admin

admin

Zdrowie

Przymusowe szczepienia w Kalifornii naruszają Kodeks Norymberski zakazujący eksperymentów medycznych na ludziach

a-78-1200x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Przymusowe szczepienia w Kalifornii naruszają Kodeks Norymberski zakazujący eksperymentów medycznych na ludziach Przymusowe szczepienia w Kalifornii naruszają Kodeks Norymberski zakazujący eksperymentów medycznych na ludziach a303 Zdrowie

Dlaczego „postępowcy” są nowymi NAZISTAMI

(Natural News) W czasie kiedy płoną kalifornijskie lasy, można się zastanawiać, czy biurokraci w Kalifornii w ogóle dbają o dzieci. Gdyby tak było, nie wymuszaliby na dzieciach niebezpiecznych, śmiercionośnych szczepień, co stanowiło całkowite naruszenie Kodeksu Norymberskiego, stworzonego w celu powstrzymania nazistowskiej praktyki wykorzystywania ludzi w okrutnych eksperymentach medycznych.

Roger Landry z TheLibertyBeacon.com wyjaśnia tę prawdziwą historię. Cały artykuł tutaj: See the full article here.

Przymusowe szczepienia w Kalifornii naruszają Kodeks Norymberski

Roger Landry

Wśród naukowców pojawiają się obawy, że niedawne wdrożenie SB277 wprowadzające obowiązkowe prawo szczepień w Kalifornii dla mężczyzn, kobiet i dzieci jest mrożącym krokiem w stronę powszechnych obowiązkowych szczepień.

W połączeniu z faktem, że rządy i wielonarodowe firmy farmaceutyczne są ścigane i skazywane [prosecuted and convicted] na podstawie źle przetestowanych i zaaplikowanych szczepionek, to sugeruje, że nadchodzi kryzys.

Działacze anty-szczepionkowi powołują się na Procesy Norymberskie po II wojnie światowej, w których nazistowskich lekarzy skazywano za wymuszane eksperymenty na ludziach. Są obawy, że pozornie wcześniej życzliwe rządy teraz uciekają się do wmuszania leku w ciała niechętnych mas i ich dzieci bez ich zgody.

Trochę niedawnej historii…

Poniżej krótkie video omawiające kwestie etyczne podnoszone przez wielu zaniepokojonych rodziców podczas debat prowadzących do wdrożenia SB277 w Kalifornii. W centrum uwagi znajdują się obawy tych wykształconych rodziców, którzy byli bardzo świadomi możliwości uszkodzenia przez szczepionki, chcących wiedzieć, kto decyduje, czy (możliwe) korzyści przeważają nad (znanym) ryzykiem.

Udowodniono naukowo, że szczepionki mają skutki uboczne od łagodnych po katastrofalne. Mogą to być: łagodna wysypka, osłabiony układ odpornościowy, bezpłodność, zaburzenia funkcji poznawczych (uszkodzenie mózgu), paraliż, rak, do … śmierci i wielu innych „sprawdzonych” problemów, o których tutaj nie wspomniano.

Personel medyczny ciągle nam każe wierzyć, że szansa uszkodzenia szczepionkowego jest „mniejsza niż 1 na 1.000.000”, a dane statystyczne wielokrotnie pokazują, że to jest całkowicie błędna i ogromnie zaniżona liczba, z faktycznym występowaniem szkód spowodowanych przez szczepionki, które są dużo, dużo wyższe, a faktycznie… bardzo powszechne.

Nawet jeśli zgłoszone przypadki znacznie przekraczają ten zabawny cytat przytoczony powyżej, musimy wziąć pod uwagę też to, że sama CDC twierdzi, że tylko 1 – 10% incydentów szkodliwych szczepionek w ogóle się zgłasza, czyniąc prawdopodobną liczbę dużo większą niż to o czym uświadamia nas CDC albo system zgłaszania niepożądanych skutków szczepionek (VAERS). Krajowe Centrum informacji o Szczepionkach (NVIC) twierdzi, że proponowane zmiany ograniczają zgłaszanie reakcji na szczepionki, czyniąc te incydenty o szkodliwych szczepionkach jeszcze trudniejszymi do prześledzenia czy zliczenia (celowo).

Teraz zastanówmy się nad tym, że sąd ds. szczepień (VICP) w tym kraju wypłacił już ponad $3 MILIARDY w odszkodowaniach, a to tylko niewielki procent potencjalnych wnioskodawców, których zeznania faktycznie wysłuchano, i mogą udowodnić szkodę ( znaną) stronniczemu systemowi domniemanej sprawiedliwości.

Więc jak rzadkie szkody po-szczepionkowe mogą naprawdę być…???

VAERS rocznie zgłasza średnio 30.000 raportów, i znowu CDC mówi tylko o 10% faktycznie zgłoszonych… Tak, policz (300.000)! Nie wszystkie one zagrażają życiu, niszczą je czy okradają (30.000-60.000 rocznie), to nadal jest to ogromna liczba, i przekracza „1 na 1.000.000”. To byłoby równe mniej niż 320 przypadków niepożądanych skutków w całym kraju jeśli KAŻDY w kraju zostanie zaszczepiony (ok. 320 mln ludzi) w roku kalendarzowym… Ale faktem jest, że tylko około 25% populacji szczepi się każdego roku (wszystkie szczepionki razem), co daje faktycznie około 80 przypadków uszkodzeń po-szczepiennych… jeśli ci lekarze mają rację (KŁAMSTWO)!

Posłużmy się powyższymi liczbami i wyliczmy prawdopodobne szkody z 10% zgłoszonymi tylko w ostatniej dekadzie…300.000 x 10 – 3.000.000, i jeśli użyjemy 1% zgłoszonych… 30.000.000! Teraz spróbujmy wyobrazić sobie szkody dla amerykańskiego społeczeństwa, albo całej zaszczepionej globalnej ludzkości w ostatnim stuleciu ciągle rosnącego szerzenia się szczepień, i zrozumiemy, że szczepionki mogą odpowiadać za większą liczbę zgonów i ludzkiego cierpienia niż JAKAKOLWIEK czy może WSZYSTKIE wojny w dziejach ludzkości.

Można łatwo zobaczyć, nawet po najbardziej szczątkowych badaniach, prawdopodobne przypadki szkód szczepionkowych przekraczają wyobraźnię, i tak bardzo ponad kłamstwami i banałami jakimi karmią nas ci, którym mamy ufać, że to niemal niewyobrażalne. Proszę zrozumieć, że gdyby powyższe twierdzenie (mniej niż 1 na 1.000.000) było prawdziwe… szczepionki byłyby pośród najbardziej bezpiecznych mechanizmów na planecie, ale wszystkie dane wyraźnie pokazują wręcz odwrotnie.

Kiedy wszystko jest już powiedziane, My Naród (więcej każdego dnia) stajemy się boleśnie świadomi częstotliwości i wielkości uszkodzeń po-szczepionkowych, i jesteśmy przerażeni i wściekli!

Co z tymi eksperymentami medycznymi!

Przy wielu udowodnionymi skutkami ubocznymi, i bez ŻADNEGO udowodnienia skuteczności czy szkodliwości szczepionek (albo wielodawkowych szczepionek) kiedykolwiek przeprowadzonymi czy nawet zamówionymi przez CDC, o których jesteśmy uświadamiani w stuleciu stosowania w USA (spróbuj znaleźć), oni nie mogą mieć żadnej naukowej czy prawdziwej opinii iż są skutecznym czy bezpiecznym mechanizmem. Zatem domyślnie, JAK można to uznać lub klasyfikować jako coś więcej niż eksperyment medyczny?

