admin

admin

Kultura

Wystawa w Ostrowcu Świętokrzyskim upamiętnia cukrowników walczących o wolną Polskę

1_8.jpg


Fot. PAP/S. Leszczyński (1)

Otwarcie wystawy „Cukrownicy – bohaterowie naszej niepodległości” w zabytkowym budynku cukrowni Częstocice w Ostrowcu Świętokrzyskim nieprzypadkowo odbyło się 29 listopada, w 191. rocznicę wybuchu powstania listopadowego. Cukrownicy, począwszy od 1830 r., zapisali piękną kartę w historii walk o niepodległą ojczyznę.

Właściciele cukrowni, kadra zarządzająca, inżynierowie i zwykli robotnicy walczyli i ginęli w powstaniach i na frontach I i II wojny światowej czy wojny polsko-bolszewickiej, fundowali sprzęt bojowy dla polskiej armii, organizowali szpitale polowe i szwalnie, w których szyto mundury, działali w konspiracji i byli mordowani w obozach koncentracyjnych, oflagach i sowieckich łagrach. Nieśli też pomoc rodzinom uwięzionych pracowników.

„Posiadamy na wystawie srebrny pierścień powstania listopadowego, z powstania styczniowego mamy krzyż i srebrną obrączkę żałoby narodowej poświęconą tym, którzy zginęli w dwóch manifestacjach w 1861 r. Z okresu I wojny światowej mamy fragment płata nieznanego sztandaru III Brygady Legionów Polskich i wiele odznaczeń – to są zarówno Krzyże Walecznych, jak i Krzyże Niepodległości, medale Niepodległości” – mówił Waldemar Brociek, kustosz Izby Pamięci Cukrownictwa podczas otwarcia wystawy.
 

Izba Pamięci Cukrownictwa mieści się w zabytkowym, odrestaurowanym budynku nieczynnej już cukrowni Częstocice w Ostrowcu Świętokrzyskim, która wytwarzała cukier jeszcze w 2005 roku. Gromadzone od 2018 roku eksponaty są wystawione w dwóch salach stałej ekspozycji poświęconej przemysłowi cukrowniczemu. Izba Pamięci posiada również bibliotekę i najnowszą salę przeznaczoną na wystawy czasowe, które 29 listopada zainaugurowała ekspozycja „Cukrownicy – bohaterowie naszej niepodległości”.

„W 2005 r. była to najstarsza funkcjonująca cukrownia w Europie. Po jej likwidacji, restrukturyzacji przemysłu chcieliśmy upamiętnić to miejsce. I to jest najlepsze miejsce: w najstarszej cukrowni zagospodarowaliśmy najstarszy budynek, by zgromadzić te wszystkie pamiątki i zachować pamięć nie tylko o patriotyzmie, ale też o przemyśle cukrowniczym” – podkreślił Zdzisław Salus, członek zarządu Krajowej Spółki Cukrowniczej.

Zdaniem Andrzeja Kryja, posła na Sejm RP, miejsca takie jak Izba Pamięci Cukrownictwa są niezwykle ważne dla zachowania dziedzictwa narodowego.

„Naród, który zapomina o swojej przeszłości, przestaje być tak naprawdę narodem. Polscy cukrownicy walczyli na polu ekonomicznym, ale także zbrojnie o to, aby Polska wróciła na mapę Europy i odrodziła się po okresie okupacji hitlerowskiej. Dobrze, że zarząd Krajowej Spółki Cukrowej patrzy nie tylko na wynik ekonomiczny, ale też na to, aby historię cukrowników upamiętniać, aby o nich mówić” – podkreślił Andrzej Kryj.

Zgromadzone na wystawie obiekty obejmują okres od powstania listopadowego do II wojny światowej. Eksponaty pochodzą ze zbiorów Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz ze zbiorów prywatnych. Wystawa prezentuje broń, dokumenty, ordery, plakaty i wydruki prasowe. Prezentowane są plansze tekstowo-ilustracyjne, które wyjaśniają wiele interesujących aspektów historycznych.

Pracowników cukrowni cechowała niezwykła ofiarność. W czasie powstań śląskich pracownicy wielu cukrowni ofiarowali pieniądze na plebiscyt, który miał miejsce na Śląsku. W okresie międzywojennym ofiarność przejawiała się m.in. w dozbrajaniu armii. Cukrownicy zbierali pieniądze na Fundusz Obrony Morskiej, Fundusz Obrony Narodowej, działalność Ligi Powietrznej czy Ligi Przeciwgazowej.

Przekazywali na cele obronne: gotówkę, kosztowności, srebrne i złote monety, często również opodatkowywali się stałymi kwotami, co miesiąc płacąc 1 proc. pensji. Ze składek cukrowników, w tym pracowników cukrowni „Częstocice”, zakupiono cztery samoloty szkoleniowe RWD-17, które we wrześniu 1939 r. były używane jako samoloty rozpoznawcze.

Kustoszowi Izby Pamięci Cukrownictwa udało się odnaleźć czasopismo „Życie Cukrownicze”, gdzie reprodukowane jest zdjęcie samolotu „Cukrownik”, ufundowanego przez cukrownie z terenu Kielecczyzny, a także województwa lubelskiego i lwowskiego.

We wrześniu 1939 r wiele cukrowni zostało zbombardowanych przez niemieckie wojska lądowe i lotnictwo. Cukrownicy włączali się do walki zbrojnej, do konspiracji, ale także pomagali, wspomagając np. rodziny, które straciły bliskich, będących jedynymi żywicielami, rodziny osób, które były w więzieniach, obozach, oflagach. Do oflagów były wysyłane paczki, rodzinom pomagano też finansowo.

„We wszystkich w zasadzie cukrowniach, gdzie były ofiaryPAP MediaRoom, umieszczano upamiętniające ich tablice czy pomniki. Pamięć jest bardzo żywa, bo nawet w miejscach, w których dzisiaj już nie ma cukrowni, są co roku uroczystości poświęcone tym, którzy złożyli swoje życie w obronie ojczyzny, w wywalczeniu wolności” – zaznaczył Waldemar Brociek.

