania żywności przyrządzanej tradycyjnie i za pomocą mikrofalówek różniły się nieznacznie, niemniej stwierdzono występowanie wyraźnych tendencji. Wraz z postępem badań, zmiany w krwi stawały się statystycznie znaczące. Generalnie uważa się, że tego typu zmiany są oznaką stresu, któremu poddawane jest ciało. Na przykład poziom erytrocytów po spożyciu warzyw z kuchenki mikrofalowej wzrastał. Z kolei hemoglobina, jej stężenie i skład w znaczącym stopniu malały.

LEUKOCYTOZA

– Leukocytoza – wyjaśnił Hertel – która nie jest następstwem codziennych odstępstw w spożywaniu pokarmów, jest uważana przez hematologów za poważną sprawę.
Każdy stres bardzo mocno odbija się na leukocytach. Są one często wskaźnikiem patogennych procesów zachodzących w organizmie, takich jak na przykład zatrucie czy uszkodzenia komórek. Wzrost poziomu leukocytów po spożyciu żywności poddanej działaniu mikrofal był bardziej zauważalny niż po spożywaniu pozostałych wariantów. To dowodzi, że zarejestrowane wzrosty były rezultatem spożywania potraw przygotowywanych w mikrofalówkach. Ciekawie przedstawiały się również wskaźniki cholesterolu – dodał Hertel. – Powszechnie panuje przekonanie, że poziom cholesterolu zmienia się powoli przez długi czas. W trakcie tego badania jego wskaźniki wzrosły gwałtownie po spożyciu warzyw z kuchenki mikrofalowej. Jednakże w przypadku mleka jego poziom utrzymał się, a w przypadku mleka surowego znacznie spadł.

Hertel uważa, że jego badania potwierdzają nowszą teorię, która mówi, że poziom cholesterolu w krwi może pod wpływem silnego stresu gwałtownie wzrosnąć.

– Ponadto – stwierdził – poziom cholesterolu w mniejszym stopniu zależy od jego zawartości w pokarmie niż od stresu. Takimi stresogennymi czynnikami mogą być pokarmy zupełnie nie zawierające cholesterolu, czyli warzywa poddane działaniu mikrofal.

Jak łatwo zauważyć, te finansowane z prywatnych środków badania mają dostatecznie duże znaczenie, aby zwrócić uwagę każdego, kto posiada choć odrobinę rozsądku. Żywność z mikrofalówek wywołała zmiany odbiegające od normy będące wynikiem stresu, które objawiły się w krwi wszystkich uczestników badania. Biologiczna odrębność poszczególnych organizmów – zmienna, która często wypacza wyniki wielu rzekomo naukowych badań – była w tym przypadku skutecznie wyeliminowana poprzez ustalenie linii bazowej.

Jak zatem na wyniki tych badań zareagował świat nowoczesnej techniki, medycyny i rządowej ochrony zdrowia?

NAKAZ MILCZENIA

Gdy tylko Hertel i Blanc ogłosili wyniki swoich badań, władza zareagowała natychmiast. Wpływowa organizacja handlowa, Swiss Association of Dealers for Electroapparatuses for Households and Industry (Szwajcarskie Stowarzyszenie Sprzedawców Urządzeń Elektrycznych dla Domu i Przemysłu), znana jako FEA, przypuściła natychmiastowy atak. Wymusiła na prezesie sądu w Seftigen w kantonie Berno wydanie nakazu milczenia Hertlowi i Blancowi. Atak ten był tak gwałtowny, że Blanc szybko odwołał swoje poparcie, lecz okazało się to spóźnione. Zdążył już bowiem wyrazić swój pogląd na temat wiarygodności tych badań, potwierdzając wynikające z nich wnioski, że przygotowywana w mikrofalówkach żywność wywołuje zmiany w krwi spożywających ją ludzi.