Proszę zobaczyć jak Dr Russell Blaylock wiąże przemysł szczepionkowy z naruszeniami Kodeksu Norymberskiego… video

Na Procesach Norymberskich było 23 oskarżonych, wszyscy lekarze, oskarżeni o udział w horrorach nazistowskich eksperymentów i procedur bez zgody osób na których eksperymentowano. Procesy trwały 8 miesięcy, od 8 grudnia 1946 do 20 sierpnia 1947. Z 23 oskarżonych, 5 uniewinniono, 7 otrzymało karę śmierci, a pozostali wyroki więzienia od 10 lat do dożywotnich. Skazanych na śmierć powieszono 2 czerwca 1948 w więzieniu Landsberg, Bawaria.

To wynikało z 10 punktów Kodeksu Norymberskiego. Spośród tych 10 punktów następujące kwestie są najbardziej istotne dla tej dyskusji, a mianowicie:

Kodeks Norymberski – Punkt #1

Absolutnie koniecznym składnikiem wszelkich eksperymentów medycznych prowadzonych na ludziach jest niewymuszona zgoda na ich przeprowadzenie wyrażona przez osobę, która ma być im poddana. Oznacza to, że osoba na której prowadzony będzie eksperyment musi posiadać pełną zdolność do podejmowania czynności prawnych, mieć pełną władzę w podejmowaniu takiej decyzji bez jakiejkolwiek interwencji w formie przemocy, przekupstwa, wprowadzenia w błąd, przymusu, fałszywej obietnicy lub jakiejkolwiek innej formy ograniczania oraz wymuszania takiej decyzji; osoba ta powinna posiadać wiedzę i zrozumienie znaczenia eksperymentu w takim stopniu, aby móc świadomie podjąć decyzję o swoim uczestnictwie w eksperymencie. Ten ostatni element wymaga, aby przed uzyskaniem zgody na doświadczenie, eksperymentator wyjaśnił osobie, która ma być poddana doświadczeniom, istotę, czas trwania i cel danego eksperymentu, metody i środki za pomocą których ma być przeprowadzony eksperyment, wszelkie niedogodności i niebezpieczeństwa z tym związane, oraz skutki danego eksperymentu dla zdrowia fizycznego i psychicznego jego uczestników.

Kodeks Norymberski – Punkt #5

Żaden eksperyment medyczny nie powinien być przeprowadzony tam, gdzie istnieje niejako a priori przekonanie, że doprowadzi to do śmierci lub trwałego kalectwa z wyjątkiem takiej sytuacji gdzie uczestnikiem eksperymentu jest lekarz, który dany eksperyment jednocześnie przeprowadza.

Kodeks Norymberski – Punkt #7

Odpowiednie przygotowania powinny być podjęte oraz odpowiedni sprzęt medyczny powinien być zastosowany aby zabezpieczyć osoby poddane eksperymentowi nawet jeśli istnieje minimalne prawdopodobieństwo zranienia, kalectwa lub śmierci.

Kodeks Norymberski – Punkt #9

W trakcie przeprowadzania eksperymentu na osobie, musi ona mieć zagwarantowane prawo tej osobie do natychmiastowego zaprzestania oraz wycofania się z eksperymentu w przypadku gdy stan fizyczny lub psychiczny wydaje się uniemożliwić zakończenie danego eksperymentu.

Kodeks Norymberski – Punkt #10

W trakcie eksperymentu naukowiec odpowiedzialny za jego przeprowadzenie musi być przygotowany na przerwanie eksperymentu na każdym etapie jego trwania, jeśli tylko ma podejrzenie w oparciu o swoją dobrą wolę, swoje najwyższe kwalifikacje i ostrożny osąd – cechy wymagane od takiego naukowca – że zachodzi prawdopodobieństwo zranienia, kalectwa lub śmierci osoby poddanej takiemu eksperymentowi w przypadku, gdyby dany eksperymentnie nie został przerwany.

13.11.2018 – Mike Adams

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

Źródło: https://www.naturalnews.com/2018-11-13-california-forced-vaccinations-a-blatant-violation-of-the-nuremberg-code.html

California forced vaccinations a blatant violation of the Nuremberg Code that outlawed medical experiments on humans


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Ronald Lasecki: Komentarz po Marszu Niepodległości 2018

a5

Strona główna &gt Polska &gt Ronald Lasecki: Komentarz po Marszu Niepodległości 2018 Ronald Lasecki: Komentarz po Marszu Niepodległości 2018 AdRo203 Polska, Wyróżnione

Marsz Niepodległości zakończył się w tym roku politycznym remisem – by nie powiedzieć że politycznym patem. Sanacja zagarnęła nad nim kontrolę polityczną, endecja natomiast kontrolę ideową.

Marsz miałby jednak sens jedynie wówczas, gdyby był krokiem ku zbudowaniu alternatywy politycznej dla oligarchii PiS-PO, a nawet – alternatywy dla systemu demoliberalnego. Od kilku już jednak lat – w tym również w roku obecnym – mieści się on w formule radykalnego hejtu wyłącznie wobec PO, natomiast nie uderza w ogóle w PiS – pomimo nawet drobnych i akcydentalnych akcentów krytycznych. W efekcie PiS wygrał w cuglach poprzednie wybory do sejmu, zaś alternatywy dla systemu jak nie było, tak nie ma.

W tym roku podobnie: internet zalały memy w stylu „Hanka, przejdziemy!” ale narodowcy jakoś dziwnie nie zauważyli, że Gronkiewicz-Waltz jedynie uprzedziła decyzję wojewody mazowieckiego z nadania PiS Zdzisława Sipery, który miał zdelegalizować Marsz za wyraźną sugestią premiera Morawieckiego. Obiektywnie też, polityczne przejęcie Marszu przez PiS nie różni się przecież co do istoty od próby jego zakazania przez PO.

O ile jednak przeciw PO narodowcy gotowi byliby wszcząć uliczne zamieszki, to w tym roku grzecznie pomaszerowali na pasku PiS. Wyobraźmy sobie tymczasem, co by się stało, gdyby na czele marszu chciał stanąć Komorowski? Byłaby pewnie uliczna bitwa. A gdy stanął Dudeł ? Trochę barierek i kilka słów delikatnej krytyki w przemówieniu Winnickiego. Jednostronny hejt wobec PO przy równoczesnym nieruszaniu PiS to obiektywne wzmacnianie reżymu w jego wersji „prawicowej”. Dzięki temu PiS będzie wygrywało z PO, a na prawo od PiS nic nie powstanie.

A warto pamiętać, że PiS ustąpił USA w sprawie ustawy o IPN, ustąpił w sprawie Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, wprowadził Pracownicze Plany Kapitałowe, sprowadził Goldman Sachs i JP Morgan, ściągnął do Polski amerykańskie wojska i zadeklarował się za nie płacić, na niespotykaną skalę szczuje przeciwko naszym naturalnym partnerom – Niemcom, Rosji i Chinom, sprowadził rekordową liczbę imigrantów, zezwolił na „tęczowe piątki” w podstawówkach i parady dewiantów na ulicach, odmówił Rusinom i Kaszubom praw językowych w zamieszkanych przez nich powiatach.