Wystawa „Cukrownicy – bohaterowie naszej niepodległości” powstała dzięki inicjatywie Fundacji Krajowej Spółki Cukrowej S.A. „Pomaganie krzepi”. Wystawa została zrealizowana ze środków Programu Niepodległa na lata 2017-2022, nadzorowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach obchodów stulecia odzyskania niepodległości oraz odbudowy polskiej państwowości. Projekt będzie realizowany w Izbie Pamięci Cukrownictwa przynajmniej do jesieni 2022 r., a ekspozycję można zwiedzać od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8:00 do 14:00.

W opinii Zdzisława Salusa, dzięki pasji kustosza Waldemara Broćka, udało się stworzyć w Ostrowcu Świętokrzyskim cenną placówkę, która zgromadziła zabytkową aparaturę i urządzenia przeznaczone do wytwarzania cukru i uprawy buraków cukrowych. Plany zakładają stworzenie w przyszłości w jednej z sal „fabryki-muzeum”, w której stare maszyny będą działać i pokazywać, jak w dawnych czasach wytwarzano cukier.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Source link

Sport

Parlament Europejski i Rada UE uzgodniły założenia rozporządzenia ws. zarządzania danymi

20211130_EP-123037A_ARO_ARO_161_RESIZED_M.jpg


Zasady udostępniania większej ilości danych start-upom i firmom w celu stymulowania innowacji zostały nieformalnie uzgodnione przez eurodeputowanych i prezydencję Rady UE. To kolejny krok ku opracowaniu rozporządzenia ws. zarządzania danymi (Data Governance Act – DGA).

Rozporządzenie ws. zarządzania danymi ma zagwarantować neutralność rynków danych oraz ułatwić bezpieczne ponowne wykorzystanie niektórych danych posiadanych przez sektor publiczny (m.in. dotyczących zdrowia, rolnictwa lub środowiska). Rolą nowych unijnych przepisów jest stworzenie wspólnych europejskich przestrzeni danych w strategicznych dziedzinach, takich jak zdrowie, środowisko, energia, rolnictwo, mobilność, finanse, produkcja czy administracja publiczna.

Według Komisji Europejskiej ilość danych generowanych przez organy publiczne, przedsiębiorstwa i obywateli ma wzrosnąć pięciokrotnie w latach 2018-2025. Nowe przepisy mają umożliwić wykorzystanie tych danych z zachowaniem zasad cyberbezpieczeństwa i uczciwości.

„Naszym celem w przypadku DGA było stworzenie podstaw gospodarki opartej na danych, której ludzie i firmy mogą zaufać. Dzielenie się danymi może stymulować nowe modele biznesowe i innowacje społeczne, jednak musi gwarantować zaufanie i uczciwość. Doświadczenie pokazuje, że zaufanie – zarówno w kwestiach prywatności, jak również poufności cennych danych biznesowych – jest tu kwestią nadrzędną. Parlament kładł nacisk na to, by gwarancje zaufania zostały wpisane w przyszłość europejskiej gospodarki opartej na danych” – powiedziała niemiecka eurodeputowana Angelika Niebler.

Warunkiem uwolnienia potencjału sztucznej inteligencji jest szersze udostępnianie danych, dzięki któremu start-upy i firmy będą w stanie rozwijać cyfrowy ekosystem oparty na unijnych standardach. Podczas negocjacji europosłowie kładli nacisk na potrzebę wzmocnienia przepisów dotyczących zaufania i uczciwego dostępu w celu zagwarantowania szczelności systemu, tak by zminimalizować możliwość nadużyć ze strony operatorów z krajów spoza UE.

Posłowie sformułowali również precyzyjne wymagania, jakie będą musiały spełniać usługi podlegające DGA. Zgodnie z ustaleniami zaufane usługi udostępniania danych będą wykorzystywać wspólne europejskie logo poświadczające ich zgodność z DGA.

Z kolei organy sektora publicznego będą musiały unikać tworzenia wyłącznych praw do ponownego wykorzystywania niektórych danych, a umowy o wyłączność powinny być ograniczone do okresu 12 miesięcy w przypadku nowych umów i 2,5 roku w przypadku istniejących, aby udostępnić więcej danych dla MŚP i start-upów.

„Jesteśmy na początku ery sztucznej inteligencji i Europa będzie potrzebowała coraz większej ilości danych. Nowe rozporządzenie powinno umożliwić łatwe i bezpieczne korzystanie z bogatych baz danych rozsianych po całej UE. Rewolucja danych nie będzie czekać na Europę. Musimy działać teraz, jeśli europejskie firmy cyfrowe chcą znaleźć się wśród największych innowatorów cyfrowych na świecie” – powiedziała Angelika Niebler.

Europosłowie zwrócili również uwagę na potrzebę jak najlepszego wykorzystania danych udostępnianych dobrowolnie do celów leżących w interesie ogólnym, takich jak badania naukowe, opieka zdrowotna, przeciwdziałanie zmianom klimatu czy poprawa mobilności.

PE wzmocnił również mandat Rady ds. Innowacji Danych, która zapewni fachową wiedzę przy podejmowaniu decyzji dotyczących zarządzania danymi. Rada będzie doradzać Komisji Europejskiej w sprawach dotyczących cyberbezpieczeństwa wymiany i przechowywania danych oraz będzie naciskać na międzynarodową standaryzację i możliwość przenoszenia danych.

Nieformalne porozumienie będzie teraz musiało zostać formalnie zatwierdzone przez Parlament i Radę, aby mogło wejść w życie. Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii będzie głosować nad tekstem na najbliższym posiedzeniu.

