admin

admin

Polska

Minister Spraw Wewnętrznych nazywa protestujących rolników „chuliganerią”

akom

Strona główna &gt Polska &gt Minister Spraw Wewnętrznych nazywa protestujących rolników „chuliganerią” Minister Spraw Wewnętrznych nazywa protestujących rolników „chuliganerią” Jacek Polska 0

Minister spraw wewnętrznych i czołowy polityka Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński w ostrych słowach skrytykował protestujących rolników.

Ruch społeczno-polityczny AGROunia zorganizował dziś protest w Warszawie, blokując około godz. 8 rano Plac Zawiszy. Rolnicy rozłożyli na jezdniach opony i słomę, które podpalili, rozsypali też jabłka, ułożyli świńskie tusze. Rolnicy domagali się w ten sposób zobowiązania marketów do sprzedawania polskich produktów rolno-spożywczych jako połowy swojego asortymentu oraz ich znakowania tak aby klient wiedział z jakiego kraju pochodzą.

Całkowity brak zrozumienia dla działań rolników zaprezentował minister spraw wewnętrznych i czołowy polityk PiS Joachim Brudziński. „Chuliganeria, która sprowadziła realne zagrożenie zdrowia i życia na placu Zawiszy musi ponieść konsekwencje wynikające z obowiązującego w Polsce prawa” – słowa Brudzińskiego cytuje portal dziennika „Rzeczpospolita”. Minister stwierdził, że forma protestu wybrana przez rolnik zagrażała „zdrowiu i życiu obywateli”.

Ministerstwo podało informację, że co najmniej kilku uczestników protestu na Placu Zawiszy zostało zatrzymanych. Znacznie więcej zostało wylegitymowanych. W celu zidentyfikowania uczestników protestu policjanci chcą także wykorzystać nagrania z miejskiego monitoringu. MSW deklaruje, że będzie dążyć do tego aby organizatorzy protestu stanęli przed sądem.

rp.pl/kresy.pl

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/polityka/minister-spraw-wewnetrznych-nazywa-protestujacych-rolnikow-chuliganeria/

13.03.2019

Jacek

III RPPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmuPolska pod żydowską okupacją
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Jak wrócić do Lwowa

ad70

Strona główna &gt Polska &gt Jak wrócić do Lwowa Jak wrócić do Lwowa Jacek Polska 0

Tak rządzący w Kijowie, jak i władający Polską – próbują nam wmówić, że „Ukraina jest państwem solidnym„. Tymczasem Ukraińcy nie potrafią nawet zbudować solidnej skrzyni z desek, a co dopiero mówić o własnej państwowości…