PiS nie jest wobec PO żadnym „mniejszym złem”. Jest dokładnie tym samym, podawanym w sosie bardziej patriotycznej retoryki. Złe nie jest PO i Soros, tylko zły jest cały system i cała post-okrągłostołowa oligarchia demoliberalna. Wybory samorządowe pokazały, jak partyjny wirus zniszczył polski samorząd – w wyborach liczyli się w zasadzie wyłącznie kandydaci partyjni i identyfikacje partyjne, dla których formalnie samorządne społeczności ze swoimi problemami były tylko odskocznią. Co to za samorząd, gdy do jego organów kierowniczych dostęp mają tylko partyjniacy?

Dla naszego kraju bez znaczenia są rozgrywki PiS z PO, ani to kto w nich weźmie górę. Trzeba wywrócić stolik przy którym oligarchia urządza sobie swoje gierki. Ale do tego kierownictwo MN nie jest gotowe; nie prowadzi wśród swoich kadr organizacyjnych ani uczestników swoich inicjatyw pracy formacyjnej w tym kierunku, nie formułuje programowej alternatywy (vide: miałki program RN) etc. Jedyne co oferuje, to radykalna krytyka PO i „Sorosa” – czyli typowy prawicowy populizm.

Antysystemową alternatywą mógłby teoretycznie być marsz we Wrocławiu i może nawet wybrałbym się w tym roku na niego gdybym wiedział wcześniej że pomimo zakazu się odbędzie. Ale też – doprawianie jarmułki prezydentowi Dutkiewiczowi to jest dosyć prymitywna forma walki z systemem. Zamiast palić kukły (anonimowego) Żyda, trzeba by spalić kukłę Morawieckiego. Albo powiesić na szubienicy kukły (np. takie jakich używa Klaudia Jachira) Dudla, Kaczyńskiego, Morawieckiego, Dutkiewicza, Tuska. Albo spalić okoliczne lokale PiS i PO. Albo chociaż zrobić „noc kryształową” miejscowym McDonaldom i zachodnim bankom. W przeciwnym razie to będzie tylko zabawa w piaskownicy. Zamiast prymitywnego antysemityzmu i rasizmu potrzeba nam realnej antysystemowości.

I jeszcze słówko o tzw. „białym bloku”. Wielu moich e-znajomych konserwatystów uczestniczyło w marszu warszawskim w ramach bloku konserwatywnego, gdzie śpiewali sobie katolickie przyśpiewki i wznosili monarchistyczne okrzyki. Ot, folklor polityczny i kolejna grupa ekscentryków bez znaczenia. Może nawet jakaś gazeta by o nich napisała, gdyby zostali zauważeni.

Konserwatyzm jako taki w XXI w. jest już kierunkiem zużytym i pozbawionym twórczego potencjału. W Polsce dodatkowo jego potencjał obniża fakt, że zredukował się do „katolicyzmu politycznego”. Trawestując nieco posła Niesiołowskiego można by powiedzieć, że dla zwolenników tego kierunku „nie ważne, czy w Polsce będą obce wojska, nie ważne, czy nasze oszczędności będą drenować zachodnie banki i fundusze, nie ważne, czy życie publiczne dusić będą partie polityczne, ważne jest tylko żeby Polska była katolicka – najlepiej jeszcze pod jakimiś „królewskimi” sztandarami”. Brak tu jakichkolwiek postulatów politycznych – w tej dziedzinie katoliccy konserwatyści wręcz na ogół są atlantystami i neoliberałami, tak więc mamy tu do czynienia z politycznym „folklorem” w najbardziej literalnym znaczeniu: ot, ktoś nosi sobie góralską czapkę z piórem, a ktoś inny nosi flagę Burbonów.

To już więcej sensu miałoby przekształcenie 7. października w realne uroczystości antyreżymowe: ale nie tylko z jakimś ględzeniem o królach, tylko z realnym domaganiem się usunięcia obcych wojsk, solidaryzmu społecznego, reindustrializacji, ochrony tożsamości, pogonienia zachodnich fundacji i banków, ustawy chroniącej prawdę o roli Polaków w II wojnie światowej itp. Ale do czegoś takiego konserwatyści mentalnie nie są zdolni i nigdy takich postulatów nie postawią. Dlatego są bezużyteczni.

Wreszcie na koniec: nie mam pretensji do tzw. „przeciętnych Polaków” którzy poszli na Marsz, że nie wszczynają jakiegoś tożsamościowego powstania. Ot, ludzie ci chcieli wyrazić swój patriotyzm i świętować niepodległość – pomimo że realnej niepodległości jesteśmy pozbawieni, będąc de facto kolonią USA i finansowej międzynarodówki, a naszą rdzenną tożsamość systematycznie się wypiera. Tacy ludzie w latach 70-tych chodzili na pochody pierwszomajowe, w latach 90-tych chodzili na parady Schumana, w latach 2000-nych chodzili na pochody smoleńskie albo papieskie, w tej chwili chodzą na Marsze Niepodległości. Lud nigdy nie był podmiotem polityki i nigdy nim nie będzie. Zawsze był i będzie co najwyżej tłem. Warto jednak, by na tym tle przedsiębrano coś faktycznie sensownego, a nie coraz to nowe igrzyska z pokazami sztucznych ogni i flarami.

Ronald Lasecki

Za: facebook.com

http://kin-rchristusrex.blogspot.com/2018/11/ronald-lasecki-komentarz-po-marszu.html#more

15.11.2018


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

UWOLNIĆ BASIĘ POLESZUK – Dziś pikieta – przyjdź!

a-76

Strona główna &gt Polska &gt UWOLNIĆ BASIĘ POLESZUK – Dziś pikieta – przyjdź! UWOLNIĆ BASIĘ POLESZUK – Dziś pikieta – przyjdź! a303 Polska, Wyróżnione

PIKIETA PROTESTACYJNA! Piątek, 16 listopada 2018 o 15:00 – 16:30 Sąd Rejonowy Warszawska 87, 17-200 Hajnówka

Piszmy do uwięzionej Basi na adres aresztu Ul.Chłopickiego 71 A 04-275 Warszawa. Barbara Maria Poleszuk córka Marka.

AKTUALIZACJA 15.11 – Anna Kołakowska kontynuuje głodówkę w solidarności z Basią Poleszuk. Czuje się dobrze – o czym po długiej rozmowie z panią Anną powiadomiła nas Ewa Stankiewicz. Ewa nie otrzymała pozwolenia na nagranie rozmowy z Basią Poleszuk w areszcie Warszawa Grochów dla TV Republika. Starania o przeprowadzenie rozmowy z aresztowaną – trwają.

Anna Kołakowska – działaczka opozycji demokratycznej w stanie wojennym, była gdańska radna PiS – od 9 dni prowadzi protest głodowy w siedzibie Fundacji Łączka w Warszawie w geście solidarności z Basią Poleszuk z Narodowej Hajnówki aresztowaną na 4 miesiące na skutek oskarżenia przez policjanta. „Mój protest jest właśnie gestem solidarności z ewidentnie pokrzywdzoną i niesprawiedliwie potraktowaną przez wymiar sprawiedliwości Basią Poleszuk” . Anna Kołakowska przyjmuje tylko płyny, jej stan jest stabilny, choć po przeprowadzeniu badań w 8 dniu protestu, lekarz sugeruje przerwanie głodówki.

Oto list przesłany do p. Ministra Zbigniewa Ziobry uzasadniający powody podjętego protestu:

Szanowny Panie Ministrze.

