imalopolska

najnowsze wiadomości

September 2019

Zdrowie

Wpływ promieniowania elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości na człowieka (Przegląd prac badaczy rosyjskich i ukraińskich)

a-108-e1569335963786

Strona główna > Zdrowie > Wpływ promieniowania elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości na człowieka (Przegląd prac badaczy rosyjskich i ukraińskich) Wpływ promieniowania elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości na człowieka (Przegląd prac badaczy rosyjskich i ukraińskich) Ola Gordon Zdrowie 0

Autorzy:

Nikołaj Nikołajewicz Kosicki, Laboratorium Wsparcia Informacyjnego

Aliona Igorewna Niżelska, Laboratorium Pomiarów Specjalnych

Grigory Wasiliewicz Poneża, Laboratorium Fizyki Kwantowej, Ośrodek Badań Naukowych Medycyny Kwantowej “Widuk”

Adres korespondencyjny: N.N. Kosicki, Ośrodek Badań Naukowych Medycyny Kwantowej “Widuk”, 61-B, Volodymyrska Str., Kiev 01033, Ukraine.

………………………………………

Tłumaczenie na angielski: Patricia Ormsby, na zlecenie EMFacts Consultancy, (Australia) i Powerwatch (Anglia). Częściowo fundusze z Foundation for Children with Leukaemia.

Data i miejsce opracowania: 14.6.2000, Kijów, Ukraina

Źródło tłumaczenia na angielski: No Place To Hide – Newsletter of the Cellular Phone Taskforce Inc., Volume 3, Number 1 – Supplement, February 2001

Kopia zapasowa: RFR-Russian-Ukrainian-1

Tłumaczył z angielskiego: Piotr Bein, 26.7.2019. Zachowano angielską pisownię nazwisk w odnośnikach i spisie literatury. Wytłuszczenia za tłumaczeniem angielskim.

[…] = Części opracowania pomięte w tłumaczeniu na polski

Skróty przyjęte w polskim tłumaczeniu

EWC = ekstra wysokie częstotliwości (fale centymetrowe?)

PEM = pole/pola elektromagnetyczne

PEMWC = pole/pola elektromagnetyczne o wysokiej częstotliwości

PEMSWC = pole/pola elektromagnetyczne o skrajnie wysokiej częstotliwości

SWC – skrajnie wysokie częstotliwości (fale milimetrowe)

……………………………………………………

Spis treści

  1. Wstęp
  2. Naturalne tło elektromagnetyczne
  3. Historia badań w ZSRR
  4. Fizyczne podejście do pochłanania rezonansowego PEM o wysokiej częstotliwości
  5. Przyjmowanie PEM o skrajnie wysokiej częstotliwości na poziomie komórki
  6. Doświadczenia na zwierzętach
  7. PEM o wysokiej częstotliwości w medycynie
  8. Mechanizmy działania PEM o skrajnie wysokiej częstotliwości na obiekty biologiczne
  9. Standardy i normalizacja PEM o wysokiej częstotliwości
  10. Skutki telekomunikacji wysokiej częstotliwości na zdrowie człowieka
  11. Dyskusja
  12. Wnioski
  13. Dodatek
  14. Literatura

1. Wstęp

Niniejszy przegląd rozpatruje głównie bezpośrednie badania eksperymentalne skutków PEM o niskim natężeniu i wysokiej częstotliwości na podmioty biologiczne, w tym człowiek. W odróżnieniu od obserwacji epidemiologicznych, bezpośrednie doświadczenia pozwalają na dokładniejsze ustalenie parametrów działającego PEM, nadzoru stanu podmiotu badań podczas i przez jakiś czas po ekspozycji oraz weryfikację naukowych hipotez dot. mechanizmów skutkowych. Doświadczenia kliniczne w intencji polepszenia stanu pacjentów to jedyne zgodne z p[rawem zastosowania eksperymentów na ludziach, toteż opublikowane artykuły częściej dotyczą skutków pozytywnych PEMWC. Należy jednak uwzględnić, że PEM o własnościach leczniczych stanowią tylko maleńką porcję wszystkich pól działających na podmiot i że istnieje wysoka szansa szkodliwych skutków postronnej ekspozycji, co potwierdzają eksperymenty na zwierzętach.

Obecnie nadal nie wiemy jaki specyficznie receptor u człowieka odbiera promieniowanie elektromagnetyczne o skrajnie wysokiej częstotliwości. Niemniej jednak obecność reakcji czuciowych na PEMSWC stwierdzono podczas miejscowej peryferyjnej ekspozycji człowieka na PEMSWC [Andreev, Beliy and Sit’ko, 1985]. W tej chwili można uważać następujące fakty za ustalone:

1 ) Człowiek jest zdolny niezawodnie rozróżnić ekspozycję na PEMSWC od ekspozycji pozorowanej.

2) Wrażliwość elektromagnetyczną u człowieka określają biotropowe własności PEMSWC: częstotliwość, moc, czas i miejsce ekspozycji.

Najbardziej typową reakcją człowieka ma charakter rezonansu i jest obserwowaną podczas zmian częstotliwości napromieniowania [Andreev, Beliy and Sit’ko, 1985].

Stosowanie PEMSWC o skrajnie niskiej mocy 0-19W/Hz w rezonansowej terapii falami milimetrowymi obejmuje selekcję indywidualnej dla pacjenta częstotliwości z największym skutkiem leczniczym [Andreev, Beliy and Sit’ko, 1985; Sit’ko, Skripnik and Yanenko, 1999].

3) Tzw. punkty chińskiej akupunktury odgrywają szczególną rolę w tym odbiorze i wyróżniają się stosowaniem przez tysiące lat w leczeniu praktycznie wszystkich systemów organizmu człowieka.

[…]

2. Naturalne tło elektromagnetyczne

Naturalne źródła PEM w tle otoczenia składają się głównie z obiektów pochodzenia kosmicznego: emisje radiowe Słońca i planet, promieniowanie reliktowe, szumy z wydarzeń atmosferycznych [Pisanko, Pyasetskiy].

Promieniowanie mikrofalowe tła (promieniowanie reliktowe) jest kosmiczne i ma widmo charakterystyczne dla zupełnie czarnego ciała o temperaturze 2,7 stopni K; określa intensywność promieniowania tła wszechświata w pasmie krótkich fal radiowych (fale centymetrowe, milimetrowe i pod-milimetrowe). Charakteryzuje się największym stopniem izotropii. Największy wkład do gęstości energii ma w nim promieniowanie o długości fal 6 do 0,6 mm. W tym zakresie gęstość energii wynosi 0,25 eV/cm3. Emisje radiowe z aktywnego Słońca podczas wybuchów i rozbłysków obserwuje się na częstotliwościach 1,2, 3, 9,5, 35 i 70 GHz; podnoszą one łączną aktywność o 30%. Intensywność naturalnego tła promieniowania PEM osiąga maksimum w godzinach porannych a minimum wieczorem. Gęstość strumienia mocy 3 × 10 do potęgi minus 7 mW/cm2 w zakresie 100-300 GHz zmierzono na powierzchni Ziemi przy stężeniu atmosferycznej pary wodnej 2,7 g/m3. Promieniowanie elektromagnetyczne o falach krótszych niż 3 cm pochłania rezonans w atmosferze:

1) w opadach (deszcz, mgła, śnieg);

2) przez absorpcję molekularną pary wodnej i tlenu.

[Yesepkina, Korol’kov and Pariyskiy] odnotowują rezonansową absorpcję przez parę wodną przy częstotliwościach 26 i 188 GHz. Tlen atmosferyczny ma maksima absorpcyjne przy częstotliwościach 60 i 118.7 GHz. Pasmo to zawiera okna przepuszczalności na długościach fal 8,6, 3,2, 2,1 i 1,2 mm {34,9, 93,7, 142,8 i 249,8 GHz}.

Promieniowanie milimetrowe przenikające z Kosmosu przez okna przepuszczalności można uważać za pierwotne. Ogrzewanie rozmaitych obiektów na powierzchni Ziemi również powoduje promieniowanie milimetrowe, które można uważać za wtórne. Są to obiekty-źródła PEMSWC takie jak woda, piasek, cegła, tynk, granit, marmur, drewno itd. [Sit’ko, Skripnik and Yanenko, 1999].

Organizmy żywe rozwinęły się w warunkach niskiego naturalnego tła PEMSWC, więc pozbawione są gotowych mechanizmów ewolucyjnego przystosowania do podwyższonych poziomów promieniowania emitowanego ze źródeł technologicznych.

[…]

10. Skutki telekomunikacji wysokiej częstotliwości na zdrowie człowieka

W ciągu ostatnich 50 lat, całodobowe emisje fal radiowych wzrosły ponad 50 tys. razy. W badaniach epidemiologicznych ludności Ukrainy znaleziono związek białaczki u dzieci i rakiem u dorosłych a ekspozycją na PEM o przemysłowych częstotliwościach. Konkretne obrażenia od ekspozycji na fale radiowe obejmują rozwój katarakt, niestabilny skład leukocytów w krwi peryferyjnej i zaburzenie wegeto-naczyniowe [Grigoriev, Grigoriev, Stepanov and Pal’tsev]. Stacje radarowe, najsilniejsze i najbardziej niebezpieczne źródła częstotliwości radiowych wpływają na otoczenie, są w powszechnym użyciu w regulacji ruchu powietrznego, w radioastronomii, w obronie przeciw-lotniczej i w badaniach Kosomosu. [Chernetsov, Lyutov and Volodin]. Model do obliczania dawek pochłoniętych przez obiekty biologiczne w zakresie SWC podają [Sveshnikova, Chovnyuk].

Wg wyników [Miroshnikova], zakres milimetrowy i centymetrowy PEM ma największy efekt na inicjację i rozwój zaburzeń krwi, a zakres milimetrowy także na choroby układu krążenia. Ryzyko powstania choroby centralnego systemu nerwowego rośnie z ekspozycją na fale decymentrowe. Dane nt. rozwoju zaburzeń psychicznych [Orlova et al.] wskutek PEM wskazują na efekty sięgające od astenii i zmian nastroju, przez bezsensowne idee, halucynacje słuchowe i wizualne oraz zakłócenia w zachowaniu, aż po próby samobójstwa. Zauważono powiązanie ekspozycji na PEM z rozwojem złośliwych nowotworów: prawdopodobieństwo raka było 3 razy wyższe przy ekspozycji na EWC [Yu.G. Grigoriev]. Można stwierdzić, że obecny wzrost zanieczyszczenia elektromagnetycznego przewyższa możliwości adaptacji człowieka.

Narządy i tkanki najbardziej podatne na skutki termiczne mają ubogie zasilanie w krew (przez co trudniej im rozproszyć ciepło) — np. krystaliczna soczewka oka, lub zawierają dużo wody (krew, wątroba, gruczoły rozrodcze, żołądek, pęcherz moczowy, itd.). Toteż pochłanianie energii EWC wytwarza tzw. “gorące punkty” lokalnego nagrzania, także w kluczowych narządach. W tym procesie osoba może nie odczuwać ogrzewania narządów wewn., ponieważ receptory ciepła znajdują się w skórze. Np. najbardziej niebezpieczne ze wzgl. na tworzenie “gorących punktów” w głowie są częstotliwości 700- 2500 MHz w zakresie decymetrowym, a właśnie tutaj przypadają 900 MHz, 1800 MHz i 2,45 GHz telefonii komórkowej. Pochłanianie PEM w punktach aktywnych biologicznie jest wiele razy skuteczniejsze niż w innych częściach skóry i ta energia, poprzez system chińskiej medycyny, działa na narządy wewn. i na cały organizm. Niebezpieczeństwo telefonów komórkowych polega na tym, że w dodatku do bezpośrednich skutków na mózg, cały organizm ulega napromieniowaniu poprzez punkty aktywne biologicznie w muszli małżowiny usznej.

