June 2022

Polska

Grodzki: zamierzam wyłączyć się z głosowania ws. mojego immunitetu

v4s2kbuez24xs2ivt68eucw6c7k2thi4.jpg


Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zadeklarował w “Gościu Wydarzeń”, że nie będzie głosował ws. uchylenia swojego immunitetu. Wniosek w tej sprawie złożyła prokuratura, która chce oskarżyć Grodzkiego o przyjmowanie łapówek od pacjentów.

Tomasz Grodzki pytany czy będzie głosował w Senacie w sprawie swojego immunitetu zapowiedział, że “zamierza wyłączyć się z tego głosowania”. 

ZOBACZ: Marszałek Grodzki w Polsat News: nie przyjmowałem łapówek

 

Przyznał, że nie zamierza samemu zrzec się immunitetu – chce, aby decyzję w tej sprawie podjęli senatorowie. 

 

Grodzki: mam misję

 

– Nie mam przekonania, że praworządność w Polsce jest przestrzegana – przekonywał w “Gościu Wydarzeń” Grodzki. – System sprawiedliwości jest w Polsce zdemolowany – ocenił. 

 

Wideo: Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w “Gościu Wydarzeń”

  

– Senat jest redutą obrony praworządności i demokracji. Moją misją jest doprowadzić Senat do zwycięstwa nad autorytarnymi rządami Prawa i Sprawiedliwości i nie zejdę z tej drogi – przekonywał. 

 

Jak tłumaczył, odebranie immunitetu będzie oznaczało, że może np. zostać zatrzymany albo może zostać przeszukany jego dom. – Przy kruchej większości w Senacie zatrzymanie jednego senatora będzie podstępną próbą odzyskania większości – stwierdził, zaznaczając, że “jest wojownikiem, a nie przegranym”. 

 

Wideo: Grodzki o całkowitym lockdownie

  

 

Większość w Senacie mają partie opozycyjne, ale przewaga jest niewielka, ponieważ PiS ma 48 na 100 senatorów. 

jo/ml/ Polsat News

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!


Source link

Kultura

Zarzuty o mobbing w łódzkiej filmówce. Anna Paliga spotkała się z władzami uczelni

vw4dy543y4mtgowdrdu5pp6jnrzny7fu.jpg


  

“Rozmowa w przyjacielskiej atmosferze”

 

Jak wyjaśnił Krzysztof Brzezowski z Biura Promocji łódzkiej Szkoły Filmowej, trwające kilka godzin spotkanie Paligi z komisją antydyskryminacyjną, w której zasiadają zarówno przedstawiciele studentów, doktorantów, jak i kadry pedagogicznej, odbyło się zdalnie.

 

– Była to rozmowa przeprowadzona w przyjacielskiej atmosferze, na pewno nie miała charakteru przesłuchania. Dotyczyła przede wszystkim zarzutów, jakie pojawiły się w piśmie opublikowanym przez absolwentkę naszej szkoły w ubiegłym tygodniu – zaznaczył.

 

Oskarżenia o nadużycia i przemoc stosowaną wobec studentów przedstawiła w ubiegły wtorek na tzw. Małej Radzie Programowej uczelni jej absolwentka, aktorka Anna Paliga. Z nazwiska wymieniła pedagogów Szkoły Filmowej, w tym jej byłego rektora, którzy podczas pracy z przyszłymi aktorami mieli dopuszczać się aktów przemocy słownej i fizycznej.

 

Wystąpienie absolwentki, która publicznie podzieliła się swoim strachem, brakiem poczucia bezpieczeństwa i osamotnieniem w zgłaszaniu zaistniałych sytuacji, odczuwanymi przez studentów i studentki, zostało także upublicznione w internecie.

 

“Nie będzie tolerancji dla takich zachowań”

 

Władze Szkoły Filmowej niezwłocznie zareagowały na doniesienia. Pełnomocnik Rektora ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Monika Żelazowska już wcześniej, przed spotkaniem z absolwentką, zapowiedziała, że komisja planuje przeprowadzenie rozmów wyjaśniających z każdym nauczycielem akademickim wobec którego wysunięte zostały oskarżenia.

 

– Z przeprowadzonego postępowania komisja sporządzi protokół, obejmujący ustalenia faktyczne, wyjaśnienia wysłuchanych osób, dowody w sprawie, wnioski co do dalszego postępowania i uzasadnienie zarzutów. Wynik zakończonego postępowania wyjaśniającego i rekomendacje komisji zostaną przekazane pani rektor – dodała Żelazowska.

 

ZOBACZ: Prezentował film pornograficzny podczas lekcji religii. Namierzono 12-letniego sprawcę

 

Pełniąca funkcję od września 2020 roku rektorka Szkoły Filmowej dr hab. Milenia Fiedler we wcześniejszym wystąpieniu zapowiedziała, że uczelnia nie będzie tolerować żadnych zachowań, noszących znamiona molestowania czy przemocowego traktowania studentów i studentek.

 

– Naszą misją i obowiązkiem jest zagwarantowanie takich warunków procesu kształcenia, w których wolność twórcza, naukowa, kreatywność oraz swoboda ekspresji muszą być praktykowane w sposób odpowiedzialny i z zapewnieniem godności drugiego człowieka – podkreśliła Fiedler.

