admin

admin

Polska

Bojkot żydowskich produktów i usług patriotycznym obowiązkiem Polaka

a-44

Strona główna &gt Polska &gt Bojkot żydowskich produktów i usług patriotycznym obowiązkiem Polaka Bojkot żydowskich produktów i usług patriotycznym obowiązkiem Polaka a303 Polska 1

Wszyscy możemy zrobić coś pożytecznego. Nie kupujmy produktów z tym kodem.

Żydzi, to naród zbudowany wokół religii i ideologii pieniądza. Nic nie jest dla nich tak dotkliwe jak bojkot gospodarczy. Strata finansowa, to najdotkliwszy cios w żydowską duszę.

Jeśli żydowscy liderzy wzywają do poniżania Polaków jako skutecznego narzędzia do wyłudzania bezprawnych odszkodowań, jeśli polityczni przedstawiciele państwa Izrael kolportują bezkarnie historyczne kłamstwa zapominając o wdzięczności wobec Polaków ryzykujących życie własne i życie swoich rodzin za ratowanie życia Żydom w czasie niemieckiej okupacji Polski w czasie II WŚ, to Polacy winni w końcu zaprzestać kajania się i tłumaczenia się za nie swoje zbrodnie. Polacy nie mogą pozwolić na bezkarne okradanie i poniżanie przez coraz bezczelniejszych syjonistycznych szowinistów.

Zapoczątkujmy szeroką, ogólnoświatową akcję – wszędzie tam gdzie mieszkamy My, Polacy, akcję bojkotu żydowskich towarów, usług i instytucji. Wskazujmy, piętnujmy i bojkotujmy wszystkie te firmy, które posiadają żydowski kapitał. Czyńmy to dopóty, aż doprowadzimy do zaprzestania żydowskiego terroryzmu wobec Polaków, aż doprowadzimy do wskazania winnych wśród Żydów za przestępstwa wobec Polaków, aż doprowadzimy do zwrotu zagrabionego polskiego majątku, aż doprowadzimy do uznania prawa Polaków do samodzielnego i suwerennego rozwoju.

Tylko Żydzi lojalni z państwem polskim mogą zamieszkiwać nasz kraj i korzystać ze statusu gościa respektującego prawa gospodarza. Domagajmy się ujawnienia prawdziwych nazwisk osób sprawujących funkcje publiczne i pełniących zawody zaufania społecznego. Wezwijmy i zobowiążmy Żydów do respektowania w Polsce zasad przyjętych w ich państwie, w Izraelu.

Paweł Ziemiński
Przewodniczący Partii Polska Patriotyczna

* * *

W związku z ostatnimi napięciami w relacjach polsko-żydowskich po wypowiedziach izraelskich oficjeli na temat Polaków i antysemityzmu na portalach społecznościowych i forach pojawia się coraz więcej publikacji nawołujących do rezygnacji „w ramach świadomego wyboru” z izraelskich produktów dostępnych w Polsce.

Internauci aktywnie udostępniają m.in. publikację, w której wyliczono wszystkie produkty i usługi w Polsce oparte na izraelskim kapitale, począwszy od dużych inwestycji, takich jak sprzęt wojskowy, następnie produkty dostępne „dla każdego”, czyli sektor spożywczy, sieci kin, aptek, sektor farmaceutyczny, transport. Sama lista nie ma na celu bojkotu produktów z Izraela, w publikacji podkreślono, że w porównaniu do innych zagranicznych inwestorów w Polsce, np. Niemiec, izraelskich firm wcale nie jest tak dużo. Jednak na tle ostatnich napięć polsko-żydowskich internauci jawnie wzywają — „nie kupuj/nie korzystaj z tego co na liście”, a zdjęcie z kodem kreskowym rozprzestrzenia się w sieciach społecznościowych w błyskawicznym tempie.

