imalopolska

najnowsze wiadomości

February 2019

Polska

IPN przekaże część dokumentów do Muzeum Holokaustu

a-36

Strona główna &gt Polska &gt IPN przekaże część dokumentów do Muzeum Holokaustu IPN przekaże część dokumentów do Muzeum Holokaustu Jerzy Ulicki-Rek Polska

Pani Ambasador USA, Georgette Mosbacher, przysłana na placówkę w Warszawie przez prezydenta Donalda Trumpa, wsławiła się tym, że praktycznie od początku swojej aktywności “dyplomatycznej” wzbudza wielkie kontrowersje swoimi działaniami. Raz za razem interweniuje ona w naszym kraju niczym dawny carski namiestnik Mikołaj Repnin. Ostatnia afera z jej udziałem dotyczy żądania przekazania części archiwów IPN do Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Premier @MorawieckiM w #Warszawa: Chcialem podziękować pani ambasador @USAmbPoland, w której mamy wielkiego przyjaciela Polski, który chce zrobić wszystko, by tę polsko-amerykańską przyjaźń umacniać i ubogacać. pic.twitter.com/vh9byC3WWD

— Kancelaria Premiera (@PremierRP) January 30, 2019

Kilka dni temu pojawiły się informacje, że pani ambasador Mosbacher żąda archiwów IPN dla Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Ogłoszono, że w tym celu szantażuje rząd Morawieckiego. Brak współpracy miał oznaczać, że Amerykanie nie zgodzą się nas okupować i powstanie “Fort Trump”, który mamy im zbudować, stanie pod znakiem zapytania.

Rzekome żądanie pani ambasador wzbudziło zaskoczenie i oburzenie w polskojęzycznych sieciach społecznościowych. Ostatecznie sama Georgette Mosbacher zdementowała doniesienia o tym, że używała takiego szantażu względem polskiego rządu.

“Pogłoski w mediach, że Stany Zjednoczone łączą kwestię archiwum IPN ze współpracą z Polską w zakresie bezpieczeństwa, są nieprawdziwe” – napisała na “Twitterze” ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Mimo oficjalnego zdementowania uzależnienia przekazania dokumentów do USA od decyzji okupowania naszego kraju, wygląda na to, że na wszelki wypadek wypełnimy oczekiwanie ambasady USA. Wybrane teczki IPN rzeczywiście trafią do Waszyngtonu i zasilą kolekcję Muzeum Holokaustu!

Tajemnicą pozostaje to, o jakie dokumenty chodzi. Jedna z hipotez zakłada, że niektóre teczki IPN mogłyby zostać użyte w celu przeciwdziałania planom uzyskania odszkodowań za bezspadkowe mienie obywateli polskich narodowości żydowskiej. Żądanie to zostało zwerbalizowane w formie amerykańskiej ustawy 447, zobowiązującej największe mocarstwo świata do uzyskanie rekompensat dla organizacji żydowskich, za nieruchomości należące do Polaków z ich plemienia.

Władze IPN reagują bardzo nerwowo na pytania o przekazywane archiwum. Wielu członków Kolegium IPN natychmiastowo banuje na “Twitterze” za samo pytanie o zasadność takich decyzji. Oficjalnie w przekazywaniu części polskiego archiwum do USA nie ma nić dziwnego.

Współpraca z Muzeum Holokaustu trwa od lat, ale do tej pory była na zasadzie wzajemności, czyli jedno pudełko z dokumentami z ich strony i jedno pudełko z naszej strony. Nowa umowa będzie zakładała, że będziemy przekazywać więcej niż otrzymamy, co jest uzasadnione dysproporcją co do ilości przechowywanego materiału historycznego przez stronę polską w stosunku do strony amerykańskiej.

To niesamowite czym stała się Polska w ostatnich latach. Wygląda to tak jakby nasz kraj przegrał jakąś wojnę, o której nie wie społeczeństwo. Z tego powodu trwa okupacja, w którą nadal mało kto wierzy. Co więcej ci, którzy nas podbili raz za razem szantażują nas, że sobie pójdą i zostawią nas na pożarcie sąsiadów, z którymi również przez nich się skłóciliśmy.

Zamiast dbać o dobre stosunki z sąsiadami jesteśmy z wszystkimi na wojennej ścieżce. Za pomocą coraz bardziej topornej propagandy utrzymuje się Polaków w niewiedzy, co do naszej rzeczywistej sytuacji. A jest ona taka, że staliśmy się kolonią, bantustanem, z którym nikt się już nie liczy i można go nawet szantażować, brakiem ochoty do okupowania go. Czy można upaść niżej?

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Raskoł i bunt Ukraińców przeciw polskiej Cerkwi Prawosławnej

ukraina-a

Strona główna &gt Polska &gt Raskoł i bunt Ukraińców przeciw polskiej Cerkwi Prawosławnej Raskoł i bunt Ukraińców przeciw polskiej Cerkwi Prawosławnej Ogarek Polska, Wyróżnione

Delegacja Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, na czele z arcybiskupem lubelskim i chełmskim Ablem – wzięła udział w uroczystościach dziesiątej rocznicy intronizacji patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla, zorganizowanych w Moskwie. Tymczasem część mieszkających w Polsce prawosławnych (?) Ukraińców, kierowana przed dra Grzegorza Kuprianowicza – wszczęła regularny bunt przeciw hierarchii polskiego prawosławia.