 

Rektorka zapewniła również, że osoby poszkodowane zostaną otoczone opieką, zaś wobec winnych nadużyć wyciągnięte zostaną konsekwencje. Na podstawie przeprowadzonych w szkole anonimowych badań opracowana zostanie lista szkoleń “niezbędnych do antyprzemocowego procesu dydaktycznego” skierowanych do pedagogów Szkoły Filmowej.

 

– Te działania są już realizowane – od dwóch dni studenci mogą wysyłać swoje zgłoszenia przypadków stosowania mobbingu czy dyskryminacji na specjalny adres mailowy. Zgłaszającym zapewniamy pełne bezpieczeństwo i dyskrecję – jedyną osobą, która ma dostęp do tego maila jest pełnomocniczka ds. przeciwdziałania dyskryminacji” – zapewnił Brzezowski.

 

“Upokarzanie ludzi nie służy żadnym celom”

 

We wtorek do sprawy odniósł się Zarząd Gildii Reżyserów Polskich. W oświadczeniu opublikowanym na profilu Gildii na Facebooku podkreślono, że “naruszanie godności człowieka nie jest nauką warsztatu zawodowego”. “Upokarzanie ludzi nie służy żadnym celom artystycznym. W sztuce i w edukacji artystycznej nie ma miejsca na zastraszanie. Przemoc nie jest środkiem wyrazu. Przemoc to przemoc” – napisano.

 

Przedstawiciele środowiska filmowego zwrócili uwagę, że “obowiązkiem związku zawodowego, którym jest Gildia Reżyserów Polskich, jest ochrona warunków pracy ludzi filmu”. “Dlatego stanowczo sprzeciwiamy się niedopuszczalnym praktykom nadużywania pozycji władzy na uczelniach artystycznych, planach filmowych i deskach teatru. Tym, którzy jak Anna Paliga mieli odwagę zabrać głos w imieniu społeczności studentów Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi mówimy: możecie na nas liczyć” – zaznaczyli.

 

Gildia Reżyserów Polskich wyraziła nadzieję, że “działająca w łódzkiej Szkole Filmowej Komisja Antymobbingowa i Antydyskryminacyjna jak najszybciej przedstawi opinii publicznej wyniki postępowania wyjaśniającego, które zapowiedziała rektorka uczelni Milenia Fiedler”. “Jednocześnie Gildia Reżyserów Polskich występuje z inicjatywą powołania wspólnej dla całej branży filmowej komisji do spraw nadużyć o charakterze przemocowym, w której zasiądą przedstawiciele wielu zawodów filmowych i organizacji działających w naszym środowisku. Nikt nie powinien iść sam” – podsumowano.


Source link

Zdrowie

Wynikowa konferencja Portu Gdynia 2020 „Budujemy dla pokoleń”

00051000_0.jpg


Termin konferencji: 23.03.2021, godz. 11:00

Rok 2020 był rokiem rekordowych przeładunków pomimo spowolnienia gospodarczego wywołanego światową pandemią. Zostały osiągnięte kolejne kamienie milowe w realizacji inwestycji budowy Portu Zewnętrznego w Porcie Gdynia, budowa Publicznego Terminalu Promowego oraz innych projektów, które są kontynuacją wizji budowniczych portu, Eugeniusza Kwiatkowskiego i inż. Tadeusza Wendy. Port Gdynia w 2020 roku sfinalizował wiele strategicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa i zaplecza logistycznego inwestycji, które w przeważającym względzie podnoszą walor konkurencyjności Portu Gdynia w basenie Morza Bałtyckiego.

Stały wzrost przeładunków i dobre prognozy na kolejne lata stanowią mocny argument za rozwijaniem gdyńskiego portu. W ciągu ostatnich 3 lat inwestycje zrealizowane lub rozpoczęte w Porcie Gdynia opiewają na kwotę ponad 1 mld zł. Strategiczną inwestycją jest Port Zewnętrzny, który jest w fazie realizacji.

Źródło informacji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia S. A.


Source link

Świat

Pedofilia w Legionie Chrystusa. Opublikowano raport

netv7o5j22ucy2ca67ry2zxmar12n29t.jpg


Zgromadzenie Legion Chrystusa w najnowszym raporcie ogłosiło, że 27 jego księży dopuściło się wykorzystywania seksualnego. Ich ofiarami było 170 nieletnich, z których 60 było wykorzystywanych przez założyciela zgromadzenia księdza Marciala Maciela Degollado.

Proceder wykorzystywania, którego dopuszczał się przez dekady zmarły w 2008 roku meksykański kapłan, uważany jest za największy skandal pedofilski w Kościele katolickim.

 

Obecne w wielu krajach zgromadzenie opublikowało w poniedziałek raport “Ujawnić prawdę, uczynić sprawiedliwość, uzdrowić”, który jest kolejnym krokiem na trwającej od kilku lat drodze do przejrzystości. Celem dokumentu – wyjaśniono – jest dalsze podążanie “ścieżką prośby o przebaczenie i zainicjowanie licznych przedsięwzięć na rzecz ochrony nieletnich”.