Źródło informacji: EuroPAP News
 


Source link

Zdrowie

#FakeHunter Challenge: oszustwa doby dezinformacji, czyli jak nie wpaść w pułapkę nadużyć

1_12.jpg


Fot. PAP – kadr z filmu

Oszustwa na łatwy zarobek, zachęty do inwestowania, wykorzystujące wizerunek znanych osób i firm czy obietnice cudownych kuracji – internet pełen jest pułapek, zastawianych przez czyhających na nieświadomych użytkowników sieci przestępców, wyłudzających pieniądze lub dane osobowe.

Czwarta edycja startującego dzisiaj konkursu PAP #FakeHunter Challenge poświęcona jest demaskowaniu oszustw w cyberprzestrzeni, dotyczących ochrony zdrowia, energetyki, telekomunikacji, finansów, branży farmaceutycznej i kosmetycznej.

Minutę po północy 3 grudnia rozpoczęła się rywalizacja w tropieniu fałszerstw w sieci: wprowadzających w błąd informacji oraz fałszywych ofert handlowych i biznesowych, mających na celu wyłudzenie pieniędzy, jak również danych osobowych, które mogą potem zostać wykorzystane do zaciągania zobowiązań finansowych w imieniu oszukanej osoby.

#FakeHunter Challenge, który trwa do 5 grudnia, składa się z dwóch konkurencji: polowania na fake newsy, polegającego na zgłaszaniu oszustw oraz fact checking challenge, dotyczącego przygotowywania i przesyłania raportów weryfikujących opartych na wiarygodnych źródłach. Zwycięzców, na których czekają nagrody pieniężne, poznamy 10 grudnia.

Konkursowi towarzyszą transmitowane na stronie https://fakehunter.pap.pl/challengeIV debaty i rozmowy, w których eksperci wyjaśniają, jak nie dać się oszukać w sieci.

Zdaniem uczestników debaty „Oszustwa doby dezinformacji, czyli jak nie wpaść w pułapkę nadużyć” pomimo tego, że wielu internautów spotkało się z treściami wprowadzającymi w błąd, a wręcz niebezpiecznymi, to jednak 50 proc. użytkowników sieci nadal bezrefleksyjnie ufa internetowym treściom.

„Przeglądając Twittera, natrafiłem na reklamę, w której znana osoba w otoczeniu rozpoznawalnych logotypów firmy zachęcała do inwestycji. Przeraziły mnie komentarze, że ludzie nie mają świadomości, że to oczywisty fejk, który należałoby wyśmiać, zdyskredytować” – powiedział Rafał Pazura, rzecznik prasowy PGNiG Obrót Detaliczny.

Antoni Rytel, wicedyrektor Programu GovTech Polska w Kancelarii Premiera i specjalista od cyberbezpieczeństwa wyjaśnił, że większość oszustw internetowych, jak wyłudzenia czy phishing, jest stosunkowo łatwa do wykrycia, ponieważ wymaga interakcji z użytkownikiem, polegającej na kliknięciu w link przysłany w mailu czy sms-ie, wpisaniu hasła. Rzadkie są natomiast incydenty wykorzystujące luki w zabezpieczeniach.

„Od strony technologicznej, oprzyrządowania nie trzeba robić nic nowego. Narzędzia już istnieją, wbudowane w systemy operacyjne. Każdy może np. sprawdzić, że e-mail został wysłany z płatnego generatora” – zaznaczył Antoni Rytel.

Łukasz Dzieran, trener kompetencji cyfrowych i popularyzator nauki w Centralnym Domu Technologii proponuje, by korzystając z internetu, być dociekliwym i stosować zasadę ograniczonego zaufania, analizując np. czy w podejrzanym mailu są literówki, zmienione czcionki czy zły układ graficzny.

Ekspert dodał jednak, że w przypadku internetowych debiutantów lepsze będzie sprawdzanie podejrzanej wiadomości tradycyjnymi metodami.

„Prowadziłem zajęcia z seniorami. Wyjaśniłem im, że kiedy dostają podejrzanego maila czy sms-a, wystarczy zadzwonić na infolinię firmy, która rzekomo tę wiadomość przysłała, opisać sytuację: odezwał się do mnie ktoś od was i chciał moje dane. I to się sprawdza” – powiedział Łukasz Dzieran.

Uczestnicy debaty podkreślali również znaczenie „pracy u podstaw” – edukowania społeczeństwa poprzez kampanie cyfrowe w social mediach, dedykowane spoty telewizyjne czy audycje radiowe, które tłumaczą, z jakimi niebezpieczeństwami w sieci mamy do czynienia – i jak się przed nimi uchronić.

„Zazwyczaj dorośli edukują dzieci, ale w naszej ostatniej kampanii digitalowej odwróciliśmy narrację i to dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym edukują dorosłych. To skłania do głębszego zastanowienia się nad problemem” – podkreślił Rafał Pazura.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Source link

Kultura

BitMEX wprowadza najrentowniejszy jak dotąd produkt kryptowalutowy w kategorii „Earn”

1_0.jpg


Fot. Business Wire/BitMEX

Pierwsi klienci, którzy skorzystają z oferty BitMEX EARN, mogą liczyć na roczną stopę oprocentowania w wysokości do 100% dla kryptowaluty Tether.

MAHE, Seszele –(BUSINESS WIRE)– BitMEX, globalna platforma obrotu krytpowalutami, ogłosiła wprowadzenie BitMEX EARN. Produkt ten zapewnia najwyższą roczną stopę oprocentowania spośród wszystkich dostępnych w obrocie produktów z kategorii „Earn”.

Niniejszy komunikat prasowy zawiera materiały multimedialne. Pełna wersja dostępna jest pod adresem: https://www.businesswire.com/news/home/20211130005722/en/.

