Polska

Polska smuta cz. III. Jan Bek

a-38

Strona główna &gt Polska &gt Polska smuta cz. III. Jan Bek Polska smuta cz. III. Jan Bek a303 Polska 0

Brat byłego prezydenta Francji, wielki mistrz „Wielkiego Wschodu Francji”, Jacques Mitterrand, powiedział kiedyś, że „największym sukcesem masonerii jest wprowadzenie do filozofii współczesnej nowej kategorii myślenia zawartej w słowach „być może””.

Kategoria ta została zrównana z kategoriami logicznymi „tak” i „nie”.

I to właśnie zdaniem teologów jest „.” największa szkoda, jaką masoni wyrządzili w kulturze duchowej Europy”…

Ks. prof. Andrzej Zwoliński, znawca tematyki sekt i zagrożeń duchowych, zauważając, że :

„ … Coraz mniej jest pewności i przekonania, że coś jest prawdą albo kłamstwem. Kategoria „być może” ma wszystko podsumowywać, zbierać, gromadzić….” – wskazuje, że jest to typowe podejście dla ”Ery Wodnika” i „New Age”, opierającej swój fundament ”wartości” na ideach masońskich.

Wolnomularze zawsze marzyli o „nowej erze” i „człowieku wyzwolonym spod dogmatów katolicyzmu” – taki „człowiek miałby świat do swojej dyspozycji.” Tak właśnie mówił wysłannik Piekieł, Mefistofeles, do Fausta , proponując kontrakt z Lucyferem.

Mówiąc tym samym językiem, używając tych samych argumentów, masoni kreują nową antropologię, propagując relatywizm, zaciemniają i spychają na margines prawdziwe „ wartości katolickie”, podsuwając w zamian „wartości „zachodnie”, „chrześcijańskie” lub po prostu – „wartości”.

Co było celem „KORu” ?

To proste : to samo, co było celem loży „Kopernik” i wszystkich masonów bez wyjątku : umiejętnie, manipulując hasłami „niepodległość, chrześcijaństwo wartości” , klękając i żegnając się nabożnie należało tak „zagospodarować” umysłowość naiwnych, skorych do egzaltacji Polaków, by ci im ulegli i, przyjmując masońską komunię , w żaden sposób nie wyłonili prawdziwej narodowo – konserwatywnej opozycji. No i wprowadzić „globalizm”.

Na dorocznym zgromadzeniu „Wielkiego Wschodu Francji” w 1990 r. wielki mistrz tej loży, Jean-Robert Ragache, powiedział bez ogródek:

„Nie chciałbym, aby na Wschodzie marksizm zastąpiony został przez katolicyzm. Należy powołać w krajach, gdzie upadł komunizm, silną organizację masońską, która stanie na drodze klerykalizacji. Nie można dopuścić, aby dogmatyzm triumfował…” – cudownie klarowne zdanie i określenie zawoalowanej zrębów polityki „zachodu”: „Lepszy komunizm, niż katolicyzm”.

To jest jej najgłówniejsze zadanie. To kwintesencja polityki chazaro-masonerii w tzw. „unii europejskiej”.

Bracia K. się nią bardzo przejęli- świadczy o tym całokształt politycznej działalności w tzw. „IV Rzeczypospolitej”.

Z takich założeń bierze się właśnie dzisiejsze, instrumentalne traktowanie Kościoła Katolickiego przez PiS, ustawiczne ględzenie o „wartościach”, nienawiść „pisowców” do ugrupowań narodowych i niczym nie maskowany, medialny ostracyzm narodowej opozycji.

Łatwiej przychodzi „zjednoczonej prawicy” „rzucanie pomostów” w kierunku lewactwa (zauważmy tylko „gości” programów dyskusyjnych w TV info”) jakichś Misiłów, Halickich, Bonich, niż działaczy narodowych czy A. Brauna. Działacze narodowi w „państwie demokracji” podlegają ostracyzmowi.

…..

W spisie„wybitnych Polaków„Klubu Krzywego Koła” , wśród których roiło się od Chazarów, niewątpliwie strasznie ,imponujących Kaczyńskim, byli m.in.”prof.” Bartoszewski, „socjolog” PZPR, Chazar Wł. Brus, „muzykolog” Michał Bristigier (syn „krwawej Julii Brystygierowej”) , marksistowski „filozof”, Kołakowski, „historyk” Modzelewski,… ”WiNowiec” Jan Rzepecki, „socjolog” Witold Jedlicki,…”literat” A.Słonimski, A.Michnik, Jacek Kuroń…St. Ehrlich i wielu innych „członków elity kulturalnej Polaków”.

„Dziwnym trafem” wśród członków loży spotykamy także „mistrza „ J.Kaczyńskiego – Ehrilcha…- „drugi mistrz” J.Kaczyńskiego, ‘ brygadier” J.Piłsudski, też wspólpracował z masonami To nie może być przypadek !