 

2 procent członków zgromadzenia dopuściło się czynów pedofilii 

 

W raporcie ogłoszone zostały nazwiska księży Legionu Chrystusa, którzy dopuścili się czynów pedofilii w ciągu 70 lat; to 27 kapłanów na 1380 wszystkich wyświęconych, a zatem – jak podkreślono- 2 procent.

 

Trzech spośród tych sprawców zmarło bez osądzenia przez wymiar sprawiedliwości, dwóch zostało skazanych w procesach karnych. Jak podkreślono, pozostali księża-pedofile nie zostali postawieni przed sądem z różnych powodów, na przykład z racji różnego prawodawstwa w poszczególnych krajach.

 

ZOBACZ: Papież zdymisjonował biskupa. Był oskarżany o tuszowanie pedofilii w Kościele

 

Jeśli chodzi o procesy kanoniczne, to dwóch sprawców nie zostało osądzonych przed kościelnym wymiarem sprawiedliwości, 16 ukarano, a osiem postępowań trwa.

 

Ofiary pedofilii w zgromadzeniu to 170 nieletnich, w większości chłopców. Prawie jedną trzecią wykorzystywał założyciel zgromadzenia. Jedyna kara, jaka spotkała księdza Marciala Maciela Degollada, to wydany w 2006 roku przez Benedykta XVI zakaz pełnienia posługi i zalecenie życia w ciszy i modlitwie.

 

Pierwszy raport o dziesięcioleciach skandalu pedofilii w zgromadzeniu został opublikowany w 2019 roku, gdy papież Franciszek zdjął tajemnicę papieską w sprawach dotyczących przypadków nadużyć.

emi/ PAP

Czytaj więcej


Source link

Polska

“Lekarz przyjmuje pacjentów, a potem kłóci się o pieniądze”. Prof. Horban o strajku rezydentów

mtgjh7i38u2pufxfhmrqut24ni6srdsr.jpg


– Przeżyliśmy parę epidemii i nikt nie mówił, by najpierw dać mu kasę, a potem on weźmie się za robotę. To nieetyczne i niepoważne – mówił w programie “Gość Wydarzeń” prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. Covid-19. Jego zdaniem, protest rezydentów, który rozpoczął się w poniedziałek, to “cios w plecy”.

W poniedziałek rozpoczął się protest lekarzy rezydentów. Medycy nie są zadowoleni z przesunięcia Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego. Chcą, by minister zdrowia anulował część ustną, niepraktykowaną w innych krajach UE.

 

ZOBACZ: Protest lekarzy rezydentów. “Zero działań z wyprzedzeniem, tylko gaszenie pożarów”

 

Lekarze po zaliczeniu części pisemnej chcą jak najszybciej wrócić na oddziały. – Akcja może potrwać tydzień – mówił Polsat News Piotr Pisula, lider Porozumienia Rezydentów.

 

Prof. Horban milczał po pytaniu o postulaty młodych lekarzy

W poniedziałkowym “Gościu Wydarzeń” Dorota Gawryluk zapytała prof. Andrzeja Horbana, jak ocenia protest młodych lekarzy. 

 

– Ci, co zajmują u nas przy chorych z Covid-19, nie poszli (strajkować). Ciężko pracują – odpowiedział prof. Horban, który jest również szefem Kliniki Chorób Zakaźnych dla Dorosłych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

ZOBACZ: Prof. Horban: jesteśmy bliscy, by zamknąć Polskę

 

Zapytany o inne argumenty rezydentów, którzy skarżą się, że resort zdrowia niedostatecznie przygotował ich do III fali pandemii, a ponadto mają niskie pensje i złe warunki pracy, przez pewien czas milczał.

 

– Wyglądam trochę jak żona Lota – odparł po chwili.

 

WIDEO: Prof. Horban komentuje protest lekarzy rezydentów

  

 

Prowadząca przypomniała, iż jej gość ma doświadczenie i zna lekarzy. – Czy nie można było zapobiec protestowi? – dopytała.

 

– Protest to cios w plecy. Jeśli ktoś jest lekarzem, pracuje z chorymi i poważnie traktuje swój zawód to najpierw przyjmuje pacjentów, a potem kłóci się o pieniądze i warunki – odpowiedział prof. Horban.

 

“Długo można nie spać”

 

Jak przypomniał, gdy on zaczynał pracę w medycynie, warunki “były gorsze”. – Przeżyliśmy parę epidemii i nikt nie mówił, by najpierw dać mu kasę, a potem on weźmie się za robotę. To nieetyczne i niepoważne – ocenił gość “Wydarzeń”.

 

ZOBACZ: Rodzice chcieli zabrać 14-latka w kwarantannie do Turcji

 

– Może młodzi ludzie nie są tak wytrzymali? Mówią, że nie śpią i nie mogą więcej patrzeć na umierających ludzi – zauważyła Dorota Gawryluk.

