Polska

Prezydenci wrócili z Kijowa. “Odwiedziliśmy dwa miejsca zbrodni na Ukrainie i odebrało nam mowę”

581h325qqz5s1byrrokxpfuzv47ciys8.jpg


Wizyta prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii w Kijowie była pierwszą wizytą głów państw w ukraińskiej stolicy od początku rosyjskiej agresji. Prezydenci Duda i Nauseda ostatni raz widzieli się z Zełenskim w Kijowie w przededniu wojny.

Andrzej Duda: UE i świat muszą dać wsparcie finansowe dla Ukrainy 

Prezydent podkreślił, że potrzebna jest poważna rozmowa nt. funduszy na odbudowę Ukrainy. Dodał, że już dzisiaj wszyscy wierzymy, że Ukraina się obroni i Ukraińcy, którzy uciekli przed wojną do innych krajów, będą mogli wrócić do swoich domów.

 

Duda zwrócił uwagę, że z Ukrainy uciekały przede wszystkim kobiety z dziećmi obawiając się wojny i śmierci. – Co, jak pokazała Bucza i inne miejsca, było uzasadnioną obawą, bo tam mordowano zwykłych ludzi i morduje się nadal na Ukrainie, choćby w Mariupolu – powiedział prezydent.

 

Podkreślił, że Ukraińcy, aby móc wrócić do swoich domów, żyć normalnie i odbudować swój kraj potrzebują wsparcia. – To wsparcie finansowe musi dać UE, to wsparcie finansowe dla Ukrainy musi dać świata i wierzę w to, że sprostamy jako społeczność międzynarodowa temu zadaniu – zaznaczył prezydent.

Alar Karis: odebrało nam mowę

– Na własne oczy widzieliśmy okropieństwa dokonywane przez Rosję na Ukrainie; osoby odpowiedzialne powinny zostać postawione przed trybunałami międzynarodowymi, aby mogły ponieść karę – mówił z kolei prezydent Łotwy Egils Levits.

 

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda stwierdził, że “inni liderzy światowi powinni pojechać do Borodzianki i zobaczyć na własne oczy okropieństwa reżimu Putina; doprowadziłoby to do bardziej zdecydowanych działań UE”.

 

– W środę odwiedziliśmy dwa miejsca zbrodni na Ukrainie i odebrało nam mowę; ludzie, którzy tego dokonali, zabiljali cywilów, w tym dzieci, muszą stanąć przed sądem – powiedział prezydent Estonii Alar Karis.

Andrzej Duda: Rosjanie prowadzą na Ukrainie wojnę totalną

Wcześniej, podczas konferencji prasowej na dworcu kolejowym w Przemyślu prezydent Duda podkreślił, że w podkijowskiej Borodiance wrażenie robi “miejsce starcia pomiędzy wojskami rosyjskimi i ukraińskimi, gdzie są zniszczone pozostałości pojazdów opancerzonych i czołgów”.

 

– To na pewno jedna z tych wizyt, którą zapamiętam do końca życia – dodał.

 

– I samo miasto Kijów. Kijów absolutnie gotowy do obrony. Miasto, które widać, że w ostatnich dniach wyszło dosłownie spod oblężenia. Ale nie ma żadnych wątpliwości, kiedy jest się w Kijowie, kiedy patrzy się na ulice, że było gotowe bronić się do samego końca – powiedział Andrzej Duda.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki w drodze do Kijowa

 

Jak dodał, na ulicach miasta zbudowane są barykady, bunkry, osłony z worków z piaskiem, a w parkach okopy. Prezydent zaznaczył jednocześnie, że wrażenie robi przede wszystkim “niezwykła determinacja obrońców Ukrainy, do tego, żeby obronić swoją ojczyznę”.

 

– Kiedy rozmawia się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, kiedy rozmawia się z jego współpracownikami, kiedy jest się z jego żołnierzami, którzy towarzyszyli nam wczoraj przez cały dzień, to widać, że determinacja tych ludzi do obrony ojczyzny, gotowość do walki jest rzeczywiście niesamowita i ten duch walki jest wyraźnie wyczuwalny – stwierdził.

