Ciekawostki

Prima Aprilis 2022. Najlepsze, kultowe żarty. Latające pingwiny i wyścigi koników morskich

000EYEK3U0F5FQG3-C429.png


Prima Aprilis jest świętem obchodzonym nie tylko przez znajomych i rodziny. W tym dniu żarty przygotowują również media, firmy czy znane osobistości. Niektóre z nich są już klasykami i miło się je wspomina. Sprawdźmy, jakie primaaprilisowe dowcipy wciąż bawią swoją pomysłowością.

Pojęcie Prima Aprilis dosłownie oznacza pierwszy dzień kwietnia. Nie ma pewności, gdzie zapoczątkowano tradycję nadmiernego żartowania w tym dniu. Badacze uważają, że początku można szukać w starożytnym Rzymie, a dokładniej w Veneraliach. Obchodzone były 1 kwietnia, a w ich trakcie dozwolone były różnorakie wygłupy i żarty.

Jednym z bardziej znanych żartów na Prima Aprilis jest dowcip wymyślony przez pracowników amerykańskiej stacji radiowej z Karoliny Północnej. WIXE regularnie szykuje dla swoich słuchaczy żarty z okazji Prima Aprilis. Tak było i w 2009 roku, kiedy Bob Rogers ogłosił na antenie zmianę tematyki muzycznej. Od tego dnia zamiast puszczanej muzyki country i gospel, stacja miała stać się miejscem z muzyką heavymetalową. Część słuchaczy poszła za ciosem i dzwoniła do radia z propozycją utworów, które chcieliby usłyszeć po zmianie gatunku.

Żartów nie boją się też media. W 2008 roku BBC wypuściło film o odkrytym nowym gatunku pingwinów, który potrafi latać. Chcielibyśmy wierzyć, że naprawdę zmarznięte pingwinki udają się na zimę do Ameryki Południowej celem wygrzania swoich ciałek…

W 1996 roku amerykańska sieć barów meksykańskich Taco Bell ogłosiła zakup Dzwonu Wolności. Informacja pojawiła się w gazecie Philadelphia Inquirer. Oburzeni czytelnicy zaczęli zgłaszać skargi, że symbol wolności i niepodległości nie może zostać wykupiony przez taką korporację. Uspokoili się dopiero po uświadomieniu sobie daty publikacji. Po udanym żarcie firma Taco Bell przeznaczyła 50 tysięcy dolarów na konserwację zabytku.

BBC prócz latających pingwinów już lata wcześniej potrafiło zaskoczyć swoją pomysłowością. W 1957 roku na Prima Aprilis wyemitowano transmisję, w której szwajcarscy rolnicy zrywali nitki spaghetti z drzew, a następnie suszyli je na słońcu. Film był na tyle dobrze dopracowany, że niektórzy widzowie dali się nabrać.

Po transmisji rozdzwoniły się telefony z pytaniami o to, jak uprawiać spaghetti na drzewach. W odpowiedzi można było usłyszeć: “Umieść gałązkę spaghetti w puszce sosu pomidorowego i miej nadzieję na najlepsze”.

Brytyjski McDonald’s również nie pozostał niezauważony w Prima Aprilis. Fast-food poinformował o stworzeniu nowych zestawów sosów. Są to wszystkie smaki mlecznych shake’ów, które firma posiada w ofercie. Nowy smak skierowany był do ludzi, którzy maczają frytki w swoich napojach.

Razer również każdego roku szykuje coś ciekawego dla graczy. W 2006 roku firma wypuściła reklamę specjalnego tostera. Na kanapkach wypalane miało być logo Razer. Oprócz tego miały wyskakiwać kanapki już posmarowane specjalnym masłem Razer Energy Butter Chroma. Żart na tyle zaciekawił odbiorców, że firma 3 lata później ogłosiła plan realnej produkcji urządzenia.

Paddy Power to irlandzki bukmacher działający od 1988 roku. Kilka lat temu firma poinformowała o sponsorowaniu nowego sportu wyścigowego. Chodziło o pierwsze w historii wyścigi… koników morskich. Celem było przeniesienie zakładów sportowych i rozrywki pod wodę.

Google regularnie robi sobie żarty na Prima Aprilis. Wśród pomysłów znalazły się m.in. specjalne okulary 3D. Miały one prezentować rzeczywistość w realny sposób. Mogliśmy dzięki nim ujrzeć piękno przyrody, uprawiać sport czy podróżować. Dodatkowo gogle były wodoodporne.

W roku 2017 Google zaszalało ze swoimi pomysłami. Od Google Wind po aplikację z grami dla zwierząt. Najpopularniejszym natomiast był żart dostępny w Google Maps. Polegał on na generowaniu grywalnej planszy do gry Pac-Man. Mapa tworzona była na podstawie dowolnie wybranego punktu na świecie.

***

Czytaj także:

Co to jest afazja? To z jej powodu Bruce Willis kończy karierę


Source link

Leave a Comment