Hertel obstawał przy swoim i uparcie domagał się przeprowadzenia procesu. Kiedy w sądzie wyższej instancji doszło do wstępnych przesłuchań, stało się jasne, że władza nie chce pokazowego procesu, bojąc się rozdmuchania tej sprawy.
W marcu 1993 roku sąd wydał postanowienie w sprawie skargi FEA:

Rozpatrzenie sprawy

1. Powód (FEA) żąda, aby powstrzymać oskarżonego (dra inż. Hansa Hertla) przed głoszeniem poglądu, że żywność przygotowywana w kuchenkach mikrofalowych jest niebezpieczna dla zdrowia i prowadzi do zmian w krwi konsumentów, które wskazują na wystąpienie stanów patologicznych oraz początek procesów nowotworowych. Oskarżonemu zabrania się powtarzania podobnych stwierdzeń w publikacjach oraz w wypowiedziach publicznych pod karą określoną ustawą.

2. Kompetencje sądu w tej sprawie są zgodne z prawem.

3. Czynny udział powoda jest uzasadniony prawnie.

4. Bierny udział oskarżonego usprawiedliwia się faktem, iż jest on autorem omawianej polemiki [opublikowane studium], a nowe i zaktualizowane prawo głosi, że zainteresowane strony nie muszą być konkurentami, i dopuszcza możliwość uznania za przestępcę każdego, kto, nie będąc nawet konkurentem, może doprowadzić poprzez swoje oświadczenia do pogorszenia sytuacji innych. [Najwyraźniej szwajcarskie korporacje wymogły na prawodawcach wprowadzenie przepisów pozwalających utrudniać życie wszystkim tym, którzy krytykują ich produkty i mogą doprowadzić do spadku ich sprzedaży. Jak na razie Konstytucja Stanów Zjednoczonych wciąż gwarantuje wolność prasy.]

5. Rozważając tę sprawę opierano się na trzech publikacjach: publicznym wyparciu się [sid] tzw. współautora profesora Bernarda Blanca, ekspertyzie profesora Teubera [biegłego z FEA] dotyczącej ww. studium, opinii wydziału zdrowia publicznego na temat obecnego stanu badań nad kuchenkami mikrofalowymi, a także powtórzonych stwierdzeniach strony pozwanej.

6. Nie brano pod uwagę stanowiska opinii publicznej w tej sprawie, ponieważ istotna jest tu możliwość, że tego typu oświadczenia mogłyby zostać przyjęte przez ludzi nie będących specjalistami. Poza tym głoszenie rzeczy mogących wywołać strach jest prawnie niedozwolone. Konieczność szybkiej interwencji mającej zapobiec ewentualnej konfrontacji jest tu jak najbardziej wskazana. Wprawdzie pozwany ma prawo do obrony przed stawianymi mu zarzutami, to jednak prawo to może być mu odebrane na żądanie powoda, w przypadku kiedy istnieje niebezpieczeństwo naruszenia jego interesów.

Wniosek

W kwestii prośby przedstawionej przez powoda sąd doszedł do wniosku, że ze względu na szczególną sytuację w tej sprawie, to znaczy rzeczywiste zagrożenie interesów powoda, które mogłoby mieć nieodwracalne skutki, należy rozpatrzyć ją niezwłocznie, nawet bez przesłuchania pozwanego. Zwłaszcza że nie wiadomo, kiedy pozwany przedłoży opinii publicznej swoje kolejne oświadczenie w tej sprawie.

Sąd jest także zdania, że skoro te oświadczenia są przedstawiane jako naukowe, co wywołuje wrażenie, że są one wiarygodne, może to pociągnąć za sobą dodatkowe ujemne skutki. Należy również zaznaczyć, że właściwie nie istnieje powód do rozpowszechniania takich publikacji, ponieważ opinia publiczna nie interesuje się nieudowodnionymi, pseudonaukowymi twierdzeniami. Powzięte środki zaradcze wydają się zatem odpowiednie do potencjalnego zagrożenia ze strony pozwanego.

Zabrania się zatem pod karą do 5 000 franków grzywny lub do roku więzienia głoszenia, że żywność przygotowywana w kuchenkach mikrofalowych jest niebezpieczna dla zdrowia i wywołuje zmiany w krwi konsumentów wskazujące na wystąpienie stanów patologicznych oraz początek procesów nowotworowych.

Koszty opłaca powód.

(Podpisano)
Prezes Sądu Seftigen Kraemer
—-
Jeśli ktoś sądzi, że taka decyzja nie mogłaby wyjść z sądu w Stanach Zjednoczonych, widocznie nie zwracał uwagi na rozwój prawa administracyjnego.