Zgodnie z zapowiedzią podjęłam dziś protest głodowy w związku z przetrzymywaniem w więzieniu Barbary Poleszuk, działaczki Narodowej Hajnówki, zaangażowanej w upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych i propagowanie wartości patriotycznych. Jest to moja czwarta głodówka w życiu. Trzy pozostałe odbyłam w latach osiemdziesiątych, w tym jedną w więzieniu. Byłam też uczestnikiem protestu głodowego w Krakowie Beżanowie w obronie więźniów politycznych. Niedługo ja i moja córka także staniemy przed sądem- również za rzekome pobicie funkcjonariuszy policji. Sześciu policjantów oskarża nas o kopanie , wyrywanie tarczy itp. podczas blokady marszu homoseksualistów w 2017 r. Jak było w rzeczywistości widziała cała Polska w telewizji, gdy naszą córkę , stojącą razem ze mną i moim mężem w brutalny sposób aresztowali policjanci. Chociaż są nagrania pokazujące , że z naszej strony nie było absolutnie żadnej agresji, to prokurator postawił nam zarzuty zgodnie z oskarżeniami policjantów. W takiej rzeczywistości musimy żyć, ale nie musimy się z nią godzić i jej poddawać. A co więcej , kiedy zwykli ludzie są krzywdzeni i nie mogą liczyć na sprawiedliwość, pozostaje solidarność z nimi i mój protest jest właśnie gestem solidarności z ewidentnie pokrzywdzoną i niesprawiedliwie potraktowaną przez wymiar sprawiedliwości Basią Poleszuk. Jest upominaniem się o nią, bo gdybym tego nie zrobiła musiałabym uznać, że moje zaangażowanie w walkę z represyjnym systemem komunistycznym było tylko przygodą. A tak nie jest- moja przeszłość i mój życiorys zobowiązują mnie do stanięcia w obronie Basi Poleszuk.

Panie Minstrze . Od dziś do uwolnienia Basi będę piła tylko wodę.

Anna Kołakowska

Barbara Poleszuk to 26-latnia działaczka Narodowej Hajnówki organizatorka Marszów Żołnierzy Wyklętych, o których wielokrotnie informowaliśmy, wskazując na problemy organizatorów z komunizującymi i sprzyjającymi „opcji białoruskiej” władzami miasta. Basia została pozbawiona wolności na 4 miesiące pod zarzutem czynnej napaści na policjanta. Wyrok zapadł przed sądem w Hajnówce. Basia przebywa obecnie w areszcie w Warszawie, gdzie nagle została przewieziona bez poinformowania bliskich i obrońcy. Według niej i jej rodziny to „zemsta za zaangażowanie w działalność narodową”.

Podobnego zdania jest Anna Kołakowska, najmłodsza więźniarka polityczna stanu wojennego. W przeprowadzonej rozmowie Anna Kołakowska szczegółowo uzasadnia swoją decyzję o podjęciu głodówki i opowiada o postawie Basi Poleszuk, która stawiła czoła czerwonemu i antypolskiemu układowi w tym mieście.

12.11 przed Ministerstwem Sprawiedliwości odbył się protest w obronie Basi Poleszuk, wziął w nim udział m.in. brat Basi i Zygmunt Miernik.

Źródło: http://solidarni2010.pl/37826-skandal-uwolinic-basie-poleszuk.html


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Sprawa Basi Poleszuk! Marcin Rola naprawdę ostro: Ja teraz podrapię pana Samborskiego w rękę…

a577

Strona główna &gt Polska &gt Sprawa Basi Poleszuk! Marcin Rola naprawdę ostro: Ja teraz podrapię pana Samborskiego w rękę… Sprawa Basi Poleszuk! Marcin Rola naprawdę ostro: Ja teraz podrapię pana Samborskiego w rękę… a303 Polska

4 miesiące bezwzględnego więzienia za podrapanie policjanta! Taki wyrok odsiaduje narodowa działaczka Barbara Poleszuk.Czy są równi i równiejsi. Czy polskie sądy orzekają jak trzeba?- Ta sprawa pokazuje całkowity upadek państwa polskiego. Ja teraz podrapię pana Samborskiego w rękę. Pan mnie zaskarży i jestem gotowy pójść do więzienia. Jest to kompletna kpina – powiedział Marcin Rola, wRealu24. – To się dzieje w całej Polsce. Świadomość sądów jest taka, że jak jest delikwent to trzeba go skazać i mu przywalić – stwierdził Leszek Samborski KNP.

SUPLEMENT VIDEO – Historia rodziny Poleszuków w Hajnówce

Telewizja wPolsce

Opublikowany 14 lis 2018

Basia Poleszukczerwona hajnówkażołnierze wyklęci
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Bisfenol A – wszechobecna trucizna

que-es-el-bisfeno-a-obpn-2

Strona główna &gt Zdrowie &gt Bisfenol A – wszechobecna trucizna Bisfenol A – wszechobecna trucizna polonuska Zdrowie

Bisfenol A to substancja chemiczna stosowana z chęcią przez producentów wszelkiego rodzaju tworzyw sztucznych – począwszy od artykułów dziecięcych po artykuły motoryzacyjne. Jego odkładanie się w organizmie może między innymi prowadzić do bezpłodności.

bisfenol aplastiksubstancja chemicznatrucizna
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Rozmowa z Anną Kołakowską – głodującą w solidarności z Basią Poleszuk

ahl-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Rozmowa z Anną Kołakowską – głodującą w solidarności z Basią Poleszuk Rozmowa z Anną Kołakowską – głodującą w solidarności z Basią Poleszuk AdRo203 Polska

Anna Kołakowska – działaczka opozycji demokratycznej w stanie wojennym, była gdańska radna PiS – od 9 dni prowadzi protest głodowy w siedzibie Fundacji Łączka w Warszawie w geście solidarności z Basią Poleszuk z Narodowej Hajnówki aresztowaną na 4 miesiące na skutek oskarżenia przez policjanta. „Mój protest jest właśnie gestem solidarności z ewidentnie pokrzywdzoną i niesprawiedliwie potraktowaną przez wymiar sprawiedliwości Basią Poleszuk” . Anna Kołakowska przyjmuje tylko płyny, jej stan jest stabilny, choć po przeprowadzeniu badań w 8 dniu protestu, lekarz sugeruje przerwanie głodówki.

Barbara Poleszuk to 26-latnia działaczka Narodowej Hajnówki organizatorka Marszów Żołnierzy Wyklętych, o których wielokrotnie informowaliśmy, wskazując na problemy organizatorów z komunizującymi i sprzyjającymi „opcji białoruskiej” władzami miasta. Basia została pozbawiona wolności na 4 miesiące pod zarzutem czynnej napaści na policjanta. Wyrok zapadł przed sądem w Hajnówce. Basia przebywa obecnie w areszcie w Warszawie, gdzie nagle została przewieziona bez poinformowania bliskich i obrońcy. Według niej i jej rodziny to „zemsta za zaangażowanie w działalność narodową”.

Za: https://www.magnapolonia.org/rozmowa-z-anna-kolakowska-glodujaca-w-solidarnosci-z-basia-poleszuk/

14.11.2018

Anna KołakowskiaBasia Poleszuk
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Nie chodzi o Marsz Niepodległości. PiS chce skanalizować wszystkie środowiska sprzeciwiające się masowej imigracji

agu

Strona główna &gt Polska &gt Nie chodzi o Marsz Niepodległości. PiS chce skanalizować wszystkie środowiska sprzeciwiające się masowej imigracji Nie chodzi o Marsz Niepodległości. PiS chce skanalizować wszystkie środowiska sprzeciwiające się masowej imigracji AdRo203 Polska

Wypowiedzi sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, Andrzeja Dery, czy wicepremiera Piotra Glińskiego, czy rzecznika prezydenta Błażeja Spychalskiego nie pozostawiają złudzeń, że PiS chce przejąć Marsz Niepodległości.

