admin

admin

Zdrowie

Debata PAP: ekonomiczne wyzwania polskiej gospodarki po pandemii

1_39.jpg


PAP/S. Leszczyński (1)

Wyzwania, które stoją przed polską gospodarką w 2022 roku i jakie działania należy podjąć, by im sprostać; jak walczyć z inflacją oraz jak powinna wyglądać w kolejnych latach efektywna polityka podatkowa państwa – na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy poniedziałkowej debaty w Centrum Prasowym PAP.

W zorganizowanej w Centrum Konferencyjnym PAP debacie wzięło udział trzech ekspertów: Piotr Palutkiewicz – ekonomista i wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, Łukasz Kozłowski – główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz główny ekonomista w Krajowej Izbie Gospodarczej Piotr Soroczyński. 

Zdaniem Piotra Palutkiewicza obecnie fundamenty polskiej gospodarki, “szczególnie pod względem wskaźnikowym wyglądają dobrze”. 

“Przeszliśmy relatywnie suchą stopą przez ten kryzys, ale prawdopodobnie nie będzie tak w kolejnych latach, ponieważ widzimy wiele ryzyk” – powiedział ekonomista. 

Jak ocenił, w krótkim okresie istotnym wyzwaniem dla polskiej gospodarki jest inflacja stanowiąca istotny problem.

“Mamy także wyzwania długookresowe, z którymi zmierzyć się będzie musiała nasza gospodarka. Mowa tu o transformacji energetycznej, niskim poziomie inwestycji oraz innowacji. Dlatego trzeba stawić czoła tym czterem wyzwaniom, bo bez tego, za kilka lat może się okazać, że dobra koniunktura jest przeszłością” – dodał.

Zdaniem wiceprezesa Warsaw Enterprise Institute, aby sprostać tym wyzwaniom rząd powinien przede wszystkim “przyjrzeć się swojej polityce fiskalnej”.

“Nie tylko na stronie przychodowej, na której skupia się w ciągu ostatnich lat, czyli zwiększeniem dochodów budżetu, ale także wydatkowej. Rząd powinien zapewnić jak największą stabilność regulacyjną. Zapewnić przewidywalność systemu prawnego i podatkowego dla przedsiębiorców, dla pracowników i tym samym dla konsumentów” – dodał Palutkiewicz.

“Z jednej strony mamy tarczę antyinflacyjną, która zmniejsza akcyzę, czy opodatkowanie paliw, a z drugiej strony podwyższamy akcyzę na wyroby tytoniowe, czy spirytusowe. W efekcie widzimy tu pewien brak spójności działań legislatora. Konieczna jest stabilność prawa i stabilizacja” – zaznaczył wiceszef WEI. 

Jak zauważył Piotr Soroczyński – główny ekonomista w Krajowej Izbie Gospodarczej, obecnie świat “zmienia się bardzo szybko, nie tylko ze względu na pandemię COVID-19”. 

“Jedną z rzeczy, które trzeba uwzględnić, to fakt, że bardzo zmieniają się strumienie popytu. My, jako konsumenci, kupujemy inne rzeczy niż kiedyś, bo niektórych nie można kupić, innych nie chcemy, a inne boimy się kupić. Zmienia się także kwestia podaży – dostawcy tych dóbr i usług są inni niż kiedyś” – mówił Soroczyński. Zauważył, że kiedyś dużo zamawiano na Dalekim Wschodzie, teraz często zamawia się bliżej, bo chodzi o to, by towary szybko zapełniły półki sklepowe. „To dla nas ogromna szansa. Jak widać, po drugiej połowie 2020 r., doskonale sobie radzi nasz przemysł, który przejął część z tych zamówień. Trzeba zrobić wszystko, żeby utrzymać się w tej fali wzrostowej” – dodał ekonomista. 

Zdaniem Soroczyńskiego, dużą część wyzwań jakie czekają polską gospodarkę w 2022 r. jest “kwestia zmian regulacyjnych”. 

“Widzimy to szczególnie przez pryzmat dużych zmian, które czekają nas od 1 stycznia 2022 r. Wyzwaniem będzie dla nas pakiet regulacji przychodzących z zewnątrz, choćby wszystkie kwestie klimatyczne, uzgadniane na poziomie europejskim” – zauważył.

Zdaniem głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich Łukasza Kozłowskiego, problemem polskiej gospodarki pozostaje obecnie niski poziom inwestycji w przedsiębiorstwach. 

“Czynnikiem, który w istotny sposób pomógłby przedsiębiorcom odblokować decyzje o inwestycjach, mogło by być poczucie bezpieczeństwa wiążące się ze stabilnością regulacyjną – ocenił Kozłowski. 

Jak dodał główny ekonomista FPP, “nie ulega wątpliwości, że w okresie wychodzenia z kryzysu pandemicznego będziemy musieli redukować poziom deficytu fiskalnego”.

“Trzeba doprowadzić do sytuacji, w której nasza gospodarka będzie rosła szybciej niż nominalne zadłużenie, a w efekcie stosunek długu do PKB będzie redukowany” – podkreślił.

Zdaniem ekonomisty, dobrym kierunkiem jest tu “przewidywalność i pewność w kwestiach prawnych i podatkowych”, np. akcyzy. 

“W ramach nowelizacji ustawy akcyzowej wprowadzona zostaje mapa drogowa akcyzy w perspektywie do roku 2027 – to w perspektywie będzie dawać przedsiębiorcom stabilizację w obszarze podatkowym” – zauważył Kozłowski. 

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Source link

Kultura

Groźne skutki stresu. Warto je znać i wiedzieć, jak stres redukować

stres-a-jelita.jpg


Rys. Krzysztof “Rosa” Rosiecki

Stres wpływa nie tylko na twoje myśli i uczucia. Zbyt wysoki poziom obniża nasz układ odpornościowy, powoduje wysokie ciśnienie krwi, choroby serca, otyłość, cukrzycę i zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego. Dowiedz się o mechanizmach działania zbyt silnego stresu i sposobach, by im zapobiegać.

Efekt stresu jest bardzo różnorodny i wpływa na cały nasz organizm. Może bowiem wpływać na naszą płodność, na naszą odporność, predysponować do wielu chorób, generować nieprawidłowe zachowania: powodować, że więcej jemy, więcej śpimy lub przeciwnie: przestajemy jeść i spać.