(…)

Źródło: www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/03/bojkot-zydowskich-produktow-i-uslug-patriotycznym-obowiazkiem-polaka/

a303

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” – Jezus Chrystus do żydowskich faryzeuszy w Ewangelii św. Jana 8:44


Read the full article – wolna-polska.pl

Sport

PlusLiga: PGE Skra zagra w fazie play-off!

cvmzbqjftgs7ekradbsv42mq9bxefzuv.jpg


Inicjatywa od początku pierwszej partii należała do siatkarzy Trefla. W środkowej części gospodarze wypracowali sobie już wyraźną przewagę (14:10), a przy stanie 20:15 wydawało się, że pewnie wygrają tę odsłonę. Po chwili w polu serwisowym pojawił się jednak Mariusz Wlazły i bełchatowianie szybko złapali punktowy kontakt z rywalami (20:19). W szeregach gdańszczan pojawiła się nerwowość. Patrię zwieńczyła zacięta rywalizacja na przewagi, a zwieńczyły ją dwie zagrywki – najpierw Nikola Mijailović zaserwował w siatkę, a po chwili David Fiel Rodriguez posłał piłkę idealnie w boczną linię boiska gdańszczan (25:27).

Drugi set również miał bardzo wyrównany przebieg, a wynik długo oscylował wokół remisu (7:7, 15:15, 20:20). Znów o wszystkim zadecydowała emocjonująca końcówka. Po ataku Macieja Muzaja gospodarze mieli piłkę setową (24:23), ale i tym razem nie obeszło się bez walki na przewagi. W niej Milan Katić wywalczył piłkę setową dla bełchatowian, a w ostatniej akcji tej partii Muzaj zaatakował w aut (25:27).

W trzeciej odsłonie ton wydarzeniom na boisku nadawali siatkarze Trefla. Skuteczni w ofensywie gdańszczanie zaczęli budować przewagę w środkowej części seta (13:10, 16:12), wykorzystując skuteczność Mijailovicia i Muzaja. Tym razem przyjezdni nie byli w stanie nawiązać walki w końcówce. Trefl utrzymał wyraźną przewagę. As serwisowy Rubena Schotta, skuteczny blok i serwis Katicia w siatkę przyniosły im decydujące punkty (25:18).

Set numer cztery przebiegał początkowo przy przewadze bełchatowian (8:12, 11:14), ale Trefl wrócił do gry po serii kapitalnych zagrywek Muzaja (16:14). Końcówka znów przyniosła sporo emocji, a zwycięsko wyszli z niej gospodarze. Po przestrzelonym serwisie Milada Ebadipura (25:22) obie drużyny mogły przygotowywać się do tie-breaka. Decydującą partię lepiej rozpoczęli bełchatowianie (1:4, 6:8– przy zmianie stron). W końcówce goście utrzymywali przewagę i nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa. Ebadipur wywalczył piłkę meczową (10:14), a atak blok-aut w wykonaniu Szalpuka zakończył mecz (11:15).

Najwięcej punktów: Maciej Muzaj (30), Ruben Schott (15), Nikola Mijailovic (14) – Trefl; Mariusz Wlazły (20), Milad Ebadipour (16), David Fiel Rodriguez (15), Karol Kłos (10) – PGE Skra. MVP: Mariusz Wlazły.

 

W drużynie z Bełchatowa zagrał zmagający się ostatnio z kontuzją Artur Szalpuk, w pełnym wymiarze pojawił się Mariusz Wlazły, zabrakło natomiast Jakuba Kochanowskiego.

 

Obie ekipy czeka w najbliższych dniach rywalizacja w pierwszych meczach ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów. W środę 13 marca Trefl zmierzy się w Ergo Arenie z Zenitem Kazań, a dzień później PGE Skra podejmie w Hali Energia Zenit Petersburg.

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:27, 25:27, 25:18, 25:22, 11:15)

 

Trefl: Michał Kozłowski, Piotr Nowakowski, Nikola Mijailovic, Maciej Muzaj, Patryk Niemiec, Ruben Schott – Maciej Olenderek (libero) oraz Marcin Janusz, Miłosz Hebda, Szymon Jakubiszak.
PGE Skra: Grzegorz Łomacz, Karol Kłos, Milad Ebadipour, Mariusz Wlazły, David Fiel Rodriguez, Milan Katic – Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Piotr Orczyk, Artur Szalpuk, Robert Milczarek (libero), Patryk Czarnowski.

 

WYNIKI I TABELA PLUSLIGI

RM, Polsat Sport


Source link

Sport

Hiszpańskie media: Powrót Zidane’a pozwala Realowi marzyć o sukcesach

pdhdfnp111evxqnjtwpf26pgdf6h1imw.jpg


Hiszpańskie media szeroko komentują poniedziałkowy powrót Zinedine’a Zidane’a na stanowisko szkoleniowca Realu Madryt. Twierdzą, że trofea wywalczone przez Francuza w barwach „Królewskich”, jako piłkarz i trener, pozwalają Realowi marzyć o kolejnych sukcesach pod jego wodzą.

