imalopolska

najnowsze wiadomości

admin

admin

Polska

Czy to Polska jeszcze ? !

ari

Strona główna &gt Polska &gt Czy to Polska jeszcze ? ! Czy to Polska jeszcze ? ! AdRo203 Polska 0

Dlaczego III RP jest tak bardzo patologicznym systemem? Układ, ośmiornica? Jak to zmienić?

Opublikowano: 11.08.2018

farsa demokracjikomedia niepodległościPartia interesów SyjonistycznychPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Miażdżąca kontrola w Amazonie

Strona główna &gt Polska &gt Miażdżąca kontrola w Amazonie Miażdżąca kontrola w Amazonie Ogarek Polska 0

Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła na prośbę związków zawodowych kontrolę w polskim oddziale Amazona. Wynika z niej, że pracownicy amerykańskiego giganta wykonują niewolniczą pracę, podczas której nie mogą liczyć na miejsca siedzące, dostęp do wody i toalety czy nawet kaski ochronne w miejscach w których powinny one być noszone obowiązkowo. Sam Amazon odbija jednak piłeczkę i twierdzi, że bardziej miarodajne są wyniki kontroli zleconej przez niego prywatnej firmie.

O nieprawidłowościach w polskim oddziale Amazona pisze dzisiejsze wydanie „Dziennika Gazety Prawnej”, którego dziennikarze dotarli do wyników kwietniowej kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy. Inspektorzy przyjrzeli się amerykańskiemu gigantowi po prośbach związków zawodowych, walczących od dawna o poprawę warunków pracy, będących ich zdaniem jednymi z najgorszych jeśli chodzi o dużych pracodawców działających na terenie naszego kraju.

Uwagi pracowników podziela przy tym PIP, zwracający uwagę na całą masę nieprawidłowości. Pracownicy w Amazonie nie mogą więc liczyć na łatwy dostęp do wody, brakuje krzeseł potrzebnych im do pracy, a nawet kasków ochronnych w miejscach w których są one bezwzględnie wymagane. Dla samej firmy liczy się przy tym głównie wydajność, nawet jeśli zatrudnieni wykonują pracę ponad swoje siły i nie mają ku temu odpowiednich narzędzi.

„Oryginalny” jest również sposób motywowania pracowników – mogą oni znaleźć specjalne bony o wartości 100 złotych pomiędzy paczkami, dlatego zaczyna się wówczas wyścig o ich znalezienie, co automatycznie poprawia wydajność. Można było także dostać specjalne żetony, za które otrzymywało się głównie termosy czy głośniki z logiem Amazona, albo uczestniczyć w rywalizacji o ilość przeładowywanych paczek pomiędzy magazynami w Poznaniu i Wrocławiu.

Nad pracownikami czuwał przy tym specjalny system adap, który dzięki skanerom może oceniać czy pracownicy spełniają odpowiednie normy. Nie były one przy tym jasno określone, ponieważ inne widniały na komunikatach dla pracowników, zaś zupełnie inne otrzymywał menadżer kontrolujący zatrudnionych, przy czym firma nie chciała udostępnić informacji o prawdziwym sposobie naliczania norm. Z powodu takich niejasności zdarzało się, iż w ciągu jednej nocy jedna osoba opróżniała nawet pięć dziesięciotonowych kontenerów.

Sam Amazon nie ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że w obecnych czasach wymagając od pracowników aktywności ponad normę biznes szybko by zbankrutował, natomiast same kontrole PIP nie są miarodajne, bo ich wyniki różnią się od badań przeprowadzonych przez zewnętrzną firmę.

Na podstawie: forsal.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=23083 Data publikacji: 9.08.2018

Amazoneksploatacja PolakówIII RPPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Eurosodoma – Parada LGBT w Poznaniu – kontrdemonstracja

a301

Strona główna &gt Polska &gt Eurosodoma – Parada LGBT w Poznaniu – kontrdemonstracja Eurosodoma – Parada LGBT w Poznaniu – kontrdemonstracja Ogarek Polska 3

11 sierpnia odbędzie się długo zapowiadany ogólnoeuropejski marsz dewiantów seksualnych w Poznaniu „Poznań Preede Week”. Będzie to największa impreza LGBT w tym roku.