Osoby, które zaangażują swoje środki w ten produkt na ustalony okres, mogą liczyć na wypłatę odsetek w wysokości od 14-100% w skali roku. BitMEX EARN jest ponadto jedynym tego rodzaju produktem na rynku, który posiada 100-procentowe zabezpieczenie z funduszu ubezpieczeniowego. Wszystkie wypłaty objęte są gwarancją funduszu ubezpieczeniowego BitMEX – jednego z największych w branży.

Pierwszą kryptowalutą dostępną na BitMEX EARN jest Tether (USDT ERC-20). Klienci BitMEX, którzy zamówią produkt przed 7 grudnia 2021 r., będą mieli możliwość skorzystania ze specjalnej oferty obejmującej roczną roczną stopę oprocentowania na kryptowalutę Tether w wysokości do 100% dla depozytów o wartości do 1000 USDT na użytkownika i do 14% dla depozytów o wartości do 100000 USDT na użytkownika. Więcej informacji na temat BitMEX EARN można znaleźć tutaj.

Komentarz Alexandra Höptnera, dyrektora generalnego BitMEX:

„Inwestując w BitMEX EARN, każdy może z łatwością uzyskać dwucyfrowy zwrot – dużo wyższy niż w przypadku produktów TradFi. Roczna stopa oprocentowania, jaką zapewniamy dla naszych produktów z kategorii EARN, zdecydowanie przewyższa ofertę innych platform kryptowalutowych, których bazowe stopy oprocentowania zazwyczaj powiązane są z niemożliwymi do spełnienia wymogami w zakresie stakingu. Usprawniliśmy również nasz proces składania zamówień, dzięki czemu produkt jest atrakcyjny dla wszystkich osób kupujących i sprzedających kryptowaluty, nie tylko profesjonalnych traderów”.

Oferta BitMEX EARN stanowi element ambitnej strategii transformacji biznesowej prowadzonej pod hasłem „Beyond Derivatives” („Więcej niż instrumenty pochodne”).Po uruchomieniu w 2020 r. programu rygorystycznej weryfikacji użytkowników i spełniania przez nich wymogów BitMEX utworzyła pięć nowych segmentów o globalnym zasięgu (Spot, Brokerage, Custody, Information, Products i Academy). W styczniu 2021 r. platforma ogłosiła zakończenie programu weryfikacji użytkowników, stając się jedną z największych giełd instrumentów pochodnych bazujących na kryptowalutach, która posiada w pełni zweryfikowaną bazę aktywnych użytkowników. BitMEX EARN stanowi uzupełnienie wprowadzonej w listopadzie 2021 r. oferty USDT for margin and settlement on perpetual swaps (USDT na potrzeby handlu depozytami zabezpieczającymi i rozliczania kontraktów bezterminowych).

Oferta BitMEX EARN dostępna będzie od 1 grudnia 2021 r., a zamówienia na pierwsze dwa produkty będzie można składać do 7 grudnia 2021 r. (lub do wyczerpania limitu). Zamówienia można składać za pośrednictwem strony BitMEX EARN, na której dostępne są bardziej szczegółowe informacje.

BitMEX

BitMEX jest platformą tradingową oferującą inwestorom dostęp do światowych rynków finansowych, na których prowadzony jest obrót walutą cyfrową. Właścicielem BitMEX HDR jest spółka Global Trading Limited. Więcej informacji na temat BitMEX, jej wizji, stale rozwijającego się zespołu i planów na przyszłość można uzyskać, śledząc profile na Twitterze, Telegramie oraz blogu BitMEX. Wszelkie pytania należy kierować na adres [email protected]

Wersja źródłowa na businesswire.com: https://www.businesswire.com/news/home/20211130005722/en/.

Źródło: BitMEX

KONTAKT:

Taylor Bossung

e-mail: [email protected]

Źródło informacji: Business Wire

Oficjalną, obowiązującą wersję niniejszego zawiadomienia stanowi tekst oryginalny sporządzony w języku źródłowym. Tekst tłumaczenia służy wyłącznie celom orientacyjnym, został sporządzony wyłącznie dla celów ułatwienia zrozumienia zawiadomienia i należy interpretować go w odniesieniu do tekstu źródłowego, który jest jedyną wersją mającą skutki prawne.

 


Source link

Sport

RSA: elektryczne samochody Maxus już w Polsce

1_4.jpg


Fot. Business Wire/RSA

DRAMMEN, Norwegia–(BUSINESS WIRE)– Na rynku samochodów elektrycznych rozpoczyna działalność nowy gracz – MAXUS, z bardzo ambitnymi planami. W ofercie ma elektryczne samochody dostawcze i klasy SUV.

Samochody MAXUSA korzystają z ogromnego doświadczenia chińskiego koncernu SAIC będącego partnerem największego na świecie producenta baterii do samochodów elektrycznych CATL (Contemporary Amperex Technology Ltd). Zapewnia to jakość i gwarantuje dostawę baterii w przyszłości. Importerem aut jest RSA – firma założona w 1936 roku z siedzibą w Drammen w Norwegii. Firma ma olbrzymie doświadczenie w branży motoryzacyjnej i ponad 10-letnie z markami elektrycznymi.

Ta informacja prasowa zawiera multimedia. Pełna treść informacji prasowej znajduje się tutaj: https://www.businesswire.com/news/home/20211201005752/pl/.

„Zainteresowanie samochodami elektrycznymi stale rośnie, ale auta dostawcze dostępne obecnie na rynku są drogie i mają ograniczony zasięg – mówi Yaroslav Gural, menager do spraw rozwoju MAXUS w Polsce. I dodaje: – A MAXUS wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów”.

Yaroslav Gural pracuje dla RSA, a jednocześnie zajmuje się rozwojem strategii ogólnoeuropejskiej dla BYD, chińskiego przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej, które jest numerem 1 w Chinach, a do 2018 roku było numerem jeden wśród producentów aut elektrycznych na świecie. W Polsce Yaroslav Gural odpowiedzialny będzie za rozwój marki MAXUS.