Hertel przeciwstawił się sądowi i głośno zażądał przesłuchania w sprawie prawdziwości swoich twierdzeń. Sąd cały czas zwlekał i kluczył starając się uniknąć jakiejkolwiek konfrontacji, która mogłaby przyciągnąć uwagę mediów. W chwili pisania tego artykułu Hertel wciąż czeka na przesłuchanie z udziałem prasy, a w międzyczasie opowiada i publikuje wyniki swoich badań.

– Nie są w stanie zmusić mnie do milczenia i nie zaakceptuję ich warunków – mówi. – Brałem udział w seminariach w Niemczech i wyniki moich badań były tam dobrze przyjęte. Poza tym wydaje mi się, że władze są świadome ewentualnych skutków poparcia, jakiego obiecali mi udzielić przed sądem naukowcy z Ciba Geigy [jeden z największych na świecie koncernów farmaceutycznych z siedzibą w Szwajcarii].

Kiedy wpływowe szwajcarskie lobby zajmujące się sprzedażą kuchenek mikrofalowych kontynuowało blokadę otwartej debaty na temat tego istotnego dla współczesnej cywilizacji problemu, w Stanach Zjednoczonych rozszerzano badania mikrofal.

ZAGROŻENIA DLA DZIECI

W czasopiśmie Pediatrics (Pediatria; vol. 89, nr 4, kwiecień 1992) ukazał się artykuł zatytułowany “Wpływ promieniowania mikrofalowego na przeciwciała w ludzkim mleku”. Zespołem, który badał to zagadnienie, kierował dr Richard Quan z Dallas w Teksasie. Jednym z jego członków był dr John A. Kerner z Uniwersytetu Stanforda, który był obszernie cytowany w artykule podsumowującym opublikowanym w numerze Science News (Wiadomości naukowe) z 25 kwietnia 1992 roku. Aby oddać istotę tego, co może nas czekać w rezultacie używaniu mikrofalówek, przytaczam to podsumowanie:

“Kobiety pracujące poza domem mogą odciągać i przechowywać pokarm. Jednak opiekunowie i rodzice powinni być ostrożni przy jego podgrzewaniu. Nowe badania pokazują, że poddawanie go nawet krótkotrwałemu działaniu mikrofal niszczy pewne jego właściwości obronne.

Pokarm może być bezpiecznie przechowywany przez kilka dni w lodówce lub zamrożony do miesiąca, jednakże badania ujawniły, że ogrzewanie go do temperatury wyższej niż temperatura ciała (36,7° C) może doprowadzić do zniszczenia nie tylko przeciwciał, ale również lizozymów i innych enzymów niszczących bakterie. Zatem kiedy pediatra John A. Kerner jr zauważył, że pielęgniarki podgrzewają mleko w kuchenkach mikrofalowych mocno się zaniepokoił.

W kwietniowym wydaniu “Pediatrics” z 1992 roku doniósł razem ze swoimi współpracownikami z Uniwersytetu Stanforda o odkryciu, że nieogrzewane mleko ludzkie traciło po poddaniu go działaniu mikrofal aktywność lizozymową oraz przeciwciała i wykazywało szybki przyrost liczby bakterii patogennych. Mleko ogrzewane do wysokiej temperatury (72-98°C) traciło 96 procent immunoglobulin A, których zadaniem jest zwalczanie drobnoustrojów.

Tym, co najbardziej zaskoczyło Kernera, była utrata części właściwości obronnych mleka podgrzewanego w mikrofalówce nawet do niskich temperatur, na przykład 33,5° C. Niepożądane zmiany w tak niskich temperaturach sugerują, że same mikrofale mogą być przyczyną utraty właściwości obronnych mleka bez względu na temperaturę, do jakiej się je ogrzewa.

Z poglądem tym nie zgadza się Randall M. Goldblum z Wydziału Medycznego Uniwersytetu Stanowego w Galveston w Teksasie, który stwierdził: “Nie widzę żadnych przekonywających dowodów wskazujących, że te uszkodzenia spowodowały mikrofale. To wina temperatury. Madeleine Sigman-Grant z Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii zauważyła, że rozkład lizozymów i przeciwciał w najzimniejszych próbkach może być po prostu efektem powstawania i rozszerzania się małych, gorących, dochodzących do 60° C, punktów powstających pod wpływem mikrofal. Powodem tego może być to, że ogrzewanie mikrofalami jest ze swej istoty nierównomierne i dość nieprzewidywalne, zwłaszcza kiedy w grę wchodzą objętości mniejsze niż 4 mililitry, jak było w przypadku Kernera.

