imalopolska

najnowsze wiadomości

October 2018

Polska

PiS nie jest partią katolicką…

pis

Strona główna &gt Polska &gt PiS nie jest partią katolicką… PiS nie jest partią katolicką… Jan Polska

Papież Leon XIII pisał, że ludzie nie porzucaliby swej Ojczyzny dla innych krajów, gdyby znaleźli w niej godziwe warunki do pracy. Niedawno kolega powiedział mi, że gdyby jego pracodawca dał mu zarobić 1000 zł więcej nie zdecydowałby się na emigrację zarobkową do Szwecji, gdzie zarabia cztery razy więcej niż w Polsce. A wyjechał, bo nie był w stanie godziwie utrzymać swej rodziny za polską pensję.

Gdy natomiast PiS sprowadza nam kolejnych imigrantów do pracy w Polsce naraża na dłuższą metę Ojczyznę na wypaczenie własnej tożsamości (grzech przeciw czwartemu przykazaniu), podobnie jak to miało miejsce na Zachodzie, nie mówiąc już o możliwym zwiększeniu przestępczości itp – mówi dr Wojciech Golonka w rozmowie z portalem Kresy.pl.

=====================================

Z Wojciechem Golonką, doktorem filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, w przeszłości wykładowcą i prorektorem Instytutu Uniwersyteckiego Św. Piusa X w Paryżu, tłumaczem dzieł Chestertona i dzieł z zakresu nauk humanistycznych, rozmawia Michał Krupa (Kresy.pl). W świetle ostatniego „skorygowania” Katechizmu Kościoła Katolickiego w kwestii kary śmierci, pojawiły się głosy, że polska prawica skorzysta na zdystansowaniu się od Kościoła hierarchicznego, skręcającego „coraz bardziej w lewo”. Co Pan Doktor sądzi o takiej ocenie? Kościół Katolicki i prawica mają bardzo ważny punkt wspólny, co powinno ich czynić doskonałymi sprzymierzeńcami – i nieraz w historii czyniło: umiłowanie i obrona prawa naturalnego. Prawo naturalne to są właściwości moralno-społeczno-ekonomiczne wynikające z istoty danej rzeczy, np. osoby ludzkiej czy państwa. Są to prawidła, bez których nie sposób zbudować na dłuższą metę trwałego i dobrego porządku państwowego – choć samo prawo naturalne oczywiście nie określa jak ma konkretnie wyglądać dana rzeczywistość polityczna, to już bowiem jest kwestią ustaw. Te jednak muszą być zgodne z prawem naturalnym, np. prawem własności, prawem rodziców do wychowywania swego potomstwa, prawem do ochrony społeczeństwa (a w konsekwencji prawem do stosowania kary śmierci), prawem do życia niewinnych istnień ludzkich, prawem do ochrony prawdy itp. Kiedy mówimy, że Kościół hierarchiczny „coraz bardzo skręca w lewo” rozumiem przez to, że znaczna część hierarchii przesiąknięta neomodernizmem nie tylko przestaje jasno wykładać prawo naturalne, ale również pomniejsza jego znaczenie, tudzież dokonuje jego „rewizji”. Można się o tym przekonać czytając choćby encykliki papieskie Immortale Dei Leona XIII o państwie chrześcijańskim, Divni Illius Magistri Piusa XI o katolickim wychowaniu czy listy pastoralne kardynała Hlonda (wierne echo tradycyjnego Magisterium Kościoła) i porównać poziom przejrzystości wypowiedzi i siłę obrony prawa naturalnego z dzisiejszymi encyklikami o ekologii czy listami pasterskimi biskupów. Wracając do Pana pytania osobiście uważam, że to hierarchowie dystansują się od wspólnego gruntu porozumienia, i trzeba mieć tego świadomość i jednocześnie to punktować. Natomiast dystansowanie się od osób to już zupełnie inna sprawa, tym bardziej że polityka jest m.in. sztuką zawierania sojuszów i aliansów koniecznych do osiągnięcia wyższych celów. Trzeba także pomyśleć o formach wywierania nacisków na hierarchię, doprowadzających ją do powrotu do tradycyjnego nauczania katolickiego. Środków nacisku mamy mało, ale to np. od nas zależy komu i gdzie dajemy na składkę, tak więc „powiedz mi czyje kazania wspierasz a powiem Ci o co walczysz”… W kontekście coraz większego zamieszania w Watykanie i zamętu w Kościele, łatwo o kryzys wiary u indywidualnych katolików. Niektórzy patrzą np. w stronę kościołów wschodnich, jako przynajmniej bastionów ładu moralnego. Jak katolik ma zachować wiarę w obliczu tylu trudności? Skoro mówimy o kryzysie wiary czy Kościoła oznacza to, że już mamy kryteria, które pozwalają nam stwierdzić różnicę między obecnym stanem rzeczy a prawidłową normą. A więc gdy zachodzi zamęt, upadek, erozja w stosunku do normy człowiek świadomy nie ma innego wyjścia jak powrócić właśnie do tej normy. Norma ta została zaś bardzo jasno wyrażona w nauczaniu papieży i biskupów do czasów II Soboru Watykańskiego. Od tego czasu nastąpiło to co ostatnio w Licheniu abp Guido Pozzo, sekretarz papieskiej komisji Ecclesia Dei, nazwał powszechnym zjawiskiem sekularyzacji wiary, liturgii i miłości. W takich okolicznościach trzeba się odwołać do jasnej reguły wiary i liturgii które znajdziemy w Tradycji katolickiej. Prawosławie nie jest żadnym rozwiązaniem – jak mawiał Józef de Maistre, pozorne jedność i zachowawczość Cerkwi prawosławnej podobne są do jedności i zachowawczości ludzkich zwłok spowitych syberyjskim mrozem. Podobnie nie jest rozwiązaniem totalna izolacja od jakichkolwiek struktur kościelnych czy ich negacja, w imię rzekomego bezpośredniego kontaktu z Bogiem. To jest mentalność protestancka, która gwałci prawo naturalne, dlatego, że człowiek ze swej natury jest istotą społeczną, również na płaszczyźnie religijnej. Człowiek obcuje z Bogiem za pośrednictwem Jezusa Chrystusa. Z kolei z Chrystusem obcujemy poprzez sakramenty udzielane przez ustanowionych przez niego kapłanów. A przecież w dzisiejszym zamęcie i kryzysie wiary nie brakuje na całym świecie duchownych wiernie przekazujących depozyt wiary i sprawujących liturgię wedle wiekowej tradycji Kościoła – trzeba ich tylko poszukać i nie szczędzić ofiar związanych z poświęconym czasem czy dystansem. Jest jednak pewna rzecz, na którą trzeba szczególnie zwrócić uwagę – spójność naszego stanowiska. Niektórzy konserwatyści zdają się otwierać oczy na kryzys w Kościele przy okazji fajerwerków serwowanych przez pontyfikat papieża Franciszka. Tymczasem Franciszek jest jedynie skutkiem, logicznym skutkiem, schizofrenii, która panuje w Kościele od czasów II Soboru Watykańskiego, łączącej prawa Boże z duchem bezbożnego świata. Już Jan Paweł II w imię personalizmu i niezbywalnej godności osoby ludzkiej abdykował w zakresie zasadności stosowania kary śmierci, wbrew przejrzystej doktrynie tomistycznej. A jeszcze wcześniej w imię tego samego personalizmu soborowa deklaracja Dignitatis humanaestwierdzała, że wyznawanie fałszu jest tak samo uprawnione w społeczeństwie co wyznawanie prawdy. Gdy wówczas biskupi pokroju abpa Marcela Lefebvre’a piętnowali podobne błędy zarzucano im obskurantyzm i nieposłuszeństwo. Z perspektywy 50 lat zamętu w Kościele nie sposób jednak nie uznać jak bardzo ich ortodoksja była dalekowzroczna. Zaczęto od podważania mimochodem praw Pana Boga nad społeczeństwami. Dziś podważa się prawa natury. Kryzys wiary nie zaczął się dziś i warto wrócić do jego korzeni. Pod tym względem lektura Listu do zagubionych katolików z 1970. wspomnianego już abpa Lefebvre’apozostaje wciąż aktualna i zbawienna. Jak Pan ocenia 3 lata rządów PiS z punktu widzenia katolickiego? (Śmiech…) – proszę wybaczyć, ale pozorowanie się przez PiS [może pozowanie?? MD] na partię konserwatywną to naprawdę niezła – i niestety tragiczna dla Polski – farsa. Doktryna katolicka jest wehikułem wielu zdroworozsądkowych rozwiązań politycznych, które mogą być powielane nawet przez niekatolików – choćby prezydentów Trumpa czy Putina. PiS z kolei sprawia wrażenie partii, w której katolikom odebrało rozum. Weźmy parę przykładów. Leon XIII w encyklice Rerum novarum uczy, że co do godziwości pensja żywiciela rodziny powinna uwzględniać liczbę jego potomstwa. Jednocześnie papież zaznacza, że jest to trudne do wyegzekwowania, choćby z powodów konkurencyjności firm itp. Ale nie niemożliwe. Ktoś kto nie myśli powie, że 500+ zrealizowało postulat Leona XIII, gdy w rzeczywistości PiS popadł w manię socjalizmu, piętnowaną przez tego samego papieża Leona. Gdyby 500+ było skonstruowane na zasadzie zmniejszania różnicy między pensją netto a brutto, ulg podatkowych itp. efekt byłby następujący: program ten byłby bodźcem do pracy i zakładania rodziny a rodzic otrzymujący dodatkowe 500 zł w ramach swojej pensji miałby świadomość, że jest w stanie godziwie utrzymać swoją rodzinę bez pomocy państwa – bo przecież pensję brutto i podatki wypracowuje pracownik, a nie państwo. Tymczasem państwo zabiera rodzinom pieniądze w postaci składek, podatków, VATu, po czym łaskawie daje rodzicom zasiłek z pieniędzy, które im wcześniej zabrało, z wszystkimi zagrożeniami socjalizmu włącznie (zanik odpowiedzialności obywatelskiej, nieróbstwo itp.). Tak się złożyło, że gdy wprowadzano 500+, Kukiz15 proponowało właśnie rozwiązanie odpowiadające katolickiemu nauczaniu społecznemu – tymczasem niby katoliccy mędrcy z PiSu pozostali zupełnie głusi na te rady, PiS wie bowiem najlepiej, z pewnością lepiej niż Leon XIII czy Pius XI.