Na polskim rynku sprzedawane będą trzy modele MAXUSA.

Auto dostawcze e-Delver 3, które z dopłatą w ramach programu „Mój elektryk” dostępne będzie w cenie korzystniejszej niż tradycyjny diesel. e-Deliver 3 może się pochwalić zasięgiem do 350 km na jednym ładowaniu. Objętość „paki”, w zależności od wersji, to nawet 6,3 m3, a ładowność wynosi ponad 1000 kg. To auto sprawdzi się w każdej firmie dostawczej, ale też w firmach rodzinnych, a nawet niewielkich usługowych działalnościach gospodarczych.

Kolejnym modelem w ofercie jest e-Deliver 9. Zasięg auta wynosi do 300 km na jednym ładowaniu. Jak wskazuje nazwa MAXUS, e-Deliver 9 zapewnia max ładowania i max zasięgu w każdym z modeli. Duże międzynarodowe koncerny dostawcze już zdecydowały, że diesle będą wymieniane na auta elektryczne. Dla nich MAXUS przygotował specjalne rozwiązania, dzięki którym e-Deliver 9 można dostosować do każdego biznesu, bo dostępny jest w 20 różnych wariantach.

MAXUS oferuje również auta osobowe: SUV Euniq 6 jest najlepszy w swojej klasie. Zapewnia max komfortu, max przestrzeni i max ładowności bagażnika. Jednym słowem max auta elektrycznego, jakie można dostać w tej cenie.

Auta MAXUS mają nie tylko duży zasięg, ale i bogate wyposażenie. Imponująca jest gwarancja – wynosi ona 5 lat na auto i 8 lat na baterię, z limitem przebiegu 160000 km. Klienci mogą być zatem pewni jakości.

„Rynek aut elektrycznych i jego rozwój w Europie śledzę już od siedmiu lat. Przewiduję, że dzięki rządowemu programowi >>Mój elektryk<< nastąpi szybki rozwój i kolejne marki będą zainteresowane sprzedażą aut elektrycznych w Polsce. Pomoże w tym również przygotowywany rozwój szybkiej sieci ładowania aut” – mówi Yaroslav Gural.

W najbliższych dniach MAXUS ogłosi cennik i zacznie przyjmować zamówienia. Co ważne, rozpocznie też natychmiastowe dostawy – ma tysiące aut w magazynie w Europie, gotowych do transportu do Polski.

Firma zaprasza wszystkich na stronę internetową maxuspolska.pl i do współpracy.

Wersja źródłowa dostępna na businesswire.com: https://www.businesswire.com/news/home/20211201005752/pl/.

Source: RSA

KONTAKT:

Yaroslav Gural

Country Manager

RSA Polska

tel: +48 607 177 564

e-mail: [email protected]

Źródło informacji: Business Wire

Oficjalną, obowiązującą wersję niniejszego zawiadomienia stanowi tekst oryginalny sporządzony w języku źródłowym. Tekst tłumaczenia służy wyłącznie celom orientacyjnym, został sporządzony wyłącznie dla celów ułatwienia zrozumienia zawiadomienia i należy interpretować go w odniesieniu do tekstu źródłowego, który jest jedyną wersją mającą skutki prawne.

 


Source link

Zdrowie

VI Europejski Kongres Samorządów – „Co nie działa w inwestycjach?” (6-7 grudnia 2021, Mikołajki)

DOC.20211201.40999703.Marszalek-Brzezin4-uai-2064x1376-1.jpg


Lotniska bez dróg dojazdowych czy strefy ekonomiczne bez bocznic kolejowych. Jak poprawić jakość inwestycji infrastrukturalnych?

Do końca zbliżają się prace nad przekopem Mierzei Wiślanej. W zamierzeniu inwestycja ma ułatwić eksport i dać Elblągowi szansę na stanie się portem pomocniczym dla Trójmiasta. Porty w Gdańsku i Gdyni cierpią ze względu na wąskie gardło kolejowe w obrębie aglomeracji. Przekierowanie części ładunków drogą wodną do Elbląga odciąży połączenia lądowe. Wydłużenie drogi wodnej będzie również zgodne z unijnymi założeniami. Komisja w dokumentach strategicznych faworyzuje transport śródlądowy jako niskoemisyjny. Podobny transport kontenerów barkami po rzekach jest regularnie wykorzystywany w krajach zachodnich. Mimo wydanych środków na przekop, brak w planach kolejnych centralnych inwestycji ułatwiających logistyczny dostęp do portu. Sporna pozostaje kwestia finasowania pogłębiania drogi wodnej i basenów portowych. Samorząd na inwestycje związane z portem i infrastrukturą około portową wydał łącznie 100 mln zł, natomiast inwestycje centralne w latach 2015-2020 na ternie Portu w Elblągu to zaledwie 1 mln 435 tys. zł. Tymczasem po stronie samorządu będą kolejne duże inwestycje takie jak terminal kontenerowy przyśpieszający przeładunki.

Temat jest szerszy i dotyczy inwestycji w lotniska, strefy ekonomiczne, drogi. Jak należy efektywnie dysponować środkami publicznymi? W jaki sposób przygotowywać inwestycje, aby procedury nie trwały zbyt długo a efekty były z korzyścią dla regionu? W jaki sposób lokalne samorządy mogą teraz wykorzystać uzyskane wsparcie władz centralnych?

Uczestnikami bloku tematycznego „Inwestycje infrastrukturalne – jak efektywnie dysponować środkami publicznymi” podczas zbliżającego się VI Europejskiego Kongresu Samorządów będą Tomasz Żuchowski – generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad, Marcin Kuchciński – wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego, poseł Mirosław Suchoń, Maciej Berliński – dyrektor Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Michał Missan – wiceprezydent Elbląga, senator Jerzy Wcisła, Juliusz Marek – prezes Stowarzyszenia Telewizji Lokalnych i Regionalnych oraz moderator Łukasz Malinowski – dyrektor zarządzający Pionu Wydawnictw, Zespół Doradców Gospodarczych TOR.