 

Według prof. Horbana, “długo można nie spać”. – Albo jest się lekarzem, albo nie. Też nie śpię, a mam już siedemdziesiąt lat. Nie można zacząć strajkować w szczycie epidemii, gdy trzeba pilnie pracować – stwierdził gość Polsat News.

wka/ polsatnews.pl, Polsat News

Czytaj więcej


Source link

Zdrowie

Cavatina Holding S.A. złożyła prospekt emisyjny w KNF

DOC.20210322.38797860.2.jpg


Cavatina Holding S.A., największy polski deweloper biurowy, złożyła prospekt emisyjny w Komisji Nadzoru Finansowego w związku z planowaną ofertą publiczną akcji (IPO) i wejściem na rynek główny Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

„Cavatina Holding buduje swoją pozycję na rynku od kilku lat, a za jej sukcesem stoją wiedza i wieloletnie doświadczenie osób, które założyły i zarządzają Grupą. Stworzyliśmy unikatowy model biznesowy, który opiera się na konsekwentnym budowaniu rozległych kompetencji wewnątrz Grupy. Samodzielnie zarządzamy wszystkimi kluczowymi elementami procesu inwestycyjnego co pozwala nam, obok elastyczności względem klienta, ograniczać ryzyka i kumulować wysokie marże wewnątrz organizacji na każdym etapie realizacji i tym samym zwiększać rentowności biznesu całej Grupy. W styczniu tego roku, emitując obligacje, zadebiutowaliśmy na rynku Catalyst, a wejście na główny parkiet to kolejny istotny krok w rozwoju, który zwiększa naszą rozpoznawalność i transparentność dla inwestorów” – mówi Rafał Malarz, prezes zarządu Cavatina Holding.

Cavatina Holding należy do wiodących deweloperów powierzchni biurowych działających w Polsce i jest aktualnie obecna w siedmiu miastach Polski: w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach i Bielsku-Białej. Do dnia złożenia prospektu Grupa zakończyła budowę dwunastu nieruchomości biurowych o łącznej powierzchni ponad 180 tys. mkw., z czego pięć budynków biurowych o łącznej powierzchni ponad 80 tys. mkw. zostało sprzedanych podmiotom zewnętrznym w transakcjach o łącznej wartości przekraczającej 900 mln zł, a dodatkowe trzy nieruchomości o łącznej powierzchni ok. 60 tys. mkw. zostały skomercjalizowane w co najmniej 75%.

W następnych latach Grupa planuje realizację i zakończenie kolejnych projektów o łącznej powierzchni ponad 450 tys. mkw. Kluczowym celem strategicznym Grupy jest podwojenie portfela do poziomu 1 mln mkw. do 2025 r.

„Aktualnie w Polsce w budowie jest najmniej powierzchni biurowej od ok. 5 lat. Prowadzone przez Cavatina Holding S.A. i planowane w najbliższym czasie do uruchomienia projekty będą oddawane do użytku w trakcie bardzo prawdopodobnej tzw. luki podażowej, która wynika z bardzo ostrożnego podejścia wielu deweloperów do nowych inwestycji w minionym 2020 roku. Dlatego zamierzamy dobrze wykorzystać tą sytuację, działamy zgodnie z założonym planem i konsekwentnie realizujemy nasze zamierzenia inwestycyjne“ – dodaje Rafał Malarz, prezes zarządu Cavatina Holding.

Cavatina Holding S.A.

Cavatina Holding jest największym polskim deweloperem powierzchni biurowych. Grupa prowadzi działalność w większości dużych miast w Polsce, w szczególności w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku i Katowicach. Realizowane przez Grupę projekty wyróżniają się unikalną architekturą, nagradzaną w polskich i międzynarodowych konkursach oraz wysoką jakością wykończenia. Cavatina Holding kładzie również nacisk na zrównoważone budownictwo, co znajduje potwierdzenie w otrzymanych certyfikatach środowiskowych (np. BREEAM). Grupa przywiązuje dużą wagę do miastotwórczej roli swoich projektów, dbając o ich naturalne wpasowanie w istniejącą tkankę miejską i zaspokajanie potrzeb lokalnej społeczności. W styczniu 2021 r. Cavatina Holding S.A. zadebiutowała na rynku Catalyst wprowadzając do obrotu 3,5-letnie obligacje o wartości 20 mln zł.

KONTAKT:

Więcej informacji udziela:

Łukasz Zarębski

e-mail: [email protected]

tel. + 48 533 889 240

www.cavatina.pl

Cavatina GW Sp. z o.o.

ul. Wielicka 28B

30-552 Kraków

Źródło informacji: cavatina.pl

 


Source link

Sport

Seminarium naukowe: co ekstremalne zjawiska pogodowe mówią nam o zmianach klimatu?

DOC.20210322.38794193.1.jpg


W dniu 23 marca br. o godzinie 11:00 Ambasada Brytyjska wraz z Instytutem na rzecz Ekorozwoju zapraszają do udziału w spotkaniu polskich i brytyjskich ekspertów na temat zmiany klimatu. Wydarzenie odbędzie się w języku polskim oraz angielskim.

Zarejestrować się można na: https://app.evenea.pl/event/832274-8/.