Delegaci polskiego prawosławia spotkali się nie tylko z samym dostojnym jubilatem (przed kilku laty sygnatariuszem niezwykle ważnego listu pojednania polsko-rosyjskiego, podpisanego wraz z katolickim arcybiskupem Józefem Michalikiem), ale także z prezydentem Federacji Rosyjskiej, Władymirem Putinem, co w obecnej sytuacji polityczno-społecznej nabiera jakże symbolicznego, pozytywnego wydźwięku na rzecz uspokojenia relacji między naszymi krajami i narodami. Niestety, tym bardziej nie może dziwić, że równolegle wiernych prawosławnych w Polsce próbuje podburzyć się przeciw własnym hierarchom.

Przeciw prawosławnej tradycji

Stało się, jak ostrzegaliśmy1. Do buntu wezwał do niego znany szeroko lider Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie, dr Grzegorz Kuprianowicz, dotąd występujący jako „lojalny wierny” polskiej Cerkwi Prawosławnej, zawsze jednak starający się nadać jej cech narodowych (by nie powiedzieć – nacjonalistycznych) ukraińskich, wciągnąć szerzej w akcje choćby związane z krytykowaniem Operacji Wisła itp. Za pośrednictwem swego profilu społecznościowego – kontrowersyjny działacz wyraził „zaniepokojenie sytuacją prawosławnych wiernych – Ukraińców w Polsce” w związku ze zmianami, do jakich dochodzi w organizacji cerkiewnej na samej Ukrainie.

Jak opisywaliśmy – narasta tam konflikt między Cerkwią kanoniczną, uznawaną przez większość Kościołów siostrzanych, w tym PAKP, a rozłamowcami, popieranymi przez obecne władze państwowe w Kijowie, organizacje neo-banderowskie i sterowanego przez Amerykanów Patriarchę Konstantynopola. W wyniku zakrojonej na szeroką skalę akcji propagandowej zwolennicy rozłamu (raskołu – jak mówi się tradycyjnie) ogłosili się… jedynymi reprezentantami ukraińskiego prawosławia, nie tylko zresztą w kraju, ale i wśród społeczności ukraińskiej poza granicami. Ta zaś najliczniej w ostatnich latach – przybywa do Polski (wg danych GUS ok. 1,8 mln osób przebywających w Polsce na stałe i kolejne 1,3 mln pracujących okresowo). I choć jest to postawa sprzeczna z zasadami prawosławia, zgodnie z którymi Cerkwie nie łowią wiernych poza swoimi obszarami kanonicznymi – raskołowcy uzyskują właśnie poparcie w Polsce.

– Myślę, że pierwszą rzeczą, którą można i należy zrobić, żeby pomóc prawosławiu na Ukrainie, jest zwrócenie się do Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego o uznanie Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego [czyli rozłamowców – KR] – napisał dr Kuprianowicz, a Towarzystwo Ukraińskie rozpoczęło kolportaż przygotowanego przez niego apelu do PAKP o zmianę dotychczasowego stanowiska i poparcie niekanonicznej struktury rozłamowej.

Religijna partyzantka

Cerkiew oficjalnie nie komentuje wystąpienia dra Kuprianowicza, prawosławie w ogóle znane jest z wielonurtowości i poszanowania odmienności poglądów, jak i wewnętrznego ich zróżnicowania. Jednocześnie jednak wielu duchownych, a nawet hierarchów PAKP wyraża od dłuższego czasu aktywnością na terenie Polski duchownych i emisariuszy nieuznawanych w świecie rozłamowców, którzy nie oglądając się na polską organizację cerkiewną docierają bezpośrednio do wiernych ukraińskich. – Trudno uznać za działania na rzecz spokoju i pojednania, to raczej religijna partyzantka – ostrzegają duchowni polskiego prawosławia. Konflikt wydaje się coraz bliżej, a pamiętać trzeba, że na Ukrainie zaczyna on przybierać coraz drastyczniejsze formy, do zajmowania świątyń i regularnych zamieszek między wiernymi obu odłamów Cerkwi. Oby ten chaos nie przeniósł się i do Polski – nad czym już niektórzy, jak widać, pracują…

Konrad Rękas

———————————————–

1 http://chart.neon24.pl/post/140085,grozba-ukrainizacji-polskiego-prawoslawia

3.02.2019

PAKProzłam w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnejżydobanderowska Cerkiew ukraińska
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Przemysł nowotworowy chce ZNISZCZYĆ odkryty przez izraelskich naukowców lek na raka… ataki już się rozpoczęły

a-34-1200x630

Strona główna &gt Zdrowie &gt Przemysł nowotworowy chce ZNISZCZYĆ odkryty przez izraelskich naukowców lek na raka… ataki już się rozpoczęły Przemysł nowotworowy chce ZNISZCZYĆ odkryty przez izraelskich naukowców lek na raka… ataki już się rozpoczęły Ola Gordon Zdrowie

(Natural News) W chwili kiedy izraelscy naukowcy ogłosili, że odkryli uniwersalny lek na raka / announced they had discovered a universal cancer cure wymagający tylko jednego zastrzyku i żadnej chemioterapii ani operacji, pomyślałem: „przemysł nowotworowy zniszczy ten zespół naukowców”.

Dokładnie w ten sam sposób, w jaki naukowcy, którzy ogłosili odkrycie zimnej syntezy jądrowej w 1989 byli oczerniani, placówka zajmująca się rakiem zniszczy, zdyskredytuje i zniesławi każdego naukowca, który ośmieli się ujawnić prawdę o odwróceniu lub leczeniu raka.

Prawdę mówiąc, ataki na izraelskich naukowców już się rozpoczęły. (zobacz video poniżej pod linkiem)

„Nasz lek na raka będzie skuteczny od pierwszego dnia, będzie podawany przez kilka tygodni i nie będzie miał żadnych ani minimalnych skutków ubocznych, dużo tańszy niż większość terapii na rynku” – powiedział szef zespołu Dan Aridor / told the Jerusalem Post. „Uważamy, że za rok zaproponujemy kompletny lek na raka”.