“Angażowanie się w ryzykowne, niekorzystne dla naszego zdrowia sytuacje, szczególnie jeśli trwa to zbyt długo, skutkuje obniżonym nastrojem. To może prowadzić do nerwicy, depresji i innych zaburzeń psychicznych, ale także zaburza funkcjonowanie układu krążenia, układu metabolicznego, osi wątrobowo-jelitowej, osi mózgowo-jelitowej. Poza tym wpływa na koncentrację i zdolność przyswajania pewnych sytuacji, co może mieć bardzo wyraźne implikacje społeczne” – wymienia dr hab. n med. Wojciech Marlicz z Katedry i Kliniki Gastroenterologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Społeczeństwo chore na stres

Co więcej – stres ma niezwykle istotne znaczenie dla kondycji zdrowotnej społeczeństwa. Jak wynika z badania Wobasz (2017) na temat nadwagi i otyłości w Polsce, prawie 10 milionów Polaków spełnia kryteria zespołu metabolicznego, co druga osoba w Polsce ma nadwagę lub jest otyła (dotyczy to także dzieci i nastolatków), co trzeci Polak choruje na nadciśnienie tętnicze, wielu z nas ma nieprawidłowy profil lipidowy ponad 3 miliony Polaków choruje na cukrzycę.

“W wielu metaanalizach i badaniach randomizowanych wykazano, że otyłość i nadwaga zwiększa ryzyko depresji i odwrotnie – depresja, obniżony nastrój, zwiększają ryzyko otyłości” – zwraca uwagę specjalista.

A nadmiar kilogramów, jak wiadomo, to czynnik ryzyka takich chorób jak: cukrzyca, dyslipidemia, miażdżyca, choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, udar mózgu, niektóre nowotwory złośliwe, choroby kostno – stawowe, przyczynia się do powstawania wad postawy, płaskostopia, koślawości kolan, poowoduje niewydolność krążenia, zespół bezdechu w czasie snu czy niepłodność, predysponuje do rozwoju stłuszczenia wątroby. Badania wskazują, że wraz ze wzrostem BMI ponad wartości prawidłowe proporcjonalnie wzrasta umieralność.

Jak głowa łączy się z jelitami

Z badań ankietowych przeprowadzonych kilka lat temu przez zespół dr Marlicza, we współpracy z prof. dr hab. n. med. Ewą Stachowską z Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego podczas Woodstock Rock Festiwali wynika, że nawet 20 proc. młodych osób, które deklarują w badaniach duże narażenie na stres, zgłasza występowanie dolegliwości bólowych brzucha oraz zaburzenia rytmu wypróżnień.

“Bardzo ważną rolę odgrywa tu oś mózgowo-jelitowa, mamy bowiem do czynienia z bardzo dynamicznym procesem komunikacji pomiędzy centralnym układem nerwowym, obwodowym układem nerwowym i przewodem pokarmowym. Wynika z tego, że stres wpływa na różnego rodzaju układy: na oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, na generowanie hormonów. Stres w pierwszym rzędzie wyzwala wydzielanie kortyzolu” – mówi dr Marlicz.

Kortyzol powszechnie nazywany jest hormonem stresu. Jego wydzielanie w reakcji na bodziec stresowy to konieczna reakcja fizjologiczna, która pomaga nam radzić sobie w trudnych, zagrażających sytuacjach, ale warto pamiętać, że jego uwolnienie z kory nadnerczy uruchamia całą kaskadę kolejnych reakcji biochemicznych. Wskutek tego jest również odpowiedzialny m.in. za reakcję immunologiczną organizmu, wzrost ciśnienia krwi oraz za łagodzenie stanów zapalnych. Cała ta kaskada może być groźna dla zdrowia, jeśli jest uruchamiana zbyt często, czyli wtedy, gdy na przykład stres utrzymuje się zbyt długo. W efekcie może pojawić się na przykład zwiększone łaknienie i wzrost masy ciała.

W reakcji na stres olbrzymią rolę odgrywa oś mózgowo-jelitowa, gdzie pierwsze skrzypce gra mikrobiota, czyli miliony mikroorganizmów zasiedlających nasz układ pokarmowy. Jest ona źródłem wielu cząsteczek, białek, hormonów, substancji endogennych i metabolitów, które oddziałują na nasz organizm.

Silny i długotrwały stres wpływa bardzo niekorzystnie na mikrobom.

“Mówiąc o osi jelitowej musimy wspomnieć także o tzw. barierze jelitowej – to struktura złożona z nabłonka jelitowego, bakterii, śluzu, śródbłonka i komórek układu nerwowego, taka cienka czerwona linia, która jest pomiędzy  przewodem pokarmowym a układem wrotnym i układem krążenia. Jej zadaniem jest z jednej strony selekcjonowanie mikro- i makroelementów z pożywienia i decydowanie, które mogą wniknąć do organizmu człowieka, a z drugiej strony ochrona przed różnymi intruzami oraz wyrzucanie do światła przewodu pokarmowego różnych zbędnych substancji z naszego organizmu” – wyjaśnia specjalista.

Zdaniem gastrologów mikrobiota powinna być traktowana jako osobny narząd, tak jak to jest w przypadku układu dokrewnego czy układu odpornościowego.

“W literaturze znajdziemy wiele informacji na temat bakterii, które reagują na stres, co oznacza, że gdy występuje sytuacja stresowa powodująca zwiększenie poziom kortyzolu, niektóre bakterie zaczynają produkować swoje własne endogenne hormony, które też działają niekorzystnie i nasilają reakcję stresową. Do takich hormonów należy np. dopamina, serotonina, noradrenalina, GABA, acetylocholina. I w zależności od tego które hormony dominują, a których brakuje, w różny sposób wpływa to na odpowiedź organizmu na stres” – tłumaczy dr Marlicz.

Jeśli zatem w sytuacji stresowej pilnie szukasz toalety, nie powinieneś się dziwić.

Nadwrażliwe jelita i… nie tylko

Sztandarowym przykładem zaburzeń czynnościowych wywołanych stresem jest bowiem zespół jelita nadwrażliwego, czyli zespół objawów, w których dominują dolegliwości bólowe brzucha w połączeniu ze zmianą rytmu wypróżnień i wyglądem stolca (zaparcia lub biegunki), przy czym nie ma objawów alarmowych, czyli pacjent nie chudnie, nie ma krwi w stolcu, nie ma nieprawidłowych wyników krwi. Stres odgrywa istotną rolę w utrzymywaniu się tych objawów.

Chorobą, która wpisuje się zaburzenia osi jelitowo-mózgowej, jest też dyspepsja czynnościowa czyli niestrawność. To zespół objawów, które dotyczą górnego odcinka przewodu pokarmowego: dwunastnicy, żołądka czy przełyku. Pacjent może mieć odczucie, jakby ktoś włożył mu ciężarek do brzucha, ściskał paskiem w talii, może czuć mrowienie, palenie, pieczenie w przełyku lub nie do końca sprecyzowane pieczenie w nadbrzuszu, uczucie pełności, jakby ktoś nadmuchał balon, trudności w dokończeniu posiłku i wreszcie nudności i wymioty.

Gdy popatrzymy na rolę mikrobioty w chorobach przewodu pokarmowego, to właściwie trudno znaleźć taką, w której nie odgrywałaby ona jakiejś roli: od choroby refluksowej, poprzez nowotwory, po zaburzenia dyspeptyczne czynnościowe (zespół objawów powodujących dyskomfort związany z przyjmowaniem pokarmów i trawieniem, np. ból w górnej części brzucha, uczucie pełności po jedzeniu, wczesne uczucie sytości, nudności i wymioty).