Najbardziej jednak niepokojące są słowa jakie padły wczoraj w Radio Zet z ust Joachima Brudzińskiego, szefa MSWiA. Brudziński nie mówi tego wprost, a nawet temu zaprzecza, ale jasno z kontekstu jego słów wynika, że w razie czego Marsz Niepodległości zostanie przejęty siłowo. Nie są to bynajmniej jakieś nieuzasadnione obawy, że może dojść do czegoś takiego, bowiem widać było jeszcze przed Marszem Niepodległości pewien brak symetrii w działaniach podległych Brudzińskiemu służb wobec narodowców i wobec KODowców czy Obywateli RP. Wobec tych pierwszych używano siły, rozganiano, tych drugich „noszono na rękach”. Za kratki nie trafił żaden działacz Obywateli czy KOD, ale na 4 miesiące do aresztu trafiła działaczka Ruchu Narodowego.

Siłowa ingerencja w Marsz Niepodległości w tym roku, tak bowiem należy patrzeć na wspólne działania prezydenta i premiera, którzy wepchnęli się z rządowo-prezydencką kolumną przed czoło Marszu Niepodległości, pokazała, że ta władza nie zamierza tolerować żadnych niekoncesjonowanych przez nią inicjatyw patriotycznych organizowanych oddolnie.

Brudziński nie pozostawia żadnych złudzeń, że jeśli będzie taka wola polityczna to nastąpi przejęcie Marszu Niepodległości

Zapytany przez dziennikarkę Radia Zet „Czyli rozumiem, że w przyszłym roku Marsz Niepodległości nie będzie marszem państwowym?”, odpowiedział:

– Jeżeli nie będzie takiej decyzji, a ona może być, jeżeli z różnych powodów czy względów nie będzie porozumienia – bo to wszystko opiera się na porozumieniach – to nie będzie żadnego siłowego przejmowania marszu. To czysty absurd.

Cały czas w rozmowie również atakował organizatorów Marszu Niepodległości:

– Kto objął patronatem ten marsz? Prezydent RP. Ci panowie mogą być tylko niezmiernie wdzięczni panu prezydentowi i panu prezydentowi, że ich w wymiarze politycznym uszlachetnił, obejmując patronatem i zapraszając na ten marsz.

Tutaj katolik Brudziński (podkreślił to wyraźnie w rozmowie, że jest katolikiem), mówiąc delikatnie, mija się z prawdą. Prezydent nie objął żadnego patronatu nad Marszem. Były dwa oddzielne zgromadzenia, jedno organizowane przez władzę, drugie przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Marsz Niepodległości nie był objęty żadnym patronatem prezydenta. Był osobnym, legalnym zgromadzeniem, które nie mogło wyruszyć o zaplanowanej godzinie 14.00, ponieważ na tej samej trasie postanowił przemaszerować prezes ze swoją premierowską i prezydencką świtą.

Zresztą nie tylko w tej jednej sprawie katolik Brudziński mija się z prawdą. Brudziński koniecznie chciał udowodnić dziennikarce, że większość uczestników Marszu 11 listopada poszło w marszu organizowanym przez władzę, a nie przez narodowców. Brudziński powiedział:

– Ja to na konkretnych liczbach podam. 250 tysięcy, w kulminacyjnym momencie na imprezie wokół Stadionu Narodowego, którą – chyba koncert – organizowali właśnie wspomniani panowie, według danych policji było 6 tysięcy osób. Czyli te 244 tysiące nie ma w wymiarze emocjonalnym, politycznym żadnej identyfikacji z tymi panami.

Na błoniach Stadionu Narodowego owszem, było około 6 tys. osób, ale zanim Marsz Niepodległości tam dotarł. To byli głównie uczestnicy marszu, którzy poszli za kolumną oficjeli, a marsz rządowy kończył się na Rondzie Waszyngtona. Po marszu wiele z tych osób pomaszerowało potem na błonia, większość z nich bowiem doskonale wiedziała, że tam zawsze kończy się bowiem Marsz Niepodległości.

Natomiast właściwy Marsz Niepodległości skręcał nie dochodząc do Ronda Waszyngtona i obchodził Stadion Narodowy. I błoniach ludzie albo się już rozchodzili, albo szli posłuchać koncertu. I te kilkadziesiąt tysięcy uczestników Marszu Niepodległości, którzy zostali na błoniach słuchało przemówień i koncertu zorganizowanego przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.

Jak przejąć Marsz Niepodległości? Brudziński w rozmowie z dziennikarką Radia Zet dał na to jasną odpowiedź

– Nie mamy najmniejszego zamiaru, dopóki te organizacje są legalne, dopóki zgodnie z prawem rejestrują ten marsz, zawłaszczać, zabierać…

Dopóki te organizacje są legalne…

O tym, że należy zdelegalizować ONR już słyszeliśmy kilkukrotnie z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości. O konieczności delegalizacji ONR i Młodzieży Wszechpolskiej mówi również przyjaciel Dobrej Zmiany – Jonny Daniels. Wydaje się więc całkiem realne, że w nadchodzącym roku PiS może podjąć już konkretne działania, aby skanalizować środowiska narodowe i delegalizować organizacje narodowe, w tym Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Jeżeli tylko na Żoliborzu zapadnie taka decyzja polityczna, to takie działania będą miały miejsce, nie miejmy co do tego złudzeń.

Nie chodzi o sam Marsz Niepodległości

Ale tutaj nie chodzi o to, aby jedynie przejąć Marsz Niepodległości. Nie chodzi tylko o to, aby Prezes mógł sobie robić selfie na tle biało-czerwonego lasu flag. Tutaj chodzi o to, że Marsz Niepodległości może być za rok, dla obecnej władzy, bardzo niewygodny ze względów politycznych. Ze względu na to, że PiSowski rząd zwyczajnie oszukał swój elektorat dochodząc do władzy m.in. na retoryce antyimigranckiej. Tymczasem PiS nie tylko sprowadził już setki tysięcy imigrantów z całego świata, ale sprowadza kolejne tysiące każdego dnia. A tymczasem w Marszu Niepodległości idzie tysiące patriotów, którzy nie zgadzają się na taką politykę, nie chcą w Polsce milionów imigrantów, bo widzą czym to się kończy w Zachodniej Europie.

I tutaj nie chodzi jedynie o Marsz Niepodległości. Wygaszenie miesięcznic smoleńskich miało dokładnie ten sam cel, ten sam charakter. Tu chodzi przede wszystkim o to, aby patrioci czy narodowcy się nie organizowali, nie spotykali ze sobą, nie rozmawiali i nie podnosili tematów niewygodnych dla PiSowskiej władzy. Niech sobie siedzą na forach internetowych i coś tam piszą, ale niech się nie organizują, bo stanowią wówczas realne zagrożenie dla PiSu i prowadzonej przez PiS polityki, która nie leży w interesie narodowym, której celem jest stworzenie multikulturowego społeczeństwa, temu służy ściąganie rocznie do Polski setek tysięcy obcokrajowców.

Polska Bastionem Europy – hasło Marszu Niepodległości w roku 2016

Pod takim hasłem, w sprzeciwie wobec polityki Unii Europejskiej wpuszczającej na teren unii setki tysięcy islamskich imigrantów, przeszedł w roku 2016 Marsz Niepodległości w którym wzięło udział dziesiątki tysięcy Polaków. Nie było tam Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, prezydenta Andrzeja Dudy (który był zapraszany na Marsz), Mateusza Morawieckiego, ani żadnych PiSowskich notabli.