Inny przykład: totalna kapitulacja PiSu w zakresie piątego przykazania – nie zabijaj. Można było zacząć od zwykłego rozporządzenia ministra zdrowia, bez burzliwych dyskusji w parlamencie, że choroba zespołu Downa nie stanowi przesłanki eugenicznej umożliwiającej dokonanie przerwania ciąży. I zobaczyć co z tego wyjdzie. PiS jednak nie tylko nie miał takiej odwagi co nawet ochoty – im na ochronie życia poczętego po prostu nie zależy. Obecna bierność wobec lobby LGBT to nieposzanowanie przykazań o czystości i ochrony naturalnego ładu społeczeństwa, jakim jest nierozerwalny związek mężczyzny i kobiety.

Bierność wobec najniższej w Europie kwoty wolnej od podatku to podtrzymywanie zorganizowanej kradzieży własności prywatnej obywateli wbrew siódmemu przykazaniu.A przecież konsekwencją tej kradzieży jest właśnie masowy exodus naszej emigracji ekonomicznej. Wspomniany już przez mnie Leon XIII pisał, że ludzie nie porzucaliby swej Ojczyzny dla innych krajów gdyby znaleźli w niej godziwe warunki do pracy. Niedawno kolega powiedział mi, że gdyby jego pracodawca dałby mu zarobić 1000 zł więcej nie zdecydowałby się na emigrację zarobkową do Szwecji, gdzie zarabia cztery razy więcej niż w Polsce. A wyjechał, bo nie był w stanie godziwie utrzymać swej rodziny za polską pensję. Gdy natomiast PiS sprowadza nam kolejnych imigrantów do pracy w Polsce naraża na dłuższą metę Ojczyznę na wypaczenie własnej tożsamości (grzech przeciw czwartemu przykazaniu), podobnie jak to miało miejsce na Zachodzie, nie mówiąc już o możliwym zwiększeniu przestępczości itp. Inny, dla mnie bardzo wymowny przykład jak PiS nie jest w stanie myśleć trzeźwo i po katolicku, to pierwsza, bądź jedna z pierwszych ustaw podpisanych przez Prezydenta Dudę, przegłosowana bodajże jeszcze przez sejm poprzedniej kadencji. Chodzi o ustawę umożliwiającą obowiązkowe szczepienie dziewczynek przeciw wirusowi HPV, czyli chorobie wenerycznej, którą można się zakazić tylko i wyłącznie w przypadku rozwiązłości seksualnej. Czy Prezydent RP podpisując podobną ustawę bierze wszystkie nastolatki Rzeczypospolitej za potencjalne „kurwy”? Z punktu widzenia logiki – tak. Co innego bowiem umożliwić każdemu chętnemu bezpłatne szczepienie, co innego nakazać powszechny obowiązek szczepienia przeciw chorobie wenerycznej. Podobnych przykładów bezmyślności czy braku stosowania się do zasad katolickich można by mnożyć. Na plus prezydenta Dudy można powiedzieć, że sprawia wrażenie człowieka autentycznie pobożnego – co jest ważne, bo przykład idzie z góry. Czego nie można powiedzieć o rządzie PiSu: gdy biskupi dokonywali w krakowskich Łagiewnikach aktu uznania Chrystusa za Króla i Pana rząd PiSu był nieobecny, choć poprzedniego dnia wszyscy jak jeden mąż zjechali się do Krakowa na ponowny pochówek Lecha Kaczyńskiego. Innymi słowy czołowi politycy PiS nie mają odwagi aby publicznie, w ramach pełnionych przez siebie funkcji, oddać Panu Bogu należną mu cześć, o czym nauczają pierwsze trzy przykazania. Jak widać z powyższych przykładów poszanowanie Dekalogu, czyli prawa Bożego, nie jest mocną stroną rządów PiSu. Dlaczego PiS udaje się jednak nadal mieć sporą część elektoratu katolickiego po swojej strony? Skąd to może wynikać? Z jednej strony z powodu ich raczej skutecznej propagandy, z drugiej strony z powodu braku przejrzystej alternatywy dla katolickiego elektoratu. W dniu gdy PiS odrzucił w sejmie projekt Ordo Iuris zakazujący aborcję ówczesny minister Macierewicz pospieszył do Radia Maryja celem zapewnienia słuchaczy jak bardzo on i wielu jego partyjnych kolegów ceni społeczną naukę Kościoła – pamiętam, bo przez przypadek słyszałem tę wypowiedź jadąc samochodem. Ojciec Tadeusz Rydzyk ponosi tu wielką odpowiedzialność, że pozwala na podobny cyrk udawania katolickich polityków, a wręcz bierze w tym cyrku udział. Dyrektor Radia Maryja zasłużyłby się dla Polski gdyby raz a dobrze zdemaskował hipokryzję PiSu wobec twardego katolickiego elektoratu i umożliwił wypromowanie partii broniącej zasad prawa naturalnego. PiS byłby wówczas zmuszony do koalicji i zawierania kompromisów. Coś takiego jest możliwe nawet dziś – wystarczy aby prawdziwi katolicy w ławach poselskich PiSu podnieśli głowy do góry i wystąpili z partii. Z drugiej strony, jak mówiłem, obecnie nie istnieje łatwo rozpoznawalna alternatywa dla katolickiego elektoratu. Prawica Rzeczypospolitej jest niestety ugrupowaniem skrajnie marginalnym, Ruch Narodowy nie ma dojrzałych i rozpoznawalnych elit. Wiele wartościowych ludzi pracuje w szeregach Kukiz’15, ale np. lawirujące stanowisko Pawła Kukiz w sprawie aborcji nie przekona katolickiego elektoratu. W ostateczności sprawę mógłby rozwiązać autentycznie katolicki episkopat. Gdyby uznano posłów głosujących przeciw życiu, za podwyższaniem kradzieży podatkowej itp. za grzeszników publicznych niegodnych przyjmowania sakramentów – cyrk PiSu skończyłby się z dnia na dzień, a katolicy wewnątrz partii siłą rzeczy musieliby wybrać między własnym sumieniem a błędami ich prezesa. Niestety polscy duchowni nie mają odwagi powiedzenia non possumus, rzucenia ekskomuniki na niegodnych polityków. Ktoś powie, że Kościół ośmieszyłby się taką postawą. A czy partia polityczna ośmiesza się wyrzucając swoich członków za brak subordynacji? Przecież nikt nikogo nie zmusza do bycia katolikiem, a katolik głosujący lub rządzący wbrew doktrynie katolickiej winien liczyć się z konsekwencjami kanonicznymi. Czy uprawniona jest opinia, że PiS niejako „spolonizował” religię katolicką na swój użytek polityczny, gdzie otoczka kościelna służy „wyższym” sprawom, takim jak dyskusja wokół katastrofy smoleńskiej? PiS świadomie lub nieświadomie wykorzystuje irracjonalizm i fideizm trapiący polski katolicyzm, o czym sporo pisał Sługa Boży o. Jacek Woroniecki. W religii, w której uczucie ma prymat nad rozumem, przeżycie nad Objawieniem, wspólnota nad prawdą – wszystko jest możliwe. W każdym razie jest dla mnie rzeczą oczywistą, że PiS instrumentalnie traktuje katolicyzm jako taki. Inna sprawa, że są wpływowi duchowni którzy mu na to pozwalają, czerpiąc z tego korzyści dla swych własnych dzieł. Jest to jednak bardzo krótkowzroczna polityka gdy tymczasem PiS-owi przydałyby się wyborcze baty od katolickiego elektoratu.