Gdy przechodzące nad Lwowem wichura zmiotła deski, pod którymi ukraińskie władze miejskie starały się ukryć rzeźby herbowych lwów stojących na Cmentarzu Orląt – pośpiesznie owinięto je w czarną folię, nadając rzeźbom po ukraińsku freudowskiego wymiaru. Oto polskie-lwowskie lwy wyglądają dziś jak ofiary morderstwa. Banderowskiego morderstwa… A przecież mogłoby być inaczej! Sięgnijmy do wydarzeń sprzed kilku miesięcy, gdy w swej nudnej książęce Radek Sikorski po raz kolejny przyznał, że Władymir Putin zagroził Polsce oddaniem jej Kresów ze Lwowem – ale władze III RP bohatersko odparły ten atak. To trochę tak, jakby adoptowani rodzice najpierw upiekli Świętego Mikołaja w kominie, a potem tłumaczyli dzieciom, że nie było innego wyjścia – bo przecież ta świnia chciała nocą podłożyć im prezenty! A swoją drogą, to jakaś zmora z tym niechceniem Lwowa – najpierw Mikołajczyk, potem Bierut, wreszcie Tusk! Nawiasem mówiąc, trudno stwierdzić, czy pisząc o odrzuceniu propozycji podziału Ukrainy i powrotu Lwowa do Polski – Radek Applebaumowy starał się w zasadzie zdyskredytować Putina czy… Tuska? Czy bowiem łatwo byłoby znaleźć uczciwie myślącego Polaka, który z ręką na sercu i bez wahania – gotów byłby za Bierutem i Tuskiem powtórzyć „nie, nie chcę Lwowa! Niech tam dalej siedzą Ukraińcy, niech niszczą polskie zabytki, niech grabią polskie kościoły, niech obrażają przyjeżdzających Polaków!”? Jasne, liczne mamy w Polsce wieczne stronnictwo drżących, powtarzających sobie przez całe swe marne życia „to się nie uda…, lepiej nie próbujmy…, a po co się wychylać…”. Ci nigdy nic nie osiągną – czemu jednak chcieliby też zaszkodzić interesowi polskiemu? Polska bierna skazana jest nie tylko na małość, ale też na atrofię, coraz większe osłabienie i w końcu zanik, rozmycie się wśród aktywniejszych narodów. A Polska nie pamiętającą o swoich wschodnich Kresach, odwracająca się od nich, zatykająca uszy na ich krzyk, zaciskająca oczy by nie widzieć ich krzywdy i zniszczenia – byłaby nie tylko małą, ale i podłą! Niektórzy z kolei nie rozumieją co w (geo)polityce jest przyczynowością.Powtarzają: „jeśli będziemy chcieli Lwowa – to nam zabiorą Wrocław!” rozumiejąc przez to, że jak nie będziemy chcieli – to nam na pewno nie zabiorą. Przepraszam uprzejmie, a skąd właściwie bierze się ta fałszywa zwrotność całego pseudo-rozumowania? Już nawet od strony czysto logicznej (o politycznej nie mówiąc) – jedno z drugim nie ma w istocie ŻADNEGO ZWIĄZKU. To znaczy równie dobrze (czy raczej źle…) moglibyśmy utracić Ziemie Zachodnie nie odzyskując piędzi ziemi na Wschodzie – ot tak, ze względu na zmianę sytuacji międzynarodowej i widzimisię niemieckiego (niemiecko-amerykańskiego) oraz własną bierność i tchórzostwo, jak i nie ma nic niewyobrażalnego w scenariuszu, w którym nie oddając ani jednego polskiego hektara na Zachodzie – wracamy na Kresy. To są po prostu odrębne rzeczywistości polityczne i choć która z nich się ostatecznie urzeczywistni – zależy nie tylko nas, to jednak krzyczącą głupotą byłoby odrzucanie samej możliwości tworzenia planów geopolitycznego rozwoju „żeby nie zapeszyć”. Inni wreszcie wolą widzieć szklankę do połowy pustą, mrucząc „Lwów…? A na cholerę nam jeszcze więcej Ukraińców…”. Ci z kolei chyba nadinterpretują w drugą stronę. Czy bowiem ci, którzy wspominają o możliwości odzyskania Lwowa przez Polskę – mówią coś jednocześnie o jakichś Ukraińcach do wzięcia razem z tym polskim miastem? No właśnie… Przecież to nie jest i wcale nie musi być pakiet, a nawet być takowym nie powinien! Dość wspomnieć, że – choć żal – nie ma już dziś niemal Serbów w zajętej przez Chorwatów Krainie, drastycznie spadła ich liczba także w zalbanizowanym Kosowie, podobnie rotacja nastąpiła choćby między grecką, a Turecką częścią Cypru itp. Nawet w relacjach polsko-ukraińskich sprawdzoną metodą okazała się być wymiana ludności – przeto powrót Lwowa do Polski nie musi oznaczać pozostania w naszych granicach ani jednego zbędnego Ukraińca więcej. A wręcz mógłby pomóc w pozbyciu się tych, których już dziś jest w Polsce nieco zbyt dużo… Lwów albo polski – albo nazistowski Oczywiście, powrót Lwowa do Polski nie miałby służyć tylko rozpakowaniu naszych lwów z folii czy oddaniu wiernym ukradzionego kościoła p.w. Matki Bożej Gromnicznej, choć przecież trzeba przyznać, że i dla tego – byłoby warto! Do kwestii politycznego powrotu na Kresy podejść trzeba jednak przede wszystkim pragmatycznie. Otóż prędzej czy później (ale raczej później) w miejscu zajmowanym obecnie przez Ukrainę powstanie próżnia geopolityczna. I albo wypełnimy ją także i my – albo może okazać się czarną dziurą, z której wylezą monstra ukraińskiego nazizmu, sprzymierzonego z nim terrorystycznego Państwa Islamskiego i wszystkie inne paskudztwa gotowe zdestabilizować i zniszczyć całe otoczenie międzynarodowe, z Polską na czele. Dlatego właśnie, choć oczywisty wydaje się także interes rosyjski, przyzywający polskiego wspólnika do rozstrzygnięcia kwestii ukraińskiej – to zaproszenie to można i należałoby przyjąć właśnie ze względu na polski interes narodowy i polską rację stanu. W końcu, skoro niegdyś przy narzuconej nam pomocy rosyjskiej odzyskaliśmy Wrocław – to czemu jutro nie mielibyśmy dobrowolnie i z własnej chęci wspólnie odzyskać dla Polski i Lwowa? Pamiętajmy – lwy na Cmentarzu Orląt czekają na polską wartę honorową. Konrad Rękas ZA: http://myslkonserwatywna.pl/rekas-jak-wrocic-do-lwowa/ 13.03.2019 Jacek

Lwówpolskie Kresyukraińska psychopatiaukraiński neo-nazizmżydobanderowska Ukraina
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Eurosodoma – Epidemia szalonych krów w Parchawie czyli legalne pląsy wampirycznych demonów…

abol

Strona główna &gt Polska &gt Eurosodoma – Epidemia szalonych krów w Parchawie czyli legalne pląsy wampirycznych demonów… Eurosodoma – Epidemia szalonych krów w Parchawie czyli legalne pląsy wampirycznych demonów… AdRo203 Polska 1