Niemal natychmiast establishment nowotworowy, kierowany przez bogatych, zdradzieckich kłamców i łotrów robiących zysk odmawiając ludzkości dostępu do profilaktyki raka i leczenia odwracającego go, rozpoczął ogromną negatywną kampanię PR żeby szkalować izraelskich naukowców. Ta kampania będzie eskalować do czasu kiedy naukowców ogłosi się oszustami i znachorami, pozbawi wszelkich funduszy i zupełnie oczerni w Wikipedii, Scientific American itd. W ten sposób działa establishment nowotworowy.

Przemysł nowotworowy działa 24/7 żeby oczernić i zniszczyć kariery wszystkich naukowców odkrywających leczenie na raka

Nie ulega wątpliwości, że tych badaczy medycznych będzie się szkalować, pozbawiać funduszy, publicznie oczerniać, zniesławiać i w końcu nazwie się ich oszustami. Tak przemysł nowotworowy – i przemysł szczepionkowy – zawsze działa: niech choroba trwa, i oczerniaj każdego kto próbuje pomóc ludzkości.

Dlaczego, według ciebie, establishment nowotworowy szkaluje Natural News? Z tych samych powodów: pomagamy ludziom odwrócić raka, unikać go i być zdrowym nie stosując toksycznej chemioterapii / toxic chemotherapy, która naprawdę wywołuje raka.

Nie popełnij błędu: Ostatnią rzeczą jaką przemysł nowotworowy w ogóle by chciał jest LEK na raka. To kosztowałoby go miliardy dolarów rocznych zysków i zwolnienie milionów ludzi z pracy na świecie.

Realia są takie, że przemysł nowotworowy robi wszystko co może by zagwarantować, że rak będzie się dalej pogarszał. Prawie każde „leczenie” proponowane przez establishment medyczny, na przykład, jest szeroko znany jako wywołujący więcej nowotworów. (Chemioterapia i naświetlanie.)

Przemysł nowotworowy to pasożyt na ludzkości, i czynnie działa przeciwko każdemu kto próbuje edukować opinię publiczną o profilaktyce raka czy pomagać ratować życie poprzez strategie odwracania raka, które nie czynią pacjentów chorymi.

CO NIGDY SIĘ NIE WYDARZY

Przełom, szefie! Właśnie odkryłem lek na raka!

Wspaniale! Pomińmy proces patentowy, i dajmy go całemu światu za darmo!

CO NAPRAWDĘ SIĘ WYDARZY

Przełom, szefie! Właśnie odkryłem lek na raka!

Zwalniam cię! To zniszczy nasz biznes!

Video tutaj: Brighteon.com, jedyny portal dla filmów gdzie jest wolność słowa:

Brighteon.com/5998283020001

Więcej info o raku: Cancer.news.

https://www.naturalnews.com/2019-02-04-cancer-industry-plotting-to-destroy-the-new-cancer-cure-developed-by-israeli-scientists.html

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

Cancer industry plotting to DESTROY the new cancer cure developed by Israeli scientists… the attacks have already begun

Mike Adams – 4.02.2019

lekarstworak
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Należymy do państw w których pracuje się najwięcej

alyj

Strona główna &gt Polska &gt Należymy do państw w których pracuje się najwięcej Należymy do państw w których pracuje się najwięcej Jacek Polska

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju podała najnowsze informacje dotyczące czasu pracy w krajach, które należą do czołówki najbardziej demokratycznych i rozwiniętych państw świata. Ze zgromadzonych danych wynika więc, że Polska należy do ścisłej czołówki państw jeśli chodzi o liczbę przepracowanych godzin, ponieważ średnio Polacy spędzili w pracy blisko 1895 godzin. Znaleźliśmy się więc w dziesiątce najbardziej zapracowanych narodów, do której zasadniczo nie należą szczególnie zamożne kraje.

Według publikowanych rokrocznie danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), znaleźliśmy się na siódmym miejscu pod względem liczby godzin spędzanych w pracy, stąd przeciętny Polak spędził w niej w 2017 roku blisko 1895 godzin. Na pocieszenie można jednak dodać, iż sytuacja nieco się poprawiła, bo często było jeszcze gorzej – w 2009 roku Polacy pracowali więc 1976 godzin, natomiast cztery lata później liczba ta spadła do 1918 godzin. W międzyczasie następowały niewielkie wahania liczby godzin spędzanych w miejscu zatrudnienia.

Ciężej niż Polacy pracują więc przedstawiciele sześciu nacji. Na czele państw OECD znalazł się więc Meksyk z 2257 godzinami rocznie, na drugim miejscu znalazła się Kostaryka z 2178 godzinami, natomiast na trzecim Korea Południowa z 2024 godzinami. Dalsze miejsca zajmują Grecy (2018), Rosjanie (1980) oraz Chilijczycy (1954). Za nami w pierwszej dziesiątce znaleźli się z kolei Izraelczycy, Łotysze oraz Portugalczycy.

Jak widać poza wyjątkiem Korei Południowej oraz Izraela (który i tak wbrew pozorom nie należy do rajów gospodarczych) znaleźliśmy się wśród państw niezbyt zamożnych, by nie powiedzieć wprost, iż biednych. Najmniej pracują z kolei kraje najbardziej rozwinięte, stąd na czele rankingu znalazły się pod tym względem Niemcy z 356 godzinami rocznie. Na „podium” znaleźli się także Duńczycy (1408) i Norwegowie (1419).