“A także zakażenia wirusowe, czego przykładem jest COVID-19. Obecnie prowadzone są w Polsce badania mające na celu ocenę, jak zakażenie wirusem SARS-CoV-2 wpływa na funkcje i skład mikrobioty jelitowej” – dodaje lekarz.

Czasem te nieprawidłowości wychodzą poza choroby przewodu pokarmowego i dołączają do nich choroby metaboliczne (np. cukrzyca), choroby układu krążenia lub ich powikłania (np. zawał mięśnia sercowego czy udar) – to wszystko potencjalnie ma związek z działaniem osi mózgowo jelitowej i ze stanem mikrobioty jelitowej. A wszystkim tym chorobom  w mniejszym lub większym stopniu towarzyszą zaburzenia psychiczne takie jak depresja czy zaburzenia lękowe

Na biegunki… sen, antydepresanty i masaż

W postępowaniu leczenia zaburzeń osi jelitowo mózgowej niezwykle  ważną rolę odgrywa holistyczne podejście do zagadnienia i dobra relacja lekarz-pacjent.

“Powinniśmy zwracać uwagę na takie czynniki jak odpowiedni odpoczynek, sen, odpowiednia higiena pracy, dobre relacje w rodzinie, ale to także miejsce na wiele terapii komplementarnych, takich jak terapie manualne (masaże), hipnoterapia, akupunktura czy joga – to wszystko będzie w znaczny sposób redukować poziom stresu. Bardzo ważną rolę odgrywa też właściwa dieta. Te działania warto wspomóc włączeniem odpowiednich probiotyków oraz – w razie potrzeby – innymi lekami takimi jak prokinetyki czy spazmolityki. Czasem dobrze też jest sięgnąć po leki, które regulują układ nerwowy o działaniu centralnym, stosowane w depresji czy nerwicach – w małych dawkach bardzo korzystnie znoszą napięcie układu nerwowego i pomagają w redukcji objawów” – zaleca dr Wojciech Marlicz.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Source link

Zdrowie

Szczepić dziecko przeciw COVID-19? Sprawdź, co mówi doświadczony pediatra

dziecko.jpg


Rys. Krzysztof “Rosa” Rosiecki

Mamy obecnie możliwość zaszczepienia dzieci z grupy wiekowej 5-11 lat przeciwko COVID-19. O to, czy pójść z dzieckiem do punktu szczepień, a jeśli tak, to dlaczego warto to zrobić, zapytaliśmy dr. hab. Ernesta Kuchara, kierownika Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Wielu rodziców odczuwa strach przed zaszczepieniem swojego dziecka. Wie pan, dlaczego?

W kwestiach dotyczących szczepień często rządzą nami emocje, a gdy w grę wchodzi szczepienie dzieci – te emocje są wyjątkowo silne. Powoduje je niepokój lub wręcz jakaś instynktowna obawa przed nowymi i nieznanym. Dodatkowo tu decyzja jest szczególnie trudna, gdyż przez wiele miesięcy mówiło się o tym, że dzieci nie chorują lub że chorują rzadko na COVID-19, a jeśli już im się zdarzy – to najczęściej chorują łagodnie. Samo więc nasuwa się pytanie: no to po co je szczepić?

No właśnie – po co?

Faktycznie na początku pandemii dzieci chorowały rzadko, co wynikało z jednej strony z właściwości wirusa, a z drugiej z naszego zachowania – szczelnej ochrony dzieci przed kontaktami z ludźmi. Jednak wariant Delta wszystko zmienił – jest znacznie bardziej zaraźliwy i mówiąc w przenośni –  „lubi” dzieci. Dawno nie mieliśmy tylu małych pacjentów. Po prostu ten wariant zakażenia SARS-CoV-2 jest o wiele bardziej zaraźliwy i w przeciwieństwie do poprzednich – nie oszczędza dzieci.

Po drugie, pojawiło się PIMS – wieloukładowy zespół zapalny powiązany z COVID-19, czyli typowo dziecięce groźne powikłanie, które może wystąpić także po bezobjawowym zakażeniu SARS-CoV-2. To oznacza, że nawet jeśli dziecko było zakażone bezobjawowo lub bardzo łagodnie, po około czterech tygodniach może trafić do szpitala z ciężką niewydolnością krążenia. I niestety, jest to stosunkowo częste powikłanie: jedno na kilkaset do tysiąca dzieci rozwija PIMS. To zupełnie zmienia bilans korzyści do ryzyka na rzecz szczepień.

Kolejna sprawa to następne częste powikłanie long COVID, który dotyka ok. 10 proc. dzieci zakażonych SARS-CoV-2. Oznacza to, że u części dzieci po przechorowaniu COVID-19 objawy chorobowe utrzymują się tygodniami, a nawet miesiącami. Głównie jest to osłabienie, np. dziecko nie może biegać, bo bardzo się męczy lub po najmniejszym wysiłku fizycznym lub umysłowym źle się czuje. Inne częste objawy to kołatanie serca, duszność, brak węchu czy zaburzenia snu.

A może odpowiedzialna jest za to pogarszająca się kondycja psychiczna dzieci wynikająca z izolacji, zamkniętych szkół i trwającej już dwa lata pandemii?

Z badania przeprowadzonego we współpracy z brytyjskim Narodowym Instytutem Badań nad Zdrowiem wynika, że jedno na siedmioro dzieci, które zachorowały na SARS-CoV-2, może mieć objawy tzw. long COVID.

Zbadano dwie grupy: dzieci, które uzyskały pozytywne wyniki testu RT-PCR w kierunku koronawirusa i dla porównania te dzieci, których wynik testu był w tym samym czasie ujemny.

Podczas badań naukowcy odkryli, że średnio 15 tygodni po wykonanym teście na koronawirusa 14 proc. młodych ludzi z dodatnim wynikiem wciąż miało co najmniej trzy utrzymujące się objawy pokowidowe, a 7 proc. z nich uskarżało się na pięć lub więcej objawów COVID-19. Wystarczyło łagodne przechorowanie…

A jednocześnie mamy dowody, że ludzie, którzy są szczepieni przeciwko COVID-19, a mimo to zachorują „z przełamania” – bo to się zdarza – mają long COVID znacznie rzadziej.

Warto przypomnieć, że kiedyś opisywano zespół przewlekłego zmęczenia po mononukleozie zakaźnej, który był podobny do tego, który występuje po COVID. Wygląda na to, że jest coś w rodzaju powirusowego zespołu, tyle że w przypadku COVID jest on bardzo nasilony.

Mamy więc trzy argumenty, by szczepić dzieci: ryzyko ciężkiego zachorowania ma COVID-19, spowodowanego przez wariant Delta, PIMS i long COVID.