Rozmawiał Michał Krupa (Kresy.pl)

Za: https://gloria.tv/article/UYHQ2wK7jGiK4EpoDXeh3Q7iW

12.08.2018

Partia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmupolskojęzyczna syjono-żydomasoneria
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Zrozumieć inwazję islamu – Ewa Kurek

a-34

Strona główna &gt Polska &gt Zrozumieć inwazję islamu – Ewa Kurek Zrozumieć inwazję islamu – Ewa Kurek a303 Polska

Dr Ewa Kurek wraz z gościem Januszem Tyndą wyjaśniają istotę (anty)cywilizacji islamu i przestrzegają przed konsekwencjami hybrydowej inwazji pustynnych na wpół dzikich istot na Europę współcześnie.


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Bardziej toksyczny niż kukurydziany syrop fruktozowy

a-35-1000x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Bardziej toksyczny niż kukurydziany syrop fruktozowy Bardziej toksyczny niż kukurydziany syrop fruktozowy a303 Zdrowie

Bardziej toksyczny niż kukurydziany syrop o dużej zawartości fruktozy, ten mały tajny składnik jest POWSZECHNY w amerykańskiej żywności (i napojach)

[w Polsce też, sprawdź]

(Natural News) Czy zastanawiałeś się dlaczego 1 / 3 wszystkich Amerykanów zachoruje na raka w pewnym momencie życia, chociaż prawie nikt nie miał go 100 lat temu? A co z białaczką, czy myślisz, że jest dziedziczna? To byłby wielki błąd. Powszechny składnik napojów bezalkoholowych i większości papryczek i ogórków w słoikach wywołuje białaczkę, ale żaden lekarz w Ameryce nie został upoważniony do mówienia o tym, i większość z nich i tak nie ma o tym pojęcia.

Co to jest ta trucizna? Nazywa się benzoesan sodu, i znajdziesz ją w zwykłych produktach do usuwania farby, odplamiaczach, gumowych cementach, i wielu amerykańskich produktach spożywczych aprobowanych przez FDA do ludzkiej konsumpcji.

Benzoesan sodu zakazano w przemyśle gumowym, gdyż wielu narażonych nań pracowników chorowało na białaczkę i zmarło.

Substancja ta powstaje poprzez wymieszanie wodorotlenku sodu z kwasem benzoesowym, który nadaje mu bardzo destrukcyjne właściwości. W Europie media krzyczą by zakazać tego toksycznego „konserwanta”, gdyż może ingerować w normalny rozwój dzieci. Amerykańskie masmedia, oczywiście, nie powiedzą o tym ani słowa. Naukowcy boja się prowadzenia badań na benzoesanie sodu, gdyż mogą zostać „samobójowani” przez wielką żywność i wielką farmę, skoro natknęło się na to tak wielu badaczy raka, holistycznych lekarzy / holistic doctors i badaczy szczepionek.

Benzoesan sodu jest znaną substancją rakotwórczą, która pozbawia ludzkie komórki tlenu, niszczy układ odpornościowy i prowadzi do rozwoju raka krwi / blood cancer. Na etykietach produktów widzisz frazy np. „dla zachowania świeżości”, „jako konserwant”. Dlatego czujesz się bezpieczny i komfortowo kiedy twój mózg połyka te szczęśliwe slogany, a to co twój organizm próbuje strawić jest niebezpieczną miksturą / dangerous concoction, którą zsyntetyzowano w laboratorium przy użyciu chemikaliów.

Jest jeszcze gorzej. Kiedy benzoesan sodu miesza się z wit. C lub E, powstaje benzen. I tutaj powstaje w pełnym biegu białaczka. Na poziomie komórkowym, benzoesan sodu pozbawia tlenu mitochondria, czasem zupełnie odcinając „elektrownię” twoich komórek. Jest to zaprogramowana śmierć komórek, a kiedy komórki są pozbawione tlenu, nie są w stanie zwalczać infekcji i chorób, łącznie z rakiem – mutacja i niekontrolowany podział komórek.

Benzoesan sodu przedłuża okres przydatności produktów spożywczych i napojów, i skracają życie ludzi regularnie je konsumujących

Sprawdź sosy do sałatek, dżemy, sos sojowy, ocet, soki owocowe, salsę, tarte sery, napoje bezalkoholowe, pastę do zębów, syropy przeciwko kaszlowi, i setki produktów kosmetycznych na tę znaną truciznę i rakotwórczy benzoesan sodu. Jest to najtańszy środek zapobiegający powstawaniu pleśni na rynku, ale pozbawia organizm człowieka kluczowych substancji odżywczych, zwiększając przez to i liczbę zachorowań na przewlekłe choroby neurodegeneracyjne, np. choroby Parkinsona i Alzheimera.

Naładowany chemikaliami amerykański przemysł spożywczy jest dobrze chroniony. FDA nie przeprowadziła żadnych badań dla ochrony konsumentów przed rakotwórczymi dodatkami / cancer-causing additives i konserwantami w żywności, nie nawet na azotanach i azotynach (ten drugi jest rakotwórczym dodatkiem Nr 1. Benzoesan sodu jest szczególnie niebezpieczny gdyż niszczy części DNA. Szczególnie atakuje mitochondria – komórki wykorzystujące tlen do produkcji energii. Mitochondria kontrolują cykl życia i rozrost komórek.

Amerykańskie federalne przepisy bezpieczeństwa ograniczają poziom benzenu jako 5 ppb (części na miliard) w wodzie pitnej, ale z jakiegoś nieznanego powodu (pieniędzy) producenci napojów gazowanych są odporni na tę regulację bezpieczeństwa. Niektóre napoje bezalkoholowe są „zasilane” ponad 100 ppb benzenu, a to ponad 20 x więcej niż maksymalny „bezpieczny poziom” dla ludzi, choć żaden poziom nie jest bezpieczny dla konsumpcji. Zagrożenia związane ze stosowaniem benzoesanu sodu są dobrze znane od wczesnych lat 1990. Ale hej, jeśli „masz ochotę wypić dietetyczny napój”, po prostu zrób to, ponieważ twoje ubezpieczenie na pewno pokryje później chemioterapię, prawda?

Czytajcie etykiety na wszystkim. Poznajcie toksyny. Nie jedzcie raka! / Don’t eat cancer! Unikajcie benzoesanu sodu, aspartamu, sukralozy i rzepaku jak zarazy. To jest publiczne przesłanie Natural News. Sprawdź na NaturalPedia.com i FDA.news – więcej info o produktach spożywczych i suplementach które są i nie są bezpieczne.

15.09.2018 – S.D. Wells

Źródło: https://www.naturalnews.com/2018-09-15-more-toxic-to-humans-than-high-fructose-corn-syrup-this-dirty-little-secret-is-common-in-u-s-food.html

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Zapraszamy na manifestację przeciw masowej imigracji 15.10.2018

amma

Strona główna &gt Polska &gt Zapraszamy na manifestację przeciw masowej imigracji 15.10.2018 Zapraszamy na manifestację przeciw masowej imigracji 15.10.2018 Ogarek Polska, Wyróżnione

Po kilku latach od manifestacji przeciw przymusowemu przyjęciu „uchodźców” z UE znów musimy wyjść na ulice.