Zbyt duża liczba przepracowanych godzin wpływa oczywiście negatywnie na nasz stan zdrowia. „Jak wynika z badań, których metaanalizę opublikowano w 2015 r., 55-godzinny tydzień pracy zwiększa ryzyko poważnych chorób, takich jak udary czy choroby wieńcowe” – powiedziała portalowi PulsHR.pl Dominika Rossa z Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS. Ponadto zaburzenie równowagi pomiędzy pracą a odpoczynkiem powoduje, iż spada produktywność pracowników.

Na podstawie: pulshr.pl, nowyobywatel.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=25170

Data publikacji: 4.02.2019

III RPjudeopoloniaPartia interesów SyjonistycznychPiSPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Zmarło najwięcej Polaków od czasu wojny

awr-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Zmarło najwięcej Polaków od czasu wojny Zmarło najwięcej Polaków od czasu wojny Jacek Polska

W ubiegłym roku zmarło ponad 414 tysięcy mieszkańców Polski, co oznacza największą liczbę od czasu zakończenia II wojny światowej, a przy tym trend ten jest cały czas wzrostowy. Główny Urząd Statystyczny przewidywał wcześniej, że tak duży stopień umieralności osiągniemy dopiero w 2032 roku, natomiast wpływ na większa umieralność ma nie tylko starzenie się pokolenia powojennego wyżu demograficznego, lecz także nienależyta dbałość Polaków o zdrowie.

Dane opublikowane przez wspomniany GUS są zaledwie wstępne, a już można się nimi poważnie niepokoić. Liczba 414 tysięcy zgonów w ubiegłym roku jest bowiem największa od czasu zakończenia II wojny światowej, przy czym w porównaniu do 2017 roku nastąpił wzrost o 3 proc. Według specjalistów za 1-2 pkt. proc. odpowiada śmierć starszych osób urodzonych w czasie powojennego wyżu demograficznego, a większa umieralność może też spowodować stagnację w przeciętnym wieku życia Polaków.

Na razie nie wiadomo co spowodowało, że już teraz liczba zgonów w tym roku okazała się większa od prognoz na 2032 rok. GUS publikuje dane na temat przyczyn z rocznym opóźnieniem, ale niedawno opublikowany został za to raport Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. W dokumencie „Sytuacja zdrowotna ludności Polski” czytamy więc, że Polacy mają niewielką wiedzę na temat czynników szkodliwych dla zdrowia, nie stosując się przy tym do zaleceń lekarzy.

Za utratę największej liczby lat przeżytych w zdrowiu odpowiadają głównie palenie tytoniu, nieprawidłowa dieta oraz zbyt wysokie ciśnienie krwi. Dwa lata temu czynniki ryzyka, na które mieliśmy wpływ, odpowiadały za utratę 37,3 proc. lat przeżytych w zdrowiu (bezpośrednio związane z dietą odpowiadały za 14,2 proc., palenie tytoniu za 17,2 proc.). Jednocześnie 40 proc. Polaków pytanych o powyższe pojęcia odpowiadało, iż nigdy o nich nie słyszało.

Na podstawie: forsal.pl.

Za: http://autonom.pl/?p=25172

Data publikacji: 4.02.2019

eksterminacja PolakówIII RPjudeopoloniaPartia interesów SyjonistycznychPiSPolska neokolonią syjonizmu
Read the full article – wolna-polska.pl

Zdrowie

Autyzm zaczyna się w łonie matki z powodu plomb rtęciowych matek i tiomersalu w szczepionkach przeciwko grypie

a-32

Strona główna &gt Zdrowie &gt Autyzm zaczyna się w łonie matki z powodu plomb rtęciowych matek i tiomersalu w szczepionkach przeciwko grypie Autyzm zaczyna się w łonie matki z powodu plomb rtęciowych matek i tiomersalu w szczepionkach przeciwko grypie Ola Gordon Zdrowie

(Natural News) Społeczność naukowa od lat wyraża obawy związane z bezpieczeństwem produktów opartych na rtęci, ale stosowanie tej toksycznej substancji chemicznej utrzymuje się pomimo ich tragicznych ostrzeżeń. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że ten niebezpieczny związek jest celowo wstrzykiwany do organizmu ludzkiego w szczepionce. Tiomersal, oparty na rtęci środek konserwujący dodawany do szczepionek przeciwko grypie, powiązano z początkiem zaburzeń ze spektrum autyzmu u dzieci.

Związek tiomersal-autyzm w liczbach

Opublikowane w Toxicological & Environmental Chemistry badanie wykazało związek między tiomersalem i podobnej do autyzmu neurotoksyczności u młodych pacjentów. Naukowcy wykorzystali 3 ludzkie modele neuronalne i komórki płodowe in vitro do zbadania uszkodzenia komórek wywołanego przez tiomersal. Narażenie na tiomersal na etapach płodowego i wczesnego niemowlęctwa wywoływało efekty cytotoksyczne, które są podobne do obserwowanych u pacjentów z autyzmem. Dane pokazały również, że narażenie na rtęć spowodowało obniżoną aktywność oksydacyjno-redukcyjną, degenerację komórek, stężenie i zależne od czasu uszkodzenie mitochondriów, a następnie śmierć komórek w modelach neuronalnych i komórkach płodowych.

Badanie opublikowane w Medical Science Monitor tez wykazało zależny od dawki związek między zawartością rtęci w tiomersalu i początkiem autyzmu / ASD u dzieci. Następnie autorzy badania wezwali do wykluczenia tiomersalu ze wszystkich szczepionek.

Inne badanie wykazało, że narażenie na rtęć i tiomersal prowadzi do 50% spadku syntazy metioninowej (MS). Normalnie funkcjonujące MS sprzyja rozwojowi mózgu, koncentracji i produkcji glutationu. Glutation jest związkiem przeciwutleniającym i odtruwającym. Badania opublikowane w / Results published in the journal Neuro Endocrinology Letters stwierdziły, że dzieci z autyzmem wykazały znacznie niższe poziomy glutationu.