Stołeczny dziennik „As” w swoim internetowym wydaniu nazywa nowego szkoleniowca Realu „Panem 5 Lig Mistrzów”. Przypomina, że podczas trwającej dziewięć miesięcy nieobecności Zidane’a w Madrycie „Królewscy” okazali się przeciwieństwem zespołu, jaki francuski szkoleniowiec zostawił w czerwcu 2018 r.

Gazeta przypomina, że Zidane odszedł z Madrytu w momencie, kiedy jako pierwszy na świecie szkoleniowiec zdobył z jednym klubem trzy z rzędu trofea Ligi Mistrzów. Odnotowuje, że wcześniej wygrywał on te rozgrywki jako piłkarz oraz asystent trenera.

Hiszpańskie media spekulują w poniedziałek wieczorem o możliwości powrotu na Santiago Bernabeu także Cristiano Ronaldo, który wraz z Zidane’m opuścił szeregi „Królewskich” w czerwcu. Odnotowują, że pod nieobecność obu gwiazd Real był cieniem siebie, ekipą chaotyczną i nieskuteczną.

W sukcesy Realu pod wodzą Zinedine’a Zidane’a wierzą także komentatorzy dziennika „Marca”. W internetowym wydaniu gazeta wskazuje na zapowiedziane przez francuskiego szkoleniowca zmiany. Madrycki dziennik spodziewa się systematycznej przebudowy „Królewskich”.

„Marca” wskazuje też na dużą wiarę kibiców w możliwość odmiany Realu Madryt przez Zidane’a. W prowadzonym na stronie gazety sondażu do poniedziałkowego wieczora aż 77 proc. z ponad 72 tys. czytelników wskazało, że Francuz jest idealnym trenerem, który pomoże stołecznej ekipie w ponownym zdobywaniu tytułów.

Z kolei wydawany w Katalonii „Sport” twierdzi, że prezes Realu Florentino Perez nigdy nie pogodził się z odejściem Zidane’a z Madrytu i nie zerwał z nim kontaktu. Gazeta uważa, że blisko 47-letni szkoleniowiec będzie miał wraz ze swoim powrotem uprzywilejowaną sytuację w hiszpańskim klubie.

„Zinedine Zidane będzie miał w Madrycie władzę absolutną i realny wpływ na dobór zawodników do zespołu. Ta pełna władza będzie dotyczyć zarówno aktualnej konfiguracji zespołu, jak i szkicowania Realu Madryt przyszłości” – napisał „Sport”.

Kataloński dziennik sportowy twierdzi, że Florentino Perez nigdy nie stracił zaufania oraz wiary w Zidane’a i „zawsze dawał mu swoje wsparcie”. Gazeta twierdzi, że już na starcie kariery trenerskiej Francuza prezes Realu widział w nim przyszłego szkoleniowca „Królewskich”.

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Sport

Zidane: To większe wyzwanie niż poprzednio

dkw282xhbxwq9gt7j5736hcc2grvfc8r.jpg


Umowa z 46-letnim szkoleniowcem, w przeszłości znakomitym piłkarzem m.in. właśnie Realu, ma obowiązywać do czerwca 2022 roku.

– To większe wyzwanie, z pewnością. To już drugi raz (na tym stanowisku) – przyznał Zidane na konferencji prasowej, dodając, że “naładował baterie” i znów jest gotowy.

– Podejmuję się tego zadania, ponieważ głęboko tego pragnę. Chcę znów trenować. Myślę, iż moje serce powiedziało mi, że dobrze wypocząłem – dodał Francuz.

Zidane nie ukrywa swojego przywiązania do Realu. – Kocham ten klub. Kiedy prezydent zadzwonił do mnie, nie mogłem odmówić – dodał.

Jak przyznał, teraz nie myśli o transferach.

– Wracamy do pracy i spróbujemy dobrze wykonywać zadania. Pozostało nam jedenaście meczów w lidze. Później zaczniemy myśleć o następnym sezonie i nie tylko – zapowiedział Zidane.

Zmiana trenera nastąpiła po serii słabszych występów Realu. “Królewscy” m.in. sensacyjnie odpadli w 1/8 finału Ligi Mistrzów, po rywalizacji z Ajaksem Amsterdam. Na wyjeździe wygrali 2:1, ale w rewanżu ulegli u siebie aż 1:4.