Biorąc pod uwagę duże zainteresowanie mediów oraz wzmożone próby realizacji postulatów lobby LGBT „tylnymi drzwiami”, między innymi wprowadzanie sex edukacji do szkół w niektórych miastach, oczywistym jest że należy pokazać nasz sprzeciw wobec ich postulatów. Tym bardziej, że poza hasłami niszczenia rodziny i deprawacji dzieci, należy spodziewać się zwyczajowych postulatów dotyczących aborcji na życzenie.

W związku z tym weźmy udział w kontrdemonstracji, mającej na celu zablokowanie parady i pokazanie społecznego sprzeciwu wobec roszczeń tęczowych pedofilów.

Zgromadzenie nasze z prawnego punktu widzenia jest w pełni legalne i bardzo dokładnie zaplanowane. Zapraszamy i szczególnie zachęcamy wszystkich naszych działaczy do wzięcia udziału w tej akcji.

Dla zboczeńców przyjazd na paradę z drugiego końca Polski nie stanowi przeszkody. Nie wyobrażamy sobie, abyśmy w tak ważnej sprawie mieli wykazać się mniejszym zapałem.

Do zobaczenia na miejscu!

Za: http://kin-rchristusrex.blogspot.com/2018/08/parada-lgbt-w-poznaniu-kontrdemonstracja.html#more

Data publikacji: 10.08.2018

EurosodomaIII RPLGBTsatanizacja świata
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Ukraińcy biją Polaków w Oławie – nasi rodacy w ciężkim stanie w szpitalu

ukrainiec-dziki

Strona główna &gt Polska &gt Ukraińcy biją Polaków w Oławie – nasi rodacy w ciężkim stanie w szpitalu Ukraińcy biją Polaków w Oławie – nasi rodacy w ciężkim stanie w szpitalu AdRo203 Polska 4

Chciał pomóc ekspedientce ze stacji benzynowej uspokoić trójkę mężczyzn, którzy głośno się zachowywali. Został pobity i z pękniętą śledzioną leży w szpitalu – informuje portal Oława24.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 5 sierpnia, na stacji paliw przy ulicy Wiejskiej. 34-latek przyjechał na stację rowerem, został poproszony przez ekspedientkę o pomoc w uciszeniu trójki mężczyzn narodowości ukraińskiej, którzy przed stacją zrobili sobie imprezę. Do pomocy dołączył również obecny na stacji taksówkarz. – Przed 23:00 przyjechał rowerem na stację mój narzeczony. On wraz z pracownikiem i taksówkarzem chcieli uspokoić trzech Ukraińców. Dostał z pięści w twarz i się przewrócił, od jednego z mężczyzn otrzymał groźby o tym, że go zabije. Mój narzeczony stracił przytomność – opowiada Pani Grażyna, narzeczona poszkodowanego.

34-latek o własnych siłach doszedł do domu trzymając się roweru, nie mógł oddychać i pojechał na pogotowie. Jak się okazało poszkodowany ma pękniętą śledzionę i krwiaka na niej. Aktualnie przebywa w szpitalu w Oławie. Nie może się ruszać i jeść, możliwe jest, że krwiak pęknie i będzie konieczna operacja.

Szpital wezwał policję, która prowadzi w tej sprawie dochodzenie. -Do zdarzenia doszło między 22:00 a 23:00 w niedzielę na stacji benzynowej. Mężczyzna został uderzony przez obywatela Ukrainy. Policja prowadzi czynności w tej sprawie – informuje rzecznik prasowy KPP w Oławie Alicja Jędo.

Blisko dobę wcześniej do podobnego incydentu doszło na ulicy Strzelnej. Około godziny 1:00 w nocy z soboty na niedzielę mieszkaniec chciał uciszyć imprezujących obywateli Ukrainy ze względu na śpiące roczne dziecko. Mężczyzna został pobity przez grupkę mężczyzn na moście. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja. Około 30-letni mężczyzna uderzył głową o barierkę mostu, a później o krawężnik, był nieprzytomny. Został zabrany do szpitala na ulicy Borowskiej we Wrocławiu. Ma problemy z wymową i krwiaka w głowie.