Kolejne badania w 2003 i 2004 przeprowadzone przez jeden zespół badawczy udowodniły związek między tiomersalem i autyzmem u dzieci. W badaniu z 2003, którego odkrycia opublikowano / findings appear in the journal Experimental Biology and Medicine, zbadali dane z Systemu niepożądanych skutków szczepionek / Vaccine Adverse Events Reporting System i wykryli znaczne zwiększenie wskaźników zachorowania na autyzm, zaburzenia mowy i upośledzenia umysłowego po podaniu szczepionki z tiomersalem jako składnikiem.

Opublikowane w International Journal of Toxicology w 2004 badanie dalej ustala ten związek, zauważając, że dzieci po podaniu szczepionek z tiomersalem dużo prawdopodobniej zachorowały na autyzm i upośledzenie umysłowe, niż te którym podano szczepionki bez tiomersalu.

Autyzm u dziecka może wywołać plomba amalgamatowa u mamy

Rtęć znajdująca się w plombach amalgamatowych też ustalono jako sprawcę autyzmu u dzieci / has also been singled out as a culprit in the onset of ASD in children. Badanie z 2009 opublikowane w Acta Neurobiologiae Experimentalis wykryło, że dzieci urodzone przez matki z 6 lub więcej plombami zawierającymi rtęć miały ponad 3 x większe ryzyko autyzmu.

„Ponadto, ryzyko zwiększonej ostrości autyzmu stało się znacznie wyraźniejsze wśród badanych z 6 lub więcej plombami amalgamatowymi u ciężarnej matki, w porównaniu z tymi z 5 lub mniejszą ilością plomb amalgamatowych u ciężarnej matki” – powiedzieli naukowcy.

Inne badanie odkryło, że matki dzieci autystycznych częściej stosują uzupełnienia amalgamatowe niż dzieci zdrowszych. Wyniki sugerują, że „… wysokie poziomy Hg [rtęci] u dzieci z ASD mogą odnosić się do zwiększonej ekspozycji na Hg z amalgamatu dentystycznego podczas ciąży i laktacji” – zauważyli naukowcy. Dane pokazują również, że dzieci z ASD wykazują wyższy poziom toksyczności rtęci niż ich zdrowsze rodzeństwo i rówieśnicy. W rezultacie dzieci z najwyższym poziomem narażenia na rtęć wykazywały najpoważniejsze objawy autyzmu.

Naukowcy z Arizona State University odkryli, że dzieci autystyczne miały wyższe poziomy metali ciężkich we krwi w porównaniu ze zdrowszymi rówieśnikami. Wyniki badań opublikowane w Biological Trace Elements Research, pokazały, że dzieci z ASD miały 74% wyższe poziomy ołowiu w moczu, 77% wyższe poziomy talu o 115% wyższe poziomy cyny w porównaniu z normami.

www.naturalnews.com

Autism begins during pregnancy, may be caused by mercury in dental amalgam and Thimerosal in flu shots, warns science paper

Earl Garcia – 17.01.2019

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Przemoc, mord i nienawiść, czyli straszenia Polaków ciąg dalszy…

ay

Strona główna &gt Polska &gt Przemoc, mord i nienawiść, czyli straszenia Polaków ciąg dalszy… Przemoc, mord i nienawiść, czyli straszenia Polaków ciąg dalszy… AdRo203 Polska

Konsekwencja z jaką ośrodki antypolskie kierują do nas przekaz strachu, edukują we wstydzie i utwierdzają w poczuciu nienormalności przybiera formę groteski.

W kontekście zabójstwa Adamowicza mamy kolejny absurd, lecz znana nam dobrze opinia, że rządzić się nie umiemy, nie raz poprzedzała w historii zamach na nasze państwo. Podobno sami, to możemy się tylko pozabijać, toteż obcej protekcji Polakom niezbędnie trzeba.

Inną rzeczą jest to, że dzisiaj możemy się dać zniewolić, okraść i eksterminować tylko na własne życzenie. Zarówno jednak pamięć historyczna, jak ta społeczna (liczona przez specjalistów na góra 40 dni) są zawodne w przypadku zmasowanego naporu mediów, które zmieniają znaczenie pojęć, opacznie interpretują zdarzenia, podżegają wreszcie do waśni m.in. poprzez zamykanie ust ludziom mówiącym niemiłą prawdę, a powielanie pożądanego politycznie kłamstwa.

Warto zdać sobie sprawę z faktu, że dialogu nikt z nami nie chce prowadzić, co doskonale potwierdza antypolska, antykatolicka i antyrodzinna zawartość polskojęzycznych mediów. Kiedy zarzuca się jednak kłamstwo, złodziejstwo lub zbrodnie opcji jedynie słusznej, najprościej jest taki przekaz zdeprecjonować, nazywając go „mową nienawiści”.

Ta przemoc, której w Polsce wciąż nie ma.

Kiedy mówimy zatem o tragicznym zdarzeniu, które miało miejsce w tradycyjnym chaosie Orkiestry z nazwy Świątecznej, nie sposób nie zauważyć, że polską krew, której, jak kania dżdżu łakną „europejscy” politycy oraz ich peerelowscy klienci musiał wytoczyć „facet robiący banki”. Nikt inny się dotąd nie kwapił.

Nie przeszkodziło to jednak zaistnieniu u nas kampanii przeciw przemocy oraz histerii rozpętanej po raz kolejny w zachodnich ośrodkach decyzyjnych i antypolskich mediach.