„Nie jestem za niepodległością Polski” – zwolennik likwidacji ronda R. Dmowskiego w Warszawie

Media Narodowe

Data premiery: 11 marca 2019

AdRo203

dzieciobójstwo w Polscemordowanie nienarodzonych dziecisatanizacja Polakówskładanie ofiar Molochowi
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Chlorowane kurczaki z USA – czy dotrą do Europy ?

ajhi

Strona główna &gt Zdrowie &gt Chlorowane kurczaki z USA – czy dotrą do Europy ? Chlorowane kurczaki z USA – czy dotrą do Europy ? AdRo203 Zdrowie 0

Chlorowane kurczaki to temat, który wciąż powraca, chociaż głośno o nim od lat. Przeszło 10 lat temu USA poskarżyło się Światowej Organizacji Handlu na unijny zakazu importu amerykańskich kurczaków odkażanych chlorem. Amerykanie wciąż dążą do tego, by usunąć bariery handlowe i wkroczyć z dostawami swojego mięsa również do Europy.

Niczym woda z basenu

Około 25% producentów mięsa drobiowego w Stanach Zjednoczonych do procesów higienizacji wykorzystuje chlor.

To dlatego surowe mięso z kurczaka pachnie tam niczym mocno chlorowana woda z basenu.

Zapach ten co prawda znika po obróbce cieplnej, ale i tak stosowanie takiej praktyki budzi wiele kontrowersji.

Tymczasem w USA chlorowanie kurczaków jest nie tylko dozwolone, ale także i polecane jako jedna z najskuteczniejszych metod zapewniających bezpieczeństwo żywności, np. ograniczających salmonellę.

Chlorowych kąpieli drobiu Unia Europejska zakazała w 1997 r., wobec czego takie mięso nie jest dopuszczone do obrotu w Europie.

Takiego zakazu dokonano głównie ze względu na to, że informacje o chlorowaniu nie są umieszczane na opakowaniach produktu, więc klient nie miałby możliwości wyboru, a poza tym nie gwarantują zapewniania bezpieczeństwa żywności na każdym etapie jej produkcji.

Chlorowanie tylko pozornie przedłuża świeżość mięsa.

W rzeczywistości chlor zapobiega tworzeniu się śliskiego osadu na mięsie i wydzielaniu nieprzyjemnych zapachów, ale nie gwarantuje, że mięso będzie naprawdę świeże.

Chlorowane kurczaki powracają

Temat chlorowanych kurczaków i regulacji umów handlowych pomiędzy Europą i USA powraca za sprawą brytyjskiego brexitu.

Amerykański ambasador w Wielkiej Brytanii, Woody Johnson, domaga się wyprowadzania konsumentów z błędu o szkodliwości amerykańskiego mięsa i renegocjacji umów handlowych z USA.

Blady strach padł na Brytyjczyków, którzy boją się, że po opuszczeniu UE i podpisaniu umów handlowych ze Stanami Zjednoczonymi, w sklepach będzie można dostać tylko chlorowane kurczaki i napompowaną hormonami wołowinę.

Johnson w swoich wystąpieniach przekonuje, że są to oszczerstwa wykorzystywane po to, aby przedstawiać amerykańskie rolnictwo w możliwie najgorszym świetle.

Poza tym stwierdził, że w amerykańskim rolnictwie stosowane są „naukowe” i zaawansowane technologicznie metody, umożliwiające wyżywienie rozrastającej się ludność świata, podczas gdy w Unii Europejskiej mamy do czynienia z „rolniczym skansenem”.

Wprowadzenia na rynek kurczaków mytych w roztworze chloru czy wołowiny od krów hodowanych przy użyciu hormonów boją się nie tylko konsumenci, ale i brytyjscy rolnicy.

Ci drudzy podkreślają, że nie porzucą swoich wysokich standardów dotyczących dobrostanu zwierząt na rzecz amerykańskich „innowacji” i zaznaczają, że umowy handlowe z USA nie powinny pozwalać na import towarów „wyprodukowanych według standardów niższych niż wymagane od brytyjskich rolników”.

W całej Europie, w tym też i w Polsce przeciwnicy umowy TTIP, czyli Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji pomiędzy Unią Europejską a USA twierdzą, że nie przyniesie ona równomiernego zysku w Europie, ale jeszcze bardziej zwiększy zysk amerykańskich korporacji i zniszczy jakąkolwiek ochronę konsumenta.

Za: https://www.odkrywamyzakryte.com/chlorowane-kurczaki-z-usa/

14.03.2019

AdRo203

chlorowane kurczakidepopulacja świata przy pomocy toksycznej żywnościNWO żydowska Synagoga Szatana
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

LGBT dla Domów Dziecka ?

aty

Strona główna &gt Polska &gt LGBT dla Domów Dziecka ? LGBT dla Domów Dziecka ? a303 Polska 0

Gazeta Wyborcza próbuje bronić akcji promocji dewiacji w stolicy rozkręconej przez Trzaskowskiego, twierdząc, że to PiS rozpętał nagonkę przeciwko prezydentowi Warszawy.