Skutki globalnego ocieplenia coraz mocniej przebijają się w świadomości społecznej. W ostatnim badaniu dla Ministerstwa Klimatu i Środowiska 94% respondentów uważa, że jest to bardzo ważne albo raczej ważne zagadnienie. Według Instytutu Ochrony Środowiska do końca tego wieku w zależności czy podejmiemy działania, czy nie, średnioroczna temperatura wzrośnie o 1,3°C albo nawet o ponad 3°C. Czy naprawdę zdajemy sobie dzisiaj sprawę, co to dla nas oznacza, ale przede wszystkim dla przyszłych pokoleń? Z jakim skutkami zmiany klimatu przyjdzie nam się zmierzyć?

Powyższemu zagadnieniu ma zostać poświęcona brytyjsko-polska dyskusja naukowców, która będzie publicznie dostępna, z możliwością zadania pytań na czacie oraz symultanicznie tłumaczona. Dyskusja odbędzie się 23marca 2021 roku, rozpocznie się o godzinie 11:00 i ma trwać do 13:00.

Program wygląda następująco:

11:00 – otwarcie przez przedstawicieli organizatorów: ze strony Ambasady Brytyjskiej wydarzenie otworzy James Hughes Minister-Counsellor for Economic Affarirs w randze wiceambasadora, ze strony Instytutu na rzecz Ekorozwoju dr Andrzej Kassenberg.

11:10 – Prezentacja na temat: „Co ekstremalne zjawiska pogodowe mówią nam o zmianie klimatu i co to oznacza dla nas?” – prof. Ralf Toumi współdyrektor Grantham Institute (Climate Change and Envirnoment)

11:50 – Dyskusja brytyjskich i polskich naukowców na bazie zaprezentowanego wystąpienia. Wezmą w niej udział:

· dr hab. Zbigniew Karaczun – prof. Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz ekspert Koalicji Klimatycznej;

· dr Renata Matuszewska z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, kierowniczka tematu „Badanie i ocena wpływu klimatu na stan zdrowia oraz wypracowanie działań związanych z adaptacją do jego zmian” zrealizowanego dla Ministerstwa Zdrowia;

· prof. Ralf Toumi – współdyrektor Grantham Institute (Climate Change and Envirnoment);

· prof. Hayley Fowler – profesor na Wydziale Inżynierii Uniwersytetu w Newcastle. Członek American Geophysical Union oraz Royal Society Wolfson Research Fellow. Redaktor naczelna Frontiers in Interdisciplinary Climate Studies;

· dr James Grellier – pracownik naukowy z Europejskiego Centrum Środowiska i Zdrowia Człowieka (University of Exeter Medical School, Wielka Brytania) oraz starszy pracownik naukowy w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego (Kraków).

12:20 – Dyskusja z udziałem Internautów.

12:40 – Podsumowanie spotkania.

Na wydarzenie należy się zarejestrować. Organizatorzy proszą, aby w trakcie rejestracji wypełnić krótką ankietę, która zostanie powtórzona w trakcie spotkania.

Zarejestruj się: https://app.evenea.pl/event/832274-8/

Debata stanowi część projektu realizowanego przez Fundację Instytut na rzecz Ekorozwoju wspólnie z Ambasadą Wielkiej Brytanii. Głównym celem jest przedstawienie wiedzy naukowej stojącej za zmianą klimatu w jasny, przystępny i niezawodny sposób, aby wesprzeć szersze priorytety Wielkiej Brytanii przygotowane na COP26, m.in. rosnące ambicje i pilność w zakresie unijnych celów redukcji emisji. Dotarcie z tą wiadomością do szerokiego grona odbiorców. Debata jest też częścią projektu LIFE_UNIFY „Łącząc Unią Europejską na rzecz działań klimatycznych wspieranych finansowo przez program LIFE Komisji Europejskiej oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wydarzenie będzie transmitowane w czasie rzeczywistym:

– w języku polskim i angielskim na Facebooku Instytutu na rzecz Ekorozwoju,

– w języku angielskim na LinkedIn Instytutu na rzecz Ekorozowju,

– w języku polskim na Facebooku portalu ChrońmyKlimat.pl,

– w języku polskim na portalu ChrońmyKlimat.pl.

KONTAKT:

Konrad Wielądek

e-mail: [email protected]

tel. +48 507 126 917

Fundacja Instytut na rzecz Ekorozwoju

ul. Ludwika Nabielaka 15 lok.6

00-743 Warszawa

Źródło informacji: Fundacja Instytut na rzecz Ekorozwoju

 


Source link

Kultura

Szefowa EBC: priorytetem utrzymanie korzystnych warunków finansowania w strefie euro

Lagarde-PE.jpg


Nie widać końca trudności gospodarczych, w związku z czym utrzymanie korzystnych warunków finansowania w strefie euro pozostanie priorytetem EBC – poinformowała szefowa EBC Christine Lagarde, podczas spotkania z europosłami.

Prezes EBC Christine Lagarde omówiła w czwartek, 18 marca z posłami do Parlamentu Europejskiego politykę pieniężną EBC i plany naprawy sytuacji w obliczu gospodarczych skutków pandemii. Spotkanie gromadzi co kwartał europosłów z Komisji Gospodarczej i Monetarnej oraz prezesa EBC i jest filarem demokratycznej odpowiedzialności banku centralnego.