No i dalej nie możemy zapominać o tym, że dzieci mogą przenosić koronawirusa, a bezobjawowy przebieg choroby wyklucza skuteczną możliwość odizolowania zarażonego dziecka…

To prawda, ale tego nie stawiałbym na pierwszym planie. Szczepimy dzieci przede wszystkim po to, żeby je chronić. Jeśli przy okazji zmniejszymy zaraźliwość, to będziemy mieć dodatkową korzyść. Ale to nie jest nasz cel.

W jaki sposób przekonaliśmy się, że szczepienie dzieci jest bezpieczne? Czy dzieci były poddawane badaniem klinicznym?

Oczywiście! To były badania na grupie ponad 3000 dzieci w czterech krajach: w Stanach Zjednoczonych, Finlandii, Polsce i Hiszpanii. Zainteresowanie udziałem w badaniu było w Polsce bardzo duże, mieliśmy znacznie więcej chętnych niż miejsc. Ostatecznie przebadano w Polsce 564 dzieci. Warto wyraźnie to powiedzieć: o tej szczepionce wiemy już bardzo dużo, przecież została podana już ponad 2 miliardom ludzi!

Nie możemy już używać argumentu, że brakuje nam doświadczenia. Nie dajmy się zwariować – 2 mld osób to ogromna grupa. Badanie kliniczne prowadzone wśród dzieci miało więc na celu wyłącznie ustalenie właściwej dawki szczepionki, która byłaby tak samo skuteczna u dzieci w wieku 5-11 lat jak u dorosłych.

Okazało się, że dzieci w tym wieku wystarcza 1/3 dawki, którą podajemy dorosłym. Mówiąc krótko: po podaniu dzieciom 10 mikrogramów szczepionki, osiągają taką samą odporność jaką po szczepieniu uzyskują dorośli.

Jaka jest skuteczność szczepień dzieci?

W całej grupie zaszczepionych dzieci zachorowała na COVID-19 trójka dzieci, a w grupie niezaszczepionych 16 dzieci, co dało nam wynik skuteczności szczepionki 91 proc. Dodam, że były to łagodne zachorowania. W grupie szczepionych dzieci COVID-19 przebiegał jak przeziębienie.

A jak jest z niepożądanymi reakcjami (NOP-ami) w przypadku dzieci?

Jeśli zaś chodzi o tolerancję była taka sama, a nawet nieco lepsza niż w grupie starszych dzieci (12-15 lat). Nie wystąpił żaden poważny NOP, choć oczywiście, trzeba jasno powiedzieć, że badana grupa była niewielka. Skoro mówimy np. o zapaleniu mięśnia sercowego, które występuje średnio raz na około 100 tys. zaszczepionych, to statystycznie trudno je wykryć w grupie liczącej 2 tys. badanych.

Warto też może wyjaśnić co nazywamy NOP-em – przecież szczepienie to podanie obcego antygenu i po prostu musi wywołać odpowiedź organizmu. Jeśli więc pojawia się ból w miejscu szczepienia czy gorączka, to nie są to poważne problemy, szczególnie, że takie objawy po 1-2 dniach ustępują bez następstw. Nazywanie tego niepożądanym odczynem poszczepiennym to nadużycie. Poważniejszych reakcji, takich jak anafilaksja czy zapalenie mięśnia sercowego w badanej grupie dzieci nie zaobserwowano. Podobnie zresztą było w starszej grupie dzieci (12-15 lat) a to już znacznie liczniejsza grupa, bo w samych Stanach Zjednoczonych w tej grupie wiekowej zaszczepiono już 5 milionów dzieci i nie odnotowano sygnałów bezpieczeństwa.

Mówiąc o reakcjach niepożądanych musimy mieć na uwadze, że w tak dużych grupach zawsze może zdarzyć się ktoś z zapaleniem mięśnia sercowego, podobnie jak zdarzają się inne rzadkie rzeczy, choćby wypadki samochodowe. To jest uzasadnione statycznie.

Trudno jednak dziwić się zaniepokojeniu, zapalenie mięśnia sercowego brzmi groźnie…

To prawda: brzmi to strasznie, ale w zdecydowanej większości przypadków poszczepienne zapalenie mięśnia sercowego przebiega łagodnie – człowiek czuje się osłabiony lub szybko się męczy, ale często choroba przebiega niemal niezauważalnie i gdyby nie badanie EKG i badaniach biochemiczne, można byłoby to przegapić.

Co można powiedzieć rodzicom, którzy nadal nie czują się przekonani: niby wiedzą, że raczej nic się nie powinno zdarzyć, ale raz na ileś przypadków jednak się zdarza i zwyczajnie nie chcieliby, aby doświadczyło tego akurat ich dziecko.

Powiem tak: zapalenie mięśnia sercowego, ale znacznie cięższe, występuje z częstością od 10 do 30 razy częściej po przechorowaniu COVID-19. Trzeba więc zdecydować, co wybieramy. Prawda jest niestety taka, że COVID-19 nas goni – to nowy wirus i każdy z nas ma do wyboru tylko dwie drogi: albo przechorować albo się zaszczepić, trzeciego wyjścia nie ma.

Mówiłem już o long COVID i o PIMS, które zdarzają się naprawdę często. Przy tych powikłaniach, NOP-y które występują po szczepieniu wypadają blado. Mówiąc krótko: bilans korzyści do ryzyka jest zdecydowanie pozytywny i tak należy do tego podchodzić.

Czy może być tak, że szczepienie sprowokuje jakąś chorobę?

Warto może przypomnieć, że szczepienia nie są niczym nowym, od dziesiątek lat szczepimy dzieci przeciwko przeróżnym chorobom zakaźnym i nic złego się nie dzieje. Mamy tendencję do łączenia pewnych faktów, niezależnie od tego, czy jest to prawdziwy związek przyczynowy czy tylko czasowy i dlatego co jakiś czas ktoś oskarża szczepienia o różne rzeczy, ale dotychczas nie wykazano zależności.

Doskonałym przykładem jest zespół Dravet – genetycznie uwarunkowana, ciężka padaczka niemowląt. To choroba wrodzona, uwarunkowana genetycznie, w której kiedyś musi nastąpić pierwszy napad. Zdarza się, że dzieje się to w niedługim odstępie po szczepieniu, których dzieci w wielu niemowlęcym mają sporo, dlatego przez jakiś czas wiązano ze sobą te dwie rzeczy. Wypłacano nawet z tego tytułu odszkodowania. I oczywiście – szczepienie może czasami sprowokować pierwszy napad, ale wystąpienie choroby jest nieuniknione, bo choroba jest genetycznie uwarunkowana. Dziś już to wiemy – znamy dokładny mechanizm molekularny. Bez szczepień dzieci chore na zespół Dravet, też w mają napady, tylko być może w innym czasie.