 

Podkreślił, że nie ma żadnych wątpliwości, że obrońcy Ukrainy będą bronili swojego kraju do samego końca. – Myślę, że dodatkowo ten duch jest wspierany wściekłością, taką zwykłą, ludzką, męską złością na oprawców. Inaczej tego nazwać nie można, jeżeli mordowani są ludzie, zabija się dzieci, gwałcone i mordowane są kobiety, widzi się zbombardowane budynki, w których powinni mieszkać ludzie i powinno toczyć się normalne życie – powiedział prezydent i dodał, że “Rosjanie prowadzą na Ukrainie wojnę totalną, nie tylko z armią ukraińską, nie tylko z ukraińskimi ochotnikami, którzy bronią kraju z bronią w ręku, ale też z kobietami, dziećmi – ze wszystkimi”.

Prezydent: musimy udzielać Ukrainie pełnego wsparcia

Stwierdził, że “nie ma żadnych wątpliwości, że musimy udzielać Ukrainie pełnego wsparcia, jakie tylko jest możliwe”.

 

– Zbrodnie powinny być osądzone, zbrodniarze powinni zostać skazani. Nie tylko ci, którzy bezpośrednio zabijają, ale i ci, którzy im na to pozwolili. Także i ci, którzy wydali im takie rozkazy. Nie mam żadnych wątpliwości, że musiały zostać wydane rozkazy, skoro ci ludzie pozwalają sobie na takie zachowania – podkreślił.

 

Jak przekonywał, sankcje, poza gospodarczymi, powinny polegać między innymi na wykluczeniu Rosji ze wspólnot międzynarodowych, czy organizacji sportowych. – Nie możemy pozwolić, aby we współczesnym świecie, w XXI wieku można było się tak zachowywać. Jeżeli będziemy pozwalali na takie zbrodnie, to ludzkość będzie zmierzała w kierunku zagłady, bo to jest właśnie zagłada i nie mam co do tego żadnych wątpliwości – powiedział.

 

Prezydent podkreślił, że wierzy zwycięstwo Ukrainy i że pozostanie ona niepodległym, suwerennym krajem i naszym sąsiadem.

 

– I ogromnie dziękuję moim rodakom jeszcze raz za udzielanie pomocy naszym gościom z Ukrainy. Są uchodźcami, tak, ale wszyscy dobrze wiemy, że naszymi gośćmi – powiedział. Powtórzył, że dziękuje za taką postawę Polaków, “bo kiedy tam się jest to człowiek rozumie dlaczego oni schronili się u nas; ta pomoc jest im ogromnie potrzebna”. – Jestem za nią moim rodakom ogromnie wdzięczny, za to okazane serce i wierzę w to głęboko, że te właśnie serca zmienią historię. Dziękuję bardzo – podsumował.

 

ZOBACZ: Prezydent Andrzej Duda: kłamali wtedy i dziś. Nic się nie zmieniło

 

Andrzej Duda zapytany przez dziennikarza o zatwierdzenie w środę przez prezydenta USA nowego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 800 mln dolarów, w skład którego wejdą m.in. systemy artyleryjskie, pojazdy opancerzone oraz śmigłowce, przekazał: “To dobrze, że zatwierdził. Ukrainie jest potrzebna pomoc militarna. Dziękuję ogromnie panu prezydentowi Joe Bidenowi za tę decyzję ważną i odważną”.

 

Jednocześnie – odnosząc się do walki Ukraińców z wojskami rosyjskimi – Duda zaznaczył, że “tam są gorące serca, które chcą bronić Ukrainy za wszelką cenę, potrzebują tylko broni, odpowiedniego sprzętu, aby mogli to robić”. – Jeżeli ten sprzęt dostaną, Ukraina się obroni – podkreślił.

O czym Duda rozmawiał z Zełenskim?

Odniósł się też do tematów ostatnich rozmów z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. – Z panem prezydentem Zełenskim często rozmawiam. Po raz pierwszy od ponad miesiąca miałem sposobność spotkać się z nim twarzą w twarz. Ale tematy są zawsze te same – opis sytuacji, “pomóżcie nam, prosimy o większe sankcje, prosimy o większe dostawy broni, prosimy o wszelkie wsparcie i dziękujemy wam za wszystko, co dla nas robicie'”.

 

Jak dodał, “tak też było i tym razem, tyle tylko, że bardziej szczegółowo, tyle tylko, że mogliśmy sobie więcej powiedzieć niż przez telefon”.

 

Na zakończenie konferencji prasowej Andrzej Duda przypomniał fragment ukraińskiego hymnu państwowego: “Szcze ne wmerła Ukraina!” (nie umarła jeszcze Ukraina!)

pgo/polsatnews.pl/PAP

Czytaj więcej


Source link

Leave a Comment