Dziś liczy się to, żeby każdy potencjalny użytkownik mógł otrzymać potrzebną informacją w dowolnej chwili i wymaganej formie w preferowanym punkcie przestrzeni fizycznej. Takie podejście gwarantowanego dostępu do zasobów informacyjnych w ostatnich czasach doprowadziło do wybuchu aktywności na polu kreacji wszelkiego typu systemów telekomunikacji, a przede wszystkim systemów komunikacji kosmicznej, które posiadają potrzebne charakterystyki dostarczania informacji — operatywność i globalność [Grinyaev and Rodionov]. Systemy te będą pracować w pasmach EWC i SWC promieniowania elektromagnetycznego. Wg szacunków, będą one zdolne utworzyć na powierzchni Ziemi gęstość mocy promieniowania 0,000001 do 0,0000001 W/cm2, a w specjalnych trybach modulowanych 0,01 do 0,001 W/cm2 [Aleshenkov, 1997; Aleshenkov, 1998].

Badania wielokrotnie potwierdziły, że promieniowanie elektromagnetyczne jest podstawowym nośnikiem informacji wewnątrz obiektu biologicznego i między osobnymi obiektami biologicznymi, w tym ludzie. W tym procesie cyrkulacja ogromnego przepływu informacji w ciągu życia osoby możliwa jest tylko poprzez sygnały o niskiej mocy. Wydatek energii w tworzeniu takich sygnałów określony jest przez zdolności energetyczne danej osoby. Wg szacunków eksperckich, sumaryczna moc sygnałów informacyjnych nie przekracza 1 do 10 mW, tj. 0,001 do 0,0001 mocy cieplnej promieniowanej przez organizm [Afromeev], a moc promieniowania SWC komórki biologicznej wynosi 10 do potęgi -23 W/Hz [Nefedov, Protopopov].

Ostatnio zauważamy rosnące zainteresowanie badaczy paradoksycznymi skutkami ekspozycji żywych organizmów na dawki rozmaitych substancji aktywnych biologicznie. “Paradoksyczne” jest to, że efekty te generalnie obserwuje się [przy stężeniach 4 do 5 rzędów wielkości mniejszych niż normalnie stosowanych i dlatego nie powinny wywoływać reakcji. Ponadto paradoksem jest to, że niezwykłe wzorce reakcji są typowe dla efektów ekstra-niskich dawek (zależność polymodalnej dawki, itd.). Poziom biologicznej organizacji, na jakim wykrywa się efekty ekstra-niskiej dawki, jest wysoce różnorodny — komórka, makromolekuła, narząd i tkanka, po zwierzę, roślinę i całe populacje. Ogólne wyniki doświadczeń na rozmaitych zwierzętach i ludziach dają dowód na to, że ekspozycja na promieniowanie lub substancje chemiczne może wywołać identyczne reakcje jak te od dawek słabszych 5 do 10 rzędów wielkości [B.N. Rodionov and R.B. Rodionov]. Najklarowniejszym przykładem takiego efektu jest stosowanie preparacji homeopatycznych czy lekarstw na raka w ekstra-niskich dawkach [Potebnya, Lisovenko, Shalimov; Sit’ko, Skripnik]. Podobne wyniki widać pod wpływem promieniowania ekstra-wysokiej częstotliwości (EWC). Toteż na wykresie zależności wartości fizjologicznego efektu od gęstości mocy promieniowania są dwa maksima [Grinyaev and Rodionov], przedzielone “martwą strefą”, której obecność tłumaczy się włączeniem mechanizmów aktywnej bariery i systemów kompensacji w funkcjonowaniu organizmu. Kiedy mechanizmy te przestają działać, obserwuje się zupełną agitację, kulminującą śmiercią organizmu.

W naturalnym trybie ewolucji system receptorów wykształtował się tak, że reaguje tylko na najbardziej istotne sygnały o niskim nasileniu. Udowodniono to z powodzeniem np. u szczurów w doświadczeniach z rozwojem warunkowego odruchu “unikania”, zależnego od parametrów słabych sygnałów elektromagnetycznych. Reakcja zwierząt rozwinęła się najlepiej na sygnały o częstotliwości 300 Hz przy gęstości mocy 10 do potęgi minus 11 W/cm2. Zmiana tej wartości o 1 – 2 rzędy wielkości przy utrzymaniu innych parametrów sygnału uniemożliwiła rozwój odruchu warunkowego. Podobny efekt miała zmiana częstotliwości na 500 lub 50 Hz.

Jedną z największych osobliwości powstawania efektów rezonansowych jest niewielka moc i krótki czas napromieniowania. Dlatego aparaty “Porog-1” i “Minitag” do terapii falami informacyjnymi pracują na ekstra-niskim przepływie gęstości mocy ok. 10 do potęgi minus 17 W/cm2 [Illarionov] przez kilka sekund czy minut.

Zaobserwowane wyższe częstotliwości rezonansowe żywej komórki pokrywają się z częstotliwościami promieniowania z satelitów telekomunikacyjnych. Gęstości mocy i czas trwania opromieniowania z tych satelitów znacznie przekroczy (o 10 i więcej rzędów wielkości, co jest możliwe w ciągu całej długości życia) dawki energi wywołujące zmiany w żywych komórkach.

W zw. z tym rozważamy możliwe następstwa efektów promieniowania elektromagnetycznego z satelitów komunikacyjnych na obiekty biologiczne. Antenowe układy fazowe zdolne są skanować powierzchnię Ziemi z kątem rozrzutu 0,3 stopnia. Instalacja takich anten w globalnym systemie satelitów na niskich orbitach na wys. 1400 km, nadających z mocą 800 W na częstotliwościach 20 i 30 GHz mogą pokryć Ziemię gęstością mocy 0,00000001 do 0,000000001 W/cm2 lub pulsującą 0,01 do 0,001 W/cm2 w zakresie mikrosekundowym. Negatywne skutki tego mogą objąć zmiany w strukturze komórek i procesach fizjologicznych, zmiany genetyczne oraz alteracje psychofizjologicznych stanów i zachowań (rozwój odruchów warunkowanych). W rezultacie nakładania pól z kilku źródeł promieniowania mogą powstać fale stojące. Ich częstotliwości mogą zbiegać się z częstotliwościami rezonansowymi żywych komórek lub rytmami rozmaitych narządów i systemów funkcjonalnych organizmu. Dlatego istnieje prawdopodobieństwo zmian, także negatywnych, w genetycznym aparacie żywych komórek podczas długotrwałych ekspozycji na promieniowanie elektromagnetyczne o niskiej mocy z satelitów telekomunikacyjnych. Wskutek takich efektów na genetyczne mechanizmy transkrypcji, translacji i naprawy, także na mechanizm ekspresji genów, może wyniknąć powstawanie znacznie odmiennych gatunków biologicznych z cechami bez precedensu. Mutacje niosące selektywną zaletę mają tendencję rosnąć, tj. powodować niestabilność. W ten sposób naturalna selekcja w istocie bazuje na niestabilnościach, spowodowanych pojawieniem się korzystnych mutantów, co prowadzi do załamania wcześniej stabilnych struktur, a sama ewolucja polega na nieskończonej wymianie stanów stabilnych innymi poprzez niestabilność.

Taki obraz ewolucji zgadza się z nowoczesnymi ideami synergetyki. Nowoczesny synergizm to uznanie roli małych wahań energii, zdolnych zmienić strukturę złożonych systemów w punkcie rozwidlenia. Sądzi się, że te sygnały o niskiej energii wpływają na wybór ścieżki dalszego rozwoju w momencie rozwidlenia, oferującym równowartościowe opcje wyboru.

O ile mutacje są przeważnie groźne, żaden gatunek biologiczny nie może pozwolić sobie na ich szybką akumulację we własnych komórkach rozrodczych. Zachowanie gatunku wymaga ochrony tych komórek przed szybkimi zmianami genetycznymi, lecz ochrona poszczególnych osobników wymaga także podobnego pilnowania wszystkich innych komórek w organizmie. Nukleotydowa substytucja w komórkach somatycznych umożliwia naturalną selekcję komórek lepiej przystosowanych do istniejących warunków. To może prowadzić do ich niekontrolowanego rozplemu, np. do rozwoju raka, przyczyny śmierci w ponad 20% przedwczesnych zgonów na półkuli zachodniej. Przekonywujące badania pokazują, że śmierć w tym przypadku następuje przeważnie wskutek nagromadzenia zmian w sekwencjach DNA komórek somatycznych. Dziesięciokrotny wzrost tempa mutacji mógłby spowodować katastrofalną zwyżkę w zachorowalności na raka.

Artykuł [Rodionov, 1999] przedstawia szereg dowodów bio-efektów promieniowania PEM. Na przykład ekspozycja na EWC i SWC przy 5 μW/cm2 znacznie wpływa na własności systemów fizjologicznych i zmienia przebieg procesów fizjologicznych, gdyż częstotliwość oscylacji struktur DNA wynosi 2 do 9 × 10 do potęgi 9 Hz; chromozomów — od 7.5 × 10 do potęgi 11 do 1.5 × 10 do potęgi 13 Hz; a genomu komórki ludzkiej — 2.5 × 10 do potęgi 13 Hz. To świadczy o zależności między działającym czynnikiem fizjologicznym a odbierającą bio-strukturą, przy czym moc własnego promieniowania elektromagnetycznego komórki wynosi 10 do potęgi minus 23 W/Hz. Bio-systemy wysoce zorganizowane, zwłaszcza u człowieka, mogą reagować na sygnały o podprogowych natężeniach lub zdolne są reagować sumująco, ponieważ im wyższy stopień organizacji, tym większa jest ich czułość. U człowieka czułość na oddziaływania promieniowania EWC i SWC szacuje się na poziomie 10 do potęgi minus 16 W/cm2. Przy więcej niż 10 do potęgi minus 4 W/cm2 stwierdzono doświadczalnie powstawanie słuchowych doznań u człowieka, a 10 do potęgi minus 11 W/cm2 powoduje odruchy warunkowe u szczurów. Przedłużona nientensywna lub krótkotrwała intensywna (powyżej 10 do minus 4 W/cm2) ekspozycja wywołuje reakcję alarmu przez kilka dni, a potem — kompensację i adaptację. Przy przedłużonej intensywnej ekspozycji występuje stadia: alarmu, wyczerpania i pojawienie się patologii w organizmie. Przy takiej ekspozycji zmiany genetyczne są możliwe, także osłabiona odporność.

Urządzenia terapeutyczne na zakresy SWC (fale milimetrowe), centymetrowe i decymetrowe fal elektromagnetycznych wywierają specyficzne oddziaływania u pacjentów chorych z powodu takiej czy innej patologii.

Tabela 2 (575 pacjentów) [Rodionov, 1999] pokazuje wyniki nagromadzonego doświadczenia w elektromagnetycznej terapii promiennej o gęstości mocy rzędu 10 do potęgi minus 5 W/cm2 i gładkim dostrajaniu częstotliwości modulowania od 1 to 100 Hz.

Porównanie parametrów terapii z typowymi dla promieniowania PEM z elementów systemów telekomunikacji komórkowej wskazuje, że stosowanie tego rodzaju łączności może potęgować choroby wymienione w Tabeli 2.