Goldblum uważa jednak, że wykorzystywanie mikrofal do rozmrażania mleka to wyjątkowo zły pomysł, ponieważ jego część może się zagotować, zanim całość zdąży uzyskać postać płynu. Centrum Medyczne Uniwersytetu Stanforda nie podgrzewa już mleka matek w kuchenkach mikrofalowych, oświadczył dr Kerner. Sigman-Grant uważa to za właściwe ze względu na małe objętości mleka podawane zwykle noworodkom, zwłaszcza wcześniakom”.

POGOŃ ZA TEMATEM

Badając tę sprawę odkryłem, że naukowcy mają zwykle do wyrażenia więcej “przekonań” niż czegoś, co potwierdzałoby fakty. Tymczasem same fakty ostatecznie wyparły oparte na zaufaniu domysły.

Dr Quan powiedział mi w rozmowie telefonicznej, że wierzy w wyniki dotychczasowych badań na tyle, żeby uznać dalsze, szczegółowe studia nad skutkami podgrzewania za pomocą mikrofal za usprawiedliwione. Podsumowujące zdanie streszczenia raportu badawczego stawia tę sprawę bardzo jasno:

“Ogrzewanie do wysokich temperatur za pomocą mikrofal okazuje się niewskazane i, co więcej, nawet niskie temperatury nie wydają się bezpieczne”.

Ostateczne stwierdzenie podsumowania brzmi:

“Te wstępne badania dowodzą, że ludzkie mleko poddane działaniu mikrofal może być szkodliwe. Niezbędne są zatem dalsze prace, żeby stwierdzić, czy i jak można bezpiecznie używać mikrofal”.

Niestety, jak na razie nie planuje się dalszych badań w tej dziedzinie.

Skoro istnieje tak wiele przesłanek wskazujących, że działanie mikrofalami na żywność może ją niszczyć dużo bardziej niż tradycyjne sposoby ogrzewania, czy nie byłoby rozsądne przeprowadzenie dokładnych badań na ludziach, aby określić, czy ciągłe spożywanie pokarmów przygotowywanych w kuchenkach mikrofalowych, które tak często ma miejsce, jest w stanie znacząco zaszkodzić naszemu zdrowiu?

Gdyby ktoś chciał wprowadzić w Ameryce do sprzedaży jakiś ziołowy dodatek o leczniczych właściwościach, byłby zobowiązany do przeprowadzenia kosztownych badań i przedstawienia szczegółowej dokumentacji. Tymczasem producenci kuchenek mikrofalowych musieli jedynie dowieść, że niebezpieczne mikrofale rzeczywiście pozostają wewnątrz kuchenek i nie przenikają do otoczenia, gdzie mogłyby szkodzić ludziom. Mimo to muszą jednak przyznać, że trochę fal ucieka, nawet z najlepiej wykonanych egzemplarzy. Jak dotąd przedstawiciele przemysłu nie wypowiedzieli się ani słowem na temat możliwości powstawania zmian w pożywieniu, które mogą wpływać negatywnie na zdrowie użytkowników mikrofalówek.

Właściwie czego się można spodziewać po kraju, który zachęca farmerów do zatruwania ziemi i plonów ogromnymi ilościami środków chemicznych, a producentów żywności do wykorzystywania konserwantów bez zwracania uwagi na możliwość niszczenia zdrowia konsumentów.

Ile kilogramów żywności przygotowywanej za pomocą mikrofalówek zjada się co roku w Ameryce w przeliczeniu na jednego mieszkańca?

Czy nadal mamy przyjmować wszystko, co nam mówią tak zwane autorytety, na słowo, tylko dlatego, że przyjęło się uważać, że oni wiedzą najlepiej?