Zwraca naszą uwagę samo „sprzęgło” – Jan Józef Lipski.

To dzięki niemu do „Komitetu Obrony Robotników”,”KOR” , trafił Jarosław Kaczyński.

Jan Józef Lipski był znajomym jego matki, Jadwigi, jeszcze z czasów studenckich, a później pracowali razem w „Instytucie Badań Literackiej Polskiej Akademii Nauk”…

Eh ten PAN- łza się w oku kręci… Komunistyczny szpieg… Makowiecki, wspomina, że w PANie uwił sobie gniazdo ….kontrwywiad – on sam często korzystał z tej przykrywki, udawał naukowca, pisał analizy z zagranicznych wojaży.

„Pani Jadwiga do tego stopnia ceniła sobie tę znajomość, że napisała nawet monografię poświęconą osobie Jana Józefa Lipskiego…” Swój o swoim”…Dlaczego nie? Przecież to Polska!

*****************

Normalni Polacy, ci, którzy pozostają odporni na bezprecedensową propagandę „sukcesu” obozu tzw. „zjednoczonej prawicy” wiedzą , że ekonomiczny program premiera Morawieckiego o „ zrównoważonym rozwoju ” jest tylko jednym z teoretycznych modeli ekonomicznych tworzonych przez najrozmaitszych „alchemików pieniądza”.

Z jednej strony katolicyzm, tłumiony w naszym kraju mimo wszystko pozostaje religią znacznej większości Polaków. W przeszłości jednoczył on naród, pomógł w przetrwaniu polskiej kultury i jest dziś wart naszej obrony.

Z drugiej strony wartości katolicyzmu zawsze popierały konserwatywną ideę społeczeństwa co doprowadziło do ostrych sporów z niekatolickimi mniejszościami – głównie z judaistycznym chazarstwem (uważającym się za „liberałów”) co, oczywiście, było niekorzystne dla interesów narodu.

Ci osobliwi „liberałowie” odrzucili jednak zdecydowanie konserwatywną ideę „społeczeństwa jako organizmu” ( o którym pisał już św. Tomasz z Akwinu) i przyznali pierwszeństwo modelowi mechanicystycznemu.

Przemawiało to do prymitywnej umysłowości chazarskiej, sprowadzającej życie społeczeństwa do funkcjonowania maszyny, w której obrót jednego koła, przekładając się na kolejne, wywoływał wspólny ruch . Po drugiej wojnie światowej na wskutek gwałtownego wzrostu znaczenia gospodarczego Chazarstwa zachodniego (kosztem poświęconych bez najmniejszego wahania „braci ze Wschodu”) zapanowała atmosfera jeszcze bardziej sprzyjająca liberalizmowi.

Wiązało się to z gwałtownym wzrostem znaczenia chazarskich banków z USA, które, zarabiając dostawach wojennych dla wojujących stron, zdominowały światowy rynek finansowy.

Prąd ideowy powiązany z konserwatyzmem nie mógł liczyć na wsparcie ”elit kulturotwórczych” w odbudowywujących się państwach co było konsekwencją nastawienia ( wydawało by się wtedy zwycięskiej masonerii), która, pragnąc dobić swego najzaciętszego wroga, Kościół Katolicki, przystąpiła do kolejnej szeroko zakrojonej ofensywy .

Jej podstawowym założeniem przygotowanie „ludności świata” ( świat stawał się coraz szybciej „głobalną wioską” ) do nadejścia astrologicznej „Nowej Ery Wodnika( „New Age”) co, rzecz jasna, wiązało się z ” przejściem „Ery Ryb” w nową jakość”.

To „przejście” oznaczało dla ludzi „głębokie przemiany psychiczne” i „nową jakość Kościoła Tradycyjnego” gdyż „Era” ta miała ujrzeć drugie przyjście Chrystusa , którego „energie” oddziaływają już na nas w wielorakich poszukiwaniach ideowych , duchowych, i grupach religijnych , będących znamieniem naszych czasów.”

Chociaż badanie i rozplątywanie tego modernistyczno-masońskiego bełkotu natrafiało stale na przeszkody gdyż istniejące państwa,, zaniedbując badania dotyczące nurtów centrowych i prawicowych z wielką chęcią pokrywały koszty i wspierały „studia” nad…ezoteryką i czarną magią, udało się wyśledzić zarówno główne cele „ruchu”, jak i kraj jego powstania. „Nowa Era” jest zbiorem pozornie różnych praktyk , które łączy wizja całościowej (holistycznej) humanizacji.