Podczas debaty szefowa EBC poinformowała europosłów, że podczas gdy perspektywy gospodarcze pozostają niepewne, działania EBC zapobiegły znacznie gorszym wynikom. Ostrzegła, że nie widać końca trudności gospodarczych, w związku z czym utrzymanie korzystnych warunków finansowania w strefie euro pozostanie dla niej priorytetem.

Opinie posłów na temat działań EBC różniły się w szczególności co do tego, czy programy banku centralnego nie stwarzają ryzyka generowania zbyt dużej płynności systemu lub wręcz przeciwnie, czy istnieje ryzyko zbyt wczesnego odcięcia gospodarki od wsparcia EBC. 

Podczas dyskusji wielu posłów wyrażało zaniepokojenie różnym tempem ożywienia gospodarczego w USA i UE, a także różnym wsparciem pieniężnym i fiskalnym. Posłowie poinformowali szefową EBC, że powstał precedens dotyczący wychodzenia z obecnego kryzysu finansowego i że nie wróży to dobrze gospodarkom UE.

Europosłowie pytali też prezes Lagarde o to w jaki sposób EBC mógłby pomóc w rozwiązaniu problemu rosnącej liczby zagrożonych kredytów oraz o to, do jakiego stopnia można zwiększyć zachęty dla banków w zakresie kredytowania gospodarki. 

Posłowie do PE zwrócili również uwagę, że EBC musi pilnie zająć się skokowym wzrostem cen nieruchomości w wielu częściach UE, wynikającym z niskich stóp procentowych. Zdaniem eurodeputowanych EBC musi się też zająć wzrostem ryzyka w systemie finansowym w związku z utrzymującymi się niskimi stopami procentowymi. 

Wreszcie eurodeputowani wyrazili obawy dotyczące rosnących dysproporcji między gospodarkami państw członkowskich.

mp/

Źródło informacji: EuroPAP News


Source link

Kultura

“Koniec z chamami pod przykrywą artyzmu”, “trauma zamyka”. Aktorzy o mobbingu w łódzkiej filmówce

a7hf6u5go8k7n2wgqt1n5bxgw1zjogvj.jpg


Kolejni aktorzy dzielą się swoimi doświadczeniami ze studiów po wyznaniu Anny Paligi. Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi na Facebooku oskarżyła o mobbing zarówno wykładowców, jak i byłego rektora uczelni prof. Mariusza Grzegorzka.

 

ZOBACZ: “Albo zdejmiesz stanik, albo wyrzucę cię z uczelni”. Aktorka oskarża łódzką filmówkę

Teraz głos zabrała Aleksandra Konieczna ucząca na Wydziale Aktorskim od dwóch lat.

“Domyślam się po stanie, w którym znajduję studentów na moich zajęciach, że coś jest mocno nie tak. Słyszę zdania »tak się nie robi, ona nie ma prawa, to jakieś nieludzkie, jesteśmy pogubieni, każdy tutaj wtłacza nas w jedną, jedyną, niepodważalną prawdę, autokratycznie, nie masz prawa mieć innego zdania, bo…«. I jeszcze nieśmiałe pytanie: »Tak można«?” – napisała na Instagramie.

 

“Zróbmy egzamin wszystkim profesorom”

 

Aktorka zwróciła też uwagę na to, że aktorstwa nie da się uczyć online.

 

“A tak w większości od początku pandemii pracujemy. Należy raczej myśleć i proponować Ministrowi powtarzanie przynajmniej roku, a nie upierać się przy urządzaniu im sesji egzaminacyjnych. Z czego? Co zdążyliśmy im dać, by ich egzaminować? Na ostatniej Radzie Wydziału nazwałam te posunięcia okrucieństwem wobec młodych ludzi, którzy doświadczają Covid-19 bez objawów, lub tylko katarem, a kto wie, czy nie najmocniej?” – czytamy.

 

ZOBACZ: Dyrektor Teatru Bagatela odpowiada na zarzuty pracownic: nigdy nie molestowałem

 

Dodała, że – jej zdaniem – sesja egzaminacyjna po nauce w takich okolicznościach “to okrucieństwo”.

 

“W oderwaniu od rzeczywistości, uparcie i powtórzę, okrutnie. Mam wobec tego propozycję. Zwłaszcza wobec ujawniania kolejnych aktów przemocy profesorów wobec studentów. Zróbmy egzamin wszystkim Profesorom Szkoły Filmowej w Łodzi, uczącym praktyki, także tym poddanym już władzy prokuratorskiej” – zakończyła swój wpis Konieczna.

 


 

“Trauma nie hartuje, nie buduje”

 

Kolejnym głosem jest przedstawicielka młodego pokolenia aktorów Zofia Wichłacz.

 

“Skala problemu jest ogromna i mogę mieć tylko nadzieję, że publiczny dialog w tej sprawie i dzielenie się relacjami zrewolucjonizuje system, a następne roczniki czy pokolenia na uczelniach artystycznych będą mogły wzrastać w atmosferze szacunku, wspierania się, budowania i rozwijania potencjału a nie poniżania, nękania, przemocy. Trauma nie hartuje, nie buduje. Trauma zamyka, blokuje. Nadużycie tak samo. Jak studenci, absolwenci mają korzystać ze swoich zasobów czy narzędzi pracy jakimi w przypadku aktora są ciało, emocje jeśli są zblokowani przez traumatyczne doświadczenia?” – pytała.