Jej celem jest rzekomo zbijanie kapitału politycznego przez partię rządzącą krajem. Michniki i Środy nie rozumieją albo udają, że nie rozumieją, że nie trzeba być sympatykiem partii Kaczyńskiego, żeby człowieka doprowadzić do szewskiej pasji informacją prezydenta Warszawy, który planuje kilkuletnie dzieci namawiać w szkole do zachowań będących odchyleniami od normy. Ze skali problemu zdałem sobie jednak dopiero sprawę dzięki, koleżance, która podsunęła mi linka do zestawienia instytucji, które poparły pismo z żądaniem odwołania Małopolskiej Kurator Oświaty, która odniosła się do pomysłów prezydenta Warszawy odnośnie promocji środowisk LGBT. Jej celem jest rzekomo zbijanie kapitału politycznego przez partię rządzącą krajem. Michniki i Środy nie rozumieją albo udają, że nie rozumieją, że nie trzeba być sympatykiem partii Kaczyńskiego, żeby człowieka doprowadzić do szewskiej pasji informacją prezydenta Warszawy, który planuje kilkuletnie dzieci namawiać w szkole do zachowań będących odchyleniami od normy. Ze skali problemu zdałem sobie jednak dopiero sprawę dzięki, koleżance, która podsunęła mi linka do zestawienia instytucji, które poparły pismo z żądaniem odwołania Małopolskiej Kurator Oświaty, która odniosła się do pomysłów prezydenta Warszawy odnośnie promocji środowisk LGBT.

Jak się poszpera w zasobach internetowych, to człowiek szybko dostrzega, że umieszczone na liście organizacje są ze sobą powiązane. Co może wydawać się zaskakujące listę otwiera Centrum Żydowskie w Oświęcimiu a następnie jest lawina organizacji feministycznych walczących o prawa dla homoseksualistów i uświadomienie na ich rzecz.

Postanowiłem się wyrywkowo przyjrzeć działalności tych organizacji. Tak trafiłem na organizację Ponton. Grupa Edukatorów Seksualnych przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się z ich strony internetowej, że uświadamiają seksualnie dzieci w szkołach już od wielu lat. Jak mówią działające tam feministki, one chcą tylko aby młodzież miała dostęp do rzetelnej i kompleksowej edukacji.

Pytam jak wojujące feministki mogą rzetelnie edukować? A kompleksowa edukacja seksualna to również taka, która uczy kilkuletnie dzieci, że mogą się masturbować a chłopcy przebierać w damskie ciuszki? Choć to, że działają sobie swobodnie w szkołach od wielu lat jest już skandaliczne, to w tym wypadku jest jeszcze cała nadzieja w rodzicach którzy mogą interweniować w obronie własnych deprawowanych w szkole dzieci. Dużo bardziej skandaliczną i przerażającą rzeczą jest inna kwestia. Otóż przeglądając zasoby kadrowe Grupy Ponton trafiłem na informację, iż jedna z feministycznych edukatorek prowadziła zajęcia „promujących zdrowie” nie tylko w szkołach ale również w Domach Dziecka w Otwocku. To jest dopiero skandal, bo te dzieci bez opieki rodziców i ich reakcji narażone są na homo propagandę bez możliwości nie brania udziału w takich zajęciach.

Dyrektorzy Domów Dziecka, wpuszczający takie grupy na teren podległych im ośrodków powinni tracić pracę w trybie natychmiastowym. Wspomniana wyżej edukatorka praktykowała również w Wydziale Zdrowia Publicznego i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Legionowo. Szkoda, że ta pani zamiast zabierać się za uświadamianie sierot nie wzięła się za uświadomienie Prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego związanego z PO, który zasłynął z chamskich i seksistowskich komentarzy względem kobiet. Czemu Pani nie wyedukuje tego nieokrzesanego prostaka w zakresie szacunku do kobiet, tylko bierze się Pani za bezbronne dzieci? Ze strony internetowej Pontonu możemy się też dowiedzieć, że aktualnie „matronuje” on, a właściwie może powinno być „ona Pontona”, wchodzącemu do kin filmowi o nastoletniej dziewczynie, którą czeka „rytuał przejścia” w dorosłe życie w postaci „korekty płci”. Wpis ten zawiera również stosowne hasztagi #transgender #trans #lgbt #edukacjaseksualna #sexeducation #sexed.

To zaledwie fragment z dokonań jednej takiej grupy a są ich już dziesiątki. Prym wiodą pod tym niechlubnym względem Warszawa, Łódź, Wrocław, Gdańsk i Poznań (przypadek ?). Ponton wspierany jest przez Fundację Stefana Batorego oraz Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży prowadzonej przez znanego dziennikarza TVP, promującego działania LGBT i biorącego udział w blokadzie Marszu Niepodległości kilka lat temu. Kto i na jakich zasadach wpuszcza do szkół i domów dziecka takie grupy, głoszące ideologie mogące mieć wpływ na zdrowie psychiczne dzieci?

