Zdrowie

Liban nadal potrzebuje pomocy; można pomóc SMS-em

DOC.20210916.40333358.1.jpg


Fot. PAP/S. Leszczyński (1)

Leki, żywność, mleko w proszku czy środki higieny zapobiegające rozprzestrzenianiu się pandemii – m.in. taką pomoc organizuje dla Libanu Pomoc Kościołowi w Potrzebie. W środę uruchomiona została linia SMS-owa dla indywidualnych darczyńców.

Oczy świta zwróciły się na Liban w sierpniu ubiegłego roku, kiedy nastąpił tam potężny wybuch w porcie w Bejrucie. Życie straciło wówczas ponad 200 osób, kilka tysięcy zostało rannych, a 250-300 tys. pozbawionych dachu nad głową. Zniszczeniu lub skażeniu uległy ponadto magazynowane tam żywność i leki.

Jednak warunki w tym państwie były trudne już wcześniej. Liban, który ma 4,5 mieszkańców, przyjął 2 mln uchodźców z Syrii i 500 tys. uchodźców z Palestyny.

„Wcześniej czy później trzeba się było spodziewać, że sytuacja tego kraju stanie się dramatyczna. To wszystko skumulowało się i dało taki efekt, że na ulicach Bejrutu widać głodujące dzieci, którym rodzice nie są w stanie kupić nawet kromki chleba” – powiedział ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie, zapowiadając podczas konferencji prasowej kolejny transport pomocy humanitarnej z Polski do Libanu.

Jak mówił, fundacja zwraca się o wsparcie do ofiarodawców, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych.

„Od kilku lat staramy się przynajmniej częściowo ulżyć tym ludziom, których dotknęła tragedia. (…) Każdy może dołożyć swoją cegiełkę: od dzisiaj czynna jest linia SMS-owa o numerze 72405 – wystarczy wysłać SMS o treści >>ratuję<<” – poinformował ks. prof. Cisło.

Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie zorganizowała już pięć transportów z pomocą. Wsparcia udzieliła m.in. Polfa Tarchomin, która przekazała leki o wartości 200 tys. zł.

„Zespół Tarchomińskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa ma swoje motto: kochamy życie, podejmujemy wyzwania, leczymy skutecznie. Jak moglibyśmy nie reagować w sytuacjach kryzysowych, kiedy kochamy życie” – komentował Jarosław Król, prezes Polfy Tarchomin.

W akcję pomocy włączyła się także Grupa PKP. „Ze smutkiem śledziliśmy doniesienia medialne po wybuchu w Bejrucie. Jedną z podstawowych potrzeb są artykuły spożywcze, dlatego zdecydowaliśmy się na przekazanie w ubiegłym roku 100 tys. zł na zakup mleka w proszku. W tym roku ponawiamy tę dobrą praktykę” – poinformowała Katarzyna Kucharek, prezes zarządu Fundacji Grupy PKP.

Pomoc niosą także prywatne firmy. „Jeżeli jest możliwość, pomagajmy. Zachęcam do tego wszystkie spółki, czy to skarbu państwa czy osoby fizyczne czy firmy prywatne – mniejsze czy większe kwoty, nie ważne ile” – zachęcał Igor Łukasik, prezes Łukasik Capital, który zdecydował się na przekazanie 50 tys. dolarów na zakup artykułów spożywczych dla Libańczyków.

W tym roku dostarczono także 4789 przyłbic od Meden-Inmed Sp. z o.o. oraz 1,5 tony soli spożywczej i tabletek do uzdatniania wody podarowanych przez Kopalnię Soli „Solino” SA z Inowrocławia, które zostaną rozdane w najbliższych dniach.

Ks. prof. Waldemar Cisło dziękował za wsparcie także rządowi. Jak mówił, dzięki rezerwie przekazanej w ubiegłym roku przez premiera Mateusza Morawieckiego możliwe było przekazanie potrzebującym w Libanie 5 tys. paczek żywnościowych. Z kolei dzięki wsparciu wojska możliwe są transporty humanitarne.

„Całego zła tego świata nie zlikwidujemy, ale dzięki ludziom dobrej woli, pomocy instytucjonalnej o tyle ten świat jest lepszy, o ile nie słychać płaczu uratowanego dziecka” – podkreślił ks. prof. Waldemar Cisło.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

 


Source link

Leave a Comment