/olawa24.pl/

Za: https://www.magnapolonia.org/ukraincy-bija-polakow-w-olawie-nasi-rodacy-w-ciezkim-stanie-w-szpitalu/

Data publikacji: 9.08.2018

III RPinwazja Ukraińców na Polskęnienawiść ukraińska do Polakówukraińska psychopatia
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Szlęzak: Paranoja polityki historycznej

Strona główna &gt Polska &gt Szlęzak: Paranoja polityki historycznej Szlęzak: Paranoja polityki historycznej Ogarek Polska 4

Kolejne rocznice wybuchu powstania warszawskiego dostarczają coraz większych absurdów z tym związanych. Aż się nie chce o tym pisać, bo ile faktów, ile logicznych wniosków pokazujących polityczny i militarny bezsens tego wydarzenia się wysunie, to w odpowiedzi pojawia się coraz większe zakłamywanie faktów i coraz bardziej absurdalne i pokręcone interpretacje.

Oczywiście w tym zakłamywaniu faktów i pokręconych interpretacjach nie do pobicia są dziennikarze, publicyści i politycy PiS-u. Ci ludzie dokonują zbrodni na świadomości historycznej i politycznej dużej części Polaków. Jest tak począwszy od najgłośniejszej propagandowej tuby PiS-u, czyli od Tomasza Sakiewicza, którego powiedzenie o tym, że powstanie warszawskie jest z roku na rok coraz bardziej zwycięskie jest mistrzowskim paradoksem i jednocześnie szczytem manipulacji bodaj nawet dziesięciolecia. Tuż za Sakiewiczem podąża konkurencyjna pisowska tuba, czyli Jacek Karnowski, który bredzi o porównaniu powstania warszawskiego z katastrofą smoleńską. Sakiewicz i Karnowski wychodzą na bezwstydnych propagandzistów, którzy w dość prymitywny sposób próbują manipulować i zakłamywać prawdę. W ich przypadku można to jakoś zrozumieć, choć ani trochę usprawiedliwić. Po prostu tyle na tym zarobią, co nakłamią.

Niestety, ten już chyba stan umysłu niczym afrykański pomór świń na polskiej wsi, opanowuje umysły na coraz niższych szczeblach pisowskiej władzy. W Przemyślu na uroczystości w rocznicę wybuchu powstania pani wicewojewoda podkarpacka Lucyna Podhalicz porównała powstanie warszawskie do bitwy warszawskiej 1920 roku i stwierdziła, że dzięki powstaniu Sowieci kilka miesięcy później zdobyli Berlin. Nie znam pani Podhaliczowej i nie wiem czy jest idiotką, ale na pewno jest nieukiem i opowiada bzdury jak idiotka. Być może jednak pani Podhalicz wyraża jakieś awangardowe trendy w polityce historycznej PiS-u. Wszak nie tylko w Przemyślu uważana jest za protegowaną marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, a ten od czasu pogawędek z reprezentantem jednocześnie najbardziej zbrodniczego i antypolskiego skrzydła OUN – UPA może być uznawany za kreatora awangardowych trendów w polityce historycznej PiS-u.

Nie wiem w ilu miejscach pisowscy propagandyści i niedouczeni politycy opowiadają takie nomen omen historie. Oni już o parę wielkości przeskoczyli propagandę i kłamstwa dotyczące II wojny światowej głoszone w okresie PRL-u, a były to absolutne rarytasy jak choćby 17 września 1939, jako wyzwolenie przez armię sowiecką Ukraińców i Białorusinów czy Katyń jako zbrodnia niemiecka. Zresztą sam “Katyń” w polityce historycznej PiS-u jest już w cieniu “Smoleńska” i w tym kontekście – jakby powiedział Sakiewicz – z roku na rok coraz mniej tragiczny.

A Państwo słyszeliście jakieś “twórcze” oceny powstania warszawskiego?

Andrzej Szlęzak

Za: https://konserwatyzm.pl/szlezak-paranoja-polityki-historycznej/

Data publikacji: 6.08.2018

III RPkomedia patriotyzmuPartia interesów Syjonistycznychpranie mózgusyjonistyczna propaganda
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Świat jest inny odc. 80 – Radźcie sobie sami

asx

Strona główna &gt Zdrowie &gt Świat jest inny odc. 80 – Radźcie sobie sami Świat jest inny odc. 80 – Radźcie sobie sami Ogarek Zdrowie 5

Dr Jerzy Jaśkowski : Fałszerstwa w dziedzinach medycznych to w naszym kraju standard. Tylko dlaczego ludzie którym płacimy, nie odpowiadają prawnie za takie oszustwa ?