Za: https://prawy.pl/101316-lgbt-dla-domow-dziecka/

12.03.2019

a303

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” – Jezus Chrystus do żydowskich faryzeuszy w Ewangelii św. Jana 8:44

LGBTNWO żydowska Synagoga Szatanasodomizacja Polakówżydowska seksualizacja dzieci
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Rolnicy przeszli do radykalnych działań

ad7

Strona główna &gt Polska &gt Rolnicy przeszli do radykalnych działań Rolnicy przeszli do radykalnych działań Jacek Polska 0

Rolnicy skupieni w AgroUnii zakończyli pokojowe formy protestów, dlatego dzisiaj w centrum Warszawy rozrzucili oni jabłka, położyli na jezdni świńskie łby oraz podpalili siano, aby zwrócić uwagę na narastające problemy w ich branży. Demonstracje nie podobają się jednak rządzącym, zaś minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński zapowiada ukaranie „chuliganerii”.

Dotychczas rolnicy skupieni wokół Michała Kołodziejczyka urządzali niewielkie blokady dróg lub rozsypywali jabłka na ulicach mniejszych miejscowości. Dzisiaj AgroUnia postanowiła jednak zradykalizować swoje działania, dlatego jej aktywiści pojawili się na Placu Zawiszy w centrum Warszawy, gdzie ponownie wyrzucili na jezdnię jabłka, a ponadto położyli na niej świńskie łby oraz podpalili opony i siano.

Kołodziejczyk podkreślił, że akcja była symbolicznym odcięciem Warszawiaków od drogi, aby zwrócić uwagę na fakt, iż polscy rolnicy są w coraz większym stopniu odcięci od rynku spożywczego w swoim własnym kraju. AgroUnia właśnie z tego powodu domaga się zapewnienia obecności w supermarketach przynajmniej połowy produktów pochodzących od polskich producentów oraz oznaczania towarów obcego pochodzenia.

Akcją rolników oburzony jest wspomniany Brudziński, którego działania wpisują się w trwające od kilku miesięcy próby szczucia społeczeństwa na polskich rolników. Szef MSWiA zapowiedział więc ukaranie „chuliganerii”, jak określił uczestników dzisiejszego protestu, zaś policja już zabezpieczyła monitoring miejski w celu zidentyfikowania sprawców zamieszania w centrum stolicy.

Na podstawie: facebook.com/projektAGROunia, dorzeczy.pl, dziennik.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=25674

13.03.2019

Jacek

III RPlikwidacja polskiego rolnictwaPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmuprotesty rolników
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Instytut Pamięci Narodowej a kapitan Romuald Rajs „Bury”

asron

Strona główna &gt Polska &gt Instytut Pamięci Narodowej a kapitan Romuald Rajs „Bury” Instytut Pamięci Narodowej a kapitan Romuald Rajs „Bury” a303 Polska 1

Instytut Pamięci Narodowej – Komunikat dotyczący informacji zawartych w ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób – mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski, w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946 r. do dnia 2 lutego 1946 r.

W świetle najnowszych badań naukowych informacje z ustaleń końcowych śledztwa w sprawie „Burego” w wielu obszarach są wadliwe.