Dlaczego zatem skoro szczepienia przeciwko COVID są w porządku nie szczepiono dzieci od początku?

Przede wszystkim dlatego, że wszystkich na raz zaszczepić się nie da. Przypomnijmy sobie, że na początku szczepionek było mniej niż chętnych, zaczęto więc szczepić według wieku – począwszy od najstarszych, bo wiek jest głównym czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu i rozwoju powikłań.

Po drugie, w naszej kulturze chronimy dzieci i dopiero, gdy coś sprawdza się u dorosłych, podajemy dzieciom. I dlatego teraz kiedy już wiemy, że szczepienia przeciwko COVID są bezpieczne – szczepmy dzieci właśnie po to, by je chronić.

Z dr. hab. Ernestem Kucharem rozmawiała Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Dr hab. Ernest Kuchar, specjalista pediatrii i chorób zakaźnych,

Jest absolwentem Akademii Medycznej we Wrocławiu, którą ukończył z wyróżnieniem. Uzyskał trzy specjalizacje: pediatrii, chorób zakaźnych oraz medycyny sportowej. Skończył też szereg kursów i staży w Niemczech, Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych. Jest stypendystą Fogarthy Foundation oraz American-Austrian Foundation. Brał udział w szkoleniach organizowanych przez New York State University, Harvard University oraz Weil Cornell Medical College z Nowego Jorku. Kieruje Kliniką Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Doceniany popularyzator nauki i sportu. Członek krajowych i międzynarodowych towarzystw naukowych, m.in. International Organisation of Sports Medicine (FIMS) oraz European Society for Paediatrc Infectious Diseases (ESPID). Miłośnik sportu, podróży, dobrej lektury i kina.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

 


Source link

Sport

Przesłanie z Katowic – przekaż swoją opinię

DOC.20211217.41136369.1.jpg


Fot. PAP/M. Kmieciński

Do 20 grudnia każdy zainteresowany może przekazać swoją opinię na temat „Przesłania z Katowic” (Katowice IGF Messages), czyli wniosków ze Szczytu Cyfrowego ONZ – IGF 2021, który odbył się w Katowicach.

Pozytywna wizja przyszłości internetu musi łączyć podstawowe wartości, takie jak: prawa człowieka, dostęp i otwartość, a także względy ekonomiczne – to tylko jeden z zawartych na siedmiu stronach wniosków stanowiących Katowice IGF Messages.

300 sesji, siedem stron

„Przesłanie z Katowic, IGF 2021” to przegląd najważniejszych opinii uczestników Szczytu Cyfrowego – IGF 2021 na temat zarządzania internetem i polityki cyfrowej.

Wnioski zostały sformułowane podczas ponad 300 – zorganizowanych w trakcie wydarzenia – sesji.

Przez 5 dni – od 6 do 10 grudnia – uczestnicy katowickiego Szczytu rozmawiali m.in. o respektowaniu praw użytkowników w internecie, dostępie do sieci, regulacjach – w szczególności dotyczących platform internetowych, cyberbezpieczeństwie i globalnej współpracy w zakresie spraw cyfrowych.

Przesłania zostały opracowane dla każdego z sześciu obszarów tematycznych IGF 2021.

W obszarze „Włączenie gospodarcze i społeczne oraz prawa człowieka” znalazły się m.in. propozycje podstawowych zasad, którymi – zdaniem uczestników Szczytu – należy się kierować w politycznym podejściu do złożonej kwestii regulacji platform. To m.in.: przejrzystość, nacisk na stosowanie praw, proporcjonalność, uznanie złożoności platform, treści i zachowań oraz jurysdykcji; harmonizacja – zapewnienie, że internet pozostanie globalną, ujednoliconą platformą, która umożliwia korzystanie z praw człowieka.

W kontekście powszechnego dostępu do internetu głównym wnioskiem jest postulat dotyczący zapewnienia wszystkim ludziom na świecie trwałego dostępu do internetu. Zdaniem autorów wniosków – dostęp do otwartego internetu jest kluczowy dla niwelowania różnic w dostępie do technologii cyfrowych, jak również dla wspierania demokracji i praw człowieka.

Kolejny obszar tematyczny to powstające regulacje: struktura rynku, zawartość danych oraz prawa i ochrona konsumentów. W tym przypadku wśród postulatów znalazła się konieczność wzmocnienia wielostronnego podejścia. Po to, by realnie odpowiedzieć na potrzeby obywateli, budować zaufanie i spełnić wymagania szybko zmieniającego się globalnego środowiska cyfrowego.

Cyfryzacja dla klimatu

Cyfryzacja może dostarczyć narzędzi i urządzeń do zwalczania i adaptacji zmian klimatu, np. poprzez wykorzystanie technologii cyfrowych do pomocy w ocenie konsekwencji już podjętych działań i opracowania nowych. Obszary korzystnego zastosowania cyfryzacji obejmują m.in. dane środowiskowe, systemy żywnościowe i wodne oraz gospodarkę cyrkularną. To wnioski w obszarze zrównoważenia środowiskowego i zmian klimatycznych.

W zakresie integracyjnych ekosystemów internetowych i cyfrowej współpracy postulaty koncentrują się wokół pozytywnej wizji przyszłości internetu, który – zdaniem uczestników Szczytu – musi łączyć podstawowe wartości, takie jak: prawa człowieka, dostęp i otwartość, a także względy ekonomiczne.

W kontekście zaufania, bezpieczeństwa i stabilności autorzy wniosków m.in. zwracają uwagę na to, że opracowanie i wdrożenie norm cyberbezpieczeństwa nie powinno odbywać się wyłącznie na forach wysokiego szczebla.

Jak można przeczytać w opracowaniu – oparte na prawach człowieka, wielostronne podejścia do cyberbezpieczeństwa prowadzą do lepszych rezultatów. Kluczem do ich sukcesu jest przejrzystość i włączenie społeczne.

W tym obszarze dokument wskazuje także na to, że odpowiedzialne wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji zapewnia ochronę praw człowieka i pozwala uniknąć uprzedzeń, które pogłębiają nierówności. W razie potrzeby należy opracować polityki przeciwdziałające niewłaściwym zastosowaniom – dodają autorzy wniosków.

Do 20 grudnia

Każdy zainteresowany – do 20 grudnia – może przekazać swoją opinię na temat „Przesłania z Katowic” (Katowice IGF Messages). Wystarczy wysłać maila na adres [email protected]

Pełen dokument dostępny jest na stronie: https://www.intgovforum.org/en/filedepot_download/223/20511.