Czymże jest zatem przemoc i jak się ma definicja tego zjawiska do politycznej reakcji na kryminalne zdarzenie, którego zaistnienie tak, czy inaczej obciąża nie jakiś ogół, a jedynie organizatora imprezy.

Wg ogólnie zrozumiałej definicji przemoc występuje wtedy, gdy wywierany jest wpływ na proces myślowy, zachowanie lub stan fizyczny osoby, która nie wyraża na to przyzwolenia. Jej celem jest osiągnięcie konkretnych korzyści, czyli pozyskanie zasobów. W odróżnieniu od agresji, przemoc jest działaniem przemyślanym i racjonalnym, które nb. występuje u wszystkich istot rozumnych, lecz jako taka podlega ocenie m.in. moralnej i prawnej.

„Walcząc z przemocą w Polsce” trzeba wiedzieć, że kraj nasz zajmuje ostatnie miejsce w Europie, gdy idzie choćby o statystyki tego zjawiska np. w rodzinie, czy wobec kobiet. Okazuje się przy tym, że najlepiej sprawy mają się w krajach katolickich, natomiast nasi mentorzy z „oświeconego” Zachodu mają u siebie z przemocą potężny problem.

Podczas, gdy nasi praworządni „przyjaciele” na co dzień borykają się z zamachami na tle politycznym i religijnym, kiedy w tak wielu krajach krwawo tłumi się manifestacje przeciw korupcji władz, a częściom państw odmawia niepodległości więżąc jej zwolenników, to właśnie tolerancyjna, spokojna i wracająca na drogę normalnego rozwoju Polska jest przedmiotem autentycznej agresji i nienawiści nałogowych kolonialistów.

W Niemczech, we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech, a nawet w Belgii w tysiącach liczymy zabitych, rannych, aresztowanych. Kobiety są gwałcone, rodziny rozbijane przez państwo, chrześcijanie nie mogą publicznie praktykować swojej religii.

Ten stan tłumaczy, dlaczego nagle głównym problemem Unii stała się jednolita etnicznie, religijnie, tradycyjnie rodzinna i bezpieczna dla wszystkich Polska, gdzie ani rachunki krzywd, ani agresja winnych nie doprowadziła do fali krwawej przemocy na tle politycznym. A o niej właśnie jest mowa.

Na bezrybiu i rak ryba, czyli mamy „mord polityczny”.

Dla potrzeb, prosto związanych z walką o władzę i kasę, akt indywidualnego terroru będący dziełem osoby niezrównoważonej i czującej się osobiście pokrzywdzoną okrzyknięto „mordem politycznym”.

Prostując przekaz i dając rzeczom odpowiednie proporcje należy tu zauważyć, że podczas zdarzenia, które wg organizatorów nie musiało spełniać rygorów imprezy masowej (inaczej niż np. fachowo zabezpieczone Światowe Dni Młodzieży 2016.), przy zupełnej beztrosce ochrony zamordowany został prezydent Gdańska. De facto samorządowiec.

Mamy tu do czynienie z pojedynczym przypadkiem, nie zaś złowieszczą serią, czy wzrostem ilości w jakikolwiek sposób podobnych do siebie przestępstw, choć nagły niepokój „włodarzy” mającej na sumieniu krzywdę dziesiątków tysięcy ludzi nie musi dziwić.

Obserwując nieadekwatne larum należy na wstępie zauważyć przydatne w wzniecaniu psychoz przedefiniowanie pojęcia „mordu politycznego”.

Mordem politycznym dla totalnych Europejczyków nie jest już zatem mord, którego pobudki mają charakter polityczny, lecz czyn, którego ofiarą jest polityk. Choćby samorządowy. No cóż, na bezrybiu, to i rak ryba.

Wracając do rozgłaszanej „wojny plemion”, czy też rzekomych „waśni społecznych” na tle ideologicznym, rasowym, czy religijnym, to sprawy się mają niemal zupełnie na odwrót, niż przedstawiają to wrogie Polakom media.

Rzeczywista linia podziału jest oczywista, a polityczne sympatie i antypatie mają charakter wtórny. Z jednej strony mamy zatem autentyczną frustrację beneficjentów okrągłostołowej transformacji, którzy dziedzicznie wręcz chcieli zachować profity z okresu niewolenia narodu, ale im je po niemal trzech dekadach i tylko częściowo cofnięto.

Z drugiej nadzieje normalnie pracujących obywateli, którym wmawiano, że wszyscy ponoszą koszty dwóch okupacji, a swoich życiowych szans z wdzięcznością winni szukać poza granicą kraju, żywiąc się w razie potrzeby u siebie „zupką Kuronia”.

Jak dotąd mordów politycznych na tle tych podziałów nie było, chyba że zgonów pragniemy szukać w sferze mafijnych rozgrywek. Ostatnio w Polsce mordowali swoich oponentów komuniści i nikt ich za to najczęściej nie rozliczał, a wręcz honorował. Dzisiaj są „Europejczykami„, „demokratami” i właśnie „walczą z przemocą”.

Mowa nienawiści? A kto mówi?

Agresja słowna wybrzmiewa u nas czasami w wypowiedziach polityków, w Internecie bywa obecna głównie za sprawą rozmaitych prowokatorów, skrzeczy na mikrych manifestacjach rozmaitych KOD-ów, czy Czarnych Protestach. Nieprzypadkowo ci sami ludzie biorą dziś udział w „protestach przeciw przemocy”, czyniąc to z właściwą im hipokryzją.

Czym jednak jest rzeczywiście „mowa nienawiści”, jakkolwiek definiowana, bo związana z „poprawnością polityczną” i należąc do lewicowo – liberalnej nowomowy, „mowa nienawiści” dorobiła się jedynie instrumentalnych opisów, na zasadzie, że czego sobie dzisiejsza władza nie życzy, to właśnie jest – to, i jest – be.