Jeśli więc holistycznej, to musiała ona być absolutnie „całościowa” i obejmować w sferze ducha zarówno „techniki poszerzania świadomości”. astrologię, „channeling” czyli dawny spirytyzm), panowanie nad ciałem za pomocą „sztuk walki”, panowanie nad natura poprzez sztukę ikebany, jak i w sferze fizycznej – ekologizm. wegetarianizm, eutanazję, kontrolę urodzin i ekonomię

Tak jak można się tego było spodziewać krajem pochodzenia były USA z początku lat 70-tych , a właściwie nawet lata 60-te kiedy to opera rockowa, „Hair”- pierwociny głównego, ezoterycznego nurtu „Nowej Ery”- witała nadejście „Aquariusa”- „Wodnika”… Stamtądnastąpiły rakowate przerzuty do Europy i , nakładając się na niesłychanie przychylny, lewicowo -modernistyczny klimat „Wielkiego Wschodu” , nierozerwalnie się z nim splotły , stwarzając „Wielki Ściek” wszelakiego brudu, „Cloaca Maxima”, o rwącym , pro- chazarskim nurcie.

Postawione przez „wielkich mistrzów” cele , masoneria stara się rozwiązać przez stałe mnożenie najrozmaitszych instytucji międzynarodowych, z których szczególnie złowrogą rolę odgrywali chazarscy banksterzy (np. Rockefeller, Rothschild, Sachs, Soros – wszyscy są „prawicowymi politykami”), sterujący pozbawioną moralności tubylczą „elitą” rabowanych właśnie państw, której dobór… scedowano na poszczególne partie polityczne.

System działa znakomicie: przestępcy, przybrali w maski „liberałów, prawicowców, socjaldemokratów”, tworząc , np. w Polsce „partię rządzącą” (PIS) i „opozycyjne” („PO”,”,PSL”, „Nowoczesna”) współpracują bez cienia żenady z kolejnymi banksterami.

Na forum europejskim masoni zorganizowali „Klub Rzymski”, będący dość dokładną kopią Iluminatów z „ Klubu Bildberga”, zajmującego się celami „globalnymi”. Skupia on polityków, finansistów, biurokratów ONZ i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości”

To właśnie ta grupa europejskich Iluminatów jest odpowiedzialna za „planowanie rodziny” (tzw. „polityka jednego dziecka”- naśladownictwo komunistycznego , chińskiego ideologa, Mao – Tse), propagację i handel narkotykami, szeroko zakrojone plany fizycznej likwidacji ludzi starych, gnębienie społeczeństw nowymi , przymusowymi (ale zamaskowanymi) podatkami – a wszystko to zakamuflowane jako „rozwój zrównoważony”.

Warto podkreślić, że „ Klub Rzymski ” , założony w 1968 roku przez Aleksandra Kinga i Aurelio Peccei” w rzymskiej „Accademia dei Lincei” , cieszy się czułą opieką pseudo -papieża, Franciszka : chociaż ten „think tank” skupia najgorszych, wrogów Kościoła, działających z podniesiona przyłbicą to w 2015 roku, „papa” Franciszek, mianował niemieckiego profesora Johna Schellnhubera z „Klubu Rzymskiego”… członkiem zwyczajnym „Papieskiej Akademii Nauk”. … To Schellnhuber prezentował encyklikę Franciszka „Laudato Si”.

Rewolucyjna hołota dużo pisze i rządzi za pomocą „okólników”, „ rozporządzeń” , „konstytucji”, itp. Krótko: im więcej zapisanego papieru, tym lepiej – tym bardziej „wartościowa” praca.

Nie inaczej pracuje matecznik lewactwa – „Klub Rzymski”.

Autorzy najnowszego raportu , Jorgen Randers i sekretarz generalny „Klubu Rzymskiego”, Graeme Maxton , niedawno pogodnie stwierdzili, że „świat stał się nieprzyjemnym miejscem do życia. Miliony ludzi straciło pracę, a przepaść między bogatymi i biednymi stale rośnie”.

Także Norweg, Jorgen Randers, ekonomista, żywo ko-operujący z masonami „Klubu” ( Randers to zresztą wysoki (11O) mason rytu szkockiego – jest „bratem” w „Templariuszach”. Tych samych, z szeregów których wywodził się przerażający morderca dzieci –Anders Breivik ) podziela ich ocenę:

„….świat zmierza w beznadziejnym kierunku tak pod względem społecznym, jak i ekologicznym. Konwencjonalne rozwiązania, takie jak podatek katastralny, zwiększanie wydatków na infrastrukturę lub zachęcanie do tworzenia firm, nie przyczynia się do ograniczenia zmian klimatycznych, zmniejszenia nierówności i bezrobocia”….”

W obecnej sytuacji – według lewicowych ekonomistów ( tego samego zdania jest także „nasz” Morawiecki )– istnieje „tylko jedno niekonwencjonalne rozwiązanie, tj. zmiana paradygmatu”. …”.