Zidane pod koniec maja 2018 złożył rezygnację z funkcji szkoleniowca Realu. Wcześniej jako trener zespołu z Madrytu trzy razy z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów.

W obecnym sezonie Real spisuje się znacznie poniżej oczekiwań. Następca Zidane’a Julen Lopetegui pełnił funkcję trenera tylko do 29 października. Został zastąpiony przez Solariego. Pod wodzą Argentyńczyka drużyna początkowo radziła sobie dobrze (w nagrodę Solari awansował z tymczasowego trenera na “stałego”), ale w tym roku idzie jej znacznie gorzej.

“Królewscy” odpadli w 1/8 finału LM oraz w półfinale Pucharu Hiszpanii (po rywalizacji z Barceloną), a w hiszpańskiej ekstraklasie zajmują po 27. kolejce trzecie miejsce, tracąc do prowadzącej Barcelony aż 12 punktów.

– To szczególny dzień dla wszystkich, jestem bardzo szczęśliwy i to jest najważniejsze. Z radością wracam do domu. Chcę znów pracować i doprowadzić ten klub na miejsce, na które zasługuje – podkreślił w poniedziałek Zidane.

Jak dodał, opuścił Real ponad dziewięć miesięcy temu, ponieważ tego potrzebował i drużyna potrzebowała zmiany po osiągnięciu sukcesów.

Poprzednio pod wodzą Francuza Real sięgnął po dziewięć trofeów. Zdobył mistrzostwo kraju (2017) i Superpuchar Hiszpanii (2017), dwa razy Superpuchar Europy (2016, 2017) i klubowe mistrzostwo świata (2016, 2017), a przede wszystkim trzykrotnie z rzędu triumfował w Lidze Mistrzów (2016, 2017, 2018). Za swoje osiągnięcia w 2017 roku Zidane został uznany przez FIFA najlepszym trenerem świata.

Zidane był jednym z najlepszych piłkarzy świata przełomu wieków. Trzykrotnie wygrał plebiscyt na Piłkarza Roku FIFA: w 1998, 2000 i 2003 roku. Był kapitanem reprezentacji Francji, gdy zdobywała mistrzostwo świata (1998) i Europy (2000). Osiągnął wiele sukcesów klubowych z Girondins Bordeaux, Juventusem Turyn i Realem, w którego barwach występował w latach 2001-2006. Z “Królewskimi” zdobył m.in. tytuł mistrza Hiszpanii (2003) oraz triumfował w Lidze Mistrzów (2002).

WYNIKI I TABELA LA LIGA

MM, PAP


Source link

Sport

WTA w Indian Wells: Rosolska odpadła w drugiej rundzie debla

mmd8jpfsqpofzin91mkg8971wwks1xmz.JPG


Alicja Rosolska i Chinka Zhaoxuan Yang przegrały z rozstawionymi z numerem jeden Czeszkami Barborą Krejcikovą i Kateriną Siniakovą 6:7 (2-7), 6:4, 7-10 w drugiej rundzie gry podwójnej tenisowego turnieju WTA rangi Premier Mandatory w Indian Wells. W pierwszej rundzie polsko-chińska para wyeliminowała Białorusinkę Wiktorię Azarenkę i Ukrainkę Jelinę Switolinę 7:5, 4:6, 10-8.

Wcześniej w drugiej rundzie turnieju singlistek Magda Linette przegrała z Holenderką Kiki Bertens (7.) 4:6, 1:6. W USA startowała także Iga Świątek, która w drugiej, decydującej rundzie kwalifikacji przegrała z Belgijką Ysaline Bonaventure 6:1, 2:6, 4:6.

 

W trzeciej rundzie rywalizacji mężczyzn Hubert Hurkacz pokonał rozstawionego z numerem 28. Francuza Lucasa Pouille 6:2, 3:6, 6:4. Teraz zmierzy się z Japończykiem Kei Nishikorim (nr 6.). W eliminacjach odpadł Kamil Majchrzak.

 

Do ćwierćfinału turnieju deblistów awansowali Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo po zwycięstwie nad Amerykaninem Taylorem Fritzem i Australijczykiem Nickiem Kyrgiosem 6:4, 1:6, 10-8.