W poniedziałek 15 października łączymy siły i zapraszamy na manifestację przeciw masowej imigracji ! Wystąpimy razem o godz. 18.00 pod Kancelarią Premiera przy Al. Ujazdowskich 3/5. PiS obiecywał, że nie będzie sprowadzał obcych kulturowo imigrantów, a tymczasem na polskich ulicach jest ich z każdym dniem coraz więcej. Najpierw rynek pracy został otwarty dla gości z Ukrainy i Białorusi, a teraz zmieniane jest prawo i w coraz większym stopniu rząd wspiera imigrację z Azji. Na szczeblu rządowym prowadzone są niejawne rozmowy w tej sprawie, a ustalenia ukrywane są przed opinią publiczną. Jednak statystyki nie kłamią – trwa dynamiczny wzrost napływu ludności spoza Europy do Polski.

Nie ma naszej zgody na ten proces i okłamywanie społeczeństwa.

Nie chcemy multikulti.
Nie popełniajmy błędów Zachodu.
Stop masowej imigracji do Polski !
Dołącz do nas 15 października i wyraź swój sprzeciw wobec polityki rządu !

Zapraszają organizacje narodowe: Młodzież Wszechpolska
Narodowa Organizacja Kobiet
Obóz Narodowo-Radykalny
Ruch Narodowy Zapraszamy do dołączania inne środowiska oraz zwykłych Polaków, którym leży na sercu bezpieczna przyszłość naszej Ojczyzny!!! Za: http://ruchnarodowy.net/zapraszamy-na-manifestacje-przeciw-masowej-imigracji-15-10/

Za: http://kin-rchristusrex.blogspot.com/2018/10/zapraszamy-na-manifestacje-przeciw.html#more

Data publikacji: 10.10.2018

judeomasońska inwazja obcych na Polskęlikwidacja PolskiPartia interesów Syjonistycznychżydowska wojna z chrześcijaństwem
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polityk PiS Jarosław Gowin gra już w otwarte karty

aa-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Polityk PiS Jarosław Gowin gra już w otwarte karty Polityk PiS Jarosław Gowin gra już w otwarte karty Michal Polska

Polityk PiS @Jaroslaw_Gowin gra już w otwarte karty: „Polska jest ojczyzną narodu żydowskiego i nikt nigdy tej prawdy z polskiej historii nie wymaże”.

Skoro jego zdaniem Polska jest „ojczyzną żydów”, to czyją ojczyzną jest Palestyna i Izrael?

Za: https://forumdlazycia.wordpress.com/2018/10/10/polityk-pis-jaroslaw_gowin-gra-juz-w-otwarte-karty/

10.10.2018

Gowinjudaizacja PolakówjudeopoloniaPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

PiS zdradził ! Pracownik Urzędu do spraw Cudzoziemców przerywa milczenie: „Rząd zupełnie nie kontroluje migracji do Polski”

ab10

Strona główna &gt Polska &gt PiS zdradził ! Pracownik Urzędu do spraw Cudzoziemców przerywa milczenie: „Rząd zupełnie nie kontroluje migracji do Polski” PiS zdradził ! Pracownik Urzędu do spraw Cudzoziemców przerywa milczenie: „Rząd zupełnie nie kontroluje migracji do Polski” AdRo203 Polska

Były pracownik Urzędu do spraw Cudzoziemców, Marcin Skalski, ujawnia na łamach portalu kresy.pl, to jak Polski rząd nie radzi sobie z imigracją. Według przekazanych przez niego informacji urzędnicy z jednostki podległej ministrowi spraw wewnętrznych i administracji, kompletnie nie kontrolują tego, kto do Polski przyjeżdża.

„Sytuacja panująca wewnątrz UdsC wskazuje, że polski rząd zupełnie nie kontroluje, kto przyjeżdża do naszego kraju i kim właściwie są cudzoziemcy żyjący coraz liczniej pośród nas” – pisze Marcin Skalski.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości starają się przekonać nas, że wszystko jest w porządku i rząd nie przyjmuje żadnych imigrantów, nie ma jednak już wielu naiwnych, którzy ciągle łykają te słowa. Poseł PiS, Łukasz Schreiber, napisał na Twitterze, że rząd wbrew „kłamstwom” nie podpisał deklaracji z Marakkeszu.

Ma rację, bo oczywiście nikt deklaracji nie podpisał – oficjalne podpisanie ma nastąpić w grudniu tego roku na szczycie ONZ. Polska, w przeciwieństwie do np. Węgier, podczas majowego szczytu zadeklarowała gotowość do podpisania dokumentu i gdyby nie oburzenie, które pojawiło się w mediach społecznościowych, to pewnie by to nastąpiło.

Marcin Skalski opisuje sytuację odwołań od odrzuconych przez wojewodów wniosków o wyrażenie zgody na pobyt w Polsce. Warto dodać, że nie dotyczy to tysięcy wniosków, które rozpatrywane są pozytywnie. Skalski podkreśla, że cudzoziemcy, którzy dostali odmowę, ale czekają na rozpatrzenie odwołania, ciągle przebywają na terytorium naszego kraju.

Samo rozpatrywanie spraw zazwyczaj przekracza ustawowy termin. Skalski, który pracował w urzędzie od stycznia do marca 2018 roku, podaje, że normą był to że na półkach zalegały ciągle sprawy z 2016 roku, a także masa tych z 2017 roku. „W praktyce Urząd do spraw Cudzoziemców był obarczony takimi zadaniami, które uniemożliwiały stosowanie przepisów prawa” – relacjonuje.

„Zarazem do momentu wydania ostatecznej decyzji, choćby odmownej, cudzoziemiec ma prawo przebywać w Polsce (…) Między bajki można więc włożyć twierdzenia polityków PiS, że imigracja jest legalna, a więc pozostaje pod kontrolą” – pisze dalej. I dodaje: „rozmiary imigracji do Polski są tak duże, że nawet jej legalność przestaje być argumentem na rzecz jej kontrolowania pod kątem bezpieczeństwa”.

„Rząd PiS podważa tradycyjny charakter polskiej kultury, którego obronę tak skutecznie do tej pory imitował Kaczyński i jego partia. Dodajmy przy tym, że według raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego w marcu 2018 roku dotarł dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej”, państwo zupełnie straciło kontrolę nad imigracją do Polski” – podsumowuje swój artykuł Marcin Skalski.

Źródło: kresy.pl/nczas.com

Za: https://nczas.com/2018/10/10/pis-zdradzil-pracownik-urzedu-do-spraw-cudzoziemcow-przerywa-milczenie-rzad-zupelnie-nie-kontroluje-migracji-do-polski/

Data publikacji: 10.10.2018

judeomasońska inwazja obcych na PolskęPartia interesów Syjonistycznych
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Niebiański lek do zwalczania raka

a-13-1100x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Niebiański lek do zwalczania raka Niebiański lek do zwalczania raka a303 Zdrowie

Fragment książki Cuda ze skarbca leków:

Czy on naprawdę jest z nieba? Cud pozostawiający zdrowe komórki zdrowymi

Leczenie raka przeszło długą drogę od kiedy używano pochodnych gazu musztardowego na początku lat 1960, na pewno? Kiedy w czasie I wojny światowej lekarze odkryli, że gaz ten niszczył szpik kostny, zaczęli eksperymentować z nim jako sposobem walki z komórkami rakowymi. Choć odnieśli mały sukces z tym gazem, to utorowało drogę dla nowoczesnej chemioterapii, a w niej najbardziej toksycznych i trujących substancji jakie ktoś celowo wkładałby w swoje ciało. Te metody leczenia zabijają więcej niż komórki rakowe – one mają niszczący skutek nawet na te zdrowe.

Czasami wydaje się, że tylko cud da skuteczny i bezpieczny lek. I cudem jest to dr Mate Hidvegi uważał iż znalazł, kiedy opatentował Avemar, wyciąg ze sfermentowanych kiełków pszenicy. Badania wykazały, że Avemar zmniejsza nawroty raka, odcina dostawę energii komórkom rakowym, przyspiesza śmierć tych komórek, i pomaga układowi odpornościowemu zidentyfikować komórki rakowe do atakowania.

Pokazuje się cud

W czasie I wojny światowej dr Albert Szent-Györgyi (laureat Nagrody Nobla w 1937 za odkrycie wit. C) osobiście i z bliska widział skutki gazu musztardowego, i postanowił znaleźć bezpieczniejsza alternatywę leczenia raka. Jego celem było uniemożliwienie gwałtownej reprodukcji charakterystycznej dla komórek rakowych. Teoretyzował, że dodatkowe ilości naturalnie występujących związków w kiełkach pszenicy o nazwie DMBQ pomogłyby dopilnować metabolizm komórkowy, umożliwiając zdrowym komórkom podążanie normalnym kursem, a uniemożliwiając wzrost i rozprzestrzenianie się potencjalnie złośliwych komórek.