Autor: Tom Valentine
Tłumaczenie: Małgorzata Ignatowicz
Tytuł oryginału: “Zagrożenia wynikające z używania kuchenek mikrofalowych”
Źródło: “Nexus” nr 1/1998 – za zgodą redakcji. Dalsze publiczne rozpowszechnianie wymaga pisemnej zgody redakcji Nexus.

PODGRZEWANIE ŻYWNOŚCI W KUCHENCE MIKROFALOWEJ NISZCZY WSZYSTKIE ZAWARTE W NIEJ SKŁADNIKI ODŻYWCZE

Jak wynika z badań porównawczych składników odżywczych, które pozostały w brokułach po poddaniu ich różnym sposobom gotowania, parowanie stanowi najlepszą metodę gotowania jarzyn, natomiast podgrzewanie w kuchence mikrofalowej najgorszą z możliwych.
Zespół Cristiny Garcia-Viguera z CE-BAS-CSIC, hiszpańskiego ośrodka badawczego w Murcia, dokonał pomiaru poziomu przeciwutleniaczy, takich jak flawonoidy, które pozostały w brokułach po poddaniu ich parowaniu, gotowaniu pod ciśnieniem, konwencjonalnemu gotowaniu i podgrzewaniu w kuchence mikrofalowej. Okazało się, że parowanie niemal wcale nie uszkodziło przeciwutleniaczy, podczas gdy podgrzewanie w kuchence mikrofalowej zniszczyło je prawie całkowicie. (Journal of the Science of Food and Agriculture,nr 83, str. 1511).
Kuchenki mikrofalowe niszczą więcej przeciwutleniaczy prawdopodobnie dlatego, że generują wyższe temperatury.
Jak oświadczyła Garcia-Viguera, „wewnętrzne podgrzewanie jest znacznie bardziej niszczące”. Gotowanie pod ciśnieniem i normalne gotowanie mają średnie działanie – żadna z tych metod nie niszczy tak wielu przeciwutleniaczy, jak podgrzewanie w kuchence mikrofalowej. Wiele zachowanych przeciwutleniaczy przechodzi do wody w trakcie procesu gotowania, w wyniku czego w jarzynach zostaje tylko 20-45 procent przeciwutleniaczy zawartych w surowych brokułach. W ramach innych badań opublikowanych w tym samym periodyku (str. 1389).
Riitta Puupponen-Pimia z VTT, firmy biotechnologicznej z Espoo w Finlandii, odkryła, że blanszowanie (parzenie) jarzyn przed poddaniem ich zamrożeniu również niszczy znaczną ilość składników odżywczych. Co więcej, nawet samo zamrażanie powoduje pewne ich straty, aczkolwiek niewielkie.

(Źródło: New Scientist, 25 października 2003).