 

Wynik 2. rundy deblistek:

 

Barbora Krejcikova, Katerina Siniakova (Czechy, 1) – Alicja Rosolska, Zhaoxuan Yang (Polska, Chiny) 7:6 (7-2), 4:6, 10-7

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Sport

N’Gapeth oglądał mecz Trefla z PGE Skrą. Wkrótce ma zagrać w Gdańsku

kf12ojwq1hf9azj3v5hzt63rg2bbiepj.jpg


Zaległy mecz 16. kolejki PlusLigi pomiędzy Treflem Gdańsk i PGE Skrą Bełchatów śledził z trybun jeden z najlepszych siatkarzy świata Earvin N’Gapeth. Francuski przyjmujący i jego koledzy z drużyny Zenit Kazań pojawili się w Ergo Arenie nie bez powodu. Już w środę Trefl zmierzy się z mistrzem Rosji w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Sześciokrotny triumfator Ligi Mistrzów z ekipą trenera Andrei Anastasiego zagra w środę 13 marca o godzinie 18.00 w Ergo Arenie. Spotkanie rewanżowe w Centrum Siatkówki Sankt Petersburg w Kazaniu zaplanowano na wtorek 19 marca.

Siatkarze z Kazania zameldowali się w Trójmieście w poniedziałek i wykorzystali okazję do obejrzenia najbliższego rywala w ligowym starciu z bełchatowianami.

 

 

PGE Skra Bełchatów również zagra w ćwierćfinale LM, również zmierzy się z Zenitem, tylko tym z Petersburga. Pierwszy mecz w hali Energia w Bełchatowie zaplanowano na czwartek 14 marca, na godzinę 18.00.

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Sport

Liga VTB koszykarzy: Sromotna porażka Stelmetu w Zielonej Górze

sghzgx5u29e1fta7pjzisk1nftbd15mv.jpg


Koszykarze Stelmetu Enea BC Zielona Góra przegrali we własnej hali z mistrzem Rosji, czołową ekipą Euroligi – CSKA Moskwa 74:115 (18:33, 15:21, 24:37, 17:24) w swoim 18. meczu Zjednoczonej Lidze VTB. To ich 14. porażka w tych rozgrywkach.

To druga porażka Stelmetu z CSKA (w Moskwie było 78:102) i jednocześnie najwyższa w Lidze VTB.

 

O zwycięstwie gości zadecydowała wygrana walka pod tablicami aż 41:21 i skuteczność w ataku – koszykarze z Rosji mieli aż 61 procent rzutów za dwa punkty i 57 (13 z 23) zza linii 6,75 m.

 

Stelmet z bilansem 4-14 pozostał na 12. miejscu wśród 14 drużyn rywalizujących w VTB. Prowadzi CSKA Moskwa z bilansem 18-3. W sobotę rywalem zielonogórzan będzie inna drużyna z Rosji – Zenit Sankt Petersburg.

 

Stelmet BC Enea Zielona Góra – CSKA Moskwa 74:115 (18:33, 15:21, 24:37, 17:24)

 

Stelmet Enea BC: Kodi Justice 18, Markel Starks 14, Darko Planinic 9, Adam Hrycaniuk 8, Łukasz Koszarek 6, Gabe de Voe 5, Michael Humprey 4, Michał Sokołowski 4, Quinton Hosley 4, Kacper Makowski 2, Przemysław Zamojski 0, Jarosław Mokros 0;

 

Najwięcej dla CSKA: Sergio Rodriguez 21, William Clyburn 18, Nikita Kurbanow 15.

 

WYNIKI I TABELA ZJEDNOCZONEJ LIGI VTB 

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Sport

Pindera: Wyobraźmy sobie, że Kołecki spróbuje sił w boksie…

f72d1zqenf4ivfo3cfv5onfspj5kk14i.jpg


Czy zawodnicy sztuk walki mogliby wystąpić w turnieju olimpijskim w boksie? Ostatnie zmiany dokonane przez AIBA pozwalają na takie rewolucyjne rozwiązanie. – Wyobraźmy sobie, że Szymon Kołecki, który jest mistrzem olimpijskim w innej podnoszeniu ciężarów, spróbuje swoich sił w boksie. Jeśli rodzima federacja wyraziłaby zgodę, mógłby przystąpić do turnieju kwalifikacyjnego – zauważył Janusz Pindera w magazynie Puncher Extra Time.

