Polska

Pogoda na weekend. Upały, groźne burze i silny wiatr. Alert RCB

x2gdjvrnk3pwgmuacizrb9wwh1uhiah4.jpg


Na południu i bliżej centrum porywy wiatru podczas burz mogą wynosić do 90 km/h, a na pozostałym obszarze Polski do 80 km/h. Gwałtowne zjawiska będą rozwijać się w ciągu dnia i pojawiać w kolejnych województwach.

 

Temperatura maksymalna od 25 stopni Celsjusza na północy kraju, około 31 stopni w centrum do 34 na południu Polski. Z kolei nad morzem termometry pokażą od 21 do 23 stopni.

Alert RCB. Burze mogą przerwać dostawy prądu

W sobotnie przedpołudnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców województw śląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, jak i części Mazowsza, Lubelszczyzny, Podkarpacia i Łódzkiego.

 

“23 lipca możliwe wystąpienie gwałtownych burz z gradem i silnego wiatru w południowo-wschodniej i centralnej części Polski” – podano, przestrzegając, że w wyniku wichur możliwe są m.in. przerwy w dostawie prądu oraz utrudnienia komunikacyjne.

 

 

W nocy jeszcze na wschodzie będzie padał deszcz i wystąpią burze. Opady wyniosą do 35 mm. Wiatr w czasie nocnych burz będzie osiągał prędkość do 85 km/h.

 

WIDEO: Sprawdź prognozę pogody Polsat News

Pogoda nad morzem. Ochłodzenie, przelotne opady

Jak prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w weekend w nadmorskich miejscowościach temperatura będzie się wahać między 20 a 21 st. C, a w głębi lądu od 23 do 25 st. C. To znaczne ochłodzenie po upałach, które wcześniej występowały w Zachodniopomorskiem.

 

ZOBACZ: Wielka Brytania: Kupili bilety na nocny pociąg “Caledonian Sleeper”. Obudzili się tam, gdzie wsiedli

 

– W ten weekend będzie chłodniej, już nie będzie takich upałów, jak do tej pory były. Nieco więcej chmur może się zdarzyć w ciągu dnia i jakieś słabe, przelotne opady deszczu, ale raczej symboliczne – zapewnił synoptyk Michał Folwarski z IMGW.

 

Jak dodał, upały wrócą po niedzieli. Turyści wypoczywający na Pomorzu Zachodnim będą mieli okazję z nich skorzystać, ale tylko w poniedziałek 25 lipca.

 

– To będzie taki jednodniowy przerywnik, później upały się odsuną w głąb kraju i nie powinno ich być już przez kilka dni – dodał Folwarski.

Czerwone flagi na części plaż

Osoby, które mimo chłodu, zachmurzenia i opadów deszczu zdecydują się na kąpiel w morzu, powinny zwrócić uwagę na flagi wywieszane przez ratowników na strzeżonych kąpieliskach. Czerwona flaga oznacza całkowity zakaz wejścia do wody.

 

ZOBACZ: Zachodniopomorskie. Morze wyrzuciło na brzeg ciało mężczyzny zaginionego w Mielnie

 

Obecnie zakaz kąpieli obowiązuje w Stepnicy oraz na kąpielisku Plaża nad jeziorem Zamkowym w Wałczu. Jak informuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinie, w obu miejscach powodem zamknięcia kąpielisk jest wystąpienie sinic. 

Burze w Bieszczadach

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim zapowiada się kolejny upalny dzień. W godzinach popołudniowych mogą także wystąpić burze – powiedział w sobotę ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Jerzy Bujwid.

 

Jak zaznaczył, rano m.in. w Cisnej i w Ustrzykach Górnych termometry pokazywały 18-20 stopni Celsjusza. W ciągu dnia temperatura powietrza może przekroczyć 30 stopni.

 

ZOBACZ: Włochy. Obrońcy środowiska przykleili dłonie do szyby chroniącej dzieło Botticellego w muzeum

 

– Wszędzie jest słonecznie i bezwietrznie. Panuje dobra widoczność. Są bardzo dobre warunki do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej – zauważył Bujwid.

 

Turyści wybierający się w góry powinni pamiętać o rosnącej temperaturze powietrza. – Nie zapominajmy o odpowiednim nakryciu głowy, obuwiu, a przede wszystkim o napojach – mówił ratownik.

 

 

Przypomniał, że po południu w górach mogą pojawić się burze. W ich trakcie należy unikać otwartych przestrzeni. – W żadnym przypadku nie chronić się pod pojedynczymi drzewami oraz nie zostawać na graniach – podkreślił.

nb/wka/polsatnews.pl/PAP

Czytaj więcej


Source link

Leave a Comment