Piecyk mikrofalowy

Jak wszystkie nowe wynalazki, tak i piecyk mikrofalowy ma swoje zalety i wady. Należy więc przeanalizować, czy jego podręczność, szybkość i łatwość obsługi nie jest przypadkiem tą zasłoną dymną, za którą kryją się czyhające na nas niebezpieczeństwa.
Jak wiemy, piecyk mikrofalowy jest jednym z najbardziej podręcznych urządzeń kuchennych, powszechnie dziś używanych w wielu krajach. Źródła amerykańskie podają, że podobnie jak większość wynalazków, odkryty został przypadkowo, w 1946 roku, przez dra Percyego Barona Le Spencera, inżyniera i pracownika amerykańskiej firmy Raytheon Corporation, w czasie przeprowadzania prób z elektroniczną lampą próżniową, znaną jako magnetron. Źródła rosyjskie natomiast informują, że piecyk mikrofalowy wynaleźli uczeni niemieccy w czasie II wojny światowej, na użytek wojsk na froncie wschodnim. Piecyk znany był wówczas pod nazwą Radiomissor i służył do szybkiego przygotowania pokarmów w surowym klimacie rosyjskim.
Po wielu próbach, w 1965 roku amerykańska firma Raytheron wprowadziła na rynek pierwszy model przenośnego, domowego piecyka o zmniejszonych wymiarach, zwiększonym bezpieczeństwie i niezawodności. Już w 1970 roku, zapotrzebowanie na piecyk mikrofalowy było tak ogromne, że po raz pierwszy przewyższyło zapotrzebowanie na piecyki gazowe. Aby zrozumieć działanie piecyka, należy sięgnąć do podstaw fizyki. Podaje ona, że mikrofale są częścią energii promieniowania, podobnie jak światło lub fale radiowe. Zawarte są, w przybliżeniu, w przedziale od 1 mm do 1 m, co odpowiada przedziałowi częstotliwości 300 MHz 300 GHz. W konstrukcji piecyka wykorzystano właściwości związków organicznych, ponieważ zawierają one cząsteczki wody. Gdy woda znajdzie się w obszarze silnego pola magnetycznego, jej cząsteczki mają tendencję do ustawiania się zgodnie z kierunkiem działającego na nie pola elektromagnetycznego, zderzając się z sąsiednimi cząsteczkami. Część energii cząsteczek wody zamienia się w energię cieplną. Zmieniając więc w sposób ciągły kierunek przyłożonego pola elektromagnetycznego, cząsteczki wody podążają za jego kierunkiem i wytwarzają coraz więcej energii cieplnej, podwyższając temperaturę danego związku organicznego. W piecyku mikrofalowym stosuje się fale o częstotliwości 2,45 GHz, aby obracać cząsteczki wody z szybkością ponad miliard razy na sekundę. Częstotliwość ta przydzielona została dlatego, że nie jest ona stosowana w komunikacji i zapewnia jednocześnie niezbędny czas potrzebny na obrót cząsteczek wody, zanim przyłożone pole nie zmieni swojego kierunku. Lampy próżniowe, zwane magnetronami, używane są do wytwarzania energii elektromagnetycznej. Kierują one wyemitowane mikrofale do komory piecyka mikrofalowego, w której gotują produkty spożywcze. W dobie szczególnego dbania o zdrowie należy zastanowić się, czy zdrowe są pokarmy poddawane działaniu mikrofal.
Badania w Rosji stwierdziły, że produkty spożywcze poddane działaniu mikrofal zawierają komórki rakotwórcze. Dlatego w Rosji już od 1976 roku zakazane jest używanie piecyków mikrofalowych.
Jak to jest możliwe, że miliony osób poświęcają nieświadomie swoje zdrowie w zamian za wygodę, jaką daje im piecyk mikrofalowy? Materiały reklamowe podają pozytywne opinie na temat używania piecyka mikrofalowego do gotowania pokarmów. Podkreślają więc, że piecyk skraca czas gotowania, mikrofale używają mniej wody niż gotowanie tradycyjne, a warzywa gotowane za pomocą mikrofal zachowują więcej rozpuszczanych w wodzie witamin, jak np. witamina C i witamina B kompleks. Jakość białka produkt ów jest wówczas wyższa, ponieważ jest ono mniej utlenione. Widoczny brak zmiany koloru pokarmów świadczy, że podgrzewanie jest mniej intensywne, co dowodzi większego stopnia zachowania witaminy A i witaminy E.