– W boksie jak pokerze – żeby skłonić znanego mistrza do podpisania kontraktu, trzeba licytować wysoko i mocno. ESPN skusił Tysona Fury’ego kwotą stu milionów dolarów. Pojawia się pytanie, gdzie w takim razie pójdzie wolny agent Deontay Wilder? To jest istotne pytanie, ponieważ pozwoli nam się dowiedzieć, czy doczekamy się w 2019 roku wielkich starć w kategorii ciężkiej. Wiemy już, że nie zobaczymy rewanżu Wildera z Fury’m. Bardziej prawdopodobne jest starcie Wilder – Anthony Joshua. Mam jednak sporo wątpliwości, czy taki pojedynek miałby szansę się odbyć w najbliższych miesiącach. Na pewno 1 czerwca w Nowym Jorku zobaczymy walkę pomiędzy Jarrellem Millerem a Anthonym Joshuą – podkreślił Pindera

– Boks olimpijski natomiast otworzył swoje drzwi dla wszystkich zawodników sportów walki, nie tylko dla bokserów zawodowych. Jaki to przyniesie skutek? Możemy sobie tylko wyobrazić. Wyobraźmy sobie, że Szymon Kołecki, mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów, obecnie zawodnik MMA chcę spróbować swoich sił w boksie. Nie ma jeszcze 40 lat, więc jeśli rodzima federacja wyraziłaby zgodę, taki pomysł mógłby dojść do skutku i Polak wystartowałby w kwalifikacjach i walczyć o prawo startu – zauważył.

– Myślę, że odzew na taką możliwość będzie niewielki. Przypomnijmy, że podczas Igrzysk w Rio de Janeiro zgłosiło się tylko trzech bokserów zawodowych. Nie wiemy nawet, czy turniej olimpijski się odbędzie. Jeśli jednak zawody się odbędą, to jestem przekonany, że zawodnicy sztuk walki takich jak kick-boxing czy MMA będą mieli problemy z przejściem kwalifikacji. Skoro AIBA daje taką możliwość, to czemu nie skorzystać? – dodał.

Fragment programu Puncher Extra Time w załączonym materiale wideo.

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link

Sport

Iwanow: Nie mamy dobrobytu, więc Brzęczek nie może nas zaskoczyć

hnqy5bjv8qga8v8p8x4x6dqtoiswp5mw.jpg


Wojtek Łasicki: Być może ostatecznie skończył się temat powołań dla Jakuba Błaszczykowskiego. “Kuba” zaczął grać, a trenerowi Brzęczkowi zarzucano właśnie to, że powołuje zawodnika, który w klubie nie występuje. Pojawił się za to temat Arkadiusz Recy, który w Atalancie Bergamo też nie pojawia się na boisku.

 

Bożydar Iwanow: Rzeczywiście, przy okazji tych powołań tematu Błaszczykowskiego nie ma. Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że skoro był w tej kadrze gdy nie miał miejsca w Wolfsburgu, to teraz, kiedy zaczął grać, to absolutnie mu się miejsce w kadrze należy. Taka jest logika. Poza tym, jego ostatni występ przeciwko Koronie Kielce pokazuje, że dyspozycja tego piłkarza idzie w górę. Nie jestem zaskoczony tym, że Błaszczykowski w tej kadrze jest. I pewnie będzie. On jest takim łącznikiem między Brzęczkiem a drużyną, również przeciwwagą dla grupy Lewandowski, Szczęsny, Krychowiak. Nie mamy nadmiaru skrzydłowych, bocznych pomocników, więc Błaszczykowski pewnie jest w tej kadrze również dlatego. A Arkadiusz Reca znalazł się wśród powołanych głównie dlatego, że Maciej Rybus ma, nie chcę powiedzieć wieczne, ale permanentne problemy z kontuzjami. A lewych obrońców wielu nie mamy, więc w obliczu kontuzji Maćka Rybusa, Reca musi być do dyspozycji na spotkania z Austrią i Łotwą. Myślę, że właśnie Łotwa jest takim rywalem, w meczu z którym Reca swoją szansę dostanie.

 

Wraca do kadry Michał Pazdan. To chyba nie jest zaskoczenie, bo w meczach w Turcji prezentuje dobrą dyspozycję. Rozgrywa całe mecze i to na poziomie, który pozwala twierdzić, że to ten Pazdan, jakiego cenimy i jakiego chcemy oglądać.