Źródło informacji: KPRM

 


Source link

Kultura

Zrobiono pierwszy krok do utworzenia największej izby rozliczeniowej w Europie Środkowej

DOC.20211217.41139865.1.jpg


Fot. PAP/M. Kmieciński

Do 30 września 2022 roku ma powstać spółka Central Post-trade Solutions, w wyniku połączenia polskiej Izby Rozliczeniowej Giełd Towarowych i węgierskiego Keler CCP – wynika z podpisanego 16 grudnia br. listu intencyjnego, którego sygnatariuszami są: Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), Towarowa Giełda Energii (TGE) oraz ze strony węgierskiej: Narodowy Bank Węgier i Giełda Papierów Wartościowych w Budapeszcie – właściciele łączących się spółek. Celem porozumienia jest stworzenie środkowoeuropejskiej, regionalnej izby rozliczeniowej.

Porozumienie term sheet (red. zestawienie kluczowych warunków biznesowych) zakłada, że po powołaniu Central Post-trade Solutions (CPS), spółki działającej w obszarze post-transakcyjnym na rynkach towarowych, strona polska będzie jej większościowym akcjonariuszem. Uzyska też większość w radzie nadzorczej i zarządzie.

TGE wniesie do CPS aportem wszystkie akcje w Izbie Rozliczeniowej Giełd Towarowych (IRGiT), a Narodowy Bank Węgier i Giełda w Budapeszcie – wszystkie posiadane pośrednio lub bezpośrednio udziały w Keler CCP.

Obecnie GPW posiada 100 proc. kapitału zakładowego TGE oraz pośrednio w ramach GK TGE 100 proc. kapitału zakładowego Izby Rozliczeniowej Giełd Towarowych, instytucji odpowiedzialnej za rozliczanie finansowe transakcji giełdowych oraz za bezpieczeństwo rozliczanych przez izbę rynków. IRGiT prowadzi rozliczenia i rozrachunek transakcji zawieranych na TGE.

Z kolei Keler CCP to jedyny centralny depozyt papierów wartościowych na Węgrzech. Spółka jest własnością Narodowego Banku Węgier i Giełdy w Budapeszcie. Pełni funkcję izby rozliczeniowej w oparciu o funkcję centralnego kontrpartnera, jej zadaniem jest rozliczanie transakcji, a także prowadzenie systemu zabezpieczenia płynności rozliczeń.

„Planowane połączenie polskiej i węgierskiej spółki jest projektem stricte biznesowym mającym na celu stworzenie środkowoeuropejskiej, regionalnej izby rozliczeniowej, mogącej ofertować usługi na rynku polskim i węgierskim oraz w innych krajach w regionie Europy Środkowo-Wschodniej” – wyjaśniał Michał Piątek, dyrektor działu strategii i analiz GPW. „Celem projektu jest zbudowanie regionalnego CCP (red. tzw. centralnego kontrpartnera, ang. central counterparty), która pozwoli nam na budowę przewag konkurencyjnych, na wdrażanie nowych usług i krzyżowej sprzedaży obecnych oraz na proponowanie nowych rozwiązań dla regionu” – wymieniał.

„Istotny jest nie tylko sam fakt integracji, ale przede wszystkim takie połączenie podmiotów, które uczyni izby bardziej efektywnymi i przez to bardziej zyskownymi” – podkreślił Michał Piątek. „Porozumienie jest ważne do końca III kwartału 2022 roku, oznacza to, że daliśmy sobie mniej niż rok, żeby sfinalizować tę transakcję” – dodał.

Ten proces będzie się składał z czterech faz:

· Faza „0” to wybór międzynarodowych, niezależnych doradców, którzy dokonają wyceny spółki oraz uzyskanie wszelkich zgód korporacyjnych;

· Faza „1” obejmuje podpisanie wiążącej umowy inwestycyjnej, wybór członków zarządu i rady nadzorczej;

· Faza „2” to wniesienie aportem całego akcjonariatu IRGiT i Keller CCP;

· Faza „3” oznacza zamknięcie transakcji.

CPS będzie oferować komplet usług rozliczeniowych we wszystkich klasach, zarówno kasowych, jak i instrumentów pochodnych. „Mam nadzieję, że ta współpraca przyczyni się do tego, że początek integracji izb rozliczeniowych w Europie Środkowo-Wschodniej, jakiej jesteśmy dziś świadkiem, będzie stanowił ważny element budowy rynku kapitałowego i towarowego w naszym regionie” – powiedział dyrektor Piątek.

„Dla naszej grupy kapitałowej jest to absolutnie przełomowe wydarzenie. Liczę na to, że Towarowa Giełda Energii szybko przejdzie do finalnej umowy, nastąpi szybka integracja od strony systemowej i nowa oferta produktowa trafi na rynek. Dzięki potencjalnej transakcji zmieni się oblicze Trójmorza i środkowej Europy w zakresie infrastruktury transakcyjnej” – powiedział Marek Dietl, prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. „Dziękuję naszym węgierskim przyjaciołom, że dzięki nim możemy się wybrać w taką wspaniałą podróż, jaką jest zaoferowanie Europie Środkowej kompleksowego rozwiązania rozliczeniowego opartego o dwie spółki” – dodał prezes GPW.

„Dla nas, jako spółki matki TGE, ważne jest, że współpraca z Keler CCP umożliwia stworzenie instrumentów pochodnych na rynkach towarowych i obracanie nimi, myślę tu o naszym rynku rolnym, rynku energii elektrycznej i gazu” – mówił Marek Dietl. „Wiem, że uczestnicy rynku czekają na takie instrumenty finansowe. W obecnych czasach podwyższonej niepewności w zakresie cen energii, instrumenty zabezpieczające ryzyko będą na pewno mile widziane” – wyraził nadzieję prezes GPW.

Satysfakcję z zawartej umowy wstępnej wyraził również Richard Végh, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Budapeszcie, która wraz z Narodowym Bankiem Węgier posiada 100 proc. udziałów w Keller CCP.

„To jest dla nas cudowny dzień, kiedy podpisaliśmy list intencyjny i tworzymy inicjatywę środkowoeuropejską. Dla giełdy nasze udziały w Kelerze to jest inwestycja o bardzo wysokim znaczeniu, dlatego że wszyscy dążą do tego, aby w sposób zintegrowany funkcjonować wzdłuż łańcucha wartości. Daje nam to przewagę konkurencyjną – wskazywał Richard Végh. „Przedmiotem tego porozumienia jest tworzenie holdingu spółek rozliczeniowych w naszym regionie. Traktujemy je jako doskonałą okazję na współpracę międzynarodową i to będzie świetny przykład dla innych państw w naszym regionie” – podkreślił.

Zdaniem Adama Młodkowskiego, wiceprezesa zarządu TGE jest to projekt perspektywiczny, wyznaczający zupełnie nowe kierunki rozwoju.

„Podpisanie listu intencyjnego jest pierwszym krokiem w projekcie i mamy świadomość tego, że w najbliższych miesiącach jest przed nami dużo pracy, m.in. kwestia przeprowadzenia wycen i analiz oraz poszukiwania synergii w obszarze przychodowym i kosztowym. Jestem jednak przekonany, że te prace zakończą się pozytywnie i dojdzie do zawarcia umowy joint venture, która stworzy zupełnie nowe perspektywy dla naszej grupy” – mówił wiceprezes TGE.