Instytut Pamięci Narodowej, wobec znacznego postępu badań naukowych prowadzonych nad wydarzeniami będącymi przedmiotem prowadzonego w latach 2002–2005 przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku śledztwa S 28/02/Zi (umorzonego 30.06.2005 r.), informuje, że w świetle wzmiankowanych badań naukowych zawarta w ustaleniach końcowych śledztwa informacja, iż: […] Sprawcy [mowa o żołnierzach 3. Wileńskiej Brygady NZW] swoje działania kierowali nie przeciwko indywidualnym osobom, lecz przeciwko określonym społecznościom wiejskim – grupom ludzkim, których łączyło pochodzenie i wyznanie. Rozstrzelanie furmanów również było zabójstwem zrealizowanym w zamiarze bezpośrednim. Miało na celu zlikwidowanie tych spośród nich, których uznano za Białorusinów. Wobec tego przyjąć należy, że rozpoznane czyny przestępne miały na celu likwidację członków grupy o takim samym pochodzeniu narodowo – religijnym […] Spośród wszystkich wymienionych powyżej motywów, które determinowały działania „Burego” i części jego podwładnych, czynnikiem łączącym było skierowanie działania przeciwko określonej grupie osób, które łączyła więź oparta na wyznaniu prawosławnym i związanym z tym określaniu przynależności tej grupy osób do narodowości białoruskiej. Reasumując zabójstwa, i usiłowania zabójstwa tych osób należy rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa, wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości – nie odpowiada stanowi faktycznemu. Według znawców tematu dr Kazimierza Krajewskiego (IPN Warszawa) oraz mec. Grzegorza Wąsowskiego (Fundacja Pamiętamy) należy zdecydowanie odrzucić tezę, że determinantem podjętych przez 3. Wileńską Brygadę NZW działań były motywy religijno-narodowościowe. Autorzy ci w opublikowanym w 2016 r. artykule (K. Krajewski, G. Wąsowski, Kapitan Romuald Rajs a Białorusini – fakty i mity, „Glaukopis. Pismo społeczno-historyczne” 2016, nr 33) zrekonstruowali bieg wydarzeń z przełomu stycznia i lutego 1946 r. Podsumowując swe ustalenia, stwierdzili: W naszej ocenie tragiczne zdarzenia spowodowane przez „Burego” i jego żołnierzy nie odpowiadają definicji zbrodni ludobójstwa, określonej w Konwencji ONZ z 9 grudnia 1948 r. jako: „czyn dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich”. Uważamy, że „Bury” nie działał z zamiarem zniszczenia (ani w całości, ani w części) społeczności białoruskiej lub też społeczności prawosławnej zamieszkałej na terenie Polski w jej obecnych granicach. Miał przecież możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski. Tymczasem pięć spalonych częściowo wsi, zastrzelenie łącznie kilkunastu mężczyzn oraz zabicie furmanów to zdarzenia bez precedensu w jego działalności, podobnie jak w działalności całego Białostockiego Okręgu NZW. Sądzimy, że nie wiara prawosławna i nie narodowość białoruska były powodem, że osoby te zginęły z rąk partyzantów 3. Wileńskiej Brygady AK. Według nas zginęły one z przyczyn, które pokrótce przedstawiliśmy w niniejszym tekście. Natomiast śmierć kobiet i dzieci, która bez wątpienia kładzie się cieniem na działalności tak samego „Burego”, jak i jego podkomendnych, nie była przez tego dowódcę zamierzona. Wina „Burego” polega w tym zakresie na stworzeniu sytuacji, nad którą nie był w stanie zapanować, i w wyniku której, niezależnie od jego zamierzeń, zginęły osoby, które w żadnym wypadku nie powinny były ucierpieć. Pogłębionej analizy omawianych wydarzeń Autorzy dokonali w kolejnym tekście naukowym, opublikowanym również na łamach „Glaukopisu”(K. Krajewski, G. Wąsowski, Kpt. Romuald Rajs „Bury” na kartach książki „Skazy na pancerzach”, czyli prawda według Piotra Zychowicza, „Glaukopis. Pismo społeczno-historyczne” 2019, nr 36, treść artykułu dostępna pod linkiem: http://podziemiezbrojne.blox.pl/resource/Bury_vs_Zychowicz.2018.pdf). Badacze dziejów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, dr Mariusz Bechta i dr Wojciech Muszyński, w wydanej w 2017 r. monografii NZW (M. Bechta, W. J. Muszyński, Przeciwko Pax Sovietica, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i struktury polityczne Ruchu Narodowego wobec reżimu komunistycznego 1944–1956, Warszawa 2017) również zdecydowanie odrzucili podłoże narodowościowo-religijne akcji pacyfikacyjnej podjętej przez oddział dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Autorzy zauważają (s. 269 wzmiankowanej publikacji), że: Tło opisanej wyżej akcji podziemia narodowego miało charakter polityczny i wiązało się z czynnym poparciem lokalnej ludności dla reżimu komunistycznego. Było to podstawowe kryterium, które później w propagandzie komunistycznej starano się ukazać w fałszywym świetle: mówiono o rzekomym konflikcie religijno-etnicznym między Polakami – katolikami – a Białorusinami – prawosławnymi. Podobnym nadużyciem jest modne ostatnio określenie działań pacyfikacyjnych „Burego” mianem ludobójstwa na ludności białorusko-prawosławnej, gdyż nie uprawniają do tego ani skala tych wydarzeń, ani ich przebieg, ani nawet skutki. Podobne jak wyżej wymienieni badacze stanowisko zaprezentował Michał Ostapiuk (IPN Olsztyn), autor biografii kpt. Romualda Rajsa „Burego” (M. Ostapiuk, Komendant „Bury”, Biografia kpt. Romualda Rajsa „Burego” 1913–1949, Białystok – Olsztyn – Warszawa 2019). Należy zatem wyraźnie zaakcentować, że w świetle najnowszych badań naukowych informacje zawarte w ustaleniach końcowych do śledztwa S 28/02/Zi w wielu obszarach są wadliwe. Kolejnym czynnikiem, na który należy zwrócić uwagę, jest fakt, że jedynym prawomocnym aktem prawnym dotyczącym kpt. Romualda Rajsa „Burego” i jego zastępcy, ppor. Kazimierza Chmielowskiego „Rekina”, jest postanowienie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z dnia 15 IX 1995 r. unieważniające wyroki śmierci wydane na dowódców 3. Wileńskiej Brygady NZW. Wojskowy Sąd uznał, że: Wymienieni [R. Rajs i K. Chmielowski]jednak uważali, że naczelnym zadaniem, które winni realizować w ramach udziału w NZW jest wyzwolenie kraju spod dominacji ówczesnego związku sowieckiego, a także rozbicie aparatu państwowego ówczesnego Ludowego Państwa. W ich przekonaniu więc dobra poświęcone przedstawiały mniejszą wartość od dobra ratowanego, tj. niepodległości i niezależności kraju. W tym miejscu należy też podnieść, że nie może być wątpliwości co do zamiaru obydwu represjonowanych, wobec których wykonano wyrok śmierci, a którzy podejmowali działania zmierzające do realizacji celów nadrzędnych, jakim był dla nich niepodległy byt Państwa Polskiego. Z kolei rozważając kwestię czynów, za które wyżej wymienionych skazano na karę śmierci […] nie można zdaniem sądu stwierdzić, że działania podejmowane przez Romualda Rajsa i Kazimierza Chmielowskiego pomimo poświęcenia najwyższego dobra, jakim było życie ludzkie, były rażąco niewspółmierne i pozostawały w rażącej dysproporcji do skutków, które tymi działaniami zamierzano uzyskać, lub dóbr, które chciano chronić. Zgodnie z Ustawą z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (art. 2, pkt. 1) – „Stwierdzenie nieważności orzeczenia uznaje się za równoznaczne z uniewinnieniem”.