Tabela 2

Kolumna 1 — Choroba

Kolumna 2 — Typ terapii (zakres promieniowania elektromagnetycznego)

Kolumna 3a do 3c — Wyniki terapii w %. Pod-kolumny od lewej: Polepszenie, Bez zmian, Pogorszenie

EHF = pol. SWC

CMW = fale centymetrowe

DMW = fale decymetrowe

Astma oskrzelowa

EHF CMW DMW

69.2 75.0 70.6

30.8 25.0 29.4

0 0 0

Choroba niedokrwienna serca

EHF CMW DMW

70.0 73.3 70.0

20.0 26.7 30.0

10.0 0 0

Nadciśnienie tętnicze

EHF CMW DMW

70.0 75.0 70.0

30.0 25.0 30.0

0 0 0

Wrzody żołądkowe i dwunasnicze

EHF CMW DMW

73.3 70.6 76.9

26.7 29.4 23.1

0 0 0

Radiculitis

EHF CMW DMW

60.0 66.7 76.5

30.0 33.3 23.5

10.0 0 0

Choroba naczyń mózgowych

EHF CMW DMW

71.4 69.2 72.7

28.6 30.8 27.3

0 0 0

Artrosa

EHF CMW DMW

60.0 68.8 76.5

40.0 31.2 23.5

0 0 0

Neuroza z przewagą pobudzenia

EHF CMW DMW

80.0 63.6 76.5

20.0 31.2 23.5

0 0 0

Neuroza z przewagą przygnębienia

EHF CMW DMW

75.5 66.7 66.7

25.0 33.3 33.3

0 0 0

Pacjenci cierpiący na neurozę z pobudzeniem byli napromieniowywani polem SWC fal o dłg. 2 mm i częstotliwości modulacyjnej 2 Hz przez 10 minut, poprawiając ich stan zdrowia. W leczeniu neurozy z przygnębieniem pozytywne wyniki dawały fale dłg. 2 mm modulowane częstotliwością 20-21 Hz. Napromieniowanie osób zdrowych promieniowaniem SWC o takich parametrach wystawia ich na zagrożenie pobudzenia (modulacja 20-21 Hz) i przygnębienia (modulacja 2 Hz). Wydaje się również możliwe manipulować stanem psycho-fizycznym człowieka [Kozhokaru; Men’shikov, Rodionov and Grinyaev].

Sporo badań przez różnych autorów poświęcono studiom bio-efektów promieniowania z terminali komputerowych. [Anisimov, Zabezhinskiy et al.] wykazali, że przewlekłe napromieniowanie z monitorów komputerów osobistych przyspiesza dojrzewanie płciowe i powoduje przedwczesne wygaśnięcie funkcji rozrodczych samic myszy oraz redukuje nocne poziomy melatoniny w surowicy krwi. Uzyskane dane dowodzą ekspresji bio-efektów napromieniowania z ekranów komputerów osobistych i ich możliwe negatywne skutki na zdrowie użytkownika. Wg specjalnych badań neuro-hormonalnych przez [Khusainova and Kornienko], 6-latki regularnie używający komputerów w przedszkolu wykazywały podwyższony podstawowy poziom moczowego wydzielania adrenaliny, zmniejszone wydzielanie aminokwasu DOPA (pośredni produkt syntezy melaniny) i zwiększone stężenie w ślinie 11-oksykortykosteroidu, co świadczy o podwyższonej działalności funkcyjnej systemu osi podwzgórze-przysadka-nadnercza i redukcji jego potencjału rezerwowego, mogąc być podstawą przyspieszenia dojrzewania płciowego.

Z przyczyn zrozumiałych, istnieje niewiele jawnych publikacji nt. badań negatywnych skutków PEMSWC z urządzeń telekomunikacytjnych na zdrowie.

[Simonenko, Chernetsov and Lyutov] przedstawili dane z 4-letniego badania grup pracowników wystawionych w ramach wykonywania zawodu na PEMSWC o niskiej mocy. Pierwsza grupa była napromieniowana na poziomie 30-40 μW/cm2 do 6 godzin dziennie, druga — 10-30 μW/cm2 od 2 minut do 2-4 godzin dziennie, a trzecia — 1 μW/cm2. Wszystkie pozostałe warunki były identyczne dla wszystkich grup. Najczęstszą chorobą w grupie pierwszej był zespół neurotyczny z wegetatywną dysfunkcją i zespołem astheno-vegetative [???]. Często występowały nadciśnienie, wczesny rozwój choroby niedokrwiennej serca i skurcz oskrzeli. Prawie wszystkie badane osoby skarżyły się na bóle i zawroty głowy, rozdrażnienie, zmęczenie, ogólne osłabienie, zaburzenia snu, ospałość dzienną, ból w okolicy serca, trudności z oddychaniem, bóle żołądka i niestrawność. Kobiety i mężczyźni skarżyli się na identyczne dolegliwości tak samo często. Charakter skarg był identyczny dla wszystkich grup ekspozycji, lecz ilościowo rosły one zależnie od wieku i liczby lat w zawodzie.

[…]

12. Wnioski

Możliwe są następujące środki działania PEMWC o nie-termicznych nasileniach na bio-systemy:

1) Częstotliwości 109 do 1012 Hz są podobne do tych w oscylacji: molekuł białkowych, DNA i RNA; błon innych części komórek; dostosowawczych przejść w enzymach — tworzenie możliwości rezonansowego pochłaniania PEMWC.

2) Organizm jako całość — od żywej komórki po człowieka — może mieć własne częstotliwości rezonansowe [Sit’ko and Yanenko].

3) Wzmacniająco działają PEMSWC modulowane niskimi częstotliwościami zbliżonymi do rytmów mózgu, serca i narządów wewn. Modulacja częstotliwościami pod-czerwieni w zakresie 5-16 Hz wywiera mocno negatywny skutek na ludziach i zwierzętach.

4) Pochłanianie PEM w punktach biologicznie aktywnych jest wiele razy skuteczniejsze niż w innych częściach skóry, a energia wpływa na narządy wewn. i organizm jako całość poprzez system meridianów z chińskiej tradycyjnej medycyny.

5) W chwili podziału komórki, genetyczna informacja “otwiera się”, chromozomy zostają unieruchomione i znacznie bardziej podatne na wpływ PEMWC. Zewnętrzne pole rezonansowe może indukować ekspresję genów połączoną z rakiem i może zmienić program rozwoju komórki.

6) Objaw efektów PEM zależy od stanu zdrowia i wieku. Zdrowi dorośli są minimalnie wrażliwi. Zarodek, dzieci, starsi i osoby z ukrytymi zaburzeniami psychologicznymi lub fizycznymi doznają znacznych skutków, ze zgonem włącznie.

7) Połączenie z innymi szkodliwymi czynnikami — promieniowanie jonizujące, substancje toksyczne, geomagnetyczne anomalie i stres — znacznie podnoszą efekt PEMWC.

8) Kumulatywny dysonans w pracy komórek podczas przewlekłego i prawie periodycznego napromieniowania prowadzi do zdezorientowanych bio-rytmów, rozproszonej uwagi, rozmycia faz snu i czuwania. Taki organizm nie jest w stanie rekuperować.

9) Skutki PEMWC występują poprzez systemy hormonalny i odpornościowy ze wzmocnieniem i akumulacją; także poprzez katalizatory komórkowej respiracji i biosyntezy. Reakcje te nie są specyficzne i często trudno jest powiązać je z faktem napromieniowania PEM o nasileniu poniżej termicznego.

10) Występowanie uzależnienia typu narkotycznego (poprzez stymulację produkcji endorfin) jest możliwe przez regularne napromieniowanie PEMWC.

Sporo badań w dziedzinie bio-efektów PEM umożliwia zdefiniowanie najbardziej czułych systemów w organizmie człowieka: nerwowy, odpornościowy, hormonalny i rozrodczy. Systemy te są krytyczne. Ich reakcje muszą koniecznie zostać uwzględnione w ocenie zagrożeń populacji przez PEMWC.

Przy ekspozycjach niskiej intensywności, istotne odchyłki mają miejsce na poziomie komórki nerwowej w strukturalnym tworzeniu przekazu impulsów nerwowych (synapsy) oraz na poziomie odosobnionych struktur nerwów. Wyższa aktywność nerwowa, w tym pamięć, zmienia się u osób w kontakcie z PEMWC. Osoby te mogą mieć skłonność do wykształcenia reakcji stresowych. Niektóre struktury mózgu mają podwyższoną czułość na PEM. Zmiany w przepuszczalności bariery mózg-krew mogą prowadzić do nieoczekiwanych, niekorzystnych skutków. Szczególnie wysoką czułość na PEM wykazuje system nerwowy zarodka.

Napromieniowane przez PEM procesy immunogenezy ulegają zakłóceniu, najczęściej w kierunku stłumienia. Wykazano również, że u zwierząt napromieniowanych PEM zmienia się charakter procesów zapalnych — przebieg procesu zapalnego pogarsza się. Zapoczątkowanie reakcji autoimmunologicznej wiąże się nie tyle ze zmianami w strukturze antygenicznej tkanek co z patologią w systemie odpornościowym. Skutkuje to jego reakcją przeciw normalnym antygenom tkanki. Zgodnie z tą koncepcją, podstawa wszystkich stanów autoimmunologicznych polega przede wszystkim na zaniku odporności w populacji komórek zależnych od grasicy — limfocytach. PEM może powodować niespecyficzną stłumienie immunogenezy, zwiększać tworzenie przeciwciał dla tkanki płodu i pobudzać autoimmunologiczną reakcję organizmu podczas ciąży.

Zważywszy na ważną rolę kory mózgowej i podwzgórza w ekspresji psychologicznych funkcji człowieka, można spodziewać się, że długotrwałe powtarzalna ekspozycja na maksymalne dopuszczalne PEMWC może prowadzić do zaburzeń psychologicznych.

Normy zdrowia publicznego obowiązujące we wszystkich krajach opierają się jednak tylko na regulacji energetycznego ładunku określonego przez nasilenie i czas kontaktu z PEMWC. Nie pozwalają więc na zastosowanie maksymalnych progów dopuszczalnych poprzez rozszerzenie na warunki ekspozycji na PEM o kompleksowych charakterystykach fizycznych, zwłaszcza specyficznych trybów modulacji.

Należy rozważyć następujące rzeczy przy standaryzacji dopuszczalnych poziomów PEMWC:

  • kategorie użytkowników urządzenia promieniującego lub osoby napromieniowane niedobrowolnie (dzieci, starsi, chorzy, itd.);
  • oddziaływania biologiczne emitera PEMWC w zasięgu podstawowym, składowe harmoniczne, modulacją, polaryzacja, a także przestrzenna konfiguracja promieniowania.

Należy regularnie badać medycznie osoby stale wystawione na PEMWC w zw. z wykonywaniem zawodu. Osoby z podwyższoną wrażliwością nie powinny mieć pozwolenia na wykonywanie takich zawodów lub przynajmniej powinny być ostrzeżone o możliwym zagrożeniu dla takiej osoby.

Wg badań, długotrwałe powtarzalna ekspozycja na maksymalne dopuszczalne PEMWC może prowadzić do zaburzeń psychologicznych.

Alternatywnym wyjściem z sytuacji może być rozwój programu indywidualnej diagnostyki i utworzenie banku danych o skutkach PEMWC na zdrowie, żeby uzasadnić wnioski.