Jego zdaniem współpraca TGE z tak doświadczonym partnerem jak Keler CCP pozwoli spółce na rozwój rynku instrumentów finansowych poprzez wprowadzenie instrumentów pochodnych, które stanowią przyszłość tego rynku i są notowane na większości towarowych giełd w Europie Zachodniej.

„Jeżeli przejdziemy do kolejnych faz i powstanie największa izba rozliczeniowa w Europie Środkowej, to stworzy się w ten sposób podstawa, żeby myśleć o tym, że w perspektywie kilku lat można zbudować wręcz taki hub środkowoeuropejski dotyczący całego rynku towarowego” – podsumował Adam Młodkowski.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

 


Source link

Zdrowie

GameChange Solar poinformowało, że Koch Strategic Platforms zainwestowało w akcje uprzywilejowane 150 mln USD

2_13.jpg


NORWALK, Connecticut, 17 grudnia 2021 r. /PRNewswire/ — GameChange Solar Holdings Corp. („GameChange Solar” lub „GameChange”), czołowy dostawca systemów montowania i monitoringu dla przemysłowych elektrowni wykorzystujących energię słoneczną, poinformowało dziś, że Koch Strategic Platforms („KSP”), spółka zależna Koch Investments Group, zainwestowała w GameChange 150 mln USD, aby wesprzeć spółkę w realizacji jej strategicznych celów.

Od momentu jej założenia w 2012 r. spółka GameChange Solar znacznie się rozwinęła – od regionalnego dostawcy systemów mocowania o stałym kącie nachylenia do światowego dostawcy kompleksowych, przemysłowych i komercyjnych systemów mocowania i monitorowania systemów paneli fotowoltaicznych oraz oprogramowania, obsługującego deweloperów zajmujących się instalacjami opartymi na energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych oraz generalnych wykonawców projektów („EPC”). W 2020 r. Wood Mackenzie uznało spółkę za 3. największą krajową spółkę zapewniającą oprogramowanie do monitorowania układów solarnych oraz 6. największego dostawcę na świecie. Inwestycja KSP pomoże spółce w dalszym rozwoju w 2022 r. i w kolejnych latach.

Mark Gibbens, dyrektor ds. finansowych spółki GameChange, powiedział:

„Cieszy nas, że dzięki wsparciu ze strony najważniejszego inwestora w sektorze transformacji energetycznej możemy rozpocząć kolejny etap realizacji strategii rozwoju. Koch umożliwia nam nie tylko zwiększenie kapitału, ale także pozwala nam na wspólne rozwijanie zdolności naszych firm”.

KSP skupia się przede wszystkim na inwestycjach w transformację energetyczną, a inwestycji strategicznych dokonuje w spółki płynące „pod prąd” przestarzałym trendom rynkowym. Ostatnio KSP poinformowało o inwestycji w łańcuch wartości branży akumulatorowej oraz infrastrukturę wykorzystującą i umożliwiającą składowanie energii pochodzącej z nowych źródeł.

„KSP jest dumna z inwestycji w spółkę GameChange Solar, ponieważ dzięki niej na rynek trafią korzystne rozwiązania z dziedziny energii słonecznej – powiedział Jeremy Bezdek, dyrektor zarządzający Koch Strategic Platforms. – Jesteśmy przekonani, że oferta ta pozytywnie przyczyni się do zmiany trendów w branży i przyspieszenia tempa rozwoju w przyszłości”.

Najważniejsze informacje o transakcji:

· inwestycja w akcje uprzywilejowane o wartości 150 mln USD, które po konwersji staną się udziałami mniejszościowymi w spółce GameChange Solar;

· inwestycja ta jest efektem długofalowego badania due diligence dotyczącego zaawansowanych rozwiązań do montowania i monitorowania paneli fotowoltaicznych oraz oprogramowania oferowanych przez spółkę GameChange, działalności spółki w poprzednich latach, a także metod realizacji projektów;

· strony będą kontynuowały analizowanie możliwości nawiązania partnerstw strategicznych w kluczowych obszarach zainteresowania, wspierając dodatkowe możliwości rozwoju spółek GameChange Solar i Koch.

Oprócz nowej inwestycji w kapitał spółka GameChange oraz kilka spółek zależnych Koch Industries wspólnie analizują strategiczne synergie między spółkami kluczowymi, na przykład KBX, która zapewnia rozwiązania transportowe, logistyczne i technologiczne na skalę światową oraz oferuje technologicznie zaawansowane narzędzia i usługi, a także Koch Engineered Solutions („KES”).

Spółka GameChange Solar przeznaczy zyski netto z inwestycji na realizację następujących celów:

· zwiększenie udziału w rynku w Stanach Zjednoczonych i na świecie;

· przyspieszenie tempa badań i opracowywania produktów, w tym zrównoważenie rozwiązań systemowych zwiększających marżę, nowej technologii monitorowania 2P, nowego systemu mocowania o stałym kącie nachylenia oraz zaawansowanego oprogramowania monitorującego;

· rozszerzenie wysokiej jakości i różnorodnej bazy klientów; oraz

· upowszechnienie i spopularyzowanie wiedzy o działalności produkcyjnej spółki na arenie międzynarodowej.

Sojusz strategiczny ze spółkami grupy Koch

Spółka GameChange analizuje możliwość nawiązania wzajemnie korzystnej współpracy ze spółkami Koch Industries. Nawiązanie współpracy z kilkoma spółkami grupy Koch mogłoby przyczynić się do:

· zainicjowania prac na rzecz zarządzania szerokim, światowym łańcuchem dostaw spółki GameChange z pomocą i dzięki skali działalności i doświadczeniu KBX;

· przyspieszenia tempa opracowywania nowości w dziedzinie oprogramowania do zarządzania energią w oparciu o rozwiązania stworzone przez spółki grupy Koch; oraz

· zagwarantowania, że spółka zostanie zauważona na szybko rozwijającym się rynku rozwiązań z zakresu energii alternatywnej dzięki wykorzystaniu dzisiejszych i przyszłych inwestycji Koch Strategic Partners.

Funkcję wyłącznego agenta transakcji i doradcy strategicznego objęło Citi, a funkcję doradcy prawnego spółki GameChange pełniła dla potrzeb transakcji firma Goodwin Procter. Doradcą prawnym Koch była kancelaria Jones Day.

GameChange Solar

GameChange Solar oferuje światowym deweloperom zajmującym się energią odnawialną i firmom będącym generalnymi wykonawcami projektów kompleksowe, przemysłowe i komercyjne rozwiązania do montowania i monitorowania systemów paneli fotowoltaicznych, a także oprogramowanie. Spółka powstała w 2012 r. i od tej pory intensywnie się rozwija, co zaowocowało oddaniem do eksploatacji projektów o mocy przekraczającej 16 GW i zdobyciem znaczącego udziału w rynku (3. miejsce w Stanach Zjednoczonych i 6. na świecie).

