Ciekawostki

Tatry, Beskidy, Karkonosze. Czego nie wolno robić w górach? Największe grzechy polskich turystów

000FRCHM8IYDU8K6-C429.jpg


Wakacje to czas urlopów i wyjazdów. Niektórzy wybierają odpoczynek na plaży, inni wolą w tym czasie udać się na górskie wędrówki. Często zdarza się jednak, że osoby niedoświadczone i nieprzygotowane do tego typu aktywności na własne życzenie narażają na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale także innych – w tym ratowników, którzy udzielają im pomocy.

Większość wypadków w górach powodują bowiem nieodpowiedzialni turyści. Brak odpowiedniego przygotowania, a także sprzętu, ignorancja ostrzeżeń – to tylko kilka z licznych zaniedbań osób próbujących zdobywać górskie szczyty. Jakich błędów nie należy popełniać?

Przed wyjściem na górskie szlaki należy obowiązkowo sprawdzić prognozę dla okolicy w regionie gór oraz zorientować się, czy nie pojawiły się żadne ostrzeżenia. Trzeba pamiętać, że warunki atmosferyczne w górach potrafią zmieniać się z minuty na minutę. Czasem trudno nadążyć za aurą, która nawet w środku lata potrafi zafundować w Tatrach czy Karkonoszach zimowy epizod.

Jeśli nagła zmiana pogody w górach skończy się tylko przemoczonym ubraniem, wówczas możemy mówić o dużym szczęściu. Niestety, bywają sytuacje takie jak burza w Tatrach z 2019 r., która w rejonie Giewontu i innych miejscach najwyższego pasma Karpat przyniosła tragiczne rezultaty.

Przed wyprawą w góry warto więc sprawdzić pogodę w serwisach internetowych specjalizujących się w prognozowaniu warunków na szczytach. Do nich należą m.in.:

Nie od dziś wiadomo, że polskich turystów cechuje często ułańska fantazja. Są jednak pewne granice pomiędzy brawurą a głupotą. Turyści w klapkach w drodze na szczyt to zmora ratowników górskich, którzy od lat apelują, by w góry wybierać się z głową.

Obuwie to podstawa odpowiedzialnego wyjścia na szlak. Urazy nóg są jednymi z najczęstszych wypadków zgłaszanych przez turystów w górach. Zdarzają się sytuacje, kiedy teren jest niestabilny, podłoże sypkie i wówczas łatwo o wypadek. Jednak sporo urazów to efekt tego, że turyści wybierają się w góry w zwykłych butach sportowych, a nawet w klapkach, sandałach czy butach na koturnach.

Najczęstszą przyczyną wypadków w górach jest nieodpowiedzialność i brak przygotowania do wysokogórskich wypraw. Turyści często wychodzą w góry bez żadnego planu wędrówki. To jeden z najcięższych grzechów popełnianych przez osoby, które są na początkowym etapie swojej przygody z chodzeniem po górach.

Trzeba zatem pamiętać, że każde wyjście musi być zaplanowane. Warto też oszacować, ile czasu jest niezbędne i dołożyć do tego kilkadziesiąt minut zapasu na wypadek, gdyby stało się coś nieprzewidzianego.

Alkohol jest przyczyną wielu wypadków. Najczęściej mówi się o tych na drodze lub nad wodą. Promile są zagrożeniem także w górach. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z niebezpieczeństw, jakie niesie za sobą wypicie kilku piw na wysokościach.

Jedno piwo wypite w schronisku na zakończenie dnia nie stanowi problemu. Komplikacje pojawią się przy większej ilości trunku zwłaszcza na trakcie wędrówki po górach, ponieważ znacznie spowalnia on czas reakcji i usypia czujność w momencie zagrożenia.

Alkohol w górach to równie istotna kwestia śmieci. Stosy porzuconych przez turystów puszek i butelek po napojach zalegają na szlakach, często w miejscach trudno dostępnych.

Wybierając się w góry powinniśmy mierzyć siły na zamiary. Wielu osobom wydaje się, że Tatry, Beskidy lub Karkonosze są łatwymi górami, a na szlakach nie czeka na nas żadne niebezpieczeństwo. Takie przekonanie prowadzi do tego, że niektórzy śmiałkowie nie zważając na wszelkie ograniczenia, udają się w góry bez odpowiedniego przygotowania.

Wspinaczka na Giewont jest tu najlepszym przykładem. To jeden z najbardziej obleganych tatrzańskich szczytów. Trasa wiedzie po wyślizganych skałach i trzeba mocno trzymać się łańcuchów i skał. Nie każdy ma na to siłę. Stopień trudności czy konieczność korzystania z łańcuchów powinny być naturalnymi ogranicznikami dla osób, które zdecydują się na górską wyprawę.

Zobacz też:

Omikron BA.5 jest bardziej niebezpieczny niż poprzednie wersje? Tych dwóch objawów nie wolno bagatelizować

Polsce grozi recesja. Eksperci wieszczą czarny scenariusz. Co to znaczy dla zwykłych obywateli?


Source link

Leave a Comment