Poza ogólnymi metod badania, monitoring zdrowia osób napromieniowanych PEMWC może objąć takie metody specjalne jak badanie LCS plazmy krwi, elektropunkturowa diagnoza reakcji organizmu na specyficzne napromieniowanie PEMWC i inne metody zastosowane podczas leczenia rozonansem wysokich częstotliwości celem obiektywnego monitoringu reakcji organizmu na ekspozycję (komórkowa mikro-elektroforeza, termografia w podczerwieni, analiza czynnikowa wskaźników systemu odpornościowego itp.). Pierwsza metoda pozwala masowo badać stan zdrowia tanio i szybko z wykazaniem oznak charakterystycznych dla tego typu ekspozycji. Pozostałe metody pozwalają na określenie indywidualnych reakcji ludzi w specyficznym zakresie i mocy ekspozycji na specyficzne źródło promieniowania. Te rodzaje badania powinny być dostępne wszystkim chętnym na nie. Wszystkie metody są o wiele bardziej informatywne, jeśli zastosować je dynamicznie. Istnieje pewna ilość metod immunologicznych na wielką skalę do szybkiego monitoringu stanu zdrowia [Malykhin].

Wyniki wszystkich badań powinny być przetwarzane centralnie na poziomie rządu, żeby bardziej precyzyjnie tworzyć normy bezpieczeństwa dla PEMWC, wyjaśniać możliwe związki statystyczne między ekspozycją na PEMWC a zwiększoną liczbą anomalii genetycznych w populacji oraz żeby ustalić poziom PEMWC F EMR niebezpieczny dla zdrowia narodu.

Źródło: https://piotrbein.wordpress.com/2019/07/24/wplyw-promieniowania-elektromagnetycznego-wysokiej-czestotliwosci-o-natezeniach-nie-termicznych-na-cialo-czlowieka-przeglad-prac-badaczy-rosyjskich-i-ukrainskichbiorze/#comments

Ola Gordon

http://chomikuj.pl/OlaGordon


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Prof. Osadczy dla Kresy.pl: amnezja kresowa to część upadłości III RP rządzonej przez POPiS, trzeba się temu przeciwstawić

anyt-1030x630

Strona główna > Polska > Prof. Osadczy dla Kresy.pl: amnezja kresowa to część upadłości III RP rządzonej przez POPiS, trzeba się temu przeciwstawić Prof. Osadczy dla Kresy.pl: amnezja kresowa to część upadłości III RP rządzonej przez POPiS, trzeba się temu przeciwstawić AdRo203 Polska 0

Chodzi o przywrócenie narodowi godności i normalności. Amnezja kresowa jest częścią tej upadłości, cechującej III RP rządzoną przez POPiS. Wyzucie z pamięci jest jednym z elementów wielkich rozgrywek geopolitycznych, skierowanych przeciwko narodowi polskiemu jako zwartej społeczności. Trzeba się temu przeciwstawić – mówi portalowi Kresy.pl prof. Włodzimierz Osadczy, kandydat w wyborach do PE z ramienia Konfederacji.

Jak informowaliśmy wcześniej, w czwartek w Sejmie odbyła się konferencja prasowa, na której oficjalnie ogłoszono przystąpienie nowych środowisk do Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy, w tym przedstawicieli środowisk kresowych: dr Lucyna Kulińska oraz profesorowie Władysław Osadczy i Andrzej Zapałowski.

– Nasza konferencja prasowa w Sejmie i przystąpienie środowisk kresowych i patriotycznych do Konfederacji jest logiczną konsekwencją tego, czego doświadczaliśmy przez cały dotychczasowy okres rządów PiS. To był jeden okres oszukiwania, zwodzenia środowisk kresowych i kupczenia pamięcią i dalsze uprawianie polityki już nie na kolanach, ale doprowadzonej do szczytu upodlenia – mówi w rozmowie z portalem Kresy.pl prof. Włodzimierz Osadczy.

– Wszystkie osoby i środowiska, z którymi rozmawiałem jak jeden mąż deklarują dezaprobatę wobec tego rodzaju polityki, bezczelnej i cynicznej, realizowanej z wielką butą mają świadomość, że się ma większość i da się przepchnąć wszystko, co się chce, albo co się każe z ośrodków zagranicznych, które wywierają olbrzymi wpływ na kształt polityki polskiej – podkreśla kandydat Konfederacji do Parlamentu Europejskiego.

– Stąd to jednoczenie się środowisk po prawej stronie sceny patriotycznej i dołączenie do tego środowisk kresowych – wyjaśnia. – Jak mówiłem wcześniej, nie jest to kwestia rozdrapywania jakiś sentymentów czy rozbudowywania jakiś ziomkostw w stylu niemieckim. Chodzi o przywrócenie narodowi godności i normalności. Amnezja kresowa jest częścią tej upadłości, cechującej III RP rządzoną przez POPiS. Wyzucie z pamięci, co widzimy w tej chwili w kontekście relacji polsko-żydowskich, jest jednym z elementów wielkich rozgrywek geopolitycznych, skierowanych przeciwko narodowi polskiemu jako zwartej społeczności. Trzeba się temu przeciwstawić, wrócić do normalności, począwszy od przywrócenia pamięci i przełożenia jej na konkretne czyny, do których ta pamięć zobowiązuje.

Profesor przypomniał, że pamięć nie jest jakimś pojęciem abstrakcyjnym, bez przełożenia na rzeczywistość. – To jest bardzo konkretna rzecz. Wokół pamięci kształtują się społeczeństwa, narody. Mocarstwa odgrywające rolę w życiu politycznym ogromnie sobie cenią pamięć i prowadzą dość dynamiczną politykę w tym zakresie. Polska jawi się tu jako czarna owca – kraj, któremu pozwolono realizować swoją pamięć tylko na bardzo wąskim odcinku. Natomiast całe połacie są zamknięte.

Jego zdaniem, przypomina to sytuację panującą w społeczeństwach, w których obowiązuje cenzura. – Pewne treści nie mogą pojawić się ani w TVN, ani w TVP. Wiemy, że podobne mechanizmy cenzury obowiązują zarówno w mediach prorządowych, jak i opozycyjnych, a pewne tematy nigdy nie otrzymają finansowania ani wsparcia ze strony państwa polskiego. Trzeba z tym walczą. Na razie to jest cenzura w wersji light, ale istnieje niebezpieczeństwo, że przerodzi się wręcz w jakieś represje. Stąd też walka o kresy jest zarazem walką o demokrację.

Profesor podkreśla, że tę wartość przedstawiciele środowisk kresowych i patriotycznych, kandydujący do PE, podnosiliby i promowali „na forum narodów, wywodzących się z chrześcijańskiej tradycji europejskiej”. – Do takiej wspólnoty chcemy należeć, ale obecne wypaczenia, niestety podnoszone jako wzór wartości, nie mogą być tym co łączy.

Dr hab. Włodzimierz Osadczy, prof. KUL, z Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum KUL, to historyk i teolog, urodzony na Wołyniu badacz zajmujący się m.in. tematyką katolicyzmu i prawosławia, w tym grekokatolicyzmem, na Kresach, szczególnie w Małopolsce Wschodniej. Autor licznych publikacji z tej tematyki, często wypowiadający się też na temat stosunków polsko-ukraińskich i sytuacji na Ukrainie, w tym na portalu Kresy.pl. Zabierał głos m.in. w sprawie polityki rządu PiS wobec Polaków na Kresach, o początkach Fundacji Otwarty Dialog i jej związkach z PiS oraz o tym, jak Ukraina buduje swoją tożsamość na banderyźmie za przyzwoleniem Zachodu i USA.

  • CZYTAJ TAKŻE: Prof. Osadczy, prof. Zapałowski i dr Kulińska wystartują do PE z list Konfederacji
  • Przeczytaj także: Prof. Zapałowski dla Kresy.pl: rozpoczyna się walka o przyszłość Polski

Kresy.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

  • Dr A. Zapałowski: Prof. Osadczy jest atakowany za wskazywanie błędów w polskiej polityce wschodniej
  • Kresowianie piszą do Waszczykowskiego. Chcą zmiany polityki wschodniej rządu PiS
  • Prof. Nicieja: Nie możemy zamknąć Polski w pudełku dzisiejszych granic
  • Działacze kresowi: Dlaczego Kaczyński boi się prawdy?
  • List Bożeny Ratter do Marii Przełomiec i dziennikarzy zajmujących się tematem “Kresy”
  • Instruktorzy z Polski na obozie dla młodzieży zorganizowanym m.in. przez Ruch Azowski
  • Refleksje z wycieczki do Lwowa – Bożena Ratter
  • Na Ukrainie wandale zniszczyli polski cmentarz

Za: http://www.bibula.com/?p=107117

16.03.2019

AdRo203 POPiSreżim III RPWłodzimierz Osadczyżydobanderowska Ukraina
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

To już hołd dla Izraela? Daniels z aprobatą kiwa głową

a-107

Strona główna > Polska > To już hołd dla Izraela? Daniels z aprobatą kiwa głową To już hołd dla Izraela? Daniels z aprobatą kiwa głową Jerzy Ulicki-Rek Polska 1

W Internecie krąży filmik z nagranym wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego, w którym mówi on o Izraelu. „Naczelnik państwa” w niezwykle entuzjastyczny sposób wypowiada się o państwie powstałym po II Wojnie Światowej. Wszystkiego z aprobatą wysłuchał Jonny Daniels.

Ktoś powiedział tutaj, wiceprzewodniczący Knesetu, o Izraelu jako o małym państwie. Izrael nie jest małym państwem, jest państwem, które udowodniło, że nie terytorium, nie ilość ludności, a siła umysłu, determinacja i odwaga stanowią o sile – mówił Kaczyński.

Izrael jest państwem na swój sposób, ale całkiem realny sposób, wielkim. Tę wielkość musimy traktować jako dowód siły ducha, ale także dowód tego, że gdzieś tam nad nami jest siła – ta najwyższa – ta boska, która o wszystkim decyduje, bo bez niej Izrael jest to swego rodzaju cud naszych czasów – dodawał.

Każdy kto potrafi liczyć, każdy kto potrafi oceniać siłę państw, okoliczności ekonomiczne, okoliczności polityczne musi to przyznać. I musi też pamiętać, że dziś właśnie przeciwko temu państwu kieruje się współczesny antysemityzm. Ten który bardzo często odcina się od Holocaustu, który mówi o mowie nienawiści, który odrzuca fakty, po to by w gruncie rzeczy zaprzeczyć temu wszystkiemu, co jest w historii naszej cywilizacji ważne – podkreślał prezes PiS.

J.#Kaczynski:

"Izrael jest cudem naszych czasów" pic.twitter.com/zOCHjXTmAL

— sLawQ (@Slaw_Qh) May 3, 2019

Za: https://nczas.com

Jerzy Ulicki-Rek

https://www.polskawalczaca.com/


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Arogancja rządzących w stosunku do Polaków

ece9163a-2c27-4ddf-8c9b-444efe4cd083-1057x630

Strona główna > Polska > Informacje oraz publicystyka z Polski > Arogancja rządzących w stosunku do Polaków Arogancja rządzących w stosunku do Polaków Lotna Informacje oraz publicystyka z Polski, Polska, Wyróżnione 2

Czyli Jarosław Kaczyński do polskich przedsiębiorców: Jeśli sobie nie radzisz, to wyjedź.

Mowa tu o przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego na zebraniu z polskimi przedsiębiorcami, transmitowanym w telewizji Trwam. Polaku, jeśli nie radzisz sobie w Polsce ze swoim przedsiębiorstwem, nie osiągasz zysków – to się po prostu nie nadajesz do prowadzenia działalności gospodarczej i powinieneś zająć się czymś innym. W domyśle: droga wolna, drzwi otwarte, emigracja stoi przed tobą otworem.

Przesłanie tego przemówienia było jednoznaczne, na co, słusznie zbulwersowany, zwrócił uwagę YouTuber, @wideoprezentacje, również przedsiębiorca, który prowadził własną działalność gospodarczą, a więc jest doskonale zorientowany w polskich realiach.