I tak m.in. wg Rady Europy „mowa nienawiści” powstaje przy praktykowaniu wszelkich form ekspresji rozpowszechniającej lub popierającej uprzedzenia rasowe, religijne, antysemickie i ksenofobię. Na cenzurowanym jest zatem nacjonalizm lub etnocentryzm. Z ochrony przed „mową nienawiści” mogą korzystać także imigranci oraz rozmaite mniejszości seksualne. W praktyce każdy, kto użyje „mowy nienawiści” ma pewność, że zostanie nazwany „faszystą”.

Przed mową nienawiści nie są natomiast chronione narody europejskie, stanowiące większość w demokratycznie rządzonych państwach, nadal dominująca na kontynencie religia chrześcijańska, a także dwupłciowe związki małżeńskie wychowujące potomstwo w tradycyjny sposób.W tym przypadku podnosi się permanentnie prawo agresora do wolności – słowa, prasy i wypowiedzi artystycznej.

Żeby nie dać się zwariować, dziś każdy Polak musi sobie odpowiedzieć na pytania:

Czy idąc do pracy, do kościoła, na wiec, na zakupy, na spacer, czy wreszcie kładąc się spać czuje się zagrożony przez politycznych oponentów?

Ile zna osobiście osób gotowych mordować na serio, lub atakować ludzi w dowolny sposób z uwagi na ich odmienne preferencje np. głos oddany w demokratycznych wyborach?

Ilu w końcu znał zamordowanych współobywateli, bo wyrażali odmienne od mordujących poglądy?

Czy był świadkiem faszystowskich marszów, antysemickich pogromów lub rugowania czarnych?

Ze szkoły, uczelni, tramwaju, teatru, sklepu… Świadkiem, ofiarą zamachu…?

Może choć dostał pogróżki?

Dziś do straszenia Polaków Putinem, Polexitem, czy utratą „unijnych dotacji” doszedł kolejny motyw. Mamy się bać samych siebie, by dojść do wniosku, że od „polskiego piekła” wyzwolić nas mogą jedynie obcy. I trzeba nam o to prosić, za wszelką cenę.

Kraków, 16 stycznia 2019r. Jan Szczepankiewicz

z Biuletynu Europy Wolnych Ojczyzn 1/2019

Za: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/02/przemoc-mord-i-nienawisc-czyli-straszenia-polakow-ciag-dalszy/

1.02.2019


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

W Warszawie ruszy kampania mobilna informująca o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej

ae

Strona główna &gt Polska &gt W Warszawie ruszy kampania mobilna informująca o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej W Warszawie ruszy kampania mobilna informująca o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej Jan Polska

W poniedziałek rano w Warszawie rusza kampania mobilna Fundacji „Wołyń Pamiętamy”, informująca o ukraińskim ludobójstwie na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Potrwa ona tydzień. W tym czasie ulicami stolicy będzie jeździł samochód ze specjalnym bilbordem.

Wcześniej analogiczne wielkoformatowe plakaty, upamiętniające ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, wieszane były w różnych miejscach w Polsce. We wrześniu 2018 roku informowaliśmy o wielkim billboardzie umieszczonym przy autostradzie A4. Środki zebrano w ramach internetowej zrzutki. Inicjatorka akcji Katarzyna Sokołowska mówiła wówczas, że jest to pierwsza, ale na pewno nie ostatnia akcja tego rodzaju. Niedługo później uruchomiono akcję zbierania środków na kolejne billboardy. Niedługo potem kolejny został zainstalowany miejscowości Dźwierzuty pod Olsztynem, a z zebranej w ramach zbiórki kwoty sfinansowano kolejne akcje, m.in. w Opolu i we Wrocławiu.

Kampanię w Warszawie realizuje Fundacja „Wołyń Pamiętamy”. Samochód z dwustronnym, podświetlanym billboardem informujący o ukraińskim ludobójstwie na obywatelach II RP w latach 1939 do 1947 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez tydzień będzie jeździł naprzemiennie po dwóch trasach w Warszawie. W ciągu każdego dnia planowane jest pokonanie 100 km. Samochód będzie jeździł m.in. przez Stare Miasto i Śródmieście, plac Piłsudskiego, ul. Marszałkowską, Aleje Jerozolimskie i Al. Ujazdowskie, obok Sejmu, Kancelarii Prezydenta RP.

Organizatorka akcji, pani Katarzyna Sokołowska dziękuje wszystkim ofiarodawcom, dzięki którym ta akcja, a zarazem niezwykła lekcja historii, może zostać zrealizowana. Zapowiada, że to dopiero początek tego, co zamierza robić Fundacja „Wołyń Pamiętamy”.

Jak wyjaśnia, obecna akcja skierowana jest przede wszystkim do społeczeństwa polskiego. – Ono nadal nie zna naszej bolesnej historii, a niestety rządzący Polską nie zrobili nic w tym kierunku aby polska młodzież dowiedziała się, że oprócz Niemców, Sowietów, Litwinów byli jeszcze Ukraińcy – przypomina Sokołowska. Dodaje, że byli to „ukraińscy sąsiedzi, którzy dla przysłowiowej krowy i pierzyny zamordowali ponad 250 tysięcy swoich polskich sąsiadów”.

Ponadto, akcja jest skierowana do licznie przybywających do Polski Ukraińców. – Oni mają w głowie kłamstwa wpajane im w szkołach i nie wiedzą czym tak naprawdę wsławili się ich dziadkowie czy pradziadkowie. Oni muszą poznać tą historię, aby nie dochodziło w naszym Kraju do konfliktów w tym temacie. Tylko na fundamentach prawdy można budować jakiekolwiek relacje w społeczeństwie – zaznacza organizatorka i inicjatorka przedsięwzięcia.