W świetle obowiązującego prawa Romuald Rajs i Kazimierz Chmielowski są zatem niewinni.

Za: https://ipn.gov.pl/pl/dla-mediow/komunikaty/67471,Komunikat-dotyczacy-informacji-zawartych-w-ustaleniach-koncowych-sledztwa- S-2802.html?fbclid=IwAR1r35N3tLiSpQfrGQKTSh5SYmCo_1_hwXT7N1w NLBUVWcPjBY_sRVFuQnE 11.03.2019 a303

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” – Jezus Chrystus do żydowskich faryzeuszy w Ewangelii św. Jana 8:44

białoruska żydokomunaczerwona hajnówkaczerwona zarazakapitan Romuald Rajs Buryżołnierze niezłomniżołnierze wyklęci
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Przyznajemy coraz więcej obywatelstw

agto

Strona główna &gt Polska &gt Przyznajemy coraz więcej obywatelstw Przyznajemy coraz więcej obywatelstw Jacek Polska 1

W bardzo szybkim tempie rośnie liczba obywatelstw przyznawanych przez nasze urzędy obcokrajowcom, stąd w 2017 roku polskie paszporty otrzymały dokładnie 4233 osoby, czyli o blisko piętnaście procent więcej niż rok wcześniej. Ogółem dokumenty tożsamości państw Unii Europejskiej najczęściej dostają Marokańczycy, Albańczycy, Hindusi oraz Turcy.

Informacje na ten temat przedstawił Europejski Urząd Statystyczny Eurostat, który podsumował dane dotyczące obywatelstw państw UE przyznawanych zamieszkującym w nich obcokrajowcom. W przypadku Polski w 2017 roku paszporty naszego kraju otrzymały 4233 osoby, z czego blisko 56,6 proc. z nich pochodziło z Ukrainy, 17,9 proc. z Białorusi, natomiast 5,2 proc. z Rosji. Ogółem w porównaniu do roku 2016, polskie państwo przyznało o 15 proc. obywatelstw więcej niż rok wcześniej.

W całej UE najwięcej obywatelstw otrzymali Marokańczycy, ponieważ ogółem przed dwoma laty uzyskało je 67,9 tys. osób tej narodowości, zaś najchętniej przyjmującymi ich państwami były Włochy, Francja i Hiszpania. Drudzy pod tym względem są natomiast Albańczycy (58,9 tys.), trzeci Hindusi (31,6 tys.), natomiast czwarci Turcy (29,9 tys.) uzyskujący głównie paszporty niemieckie.

Procesowi „naturalizacji” poddawani są również sami Polacy. W 2017 roku blisko 22 tys. naszych rodaków otrzymało paszporty państw UE – najwięcej z nich zostało obywatelami Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Szwecji.

Na podstawie: ec.europa.eu.

Za: http://autonom.pl/?p=25660

11.03.2019

Jacek

III RPjudeomasońska inwazja obcych na Polskęlikwidacja narodu polskiegoPiSżydowska wojna z chrześcijaństwem
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

PALESTYNA W EUROPIE! – ŻYDZI TWORZĄ W POLSCE NOWY IZRAEL

auj-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt PALESTYNA W EUROPIE! – ŻYDZI TWORZĄ W POLSCE NOWY IZRAEL PALESTYNA W EUROPIE! – ŻYDZI TWORZĄ W POLSCE NOWY IZRAEL AdRo203 Polska 1

Żydowscy politycy i przedstawiciele wpływowych środowisk żydowskich w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii do 2030 roku planują przenieść wszystkich Izraelczyków z Bliskiego Wschodu do Europy Środkowo-Wschodniej. Zgodnie z tym planem, Izraelczycy – około 9 mln ludzi – zostaną przesiedleni na tereny Węgier, Polski, zachodniej Ukrainy i Słowacji. Dlaczego? Jak bardzo ten proceder przybrał teraz na sile?