Źródło informacji: Instytut Studiów Wschodnich

 


Source link

Kultura

PGE podpisała umowę o partnerstwie strategicznym z Ligą Ochrony Przyrody

DOC.20211129.40973571.1.jpg


Fot. PAP/S. Leszczyński (1)

PGE Polska Grupa Energetyczna i Liga Ochrony Przyrody podpisały w piątek umowę o partnerstwie strategicznym. Współpraca zakłada m.in. realizację działań z zakresu ochrony środowiska oraz edukacji przyrodniczej i ekologicznej.

„PGE Polska Grupa Energetyczna rozpoczyna współpracę z Ligą Ochrony Przyrody – najstarszą polską organizacją ekologiczną, która swoją bogatą historią i szczytnymi celami daje przykład, jak dbać o to, co najcenniejsze, czyli nasze otoczenie i środowisko naturalne” – powiedział Wojciech Dąbrowski, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej. „Jej działalność została zainicjowana po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – Liga istnieje od 1928 roku. Została wówczas powołana przez środowiska konserwatywne. Dzisiaj nadszedł czas, by przywrócić tej organizacji blask, zdynamizować jej działalność” – uzupełnił.

„Bardzo się cieszę, że Liga Ochrony Przyrody – najstarsza ekologiczna jednostka pozarządowa dzisiaj podpisuje partnerstwo strategiczne z PGE Polską Grupą Energetyczną” – zapewniał Paweł Sałek, prezes Ligi Ochrony Przyrody. „Przychodzi czas nowych wyzwań, nowych możliwości i nowego zaangażowania tych wszystkich, którzy w Lidze działają. W czasach nadchodzącego Green Deal, Nowego Zielonego Ładu, transformacji energetycznej, nowych wyzwań w polityce klimatycznej – bardzo dobrze, że organizacja z taką historią jak LOP będzie współpracowała z PGE. Jesteśmy gotowi do współpracy między polskim przemysłem a polską organizacja ekologiczną” – podkreślał.

W ramach partnerstwa strategicznego Ligi Ochrony Przyrody i PGE Polskiej Grupy Energetycznej Fundacja PGE będzie realizowała z LOP projekty środowiskowe, edukacyjne oraz ekologiczne.

„Będziemy realizowali wiele zadań z Ligą Ochrony Przyrody. Bardzo się cieszę, że PGE ma tę możliwość, by rozpocząć tę ścisłą współpracę” – dodał prezes Dąbrowski i wyjaśnił, że zarządzana przez niego spółka planuje wspólnie z LOK „szereg inicjatyw ekologicznych”: „Będą to konferencje naukowe, będziemy propagowali i współfinansowali wydawnictwa Ligi Ochrony Przyrody, ale także proekologiczne konkursy kierowane do dzieci młodzieży i społeczności lokalnych”.

PGE realizuje konsekwentnie swoją strategię przyjętą w zeszłym roku – transformację energetyczną i osiągnięcie zeroemisyjności w 2050 roku. Prowadzimy szereg tego typu działań związanych z ekologią i ochroną środowiska” – poinformował prezes PGE.

PGE Polska Grupa Energetyczna od wielu lat dba o potrzeby społeczne i środowiskowe w swoim otoczeniu. Jednym z najważniejszych działań jest realizowany od 2000 roku program „Lasy Pełne Energii”, którego celem jest poprawa jakości powietrza, stanu wód gruntowych oraz odbudowa drzewostanu w polskich lasach. Przez 21 lat pracownicy Grupy PGE wraz z rodzinami posadzili blisko 600 tys. drzew. PGE współpracuje również m.in. ze Świętokrzyskim Parkiem Narodowym, Biebrzańskim Parkiem Narodowym, Roztoczańskim Parkiem Narodowym oraz Kampinoskim Parkiem Narodowym.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

 


Source link

Sport

Czas na kobiety w gospodarce – role, problemy, perspektywy okiem czołowych postaci biznesu, nauki i mediów

DOC.20211129.40974180.1.jpg


Brak wiary w swoje możliwości, brak pewności siebie, konieczność pogodzenia kariery zawodowej z obowiązkami rodzinnymi, presja społeczna, lęk przed porażką i oceną czy brak wsparcia i elastyczności w miejscu pracy – to tylko niektóre z głównych powodów nierówności płciowych w życiu zawodowym – wynika z raportu „Czas na kobiety w gospodarce” Klubu Inwestorek Indywidualnych.

Kobiety w biznesie od wielu lat odgrywają kluczową rolę i udowadniają, że znakomicie odnajdują się na najważniejszych stanowiskach niezależnie od rozmiaru firmy czy branży. Są niezaprzeczalną siłą, która z każdym dniem nabiera coraz większego znaczenia. Jednak nierówności między pozycją zawodową kobiet i mężczyzn nadal są przytłaczające.

Obecne światowe trendy – takie jak coraz większe znaczenie czynników ESG (E – środowisko, S – społeczna odpowiedzialność i G – ład korporacyjny) w ocenie spółek – wskazują jednak wyraźnie na nieubłagane, choć wciąż zbyt powolne zmiany. W ten właśnie nurt wpisuje się nowa inicjatywa na polskim rynku – Klub Inwestorek Indywidualnych, który ma na celu promowanie i kształtowanie kompetencji inwestorskich wśród kobiet oraz wspieranie ich odważnych i zrównoważonych działań biznesowych.

Klub Inwestorek Indywidualnych powstał w listopadzie 2021 r. w odpowiedzi na rosnące aspiracje i kompetencje kobiet do zaistnienia na rynkach finansowych i na najwyższych stanowiskach zarządczych – a z drugiej strony wciąż zauważalne bariery, jakie przed nimi stoją.