Akcja jest też skierowana do rządzących Polską jak i Ukrainą, „żeby wiedzieli, że z chwilą odejścia ostatniego świadka ukraińskiego ludobójstwa ta historia nie zostanie zamieciona pod dywan lub zręcznie zmanipulowana przez stronę ukraińską”. Sokołowska zaznacza, że „jest wielu Polaków, którzy nie pozwolą na zapomnienie o naszych bestialsko zamordowanych braciach”.

Przypomnijmy, że latem 2017 roku działacze Społecznego Komitetu Usuwania Banderowskich Upamiętnień w Polsce przeprowadzili podobną akcję na Podkarpaciu. Wówczas w ramach akcji „Stop Gloryfikacji UPA w Polsce” po miastach Podkarpacia jeździł mobilny baner z informacją o ludobójstwie na Polakach dokonanym na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez OUN-UPA.

Ryszard Terlecki (PiS) mówi o „bratobójczej wojnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej”7 lipca 2016W „polityka”

Historyk IPN potwierdza: noże święcili11 października 2016W „Polska”

„Jak trzeba i jest chęć, to się da”. Poseł Bakun (Kukiz’15) komentuje prace nad uchwałą wołyńską20 lipca 2016W „polityka”

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/w-warszawie-ruszy-kampania-mobilna-informujaca-o-ludobojstwie-na-wolyniu-i-w-malopolsce-wschodniej/

Data publikacji: 2.02.2019


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Z redakcyjnej poczty: Odsuńmy Układ POPiS. Petycja

a-31

Strona główna &gt Polska &gt Z redakcyjnej poczty: Odsuńmy Układ POPiS. Petycja Z redakcyjnej poczty: Odsuńmy Układ POPiS. Petycja Jerzy Ulicki-Rek Polska

Dzień dobry! Bardzo proszę o udostępnienie poniższej przygotowanej przeze mnie petycji:

https://www.citizengo.org/pl/168394-drodzy-polacy-z-nieukrywanym-niepokojem-obserwujemy-w-ostatnich-dniach-i-miesiacach-zbywanie

Zawiera ona apel o wyjście z patowej sytuacji utknięcia Polaków między narracjami środowisk władzy.

Pozdrawiam

Mateusz Jaroszewicz


Read the full article – wolna-polska.pl

Polska

Świętokrzyski góral

a-25-1200x630

Strona główna &gt Polska &gt Świętokrzyski góral Świętokrzyski góral Jola Polska

Po całotygodniowej wrzawie politycznego tygla sensacji, plotek, licytacji kto komu bardziej dokuczy, udręczony tym całym jazgotem odbiorca mediów przynajmniej w weekend szuka wytchnienia. Gdy wokół dominuje brzydota i tandeta na przemian z eksperckością i profesjonalizmem, warto przenieść się w inny świat. Jest nim piękno i harmonia działające jak najlepsze kojące nerwy lekarstwo.

Tym lekiem jest muzyka. Pod warunkiem, że nie jest to spopularyzowany rodzaj krzykliwych wydarzeń muzycznych z udziałem wyzywających w swoim zachowaniu i wyglądzie wykonawców.

Są wśród nas wirtuozi – geniusze. Zważywszy, że geniusz powstaje powoli, spokojnie latami łącząc 1 procent inspiracji z 99 procentami ciężkiej pracy, można by oczekiwać rewelacyjnej wirtuozerii od ludzi najwcześniej gdy osiągną wiek średni. Zaprzeczeniem tych oczekiwań, czyniących kontakt z nim jeszcze bardziej niesamowitym jest pewien nastolatek. Z nieprawdopodobną swobodą gra on zarówno 5 symfonię Beethovena, co temat z filmu Mission Impossible, utwory Paganiniego, czy własne kompozycje. Ów młodziutki gitarzysta znany i owacyjnie przyjmowany na koncertach we Włoszech, Brazylii, Austrii pozostaje niezauważony w polskich mediach. Porywa publiczność wirtuozerią, której walorem jest niedościgniony styl gry, sprawiający wrażenie nieziemskiego. Wykonawca w każdym utworze sam jest muzyką w każdym calu. Jego nie wystarczy słuchać, koniecznie trzeba go widzieć. Dźwięki jakie wydobywa z gitary stanowią fantastyczną podróż przez nastroje od subtelnie sielankowych, muzycznych wyobrażeń bajkowych do zaskakujących dynamiką wykonawstwa i brzmienia przebojowo szalejących dźwięków oddających grozę burzy. Ma się wrażenie, że nie ma w gitarze jako instrumencie miejsca, z którego genialny wykonawca nie wydobyłby rewelacyjnego brzmienia podkreślającego rytm, tempo, grozę, przywracając po chwili równowagę i spokój tkliwego brzmienia. Cały ten kunszt doskonale ilustruje utwór własny Marcina BABA YAGA zrealizowany w rodzinnych stronach nadal pięknej i ogromnej Puszczy Świętokrzyskiej. Słychać w nim wątki znanej z dzieciństwa bajki „Była sobie baba jaga, miała chatkę z masła, a w tej chatce same dziwy….psssst, iskierka zgasła”.

Wykonawca wtapia się grą w potęgę natury swoim talentem wyobraźni, niewiarygodną sprawnością wydobywania zaskakujących efektów z gitarowego pudła. Na obejrzeniu i wysłuchaniu choćby jednego utworu nie można poprzestać. Tak gra Marcin Patrzałek – świętokrzyski góral z galaktycznym talentem.

Jola


Read the full article – wolna-polska.pl