Nowy Izrael w Europie

W 2012 roku wpływowy amerykański polityk żydowskiego pochodzenia Henry Kissinger wyjaśnił, że państwo Izrael zniknie przed 2030 rokiem.

I nie będzie to spowodowane konfliktami zbrojnymi, a dramatycznie rosnącym niedoborem wody na Bliskim Wschodzie.

Środowiska żydowskie uznały więc, że jedynym ratunkiem i wyjściem z takiej sytuacji będzie przeniesienie wszystkich Izraelczyków na nowe tereny.

Plan utworzenia Nowego Izraela w Europie Środkowo-Wschodniej zakłada, że ma on powstać w strefie obejmującej wszystkie kraje pomiędzy Bałtykiem, Adriatykiem i Morzem Czarnym.

Zatem strefa ta powinna obejmować Polskę, Zachodnią Ukrainę, byłą Czechosłowację, Węgry, częściowo Rumunię i Chorwację.

O co naprawdę chodzi?

Według oficjalnych źródeł to ogromne państwo ma rozgraniczyć i uniezależnić Europę Zachodnią od Rosji, aby zminimalizować rosyjskie zagrożenie dla krajów Europy Zachodniej.

Pomysł ten jak najbardziej popiera prezydent USA Donald Trump.

Prawdziwy powód takich zmian wydaje się jednak zupełnie inny…

Lobby żydowskie w Polsce

Już od około 5-10 lat subtelnie realizuje się plan utworzenia w Polsce Nowego Izraela.

Trudno w to uwierzyć?

To dlaczego niby Żydzi z Izraela i USA są tak aktywni w Polsce?

Dlatego, że doradzają polskiemu rządowi, co ma zrobić, by bez większych utrudnień przyjąć planowaną liczbę ok. 2-3 mln Żydów z Izraela na polskie tereny.

Media jednak nie mówią o tym ani słowa.

Tymczasem rządząca partia ma silne powiązania polityczne z Izraelem i USA.

Rząd oficjalnie próbuje odbudować kulturę żydowską, a prezydent organizuje obchody żydowskich świąt w pałacu prezydenckim w Warszawie.

Izraelska grupa Tahal kupuje najważniejsze ujęcia wody w Polsce, przejmując kontrolę nad dostawą wody.

Wielu Żydów z izraelskiego parlamentu, oficjalnie pojawia się w polskim parlamencie, prezentuje w wiodących mediach i często ma wiele do powiedzenia na temat obecnej sytuacji Polski.

Jednym z najbardziej znanych żydowskich doradców jest lobbysta Jonny Daniels, który ma bardzo dużo do powiedzenia na polsko-izraelskie tematy.

W jednym z wywiadów stwierdził, że cały teren byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau powinien zostać włączony do państwa Izrael.

Poza tym wskazał dokładnie, na których terenach w Polsce powinni osiedlić się Izraelczycy.

Pojawia się pytanie – kto rzeczywiście rządzi Polską?

Państwo judeo-polskie

Patrząc na to, co się dzieje, można śmiało stwierdzić, że tworzenie Nowej Palestyny w Europie przybiera na sile.

Cała globalna gra przebiega zgodnie z planem, jest logiczna, nic nie dzieje się tu przypadkowo.

Napływ muzułmańskich uchodźców z Azji i Afryki Północnej ma osłabić narodowe państwa Europy Zachodniej – Niemcy, Francję, Włochy, Skandynawię i Wielką Brytanię – aby otworzyć drzwi do Nowego Izraela w Europie Środkowej.

Mówi się również, że Polska i zachodnia Ukraina powinny zostać przekształcone w tak zwany „Judeopol”.

Żydowskie lobby w Polsce i na Ukrainie od czasu Majdanu pracuje nad tym, aby zjednoczyć oba kraje.

W rzeczywistości chcą utworzyć wspólne państwo polsko-ukraińskie, kontrolowane i zarządzane wyłącznie przez elitę żydowską.

Ustanowienie państwa judeo-polskiego ma się odbyć pod strażą amerykańskich sił zbrojnych, które najpierw mają strzec rozwoju międzynarodowych korporacji na terytorium Polski, czyli wyzyskiwać polskiego obywatela, a w przyszłości zapewnić spokój i ochronę osiedlającym się Żydom.

To wszystko służy zbudowaniu Nowego Izraela w Polsce i innych krajach Europy Środkowej.

Ten plan został aktywowany już dawno, a teraz tylko przybiera na sile.

Czas otworzyć oczy i spojrzeć na rzeczywistość z punktu widzenia innego niż nam przedstawiają rządzący…

Za: https://www.odkrywamyzakryte.com/zydzi-tworza-w-polsce-nowy-izrael/

12.03.2019

AdRo203

eksterminacja PolakówjudeopoloniaNWO żydowska Synagoga SzatanaPiSPolska neokolonią syjonizmużydowska wojna z chrześcijaństwem
Read the full article – wolna-polska.pl