Świat

Morze Arabskie: atak na tankowiec Mercer Street. Zginęły dwie osoby

nwti1yw4f3h5e683xuwmn14tdpu3z893.jpg


W ataku na płynący przez Morze Arabskie tankowiec Mercer Street zginęło dwóch członków jego załogi – poinformował w piątek armator jednostki, londyńska firma Zodiac Maritime, której właścicielem jest izraelski miliarder Ejal Ofer. Władze Izraela oskarżyły w piątek Iran o przeprowadzenie ataku i zapowiedziały stanowczą odpowiedź – podała agencja Reutera.

Tankowiec Mercer Street, którego armatorem jest firma Zodiac Maritime należąca do izraelskiego miliardera Ejala Ofera, został zaatakowany w nocy z czwartku na piątek u wybrzeży Omanu. Według armatora w ataku zginęło dwóch członków załogi: Rumun i Brytyjczyk.

 

Wszyscy rozmówcy agencji Reutera zastrzegli, że jest zbyt wcześnie, by wyciągać ostateczne wnioski dotyczące sprawcy zamachu. Anonimowy urzędnik administracji USA powiedział wcześniej w piątek, że jednostkę najprawdopodobniej zaatakowano dronem. Zajmujące się zwalczaniem piractwa brytyjskie biuro morskie (UKMTO) przekazało bez podawania dalszych szczegółów, że tankowiec nie został zaatakowany przez piratów. Wcześniej informowano, że atak mógł być aktem piractwa.

 

Rzecznik prasowy ambasady Izraela w Waszyngtonie potwierdził, że doszło do ataku, ale nie podał więcej informacji.

 

 

To był irański atak terrorystyczny, który przeprowadzono za pomocą drona – powiedział wysoki rangą przedstawiciel rządu Izraela cytowany przez tamtejszą stację telewizyjną Kanał 13. Dodał, że zabity Rumun był najprawdopodobniej kapitanem jednostki, a Brytyjczyk – agentem ochrony.

 

ZOBACZ: Izraelski atak lotniczy na Syrię? Waszyngton miał wyrazić zgodę

 

 

Firma Zodiac Maritime poinformowała w piątek, że eskortowany przez jednostki marynarki wojennej USA Mercer Street o własnych siłach zmierza “do bezpiecznego miejsca”.

 

Do incydentu nie odniosły się na razie władze Omanu i Iranu.

Największe zaostrzenie sytuacji

To największe jak dotychczas zaostrzenie sytuacji na Morzu Arabskim i otaczających je akwenach – komentuje agencja AP. Przypomina, że od momentu wycofania się USA z umowy nuklearnej z Iranem w 2018 roku na tych wodach regularnie dochodzi do ataków na statki handlowe, o które Izrael i USA oskarżają Iran. Władze w Teheranie zaprzeczają tym oskarżeniom.

 

Iran obwinia także Izrael o ataki na własne jednostki. Jak zaznacza Associated Press, podczas wcześniejszych ataków na statki nikt nie zginął.

 

ZOBACZ: Związek Miast Polskich: na Polskim Ładzie stracimy 145 miliardów złotych

 

Do czwartkowego ataku doszło także w momencie dodatkowego napięcia pomiędzy Izraelem a Iranem wywołanego zamrożeniem w tym miesiącu negocjacji dotyczących umowy nuklearnej między światowymi mocarstwami i Teheranem.

 

Pływający pod banderą Liberii niezaładowany tankowiec zmierzał z położonego w Tanzanii Dar es Salaam do portu w Fudżajrze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

kmd/PAP

Czytaj więcej


Source link

Leave a Comment