Sport

US Open: Iga Świątek wyeliminowała Amerykankę w pierwszej rundzie

px81w4i22n9fgv81kd7fczn8kcdmgkfw.jpg


20-letnia Świątek nie miała większych kłopotów z pokonaniem 194. w światowym rankingu Loeb, choć mecz – zwłaszcza w drugim secie – miał dość wyrównany przebieg.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ile można zarobić podczas US Open 2021?

 

Sześć lat starsza reprezentantka gospodarzy do głównej części US Open musiała przebijać się przez trzystopniowe eliminacje. Dopiero po raz drugi w karierze wystąpiła w głównym turnieju Wielkiego Szlema. W 2015 roku w Nowym Jorku także przegrała mecz otwarcia.

 

Spotkanie z faworyzowaną zawodniczką trenera Piotra Sierzputowskiego Amerykanka, która do tej pory skupiała się na rozgrywkach akademickich, rozpoczęła z animuszem, ale dość często się myliła. Polka odskoczyła na 3:1, a później kontrolowała sytuację na korcie, choć pod koniec pierwszej partii także zdarzyły się jej słabsze momenty. Po 36 minutach Polka wygrała seta 6:3.

 

Gra Loeb w dużej mierze opierała się na serwisie. Gdy funkcjonował należycie, była w stanie nawiązać walkę z ubiegłoroczną mistrzynią French Open. Jeśli jednak nie trafiała pierwszego podania, to Świątek szybko przejmowała inicjatywę. Polce ten element przyszedł w sukurs w czwartym gemie drugiej odsłony, gdy od stanu 0:30 popisała się trzema asami i jednym serwisem, po którym przeciwniczka posłała piłkę w aut.

 

W całej drugiej partii reprezentantka gospodarzy grała swobodniej, częściej trafiała z głębi kortu i dość wysoko zawiesiła poprzeczkę ósmej rakiecie świata. Przełomowym momentem drugiego seta był siódmy gem, kiedy mimo kilku udanych zagrań Loeb Świątek doprowadziła do pierwszego w tej odsłonie przełamania i zrobiło się 4:3. Tenisistka z Raszyna poszła za ciosem. Przy prowadzeniu 5:3 nie wykorzystała co prawda meczbola, ale w kolejnym gemie przypieczętowała sukces (6:4) po 74 minutach gry.

 

Dwa ostatnie punkty zdobyła dzięki asom serwisowym, których łącznie posłała siedem, przy pięciu rywalki i dwóch podwójnych błędach. W statystykach zapisano Polce 22 uderzenia wygrywające i 16 niewymuszonych błędów. Odpowiednio 15 i 24 to liczby Amerykanki w tych pozycjach. Łącznie Świątek zdobyła 68 punktów, a Loeb – 49.

 

 

W czwartek o awans do 3. rundy Polka powalczy z Ferro. Zajmująca 74. lokatę w klasyfikacji WTA 24-letnia Francuzka na otwarcie pokonała Japonkę Nao Hibino 6:1, 6:4.

 

Będzie to ich drugi w karierze pojedynek. W tym roku zmierzyły się już w 1/16 finału Australian Open, a Świątek wygrała 6:4, 6:3.

 

Polka w każdej z trzech wcześniejszych tegorocznych imprez wielkoszlemowych dotarła co najmniej do 4. rundy, na której zatrzymała się w Melbourne i londyńskim Wimbledonie, a w Paryżu, gdzie broniła tytułu, odpadła w ćwierćfinale. Druga część sezonu nie jest jednak dla niej na razie specjalnie udana, gdyż już w drugiej rundzie pożegnała się z olimpijskim turniejem w Tokio, podobnie jak później z zawodami WTA w Montrealu, gdzie jednak występ zaczęła właśnie od tego etapu.

 

US Open jest jedyną lewą Wielkiego Szlema, w której nie dotarła jeszcze do czołowej “16”. Dwa lata temu odpadła w drugiej, a w poprzednim sezonie w trzeciej rundzie.

MC, PAP

Przejdź na Polsatsport.pl


Source link

Leave a Comment