Ciekawostki

Zdrowe drugie śniadanie. Co warto zapakować dziecku do szkoły? Podpowiadamy

000G0ZBYFH47PVD6-C429.jpg


Według zasad zdrowego odżywiania posiłki najlepiej spożywać co trzy-cztery godziny. Nadanie takiego rytmu w dostarczaniu energii i składników pokarmowych to nawyk, który warto kształtować od najmłodszych lat. Według specjalistów dzięki regularnemu spożywaniu mniejszych posiłków zmniejsza się ryzyko otyłości. – Unikanie jedzenie w pierwszej części dnia sprzyja zwiększonej chęci na niezdrowe przekąski w godzinach popołudniowych i wieczornych – tłumaczy dietetyczka Anna Golińska.

Po pierwsze, w śniadaniówce powinna panować różnorodność. Kanapki z żółtym serem warto wzbogacić np. o warzywo. Oprócz drożdżówki warto spakować do plecaka pudełeczko np. z borówkami lub migdałami.

Dobrze zbilansowany posiłek, czyli taki, który zawiera białko, węglowodany oraz tłuszcze, dostarcza energii przez dłuższy czas, co pozwala zachować  stabilny poziom koncentracji. Czasem wystarczy drobna zmiana, by posiłek zyskał na jakości. Zamiast bułki pszennej warto wybrać grahamkę. Zamiast makaronu z mąki pszennej – makaron pełnoziarnisty. Krytykowane od pewnego czasu drożdżówki nie są takie złe, ale warto wybrać taką z owocami zamiast wypieku np. z budyniem.

Przy szykowaniu posiłku dla swojej pociechy warto zwrócić uwagę także na jego wygląd. Walor wizualny posiłku istotnie wpływa na to, czy… w ogóle zostanie on zjedzony. – Z doświadczenia wiem, że jest niewielka szansa, by kanapka, która była przechowywana w jednorazowej foliówce i uległa zgnieceniu przez podręcznik do matematyki, została zjedzona przez nasze dziecko. Wykorzystanie w posiłku np. makaronu z kształcie postaci z ulubionej kreskówki  jest właściwie gwarancją zjedzenia całej porcji – opowiada Anna Golińska.

Na polskim rynku dostępna jest bogata oferta opakowań, także takich, które pozwalają na utrzymanie niskiej lub wysokiej temperatury posiłku. Warto pozwolić dziecku na udział w wyborze śniadaniówki, by wiązało z nią pozytywne skojarzenia i chętniej sięgało po jej zawartość.

Pakując plecak nie można zapomnieć o zabraniu butelki z wodą. Ile wody powinny pić dzieci? To zależy od masy ich ciała. Dla przykładu 30-kilogramowy uczeń powinien wypić min. 1,7 l płynów dziennie – wlicza się w to wszystkie napoje. Z kolei 50-kilogramowy już 1,9 litra.

Dietetycy są zgodni, że nie ma znaczenia, czy woda jest mineralna, źródlana, gazowana czy też nie. Ważne, by dzieci (i dorośli zresztą też) po prostu pili wodę. – Dostarczanie wody w ciągu dnia jest niezbędnym nawykiem do zachowania zdrowia, prawidłowej masy ciała oraz prawidłowego rozwoju organizmu. Zbyt mała podaż może wpływać m.in. na rozkojarzenie, rozwój próchnicy, zmęczenie, problem z koncentracją – wyjaśnia Anna Golińska.

Gdy dziecko nie przepada za piciem wody, warto wzbogacić ją o dodatki, np. cytrynę, miętę, imbir lub owoce.

Przygotowanie II śniadania może zająć mnóstwo czasu, ale nie musi. Poza wprawą w szykowaniu posiłku na wynos, ważne jest także posiadanie pod ręką produktów, które są gotowe do spożycia bez konieczności obróbki termicznej, a są wartościowe pod względem składu. Idealnie, gdy dziecko też je po prostu lubi.  

“Szybkie” produkty, które warto włożyć do śniadaniówki:

· Orzechy,

· Warzywa konserwowe, np. kukurydza, fasola,

· Ekspandowane ziarna zbóż, np. amarantus, pszenica,

· Liofilizowane lub suszone owoce,

· Surowe warzywa i owoce,

· Serki wiejskie i jogurty bez cukru.

Wybierając składniki do drugiego śniadania, warto unikać nowości. Dzieci powinny wiedzieć, co jedzą, bez konieczności eksperymentowania. Poznawanie nowych smaków warto przeprowadzać w domowych warunkach, a do szkoły zapakować “pewniaki”, by dziecko nie było głodne.

Inną kategorią produktów, z których warto zrezygnować, są te silnie brudzące, np. wiśnie czy sosy pomidorowe. Szczególnie uczniowie młodszych klas mogą nie dać sobie rady z utrzymaniem w czystości ubrań i akcesoriów szkolnych w starciu z brudzącymi produktami.

A co ze słodyczami? Czy pakować dzieciom do szkoły coś słodkiego? – Pożądane byłoby kierowanie się zdrowym rozsądkiem – przekonuje Anna Golińska. – Dodatek do śniadania w postaci czegoś słodkiego nie jest niczym złym, jednak wybierając słodycze, warto sprawdzić ich skład. Na rynku są dostępne zdrowsze wersje betoników, lizaków i cukierków, które są dla dzieci smaczne i nieco mniej niezdrowe. Pamiętajmy jednak o bardzo ważnej zasadzie: dzieci naśladują rodziców oraz rówieśników. Na wybór rówieśników nie mamy zbyt dużego wpływu, ale za to, co my sami robimy i jak się odżywiamy, jesteśmy w pełni odpowiedzialni. 

Agata Wilk


Source link

Leave a Comment