Warto posłuchać całości jego przekazu, bo mówi on o rzeczywistości od której włos się jeży, o przepisach obowiązujących w państwie polskim, przypominających zasdady, albo raczej ich brak, w świecie, w którym się znalazła Alicja z Krainy Czarów, gdzie polski przedsiębiorca musi się przedzierać przez meandry praw, które są płynne i ze sobą sprzeczne, gdzie Urząd Skarbowy traktuje go jak przestępcę, gdzie wszystko może się zdarzyć, a każdy, najbardziej bzdurny i niesprawiedliwy przepis może zostać nawet po latach wyegzekwowany kosztem przedsiębiorcy, pomimo, że nie obowiązywał w przeszłości, kiedy prowadzona była działalność. Odwołać się od rażącej niesprawiedliwości może w bezwładnych sądach, które, w najlepszym razie, ogłoszą zwycięstwo poszkodowanego po kilku latach od czasu, kiedy przedsiębiorstwo dawno upadło dzięki danej nieprawidłowości, czyli prawom, przepisom i rozporządzeniom obowiązującym w danej chwili w lll RP.

Każdy, kto choćby przez krótki czas przebywał poza granicami Polski, wie doskonale o tym, że Polacy, szczególnie ci, którzy mają, jak to się potocznie mówi, konkretny fach w ręku, zdrowie i chęć do pracy, po opanowaniu w potrzebnym im zakresie języka obcego, doskonale sobie radzą prowadząc własne przedsiębiorstwa. Są oni tą warstwą społeczną, która w Polsce boryka się i potyka, a najczęściej upada, dzięki torom przeszkód, jakie państwo polskie rzuca na ich drodze do sukcesu. Często ci upadli przedsiębiorcy są tymi samymi ludźmi, których zakłady pracy świetnie prosperowały w PRLu, kiedy to i odnosili zyski i było ich stać na zatrudnianie większej liczby pracowników na dogodnych warunkach.

De facto, to oni, średni personel techniczny, można uznać za grupę najlepiej prosperujących polskich emigrantów, którzy najszybciej, czasem już po kilku latach, w pierwszym pokoleniu, czyli dzięki własnej zaradności, przedsiębiorczości, rzetelnej wiedzy, uczciwej i solidnej pracy, dostają się do klasy średniej. Podczas gdy, w znacznej mierze, nauczyciele, lekarze, ekonomiści i inni pracownicy umysłowi, czyli znaczna część tzw. inteligencji, szczególnie starszego pokolenia emigrantów, dostaje się do klasy średniej w drugim czy trzecim pokoleniu (ich dzieci i wnuki), co przez kraje docelowe jest nadal uważane za sukces i pomyślną integrację w nowej ojczyźnie.

Kaczyński nie odróżnia, albo nie chce odróżniać, polskich przedsiębiorców i realiów, w których, według niego, powinni oni świetnie prosperować, od realiów wielkich korporacji, które jego rząd wspiera i dotuje, często całkowicie zwalniając je z podatków; na dodatek sądy, w rządzonym przez jego partię państwie, ogłaszają wyroki dotyczące pokrzywdzonych przez korporacje polskich robotników i pracowników w kilka lat po utracie pracy, a często także wziętego na kredyt mieszkania czy domu.

Dochodzi tu więc skandaliczna w XXI wieku w środku Europy kwestia braku praw pracowniczych i stosunku polskich sądów, a co za tym idzie – władz, do ich egzekwowania. Podobnie, jak w przypadku polskich przedsiębiorców – państwo i jego sądownictwo jest przeciwko polskim pracownikom, a po stronie obcego kapitału. Państwo nie chroni Polaków, ale obce mega korporacje.

Kaczyński, zwracając się w ten sposób do przedsiębiorców, uderza nie tylko w nich samych, ale także w ogół Polaków, którzy borykają się z codziennością życia w dzisiejszej Polsce. Jak wiadomo, w Polsce nie tylko trudno jest prowadzić własną działalność gospodarczą, ale trudno jest także np. dostać się do lekarza specjalisty, czy na zabieg lub operację. Czy nie dając sobie rady z leczeniem w takich warunkach, kiedy trzeba czekać latami na nawet prosty zabieg, o ratującej życie operacji nie wspominając – czy wszyscy Polacy mają z Polski wyjechać?

Zachodzi pytanie: Jeśli teraz, jeszcze przed wyborami, Jarosław Kaczyński z taką bezczelnością i pogardą odnosi się do polskich przedsiębiorców, to jak będzie się odnosił do nich po wyborach?

Jeśli głównodowodzący PiSu, partii rządzącej, jak wszyscy wiemy i niejednokrotnie tego doświadczyliśmy, służalczej, aby nie powiedzieć: poddańczej w stosunku do USA, Izraela, Unii Europejskiej i Ukrainy, odnosi się z taką arogancją i pogardą do Polaków przed wyborami – to jak będzie się do nas odnosił po wygranych przez PIS wyborach?

Poniżej przemówienie Jarosława Kaczyńskiego wraz z komentarzem. Osobiście przychylam się do opinii, ze politycy, którzy nie radzą sobie z rządzeniem państwem powinni ustąpić i zająć się czymś innym. Najlepiej również wyjechać, choćby do Izraela.

Dodatek: Spis dokumentów, które każdy przedsiębiorca potrzebuje w związku z przepisami dotyczącymi RODO. Od ósmej minuty:

Lotna

Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść — Konfucjusz; Nie jesteśmy sobą, zamordowano nam rodziców, zamieniono nazwiska, wymazano pamięć, skazano na cudzość. — Zorian Dołęga Chodakowski (1784-1825)
Freedom is the right to tell people what they do not want to hear– George Orwell

Avatar: Vladimir Kush „Heavenly Hunting”

arogancja władzydziałalność gospodarcza w Polsceimigracjajarosław kaczyńskiniszczenie polskich przedsiębiorcówniszczenie polskiej gospodarkiPiSWideoprezentacje
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Biedronka jako polski problem

a-65

Strona główna > Polska > Biedronka jako polski problem Biedronka jako polski problem Jerzy Ulicki-Rek Polska 3

Aktualne zamieszanie wokół Biedronki pokazało nam skalę skolonizowania mentalności naszych władz, które blokują nasz rozwój, zapamiętale służąc interesom kolonistów. Biedronka nie zasługuje na żadne uznanie — i powinna być traktowana jako problem.

Według administratorów naszej kolonii Biedronka jest świetna, czy jak ujmuje to premier Kopacz: „te warzywa są super” — gdyż oferuje tanie jedzenie i zatrudnia 55 tys. osób. A na dodatek płaci podatki i sprzedaje więcej niż inne hipermarkety polskich produktów. W istocie nie są to żadne wartości, gdyż Biedronka otrzymała w Polsce pozycję pączka w maśle, który rozrósł się do monstrualnych rozmiarów — to Polska zbudowała pozycję Jeronimo Martins jako międzynarodowego koncernu.

Jeśli chcemy dbać o szczególnie istotne ze społecznego punktu widzenia obszary pracy, dbajmy o Pocztę Polską, która zatrudnia 80 tys. pracowników. Przynosi zyski, nie wyprowadza ich z kraju, 70% przychodów tego pracodawcy jest dystrybuowane właśnie na rzecz pracowników. Mimo tego Poczta nie jest doceniana, lecz stale redukowana, a w tym roku ledwo uniknęła pogromu. Obecnie na Poczcie zachodzą zmiany bardzo niedobre dla pracowników, gdyż jest ona oporządzana do wejścia w 2016 na giełdę. Gdyby Pocztę zastąpił pracodawca śmieciowy, dostarczający śmieciowych usług siłą 40 tys. niewolników — też pewnie administratorzy kolonii chwaliliby się, że to super firma, bo odpala budżetowi większą dolę od swoich gigantycznych zysków. Lepiej by budżet dostawał mniej, lecz by więcej ludzi miało godziwą pracę za którą mogą normalnie żyć, nie musząc kupować jedynie najbardziej śmieciowego jedzenia.

Tanie śmieciowe jedzenie hipermarketów nie jest żadną wartością, którą należy pielęgnować, lecz kolejnym problemem, który należy zlikwidować. Po pierwsze, Polacy są skazywani na kupowanie najtańszego jedzenia właśnie przez politykę preferowania Biedronek i innych wielkich koncernów w naszym kraju, którzy uśmieciowili pracowników do poziomu poniżej granicy normalnego funkcjonowania społecznego. Gdyby państwo dbało o dobrze wynagradzane miejsca pracy, bo dzięki nim lokalny rynek otrzymuje dobrych obywateli i konsumentów, napędzających różne gałęzie produkcyjne, Polacy nie byliby zmuszeni do kupowania najtańszego żarcia. Po drugie zaś, tanie hipermarketowe żarcie wcale nie jest tanie, gdyż jego jakość powoduje przeciążenie systemu zdrowotnego. Celem rządzących powinno być, aby Polacy mogli swobodnie kupować jedzenie a nie tanie żarcie.

Kolejna złudna wartość to rzekome zalety dla polskich producentów. Tylko dlatego, że w Biedronce więcej niż w innych sieciach jest produktów produkowanych w Polsce. Nie jest to żaden powód do chwały dla Biedronki, gdyż są to zazwyczaj produkty gorszej jakości, dzięki którym Biedronka budowała swoją pozycję. Polska trafiła się Jeronimo Martins jak ślepej kurze ziarno i wielkość tego rynku i jego spektakularny wzrost nie pozwalał na zaopatrzenie go w produkty z małej Portugalii, która jest mniejszym producentem żywności niż Polska. Alternatywą były produkty koncernów, typu Unilever, tyle że na nich Jeronimo Martins nie mógłby tyle wycisnąć co z małych polskich producentów, którzy żalą się, że Biedronka śrubuje im ceny na granicy opłacalności, przez co też ogranicza się ich rozwój. Wraz z dalszym rozwojem Biedronki sytuacja polskich producentów będzie coraz gorsza, gdyż Portugalia będzie coraz mocniej rozkręcać produkcję żywności i poziom zaopatrzenia biedronkowych sklepów. Tylko w tym roku import produktów z Portugalii do Biedronki wzrósł o 60% w stosunku do roku ubiegłego.

Tyle właśnie znaczą zasługi Biedronki dla Polski. Co innego, kiedy opowiadają o nich w internecie opłaceni PR-owcy oraz naiwne lemingi, dla których jakość sprzedawcy mierzy się liczbą pracowników i poziomem cen. Zupełnym natomiast skandalem jest kiedy taką retorykę podzielają rządzący, którzy powinni rozumować o gospodarce w sposób holistyczny — makroekonomiczny i makrospołeczny. To zachowanie władzy świadczy o tym, że nie mamy niestety premiera, lecz administratora kolonii, który dba o maksymalizację zysków zagranicznej władzy, pilnując, by niewolnicy nie pozdychali z głodu i nie buntowali się. Podobnie nie mamy też ministra finansów, tylko pełnomocnika zagranicznych banków.

W ogóle obrazą dla pracodawców jest nazywanie hipermarketowych plantacji niewolników — pracodawcami. Jakiś czas temu wyszło, że niemiecki Lidl w Czechach praktykował oznaczanie pracownic miesiączkujących, by wiadomo było dlaczego częściej korzystają z toalety — oto kim są. Pracodawca to ktoś kto daje wynagrodzenie pozwalające w danym środowisku utrzymać się na poziomie pozwalającym spełnić podstawowe życiowe i społeczne potrzeby — na poziomie godziwym, gdyż tylko godziwy poziom wynagrodzenia daje poczucie obywatelstwa, pozwalające partycypowac w demokratycznym systemie władzy.