Jego początkowe eksperymenty, opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences USA w latach 1960, pokazały skutki naturalnie występujących i syntetycznych DMBQ względem komórek raka, potwierdzając jego teorię.

Ale to wtedy społeczność naukowa przestawiła się na zabijanie raka – za każda cenę. Jej podejście postrzegane jako negocjowanie z wrogiem, a nie całkowite niszczenie go, odrzucono.

Dopiero po upadku komunizmu na Węgrzech w 1989 – kiedy naukowcom pozwolono po raz pierwszy realizować niezależne osobiste interesy – dr Hidvegi kontynuował to co zostawił Szent-Györgyi.

Ale kiedy skończyły się finanse, wydawało się jakby badania Hidvegi znowu odstawiono. Nie miał pieniędzy, nie miał perspektyw, i żona nalegała by zrezygnował z badań i znalazł płatną pracę.

Byli zdesperowani. Ale wtedy miał jeszcze jedną rzecz – wiarę. Jako pobożny katolik, dr Hidvegi modlił się do Matki Bożej o przewodnictwo – i inwestora.

I cudownie, następnego dnia , obcy człowiek przysłał Hidvegi czek na około $100.000. Dzięki tym pieniądzom końcu mógł opatentować technikę fermentowania kiełków pszenicy przy pomocy drożdży piekarskich. Ten sfermentowany produkt nazwał Avemar jako hołd dla Maryi Dziewicy [od Ave Maria = Zdrowaś Maryjo]. Stał się standardowym składnikiem w badaniach, i później komercjalizacji, gdyż zapewniał dłuższą ważność, zachowując status żywej żywności.

Zmniejsza ryzyko nawrotów raka

W kontrolowanym badaniu 170 pacjentów z rakiem jelita grubego miało operację i standardową opiekę z chemioterapią lub to samo plus 9 g Avemaru raz na dobę. Zaledwie 3% osób z grupy Avemar doświadczyło nawrotu, w porównaniu z 17% osób z grupy wyłącznie chemii. Grupa Avemar wykazała również 67% redukcję przerzutów i 62% redukcję zgonów.

Odmłódź układ odpornościowy

Chociaż Avemar powstał z badań nad rakiem, może pomóc jeśli nie masz raka. W rzeczywistości, skoro jednym z jego głównych zadań jest utrzymanie działania systemu odpornościowego w szczytowej formie, tak naprawdę nie ma nikogo kto nie mógłby z niego skorzystać. Biologiczny stan starzenia przeciwdziała twojej funkcji immunologicznej, szczególnie po 40 roku życia. Wiele objawów ogólnie wiązanych ze „starzeniem” są z powodu malejącej zdolności układu odpornościowego – rozróżniania białek „obcych” i naturalnych. Kiedy to ma miejsce, układ odpornościowy nie tylko staje się mniej zdolny do odpierania infekcji i raka, ale także zaczyna atakować własne zdrowe tkanki.

Avemar pokazuje też normalizację nierównowagi w układzie odpornościowym wynikającej z wieku i stresu. Pokazał też iż poprawia zdolność reakcji komórek T na antygeny i zdolność komórek B produkcji przeciwciał. I wzmacnia funkcjonowanie makrofagów – kluczowych graczy w reakcji immunologicznej na obcych najeźdźców jak zakaźne drobnoustroje. Avemar wspiera i wzmacnia ogólną siłe immunologiczną, koordynację i działania . W pewnym sensie odmładza starzejący się układ odpornościowy.

Odetnij komórkom rakowym dopływ energii

Jedną z najbardziej unikalnych zalet Avemar jest to, że odcina on zasilanie komórek rakowych poprzez selektywne hamowanie metabolizmu glukozy. Komórki nowotworowe uwielbiają glukozę: napędza ona żarłoczny wzrost i rozprzestrzenianie się nowotworów. W rzeczywistości komórki nowotworowe wykorzystują glukozę w tempie 10 – 50 x wyższym niż normalne komórki.

Komórki nowotworowe mające wyższy wskaźnik wykorzystania glukozy, mają większą szansę na rozprzestrzenianie się. To na tych komórkach widzimy najbardziej dramatyczne efekty Avemar. W rzeczywistości, im większy potencjał przerzutowy testowanej linii komórkowej nowotworu, tym wyższy wskaźnik wykorzystania glukozy i bardziej dramatyczny efekt Avemara.

Typowe metody leczenia raka, takie jak chemioterapia, zabijają wszystkie komórki – zarówno rakowe, jak i zdrowe. Ale ponieważ Avemar wchodzi w interakcję z glukozą, może selektywnie atakować komórki rakowe, pozostawiając zdrowe komórki. Badania wykazały, że wymagałoby to 50-krotnie wyższe stężenie Avemaru niż w normalnej dawce terapeutycznej, aby można było wykorzystać glukozę w normalnych zdrowych komórkach.

Avemar przyspiesza śmierć komórki rakowej

Drugi sposób jakim Avemar zwalcza raka jest powstrzymanie komórek rakowych przed naprawianiem. Komórki rakowe szybko i chaotycznie się rozmnażają, produkując wiele przerw i innych błędów w strukturze cząsteczkowej. Dlatego te komórki wymagają dużo enzymu pn. PARP (poly-ADP-ribose) do naprawy przerw w DNA zanim się podzielą. Bez wystarczającej ilości PARP komórki nie są w stanie dokończyć naprawy DNA, i wtedy enzym Caspase-3 inicjuje zaprogramowaną śmierć komórek.

Avemar wykazał się zdolnością przyspieszenia śmierci komórek rakowych hamując produkcję PARP i sprzyjając produkcji Caspase-3.

Naukowcy na UCLA wykazali też, że Avimar redukuje produkcję RNA i DNA wiązanych z szybką reprodukcją komórek rakowych. Odbudowuje też normalne ścieżki metabolizmu komórek i zwiększa produkcję RNA i DNA wiązanych ze zdrowymi komórkami.

Demaskuje ukryte komórki rakowe

Avemar działa też jako łowca ukrywających się komórek rakowych. Zdrowe komórki mają powierzchniową cząsteczkę pn. MHC-1, która mówi komórkom naturalnego zabójcy (NK) by nie atakowały. Komórki zainfekowane wirusem nie pokazują tej cząsteczki, co czyni je celami.

Ale komórki rakowe pokazują też cząsteczkę powierzchniową MHC-1, co oznacza, że komórki rakowe mogą faktycznie ukrywać się przed komórkami NK. Avemar pomaga układowi odpornościowemu znajdować komórki rakowe do ataku tłumiąc ich zdolność wytwarzania tej maski MHC-1, która pozwala komórkom NC rozpoznać je jako cel do ataku.

Dzieci z rakiem dostają szansę walki

Prawdopodobnie jedno z najsilniejszych badań na Avemar pokazuje jego skuteczność u dzieci chorych na raka. Większość form raka u dzieci ma wysoki wskaźnik wyleczenia chemioterapią w porównaniu z nowotworami dorosłych, ale jednym z czynników ograniczających stosowanie chemioterapii w leczeniu dzieci jest infekcja, która często pojawia się podczas leczenia.

Infekcja często pojawia się dlatego, że chemioterapia zabija dużą liczbę zwalczających infekcje białych krwinek dziecka, i niszczy dużo produkującego je szpiku kostnego.

Lekarze świadomi wzmacniających odporność właściwości Avemaru chcieli dowiedzieć się czy może zapobiec zagrażającym życiu infekcjom często występującym u dzieci z rakiem.

Niedawne badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie medycznym Pediatric Hematology Oncology, pokazało, że takie infekcje i gorączka im towarzysząca (neutropenia) zmniejszały się o 42% u dzieci którym podawano Avemaru po chemioterapii, w porównaniu z tymi które go nie dostawały.

Avemar ma ten wpływ dlatego, że pomaga odbudować układ odpornościowy, zwiększając liczbę i działania funkcjonujących komórek odpornościowych. Jest jasne, że odwrotnie do konwencjonalnego leczenia raka, Avemar nie daje skutków ubocznych – a je zmniejsza. Pozwolił też badanym dzieciom pobrać więcej cyklów chemioterapii, zwiększając szansę wyleczenia.