PiS nie chce, aby Polska była bastionem Europy. Dlatego chce przejąć Marsz Niepodległości.

Za: http://dzienniknarodowy.pl/chodzi-o-marsz-niepodlei-pis-c/

Data publikacji: 14.11.2018

judeomasońska inwazja obcych na PolskęPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmupolskojęzyczna demonokracja parchlamendarna
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Najbardziej chore pokolenie: Fakty o kryzysie zdrowia dzieci i dlaczego należy z tym skończyć

a-75

Strona główna &gt Zdrowie &gt Najbardziej chore pokolenie: Fakty o kryzysie zdrowia dzieci i dlaczego należy z tym skończyć Najbardziej chore pokolenie: Fakty o kryzysie zdrowia dzieci i dlaczego należy z tym skończyć a303 Zdrowie

Współczesne dzieci żyjące w USA, w Polsce i wielu innych krajach są najbardziej okaleczoną i schorowaną generacją w historii ludzkości. Znany amerykański prawnik-ekolog (bratanek prezydenta Johna Kennedy’ego) od lat walczy o bezpieczeństwo szczepionek i stworzył program „Children’s Health Defense”, którego celem jest ratowanie dzieci przed medycznym (szczepiennym) i środowiskowym holokaustem. W poniższym linku znajduje się link do ważnej publikacji, w której przedstawione są dowody tragicznego stanu zdrowotnego współczesnych dzieci, poparte setkami publikacji naukowych. (Można ją ściągnąć bezpłatnie). Kennedy przytacza głównie amerykańskie dane statystyczne, ale wiadomo, że stan zdrowia polskich dzieci jest równie przerażający. I to znaczy przyszłość Polski jest poważnie zagrożona. Obrona zdrowia dzieci musi stać się także programem ogólnopolskim. Nie można się godzić z tym, żeby garstka skorumpowanych, ignoranckich polityków i urzędników skazywała na poszczepienne kalectwo lub śmierć miliony polskich dzieci. (Publikacja znajduje się też w załączniku).

https://www.prnewswire.com/news-releases/robert-f-kennedy-jr-announces-the-launch-of-childrens-health-defense-300710874.html

https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/873896,raport-o-stanie-zdrowia-dzieci.html

https://m.deon.pl/42/art,24412,polska-to-kraj-powaznie-chorych-dzieci.html

Prof. Maria Majewska

– 0 –

Poniżej tylko podsumowanie książki, dostałam ją 15 min temu (Ola Gordon):

➧➧ Amerykańskie dzieci nigdy nie były bardziej chore. Ponad połowa (54%) cierpi na jedną lub więcej chorób przewlekłych, z końcem lat 1980 i początkiem lat 1990 jako okresem wyjściowym, który rozpoczął ten spadek.

➧➧ Od tego czasu wiele przewlekłych chorób się podwoiło. Zaburzenia „4-A” – autyzm, zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, astma i alergie – przeszły meteoryczny wzrost, pogarszając jakość życia dzieci i przyczyniając się do przedwczesnej śmiertelności. Skok w występowaniu autyzmu był szczególnie dramatyczny – aż 3% (1 na 34 dzieci) w niektórych regionach. Zwiększa się również liczba pediatrycznych chorób autoimmunologicznych…

➧➧ Amerykańskie dzieci mają dużo większe prawdopodobieństwo zgonu przed pierwszymi urodzinami niż dzieci w innych bogatych krajach, i spada długość życia nastolatków i młodych dorosłych… Samobójstwo jest drugą główną przyczyną śmierci wśród nastolatków, z których połowa ma co najmniej jedno zaburzenie psychiczne, emocjonalne czy behawioralne…

➧➧ Proporcja uczniów korzystających ze szkół specjalnych szybuje w górę, szacuje się to na 13-25% populacji uczniów…

➧➧ Organy zdrowia nie są w stanie wyjaśnić powodu tych dramatycznych zmian. Jest coraz więcej dowodów na to, że głównym winowajcą są tu toksyny środowiskowe…

➧➧ Dzieci narażone są na wiele neuro- i immunotoksyn, które współdziałają synergistycznie w szkodzeniu zdrowiu… Te toksyny obejmują metale ciężkie: pestycydy i herbicydy takie jak glifosat, fluor, bis fenol A, substancje zanieczyszczające powietrze, substancje per- i polifluoroalkilowe; ftalany, substancje zapobiegające paleniu / uniepalniacze, acetaminofen, dodatki do żywności, i aspartam…

➧➧ Zdecydowanie, zdrowie dzieci zaczęło się pogarszać dokładnie w tym samym czasie, kiedy w Ameryce zaczęto rozszerzać rodzaje i całkowitą liczbę szczepionek wymaganych do uczęszczania do szkoły…

➧➧ Badania powiązały szczepionki i ich toksyczne składniki z szerokim wachlarzem niepożądanych skutków zdrowotnych, w tym zaburzenia neurorozwojowe, alergie, drgawki / padaczka itp. Analizy trendów czasowych wykazują silne korelacje między autyzmem i całkowitą liczbą szczepionek do wieku 18 miesięcy, a także narażenie na adiuwanty szczepionkowe z aluminium…

➧➧ Podawane w czasie ciąży szczepionki mogą wywołać reakcję zapalną u matki, która przechodzi przez łożysko i może potencjalnie uszkodzić mózg płodu…

➧➧ Skutki społeczne i ekonomiczne tych problemów są ogromne – z niekorzystnym wpływem na inteligencję, płodność, finanse rodzinne i instytucji rządowych, zatrudnienie, produktywność, rekrutację wojskową itd. Nieproporcjonalnie wysoki poziom niepełnosprawności neurorozwojowej u mężczyzn i kobiet również zmienia społeczeństwo…

➧➧ Co ciekawe, nie ma prawie żadnego oburzenia w kręgach medycznych, zdrowia publicznego lub rządu, aby znaleźć odpowiedzi i rozwiązania…

Nie ma żadnego kryzysu bardziej wymagającego pilnego zainteresowania niż ciężar przewlekłych chorób dotykających ponad połowę dzieci w naszym kraju… W celu zajęcia się tym kryzysem Robert F. Kennedy, Jr.. zorganizował Obronę Zdrowia Dzieci / Children’s Health Defense – logo organizacji:

Podziękowania dla niezłomnej Oli Gordon za podzielenie się powyższym infem.


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Od ulotkarza do miliardera. Wzruszająca historia Sebastiana Kulczyka

ape

Strona główna &gt Polska &gt Od ulotkarza do miliardera. Wzruszająca historia Sebastiana Kulczyka Od ulotkarza do miliardera. Wzruszająca historia Sebastiana Kulczyka AdRo203 Polska

Należący do Wirtualnej Polski portal ekonomiczny Money.pl postanowił dostosować się do luźnego charakteru dzisiejszego dnia, dlatego zaserwował swoim czytelnikom nowatorski program kabaretowy. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się więc, że Sebastian Kulczyk, czyli oczywiście syn (podobno) zmarłego przed trzema laty najbogatszego obywatela Polski, zaczynał od roznoszenia ulotek, aby ostatecznie dojść do majątku w wysokości 4,5 miliarda złotych.

„American Dream” od dawna jest już wyśmiewany przez krytyków neoliberalnego charakteru Stanów Zjednoczonych, lecz wydaje się, iż ta podstarzała już bajeczka nadal trafia w Polsce na podatny grunt. Najwyraźniej Sebastian Kulczyk postanowił wykorzystać ten fakt do „ocieplania wizerunku” swojej osoby, najprawdopodobniej zazdroszcząc swojej siostrze Dominice, która od dawna kreuje się na wspaniałego dobroczyńcę walczącego z głodem na świecie.