Zazwyczaj kiedy mówi się o wpływach neokolonialnych w Polsce, mówimy o Niemcach, Rosji, USA, Francji, ponadnarodowych koncernach i bankierach. Umyka nam jednak fenomen malutkiej Portugalii, który jest zupełnie inny niż wszystkie. Wielkie wpływy Niemiec, Rosji i USA są dość zrozumiałe i narzucające się naturalnie. Portugalia to fenomen niezrozumiały i skłonny byłbym widzieć w nim więcej narodowej specyfiki niż w innych przypadkach wpływów kolonialnych w Polsce.

By to zrozumieć, trzeba sobie uświadomić, że Jeronimo Martins to nie jest wielki koncern, który podbił słaby postkomunistyczny kraj. JM to firma narodowa, która dzięki Polsce urosła do rangi międzynarodowego koncernu, który zaczyna już podbijać Kolumbię. JM został wyhodowany na potencjale polskiego rynku, który stanowi 70% jego dochodów. Z punktu widzenia prakseologii gospodarczej w Polsce jest to kuriozum niesłychane.

Portugalski koncern na stronie JeronimoMartins.pt pokazuje swoje wpływy
w stylistyce map kolonialnych.
Otwarcie nowej Biedronki to dla miejscowych wielkie święto

Polska nie ma tradycji kolonialnych, lecz poniekąd dzięki nam tradycje te rewitalizujemy w malutkiej Portugalii, która jest historycznym ultrakolonizatorem. Biorąc pod uwagę potencjał własny tego kraju oraz jego globalne podboje nikt nie jawi się większym kolonizatorem niż Portugalczycy. Warto przypomnieć parę faktów o portugalskim imperium kolonialnym. Portugalia była pierwszym na świecie państwem prowadzącym politykę kolonialną (od 1415). Łącznie opanowali dużą część Afryki oraz połowę Ameryki Łacińskiej — ich imperium kolonialne rozciągało się na 10 mln km2, dokładnie tyle, ile wynosi powierzchnia całej Europy!

Historiografia niestety wciąż do końca nie uleczyła się z zachwytów nad wielkimi kolonizacjami, które zazwyczaj były parawanem dla prymitywnych poodbojów, które przybierały brutalną formę eksterminacji lokalnej ludności oraz ich kultur lub „humanitarną” formę wyzysku podbijanych ziem i ludów. Europa zachodnia bardzo powoli dojrzewa do tego co było normą w dawnej Rzeczypospolitej: kolonizacja była przejawem barbarzyństwa cywilizacyjnego. To że jedna kultura ma większą zdolność bojową od innej nie oznacza, że jest wyższa i nie usprawiedliwa eliminowania kultur lokalnych. Kultury powinny wzajemnie oddziaływać przez niewielkie dyfuzje. Nie ma tak złych kultur, by nawet najsprawniejsze nie były się od nich w stanie czegoś nauczyć.

Sławienie krajów, które najwięcej podbijały jest tym samym co sławienie wielkich złodziejów i zamykanie do więzień tych małych. Ci mali bowiem kradną tylko dla siebie, wielcy mogą sypnąć łupem dla celebrytów i pieśniarzy, by ich wychwalali.

W dzisiejszej Polsce niestety rozpowszechniona jest taka mentalność, którą rozkrzewiają nam „elity” neokolonialne. Alternatywę dla tej narracji krzewią w Polsce głównie środowiska neoendeckie i neosanacyjne, które z punktu widzenia interesów gospodarczych kraju są wprawdzie postępem wobec mentalności neokolonialnej, choć jest to i tak regres tradycji politycznej wobec polityki piastowsko-sarmackiej, która była czymś więcej niż tylko dbaniem o interes narodowy — była awangardą cywilizacyjną, która wybudowała republikę na obszarze miliona kilometrów kwadratowych poprzez akty unijne a nie militarne, co dominowało w owym czasie w całej Europie.

Europa imperialna wprawdzie lepiej wzbogaciła się niż Rzeczpospolita, co pozwoliło jej wyhodować poczucie wyższości nad resztą świata, tyle że historia jest stałym procesem w którym zawsze ten, kto sieje wiatr zbiera burze. Kraje kolonialne sukcesywnie wybijają się na niezależność i mają coraz więcej ludzi, którzy uczą się prawdziwej (a nie kolonialnej) wersji historii.

Polska powinna reaktywowac przede wszystkim swoje unijne tradycje wobec krajów z którymi najlepiej nam to wychodziło w przeszłości a nie przyklejać się do europejskich krajów kolonialnych, które powoli zaczynają zbierać burzę swojej kolonialnej przeszłości i tego, co zostało zasiane w ramach niesienia „misji cywilizacyjnej”. Póki co Europejczycy powinni mieć gorącą nadzieję, że Chiny zapomną o tym, jak byli traktowani w przeszłości przez Europejczyków. Muszą żywić nadzieję, że będzie ich interesował jedynie wąsko pojęty zysk i nie będą zbyt mocno przykładać się do studiowania historii.

Dla Polski natomiast historia to kapitał z którego trzeba się nauczyć czerpać korzyści.

Wydaje mi się, że przy całej swej dogmatycznej wierze w wolny rynek, Janusz Korwin Mikke jak mało kto rozumie siłę uwarunkowań kulturowych. W ten oto sposób wyjaśnił przyczynę dla której Polacy nie zbudowali potęg hipermarketowych:

„Nie wiem na czym to polega, być może na tym, że [Polacy] nie umieją wyzyskiwać. Kapitalista musi być wyzyskiwaczem. Musi ze swojego dostawcy wycisnąć pieniądze, żeby to było tanie. Polak Polakowi zawsze trochę więcej da, potem to jest trochę droższe na półkach, no i klienci idą do Biedronki czy innego Lidla.”

Uważam, że jest w tym znacznie więcej sensu, niż można by sądzić. O polskich pracodawcach opowiada się, że strasznie wyzyskują, podczas kiedy zachodnie koncerny są łaskawsze. W istocie jest to spowodowane przede wszystkim tym, że administratorzy polskiej kolonii ustalają takie warunki jej działania, która daje więcej swobody i możliwości kolonizatorom niż rodzimej ludności, przez co ta, chcąc odnaleźć się na tym pełnym patologii niewolnym rynku, często musi grać nieczysto i bardziej toksycznie niż wielcy.

Mentalność natomiast i tradycje kulturowe mają olbrzymią rolę w funkcjonowaniu społeczeństw. Właśnie Portugalczycy są tego świetnym przykładem. W świetle historycznym Portugalia nie ma lepszej reminiscencji dawnej potęgi kolonialnej aniżeli zdumiewający sukces Jeronimo Martins w Polsce, który dzięki neokolonialnej uległości naszych władz zdołał opanować rynek znacznie poważniejszy niż jego własny, rodzimy.

Biedronka nie zasługuje na medale, lecz jest problemem polskiej gospodarki w wymiarze makro. I nie jest to problem tylko historyczny, wynikający z tego, że jedna Biedronka, jak podaje poseł Patryk Jaki, wiązała się z upadkiem 10-30 sklepów lokalnych, często rodzinnych z wieloletnią tradycją. Jest to także problem przyszłości w której wraz z coraz większą monopolizacją JM w Polsce będzie ona coraz mocniej grała z polskimi dostawcami i coraz chętniej eliminowała ich na rzecz sukcesywnego wzrostu importu. Poza tym, kiedy skończy się podbój rynku, Biedronka nie będzie już musiała tak zabiegać o klienta niskimi cenami.

Biedronka stworzyła w Polsce istne imperium, które w 2016 ma być porównywalne do całego PKB Gruzji. A gdyby tak ten kapitał zamiast wyfruwać zasilał Polskę i jej społeczeństwo? Po podboju miast ma zamiar także wejść na wieś. W pierwszym półroczu 2015, pomimo 3% deflacji, jej przychody wzrosły o 11%. Kiedy mówimy o problemie Biedronki w żadnym razie nie myślmy, że chodzi o to, aby taki gigant po prostu stał się polski. Nie jest to żaden problem „polonizacji Biedronki”. Pamiętajmy o słowach JKM o wyzysku, by rozumieć, że problem Biedronki to problem istnienia takiego bytu gospodarczego. Polska nie musi rozwijać swej branży produkcji i handlu żywnością, by budować globalnych gigantów hipermarketowych, gdyż buduje się to poprzez wyzysk, który nie stanowi żadnej korzyści dla społeczeństwa. Nie musimy kopiować innych, możemy tworzyć własną polską jakość gospodarczą i cywilizacyjną, tak jak robiliśmy to w przeszłości.

Kazus Biedronki jest najlepszym dowodem na to, że problemem Polski w czasie transformacji nie był brak kapitału, gdyż potęga JM nie wzięła się z wniesienia do Polski kapitału, lecz z wypracowania go w Polsce. Problemem Polski był brak elit i świadomości społecznej, brak zrozumienia długofalowych skutków obserwowanych procesów gospodarczych.

W tym długofalowym ujęciu Biedronka to nie sukces, lecz problem — i to taki, który jest już za duży, by rozwiązał się tylko dzięki propagowaniu patriotyzmu gospodarczego, poprzez odwoływanie się do długofalowego myślenia w społeczeństwie oraz do pokazywania natury funkcjonowania tej firmy w Polsce. Ten problem można rozwiązać jedynie poprzez zastąpienie administratorów kolonii — władzą zorientowaną na społeczeństwo lokalne.

Do tej pory nie mogliśmy sobie na to pozwolić, gdyż neokolonialne media stały na straży społecznej nieświadomości gospodarczej. Obecnie Internet daje coraz większy wyłom informacyjny.

Swoją drogą, w ostatniej służalczości administratorów naszej kolonii wobec szefostwa Jeronimo Martins nader znamienny jest fakt, że za medal dla Biedronki odpowiadał nie Schetyna, lecz Sikorski, czyli polityk z niebywale jaśniepańskim kompleksem, który wychwalany jest w mediach jako „nonkonformista PO”, który upadł, gdyż był “niezależny”, niepodporządkowany żadnej ze „spółdzielni” partii rządzącej. W istocie ta „niezależność” to bardziej przerost własnego ego, które bardzo utrudnia grę zespołową. Z przerostem tym wiąże się nie tylko dworek posła, ale i jego pełen pogardy język zarejestrowany na taśmach w których o społeczeństwie polskim mówił, że panuje w nim „murzyńskość”. Prawda jest natomiast taka, że „murzyńskość” panuje głównie w naszej elicie polityki i mediów — wobec kolonizatorów, co pokazało działanie Sikorskiego, kompromitującego rangę wysokiego odznaczenia państwowego przyznanego za Biedronkę. W samym społeczeństwie jest o wiele mniej „murzyńskości” — czy mówiąc bez rasistowskiego kompleksu — mentalności neokolonialnej, niż wynika to z jakichkolwiek obrazów naszego społeczeństwa tworzonego w mediach.

Prawdziwy potencjał naszego społeczeństwa zaczyna pokazywać dopiero emigracja, która ujawniła, że młodzi Polacy są na szóstym miejscu jeśli chodzi o najbardziej przedsiębiorcze narody — po Hindusach, Irlandczykach, Włochach, Niemcach i Amerykanach. Ten wynik można oczywiście poprawić. Znacznie rzadziej korzystają oni z benefitów niż lokalna ludność z którą żyją.

Postawa Sikorskiego to typowa mentalność neokolonialnej elity, która pogardza społeczeństwem w którym żyje i którym rządzi. Potrzeba nam polityków, którzy mniej boją się łatki „populizmu” (proludowości) aniżeli języka pogardy wobec społeczeństwa.