Opublikowano: 6.08.2018

Jaśkowskimasowe mordy szczepionkowemedyczne ludobójstwo
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Katolicki naród bez Boga w hymnie ? Czy to nie czas na zmiany ?

a5c

Strona główna &gt Polska &gt Katolicki naród bez Boga w hymnie ? Czy to nie czas na zmiany ? Katolicki naród bez Boga w hymnie ? Czy to nie czas na zmiany ? Jan Polska, Wyróżnione 9

My, Polacy byliśmy i w dalszym ciągu jesteśmy narodem katolickim, a mimo to nie mamy w hymnie odwołania do Boga. W naszym godle nie ma krzyża, a konstytucja jest pozbawiona „Invocatio Dei” – mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. dr. hab. Marek Kornat (Historyk, prof. PAN i UKSW).

Dlaczego w polskim hymnie nie ma ani jednego odwołania do Pana Boga? „Mazurek Dąbrowskiego” wyrósł z dziedzictwa oświecenia, które charakteryzowało polski patriotyzm doby porozbiorowej. Wyróżniał się on zdystansowanym nastawieniem do dziedzictwa Polski katolickiej, czyli „córki Kościoła” i państwa szczycącego się ideą „Polonia Semper Fidelis”. Mówiąc wprost: ci, którzy podnieśli sztandar walki o niepodległość naszej ojczyzny bardziej ufali w ziemskie siły niż w pomoc z nieba. Ich zdaniem bardziej realne skutki dla Polski mogła przynieść pomoc Francji i dlatego odwoływali się w swej znacznej części do nauki jakobinów, a nie do nauki Jezusa Chrystusa. Jaką rolę w tworzeniu hymnu odegrała masoneria? Biorąc pod uwagę, że Józef Wybicki – autor polskiego hymnu – był wolnomularzem odpowiedź jest prosta: ogromną. Stworzył on bowiem tekst, który całkowicie abstrahuje od instancji wyższych niż ziemskie, co dla wielu polskich katolików jest problemem. Może więc najwyższy czas zmienić hymn? Niestety, ale w mojej ocenie dzisiaj nie możemy tego zrobić! Dlaczego? Z prostego powodu: to właśnie „Mazurek Dąbrowskiego” prowadził polskich żołnierzy na wszystkich frontach przez 220 lat. Z tymi słowami na ustach ginęli polscy patrioci. Nie możemy o tym zapomnieć i właśnie dlatego uważam, że nie możemy zmienić hymnu. To tak, jakbyśmy powiedzieli, że należy zmienić biało-czerwoną flagę na zielono-niebieską i zakomunikowali, że od teraz to są polskie barwy narodowe. Nie jestem w stanie sobie czegoś takiego wyobrazić. Jak „Mazurek Dąbrowskiego” stał się hymnem Polski? Stało się to na mocy rozporządzenia, jakie 26 lutego 1927 r. wydał ówczesny minister spraw wewnętrznych Felicjan Sławoj Składkowski. Podkreślam: wybór „Mazurka Dąbrowskiego” na hymn Polski nie odbył się na zasadzie głosowania w Sejmie. Nie było żadnej ustawy, ani żadnej debaty. To rozporządzeniem ministerialnym ustalono hymn Rzeczypospolitej. Warto podkreślić również, że w latach dwudziestych do miana hymnu Polski kandydowały przynajmniej cztery pieśni: „Bogurodzica”, „Rota”, „Boże, coś Polskę” i właśnie „Mazurek Dąbrowskiego”. Piłsudczycy nie mieli najmniejszych wątpliwości, że możliwa jest tylko i wyłącznie ta ostatnia opcja i stąd taka a nie inna decyzja. Skąd ta decyzja? Dlaczego kwestia hymnu została rozstrzygnięta rozporządzeniem? Dlaczego nie „postawiono” np. na „Boże, coś Polskę”? Jeśli chodzi o hymn „Boże, coś Polskę”, to powstał on w czasach, kiedy na mocy uchwał kongresu wiedeńskiego i jego aktu końcowego proklamowane zostało utworzenie Królestwa Polskiego pod berłem Aleksandra I. W rzeczywistości był to de facto reżim ustanawiający wieczystą, czyli nierozerwalną unię dynastyczną. Kluczowa fraza pierwotnej wersji hymnu „Boże, coś Polskę” nie brzmiała wówczas „Ojczyznę wolną pobłogosław Panie”, tylko „Naszego Króla pobłogosław Panie”, czyli Polacy śpiewali, żeby pobłogosławić Aleksandra I. Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć mało znaną w Polsce historię. Polscy patrioci na początku XIX wieku chcieli wznieść na cześć Aleksandra I łuk triumfalny w Warszawie. Car odpowiedział jednak, żeby nie budować dla niego żadnego pomnika, tylko nakazał wybudowanie kościoła katolickiego i nadanie mu imienia św. Aleksandra, i w ten sposób uczcić Chrystusa Pana, a nie jego – zwykłego człowieka. To bardzo piękna odpowiedź godna katolika, mimo że car po pierwsze był prawosławnym, a po drugie: doszedł do władzy poprzez spisek polegający na zabójstwie swojego ojca – Pawła I. Wracając jednak do Pańskiego pytania. Pierwsze próby uregulowania sprawy polskiego hymnu miały miejsce w 1919 roku, kiedy rozpoczęły się debaty wokół Konstytucji II Rzeczypospolitej. Wtedy to postanowiono śladem innych krajów rozwiązać tę kwestię. Wcześniej problem ten nie mógł być rozstrzygany , bo nie mieliśmy niepodległości. Poza tym, trzeba pamiętać, że dopiero po zakończeniu I Wojny Światowej kraje Europy zaczęły regulować ustawami sprawy związane z symbolami narodowymi: godło, flagę, hymn. Wtedy również na wzór Francji inne kraje zainicjowały urządzanie na swoim terytorium Grobów Nieznanego Żołnierza. Niestety w II RP nigdy nie udało się przeprowadzić sejmowego głosowania w sprawie hymnu i innych symboli narodowych. Jestem przekonany, że gdyby w latach 1919-1922 doszło do głosowania, to najpewniej „Boże coś Polskę” wybrano by na hymn, choćby dlatego że to stronnictwa narodowo-demokratyczne i centrowo-prawicowe miały przewagę. Dlaczego jednak nie doszło do takiego głosowania? Czy niechętny był mu Józef Piłsudski? Nawet jeśli tak było i Piłsudski blokowałby rozstrzygnięcie w sprawie hymnu, to pamiętajmy, że izba poselska niejednokrotnie stanowczo występowała przeciwko niemu i jestem przekonany, że w tym wypadku stałoby się tak samo. Niestety prowadzone w tej kwestii działania polskich parlamentarzystów zakończyły się bez jakiejkolwiek konkluzji i zaraz po zamachu majowym, jak wspominałem, zwykłym rozporządzeniem minister spraw wewnętrznych ustalił, że to „Mazurek Dąbrowskiego” jest hymnem Polski i tak pozostało do dziś. Trzeba również powiedzieć, że takie rozwiązanie – ustalenie hymnu na mocy rozporządzenia – stanowiło rozwiązanie problemów praktycznych. Podam przykład: proszę sobie wyobrazić sytuację, że do Polski przyjeżdża obcy mąż stanu i należy go powitać hymnem. Co wówczas ma zagrać orkiestra? Nie mogło być dowolności. Nie mogło być sytuacji, że jeden komendant orkiestry zarządza granie „Boże, coś Polskę”, a inny „Mazurka Dąbrowskiego”. W związku z tym, że decyzja Składkowskiego, mimo że kontrowersyjna, uregulowała ów problem. A jak wyglądała sprawa polskiego godła? Czy ona została załatwiona w podobny sposób – rozporządzeniem? W przypadku godła było nieco inaczej. I tu odpowiada za nią prezydent Ignacy Mościcki. Jego decyzja również z 1927 roku sprawiła, że zniknął z korony orła krzyż, ale po kolei… Na mocy dekretu prezydenta Mościckiego z 1927 roku z polskiego godła została usunięta zamknięta korona zwieńczona krzyżem – symbol suwerenności. Zastąpił ją otwarty diadem piastowski. Z kolei orzeł ze skrzydłami wzbijającymi się ku górze został zastąpiony orłem obecnym. Gdy nowe godło zostało opublikowane mówiono, mam tu na myśli czynniki rządowe, że jest to nawiązanie do Zjazdu Gnieźnieńskiego, a otwarta korona symbolizuje diadem, który został włożony na głowę Bolesława Chrobrego przez Ottona III. Jak tłumaczyli piłsudczycy „nowa korona” miała przypominać czasy świetności i wielkości Polski, a nie okres klęsk i rozczarowań, jakim miały być czasy królów elekcyjnych noszących koronę zamkniętą z krzyżem. Przypomnę jednak, że w rozumieniu heraldyki i treści ideowych sztuki jest zupełnie odwrotnie. Tylko korona zamknięta zwieńczona krzyżem jest wyrazicielką suwerenności państwa. Inne tłumaczenie jest raczej „pomieszaniem z poplątaniem”. Czy można zatem postawić tezę, że obóz piłsudczyków w II RP, który to jest, bardzo często słusznie, oskarżany o współpracę z masonerią kierował się dziedzictwem myśli oświeceniowej? Stosunki piłsudczyków z wolnomularstwem były co najmniej powikłane. Józef Piłsudski na pewno nie należał do żadnej z lóż masońskich, czego niestety nie można powiedzieć o innych osobach z jego obozu. Nie można jednak