Działalność KII inauguruje raport „Czas na kobiety w gospodarce”, złożony z wypowiedzi czołowych przedstawicieli różnych branż polskiego biznesu, odpowiadających na trzy pytania dotyczące:

· obecnej sytuacji kobiet w polskim biznesie,

· barier, które blokują ich kariery,

· recept, które pomogłyby zmniejszyć różnice między pozycją zawodową kobiet i mężczyzn.

Pretekstem do ich zadania stał się najnowszy raport McKinsey & Company „Win-win. Jak lepiej wykorzystać potencjał kobiet w polskiej gospodarce” [1]. Wynika z niego m.in., że kobiety w Polsce są lepiej wykształcone niż mężczyźni, mają kompetencje i predyspozycje do prowadzenia i zarządzania firmami, a jednak wciąż na najwyższych stanowiskach jest ich zaledwie 6 proc.

Zebrane komentarze potwierdzają to zjawisko i wskazują, że jego przyczyny leżą przede wszystkim w trudności w pogodzeniu obowiązków rodzinnych i zawodowych oraz braku pewności i wiary w siebie, lęku przed oceną i porażką. Do poprawienia sytuacji kobiet w ich życiu zawodowym przyczyniłby się zdaniem komentujących m.in. szybszy rozwój polityki inkluzywnej w polskich firmach, zmiana postrzegania ról społecznych kobiet i mężczyzn, rozwiązania systemowe wspierające kobiety w opiece nad dziećmi, mentoring i wsparcie w zakresie budowania pewności siebie i budowanie lepszej świadomości swoich praw na rynku pracy. Jest o co walczyć, bo zwiększenie udziału kobiet w rynku pracy mogłoby także pomóc w rozwiązaniu problemu z niedoborem pracowników. W tej chwili w Polsce brakuje ok. 125 tys. pracowników. Jeśli gospodarka wróci do tempa wzrostu sprzed pandemii, liczba ta może sięgnąć w 2030 r. nawet 455 tysięcy. Z drugiej strony, polski rynek pracy mogłoby zasilić nawet 820 tysięcy kobiet. Oprócz wartości makroekonomicznych, większa różnorodność może przynieść wymierne korzyści poszczególnym firmom. Badania McKinsey prowadzone w ciągu ostatniej dekady wykazują, że większa liczba kobiet wśród wyższej kadry zarządzającej jest skorelowana z lepszymi wynikami finansowymi spółek. „Firmy z większą równością płci na wyższych stanowiskach mają o 26% większe szanse na ponadprzeciętne zyski niż te, które mają najmniej kobiet wśród kadry zarządzającej lub nie mają ich wcale” [2].

„Dlatego tak ważne jest podejmowanie wszelkich działań, które sprawią, że wspomniane bariery będą się zmniejszać i kobiety zaczną w pełni wykorzystywać swój potencjał w biznesie – mówi Ewa Kumorek-Fedor i dodaje: – Błyskawiczny i entuzjastyczny odzew na moją prośbę o komentarz na ten temat przerósł moje oczekiwania i jestem przekonana, że otwiera pole do o wiele szerszych dyskusji i wspólnego tworzenia rozwiązań, które zwiększą szanse kobiet w polskiej gospodarce. Tym właśnie będzie się zajmował Klub Inwestorek Indywidualnych”.

Publikacją „Czas na kobiety w gospodarce” Klub Inwestorek Indywidualnych rozpoczyna działalność, której misją jest m.in. edukacja finansowa oraz budowanie wśród kobiet postaw przedsiębiorczych, inspirowanie i wspieranie ich do rozwijania własnych firm i niezależności finansowej. Komentarzy znajdujących się w raporcie „Czas na kobiety w gospodarce” udzieliło 20 kobiet i 13 mężczyzn. Są wśród nich zarówno osoby zarządzające własnymi firmami, jak i reprezentujące międzynarodowe korporacje, giełdę, analitycy i analityczki, przedstawiciele świata nauki i mediów.

„Do założenia Klubu Inwestorek Indywidualnych skłoniły mnie z jednej strony wnioski z różnych badań dotyczących przedsiębiorczości i pozycji zawodowej kobiet na tle światowych trendów (takich jak ESG), a z drugiej własne obserwacje dotyczące karier kobiet w polskim biznesie – mówi Ewa Kumorek-Fedor, inicjatorka, CEO Klubu Inwestorek Indywidualnych. – Z badań wynika m.in., że kobietom przede wszystkim brakuje pewności siebie, szczególnie jeśli chodzi o sektory, które tradycyjnie uważane są za >>męskie<< – takie jak giełda i rynki finansowe. Tymczasem kobiety w roli inwestorek mają statystycznie o wiele lepsze wyniki niż mężczyźni. Dlatego postanowiłam stworzyć przestrzeń, w której będzie miejsce na edukowanie i inspirowanie kobiet do aktywnego podejmowania decyzji w zakresie inwestowania i zabezpieczenia przyszłości, a także wspieranie ich przedsiębiorczości i rozwijanie kompetencji w prowadzeniu biznesu. Z wypowiedzi zebranych w naszej pierwszej, inauguracyjnej publikacji jednoznacznie wynika bowiem, że bez polskich kobiet nasza gospodarka nie ma szans na szybszy rozwój i pokonanie obecnych kryzysów”.

Pełny raport: „Czas na kobiety w polskiej gospodarcze – role, problemy, perspektywy okiem czołowych postaci biznesu, nauki i mediów” do pobrania na stronie www.kii.org.pl.