By naprawić mentalność społeczną, nie trzeba nam tresury społeczeństwa, by równało do Zachodu ani pedagogiki wstydu, uczącej nas wstydzić się bardziej niż ktokolwiek własnej historii, choć mamy w regionie najmniej powodów do tego wstydu. Nie możemy się wprawdzie pochwalić zniesieniem z powierzchni ziemi jakiegoś słabszego od nas ludu, jak robiła to Zachodnia Europa. Możemy natomiast pamiętać, że w XVII wieku co trzeci Szkot był obywatelem Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Że to nasz kraj zbudował współczesny potencjał tego narodu. I nie tylko tego.

Musimy pamiętać, że historia Rzeczypospolitej w szkołach jest opowiadana w krzywym zwierciadle neokolonialnym, że prawdziwa historia Rzeczypospolitej jest źródłem polskiej dumy, ale nie takiej jak na zachodzie, gdzie idee narodowe, czerpiące z imperialno-kolonialnych tradycji politycznych niejako automatycznie przeradzają się w postawy szowinistyczne i ksenofobiczne. W Polsce jest przeciwnie, dlatego polska duma nie grozi pogardą wobec innych narodów czy tym bardziej chęcią ich zniszczenia.

Autorstwo: Mariusz Agnosiewicz

Źródło: Racjonalista.pl

Za: https://wolnemedia.net/biedronka-jako-polski-problem/

Jerzy Ulicki-Rek

https://www.polskawalczaca.com/


Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Koncern farmaceutyczny GSK kupił od firmy genealogicznej dostęp do DNA jej klientów

a-66

Strona główna > Zdrowie > Koncern farmaceutyczny GSK kupił od firmy genealogicznej dostęp do DNA jej klientów Koncern farmaceutyczny GSK kupił od firmy genealogicznej dostęp do DNA jej klientów Work Buy Consume Die Zdrowie 0

Jeśli zapłaciłeś za raport o przodkach pochodzący z firmy 23andMe.com, to gigant farmaceutyczny GlaxoSmithKline jest już właścicielem twojej tożsamości genetycznej!

Brytyjski gigant farmaceutyczny GłaxoSmithKline kupił niedawno za 300 milionów dolarów udział w firmie genealogicznej 23andMe. Według dyrektora generalnego GlaxoSmithKline połączenie tych dwóch wielkich firm powinno znacznie przyspieszyć rozwój „nowych metod leczenia i leków”.

Pomysł GlaxoSmithKline polega na tym, że mając natychmiastowy dostęp do gigantycznej liczby próbek DNA, koncern ten może szybciej opracowywać leki. Według oświadczenia prasowego GlaxoSmithKline schematy genetyczne dostarczone przez 23andMe mogą być teraz wykorzystywane przez GlaxoSmithKline do szybszego zatwierdzania najnowszych leków, szybszego wprowadzania ich na rynek i szybszego leczenia problemów zdrowotnych.

Niektórzy zastanawiają się, w jaki sposób ta wymiana jest legalna. Klienci szukający informacji o swoich przodkach mogą nie być zachwyceni odkryciem, że ich kody genetyczne zostały sprzedane dla zysku. Jednak według aktualnych raportów 80 procent klientów 23andMe zgodziło się na udostępnienie swoich danych genetycznych oraz na udział w ankiecie dotyczącej ich stylu życia i stanu zdrowia.

Tłum. Nexus

Źródło: https://www.healthy-holistic-living.com/big-pharma-just-bought-access-dna/

Work Buy Consume Die
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Kolejny „antysystemowy” biznes

ammon

Strona główna > Polska > Kolejny „antysystemowy” biznes Kolejny „antysystemowy” biznes Jacek Polska 0

Wykorzystywanie naiwności sympatyków prawicy nie jest niczym nowym. Od paru lat żyje z tego niejaki pastor Paweł Chojecki, natomiast kolejną osobą robiącą spore pieniądze na „prawdziwych patriotach” okazał się Mariusz Max-Kolonko. Dziennikarz nagrywający YouTube’owe filmiki w schowku na szczotki (najprawdopodobniej w Boston, Massachusetts) chce więc naciągnąć swoich zwolenników na prawie 10 tysięcy dolarów.

Kilka dni temu na antenie Radia Wnet wypowiedział się niejaki Robert Stalka, który miał należeć do „sztabu generalnego” komitetu wyborczego powołanego do życia przez Kolonkę. Ostatecznie KWW Patriotyczna Rewolucja Maxa Kolonko (wcześniejsza nazwa „#R Revolution została zakwestionowana przez Państwową Komisję Wyborczą) nie wystartuje w październikowych wyborach parlamentarnych, zaś sama inicjatywa miała przybrać formę swoistej sekty.

Stalka podczas radiowego wywiadu twierdzi, że były korespondent Telewizji Polskiej w Stanach Zjednoczonych stworzył posłuszną sobie sektę, w której decydujący głos należał do niego, a jego zwolennicy musieli podporządkować się jego decyzjom i nie mogli nawet wyrażać własnego zdania. Działacze niepodporządkowujący się decyzjom Kolonki mieli być wyrzucani z grupy i następnie oskarżani o „przyjście z UBecji”.

Twórca popularnego kanału w serwisie YouTube szybko miał zdradzić swoje autorytarne zapędy, stąd kazał nazywać siebie… generałem. Teraz do sieci przedostały się z kolei apele Mateusza Piepiórki, pełnomocnika wspomnianego komitetu wyborczego, aby inni działacze # Revolution pomogli spłacić mu koszty związane z próbą zarejestrowania tej inicjatywy. Z wysyłanych przez niego wiadomości wynika, że sam Kolonko domaga się między innymi 10 tysięcy dolarów za używanie logo organizacji.

Do dzisiaj w podobny sposób funkcjonuje lubelska telewizja internetowa „Idź Pod Prąd” kierowana przez wspomnianego już Chojeckiego, który przed prawie dwoma laty powołał do życia ugrupowanie Ruch 11 Listopada. Partia w tym roku została wykreślona z ewidencji partii politycznych prowadzonej przez PKW, ponieważ jej liderzy nie przedstawili wymaganego prawem sprawozdania finansowego.

Na podstawie: wnet.fm, wykop.pl, dorzeczy.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=27975

19.09.2019

Jacek antysystemowcydebilizacja PolakówIII RPKolonkokomedia demokracji
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Dlaczego Polak na nowego iPhone musi pracować 3x dłużej od Niemca i dlaczego płaca minimalna nie ma tu znaczenia

a-61

Strona główna > Polska > Dlaczego Polak na nowego iPhone musi pracować 3x dłużej od Niemca i dlaczego płaca minimalna nie ma tu znaczenia Dlaczego Polak na nowego iPhone musi pracować 3x dłużej od Niemca i dlaczego płaca minimalna nie ma tu znaczenia polonuska Polska 0

Nowy iPhone ma kosztować 5199 zł. Według wyliczeń serwisu konsumenckiego Picodi – statystyczny Polak musi przepracować prawie 32 dni, aby zarobić na zakup wspomnianego modelu telefonu z jabłkiem w logu. Co istotne – mieszkańcy innych państw nie muszą pracować tak długo, by kupić sobie flagowy model iPhone’a. Statystyczny Hiszpan zarobi na niego po 15,7 dniach pracy. Brytyjczyk – po 12,7 dniach. Niemiec – po 9,9 dniach. Równie istotne jest to, że sztucznie podwyższana płaca minimalna nie ma większego znaczenia na kwestię siły nabywczej polskiej złotówki.

Zespół analityczny serwisu konsumenckiego Picodi.com zestawił cenę smartfona iPhone 11 Pro (model 64 GB) z przeciętnym wynagrodzeniem w poszczególnych krajach, aby wyliczyć liczbę dni, niezbędnych do przepracowania w celu zakupu tego urządzenia. Poniżej efekty tego ćwiczenia:

Widać wyraźnie, że statystyczny Polak, ze średnią pensją na poziomie 4839 zł brutto (3438 zł netto) [dane za II kwartał 2019 r.] musi spędzić w pracy aż 31,8 dnia, aby pozwolić sobie na zakup tegorocznego flagowego modelu iPhone’a.

To dużo jeśli porównamy się z mieszkańcami innych państw, szczególnie na Zachodzie. Oni nie muszą spędzać tyle czasu w pracy, aby zarobić na nowego iPhone’a. Jaki jest tego powód? Najprościej rzecz ujmując – w gospodarkach tych państw krąży o wiele więcej pieniądza per capita, aniżeli w Polsce. Zgromadzony przez lata kapitał (nieraz wynikający z kolonializmu czy niewolniczej pracy) procentuje dziś wyższymi pensjami oraz większą „wydajnością” pracy przy tworzeniu PKB.

Polska nie miała tyle szczęścia. Zabory, wojna, komunizm zabrały bezpowrotnie sporą część owoców pracy milionów Polaków. Dziś żyjemy w rzeczywistości, w której nasze zasoby kapitałowe są wielokrotnie niższe od zasobów kapitałowych państw, które nie musiały zmagać się ze wspomnianymi problemami.

Prezes PiS uważa, że Polacy zarabiają obecnie zbyt mało. Jednocześnie chciałby, aby za wykonywaną pracę otrzymywali wyższe pensje. Osobiście w pełni się z nim zgadzam. Problem polega na tym, iż proponowany przez partię rządzącą sposób osiągnięcia tego celu, może okazać się mało skuteczny, by nie powiedzieć destrukcyjny. Sztuczne (ustawowe) podwyższanie pensji minimalnej bez pokrycia w zgromadzonym w gospodarce kapitale może skutkować tylko jednym: proporcjonalnym zmniejszeniem siły nabywczej pieniądza. W takich okolicznościach dobra i usługi, które produkowane są za granicą będą drożały w ślad za spadkiem wartości złotówki, a statystyczny Polak nadal będzie musiał pracować 3 razy dłużej na nowego iPhone’a, od statystycznego Niemca.

Źródło informacji:

Index iPhone’a 2019. Kogo stać na nowinkę od Apple’a? (Picodi.com)

Źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/Nowy-iPhone-dla-Polaka-i-Niemca.htm

polonuska
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Nowy raport o migrantach z Ukrainy : Chcą więcej zarabiać, więcej pracować, co trzeci chce osiąść w Polsce

afoj

Strona główna > Polska > Nowy raport o migrantach z Ukrainy : Chcą więcej zarabiać, więcej pracować, co trzeci chce osiąść w Polsce Nowy raport o migrantach z Ukrainy : Chcą więcej zarabiać, więcej pracować, co trzeci chce osiąść w Polsce AdRo203 Polska 0

W ciągu roku oczekiwania płacowe ukraińskich migrantów zarobkowych mocno wzrosły, co trzeci Ukrainiec chciałby przenieść się do Polski na stałe, a blisko 60 proc. cieszyłoby się ze wzrostu płacy minimalnej – tak wynika z nowego raportu UW i EWL.

Jak wynika z raportu Uniwersytetu Warszawskiego i firmy EWL na temat imigrantów z Ukrainy, najczęściej do pracy w Polsce przyjeżdżają mężczyźni (58 proc.). Zwykle są to osoby z centralnej (31 proc.) i zachodniej (29 proc.) Ukrainy. Blisko 2/3 z nich (64 proc.) pochodzi z miast. W porównaniu z 2018 rokiem, do Polski zaczęło do nas przyjeżdżać stosunkowo więcej kobiet, jak również osób ze wsi. Są to głównie osoby młode, w wieku od 18 do 25 lat (31,3 proc.) oraz w wieku 25-35 lat (31 proc.).

Odnośnie znajomości języka polskiego, to 18,3 proc. twierdzi, że „zupełnie” go nie zna. 29 proc. uważa, że ich znajomość polskiego jest „zła”, a 20,5 proc. odpowiedziało, że zna nasz język „dobrze” lub „bardzo dobrze”.