Tak toksyczny jak kromka chleba

Choć Avemar jest niebezpieczny dla komórek rakowych, nie uszkodzi reszty organizmu. W rzeczywistości, zdaniem niezależnego panelu medycznego, ekspertów od bezpieczeństwa żywności i toksykologii: „Avemar jest tak samo bezpieczny jak pełnoziarnisty chleb”.

Na Węgrzech gdzie powstał i jest produkowany, uważany jest za „suplement dietetyczny w szczególnych celach leczniczych dla pacjentów z rakiem”, i jest standardową terapią dla tych pacjentów. Dostępny jest też jako suplement w kilku innych krajach: Austria, Australia, Szwajcaria, Włochy, Słowacja, Republika Czeska, Rosja, Izrael i Korea Płd.

Avemar jest wytwarzany w opatentowanym procesie, który zapewnia jednolity, spójny, całkowicie naturalny suplement diety. Chociaż nie ma certyfikatu organicznego, jest wolny od substancji chemicznych i syntetycznych. Według naszych kontaktów z American BioSciences, wyłącznym północnoamerykańskim dystrybutorem Avemaru, nie ma porównania między ich produktem i innymi produktami z kiełków pszenicy na rynku, gdyż jest to jedyny wspierany przez badania wykazujące jego skuteczność w zachowaniu prawidłowego, zdrowego metabolizmu komórkowego i regulacji immunologicznej.

Ale ponieważ jest to produkt pszeniczny, istnieje możliwość wystąpienia reakcji alergicznej. Chociaż proces wytwarzania produktu usuwa cały gluten, główny alergen w pszenicy, produkt może nadal wchodzić w kontakt z pszenicą zawierającą gluten. American BioSciences twierdzi, że Avemar nie powinien być spożywany przez osoby po przeszczepie narządów lub tkanek, osoby z zespołem złego wchłaniania, lub osoby z alergią na pokarmy zawierające gluten, takie jak pszenica, żyto, owies i jęczmień.

Nie zaleca się go też osobom z nietolerancją fruktozy czy nadwrażliwością na gluten, kiełki pszenicy czy jakiegoś składnika tego produktu.

Jeśli masz na krwawiące wrzody, powinieneś przestać używać Avemar 2 dni przed poddaniem się badaniu kontrastu rentgenowskiego baru, i wznowić przyjmowanie leku 2 dni po zakończeniu badania. Ten środek ostrożności jest konieczny, ponieważ kiełki pszenicy zawierają lektynę, która może potencjalnie powodować zlepianie się komórek czerwonej krwi.

Jeśli przyjmujesz leki czy masz jakieś niekorzystne warunki zdrowotne, przed zażyciem leku Avemar skonsultuj się ze swoim farmaceutą lub lekarzem.

Wyjątkowy sposób podawania ułatwia walkę z rakiem i jest smaczny

American BioSciences oferuje Avimar w postaci mieszanki do sporządzenia napoju o nazwie Avé, mieszankę Avemaru z naturalnym smakiem pomarańczowym i fruktozą we wcześniej wymierzonych saszetkach.

Jako suplement, zalecana dawka to 1 saszetka dziennie w połączeniu z 8 oz / 236 ml zimnej wody (albo z innym napojem zawierającym mniej niż 10 mg wit. C). Dla mnie najlepszym sposobem sporządzania tego napoju jest potrząsanie go w zamkniętym pojemniku. Kiedy go spróbowałam, przypominał mi Tang, choć ie był taki słodki.

Powinno się go wypić do 30 min po sporządzeniu. Dobrym pomysłem jest wypicie go 1 godz przed albo po posiłku, i 2 godz przed lub po przyjęciu leków czy innych suplementów spożywczych.

Jeśli ważysz 200 lb / 90 km, weź 2 saszetki dziennie, a jeśli ważysz 100 lb / 45 kg – 1 / 2 saszetki dziennie. Zasięgnij opinii lekarza jeśli chodzi o dawkę dla dzieci.

Większość ludzi przyjmujących Avé codziennie zauważa skutki w ciągu 3 tygodni, np. poprawa apetytu, energii i jakości zycia.

Jeśli współpracujesz z lekarzem by stosować Avé jako wspomagające leczenie raka, powinieneś wiedzieć, że zajmie to dobre 3 miesiące zanim pojawi się zmiana w obiektywnych pomiarach – takich jak markery krwi, skany CAT, MRI, itp. Chociaż niektórzy ludzie zgłaszali zaburzenia żołądkowe w pierwszych kilku dniach stosowania Avemaru, trwało to tylko kilka dni. Nie zgłoszono żadnych wymiotów, biegunki ani żadnych innych objawów.

Tłum. Ola Gordon


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Egzekucja na pani Małgorzacie trwa – POMAGAJMY !!!

a0y

Strona główna &gt Polska &gt Egzekucja na pani Małgorzacie trwa – POMAGAJMY !!! Egzekucja na pani Małgorzacie trwa – POMAGAJMY !!! Jan Polska, Wyróżnione

To już piąty mój wpis dotyczący pani Małgorzaty Jasińskiej od czasu pozbawienia jej standardowego mieszkania komunalnego i wrzucenia jej do rudery bez możliwości ogrzewania, bez możliwości normalnego używania prądu, dodatkowo z wyłudzeniem od jej syna zabytkowego pianina, próby pozbawienia komputera, zniszczenia mebli przewiezionych bez jej kontroli i zagarnięcia nowej armatury sanitarnej z poprzedniego mieszkania.

http://cyprianpolak.neon24.pl/post/128598,wasze-ulice-a-nasze-kamienice-zemsta-na-pani-malgorzacie

http://cyprianpolak.neon24.pl/post/128577,eksterminacja-niepelnosprawnych-w-sosnowcu

http://cyprianpolak.neon24.pl/post/128489,do-prezydenta-sosnowca-i-v-ce-prezydenta

http://cyprianpolak.neon24.pl/post/128352,sosnowiec-bandyckie-eksmisje-na-boze-narodzenie

Przypomnę, że pani Małgorzata ma orzeczenie o niepełnosprawności i ma je także jej zamieszkujący z nią syn. Przy „eksmisji” z dnia na dzień, oprócz wspomnianego wyszarpywania z jej rąk komputera, raczono jeszcze panią Małgorzatę kpinkami i śmiechami wobec tego, że z szacunkiem owijała i oklejała obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, wiszący zresztą nad wyłudzonym pianinem.

Dlaczego wyszarpywano komputer? Zaiste w tym przypadku nie za jego wartość. To kilkunastoletni, stary komputer. No, więc każdy minimalnie inteligentny czytelnik domyśli się, że ze względu na jego zawartość albo aby odebrać poszkodowanej narzędzie do pracy, ewentualnie jeszcze dlatego, że służy jej do kontaktu ze światem i pomoże opisać, nagłośnić swoją aktualną sytuację. Albo też i ze względu na wszystkie te przyczyny.

Każdy, kto wejdzie na dwie strony pani Małgorzaty i zobaczy, co pisze i w jaki sposób pisze, zrozumie, że „dostaje po głowie” także za swoje pisanie i poglądy dodatkowo niepożądane, bo wzmocnione dużą popularnością tych stron. O tym, o kwestii czytelników jeszcze poniżej.

Od samego początku, od eksmisji, by bardziej upokorzyć i skrycie, nie wprost, okazać pogardę Świętom Bożego Narodzenia pani Małgorzata nie ma ogrzewania. Może używać grzejnika olejowego tylko na pół mocy.

Woda jest zimna, nie ma możliwości jej zagrzać. Jeśli włączy choćby grzałkę, gdy włączony jest na pół mocy grzejnik (przypomnę – jedyne ogrzewanie mieszkania w te mrozy) wybija korki, gdyż w tym mieszkaniu jest ogranicznik zużycia prądu.

W mieszkaniu są piece, jednak oprócz tego, iż pani Małgorzata jako osoba niepełnosprawna nie może nosić opału na czwarte piętro, nie mówiąc o nagłej potrzebie zakupu go, czego się nie spodziewała i na co nie ma środków, gdyż wraz z synem żyją z zasiłku MOPS w Sosnowcu.
Niezależnie jednak od tego piece są rozwalone.

Gdy mi pani Małgorzata w trakcie korespondencji to wyjaśniła, bo zapytałem o piece, napisałem:

Z tego co wiem na wynajmującym, a przynajmniej publicznym wynajmującym, mieście, gminie jest obowiązek zapewnienia ogrzewania czyli przekazania wyremontowanych pieców, absolutnie sprawnych do palenia ze świeżym wyczyszczeniem kominów. Inaczej jest to złamanie przepisów.