 


 

“Mnie i moich kolegów tak traktowała pani Beata Fudalej”

W podobnym tonie wypowiedział się Dawid Ogrodnik, podając jednocześnie nazwisko wykładowczyni mającej być sprawczynią mobbingu.

 

“Koniec z mobbingiem, chamami pod przykrywką artyzmu! Mnie i moich kolegów tak traktowała pani Beata Fudalej! Znam ten strach i znam ten wstyd znam to upokorzenie i poczucie bezwartościowości! Wszyscy się baliśmy i tylko niektórzy uciekli byłem jednym z nich! Reszta chciała przetrwać! Oddaję ten wstyd i ten strach swoim oprawcom! Wstydźcie się i bójcie!” – napisał, odnosząc się do czasów wykładania Fudalej w Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie.

 


 

Krystian Wieczorek zauważył, że młode pokolenie aktorów “nazywa przemoc przemocą, a nie procesem tworzenia czy transgresją twórczą”.

 

“Moje pokolenie wychowane na zasadach Peerelu, traktujące każdego nauczyciela z namaszczeniem, wręcz jak wyrocznię, miało/ma pewną ułomność w nazywaniu rzeczy przemocowych po imieniu” – wyjaśnił.

 

ZOBACZ: 742 zarzuty dla byłej dyrektorki szkoły. Większość o korupcję i mobbing

 

Dodał, że w swojej szkole teatralnej (Wydział Aktorski we Wrocławiu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie – red.) nie doświadczył przemocy, oprócz “prymitywnej tradycji tzw. fuksówki” (rytuału inicjacyjnego dla studentów I roku – red.).

 


 

“Nie tylko ja szkołę kończyłam na lekach”

 

Z kolei Maria Dębska przyznała, że na studiach doświadczyła mobbingu i przemocy psychicznej.

 

“Oprócz tego, że czułam się wielokrotnie jedną z »ulubionych absolwentek« tej Szkoły i dostałam w niej naprawdę wiele dobrego, niestety wielokrotnie byłam świadkiem lub ofiarą sytuacji, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Wiem, że nie tylko ja szkołę kończyłam na lekach uspokajających i niezbędna mi była terapia” – ujawniła.

 

Anna Paliga jesteś turbo odważna. Dużo odważniejsza niż ja i wielu moich kolegów i koleżanki. W Szkole Filmowej w Łodzi…


Opublikowany przez Marysię Dębską Środa, 17 marca 2021

 

“Ten zawód bywa trudny i często płyną łzy”

 

We wpisie na Facebooku Maciej Stuhr zaznaczył, że “nigdy, podkreślam: NIGDY, nie spotkałem się z sytuacją, w której upokorzenie, przemoc psychiczna, czy – jak to się ładnie nazywa – »złamanie«, czy też »otwieranie przez złamanie« aktora, zwłaszcza młodego i niedoświadczonego dało JAKIEKOLWIEK pozytywne rezultaty”.

 

“Wstyd! Ten zawód bywa trudny i często płyną łzy. Dlatego tym bardziej powinniśmy się otaczać czułością i delikatnością. Życie i codzienność same zrobią z nas twardzieli. Nie potrzebujemy do tego pseudo-pedagogów” – zaapelował.

 

Jestem aktorem właściwie od dzieciństwa. Wiele widziałem, wiele doświadczyłem. Ale nigdy, podkreślam: NIGDY nie…


Opublikowany przez Macieja Stuhr Piątek, 19 marca 2021

 

“Jestem sprawcą przemocy”

 

W piątek swoje oświadczenie zamieścił na Facebooku również Bartosz Bielenia, aktor znany z głównej roli w “Bożym Ciele” w reż. Jana Komasy. Bielenia, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych wyznał, że brał udział w tzw. “fuksówkach” – rytuałach inicjacyjnych dla studentów I roku. Wielu aktorów wspomina “tradycję” traumatycznie – mówią o upokarzaniu i przemocy, której dopuszczali się starsi koledzy. 

 

ZOBACZ: Nowy zarzut dla b. dyrektora Teatru Bagatela

 

Bielenia w swoim wpisie przekazał, że “jest sprawcą przemocy”. “Brałem udział w wielu fuksówkach. Jako »car«, a następnie jako mniej lub bardziej bierny świadek, bądź gość »kwarców«. Jestem bardziej niż pewien, że w ciągu tych kilku lat skrzywdziłem ludzi, którzy dopiero co stawiali kroki w tym zawodzie” – napisał.

 

Uczelnie zaczęły walczyć

 

Aby zapobiec ewentualnym – wyżej opisanym – incydentom we wrześniu ubiegłego roku rektor AST Dorota Segda ogłosiła “absolutny zakaz fuksówek”, a każda próba ich rozpoczęcia skutkuje zgłoszeniem sprawy do rzecznika ds. etyki.