Połowa badanych Ukraińców (50,4 proc.) deklaruje, że nie ma bliskich znajomych i przyjaciół wśród Polaków. Dla porównania, w ubiegłym roku taki stan rzecz zgłaszało 64 proc. ankietowanych. Jednocześnie, najwięcej respondentów (48 proc.) wskazywało, że spędza wolny czas spotykając się z innymi Ukraińcami.

48 proc. Ukraińców planuje pracować w Polsce od 3 do 6 miesięcy, a 28 proc. – do 3 miesięcy. Na okres od pół roku do 12 miesięcy wskazuje ponad 12 proc., a niewiele mniej niż 12 proc. na ponad rok.

Jednocześnie, najwięcej z nich preferowałoby system pracy w Polsce, w którym po 3 miesiącach na 3 miesiące wracaliby do kraju (26,5 proc.). Niespełna 19 proc. deklaruje, że chciałoby wrócić do domu na trzy miesiące po pół roku pracy w Polsce. 22,3 proc. chciałoby pracować w naszym kraju na stałe.

Większość Ukraińców pracuje w Polsce na podstawie wizy pracowniczej (61 proc.), a 31 proc. – paszportu biometrycznego. Posiadanie karty pobytu deklaruje 4,4 proc. badanych. Co trzeci oświadcza, że ma doświadczenia w pracowaniu w naszym kraju „na czarno”. 38 proc. przyznaje, że mogłoby pracować nielegalnie, jeśli wiązałoby się to z wyższym wynagrodzeniem. 49 proc. wyklucza taką możliwość. Co czwarty imigrant zarobkowy z Ukrainy padł ofiarą nieuczciwego pracodawcy. Najczęściej chodziło o zaniżanie wypłaty (14 proc.), pracę niedopowiadającą ofercie lub bez wynagrodzenia (po 9 proc.).

Przeczytaj: Rośnie liczba cudzoziemców z pozwoleniem na pobyt w Polsce. Ponad połowa z nich to Ukraińcy

Czytaj także: Liczba cudzoziemców z pozwoleniem na pobyt w Polsce przekroczyła 400 tys. Połowa z nich to Ukraińcy

Ogólnie migranci z Ukrainy deklarują, że chcieliby dużo pracować. 49 proc. odpowiedziało, że chce pracować od 10 do 12 godz. dziennie, 27,7 proc. – od 8 do 10 godzin dziennie, a blisko 13 proc. – ponad 12 godzin dziennie. Jedynie co dziesiąty Ukrainiec chce pracować 8 godzin dziennie.

Zdaniem migrantów z Ukrainy, najlepszymi benefitami ze strony pracodawców jest darmowe zakwaterowanie (79 proc.), a także premie (51 proc.), bezpłatne wyżywienie (33 proc.) i dojazd (32 proc.).

30 proc. ankietowanych Ukraińców twierdzi, że zdarzyło im się spotkać w Polsce z nieprzyjaznym nastawieniem z powodu ich narodowości. Chodziło głównie o zaczepki w miejscu pracy (18,6 proc.) lub poza nim (11,1 proc.). 3,4 proc. deklaruje, że spotkało się z agresją fizyczną, a 2,3 proc. – z pogróżkami.

Ponad połowa ukraińskich imigrantów zarobkowych przyznaje, że zwiększenie płacy minimalnej polepszyłoby ich komfort pracy (58 proc.). Niespełna połowa uważa, że pomogłoby uproszczenie procedury zatrudniania (44 proc.) lub zmniejszenie okresu oczekiwania na decyzję polskich urzędów (37 proc.). Ponad 52 proc. Ukraińców oświadczyło, że przyspieszone udzielanie pozwoleń na pobyt stały wpłynęłoby na ich decyzję o pozostaniu w Polsce.

Przeczytaj: Gowin chce ściągać ukraińskich lekarzy, informatyków i naukowców jako „przyszłe elity” Polski

Czytaj też: Gowin: podniesienie płacy minimalnej zachęci pracowników z Ukrainy do pozostania w Polsce

W porównaniu z 2018 rokiem, obecnie wyraźnie więcej Ukraińców chciałoby zostać w Polsce na stałe. Obecnie deklaruje to co trzeci imigrant z Ukrainy (32,7 proc.), w ubiegłym roku – co czwarty (22,1 proc.). Jednocześnie, 22,3 proc. chciałoby sprowadzić się do Polski na kilka lat (spadek o 4 pkt. proc.). Niespełna 30 proc. wyklucza możliwość przenosin do naszego kraju. Do powrotu na Ukrainę mogłyby przekonać ich przede wszystkim większe zarobki (75 proc.), a także ustabilizowanie sytuacji gospodarczej w ich kraju (51 proc.).

Najwięcej badanych przyznało, że do przeprowadzki do Polski na stałe przekonałaby ich wyższa jakość życia (46,4 proc.), lepsze perspektywy dla dzieci (36,1 proc.) lub wyższe wynagrodzenia (34,4 proc.). Co czwarty rozważa otwarcie w Polsce interesu, najczęściej w branży usługowej lub handlowej.

38,3 proc. Ukraińców liczny na polską emeryturę, a niespełna 27 proc. planuje osiąść w Polsce po przejściu na emeryturę. Prawie 39 proc. planuje sprowadzić do Polski swoją rodzinę (wyklucza to co czwarty badany). 2/3 chciałoby, żeby ich dzieci studiowały w Polsce.

Od ubiegłego roku bardzo mocno wzrosło oczekiwane przez Ukraińców wynagrodzenie. W 2018 roku 41 proc. z nich deklarowało, że oczekuje od 9 do 11 zł netto za godzinę pracy. Obecnie, takie oczekiwania ma już tylko 6 proc. badanych. Mocno wzrósł odsetek tych, którzy oczekują od 13 do 15 zł (obecnie 33 proc.; 18 proc. rok temu). Odsetek tych, którzy chcą zarabiać ponad 15 zł/godz, w ciągu roku wzrósł trzykrotnie (do 26 proc.). Jednocześnie, siedmiokrotnie zmalał odsetek osób deklarujących chęć pracowania za minimalną stawkę godzinową (z 41 proc. do 6 proc.).

Najczęściej (36 proc.) respondenci liczą na to, że na Ukrainę przywiozą 5-10 tys. zł oszczędności.

W ramach podania stworzono też profil statystyczny Ukraińca, który planuje pozostać w Polsce na stałe lub na kilka lat. Częściej są to mężczyźni (57,6 proc.), głównie młodzi, od 18 do 35 lat (łącznie ponad 62 proc.), pochodzący raczej z miast, z centralnej (31 proc.) lub zachodniej (29 proc.) Ukrainy (najrzadziej z północy – 6 proc.). ¾ z nich przyznaje, że przyspieszone udzielanie pozwoleń na pobyt stały wpłynęłoby na ich decyzję o pozostaniu w Polsce. Dominują tu osoby, które chcą pracować w przemyśle (43 proc.), a 37 proc. rozważa otwarcie w naszym kraju swojego interesu. 63 proc. z nich chce sprowadzić swoje rodziny, ponad połowa liczy na polskie emerytury, a prawie 45 proc. po przejściu na emeryturę chce zostać w Polsce.

Przeczytaj: Prawie jedna piąta zdolnych do pracy Ukraińców wyjechała z Ukrainy

Czytaj również: Ukraińscy eksperci: spis ludności może ujawnić szokującą prawdę o migracji zarobkowej

Badanie pracowników z Ukrainy zostało przeprowadzone metodą bezpośredniego indywidualnego wywiadu kwestionariuszowego.

Jak pisaliśmy wcześniej, opublikowane ostatnio wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie MSZ Ukrainy pokazują, że co trzeci ukraiński migrant zarobkowy chce zostać w Polsce na stałe, a co szósty – przyjeżdżać regularnie. Prawie 40 proc. w ogóle nie wysyła bliskim pieniędzy. Po 9 miesiącach pobytu w Polsce większość przestaje wiązać swą przyszłość z Ukrainą.

Ewl.com.pl / Kresy.pl

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/nowy-raport-o-migrantach-z-ukrainy-chca-wiecej-zarabiac-duzo-pracowac-co-trzeci-chce-osiasc-w-polsce/

17.09.2019

AdRo203
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

ONZ chce zdelegalizować patriotów z Polski !

aj9

Strona główna > Polska > ONZ chce zdelegalizować patriotów z Polski ! ONZ chce zdelegalizować patriotów z Polski ! Jerzy Ulicki-Rek Polska 0

Okres przedwyborczy w „kraju nadwiślańskim” jest bacznie obserwowany przez globalne elity, dlatego 16 września 2019 r. „Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej ONZ” (CERD) przedstawił rekomendacje dla Polski w zakresie realizacji postanowień Międzynarodowej Konwencji z 1966 roku w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji i nakazał, aby Polska „zapewniła skuteczne wdrożenie prawa delegalizującego organizacje promujące, lub nawołujące do dyskryminacji rasowej, takie jak Ruch Narodowy, Obóz Narodowo-Radykalny, Młodzież Wszechpolska, Falanga” i wiele innych ! Zażądano też zaostrzenia przepisów Kodeksu karnego w taki sposób, aby członkostwo w tych organizacjach było czynem karalnym („punishable offence”) !

Świat stacza się powoli w odmęty Nowego Porządku więc elity muszą dbać by nikt się nie wyłamał i nie stworzył oazy wolności, której gwarantem są organizacje narodowe, a zwłaszcza Konfederacja Braun-Narodowcy-Korwin! Ogromne szanse na dostanie się do sejmu wspomnianych Polaków Konfederacji tak zdenerwowały globalistów, że ci z ramienia Komitetu ONZ wyrazili niepokój z powodu „istnienia i otwartego działania” w Polsce organizacji, które – zdaniem CERD – „promują nienawiść rasową” oraz „publicznie eksponują symbole nazistowskie, faszystowskie i totalitarne”.

Komitet wezwał Polskę do podjęcia działania, które mają na celu zwalczanie mowy nienawiści, przestępstw motywowanych nienawiścią, przeciwdziałają uprzedzeniom i stereotypom względem mniejszości narodowych i etnicznych, migrantów i uchodźców. Zobowiązuje też Polskę do przeciwdziałania i monitorowania skali zjawiska underreportingu, czyli niedostatecznym zgłaszaniem organom ścigania przestępstw motywowanych nienawiścią.

To pokazuje jak poważna jest sytuacja i jak ważne są głosy na Konfederatów a nie na partię rządzącą, która wykonuje bardzo wiele z zaleceń tajnej międzynarodówki ! Zbliżamy się do ważnego dziejowego momentu, już 13 października będziemy wiedzieć czy wybory sfałszowano, czy bano się zaniżyć zbyt duży wynik jedynej polskiej formacji, nie bojącej się głośno mówić o żydowskich uroszczeniach 447.

Dlatego jako chrześcijanie powinniśmy prosić w modlitwach Jedynego Króla całego kosmosu Jezusa, który ma wszelką władzę na Ziemi i w Niebie, by się zlitował nad nami, oczywiście również Jego Matkę Maryję Dziewicę wspomożycielkę, bo groźba omamienia Polaków nowym wspaniałym światem zrównoważonego rozwoju Agendy 2030-NWO jest przerażająca.

Za: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/onz-chce-zdelegalizowac-patriotow-z-polski

18.09.2019

Jerzy Ulicki-Rek

https://www.polskawalczaca.com/

globalna demonokracja parchlamendarnaIII RPNWO żydowska Synagoga SzatanaONZ
Read the full article – wolna-polska.pl