Pan Sebastian w porównaniu do swojej siostry nie zamierza jednak sięgać do swojej kieszeni, ponieważ woli pochwalić się jej zawartością, a dokładniej sposobem w jaki doszedł do swojej fortuny. Na wspomnianym Money.pl czytamy więc, że syn dawnego najbogatszego obywatela Polski, „kiedy zaczynał pomagać w rodzinnej firmie, po prostu roznosił ulotki”, natomiast „dzisiaj jego majątek jest warty ok. 4,5 mld zł”.

Dopiero na końcu artykułu, przedzielonego zresztą jego główną zawartością w postaci wywiadu wideo, możemy się dowiedzieć, iż „jakąś” rolę w bogactwie Sebastiana Kulczyka mógł mieć fakt otrzymania przez niego w spadku firmy po swoim ojcu. Doktor Jan z kolei nie zaczynał od roznoszenia ulotek, ponieważ najpewniej roszczeniowe nieroby zarzucają mu dorobienie się na układach z politykami, a dodatkowo przypominają, że pierwsze pieniądze także miał otrzymać od swojego ojca…

Na podstawie: money.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=24035

Data publikacji: 12.11.2018

grabież majątku narodu polskiegoIII PRLPolska neokolonią syjonizmupolskojęzyczna demonokracja parchlamendarna i kałtura polskojęzycznych elit
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Tomasz J. Kostyła : Emocje po Marszu Niepodległości opadają szybko

a71

Strona główna &gt Polska &gt Tomasz J. Kostyła : Emocje po Marszu Niepodległości opadają szybko Tomasz J. Kostyła : Emocje po Marszu Niepodległości opadają szybko Ogarek Polska, Wyróżnione

W przeciwieństwie do lat 2010-2015 emocje po Marszu Niepodległości opadają szybko. Ale dopiero w 2018 roku oddano inicjatywę grupie najemników, torującej drogę ku globalizacji na patriotycznym polu.

To był prawdziwy rekord, jeśli chodzi o frekwencję, o czym z dumą donosi tzw. Prawica, a o czym milczy tzw. Lewica. Z faktami się nie dyskutuje, zresztą jak tu nie jechać na Marsz, skoro ratusz warszawski w osobie HGW delegalizuje imprezę, wpisaną już trwale w folklor polskiej polityki. Nic tak nie mobilizuje rodaków, jak kłody rzucane pod nogi narodowi przez każda władzę.

Pojawił się jednak problem, kto jest ojcem sukcesu Marszu Niepodległości? Strona rządowa i strona narodowa wydziera sobie przywilej osiągniętego sukcesu, zapominając o tym, iż prawdziwym ojcem sukcesu Marszów Niepodległości w Warszawie jest Seweryn Blumsztajn z żydowskiej gazety dla Polaków. Jego nienawiść i plugawy język podziałały elektryzująco na masy, które ochoczo podjęły rękawicę i nie zawiodły oczekiwań organizatorów. Bo chyba nie bardzo chce się dzisiaj pamiętać, że pomysł – tej wspaniałej z punktu widzenia politycznego imprezy – należał do osób z Obozu Narodowo Radykalnego i z Młodzieży Wszechpolskiej.

Kiedy stało się jasne, że rozmiar tego przedsięwzięcia staje się wręcz ogólnoświatowy, było wiadome, że władzy warszawskiej i tej z Brukseli taka inicjatywa grzebie cały projekt (de)humanizacji społeczeństwa. Urojone oskarżenia o nazizm, faszyzm, czy zwykłą bandyterkę nie odstraszały chętnych do uczestnictwa w Marszu. Pobicia uczestników, prowokacje, szykany przed i po- również. Sukces na miarę powstania NSZZ „Solidarności”, który pojawił się w okrągłym roku 2010, czyli 30 lat po powstaniu Związku. Mieliśmy swój Sierpień 80 i mieliśmy Listopad 10. W 1981 roku władza wypowiedziała wojnę Polakom, w 2011 policja i lewactwo wypowiedziało wojnę Marszowi. W 1988 roku pojawiła się idea Okrągłego Stołu, w 2018 „okrągły stół” obecnej władzy ze Stow. Marsz Niepodległości. Jakie to wymowne, prawda?

Ale ponieważ tak średnio, co dekadę jest w pojałtańskiej Polsce wymiana ekipy rządzącej wraz z retoryką politycznej wypowiedzi, tak i Marsz Niepodległości czekały zmiany, niezależnie od woli i chęci jego twórców, a rok 2018 dał temu przykład. Oddolna inicjatywa narodowców, nacjonalistów i konserwatystów, pryz udziale rzeczy patriotów spokojnie sobie ewaluowała. Były sukcesy – powstała partia polityczna, która doprowadziła do parlamentu kilka osób, rozwiązując ich permanentne problemy socjalne. Pojawiła się nadzieja i chęć do zmian, wybuchła moda na patriotyzm w konfekcji damsko – męskiej i w muzyce i jak to sobie bywa: od rocznicy do rocznicy jeździli Polacy do stolicy.

Nastał czas rządów PiS-u, skończyły się szykany narodowców. Władza „dobrej zmiany” zwykle bezradna wobec tych, którym przed wyborami obiecywała procesy, rozliczenia i wyroki skazujące, zaczęła realizować swój projekt, który ośmieliłem się nazwać Projektem Stulecie Niepodległości. I tak jak w przypadku NSZZ „S”, aby się dogadać z władzą i usiąść do wspólnych rozmów, trzeba było się pozbyć tzw. ekstremistów – przeciwników bratania się z demoliberalnym establishmentem, co też uczyniono już dużo wcześniej. Pojawienie się na Marszu Niepodległości AD 2017 tzw. Czarnego Bloku z nazistowskim symbolem zwanym Czarnym Słońcem było początkiem zmian. I tutaj żeby było jasne: forma wizerunkowa Szturmowców i nacjonalistycznego Czarnego Bloku jest znacząca. Przyroda nie lubi próżni i jeśli ONR odszedł od umundurowania swoich niektórych działaczy, to w jego miejsce pojawiła się inna grupa, na tyle charakterystyczna, ze nawet w małej liczbie jest zauważalna przez wszystkie media i uczestników zgromadzenia. Tak to działa. Wyrazista symbolika, ubiór i konkretne hasła, które nic nie znaczą złego, a i tak na złodzieju czapka gore. Podczas pierwszych Marszy pamiętam, że krzyże celtyckie były obecne, a w latach ostatnich sztandary z tą symboliką należały do Czarnego Bloku, który stał się motorem narodowego radykalizmu i bezkompromisowej idei. Tak to wygląda w odbiorze. I pomimo deklaracji organizatorów, ze organizacje skrajne nie wezmą udziału w Marszu Niepodległości AD2018, to Czarny Blok przeszedł. Do kogo zatem należy radykalizm?

Ten brak radykalizmu po właściwej stronie bardzo pomógł władzy warszawskiej wymusić i zawłaszczyć Marsz Niepodległości. Wszyscy oglądaliśmy spektakl pod tytułem: „negocjacje w sprawie Marszu”. A pamiętacie, że już podobny spektakl się odbył kiedyś? Pamiętacie film „Nocna Zmiana” Jacka Kurskiego? Tam obalano rząd Jana Olszewskiego, co przedstawiano szczegółowo masom w filmie, a teraz odbierano narodowcom ich własny wypracowany produkt – symbol. Spokojnie, filmu z tego jeszcze nie ma, podobno nie było tam kelnerów.