W raporcie „Czas na kobiety w gospodarce” głos zabrali (w kolejności alfabetycznej):

Małgorzata Bieniaszewska (prezes MB Pneumatyka),

Joanna Bogacka (wiceprezes Blaze & Steel),

prof. dr hab. Krzysztof Borowski (SGH),

Jarosław Dominiak (prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych),

Przemek Gdański (prezes Banku BNP Paribas),

Jarosław Grzywiński (b. prezes Giełdy Papierów Wartościowych),

Paweł Homiński (prezes zarządu, Noble Founds TFI),

Beata Jarosz (prezes zarządu Future Collars),

Monika Kaczorek (biegła rewident, zastępca prezesa Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, członek Rady Nadzorczej i Komitetu Audytu Unum Życie),

Karolina Kaim (prezes zarządu Blueprint Group, prezes zarządu High Level Sales & Marketing),

Agata Kłapeć (analityczka, ekspert ds. ESG),

Agnieszka Kłos-Siddiqui (prezes zarządu Provident Polska),

Marlena Kosiura (założycielka i główny analityk portalu InwestycjewKurortach.pl),

Nina Kowalewska-Motlik (przedsiębiorczyni),

Grzegorz Łętocha (członek zarządu Nationale-Nederlanden PTE),

Ewa Małyszko (prezes zarządu PFR TFI SA),

dr Małgorzata Mitoraj-Jaroszek (rektorka Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera),

Elżbieta Niezgódka (adwokatka, Founder at WLM),

Milena Olszewska-Miszuris (Co-Chair 30% Club Poland, prezeska zarządu WM Advisory Sp. z o.o.),

Radosław Olszewski (prezes zarządu DM BOŚ SA),

Anna Potocka-Domin (wiceprezeska BCC ds. kontaktów społecznych i Fundacji Kobiety Inspirują, członkini Rady Programowej UN Global Compact Network Poland),

Mariusz Rachlewicz (konsultant w Sandler Training, ekspert w obszarze zarządzania i leadershipu),

Yoram Reshef (wiceprezes Centrum Handlowego Blue City),

Anita Rogalska (dyrektorka działu Ludzie i Kultura Philip Morris Polska i Kraje Bałtyckie),

Małgorzata Romaniuk (wiceprezes zarządu Banku BPH, odpowiedzialna za Pion Zarządzania Ryzykiem),

Małgorzata Rusewicz (prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych),

Agnieszka Rynkowska (członek zarządu ds. Rynku Biznesowego, T-Mobile Polska),

Maciej Samcik (dziennikarz i komentator ekonomiczny, bloger finansowy),

Beata Stelmach (menedżerka z bogatym doświadczeniem w sektorach publicznym i prywatnym),

Anna Streżyńska (CEO MC2 Innovations),

Piotr Wielgomas (prezes Zarządu BIGRAM SA),

Robert Zapotoczny (prezes zarządu PFR Portal PPK sp.z.o.o.),

Marek Zuber (ekonomista, analityk rynków finansowych).

[1] https://www.mckinsey.de/pl/our-insights/win-win-raport

[2] Raport McKinsey & Company „Potęga równości. Jak i dlaczego warto wspierać kobiety w karierze zawodowej”.

Źródło informacji: FedorConsulting

 


Source link

Zdrowie

Zagłosuj w konkursie „Inwestycja z perspektywą”. Wybierać można spośród 160 projektów UE

Inwestycja-z-perspektywa_poziom_1.jpg


Trwa głosowanie w organizowanym przez Polską Agencję Prasową darmowym konkursie „Inwestycja z perspektywą” na najciekawszą samorządową inwestycję współfinansowaną z Unii Europejskiej. Wybierać można spośród 160 projektów unijnych.

Na stronie www.europapnews.pap.pl uruchomiony został mechanizm, za pośrednictwem którego internauci w prosty sposób mogą zagłosować na najciekawsze ich zdaniem inwestycje UE w Polsce. Z inwestycjami można zapoznać się zaznaczając odpowiednie województwo na mapie – po prawej stronie pojawi się wtedy lista projektów – lub używając wyszukiwarki, która znajduje się nad mapą. (Link do głosowania: https://europapnews.pap.pl/#maps).

Głosowanie potrwa do końca roku. Laureatów konkursu ogłosimy po Nowym Roku.

Trzy inwestycje z najwyższą liczbą głosów nagrodzone zostaną statuetką „Inwestycja z perspektywą”, a zdobywcę pierwszego miejsca dodatkowo odwiedzi nasz reporter z kamerą i udokumentuje zwycięskie przedsięwzięcie. Wideorelacja z tej wizyty zostanie opublikowana na stronach PAP.

Postanowiliśmy nagrodzić również te inwestycje, które wzbudziły największe zainteresowanie internautów. Trzem projektom, których podstronę z opisem na www.europapnews.pap.pl odwiedzi największa liczba internatów, poświęcone zostaną artykuły na stronach PAP.

Źródło informacji: EuroPAP News


Source link

Kultura

Za bilet na autobus zapłacisz smartfonem. Provema wprowadza nową usługę

DOC.20211126.40949711.1.jpg


Fot. Provema (1)

Od 05.11.2021 pasażerowie komunikacji miejskiej za bilety mogą zapłacić również aplikacją Provema.

Transport publiczny to nowa funkcjonalność aplikacji, która została wdrożona przy okazji ostatniej aktualizacji. Jak informuje Provema, zakupu biletów komunikacyjnych można dokonać w ponad 135 polskich miastach.

Wśród operatorów jest m.in. MZK, ZKG, ZKM, PKM, MPK, czy MZKZG. Oferta obejmuje bilety zarówno na linie tramwajowe, jak i autobusowe w taryfach dziennych, czasowych oraz pozwala na zakup biletów jednorazowych.

Jak donosi spółka, udostępnienie zakupu biletów wiąże się nie tylko z rozwojem samej aplikacji, ale również z decyzjami kolejnych miast o wyłączeniu sprzedaży biletów w autobusach czy tramwajach, co ogranicza ich dostępność.

Provema jest na rynku od 2015 roku. Jest jednym z kilku dostawców płatności mobilnych działających w strefie fintech. Z bezpłatnej aplikacji Provema korzysta ponad 170 000 użytkowników.

Źródło informacji: Provema

 


Source link