stawiać tezy, że piłsudczycy afirmowali masonerię. Wręcz przeciwnie! W 1938 roku, czyli 3 lata po śmierci marszałka prezydent Mościcki rozwiązał wszystkie działające w Polsce stowarzyszenia wolnomularskie i zabronił pod karą więzienia przynależności do nich. Niestety trwały one nadal jako „tajne” organizacje, o czym dzisiaj wiemy. Był to swego rodzaju fenomen – Polska pozostała jednym z bardzo, ale to bardzo niewielu krajów na świecie, gdzie głowa państwa dekretem, czyli aktem równym ustawie, zniosła wolnomularstwo, a w każdym razie zabroniła jego jawnej działalności. Wydaje mi się, że dużo ważniejsze niż masoneria było wówczas coś innego. Mam tu na myśli zjawisko licznych wśród piłsudczyków postaw indyferentyzmu religijnego. Tutaj doszukiwałbym się decyzji w sprawie wyboru „Mazurka Dąbrowskiego” na hymn Polski i usunięcia krzyża z naszego godła. Jestem przekonany, że gdyby nie dekret prezydenta Mościckiego z 1927 o zmianie godła, to krzyż wieńczący koronę przetrwałoby na nim co najmniej do roku 1939 i to komuniści musieliby go stamtąd usunąć, w związku z czym dzisiaj automatycznie dużo łatwiej byłoby go przywrócić. Niestety tak się nie stało. Przy sposobności debaty konstytucyjnej może trzeba zdobyć się na nową debatę w sprawie przywrócenia korony z krzyżem – symbolem wiary i katolickiej tożsamości naszego narodu. Czy nie jest to swego rodzaju groteska? Raczej paradoks. My, Polacy byliśmy i w dalszym ciągu jesteśmy narodem katolickim, a mimo to nie mamy w hymnie odwołania do Boga. W naszym godle nie ma krzyża, a konstytucja jest pozbawiona „Invocatio Dei”. Preambuła naszej obecnej ustawy zasadniczej została bowiem stworzona przez bardzo postępowego katolika Stefana Wilkanowicza związanego ze środowiskiem „Tygodnika Powszechnego”, który podsunął Tadeuszowi Mazowieckiemu pomysł stworzenia Preambuły. Mówi ona wprost, że jedni Polacy czerpią wartości z dziedzictwa chrześcijaństwa, a inni nie i w związku z tym wszystko jest OK. Tymczasem preambuła nie polega na tym, żeby stwierdzać takie banały. To, że ludzie niewierzący też mogą być uczciwi jest dla mnie czymś oczywistym. Nie o to chodzi, żeby o tym mówić i zapisywać to w ustawie zasadniczej. Chodzi o to, że preambuła Konstytucji powinna wyrażać odwołanie ustawodawcy do nadprzyrodzonego porządku i do Tego, który jest Panem historii. Niemiecka ustawa zasadnicza, która jest autorstwa Konrada Adenauera i jego doradców mówi krótko i prosto: „My, Niemcy, mając świadomość swojej odpowiedzialności przed Bogiem i ludźmi… itd.”. Ustawa zasadnicza w Niemczech mówi w pierwszych słowach, że ci, którzy będą ją zachowywać i stosować, stwierdzają z całą mocą, że odwołują się do Boga. W polskiej Konstytucji tego nie ma. Czy my – polscy katolicy – jesteśmy w stanie wygrać dzisiaj batalię o symbole narodowe? Batalia w tej sprawie trwa od lat. Ciekawym jest jednak to, że dopiero od kilkunastu ostatnich lat obserwujemy przedstawianie jej jako jakiegoś bardzo poważnego i niezwykle groźnego konfliktu światopoglądowego. Siły, które od lat atakują opcję katolicką bardzo często wykorzystują w tej walce kłamstwa, szyderstwa i zwykłe donosy do zagranicznych kolegów. Zarzucają nam tworzenie państwa wyznaniowego. Musimy jednak bronić naszej tożsamości! Nie możemy dać się zakrzyczeć ani zastraszyć. Nie możemy dopuścić do powtórki z grudnia 1989 roku, kiedy to w Polsce nowelizowano konstytucję. Przywrócono wówczas nazwę państwa „Rzeczpospolita Polska”, zniesiono PRL a także przegłosowano powrót „Orła w koronie” do polskiego godła. Wtedy to poseł Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego Marek Jurek stanął na mównicy sejmowej i złożył wniosek o przywrócenie do godła również krzyża. Został za to gwałtownie skontrowany przez Bronisława Geremka i jego kolegów, przez co jego wniosek ostatecznie upadł. Co gorsza z całego OKP, który liczył wówczas 161 posłów jedynie kilku zagłosowało za krzyżem… Bóg zapłać za rozmowę. Tomasz D. Kolanek