Obecny system ekonomiczny przyczynił się do zaistnienia wielu kryzysów”. Dlatego Maxton … postuluje radykalne odejście od neoliberalnej gospodarki, która służy „ogłupianiu” zbyt wielu ludzi.

Autorzy raportu uważają, że „nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych.”:

„Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie…

Dziwne albo i nie: prawie to samo powiedział niedawno w wywiadzie z więzienia, przerażający morderca 77 dzieci na wyspie Utoy- Anders Breivik. Templariusz pełną gębą-lożowy „brat”… Jakieś niedowarzone „poputcziki Putina z pewnością zauważą, że prawie to samo mówi „nasz” premier, M. Morawiecki.

Nie ma w tym jednak nic dziwnego: M. Morawiecki, były wycieruszek na posyłki od Tuska i PO, po zrobieniu tu i ówdzie paru kursików ekonomicznych , które zapewniły mu …”praktykę w Bundesbanku” , nagle staje się „prawicowcem” i na wskutek zakulisowego nacisku Chazarów na J. Kaczyńskiego (jednak mogła to równie dobrze być „suwerenna” decyzja p.Prezesa ) zostaje desygnowany na stanowisko …premiera Polaków.

Inaczej: M. Morawiecki został nam ordynarnie narzucony.

Na tym prestiżowym stanowisku zaczyna natychmiast mówić o „ustroju zrównoważonym”, chwalić chazarski fiskalizm na lewo i na prawo, a nawet wieczerzać z rabinami ( https://www.ekspedyt.org/2018/04/14/kulisy-koszernej-kolacji-premiera-morawieckiego-to-przestaje-byc-smieszne/) …

Chociaż morderca, Breivik, nie jest „ekonomistą” tak jak Morawiecki i ma nawet lepsze niż on wykształcenie ( Breivik studiuje …nauki polityczne na uniwersytecie w Oslo: studia trwają 5 lat) jak przystało na masona, to i on kieruje się w stronę polityki.

Nie dziwmy się więc zbytnio jeśli go kiedyś spotkamy w korytarzach „parlamentu unijnego”- tam będzie wśród samych swoich..

Ale wróćmy do wspomnianego raportu.

Jego autorzy, uważają ( jak Morawiecki i..Breivik ), że „nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych. Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie”.

Coś trzeba z tym zrobić – to pewne.

Masońscy „eksperci” proponują więc , by ”ograniczyć globalne PKB do zaledwie do 1 % rocznie ”. Wyjątek stanowi Izrael.

Oczywiście Izrael, który „doznał holokaustu” także sam zadecyduje. o swoich ograniczeniach tyczących się wieku emerytalnego ale w końcu to malutki kraj, a Chazarzy to najpracowitsi ludzie pod słońcem …, Reszta „narodów” ma bez gadania podnieść wiek emerytalny do co najmniej 70 lat, wprowadzić nowe podatki (w tym podatek węglowy), podwyższyć już istniejące w celu pozyskania środków na „zielone pakiety stymulacyjne” i by rzekomo „ walczyć ze skutkami ocieplenia klimatu.

Środki te miałyby zostać także wykorzystane na „transformację ekologiczną w miejscu pracy”.

A więc praktycznie chodzi o to, że byłyby to środki na odprawy zwalnianych pracowników w branżach opierających się np. na węglu, czy dla osób, które zamiast pracować w fabryce założą gospodarstwo rolne, produkujące na własne potrzeby.

Jeśli nie jest to „marksizm stosowany”, to co to jest?

Te „dodatkowe środki i podatki” już zwabiły dom Polski super – sępa: krwiożerczy, chazarski bank Morgana z USA. Morawiecki i reszta „dzielnych prawicowców” natychmiast nazwała to „zwycięską zmianą wizerunku Polski”.

Osobliwi chazarscy ekolodzy z „ Klubu Rzymskiego” chcą znacznego opodatkowania konsumpcji, zwłaszcza, jeśli zakupywane towary i usługi wyprodukowano by z ogromną szkodą dla środowiska. Wzrosłyby np. ceny biletów lotniczych, ogrzewania itp.

Krótko i jasno: chazarski klub zarządców światowym folwarkiem wytyczył kierunki dla „ rządzących elit” , a także dla „opozycji” lewicowo-liberalnej. Pozorne „zwycięstwo” pisowskiego np. programu emerytalnego jest więc sprytnym odroczeniem …prawdziwego, zaaprobowanego przez chazaro-masonerię programu emerytalnego. który ma obowiązywać w tzw. „unii europejskiej” po nadejściu Antychrysta i ostatecznym zwycięstwie „ludu Bożego”.

CDN

Jan Bek


Read the full article – wolna-polska.pl

Leave a Comment