Spółka GameChange oferuje zestawy produktów i opatentowane oprogramowanie, w tym opatentowane oprogramowanie o nazwie Genius Tracker™ umożliwiające szybką i tanią budowę instalacji z wykorzystaniem wysokiej jakości materiałów, opartą na jednym lub dwóch modułach typu „portrait” oraz obsługujące wszystkie rodzaje modułów FirstSolar™. Spółka GameChange oferuje również systemy pochylnego mocowania paneli fotowoltaicznych montowanych na słupach lub na konstrukcji balastowej. Ponadto spółka opracowuje zbalansowane i nowatorskie rozwiązania w zakresie montażu paneli fotowoltaicznych, a także oprogramowanie do ich monitorowania.

Spółka GameChange jest obecna na każdym obszarze zaludnionym i jest gotowa do umocnienia swojej pozycji w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Aby zwiększyć rentowność i zmniejszyć zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, spółka GameChange wykorzystuje model produkcji oparty na kapitale zakontraktowanym oraz strategię elastycznego łańcucha dostaw. Siedziba główna spółki mieści się w Norwalk, w stanie Connecticut. Strona internetowa: https://www.gamechangesolar.com.

Koch Strategic Platforms

KSP, posiadające przedstawicielstwa w Atlancie i Wichita, dąży do stania się partnerem inwestycyjnym najchętniej wybieranym przez spółki ukierunkowane na rozwój, spółki strategiczne prowadzące innowacyjną działalność w branży o potencjale do dokonywania przełomów. Powstałe w 2020 r. KSP i jego zespół realizuje inwestycje w spółki publiczne i prywatne przynoszące długoterminowe wzajemne korzyści. Strona internetowa: https://www.kochind.com/.

Zdjęcie – https://mma.prnewswire.com/media/1712034/GameChange_Solar_Stock_Investment.jpg

Logo – https://mma.prnewswire.com/media/1592922/GameChange_Solar_Logo.jpg

Źródło: GameChange Solar

Źródło informacji: PR Newswire

 


Source link

Sport

Powstanie polsko-węgierska, regionalna izba rozliczeniowa

1639684064946_wr102877.jpg


Do 30 września 2022 roku ma powstać spółka Central Post-trade Solutions, w wyniku połączenia polskiej Izby Rozliczeniowej Giełd Towarowych i węgierskiego Keller CCP – wynika z podpisanego 16 grudnia br. listu intencyjnego, którego sygnatariuszami są Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), Towarowa Giełda Energii (TGE) oraz ze strony węgierskiej: Narodowy Bank Węgier i GPW w Budapeszcie – właściciele łączących się spółek. Celem porozumienia jest stworzenie środkowoeuropejskiej, regionalnej izby rozliczeniowej.


Source link

Kultura

Cumulusy 2021 | PAP MediaRoom portal.

DOC.20211215.41119103.1.jpg


Cumulusy 2021 – to już siódma edycja ogólnopolskiego plebiscytu lotniczego, który organizowany jest, aby uskrzydlać, wspierać i promować sportowców lotniczych, dodawać wiary i nadziei marzycielom, angażować kibiców i pasjonatów lotnictwa, a także integrować całe środowisko lotnicze w Polsce.

Organizację ubiegłorocznego plebiscytu mocno utrudniły restrykcje związane z pandemią i niestety nie można było się spotkać na uroczystej gali. Od czego jednak lotnicza wyobraźnia? Dzielna ekipa reporterska ruszyła w Polskę i odwiedziła wszystkich laureatów, wręczając im statuetki – Cumulusy, które już od pierwszej edycji tego wydarzenia zyskały miano „lotniczych Oscarów”. Efektem tej podróży po kraju był cykl filmowy pt. „Szlakiem Cumulusów” , który przedstawiał nieznane dotąd oblicza ludzi lotnictwa i cieszył się wielkim zainteresowaniem widzów.

Rok 2021, choć trudny dla nas wszystkich, okazał się o wiele lepszy od poprzedniego i podniebna rywalizacja sportowa odbyła się w wielu dyscyplinach, w których tradycyjnie Polacy często zdobywali najcenniejsze trofea i medale. Na terenie naszego kraju ustanowione zostały nowe rekordy, byliśmy też świadkami ekstremalnych, wręcz szalonych wyczynów lotniczych, odbywały się pokazy i pikniki lotnicze oraz zawody rangi mistrzostw świata czy pucharu świata, w tym te najstarsze i najbardziej prestiżowe, czyli 64. Puchar Gordona Bennetta.

Kto w bieżącej edycji plebiscytu otrzyma statuetki, dyplomy, wyróżnienia specjalne i nagrody? Zdecydują o tym osiągnięcia sportowców lotniczych, głosy członków Kapituły, władz aeroklubów, dziennikarzy i oczywiście wszystkich kibiców oraz sympatyków lotnictwa.

Na stronie internetowej www.cumulusy.pl dostępny jest formularz, za pomocą którego do końca roku można zgłaszać swoich kandydatów do wyróżnień. Na początku stycznia rozpocznie się pierwszy etap głosowania, po którym poznamy grono finalistów, a następnie rozpocznie się głosowanie finałowe, które ostatecznie wyłoni laureatów.

Wsparcie zarówno nowych, jak i dotychczasowych partnerów, patronów, sponsorów oraz sprzymierzeńców na pewno pozwoli pokonać wszelkie trudy organizacyjne i 26 lutego 2022 roku spotkamy się w hotelu Airport Hotel Okęcie w Warszawie na uroczystej gali CUMULUSY 2021, podczas której uhonorowani i wyróżnieni zostaną nie tylko sportowcy, ale też osoby oraz przedstawiciele firm i instytucji, dzięki którym można bezpiecznie latać, dzięki którym mamy tak przebogatą i piękną historię polskiego lotnictwa, dzięki którym te tradycje można dalej kultywować i rozwijać.

Organizatorzy: AIR SPORTS PROMOTION i Fundacja AVIATORNIA

Źródło informacji: AIR SPORTS PROMOTION

 


Source link

Zdrowie

Kraczkowski: proces cyfryzacji sektora bankowego znacznie przyspieszył

1_31.jpg


Fot. PAP - kadr z filmu

Fot. PAP – kadr z filmu

Pandemia Covid-19 znacząco przyspieszyła proces cyfryzacji sektora bankowego. Praktycznie w kilka, kilkanaście miesięcy dokonały się zmiany zaplanowane na kolejne kilka lat. Będzie coraz mniej tradycyjnych placówek bankowych, a banki będą musiały bardziej zadbać o bezpieczeństwo swoich klientów na poziomie cyfrowym – powiedział Maks Kraczkowski, wiceprezes PKO Banku Polskiego podczas Kongresu Bankowości Detalicznej w Warszawie.

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Source link