Ostatnie badania podają jednak, że niekoniecznie dobre jest bazowanie na pokarmach poddawanych działaniu mikrofal. Pokarm taki zawiera molekuły i energie, których nie zawiera pokarm gotowany sposobem, jakiego używano od czasu wynalezienia ognia. Energia mikrofalowa pochodząca od słońca posiada znamiona prądu stałego. Natomiast sztucznie wytwarzane mikrofale, włączając w to mikrofale omawianych piecyków, oparte są na zasadzie prądu zmiennego, które wymuszają miliardy odwróceń na sekundę każdej cząsteczki w zasięgu wiązki mikrofal. Wytwarzanie nienaturalnych molekuł jest więc nieuniknione. Obserwowane molekuły aminokwasów (składników białka), poddane działaniu mikrofal, podlegają zmianom kształtu na skutek zmiany położenia elektronów (na orbitach wokół jądra atomu), a także przemianie w formę toksyczną pod wpływem działania piecyka. Prostszymi słowy, w procesie promieniowania piecyk mikrofalowy powoduje rozpad i zmianę struktury molekuł pokarmu. Proces ten tworzy także nowe związki, tzw. związki radiacyjne połączenia niespotykane w przyrodzie. Powstają one przez rozpad molekuł, jako bezpośredni produkt promieniowania. Tradycyjne gotowanie także tworzy związki radiacyjne, ale piecyk mikrofalowym tworzy ich nieporównywalnie więcej. Jaki to ma wpływ na ludzki organizm?
Na skutek chemicznych zmian substancji pokarmu, w systemie limfatycznym powstają odchylenia od normy. Powodują one degenerację systemu odpornościowego organizmu, który traci zdolności do zabezpieczania przeciwko pewnym formom nowotworów. Spożywanie pokarm ów przyrządzanych w piecyku mikrofalowym powoduje w większym stopniu powstawanie komórek rakowych w surowicy krwi (komórki nowotworu złośliwego).
U osób, które korzystają z piecyków mikrofalowych, stwierdzono statystycznie, że częściej zapadają na choroby nowotworowe żołądka i jelit. Prowadzi to do stopniowego pogarszania funkcjonowania całego układu pokarmowego. Doświadczenia przeprowadzone na ośmiu ochotnikach, karmionych przez tydzień z piecyka mikrofalowego, wykazały zmniejszony poziom hemoglobiny (czerwone ciałka krwi) i zwiększony poziom cholesterolu. Po spożywaniu pokarmów z piecyka mikrofalowego liczba leukocytów (ciałka samoobrony organizmu) wzrasta, co jest często oznaką bardzo niebezpiecznego zatrucia. Powoduje to obniżanie się zdolności organizmu do wykorzystania składnik ów pokarmowych, takich jak witamina B kompleks, witamina C i witamina E, a także związków tłuszczowych w pokarmach. Dalsze badania wykazały, że działanie mikrofal powoduje znaczne obniżenie wartości odżywczych wszystkich pokarmów, co oznacza utratę od 60 do 90% zasadniczej energii odżywczej. Mikrofale powodują zmiany w naturalnych cukrach zawartych w owocach w procesie odmrażania oraz zniszczenia wartości odżywczych mięsa. Surowe, gotowane lub zamrożone jarzyny, poddane nawet bardzo krótkiemu ich działaniu, tracą wiele odżywczych wartości. Poddawanie działaniu mikrofal mleka lub płatków zbożowych prowadzi do przemiany niektórych ich aminokwasów (budulec białek) w czynniki rakotwórcze. Przebywanie w pobliżu nieosłoniętej części piecyka mikrofalowego jest szkodliwe dla zdrowia, gdyż mikrofale wpływają ujemnie na biologiczny stan całego ludzkiego organizmu. Nie było to znane do czasu rosyjskich doświadczeń z użyciem zaawansowanej aparatury. Rosjanie stwierdzili, że człowiek nie musi nawet spożywać pokarmu poddanego działaniu mikrofal lub być wystawionym na działanie energii mikrofalowej, gdyż sama obecność pola wystarcza, aby spowodować niekorzystne skutki uboczne. U osób poddanych działaniu promieniowania włączonego piecyka mikrofalowego stwierdzono załamanie się ich pola energii życiowej. Inne odnotowane objawy negatywne to: zmiana przewodnictwa w układzie nerwowym, a także przewodnictwa w układzie nerwów obwodowych i w centralnym układzie autonomicznym. Zakłócenia fal mózgowych mogą negatywnie wpłynąć na psychologię osoby i doprowadzić do ograniczenia pamięci, koncentracji, zakłócenia snu i obniżenia funkcji intelektualnych.

Podobnie jak inne wynalazki, tak i ten posiada swoje dodatnie i ujemne strony. W przypadku piecyka mikrofalowego strony negatywne przewyższają znacznie aspekty pozytywne. Wobec tego należy być ostrożnym nie tylko spożywając posiłki, ale także zwracać uwagę, w jaki sposób posiłki te zostały przyrządzone.

(na podstawie artykułu Stanisława Chęcińskiego z grudnia 2004 r.)

Dopisek
A to późniejszy artykuł, który rzuca światło na wiele zagadnień http://www.eioba.pl/a/21il/kuchenki-mikrofalowe-precz-z-naszych-kuchni-jednak-nie-tylko-o-tym-art

opr. Leszek Korolkiewicz

(2007 r.)

Za: http://www.lepszezdrowie.info/mikrofala.htm

Jacek


Read the full article – wolna-polska.pl