Na to Pani Małgorzata odpisała:

– ale oni się z żadnymi przepisami nie liczą – przecież sam Pan widzi… Tak, w przypadku kwestii pozbawienia mieszkania panią Małgorzatę jest i sprawa sfałszowania jej podpisu! A to nie wszystko.

Sytuacja jest zresztą gorsza niż myślała na początku.

Wydała niepotrzebnie 300 złotych na przepływowy ogrzewacz wody (który to wydatek był dla niej bardzo trudnym, ale niezbędnym), bo „wywala” z sieci.

– To samo jest z pralką – nie może jej podłączyć, bo wywala z sieci. – To samo z odkurzaczem.

Piece trzeba by stawiać na nowo, nie można w nich palić. Przedwczoraj wzywała straż pożarną, bo miała śmierdzący swąd dymu kominowego i jakichś spalonych świństw z innego mieszkania, bo jak piszę, piece nie są do używania i ich nie używa.

I to miało miejsce kolejny raz. Straż przyjechała, wezwała pogotowie MZZL – miejskich zasobów zakładów lokalowych. Na razie konkretny skutek tego trudno przewidzieć. W każdym razie jak palą na górze, u pani Małgorzaty „zasysa”.

Po mojej (czyli piszącego ten tekst) interwencji telefonicznej w MOPS w Sosnowcu, w następny roboczy dzień (bo mój telefon był przed Trzema Królami), były panie z MOPS u pani Małgorzaty, która wręczyła im kolejne zaświadczenie od lekarza, że ona i syn wymagają opieki:

n/w pacjentka ze względu na stan zdrowia wymaga opieki osób drugich.

Przez tydzień od tego czasu nikt się nie pojawił, ani nie było żadnego odzewu.

W rozmowie ze mną MOPS twierdził, że o niczym nie wie, nie wie o nowej sytuacji pani Małgorzaty, jednakże pani Małgorzata mówi, że jest inaczej, na co pokazała mi dowody, a pracownica MOPS-u, która była przerażona warunkami, została przeniesiona. Dzieją się więc dziwne rzeczy…

Pani Małgorzata napisała pismo do prokuratury, jednak nie mogła go wysłać, bo zachorowała, ze względu właśnie na skrajne warunki, w których przebywa. Musi się bronić ze względu na warunki zagrażające egzystencji, a tę możliwość obrony ograniczają właśnie warunki. Na pewno to brali pod uwagę panowie Chęciński i Haładus, prezydent i wiceprezydent Sosnowca (obaj zresztą prominentni działacze PO) czy inne osoby w tym uczestniczące.

Gdyby ktoś spojrzał na stronę pani Małgorzaty, to zauważy, że mimo swojej skrajnej sytuacji starała się umieszczać materiały o aktualnej sytuacji Polski i innych ważnych sprawach. Do 10 stycznia, gdy rozchorowała się tak mocno, że i tego nie mogła już robić.

Sytuacja wygląda więc tak, że pani Małgorzata w tych warunkach wykończy się i nie doczeka chyba wiosny.

Pani Małgorzata stara się w miarę swoich sił chleba nie jeść za darmo. Takich treści, jakie podaje, poszukują czytelnicy jej strony, czytelnicy poczytnej Wolnej Polski, gdzie był jeden materiał zamieszczony przez Administrację, czytelnicy Neonu 24, w jakiejś części czytelnicy Salonu 24 i wielu innych miejsc w internecie.

Pani Małgorzata więc bezpardonowo umieszczając takie treści, naraża się, naraża niejako dla czytelników pragnących takich treści, bo przecież nie dla siebie pisze.

Pani Małgorzata mogła mieć nadzieję, że będąc inwalidką, zostanie zostawiona w spokoju, a nadto nikt reprezentujący władzę nie będzie chciał jej okraść ze skromnego dobytku.

„Nie ma jednak zmiłuj”. Platforma Obywatelska, której reprezentantami są prezydent i wiceprezydent Sosnowca kpiący pani Małgorzacie w twarz, nigdy nie próbowała zresztą udawać, że dba o niepełnosprawnych i bezpardonowo likwidowała w tym zakresie, co mogła, tworząc „państwo liberalne”. Jakoś zawsze w takim wypadku przychodzi mi do głowy metodą skojarzeń Tusk z dziadkiem z Wermachtu, kolejno Niemcy w czasie II wojny, kolejno rozstrzeliwanie pensjonariuszy zakładów psychiatrycznych i likwidacja kalek.

Pani Małgorzata będąc wierną i gorącą katoliczką, krytykuje Kościół posoborowy, co jak wiemy, jest dla dzisiejszego „Kościoła” gorsze niż bycie wyznawcą islamu, lewakiem, ateistą, protestantem czy nawet zajadłym antyklerykałem. Toteż nie może mieć wsparcia parafii.

Zakonnica, która jej pomagała w swoim czasie, musiała czynić to incognito.

Ze względu na to, co robi wartościowego i poszukiwanego przez wielu, nie jest to tylko sprawa pani Małgorzaty, co się z nią dzieje, i że chcą połączyć „przyjemne z pożytecznym” – opróżniać mieszkania komunalne, co miało miejsce i w innych miastach, szczególnie w Krakowie. Trzymając je wolne, no dla kogo, zgadnij koteczku?
Jeśli chce się ją w ten sposób de facto zlikwidować, a dzieje się to w znacznej mierze ze względu na to, co pisze, to podwójnym obowiązkiem czytelników jest w tym przypadku ją wesprzeć.

Pani Małgorzata musi wynająć mieszkanie i to zaraz. Inaczej się wykończy. Wykonuje pracę, za którą zbiera cięgi i czytelnicy, i inni patrioci szukający prawdy w internecie muszą ją wesprzeć.

Natrafiając na mój artykuł jeden bloger, który nie znał stron pani Małgorzaty, wsparł ją godniejszą kwotą (w komentarzu: http://cyprianpolak.neon24.pl/post/128598,wasze-ulice-a-nasze-kamienice-zemsta-na-pani-malgorzacie), ale jedna osoba problemu nie rozwiąże, o solidarność chodzi i odpowiedzialność. Jeśli ktoś naraża się, robiąc coś, z czego ja korzystam czy choćby z podobnych treści i popieram taką działalność, to jestem też za tę osobę w jakiś sposób odpowiedzialny, zwłaszcza jeśli jest bezbronna.

Nie marnujmy swoich zdolnych i ideowych ludzi. I nie wydawajmy ich na pastwę wrogów.

Pokażmy wsparcie. Tyle, ile kosztuje paczka papierosów, każdy może raz do roku dać, prawda?

Dziwię się, że PIS lokalny, choćby z Sosnowca czy Katowic, ogólnie ze Śląskiego nie chce poruszyć tej sprawy, tym bardziej, że znajduje się ona w jego priorytetach, a dotyczy przecież konkretnie postępowania ludzi Platformy. Ale PiS zapewne o tym nie wie. Choć jest też kwestia materiałów, które pisze i przytacza pani Małgorzata, które się zapewne PiS-owi podobać nie będą i nie ma szansy w dużym medium, aby dopuszczono kogoś z podobnymi poglądami, co miało miejsce w Radio Maryja, ale już lata, lata temu.

Mam nadzieję, że jednak lokalni działacze PiS, ale i Kukiz dowiedzą się o tym, jeśli nie wiedzą i pochylą się nad sprawą.

Strony pani Małgorzaty: forummemjot dla Polski

http://forumemjot.wordpress.com/

forum dla życia Tradycji Katoliciej https://forumdlazycia.wordpress.com/

I link, pod którym jest numer konta bankowego: https://forumemjot.wordpress.com/29593-2/……………………………………………………

Załącznik

Zaświadczenia lekarskie do MOPS, o których mowa:

a

a

a

a

Za: http://cyprianpolak.neon24.pl/post/128923,egzekucja-na-pani-malgorzacie-trwa

Egzekucja na pani Małgorzacie trwa

Za: https://gazetawarszawska.com/index.php/pugnae/2100-egzekucja-na-pani-malgorzacie-trwa


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Morawiecki mówi, że jest z ruchu ludowego

a090

Strona główna &gt Polska &gt Morawiecki mówi, że jest z ruchu ludowego Morawiecki mówi, że jest z ruchu ludowego Ogarek Polska

Trochę to dziwne wyznanie bo na taśmach z „Sowy i Przyjaciół” mówił, że właśnie wrócił z turnee po funduszach hedgingowych :

Morawiecki: Jestem po tych… Po takim moim, wiesz, tournee po tych hedge fundach, inwestycyjnych funduszach i tak dalej, nie.