 

Ja się o Pazdana nigdy nie obawiałem, on w reprezentacji grał dużo lepiej niż w klubie. Tak było podczas kadencji Adama Nawałki. Pamiętamy jaka była jego sytuacja w Legii Warszawa, Sa Pinto odsunął go od pierwszej jedenastki. Zaczął grać w klubie, który miał problemy w lidze tureckiej, a teraz idzie w górę. Pazdan, jeżeli jest w rytmie meczowym i czuje się dobrze, na pewno będzie wartością dla tej reprezentacji. Poza tym to jest piłkarz bardzo doświadczony, ograny w kadrze, znający wielu zawodników z tego zespołu, więc z pewnością będzie alternatywą na środek obrony.

 

Pewniakiem w wyborach Brzęczka jest Mateusz Klich. On jest gwiazdą Leeds United, tamtejsi kibice go kochają.

 

Mam wrażenie, że wyjściowa jedenastka już jest w głowie Jerzego Brzęczka. Z pewnością Klich się w tej podstawowej drużynie znajduje. Gdybyśmy dzisiaj mieli postawić na jedenastkę, która wyjdzie przeciwko Austriakom w Wiedniu, to pewnie pomylilibyśmy się przy jednym, dwóch nazwiskach. A może wcale. Trzon tej kadry nie zmienia się od czasu spotkań w Lidze Narodów.

Kto z przodu? Lewandowski, czy może Piątek, który robi furorę we Włoszech?

 

Robert Lewandowski jest napastnikiem numer jeden w tej kadrze. Bez względu na to, co robią inni gracze. Gra w najlepszym klubie, gra w Lidze Mistrzów, a piątek gra w Serie A, ale Milan nie walczy w europejskich pucharach. Milik tez jest ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji, nareszcie strzelił gola w Lidze Europy, na którego tak długo czekaliśmy. Wydaje mi się jednak, że skoro Brzęczek od początku twierdzi, że gramy na jednego napastnika, to w tym momencie pozycja Lewandowskiego jest niepodważalna. A że jest to piłkarz “niezmienialny”, to Milik, a w drugiej kolejności Piątek będą musieli na swoją szanse trochę poczekać. Myślę oczywiście o szansie wejścia z ławki rezerwowych.

 

Coś Cię zaskoczyło w decyzjach trenera Brzęczka?

 

To zawsze bardzo mnie ciekawi, że my się tak rozwodzimy nad tymi powołaniami. Tak na dobrą sprawę niespodzianek nigdy nie było. Teraz też nie widzę nikogo, kto mógłby jeszcze w tej kadrze zagrać. Poza tym, my nie mamy 45 świetnych piłkarzy, z których selekcjoner musi wybrać dwudziestu kilku na mecze reprezentacji. Takiego dobrobytu u nas nie ma byśmy mogli się martwić, że ktoś wyróżniający się został pominięty.

 

Cała rozmowa z Bożydarem Iwanowem w załączonym materiale wideo.

WŁ, Polsat Sport


Source link

Sport

Formuła 1: FIA wprowadza dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie

9j16645r3cccyx31jg5ff7smxvyf59y9.jpg


Światowa Rada Sportów Motorowych FIA po otrzymaniu poparcia ze strony Grupy Strategicznej Formuły 1 i właściciela cyklu Liberty Media potwierdziła, że wprowadza do regulaminu przepis o przyznawaniu jednego punktu dla kierowcy, który najszybciej przejedzie okrążenie.

W przeprowadzonym drogą elektroniczną głosowaniu projekt, który zyskał poparcie praktycznie wszystkich zainteresowanych, przewiduje jeden dodatkowy punkt dla najszybszego kierowcy pod warunkiem, że ukończy on wyścig w czołowej “10”. Jeden ekstra punkt otrzyma także do klasyfikacji konstruktorów zespół tego zawodnika.

 

Nowe zasady punktacji wejdą od początku tego sezonu, który 17 marca rozpocznie się wyścigiem o Grand Prix Australii na torze w Melbourne.

W opinii przedstawicieli Liberty Media dodatkowy punkt może urozmaicić każdy wyścig w końcówce, szczególnie, gdy na ostatnich okrążeniach miejsca na mecie są już praktycznie przesądzone.

W tegorocznym sezonie w mistrzostwach świata Formuły 1 będzie rywalizowało dziesięć zespołów. W ekipie Williams kierowcą wyścigowym będzie Robert Kubica.

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.


Source link