Bardzo naiwnie brzmią tłumaczenia Roberta Bąkiewicza czy Krzysztofa Bosaka, którzy wmawiają wszystkim dookoła jaki to sukces odniosło Stowarzyszenie Marszu Niepodległości. Tourne po mediach Krzysztofa Bosaka trwa nadal, aby nikt nie ważył się pomyśleć, ze z Marszem było inaczej niż ustalił to prezydent Duda przez swoich emisariuszy i narodowi marzyciele. Ludzie mają wierzyć, że nie było innej opcji, że negocjacje trwały w przededniu Marszu i były zażarte, ostre i zaciekłe. Takie macie wrażenie? Czasami ruszcie głową. Szykuje się 100 lecie odzyskania Niepodległości z udziałem najwyższych władz republiki okrągłego stołu i z ustaleniami, co do marszu władza czeka na ostatki przed 11 11? I dlatego premier – bankster nagrał spoty reklamowe dużo wcześniej? Żeby przygotować taką imprezę, to ustalenia co do jej przebiegu muszą zapaść z wyprzedzeniem. To nie festiwal teatrów ulicznych, ale impreza państwowa, która w roku pańskim 2018 musi się odbyć w Warszawie i nie wypada PiS-owi zwiewać do Krakowa. A w tym dniu ulice należą do ONRu i MW – organizacji opluwanych przez wszelkie odłamy demokratycznych sił. A władza ma się pokazać z jak najlepszej strony a w dodatku chce wygrać najbliższe wybory, więc jest skłonna sięgnąć po mocne argumenty. I widać one zadziałały, choć jakie one rzeczywiście były, to się pewnie dowiemy po wyborach parlamentarnych.

Dlatego też sięgnięto przy okazji po aparat represji. Represjonowano uczestników metodami znanymi z czasów Platformy. Rewizje, zatrzymywania, groźby karalne, telefony ostrzegawcze, kontrole no i doprowadzenia do komisariatów. Tylko dlatego, że niektórzy nacjonaliści chcieli zrobić swoje imprezy nie zawsze zbieżne z duchem czasu i mądrością kończącej się dekady. To zachowanie perfidne, bo rząd PiS-u jak do tej pory nie pociągnął do odpowiedzialności autorów sprowadzenia lewackich bandytów w 2011 roku do Warszawy przez Krytykę Polityczną. Nie wdrożono postępowań wobec policyjnych bandziorów terroryzujących patriotów na ulicach Warszawy, wyciągających uczestników marszy z autokarów, choć jest masę materiałów dowodowych. Bezkarni są prowokatorzy uliczni, choć nagrani z kamer i z telefonów. Nie ma komisji śledczej w tej sprawie, prokuratury są ślepe i głuche, za to kiedy w sposób zgodny z prawem ktoś organizuje spotkanie i są zaproszeni goście z zagranicy, to władza staje się niezwykle mobilna i efektywna, przypisując nacjonalistom europejskim terroryzm. I to dla takiej władzy Marsz Niepodległości z lokomotywy dziejowej stał się wagonem sypialnym?

Sukces Marszu Niepodległości AD2018 należy do Andrzeja Dudy i do PiS-u. Przecież to on szedł na przedzie, otoczony swoją nieliczną świtą. Wszelkie media polskojęzyczne to potwierdzają. Próżno oburzać się może kolega poseł Robert Winnicki i protestować. Ludzie najczęściej wierzą w to, co widzą, a TVP i nie tylko pokazuje Andrzeja Dudę wokół białoczerwonych flag. Rzecz jasna pojawia się brat bliźniak – Jarosław Kaczyński. Gazeta Polska niedaleko padła od Gazety Wyborczej i Marsz jest teraz pokazywany, jako marsz prezydencki. Andrzej Duda wraz ze swoimi „doradcami” ograł narodowców tak, jak TW Bolek ograł Annę Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdę. Także ze swoimi „doradcami”. I też ograni rozkładali w bezsilności ręce post factum.

A potem TW Bolek rzucał kalumnie pod adresem swoich oponentów, i tak teraz czyni PiS, który stara się oczernić narodowców w oczach Polaków. Cóż… i tak bywa, kiedy historii się nie uczymy, tylko ją wykuwamy.

Pamiętajmy, że Marsz Niepodległości to kapitał, na który władza ma ochotę. Ma również środki i możliwości i tylko od uczciwości może zależeć, że inicjatywa ta nadal pozostanie oddolna we właściwych rękach. Tylko czy 101 rocznica będzie już tak atrakcyjna?

Natomiast we Wrocławiu ksiądz – konkubent wspiął się na szczyty narodowego radykalizmu i zorganizował Marsz Wielkiej Polski, który w tym roku zgromadził ponad 12 tysięcy ludzi. To tez efekt działań prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który swoją arogancją zrobił tej imprezie niezłą reklamę. Ksiądz – konkubent w tym przypadku bardzo dokładnie wykorzystał sojusz narodowców z KOR- owskimi weteranami w Warszawie, przekonując, że jedyny marsz właściwy jest we Wrocławiu, określonym na ten czas prawdziwą stolicą Polski. Organizatorzy, którzy nie raz deklarowali, iż nie uznają kompromisów z lokalną władzą dając temu wyraz publicznie, podczas konferencji prasowej, gdzie niedawny misjonarz podarł pismo z Urzędu Miasta delegalizujące manifestację.

I chociaż język wypowiedzi był patriotyczno – brukowy, to na tyle dosadny, aby uczestnicy mogli zapamiętać kilka wulgaryzmów, kila rymów i jak mantra powtarzanych słów o warszawskiej zdradzie ideałów.

Wracając do Marszu Niepodległości, wydarzeniu, które dla wielu ludzi stało się symbolem spełnienia marzeń o Wielkiej Polsce w tym wyimaginowanym obszarze, to symbioza władzy z jego organizatorami dla jednej ze stron musi się zakończyć fatalnie. Nie ma innej opcji. Wciąż na pozycji dominującej jest środowisko Marszu Niepodległości, choć PiS dokonał już sporego wyłomu. Pamiętajmy, ze partia rządząca to środowisko bez młodzieży, bez tej świeżości. Oni mogą jedynie ludzi kupić, ale nie przekonają ich do swojego programu, który jest mętny, zmienny i niejaki, jakby pisany przez zawodowych sofistów. PiSowi nie pomoże nawet święty totem Lecha Kaczyńskiego postawiony na szybko przy placu Piłsudskiego, ani religia smoleńska, która też nie przyciągnie wiernych akolitów. Jedynie obietnice dochodów i awansów mogą skusić tych, którzy od lat w swoim CV mają białe plamy. A takich, jak wiemy nie brakuje. A mając dostęp do teczek operacyjnych, to można grać pewnie.

W świadomości 250 tysięcy uczestników – zwyciężył Marsz Niepodległości

W świecie mediów głównego ścieku i pięciotysięcznej świty prezydenckiej – zwyciężył rząd

W świecie lewackich urojeń – zwyciężył faszyzm PiSu z ONR- em

W świecie marzeń – zwyciężyła Polska

W świecie prawdy – kto zwyciężył pokażą najbliższe wybory parlamentarne

TJK

Źródło: Facebook.com

Za: http://tenetetraditiones.blogspot.com/2018/11/tomasz-j-kostya-emocje-po-marszu.html#more

14.11.2018

III PRLMarsz NiepodległościTomasz Kostyła
Read the full article – wolna-polska.pl