Za: https://www.m.pch24.pl/katolicki-narod-bez-boga-w-hymnie–czy-to-nie-czas-na-zmiany-,61819,i.html

Data publikacji: 26.07.2018

godło polskihymn PolskiIII RPpolskojęzyczna syjono-żydomasoneria
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Podłe kłamstwa ratusza – Szczerbiec symbolem totalitarnym!?

Strona główna &gt Polska &gt Podłe kłamstwa ratusza – Szczerbiec symbolem totalitarnym!? Podłe kłamstwa ratusza – Szczerbiec symbolem totalitarnym!? AdRo203 Polska 7

Pozostawiamy bez komentarza wypowiedzi towarzyszki ratuszówki w kwestii zawieszenia patriotycznego marszu Polaków ku czci bohaterów Powstania Warszawskiego. Oceńcie państwo sami z kim patrioci polscy mają do czynienia.

Media Narodowe

Opublikowany 2 sie 2018

SUBSKRYBUJ 33 TYS. ► Podpisz petycję dotyczącą ukarania Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz urzędników stołecznego Ratusza http://podpiszapel.pl/petycje/koniechgw/ ► WALCZ Z POPRAWNOŚCIĄ POLITYCZNĄ I CENZURĄ! Chcesz otrzymywać powiadomienia na temat prowadzonej przez nas działalności? Zapisz się do newslettera. https://medianarodowe.com/newsletter WSPIERAJ MEDIA NARODOWE: ►Stowarzyszenie Marsz Niepodległości nr rach. 34 1020 1013 0000 0602 0352 8726 W tytule koniecznie proszę wpisać: Darowizna na cele statutowe stowarzyszenia Kod SWIFT (dla wpłat z zagranicy): BPKOPLPW ► Wesprzyj poprzez PayPal: http://goo.gl/xP4LAQ

III RPneo-komunizmPolska neokolonią syjonizmureżim demonokratyczny
Read the full article – wolna-polska.pl