 

“Zrobiłam wszystko, żeby sprostać Waszym oczekiwaniom w sprawach mobbingu i dyskryminacji; rozwiązałam wiele bardzo trudnych spraw. Kosztowało to nas wszystkich wiele wysiłku. Ale jestem z nas dumna! Mamy procedury antymobbingowe. Powołałam rzeczników ds. etyki. Fuksówka jest ostatnim reliktem czasów, w których można było bezkarnie wykorzystywać swoją »pozycję« po to, żeby »tresować« , a często nawet »upokarzać«  młodszych kolegów. Nazywanie tego zjawiska tradycją jest nieporozumieniem” – wyjaśniła w oświadczeniu.

 

Komunikat ws. fuksówki ⬇️ Szanowni i Drodzy Studentki i Studenci, niniejszym ogłaszam absolutny zakaz przeprowadzania…


Opublikowany przez Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie Czwartek, 3 września 2020

ac/grz/ polsatnews.pl

Czytaj więcej


Source link

Ciekawostki

Zrekonstruowano skomplikowany mechanizm starożytnego “komputera”

000BIW6CTB3JHSH4-C411.jpg


Niezwykle skomplikowany mechanizm, składający się z metalowych tarcz i kół zębatych, jest świadectwem zaawansowanej wiedzy matematycznej i astronomicznej starożytnych uczonych greckich. Jego rekonstrukcję opisano w „Scientific Reports”.

W 1901 r. z wraku rzymskiego statku, który rozbił się u wybrzeży wysepki Antikythera, greccy poławiacze gąbek wyłowili skorodowaną bryłę metalu. Nie od razu uświadomiono sobie wagę tego odkrycia. Rok po wyłowieniu artefaktu grecki archeolog Valerios Stais dostrzegł, że obiekt zawiera koło zębate. Zachowała się jednak zaledwie jedna trzecia całości, a do tego rozbita na 82 kawałki.

Przełomowe badania przeprowadził dopiero Derek de la Solla Price z amerykańskiego Uniwersytetu Yale w latach 70., który odkrył, do czego służył starożytny mechanizm.

Był to skomplikowany kalendarz astronomiczny, który pozwalał przewidzieć pozycję słońca na tle zodiaku, fazy księżyca, wschody i zachody niektórych gwiazdozbiorów, zaćmienia słońca i wiele innych zjawisk na niebie, jak również daty kolejnych igrzysk olimpijskich.

Udało się również zrekonstruować dużą część greckich oznaczeń na tarczach i w innych częściach mechanizmu. Część tekstu służyć miała jako instrukcja użytkownika. Jak na swoje bogate możliwości mechanizm jest stosunkowo niewielki, mieścił się bowiem w drewnianej ramie zbliżonej wielkością do pudełka na buty.

Rzymski mówca, mąż stanu i popularyzator filozofii, Marek Tulliusz Cyceron wspomina w jednym ze swoich dialogów o mechanicznej kuli Archimedesa, która miała być modelem mechaniki niebieskiej. Można było na niej śledzić m.in. takie zjawiska, jak zaćmienia słońca i księżyca. Cyceron oglądał taki mechanizm, który został przywieziony w jego czasach do Rzymu.

Zapewne do podobnych celów skonstruowany został mechanizm z Antikythery. Naukowcy sugerują zresztą, że Archimedes lub jego uczniowie mogli być związani z jego powstaniem.

Obecnie interdyscyplinarny zespół Antikythera Research Team dokonał rekonstrukcji, w tym kilkudziesięciu precyzyjnych kół zębatych z brązu, tarcz i wskazówek mechanicznego kalendarza. Uzyskano najdokładniejsze jak dotąd wyniki, wykorzystując do badań m.in. promienie rentgenowskie.

Jak podkreślają naukowcy, jest to jedyne w swoim rodzaju świadectwo zaawansowanej wiedzy matematycznej, astronomicznej i inżynieryjnej starożytnych Greków.

Naukowcy dowiedli, że za pomocą mechanizmu można przewidywać np. bardzo skomplikowane cykle Wenus i Saturna, trwające odpowiednio 462 i 442 lata każdy. Wymagało to zaawansowanej wiedzy astronomicznej – tym bardziej, że z pozycji ziemskiego obserwatora te planety “odwracają” niekiedy swój bieg na tle gwiazd.

Jak opisuje jeden z członków zespołu, Aris Dacanalis, grecka wiedza astronomiczna w pierwszym tysiącleciu p.n.e. sięga korzeniami Babilonii. Nasza niedostateczna znajomość astronomii babilońskiej nie pozwala jednak na uznanie, że grecka znajomość cykli Wenus i Saturna wywodzi się stamtąd.

Nauka grecka czerpała swoje inspiracje ze Starożytnego Wschodu. Prócz tego jednak już w czasach klasycznych powstały takie ośrodki filozoficzne i naukowe, jak Akademia Platońska czy Lykejon Arystotelesa w Atenach, a później biblioteki, szkoły i instytucje badawcze w Aleksandrii czy Pergamonie. Prowadzono tam zakrojone na szeroką skalę badania naukowe. Filologia, historia, geografia, medycyna, mechanika, astronomia czy matematyka znajdowały się w kręgu zainteresowań ówczesnych uczonych.

Darmowy program – rozlicz PIT 2020


Source link