Ciekawe doświadczenie, ale tak samo bardzo smutne. Ku*** siedzą ci bogaci Amerykanie, Żydzi, Niemcy, Angole, Szwajcarzy, nie? Siedzą w swoich głębokich, wiesz, fotelach. Mają nakumulowane tego oczywiście kapitału tyle, że możesz ich tam w dupę pocałować. Jeszcze się prosisz oczywiście o ten kapitał, nie?

Oni oczywiście w tej swojej chciwości… Ja cały czas tak patrzę na ten świat z punktu widzenia geo i historycznego trochę. I mi się wydaje, że popełniają błąd.

>> https://wiadomosci.onet.pl/kraj/afera-tasmowa-to-mowil-mateusz-morawiecki-na-tasmie-od-sowy-i-przyjaciol/247cq75

Fundusz hedgingowy (ang. hedge fund) – rodzaj funduszu inwestycyjnego. Nie ma jednej szeroko uznanej definicji funduszu hedgingowego. Wśród charakterystycznych cech takich podmiotów można jednak wymienić: wykorzystywanie różnorodnych zaawansowanych technik inwestycyjnych (transakcji arbitrażowych, instrumentów pochodnych, krótkiej sprzedaży, HFT) i dźwigni finansowej, stosowanie opłat za zarządzanie uzależnionych od wyników inwestycyjnych, szukanie możliwości osiągnięcia dodatniego wyniku inwestycyjnego niezależnie od tendencji rynkowych.

NAJLEPIEJ TO OSIĄGNĄĆ GDY SIĘ JEST U WŁADZY /

… ALBO „PRZY KORYCIE”, JAK TO NIEKTÓRZY NAZYWAJĄ

Za: http://ziut.neon24.pl/post/145827,morawiecki-mowi-ze-jest-z-ruchu-ludowego

Data publikacji: 7.10.2018

III RPMorawiecki
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Polska i Rosja – 07.10.2018

a80

Strona główna &gt Polska &gt Polska i Rosja – 07.10.2018 Polska i Rosja – 07.10.2018 AdRo203 Polska

Profesor Anna Raźny potrafi celnie określić problem i jasno sformułować swe myśli dotyczące relacji polsko – rosyjskich.

Zdawałoby się, że wszyscy Polacy powinni przyznać jej rację, gdy mówi: „Nie Stany Zjednoczone i nie Zachód wyzwoliły nas spod okupacji niemieckiej, lecz Armia Czerwona”, link:

https://zygumntbalas.neon24.pl/post/145804,prof-anna-razny-o-polsce-i-rosji-06-10-2018

Albo gdy pisze o wszechpotężnej antyrosyjskiej propagandzie w polskich mediach, polityce i kulturze. Pisze pani profesor: „Cała ta propaganda to propaganda prozachodnia, która w Polsce jest uprawiana od 1989 roku, ściślej od Okrągłego Stołu”.

Czy na pewno od 1989 roku? A wcześniej? – Nasilenie antyrosyjskiej propagandy nastąpiło w wyniku rozbiorów Polski. Było trzech zaborców, ale polskie zrywy były skierowane tylko przeciw Rosji. Logika podpowiada, iż zbrojny opór powinien być rozdzielony z grubsza po równo, ale polscy powstańcy ‚uparli się’ walczyć tylko przeciw Rosji. Niezrozumiały wydaje się fakt, że Księstwo Warszawskie (podległe Napoleonowi) było akceptowane, a Królestwo Polskie (w ramach Rosji) zostało tak sponiewierane przez powstańców listopadowych i styczniowych.

Gdy przyjrzymy się naszej literaturze, to bez trudu zauważymy, iż antyrosyjskie wątki były szczególnie silne w okresie romantyzmu i w dwudziestoleciu międzywojennym. Wystarczy tu wspomnieć „Dziady, cześć III” Mickiewicza czy„Kordiana” Słowackiego. Drugi utwór jest ponadto poetycką wizją zamachu na namiestnika Królestwa Polskiego, która w przyszłości przyniesie obfity plon: udany zamach na cara Aleksandra II i nieudany spisek skierowany przeciw Aleksandrowi III. Polacy i żydzi odegrali w obu wypadkach znaczącą rolę.

Pisał Mickiewicz: „Polska Mesjaszem narodów”, wtórował mu Słowacki: „Polska Winkelriedem narodów” i w ten sposób wieszcze wpuścili Polaków w kanał; ci szli walczyć „za wolność waszą i naszą” i albo ginęli, albo zmykali na Zachód.

Także w Polsce Ludowej – wbrew pozorom – nie było polityki prorosyjskiej. Wychowywano – co prawda – dzieci i młodzież w przyjaźni do ZSRR, ale carska Rosja nie była przedstawiana obiektywnie. Na lekcjach historii uczyliśmy się o powstaniach i ich bohaterach, na języku polskim wkuwaliśmy „Redutę Ordona”. Nie było o reformach obu Aleksandrów, nie było za wiele o wielkiej literaturze rosyjskiej. I tak nadszedł rok 1989.

Z moimi uwagami wiążą się dwa komentarze, zamieszczone pod poprzednią notką. Pisze Stanislav:

Fragment z komentarzy pod tytułowym artykułem na stronie wiernipolsce1.wordpress.com

Tomas Forged, 6 października 2018 o 16:16
Istnienie prawdziwej rosyjskiej Rosji jest ostatnią i jedyną szansą na istnienie Państwa Polskiego. Słowiańskiego Państwa Polskiego, będącego spadkobiercą setek lat trwania słowiańskiej polskości na prastarych ziemiach, będących łożyskiem i łonem Słowiańszczyzny.

Jeśli Rosja zostanie zdemokratyzowana – jak obecna Polin – czyli zażydzona w każdym aspekcie życia społeczno-politycznego, to nie dość, że będzie po Rosji, będzie po Polsce, ale zniknie Słowiańszczyzna. A to jest właśnie główny, podstawowy cel żydowskiego demonicznego żywiołu! Śmierć Rosji, to śmierć Polski i ogólnie Słowiańszczyzny.

Problem w tym, że Polacy tego właśnie chcą. Chcą śmierci Rosji i słowiańskiej Polski. Bo Polacy wstydzą się swych prastarych korzeni. Polacy chcą być szabas-gojami. JEWropejczykami. I jako tacy dostają to, na co zasługują: pogardę – ze wszystkich stron świata!

paziem
6 października 2018 o 19:09
Zaraz, zaraz, trzeba sprawę stawiać jasno. Kto, jacy Polacy chcą być szabas-gojami, JEWropejczykami i śmiertelnymi wrogami Rosji i Rosjan? – Ja nie chcę i znam wielu Polaków, co też nie chcą. A zatem zero tolerancji dla anglosasko-syjonistycznej propagandy. Nadszedł czas budowy, suwerennej Polski, kraju Polaków, nie wstydzących się swych słowiańskich korzeni!

Polemizuje Ikulalibal: Uważam, że pani profesor ma rację choć Pańskie racje również rozumiem. Chciał Pan zapewne zasugerować, że to nie „polskie społeczeństwo” , a ONI. Ale ileż, Panie Stanislavie można? Jak długo można oszukiwać się, że to nie my, a ONI. Przecież ONI się skądś biorą. Nie zrzucili ich z samolotu. Są z nami, odkąd pamiętam.

Znam z internetu Pańską działalność, zarówno w necie jak i w realu, i wiem, że należy Pan do tej unikalnej mniejszości, która aktywnie manifestuje swoje poglądy i przekonania. To się chwali, ale niech Pan będzie sprawiedliwy i przyzna, że Polacy pod tym względem są wyjątkowo, a nawet obrzydliwie, bierni.

Nie zapomnę roku 2003. Wczesna wiosna. Napaść na Irak wisi w powietrzu. Na ulice europejskich metropolii wychodzą antywojenne manifestacje. W Madrycie wychodzi 2.000.000. A w Warszawie? – Garstka! Nie wiem, czy można było naliczyć kilkaset osób. Antywojenną petycję podpisało 3.000 (trzy tysiące) polskich internautów. Żałosne. Wstyd, że jest się Polakiem. Więc niech się Pan tak nie rozczula nad tym społeczeństwem.

Napisał, opracował: Zygmunt Białas

Za: http://zygumntbalas.neon24.pl/post/145814,polska-i-rosja-07-10-2018

Data publikacji: 7.10.2018

PolskaRosja
Read the full article – wolna-polska.pl